IV PR 26/82

WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1982-03-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie pracodawcy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika ulega przedawnieniu z upływem roku od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o szkodzie, jeśli szkoda nie została wyrządzona z winy umyślnej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie pracodawcy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika ulega przedawnieniu z upływem roku od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o szkodzie, nie później jednak niż z upływem lat 3 od jej wyrządzenia, zgodnie z art. 291 § 2 k.p. Przepis ten nie ma zastosowania w przypadku szkód wyrządzonych z winy umyślnej. W niniejszej sprawie Sąd Najwyższy stwierdził, że ustalenia faktyczne nie potwierdziły umyślnej działalności pozwanego, co skutkowało przedawnieniem roszczenia.
Stan faktyczny
Powódka Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska dochodziła od pozwanego Lecha G., byłego kierownika oddziału, odszkodowania za szkodę w kwocie 108.667 zł. Szkoda miała wynikać z nienależytego wykonywania obowiązków przez pozwanego, polegającego na dopuszczeniu do produkcji sera o zaniżonej zawartości tłuszczu. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając brak podstaw do przypisania pozwanemu odpowiedzialności za szkodę, a także wskazując na możliwość wystąpienia innych przyczyn obniżenia zawartości tłuszczu w serach. Powódka wniosła rewizję do Sądu Najwyższego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję strony powodowej, uznając orzeczenie Sądu Wojewódzkiego za prawidłowe w konsekwencji.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN S. Rejman.Sędziowie SN: W. Dębicka (spraw.), M. Rafacz-Krzyżanowska.Protokolant: B. Bielska.SentencjaSąd Najwyższy Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu u dniu 3 marca 1982 r. sprawy z powództwa Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w K. przeciwko Lechowi G. o odszkodowanie, na skutek rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w G. z dnia 30 października 1981 r., sygn. akt I C 686/81,oddala rewizję.Uzasadnienie faktycznePowódka - Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska, w pozwie z dnia 6.II.1975 r. wniosła o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kwoty 14.259 zł z 8% na podstawie art. 114-119 kp, stanowiącej jego 3-miesięczne wynagrodzenie za pracę. W uzasadnieniu żądania powódka podała, że poniosła szkodę w kwocie 108.667 zł z tytułu nienależytego wykonywania przez pozwanego obowiązków na stanowisku kierownika Oddziału Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej przez dopuszczenie do wyprodukowania sera tylżyckiego i jeziorańskiego o zaniżonej zawartości tłuszczu, co doprowadziło do konieczności przeklasyfikowania tych serów i obniżenia ich ceny. W dniu 14 X 1981 r. powódka rozszerzyła powództwo do kwoty 108.667 zł, wskazując, że podstawą prawną dochodzonego roszczenia jest art. 122 kp.Wyrokiem z dnia 30 X 1981 r. Sąd Wojewódzki w G. oddalił powództwo, ustalając, co następuje:Pozwany Lech G. od 1962 r do końca 1972 r był kierownikiem Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w S. Sporządzone w wyniku przeprowadzonej kontroli zestawienie sprzedaży sera tylżyckiego wykazało, że Oddział Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w S. sprzedał 10.476 kg tego sera w czasie od dnia 9 VI do 6 VII 1973 r., a w okresie od 10 do 16 VII 1973 r. 2.283 kg sera bałtyckiego. Według powódki, na sprzedaży sera tylżyckiego przeklasyfikowanego, poniosła ona stratę w wysokości 94.284 zł (k. 43), a w wyniku sprzedania sera jeziorańskiego - przeklasyfikowanego na ser bałtycki w ilości 2.283 kg - straty wyniosły 14.383 zł.Z opinii biegłego wynika, stwierdził Sąd, że przeklasyfikowanie sera jeziorańskiego na inny gatunek było niesłuszne, a przeklasyfikowanie tylżyckiego nieekonomiczne. Z uwagi na niską zawartość tłuszczu, czynnością prawidłową było przetopienie serów, ponieważ w takiej sytuacji strata powódki wyniosłaby tylko 32.716 zł 60 gr.Zdaniem Sądu, brak jest jednak uzasadnionych podstaw do przypisania pozwanemu jakiejkolwiek odpowiedzialności za dochodzoną szkodę. Zeznania świadków Bogumiły B. i Teresy K. jakoby pozwany od miesiąca maja 1973 r. zmuszał je do normalizowania mleka, służącego do wyrobu serów, na 1,8% przy zapisie 2,1% - nie zasługują na wiarę. Przy produkcji sera były zatrudnione G.P. i N.K., które nigdy nie słyszały poleceń pozwanego nakazujących zaniżanie tłuszczu przy produkcji serów. Ponadto z pisma B. i K. z dnia 12 VII 1973 r. wynika, że w m-cu czerwcu między nimi a pozwanym zaistniało nieporozumienie, gdyż pozwany zarzucał im wadliwe wykonywanie prób mleka.Zeznania świadka R.R., który przez 26 lat był wiceprezesem Wojewódzkiego Związku Spółdzielni. Mleczarskich w G., uprawniają natomiast do przyjęcia, co stwierdził Sąd Wojewódzki, że zawartość tłuszczu w mleku zależna jest od jakości pokarm podawanego krowom, fizjologii krów, zafałszowanie dostarczanego mleka, zbyt szybkiej obsługi produkcji sera, co powoduje wytrącenie tłuszczu do serwatki. Trudności w produkcji sera występują zwłaszcza w miesiącu maju, czerwcu i lipcu, ponieważ w tym czasie zawarty w mleku tłuszcz jest lotny, w związku z czym ulatnia się w toku produkcji. Zdaniem Sądu, zeznanie prezesa zarządu powódki inż. S. nie stanowią podstawy do odmiennych ustaleń z uwagi na wzajemny ich do siebie negatywny stosunek.Z przedstawionych ustaleń wynika, stwierdził Sąd Wojewódzki, że zmniejszona ilość tłuszczu w produkowanych w Zakładach Mleczarskich w S. serach tylżyckim w czasie od 9 VI do 16 VII 1973 r. oraz jeziorańskim produkowanym w czasie od 10 VII do 16 VII 1973 r., była wynikiem okoliczności, za które pozwany nie może odpowiadać.W rewizji, opartej na zarzutach naruszenia prawa, zwłaszcza art. 122 kp, powódka - Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kwoty 108.667 zł z odsetkami i kosztami procesu lub uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi wojewódzkiemu w G. do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest nieuzasadniona.Według złożonego przez powódkę oświadczenia w piśmie procesowym z dnia 19 X 1981 r. (k. 86 akt sąd.) o dochodzonej szkodzie obejmującej okres od 9 VI do 16 VII 1973 r. dowiedziała się ona w m-cu wrześniu 1973 r. Powództwo w zakresie kwoty 14.259 zł zgłoszone zostało dnia 6 II 1975 r., a rozszerzone do kwoty 108.667 zł dnia 20 X 1981 r.Stosownie do treści art. 291 § 2 k.p., roszczenia zakładu pracy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ulegają przedawnieniu z upływem 1 roku od dnia, w którym zakład pracy powziął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody, niej później jednak niż z upływem lat 3 od jej wyrządzenia. Przepis powyższy nie ma zastosowania w wypadkach szkód wyrządzonych zakładowi pracy z winy umyślnej. Wbrew poglądowi rewizji, ustalenia Sądu Wojewódzkiego, oparte na przeprowadzonych i rozważonych dowodach, nie potwierdzają umyślnej działalności pozwanego w zakresie skutków wyrządzenia szkody, która to okoliczność, zgodnie z pkt VIII wytycznych Sądu Najwyższego z dnia 29 XII 1975 r. (V.PZP 13/75), mogłaby uzasadniać winę umyślną.Pogląd skarżącego, że stwierdzone zaniżenie zawartości tłuszczu w serach było wynikiem umyślnej działalności pozwanego, wyprowadzony został wyłącznie z odmiennej oceny przeprowadzonych przez Sąd w sprawie dowodów. Rewizja nie może odnieść skutku przede wszystkim dlatego, że kwestionując ustalenia Sądu, nie wskazuje konkretnych uchybień lub nieprawidłowości w zakresie dokonanej oceny dowodów przez Sąd Wojewódzki, który stanowisko zajęte w kwestii miarodajnej dla oceny winy pozwanego prawidłowo uzasadnił.Wskazał bowiem, że nie dał wiary świadkom B. i K., jakoby zmuszane były do wykazywania wyższej zawartości tłuszczu w mleku od faktycznej, ponieważ pomiędzy pozwanym a wymienionymi świadkami były nieporozumienia, co potwierdza także treść pisma tych świadków z dnia 12 VII 1973 r. - skierowanego do powódki. O niższej zawartości tłuszczu, według niepodważonych rewizją ustaleń, mogły zdecydować takie okoliczności, jak pokarm krów względnie proces produkcji serów. Brak zatem jest podstaw do uznania, że Sąd Wojewódzki nie przeprowadził lub nie rozważył wszechstronnie dowodów. Nie można także zgodzić się z rewizją zmierzającą do wykazania, że dokonana przez ten Sąd ocena dowodów wykracza poza unormowanie zawarte w art. 233 § 1 kpc. Oznacza to, że rewizja bezpodstawnie kwestionuje pogląd Sądu Wojewódzkiego, który nie dopatrzył się w postępowaniu pozwanego umyślności działania zmierzającego do wyrządzenia powódce szkody. Ta zatem okoliczność zdecydowała o uznaniu, że dochodzone roszczenia, jako zgłoszone po upływie zaocznego terminu od daty powzięcia wiadomości przez powódkę o wyrządzeniu szkody, uległo przedawnieniu z mocy art. 291 § 2 kp, a zatem podlegało oddaleniu.Wprawdzie Sąd Wojewódzki oddalił powództwo z innych przyczyn, jednak orzeczenie to w konsekwencji jest prawidłowe, ponieważ odpowiada prawu.Z tych względów i na podstawie art. 387 kpc Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 114art. 122 kp.art. 122 kpart. 291 § 2 KPart. 233 § 1 kpc.art. 387 kpc§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.