IV KR 5/83

WyrokIzba Karna1983-02-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na groźbie użycia noża w celu uwolnienia schwytanego współsprawcy, popełniony bezpośrednio po dokonaniu oszustwa, może być uznany za czyn współukarany z tym pierwszym przestępstwem, czy też stanowi odrębne przestępstwo w zbiegu realnym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czyn polegający na groźbie użycia noża w celu uwolnienia schwytanego współsprawcy, popełniony bezpośrednio po dokonaniu oszustwa, nie może być uznany za czyn współukarany z pierwszym przestępstwem. Drugi czyn nie był konieczną ani logiczną konsekwencją pierwszego, godził w inne dobra prawne (wolność człowieka, wymiar sprawiedliwości) i nie stanowił typowej konsekwencji popełnienia pierwszego czynu. W związku z tym, oskarżony dopuścił się dwóch odrębnych przestępstw pozostających w zbiegu realnym, a Sąd Najwyższy mógł skazać go za oba te czyny w postępowaniu rewizyjnym.
Stan faktyczny
Oskarżony Wojciech M. został skazany przez Sąd Wojewódzki za oszustwo polegające na sprzedaży falsyfikatów guldenów holenderskich oraz za zmuszenie pokrzywdzonego groźbą użycia noża do uwolnienia schwytanego współsprawcy. Sąd Wojewódzki zakwalifikował oba te zachowania jako jedno przestępstwo. Prokurator wniósł rewizję, zarzucając obrazę prawa materialnego i błędne uznanie, że czyny te stanowią jedno przestępstwo, zamiast dwóch odrębnych w zbiegu realnym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, uznając oskarżonego za winnego popełnienia dwóch odrębnych przestępstw i orzekając kary łączone.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Pustelnik, S. Sokół. Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Kubicki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 22 lutego 1983 r. sprawy Wojciecha M., oskarżonego z art. 227 § 2 i in. k.k. w zw. z art. 10 § 2 i 3 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w L. z dnia 22 października 1982 r.:1) zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zamiast przypisania oskarżonemu jednego czynu przestępnego uznał go za winnego popełnienia dwóch odrębnych przestępstw, a mianowicie:a) tego, że w dniu 28 stycznia 1981 r. w S. po uprzednim odbyciu kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności za popełnienie przestępstwa określonego w art. 208 k.k., działając wspólnie z Włodzimierzem B. i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził Wiesławę D., Leszka D. i Lecha C. do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem przez wprowadzenie ich w błąd przez to, że sprzedał im falsyfikaty 2.900 guldenów holenderskich za 156.000 zł, puszczając je w obieg, to jest czynu przewidzianego w art. 227 § 2 k.k. w zw. z art. 205 § 1 i art. 10 § 2 k.k.;b) tego, że w tym samym czasie i miejscu - jak opisano pod lit. a - po zorientowaniu się przez pokrzywdzonych, że padli ofiarą oszustwa, i zażądaniu przez nich zwrotu pieniędzy oraz po schwytaniu Włodzimierza B. groźbą użycia noża udaremnił zatrzymanie go i zmusił Lecha C. do uwolnienia Włodzimierza B., to jest czynu przewidzianego w art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 167 § 1 i art. 10 § 2 k.k., i za to skazał go:- za czyn opisany pod lit. a - na podstawie art. 227 § 2 k.k. w zw. z art. 10 § 3 i art. 10 § 1 oraz art. 36 § 3 k.k. - na karę 3 lat pozbawienia wolności i 30.000 zł grzywny, a ponadto na podstawie art. 62 § 1 k.k. orzekł nadzór ochronny na okres 3 lat;- za czyn opisany pod lit. b - na podstawie art. 252 § 1 k.k. w zw. z art. 10 § 3 k.k. - na karę 2 lat pozbawienia wolności;- na podstawie art. 66 i 67 § 1 k.k. wymierzył oskarżonemu jako karę łączną pozbawienia wolności karę 4 lat (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w L. wyrokiem z dnia 22 października 1982 r. uznał Wojciecha M. za winnego tego, że po odbyciu dnia 9 stycznia 1981 r. kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo określone w art. 208 k.k., orzeczonej wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w L. z dnia 20 czerwca 1980 r. - w dniu 28 stycznia 1981 r. w S., działając wspólnie z Włodzimierzem B., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził Wiesławę D., Leszka D. i Lecha C. do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd przez to, że sprzedał im za 156.000 zł falsyfikaty 2.900 guldenów holenderskich, i w ten sposób puścił w obieg podrobione pieniądze, a po zorientowaniu się pokrzywdzonych w oszustwie i zażądaniu przez nich zwrotu pieniędzy i schwytaniu Włodzimierza B. zmusili Lecha C. groźbą użycia noża do uwolnienia Włodzimierza B., tj. czynu wyczerpującego znamiona określone w art. 205 § 1, art. 227 § 2 i art. 167 § 1 k.k. w zw. z art. 10 § 1 k.k., i na podstawie art. 227 § 2 i art. 36 § 3 k.k. w zw. z art. 10 § 3 k.k. skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności i 30.000 zł grzywny (...), a na podstawie art. 60 § 1 k.k. orzekł w stosunku do Wojciecha M. nadzór ochronny na okres 3 lat (...).Po wydaniu tego wyroku, przed wniesieniem rewizji, Sąd Wojewódzki wydał w dniu 2 grudnia 1982 r. postanowienie, mocą którego sprostował - jako oczywiste omyłki - zawarte w wyroku rozstrzygnięcia dotyczące kwalifikacji prawnej w ten sposób, że jako podstawę prawną skazania przyjął ponadto art. 60 § 1 k.k., a jako podstawę orzeczenia nadzoru ochronnego - art. 62 § 1 k.k., a nie 60 § 1 k.k.Od wyroku Sądu Wojewódzkiego wniósł rewizję prokurator, zarzucając m.in. obrazę przepisów prawa karnego materialnego, a mianowicie:1) art. 10 § 2 k.k. - polegającą na błędnym uznaniu, że czyn popełniony przez oskarżonego wyczerpuje znamiona pozostających w kumulatywnym zbiegu przestępstw określonych w art. 227 § 2, art. 205 § 1 i art. 167 § 1 k.k. w sytuacji, gdy ustalenia faktyczne poczynione w toku przewodu sądowego wskazują w sposób jednoznaczny, że zachowaniem swoim - stanowiącym dwie odrębne i niezależne od siebie czynności wykonawcze - oskarżony wypełnił zespół znamion przestępstwa przewidzianego w art. 227 § 2 i art. 205 § 1 k.k. w zw. z art. 10 § 2 k.k. oraz oddzielnie występku przewidzianego w art. 167 § 1 k.k., pozostającego z tym pierwszym czynem w zbiegu realnym;2) art. 60 § 1 k.k. - polegającą na pominięciu tego przepisu w kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, mimo przyjęcia w opisie tego czynu, że Wojciech M. dopuścił się go w warunkach powrotu do przestępstwa określonych w art. 60 § 1 k.k., oraz orzeczeniu wobec oskarżonego nadzoru ochronnego na podstawie tego przepisu, zamiast na podstawie art. 62 § 1 k.k. (...).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest zasadna.W świetle nie kwestionowanych ustaleń faktycznych dokonanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku bezsporne jest, że oskarżony dopuścił się dwu czynów, a mianowicie:1) puszczenia w obieg falsyfikatów guldenów holenderskich, połączonego zresztą z równoczesnym oszustwem na szkodę pokrzywdzonych Wiesławy i Leszka D. oraz Lecha C., co zostało dokonane wespół z Włodzimierzem B.2) sterroryzowania pokrzywdzonego Lecha C. groźbą użycia noża i zmuszenia go do uwolnienia schwytanego przez niego współsprawcy pierwszego czynu Włodzimierza B., co dokonane zostało przez niego samodzielnie.Wprawdzie takie zachowanie się sprawcy, które z punktu widzenia zewnętrznego obserwatora da się oddzielić jako odrębne czyny przestępne, nie świadczy jeszcze samo przez się o popełnieniu przez niego dwu odrębnych przestępstw, ale potraktowanie dwu lub więcej czynów przestępnych jako jednego przestępstwa może nastąpić zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzi tzw. czyn współukarany (następny lub uprzedni), przestępstwo złożone (jak np. rozbój lub kradzież rozbójnicza) czy przestępstwo ciągłe.W konkretnej sprawie żadna z tych sytuacji nie występuje. W szczególności nie występuje tu konstrukcja czynu współukaranego, którą najprawdopodobniej miał na względzie Sąd Wojewódzki. Zachowanie się oskarżonego, polegające na groźbie użycia noża w celu wymuszenia uwolnienia schwytanego współsprawcy po dokonanym uprzednio pierwszym czynie, nie może być uznane za czyn współukarany z tym pierwszym czynem. Sam fakt, że czyn ten został popełniony bezpośrednio po dokonanej transakcji i zorientowaniu się przez pokrzywdzonych, że padli ofiarą oszustwa, nie może być wystarczający do przyjęcia tej konstrukcji. Przyjęcie wypracowanej w doktrynie i orzecznictwie sądowym konstrukcji czynu współukaranego byłoby możliwe jedynie wówczas, gdyby drugi czyn był konieczną i logiczną, a przy tym typową konsekwencją popełnienia pierwszego z nich, jak to jest np. przy ukrywaniu lub zbyciu przedmiotów przez sprawcę kradzieży, który nie odpowiada już za osobno popełnione paserstwo. W sprawie niniejszej drugi z czynów oskarżonego nie był ani koniecznym, ani logicznym następstwem popełnienia pierwszego z czynów, dokonany był już po pewnym czasie od popełnienia pierwszego, skierowany był wobec jednego tylko z pokrzywdzonych, a co najważniejsze godził w inne dobra prawne niż pierwszy z tych czynów. Dobrami tymi była wolność człowieka w sensie możliwości swobodnego wyboru decyzji, a także prawidłowo i szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości, skoro działaniem swym oskarżony zmierzał także do utrudnienia spodziewanego postępowania karnego przez uwolnienie schwytanego współsprawcy przestępstwa. Okoliczność, że działał on tu z obawy przed odpowiedzialnością karną, grożącą również jemu samemu, nie ma znaczenia dla bytu przestępstwa określonego w art. 252 § 1 k.k., co wynika wyraźnie z treści § 3 tego przepisu.Z rozważań tych wynika więc, że oskarżony dopuścił się dwóch odrębnych przestępstw, pozostających ze sobą w tzw. zbiegu realnym, a nie jednego tylko przestępstwa w zbiegu kumulatywnym. Przyjęcie tego poglądu otwiera drogę do rozważenia, czy Sąd Najwyższy może skazać oskarżonego w postępowaniu rewizyjnym za drugi czyn, mimo że nie był on za ten czyn, jako za czyn odrębny, skazany w pierwszej instancji.Rozważając to zagadnienie, Sąd Najwyższy uznał, że nie ma przeszkód ani faktycznych, ani prawnych do postępowania w ten sposób.Wynikający z art. 383 § 2 k.p.k. zakaz skazania oskarżonego przez Sąd Najwyższy dotyczy wyłącznie oskarżonego, którego w pierwszej instancji uniewinniono lub co do którego w tejże instancji umorzono postępowanie.W sprawie niniejszej oskarżony nie został ani uniewinniony, ani też nie umorzono postępowania o czyn polegający na groźbie użycia noża wobec pokrzywdzonego Lecha C., lecz został za ten czyn skazany, o czym świadczy zarówno opis czynu mu przypisanego, jak i kumulatywna kwalifikacja prawna m.in. z art. 167 § 1 k.k. Mimo więc tego, że za ten czyn nie wymierzono mu osobnej kary, a to wobec potraktowania tego czynu jako jednego z członów czynu współukaranego, nie ma przeszkód do skazania go za ten czyn przez Sąd Najwyższy. Dlatego też Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok i skazał oskarżonego - zgodnie z postulatem rewizji prokuratora - za dwa odrębne przestępstwa o zmienionym opisie czynów. Pierwszy z nich wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 227 § 2 k.k. w kumulatywnym zbiegu z art. 205 § 1 k.k., a drugi - znamiona przestępstwa określonego w art. 252 § 1 k.k. w zbiegu kumulatywnym z art. 167 § 1 k.k., co uzasadnia - w myśl art. 10 § 3 k.k. - wymierzenie kar na podstawie przepisów przewidujących kary surowsze, a więc odpowiednio za czyn pierwszy - na podstawie art. 227 § 2, a za czyn drugi - na podstawie art. 252 § 1 k.k. (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 227 § 2art. 10 § 2art. 208 KKart. 227 § 2 KKart. 205 § 1art. 10 § 2 KKart. 252 § 1 KKart. 167 § 1art. 10 § 3art. 10 § 1art. 36 § 3 KKart. 62 § 1 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.