I PRN 110/80

WyrokIzba Cywilna1980-06-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy praca wykonywana w systemie 12-godzinnego dnia pracy, przy częściowym pozostawaniu w pogotowiu do pracy, wyrównywana skróceniem czasu pracy w innych dniach lub tygodniach w miesięcznym okresie rozliczeniowym, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych w rozumieniu Kodeksu pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że praca w systemie 12-godzinnego dnia pracy, przy częściowym pozostawaniu w pogotowiu do pracy i wyrównywaniu tego czasu skróceniem w innych dniach lub tygodniach w miesięcznym okresie rozliczeniowym, nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych, o ile w miesięcznym okresie rozliczeniowym przeciętny dobowy czas pracy nie przekracza 8 godzin i przeciętny tygodniowy czas pracy nie przekracza 46 godzin. W przypadku, gdy wydłużony czas pracy nie zostanie w pełni wyrównany, część pracy przekraczająca normę stanowi pracę w godzinach nadliczbowych i podlega dodatkowemu wynagrodzeniu.
Stan faktyczny
Wnioskodawca domagał się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, twierdząc, że pracował stale po 12 godzin na dobę. Pracodawca argumentował, że wnioskodawca był zatrudniony w systemie czasu pracy w ruchu ciągłym (art. 132 k.p.), gdzie praca ponad 8 godzin na dobę nie jest pracą w godzinach nadliczbowych, jeśli tygodniowy czas pracy nie przekracza 46 godzin. Sąd Pracy oddalił powództwo, uznając, że system pracy w ruchu ciągłym został wprowadzony regulaminem pracy. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na naruszenie art. 132 § 2 k.p. przez stałe zatrudnianie po 12 godzin na dobę i nakazał rozważenie zastosowania art. 142 k.p.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN M. Rafacz-Krzyżanowska (sprawozdawca). Sędziowie SN: Z. Świeboda, A. Szczurzewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z wniosku Wacława P. przeciwko Przedsiębiorstwu Spedycji Międzynarodowej C. Hartwig w K. o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe na skutek rewizji nadzwyczajnej (...) od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 28 lutego 1980 r.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach do ponownego rozpatrzenia.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawca domagał się zmiany systemu czasu pracy oraz zasądzenia wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w kwocie 40.085 złotych za okres od dnia 1.I.1976 r. do dnia 31.XII.1978 r. Wnioskodawca twierdził, że w pozwanym Przedsiębiorstwie był zatrudniony zgodnie z harmonogramem ustalonym na podstawie obowiązującego regulaminu pracy i w spornym czasie pracował zawsze 12 godzin na dobę, a następnie miał 24 godziny wolne od pracy. Zdaniem wnioskodawcy powinien otrzymać dodatkowe wynagrodzenie ponad przepracowany ustawowy czas pracy, tj. ponad 8 godzin na dobę.Pozwany zakład pracy podniósł zarzut, że wnioskodawca był zatrudniony w systemie czasu pracy w ruchu ciągłym (art. 132 k.p.) i że w tym systemie praca ponad 8 godzin na dobę nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych, skoro tygodniowy czas pracy nie przekraczał 46 godzin.Zakładowa Komisja Rozjemcza oddaliła wniosek. Komisja stanęła na stanowisku, że zgodnie z art. 250 pkt 5 i 6 k.p. nie jest właściwa do rozpoznania żądania dotyczącego zmiany systemu czasu pracy. Zdaniem Komisji brak jest też podstaw do uwzględnienia żądania o zasądzenie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, skoro wnioskodawca był zatrudniony w systemie czasu pracy w ruchu ciągłym (art. 132 k.p.). W tym systemie praca ponad 8 godzin na dobę nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych, ponieważ limit 46 godzin pracy na tydzień nie został przekroczony, a w takich warunkach art. 132 § 2 k.p. pracy ponad 8 godzin na dobę nie traktuje jako pracy w godzinach nadliczbowych.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołanie wnioskodawcy. Zdaniem Sądu wnioskodawcy nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, gdyż system czasu pracy w ruchu ciągłym został wprowadzony regulaminem pracy, ustalonym przez konferencję samorządu robotniczego.Wyrok ten w części oddalającej roszczenie wnioskodawcy o zasądzenie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe zaskarżyła rewizją nadzwyczajną (...), wnosząc o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy uwzględnił rewizję nadzwyczajną i uchylił wyrok Sądu w części dotyczącej wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, przekazując sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania. W motywach wyroku Sąd Najwyższy ustosunkował się do oceny Sądu, że wnioskodawca pracował w systemie pracy w ruchu ciągłym, wprowadzonym przez regulamin pracy, zgodnie z którym czas pracy może być przedłużony do 12 godzin na dobę, a pracę w godzinach nadliczbowych stanowi dopiero praca wykonywana ponad czas ustanowiony w regulaminie (§ 5 pkt 6 i 7 regulaminu) i że takie postanowienia regulaminu wiążą wnioskodawcę, który wobec tego nie może domagać się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. W tym zakresie Sąd Najwyższy nie uznał tej oceny za prawidłową, a to z następujących względów.Zgodnie z art. 132 § 2 k.p. czas pracy w ruchu ciągłym może być przedłużony do 48 godzin przeciętnie na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym, a w granicach tej normy (48 godzin) oraz pracy jednego dnia w niektórych tygodniach może być przedłużony do 12 godzin. Ustawowym więc warunkiem tego szczególnego reżimu czasu pracy (czas pracy w ruchu ciągłym) jest ograniczenie dopuszczalności przedłużenia czasu pracy do 12 godzin tylko do jednego dnia, i to nie w każdym dniu, lecz jedynie w niektórych tygodniach. Tymczasem wnioskodawca stale był zatrudniony przez 12 godzin na dobę, co nie odpowiada ustawowym warunkom organizacji czasu pracy w ruchu ciągłym, przewidzianym w § 2 art. 132 k.p. W tych warunkach Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że rozkład czasu pracy przewidziany w regulaminie naruszał ustawowe warunki wymagane przez kodeks do wprowadzenia szczególnego reżimu czasu pracy przewidzianego w art. 132 k.p., a zatem że taki regulamin nie ma mocy wiążącej jako sprzeczny z ustawą.Natomiast Sąd Najwyższy polecił rozważyć przy ponownym rozpoznaniu sprawy, czy w konkretnym wypadku nie zachodzi sytuacja przewidziana w art. 142 k.p. Zgodnie z tym przepisem przy pracach związanych z częściowym pozostawaniem w pogotowiu do pracy w poszczególnych dniach i tygodniach może być wprowadzony w drodze regulaminu pracy dłuższy czas pracy, niż to wynika z art. 129 k.p., pod warunkiem, że jest on wyrównany skróceniem czasu pracy w innych dniach lub tygodniach w okresie nie przekraczającym jednego miesiąca, przy czym - stosownie do tego przepisu - praca w godzinach takiego rozkładu czasu pracy nie jest pracą w godzinach nadliczbowych.Rozpoznając ponownie spór, Okręgowy Sąd Pracy po raz drugi oddalił odwołanie wnioskodawcy, ustalając następujący stan faktyczny oraz wyciągając z niego następujące wnioski:Specyfika usług wykonywanych przez wnioskodawcę polegała m.in. na pozostawaniu w częściowej gotowości do pracy, co uzasadnia ocenę rozkładu czasu pracy - zastosowanego przez zakład pracy na podstawie regulaminu - w świetle art. 142 k.p. Częściowe pozostawanie wnioskodawcy w gotowości do pracy powodowało ten skutek, że czas pracy był wydłużony do 12 godzin na dobę, a to wydłużenie było wyrównywane wolnymi dniami w tym samym tygodniu w miesięcznym okresie rozliczeniowym. W związku z tym i zgodnie z art. 142 k.p. praca w godzinach takiego rozkładu czasu pracy nie może być uznana za pracę w godzinach nadliczbowych.Wyrok ten zaskarżyła rewizją nadzwyczajną (...), wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Pracy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący zarzuca naruszenie art. 142 k.p. przede wszystkim dlatego, iż wyjątkowo dopuszczona w tym przepisie w poszczególnych dniach i tygodniach możliwość zastosowania 12-godzinnego dnia pracy została zastąpiona zasadą stałego przedłużenia czasu pracy do 12 godzin na dobę. Tym samym skarżący jest zdania, że upoważnienie kierownika oddziału zawarte w § 5 pkt 6 regulaminu do przedłużenia czasu pracy do 12 godzin na dobę narusza wymieniony art. 142 k.p. i wobec tego regulamin ten jako sprzeczny z ustawą nie ma mocy obowiązującej.Z zarzutem tym nie można się zgodzić. Wbrew bowiem temu zarzutowi przepis art. 142 k.p. nie wymaga, aby przewidziane w jego dyspozycji przedłużenie czasu pracy mogło nastąpić tylko wyjątkowo. Zawarte w powyższej dyspozycji określenie, że dłuższy czas pracy może być wprowadzony "w poszczególnych dniach i tygodniach", wskazuje, że taki system pracy może być stosowany stale w przedsiębiorstwie. W tym zakresie trzeba zwrócić uwagę na różnicę w sformułowaniu art. 142 k.p. i przepisu § 2 art. 132 k.p. Ten ostatni przepis - w odróżnieniu od art. 142 k.p. - dopuszcza przedłużenie czasu pracy tylko jednego dnia i tylko w niektórych tygodniach, traktując tym samym wspomniane przedłużenie czasu pracy jako sytuacje sporadyczne. Tymczasem art. 142 k.p. takiego ograniczenia nie zawiera, skoro dopuszczając stosowanie przedłużonego czasu pracy "w pozostałych dniach i tygodniach" zezwala tym samym na stosowanie tego systemu czasu pracy, jako regułę.W sprawie niniejszej został też spełniony przewidziany w art. 142 k.p. warunek uzależniający dopuszczalność wprowadzenia przedłużonego czasu pracy od tego, aby prace związane były z częściowym pozostawaniem pracownika w pogotowiu. Zgodnie z prawidłowymi ustaleniami Sądu taki rodzaj pracy wykonywał wnioskodawca. Prawidłowość powyższego ustalenia potwierdza harmonogram pracy złożony w toku postępowania przez stronę pozwaną. Z harmonogramu tego wynika, że w poszczególnych miesiącach lat 1976, 1977 i 1978 12-godzinny dzień pracy nie był cały wykorzystany przez wnioskodawcę na efektywną pracę, lecz że np. w dniu 1.I.1976 r. efektywny czas pracy wynosił 525 godz., natomiast reszta czasu pracy polegała na pozostawaniu w pogotowiu do pracy. Podobnie 1 stycznia 1977 r. efektywny czas pracy wynosił 7,5 godz., 2.X.1977 r. - 5,3 godziny, 5.I.1977 r. - 3,45 godziny. W sposób zbliżony sytuacja kształtowała się również w 1978 r.Prawidłowe zastosowanie art. 142 k.p. wymaga też, aby wydłużony czas pracy został wyrównany skróceniem czasu pracy w innych dniach lub tygodniach w okresie nie przekraczającym jednego miesiąca. Tylko więc w razie spełnienia tego warunku praca w godzinach takiego rozkładu czasu pracy nie ma charakteru pracy w godzinach nadliczbowych. Wynika stąd, że w zakresie, w jakim przedłużony czas pracy nie zostanie wyrównany skróceniem czasu pracy lub wolnymi dniami pracy w innych dniach lub tygodniach w okresie 1 miesiąca, praca w tej części ma charakter pracy wykonywanej w godzinach nadliczbowych i za taką pracę będzie przysługiwało pracownikowi dodatkowe wynagrodzenie.Rewizja nadzwyczajna poddaje w wątpliwość, czy wnioskodawca uzyskiwał skrócony czas w innych dniach lub tygodniach. W tym zakresie skarżący nie formułuje jednak skonkretyzowanego zarzutu. Tej tak istotnej kwestii nie wyjaśnił również w sposób dostateczny Sąd Pracy, który w tej materii nie dokonał jakichkolwiek ustaleń, ograniczając się jedynie do ogólnego stwierdzenia, że przedłużony czas pracy był wyrównany wolnymi dniami w tym samym tygodniu i w miesięcznym cyklu rozliczeniowym. Takie stwierdzenie - przy braku skonkretyzowanych w tym zakresie ustaleń - jest niewystarczające. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy zatem ustalić dokładnie w każdym poszczególnym miesiącu, czy przedłużony w tym miesiącu czas pracy został wyrównany skróceniem czasu pracy lub wolnymi dniami od pracy w tym samym miesiącu w ten sposób, że w miesięcznym okresie rozliczeniowym przeciętnie dobowy czas pracy nie przekraczał 8 godzin i 46 godzin tygodniowo.Ocena sądu, że takie wyrównanie miało zawsze miejsce, nie może być skontrolowana przez Sąd Najwyższy, skoro brak co do tego jakichkolwiek ustaleń. Trzeba przy tym zaznaczyć, że bliższa analiza danych zawartych w harmonogramie zdaje się wskazywać, że np. w sierpniu 1976 r. przeciętna dobowa norma pracy wnioskodawcy wynosiła 9,07 godzin, w lipcu 1977 r. - 8,10 godzin, w czerwcu 1978 r. - 9,37 godzin, w lipcu 1978 r. - 10,25 godzin, a więc że przekraczała 8-godzinną normę dzienną czasu pracy, co byłoby sprzeczne z art. 142 k.p.W celu wyjaśnienia powyższej okoliczności i dokonania w tym względzie wyczerpujących ustaleń Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 132 KPart. 250 pkt 5art. 132 § 2 KPart. 142 KPart. 129 KP§ 2§ 5 pkt 6

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.