III CZP 40/73

UchwałaIzba Cywilna1973-08-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku przekazania nieruchomości do odbudowy na podstawie porozumienia, bez zastrzeżenia, że nakłady będą stanowiły wynagrodzenie za korzystanie, roszczenie z tytułu dokonanych nakładów staje się wymagalne w dacie wynikającej z wyraźnego lub dorozumianego porozumienia?
Ratio decidendi
W wypadku przekazania na podstawie porozumienia nieruchomości do odbudowy bez zastrzeżenia, że dokonane nakłady będą stanowiły wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości przez osobę podejmującą się odbudowy, roszczenie z tytułu dokonanych nakładów staje się wymagalne w dacie wynikającej z wyraźnego lub dorozumianego porozumienia. Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na pytanie, czy powodowi przysługują inne roszczenia niż przewidziane w dekrecie z dnia 26 października 1945 r., uznając, że ustalenie treści uprawnień powoda wynika z zawartego porozumienia, a nie z konkretnego przepisu dekretu.
Stan faktyczny
Powód otrzymał w 1946 r. upoważnienie do tymczasowego objęcia w użytkowanie zniszczonego budynku z obowiązkiem jego natychmiastowej odbudowy. Po wykonaniu naprawy, jego wniosek o sprzedaż budynku został odrzucony. Powód dochodził zwrotu części nakładów. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo z powodu przedawnienia, uznając roszczenie za wymagalne w 1946 r. Sąd Wojewódzki przekazał sprawę do Sądu Najwyższego z pytaniami prawnymi dotyczącymi istnienia roszczenia i jego wymagalności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na pierwsze pytanie prawne, a na drugie pytanie udzielił odpowiedzi, że roszczenie z tytułu dokonanych nakładów staje się wymagalne w dacie wynikającej z wyraźnego lub dorozumianego porozumienia.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Kuryłowicz. Sędziowie: H. Dąbrowski, J. Ignatowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Juliana P. przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej - Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w S. o zapłatę 10.000 zł, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym następującego zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Gdańsku postanowieniem z dnia 12 marca 1973 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:"a) Czy oddanie przez ówczesne władze miejskie zniszczonego wskutek wojny budynku osobie fizycznej w użytkowanie z tymczasowymi prawami dzierżawcy, przy jednoczesnym nałożeniu na nią obowiązku natychmiastowego przystąpienia do odbudowy, powoduje już zastosowanie przepisów dekretu z dnia 26 października 1945 r. o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny (Dz. U. z 1947 r. Nr 37, poz. 181 z późn. zm.), a w konsekwencji czy powodowi w związku z dokonaną odbudową przysługują inne niż wymienione w cyt. wyżej dekrecie roszczenia (tj. poza prawem użytkowania nieruchomości do czasu amortyzacji nakładów)?b) W wypadku uznania, że powodowi przysługuje roszczenie o zwrot równowartości nakładów na stanowiącą własność Państwa nieruchomość - w jakiej dacie należy przyjąć wymagalność tego długu, a ponadto jaki wpływ na bieg terminu przedawnienia ma treść § 15 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 lipca 1957 r. w sprawie zasad ustalania ceny domów mieszkalnych i gruntów budowlanych sprzedawanych przez Państwo (Dz. U. Nr 44, poz. 304 z późn. zm.), przewidujący obowiązek zaliczenia na poczet ceny kupna domu mieszkalnego poniesionych przez nabywcę nakładów?",postanowił odmówić odpowiedzi na pierwsze pytanie, na drugie zaś udzielić odpowiedzi następującej:W wypadku przekazania na podstawie porozumienia nieruchomości do odbudowy bez zastrzeżenia, że dokonane nakłady będą stanowiły wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości przez osobę podejmującą się odbudowy, roszczenie z tytułu dokonanych nakładów staje się wymagalne w dacie wynikającej z wyraźnego lub dorozumianego porozumienia.Uzasadnienie faktyczneW dniu 1 marca 1946 r. ówczesny Zarząd Miejski miasta S. upoważnił powoda do tymczasowego objęcia w użytkowanie nieruchomości położonej w S., przy ul. 23 Maja nr 83, "z tymczasowymi prawami dzierżawcy", z zastrzeżeniem warunku natychmiastowego przystąpienia do robót remontowych ustalonych w orzeczeniu technicznym.W chwili oddania budynku do odbudowy nie nadawał się on do zamieszkania. Powód wykonał naprawę budynku.Ponieważ jego wniosek o sprzedaż odremontowanego budynku organy miejskie załatwiły odmownie, powód w sprawie niniejszej dochodzi kwoty 10.000 zł z tytułu równowartości części nakładów.Wyrokiem z dnia 18 października 1971 r. Sąd Powiatowy w Gdańsku powództwo oddalił, uwzględniając postawiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia powoda. Sąd Powiatowy uznał, że roszczenie to stało się wymagalne w dniu 16 sierpnia 1946 r., w tym bowiem dniu zapadło orzeczenie Zarządu Miejskiego stwierdzające, że powód wykonał gruntowną naprawę.Rozpoznając rewizję od powyższego wyroku, Sąd Wojewódzki w Gdańsku przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 k.p.c. dwa pytania prawne, zacytowane we wstępnej części niniejszej uchwały.Pierwsze pytanie zmierza do wyjaśnienia, czy dla powoda w ogóle powstało roszczenie o zwrot równowartości nakładów, czy może powód uzyskał w zamian za nakłady tylko możność korzystania przez określony czas z odbudowanej nieruchomości, tak jak to przewidywał dekret z dnia 26 października 1945 r. o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny (Dz. U. z 1947 r. Nr 37, poz. 181 z późn. zm.). W drugim pytaniu chodzi o wyjaśnienie, w jakiej dacie ewentualne roszczenie powoda stało się wymagalne.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W uzasadnieniu pierwszego pytania Sąd Wojewódzki trafnie podkreślił, że pismo Zarządu Miejskiego skierowane do powoda w dniu 1 marca 1946 r. jest niedostatecznie jasne, a nawet zawiera pewną sprzeczność, skoro uprawnienia powoda określa równocześnie jako użytkowanie i jako dzierżawę. Wbrew jednak dalszej sugestii Sądu Wojewódzkiego, nie sposób wyjaśnienia treści tego pisma szukać w przepisach wymienionego dekretu z dnia 26 października 1945 r., dekret ten bowiem, w brzmieniu obowiązującym w 1946 r., nie przewidywał oddawania nieruchomości uszkodzonych osobom fizycznym do odbudowy. Wbrew także dalszemu stwierdzeniu zawartemu w uzasadnieniu postanowienia Sądu Wojewódzkiego, oddanie powodowi nieruchomości, o którą chodzi w sprawie, nie nastąpiło na podstawie orzeczenia administracyjnego, wymienione bowiem pismo z 1 marca 1946 r. nie ma takiego charakteru. Jest ono nazwane "upoważnieniem" i w istocie rzeczy stwierdza zawarcie przez strony określonej umowy.Z powyższego wynika, że treści uprawnień powoda nie sposób jednoznacznie określić na podstawie określonego przepisu. Treść bowiem tych uprawnień wynika z zawartego porozumienia. Jak zaznaczono, wspomniane upoważnienie stanowi potwierdzenie tego porozumienia, ale oczywiście nie zawiera całej jego treści. Bliżej przeto warunki, jakie strony umówiły, należy ustalić w drodze wszelkich dopuszczalnych dowodów (zeznań świadków, przesłuchania stron), a w razie gdyby treść umowy była niepełna, należy dokonać jej wykładni, mając na uwadze całokształt okoliczności, stosowaną praktykę, sposób wykonywania umowy itp. Istotna np. może być z omawianego punktu widzenia okoliczność, czy powód płacił czynsz najmu. Gdyby bowiem mieszkał bez płacenia czynszu, wydatkowane na nakłady sumy zaliczałoby się najpewniej na czynsz.Oczywiście, ustalenie treści zawartej przez strony umowy i dokonanie jej wykładni należy do Sądu I instancji. Sąd Powiatowy w zaskarżonym wyroku dokonał już takiej wykładni, skoro uznał, że powodowi przysługiwało roszczenie o zwrot równowartości nakładów, lecz jedynie uległo ono przedawnieniu. Jednakże tego ustalenia Sąd Powiatowy w ogóle nie uzasadnił, bo najpewniej nie brał pod uwagę słusznie wysuniętej przez Sąd Wojewódzki możliwości, tzn. takiej umowy, w myśl której powód podjął się dokonania nakładów bez prawa do zwrotu ich równowartości, lecz jedynie w zamian za możność uzyskania mieszkania.Jeżeliby się okazało, że w myśl porozumienia stron powód nie utracił roszczenia o zwrot nakładów, aktualna stanie się odpowiedź na drugie pytanie. Jednakże i na to pytanie nie można dać jednoznacznej odpowiedzi. Odpowiedź ta bowiem zależy także od treści konkretnego porozumienia. Treść tego porozumienia - również w odniesieniu do chwili, w której omawiane roszczenie stało się wymagalne - Sąd I instancji powinien ustalić na podstawie dowodów, jakimi będzie rozporządzał, a także w drodze wykładni umowy, jeżeli okaże się ona niedostatecznie wyraźna. W szczególności Sąd ten powinien mieć na uwadze regułę interpretacyjną, w myśl której czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów (art. 56 k.c., art. 40 p.o.p.c. z 1950 r.).Tytułem przykładu można wskazać, że mało jest prawdopodobne, aby strony uzgodniły, iż bieg przedawnienia roszczenia, o którym mowa, rozpocząć się miał natychmiast po jego powstaniu, gdyż takie postanowienie umowy byłoby szczególnie dramatyczne dla powoda jako osoby, która nakładów dokonała. Można też wskazać, że jako jedna z ewentualności wchodzi w rachubę porozumienie, w myśl którego bieg przedawnienia miał się rozpocząć dopiero z chwilą zwrotu nieruchomości. Właśnie w tym kierunku poszło obecne unormowanie dotyczące stosunków między właścicielem a posiadaczem, który dokonał nakładów (art. 229 k.c.).Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji uchwały.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 391 KPCart. 56 KCart. 40art. 229 KC§ 15

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.