IV KR 234/68
WyrokIzba Karna1969-10-01
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działanie polegające na uderzeniu napastnika tępym przedmiotem w głowę ze skutkiem śmiertelnym, w sytuacji gdy napadnięty został obalony na ziemię i odpierał ponowne atakowanie, może być uznane za obronę konieczną w rozumieniu art. 21 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że działanie napadniętego, polegające na uderzeniu napastnika tępym przedmiotem w głowę ze skutkiem śmiertelnym, stanowi obronę konieczną w rozumieniu art. 21 § 1 k.k. W sytuacji, gdy napadnięty został obalony na ziemię i odpierał ponowne, niczym niesprowokowane ataki napastnika, który był pod wpływem alkoholu i działał z pobudek chuligańskich, zastosowanie skutecznej obrony było niezbędne i konieczne przy użyciu wszelkich dostępnych środków. Tym samym wyłączona została możliwość uznania w działaniu napadniętego znamion przekroczenia granic obrony koniecznej.Stan faktyczny
Oskarżony Józef D. został oskarżony o spowodowanie śmierci Jana R. poprzez zadanie ciosu w głowę, przekraczając granice obrony koniecznej. Jan R., będąc pod wpływem alkoholu, zaatakował Józefa D. po tym, jak został prawdopodobnie potrącony. Po tym, jak Jan R. uderzył oskarżonego i przewrócił go na ziemię, oskarżony podniósł się, chwycił tępy przedmiot i w obronie przed ponownym atakiem uderzył nim Jana R. w głowę, co doprowadziło do jego śmierci. Sąd Wojewódzki uznał, że doszło do przekroczenia granic obrony koniecznej.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i uniewinnił oskarżonego Józefa D. na podstawie art. 21 § 1 k.k. Powództwo cywilne zostało pozostawione bez rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Szczepański.Sędziowie: W. Dąbrowski (sprawozdawca), W. Sutkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: R. Wnękowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Józefa D., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 21 § 1 i 59 § 1 lit. b) k.k., po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonego i powoda cywilnego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 3 sierpnia 1968 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 388 § 1 k.p.k.1) uchylił zaskarżony wyrok i na podstawie art. 21 § 1 k.k. uniewinnił Józefa D.;2) powództwo cywilne Józefa R. przeciwko oskarżonemu Józefowi D. o zasądzenie kwoty 2.451 zł tytułem zwrotu części kosztów pogrzebu Jana R. pozostawił bez rozpoznania (...).Uzasadnienie faktyczneI. Sąd Wojewódzki w Kielcach wyrokiem z dnia 5 sierpnia 1968 r. uznał Józefa B. za winnego, że w dniu 26 kwietnia 1968 r. w W., działając w zamiarze pozbawienia życia Jana R. oraz przekraczając granicę obrony koniecznej, zadał cios w głowę bliżej nie ustalonym narzędziem Janowi R., powodując złamanie kości czaszki okolicy skroniowej lewej z rozległym uszkodzeniem mózgu, w następstwie czego Jan R. w dniu 6 maja 1968 r. zmarł, i za ten czyn z mocy art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 21 § 2 k.k. i art. 59 § 1 lit. b) k.k. skazał oskarżonego na karę 4 lat więzienia, na poczet której zaliczył areszt tymczasowy od dnia 28 kwietnia 1968 r.Powództwo cywilne wniesione przez Józefa R. przeciwko oskarżonemu o zasądzenie kwoty 2.451 zł z ubocznymi należnościami tytułem częściowego zwrotu kosztów pogrzebu Jana R. Sąd pozostawił bez rozpoznania.II. Od tego wyroku założyli rewizje obrońca oskarżonego i pełnomocnik powoda cywilnego.1.Obrońca oskarżonego, wnosząc o uniewinnienie oskarżonego lub o przekazanie jego sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, sprowadził treść założonej rewizji do zarzutów:a)błędnej oceny okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku mającej wpływ na jego treść, przez niedopatrzenie się w działaniu oskarżonego pełnej obrony koniecznej, chociaż zebrany materiał dowodowy na to wskazywał, albowiem Jan R. wespół z innymi osobami w sposób "brutalny i chuligański" napadł na oskarżonego, co dawało oskarżonemu prawo do obrony wszelkimi dostępnymi środkami;b)rażącej niewspółmierności wymierzonej kary w stosunku do stopnia szkodliwości społecznej czynu oskarżonego.2.Pełnomocnik powoda cywilnego wniósł:a)o zmianę zaskarżonego wyroku w części pozostawiającej powództwo cywilne bez rozpoznania i o zasądzenie roszczenia powództwa cywilnego w kwocie 2.451 zł;b)o zasądzenie od pozwanego Józefa D. na rzecz powoda Józefa R. kosztów procesu według norm przewidzianych za obie instancje.III. Sąd Najwyższy zważył, co następuje:1)Co do rewizji oskarżonego Józefa D.Rewizja oskarżonego Józefa D. jest zasadna.Na podstawie zebranego na rozprawie głównej materiału dowodowego Sąd Wojewódzki w Kielcach trafnie ustalił następujący stan faktyczny sprawy niniejszej, nie kwestionowany zresztą przez strony:W dniu 26 kwietnia 1968 r. Jan R., liczący 23 lata, z zawodu nauczyciel, wraz ze swym kolegą Andrzejem D. został ukarany grzywną przez Kolegium Karno-Administracyjne w S. za wybryk chuligański, jakiego się dopuścił w klubokawiarni w W.Po powrocie do W., tego samego dnia w godzinach popołudniowych obydwaj wstąpili do miejscowej restauracji, gdzie wypili pewną ilość alkoholu. Po wyjściu z restauracji, kiedy przechodzili ulicą, można było zauważyć, że są pod wpływem alkoholu: zataczali się, a w pewnym momencie Jan R. bez żadnego powodu ubliżył starszej kobiecie Marii J.W pewnej chwili (była już szarówka i paliły się uliczne latarnie) z przeciwnej strony niż ta, którą szli Jan R. i Andrzej D., ale tą samą stroną jezdni, zbliżał się w ich kierunku oskarżony Józef D., który zamierzał wejść do pobliskiego zakładu fryzjerskiego. Oskarżony nie znał Jana R., znał natomiast z widzenia Andrzeja D., gdyż ten ostatni uczęszczał do szkoły, w której w tym czasie oskarżony był nauczycielem zawodu.W tym samym czasie za Janem R. i Andrzejem D. szły Wanda G. i Janina D.Kiedy oskarżony Józef D. mijał Jana R. i Andrzeja D., został prawdopodobnie potrącony przez Andrzeja D., a następnie przeproszony.W odpowiedzi na to oskarżony odparł: "Nie będziemy się potrącać i przepraszać". Wówczas zarówno Andrzej D., jak i Jan R. usiłowali dobiec do oskarżonego.Przeszkodziły w tym kobiety, gdyż Wanda G. schwyciła Jana R., a Andrzeja D. jego siostra, Maria, która w tym momencie nadeszła, nie pozwalając im dojść do oskarżonego.Marii D. udało się odciągnąć swego brata, z którym poczęła się oddalać w kierunku ich domu. Jan R. wyrwał się w pewnej chwili Wandzie G., dobiegł do oskarżonego i uderzył go kilkakrotnie. Od jednego z ciosów oskarżony upadł na chodnik i leżąc wziął w rękę jakiś bliżej nie ustalony tępy przedmiot (być może kamień, grudę cementu czy eternitu). Gdy podniósł się i zauważył, że Jan R. znów chce go zaatakować, zadał cios trzymanym w ręku przedmiotem w głowę Jana R. Od ciosu tego Jan R. upadł nieprzytomny. Kiedy oskarżony nachylił się nad nim zauważył, że z głowy w okolicy lewej skroni cieknie krew, że Jan R. nie reaguje. Pobiegł więc szybko do pobliskiego Posterunku MO, aby zameldować o powyższym fakcie, i po chwili powrócił wraz z funkcjonariuszem MO na miejsce wypadku. Tymczasem do leżącego Jana R. dobiegli mężczyźni przebywający w zakładzie fryzjerskim (gdyż w jego pobliżu miał miejsce ów wypadek), przybiegł również Andrzej D. ze swą siostrą oraz Wanda G. i Janina D.Jana R. ułożono na ławce, a wezwane Pogotowie Ratunkowe przewiozło go do szpitala, gdzie w dniu 6 maja 1968 r. zmarł.Przyczyną zgonu było złamanie kości czaszki okolicy skroniowej lewej z rozległym uszkodzeniem mózgu, które to uszkodzenie powstało na skutek zadania ciosu tępym narzędziem.Sąd Wojewódzki, stwierdzając, że "Jan R. atakował rękami, bez użycia jakiegokolwiek narzędzia, podczas gdy oskarżony posunął się do zadania ciosu narzędziem tępym, niebezpiecznym dla życia ludzkiego", uznał, iż oskarżony dopuścił się zarzuconego mu czynu przy przekroczeniu granic obrony koniecznej, i za tak przypisany czyn skazał oskarżonego na podstawie art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 21 § 2 i 59 § 1 lit. b) k.k. na karę czterech lat więzienia.Powyższe stanowisko Sądu Wojewódzkiego nie jest trafne.Interes społeczny w sferze realizacji zasad współżycia społecznego dopuszcza ogólną zasadę prawną, że każde bezprawie może być prawem odpierane. Wychodząc m.in. z tego założenia, przepis art. 21 § 1 k.k. stanowi, że nie popełnia przestępstwa, kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby.Z treści więc tego przepisu wynika, że realny bezprawny zamach na wyżej wymienione dobro może być odpierany w formie przeciwdziałania, które w tych warunkach staje się działaniem prawnym ("nie popełnia przestępstwa").Aby takie przeciwdziałanie mogło osiągnąć swój cel, musi ono być skuteczne, tzn. musi być zdolne do pokonania bezprawnego działania. Skuteczność taka zachodzi wówczas, kiedy przeciwdziałanie, o którym tutaj mowa, zawiera w sobie element przewagi nad omawianym bezprawnym działaniem, gdyż inaczej - przy dopuszczalności np. tylko równowagi pomiędzy tymi działaniami - zachodziłaby tylko społecznie niepożądana wzajemność, a nie skuteczna obrona.Ze sformułowania więc powyższego wynika, że odpierając bezprawny zamach, można działać z przewagą przy użyciu wszelkich koniecznych środków, i to bez potrzeby stosowania ucieczki.Skoro zatem w wypadku niniejszym, jak to wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Jan R. swym bezprawnym działaniem dokonał zamachu na sferę prawnie chronionych dóbr osobistych Józefa D. przez ograniczenie jego prawa do wolności i swobodnego poruszania się oraz przez naruszenie jego nietykalności cielesnej, to zgodnie z powyższymi wywodami Józef D. miał prawo bronić się z zastosowaniem przewagi, o jakiej była wyżej mowa.Działanie napadniętego w warunkach przewidzianych w przepisie art. 21 § 1 k.k. przy użyciu "tępego przedmiotu" w czasie odpierania niczym nie spowodowanych, uporczywych i brutalnych ciosów, zadawanych ręką po głowie z pobudek chuligańskich przez napastnika znajdującego się w stanie nietrzeźwości - stanowi działanie w obronie koniecznej.Nie może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej działanie napadniętego podjęte w warunkach określonych w art. 21 § 1 k.k. przez fakt uderzenia "tępym przedmiotem" napastnika w głowę ze skutkiem śmiertelnym, jeżeli napadnięty, w czasie niczym nie sprowokowanej przezeń napaści na niego w postaci ciosów zadawanych rękami po głowie przez napastnika będącego w stanie odurzenia alkoholowego i działającego z pobudek chuligańskich, zostaje w brutalny sposób obalony na ziemię i w trakcie podnoszenia się z ziemi, po omacku zdobytym tępym przedmiotem, odpiera ponownie takie samo zaatakowanie go przez tegoż napastnika. W takiej bowiem sytuacji zastosowanie skutecznej obrony przez napadniętego było w świetle zasad współżycia społecznego niezbędne, a w rozumieniu art. 21 § 1 k.k. - konieczne przy użyciu wszelkich rozporządzanych środków, co nie pozwala powoływać się na eksces intensywny i co tym samym wyłącza możność uznania w działaniu napadniętego istnienia znamion przekroczenia granic obrony koniecznej także z powyższego powodu.Ponieważ - jak z powyższego wynika - Sąd Wojewódzki doszedł do błędnego wniosku przy ocenie trafnie ustalonego stanu faktycznego przez uznanie, że oskarżony działał przy przekroczeniu granic obrony koniecznej, przeto na podstawie przepisu art. 383 pkt 3 k.p.k. należało zaskarżony wyrok uchylić i na podstawie art. 21 § 1 k.k. oskarżonego uniewinnić.2)Co do rewizji powoda cywilnego.Wobec wydania wyroku uniewinniającego, należało zgodnie z art. 332 k.p.k. powództwo cywilne pozostawić bez rozpoznania.Mając więc powyższe okoliczności na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- VI KRN 39/75 1975-09-30Czy działanie podjęte w celu odparcia gwałtownego i nieproporcjonalnego ataku, prowadzące do śmierci napastnika, stanowi obronę konieczną bez przekroczenia jej granic, nawet jeśli napadnięty nie wezwał napastników do zap…
- II KR 266/78 1978-11-12Czy działania oskarżonego, polegające na uderzeniu nożem pokrzywdzonego, można uznać za obronę konieczną lub przekroczenie jej granic, jeśli atak ze strony pokrzywdzonego już ustał?
- V KK 36/23 2023-05-30Czy działanie sprawcy, który w trakcie starcia z napastnikiem używa noża, może być oceniane w perspektywie przekroczenia granic obrony koniecznej, jeśli sąd uzna, że jego celem była konfrontacja, a nie wyłącznie obrona?
- IV KR 18/85 1985-02-08Czy działanie oskarżonego, który w obronie przed atakiem, użył noża i spowodował śmierć napastnika, można uznać za obronę konieczną, a jeśli tak, to czy nie przekroczył jej granic?
- I KR 346/72 1973-02-12Czy działanie oskarżonego, który w obronie koniecznej uderzył napastnika nożem, powodując jego śmierć, stanowiło przestępstwo z przekroczenia granic obrony koniecznej?
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 21 § 1art. 375art. 21 § 1 KKart. 21 § 2 KKart. 59 § 1art. 21 § 2art. 383 pkt 3 KPKart. 332 KPK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.