Rw 415/77

WyrokIzba Wojskowa1977-12-29

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, skutkujące śmiercią człowieka, może być kwalifikowane jako przestępstwo umyślne, a w szczególności czy art. 323 § 1 i 2 k.k. dopuszcza kumulatywną kwalifikację prawną w przypadku, gdy skutek jest jeden?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, nawet jeśli prowadzi do śmierci, nie może być kwalifikowane jako przestępstwo umyślne. Umyślność występuje tylko wtedy, gdy sprawca świadomie działa wbrew zakazom lub nakazom. Błędna ocena sytuacji lub przekonanie o możliwości bezpiecznego manewru, wynikające z lekkomyślności lub niedbalstwa, nie stanowi umyślności. Ponadto, SN stwierdził, że art. 323 § 1 i 2 k.k. nie dopuszcza kumulatywnej kwalifikacji prawnej, jeśli sprawca swoim działaniem spowodował tylko jeden ze skutków określonych w tych przepisach, chyba że skutki te wystąpiłyby łącznie.
Stan faktyczny
Oskarżony Bogdan S. podczas cofania transporterem opancerzonym w jednostce wojskowej, nieumyślnie potrącił Stanisława M., co doprowadziło do jego śmierci. Oskarżony korzystał z pomocy innej osoby, jednak pomoc ta ustała w końcowej fazie manewru, a oskarżony nie zwrócił na to uwagi, kontynuując cofanie bez dostatecznej widoczności. Sąd pierwszej instancji zakwalifikował czyn jako umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego w N. poprzez poprawienie kwalifikacji prawnej czynu, warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności oraz uchylenie kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk H. Kmieciak. Sędziowie: płk J. Górski, kpt. S. Kosmal (sędzia S. Wojsk. deleg. - sprawozdawca). Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk Z. Stefaniak.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 28 grudnia 1977 r. na rozprawie sprawy Bogdana S., skazanego nieprawomocnie za przestępstwo określone w art. 323 § 1 i 2 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę dodatkową zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 2 lat, z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę od wyroku Wojskowego Sądu Okręgowego w N. z dnia 18 listopada 1977 r.w związku z rewizją obrońcy zaskarżony wyrok zmienił przez:a) poprawienie kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego z art. 323 § 1 i 2 k.k. na art. 323 § 2 k.k. oraz przyjęcie, że Bogdan S. w dniu 20 października 1977 r. około godz. 18.00 na terenie jednostki wojskowej, cofając transporter opancerzony w celu ustawienia go w szeregu innych transporterów tego typu, nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w § 29 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych i w § 97 przepisów o gospodarce pojazdami mechanicznymi w wojsku w ten sposób, iż w końcowej fazie wykonywania manewru, kidy Ireneusz P. zaprzestał udzielania mu pomocy, nie zwrócił na to uwagi i nie zapewnił sobie pomocy innej osoby, w następstwie czego, nie mając dostatecznej widoczności za cofanym pojazdem, nieumyślnie przycisnął nim do sąsiedniego transportera Stanisława M., i w ten sposób spowodował jego śmierć;b) warunkowe zawieszenie wykonania wymierzonej oskarżonemu na podstawie art. 323 § 2 k.k. kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności na okres 3 lat na podstawie art. 73 § 1 i 2 i art. 74 § 1 k.k.;c) uchylenie orzeczonej oskarżonemu na podstawie art. 43 § 1 k.k. kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.Uzasadnienie faktyczne(...) Obrońca, podnosząc w rewizji zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, będącego wynikiem nieprawidłowego rozumowania sądu pierwszej instancji, jakoby zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał na przyjęcie, że oskarżony naruszył umyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, co w konsekwencji doprowadziło do obrazy przepisów prawa materialnego, polegającej na skazaniu oskarżonego za przestępstwo określone w art. 323 § 1 i 2 k.k., wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od przypisanego mu czynu (...).Po wysłuchaniu obrońcy, który popierał swoją rewizję, oraz po wysłuchaniu przedstawiciela Naczelnej Prokuratury Wojskowej, który wnosił o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy,Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wywody rewizji zmierzające do uzasadnienia wniosku o uniewinnienie oskarżonego należało uznać za oczywiście niesłuszne.Cofanie pojazdem jest manewrem szczególnie niebezpiecznym. Nakłada to na kierującego szczególne obowiązki określone w § 29 rozporządzenia Ministra Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych.Zgodnie z tym przepisem oskarżony zobowiązany był upewnić się przed rozpoczęciem tego manewru, czy nikt nie znajduje się za transporterem, przy czym wobec trudności przekonania się o tym osobiście, ze względu na rodzaj pojazdu, powinien był zapewnić sobie podczas cofania pomoc innej osoby. Poza sporem jest - co słusznie podnosi skarżący - że oskarżony korzystał przy cofaniu z pomocy Ireneusza P., ale prawidłowo sąd pierwszej instancji przyjął, iż pomoc ta nie trwała do całkowitego zakończenia manewru, i w związku z tym nie może być uznana za skuteczną.To ustalenie sądu pierwszej instancji znajduje częściowe potwierdzenie w wyjaśnieniach samego oskarżonego, skoro stwierdził on przed sądem, że w ostatniej fazie cofania transporterem nie zwracał już uwagi na Ireneusza P., koncentrując się na tym, aby swoim pojazdem nie zaczepić o pojazdy sąsiadujące, a zatem kontynuował manewr w warunkach braku dostatecznego rozeznania, co znajduje się z tyłu za transporterem. Ten chwilowy brak należytej ostrożności ze strony oskarżonego doprowadził w konsekwencji do tego, że Stanisław M., który w tym czasie wszedł pomiędzy transportery, został zgnieciony, ponosząc śmierć.Oskarżony, cofając transporterem opancerzonym, nie mógł widzieć drogi za tym pojazdem, a także utracił kontakt wzrokowy z osobą, która miała mu pomóc w bezpiecznym wykonaniu tego manewru, postępowaniem swoim naruszył więc zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i słuszni został uznany przez sąd pierwszej instancji za winnego popełnienia zarzuconego mu przestępstwa.Za nietrafne należało jednak uznać stanowisko sądu pierwszej instancji, jakoby oskarżonemu można było przypisać umyślne naruszenie wspomnianych wyżej przepisów.Umyślne bowiem naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym zachodzi tylko wtedy, gdy sprawca świadomie postępuje wbrew obowiązującym w tej sferze ruchu zakazom lub nakazom.Nie można natomiast mówić o umyślności w sytuacji, gdy dokonanie określonego manewru przez kierowcę jest wynikiem błędnej oceny istniejącej sytuacji na drodze lub błędnego przekonania co do możliwości bezpiecznego wykonania manewru, przy czym błąd jest wynikiem lekkomyślności lub niedbalstwa (...).(...) Niezależnie od wywodów zawartych w rewizji obrońcy należy podnieść, że sąd pierwszej instancji dopuścił się obrazy przepisów prawa materialnego w ten sposób, iż uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzuconego mu przestępstwa określonego w art. 323 § 2 k.k., kwalifikując go jednocześnie z art. 323 § 1 k.k.W wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej z dnia 28 lutego 1975 r. - V KZP 2/74 w sprawach o przestępstwa drogowe Sąd Najwyższy stwierdził, że: "Przestępstwo określone w art. 145 k.k. występuje w postaci dwóch typów znamiennych określonymi w nich skutkami (§ 1 i 2), jeżeli były one wynikiem naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym (...)" (OSNKW 1975, z. 3-4 poz. 33). Wprawdzie wspomniane wytyczne zostały wydane na gruncie art. 145 k.k., a nie na gruncie będącego przedmiotem rozważań art. 323 k.k., to zważywszy na to, że oba te przepisy chronią to samo dobro prawne, a art. 323 k.k. jest przepisem lex specialis w stosunku do art. 145 k.k. ze względu na podmiot przestępstwa i rodzaj kierowanego przez sprawcę pojazdu, należy wyrazić pogląd, iż przytoczone sformułowania wspomnianych wytycznych odnoszą się odpowiednio do art. 323 § 1 i 2 k.k.Dlatego też sprawcę przestępstwa określonego w art. 323 § 1 i 2 k.k. można skazać albo z art. 323 § 1, albo z art. 323 § 2 k.k., chyba że swoim działaniem spowodował skutki określone w obu tych przepisach, co powoduje konieczność kumulatywnej kwalifikacji prawnej (art. 10 § 1 k.k.).Przyjmując, że oskarżonemu przypisano nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, i to w stopniu nie pozwalającym na określenie tej nieumyślności jako rażącej, co w znacznym stopniu zmniejsza społeczne niebezpieczeństwo czynu sprawcy (por. wyrok IWSN z dnia 19 października 1976 r. - Rw 237/76, OSNKW 1976, z. 12, poz. 153), a ponadto, co słusznie podkreślił sąd pierwszej instancji, pokrzywdzony w znacznym stopniu przyczynił się do zaistnienia wypadku drogowego, stopień zawinienia oskarżonego należy uznać za minimalny.Minimalne zawinienie oskarżonego w połączeniu z pozytywnymi cechami jego osobowości, które spowodowały, że w czasie pełnienia służby wojskowej charakteryzowany był jako niezwykle zdyscyplinowany, spokojny i zrównoważony żołnierz oraz aktywny społecznie członek organizacji młodzieżowej, powodują, że zarówno sylwetka oskarżonego, jak i wzgląd na społeczne oddziaływanie kary nie stoją na przeszkodzie, a wręcz przemawiają za warunkowym zawieszeniem wykonania orzeczonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności.Nie podzielając stanowiska sądu pierwszej isntancji, że oskarżony naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym umyślnie, i to w stopniu rażącym, Sąd Najwyższy uznał za celowe uchylenie orzeczenia w części dotyczącej kary dodatkowej zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 323 § 1art. 323 § 2 KKart. 73 § 1art. 74 § 1 KKart. 43 § 1 KKart. 323 § 1 KKart. 145 KKart. 323 KKart. 10 § 1 KK§ 1§ 2§ 29

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.