V KRN 709/68

WyrokIzba Karna1969-01-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd, orzekając w trybie prywatnoskargowym, może skazać oskarżonego za przestępstwo ścigane z urzędu, jeśli nie wyczerpano wszystkich środków dowodowych w celu ustalenia obiektywnej prawdy i prawidłowej oceny prawnej czynu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki, uznając, że sądy nie wyczerpały wszystkich dostępnych środków dowodowych, co miało istotny wpływ na treść orzeczeń. Odmowa uwzględnienia wniosków dowodowych obrony, takich jak ujawnienie zaświadczenia o zwolnieniu lekarskim czy zasięgnięcie opinii biegłych po zapoznaniu się z dodatkowymi dokumentami medycznymi, stanowiło obrazę przepisów prawa procesowego. Sąd podkreślił, że w przypadku uchylenia wyroku wydanego w trybie prywatnoskargowym, który w istocie dotyczy przestępstwa ściganego z urzędu, akta sprawy powinny zostać przekazane prokuratorowi w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego, a nie sądowi.
Stan faktyczny
Sąd Powiatowy skazał Jana S. z art. 237 § 1 k.k. za pobicie Józefa K. Sąd Wojewódzki utrzymał ten wyrok w mocy. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając sądom obrazę przepisów procesowych poprzez nieujawnienie istotnych dowodów (zaświadczenie o zwolnieniu lekarskim, historia choroby) oraz niezasięgnięcie ponownych opinii biegłych. Rewizja wskazywała, że obrażenia mogły być cięższe niż przyjęto.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Prokuratorowi Powiatowemu w Olkuszu w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia I. Kazimierczak.Sędziowie: A. Kafarski, J. Zembaty (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Tuszyńska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana S., oskarżonego z art. 237 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie (jako rewizyjnego) z dnia 17 czerwca 1968 r. oraz od utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Powiatowego w Olkuszu z dnia 21 marca 1968 r., na podstawie art. 394-396, 400, 383 pkt 3 i art. 388 § 1 i § 2 k.p.k.zaskarżone wyroki uchylił sprawę oskarżonego Jana S. przekazał Prokuratorowi Powiatowemu w Olkuszu w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Olkuszu - po rozpoznaniu w trybie prywatnoskargowym sprawy przeciwko Janowi S., wyrokiem z dnia 21 marca 1968 r. skazał tegoż Jana S. z art. 237 § 1 k.k. za to, że w dniu 29 czerwca 1967 r. w W. pobił oskarżyciela prywatnego Józefa K., powodując u niego obrażenia ciała stwierdzone w zaświadczeniu lekarskim, na karę 10 miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres 4 lat, uniewinniając zarazem tegoż Jana S. od zarzutu z art. 256 § 1 k.k.Po rozpoznaniu rewizji oskarżyciela prywatnego Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 17 czerwca 1968 r. utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji.Od powyższych wyroków założył rewizję nadzwyczajną na niekorzyść Jana S. Prokurator Generalny PRL, zarzucając:1)wyrokowi I instancji:obrazę art. 8, 124, 260 i 320 k.p.k. polegającą na: a) niesłusznym nieujawnieniu przedłożonego przez obronę zaświadczenia z zakładu pracy, zatrudniającego Józefa K., z którego wynikało, że po pobiciu go przez oskarżonego Jana S. miał on zwolnienie lekarskie z pracy przez okres około 3 miesięcy, b) niezażądaniu odpisu historii choroby ze Szpitala Powiatowego w O., w którym Józef K. był leczony po pobiciu, oraz karty choroby z Poradni Neurologicznej Wojewódzkiej Przychodzi Specjalistycznej w K., w której leczeniu pozostawał następnie przez szereg miesięcy, c) niezasięgnięciu ponownej opinii biegłych lekarzy specjalistów, pomimo że opinia wydana przez biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w K. nie uwzględniała wszystkich znajdujących się w aktach sprawy i ujawnionych na przewodzie sądowym zaświadczeń lekarskich, jak również była wydana bez zapoznania się ze wskazanymi wyżej dowodami;2)wyrokowi II instancji:obrazę art. 320 w związku z art. 382 oraz 389 § 2 i 391 § 1 k.p.k. polegającą na nieustosunkowaniu się do zaświadczeń lekarskich złożonych przez obronę i ujawnionych na rozprawie rewizyjnej, jak również na nieuzupełnieniu przewodu sądowego przez przeprowadzenie wskazanych wyżej dowodów, o których wspominała rewizja oskarżyciela prywatnego, co w rezultacie doprowadziło do niesłusznego, a w każdym razie przedwczesnego skazania oskarżonego Jana S. jedynie za przestępstwo z art. 237 § 1 k.k., tj. za spowodowanie u Józefa K. lekkich obrażeń ciała, a nie za zadanie temuż Józefowi K. obrażeń ciężkich.W konkluzji rewizja nadzwyczajna wnosiła o uchylenie obu zaskarżonych wyroków i o przekazanie akt sprawy Sądowi Powiatowemu w Olkuszu do ponownego rozpoznania. Ten ostatni wniosek został na rozprawie rewizyjnej zmodyfikowany przez przedstawiciela Prokuratury Generalnej PRL w tym sensie, żeby przekazać akta sprawy nie Sądowi Powiatowemu, lecz Prokuratorowi Powiatowemu w Olkuszu w celu uzupełnienia postępowania przygotowawczego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Zaskarżone wyroki zapadły z mającą istotny wpływ na ich treść obrazą przepisów prawa procesowego i dlatego wymagają uchylenia.Jak wynika z uzasadnienia wyroku, Sąd Powiatowy w Olkuszu przyjął za udowodnione, że oskarżony Jan S. w toku zajścia z oskarżycielem prywatnym Józefem K. uderzył go dwukrotnie w głowę dwoma różnymi kamieniami, mianowicie w czoło i w tył głowy.Sąd, opierając się na zaświadczeniu lekarskim wydanym oskarżycielowi prywatnemu w Szpitalu Powiatowym w O. i na opinii lekarzy biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w K. przyjął, że w następstwie pobicia oskarżyciela przez oskarżonego Jana S. Józef K. doznał obrażeń głowy naruszających czynności organizmu na okres poniżej 20 dni.Sąd orzekający odmówił ponawianym przez obronę wnioskom o ponowne poddanie oskarżyciela prywatnego badaniu przez innych biegłych, opierając się na tym, że biegli już w tej sprawie wydali opinię.Należy tu jednak stwierdzić, że Sąd nie wyczerpał wszystkich dostępnych środków dowodowych w celu całkowitego wyjaśnienia okoliczności istotnych dla prawidłowej oceny prawnej czynu oskarżonego.Obrona do jednego z wniosków o ponowne zbadanie Józefa K. przez biegłych załączyła zaświadczenie z Przedsiębiorstwa Budowlanego w O., z którego wynikało, że począwszy od dnia 29 czerwca 1965 r. (dzień zajścia i pobicia go przez oskarżonego) Józef K. korzystał ze zwolnień lekarskich z pracy do dnia 26 września 1967 r., a więc prawie przez okres trzech miesięcy. Sąd nie ujawnił tego zaświadczenia i nie ustosunkował się do jego treści, nie uwzględniając w tej kwestii wniosku obrony. Biegli z Zakładu Medycyny Sądowej, wydając swą opinię poparli się na wspomnianym zaświadczeniu z karty 4 akt, na wynikach badań radiologicznych oraz na wynikach bezpośrednio przeprowadzonych przez nich badań oskarżyciela prywatnego. Przyjęli oni, że doznane przez niego cztery rany tłuczone głowy, każda długości 5 cm, w okolicy czołowej lewej, potylicznej lewej i prawej oraz ciemieniowej lewej, które spowodowały u niego wstrząs mózgu, naruszyły czynności narządów ciała na okres poniżej 20 dni. Brak jest natomiast związku przyczynowego pomiędzy tymi obrażeniami a dolegliwościami występującymi w późniejszym okresie u Józefa K., które - ich zdaniem - należałoby odnieść do stwierdzonej u niego psychonerwicy jako choroby samoistnej.Biegli nie rozważyli znajdujących się w aktach sprawy innych zaświadczeń lekarskich wydanych przez Przychodnię Obwodową w O. - Poradnię Neurologiczną Wojewódzkiej Przychodni Specjalistycznej w K., z których wynikało, że stwierdzone u niego dolegliwości lekarze wiązali z przebytym wstrząsem mózgu i doznanym w dniu 29 czerwca 1967 r. urazem głowy, że w związku z tym Józef K. pozostawał w leczeniu Poradni Neurologicznej i prywatnego lekarza. Dla pełnego obrazu dolegliwości stwierdzanych u oskarżyciela prywatnego oraz przebiegu ich leczenia należało się zapoznać z historią choroby ze Szpitala Powiatowego oraz z kartą choroby w Poradni Neurologicznej, w której oskarżyciel był leczony.Skoro Józef K. od momentu pobicia go był bez przerwy przez okres blisko 3 miesięcy niezdolny do pracy, to należało biegłym - przed wydaniem przez nich opinii - udostępnić te wszystkie dowody, które mogły mieć znaczenie dla prawidłowej oceny czy i w jakim stopniu owa długotrwała niezdolność do pracy wiązała się z odniesionymi urazami głowy. Tymczasem biegli wydali swą opinię bez zapoznania się ze wspomnianymi dowodami.Oskarżyciel prywatny w toku postępowania sądowego składał odpowiednie wnioski dowodowe, nie uwzględnione jednak przez Sąd. Podniósł to - jako uchybienie - w rewizji pełnomocnik oskarżyciela prywatnego.Sąd rewizyjny, na podstawie powołanej wyżej opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej, uznał zarzuty rewizji w uzasadnieniu wyroku za bezzasadne i nie znalazł podstaw do uzupełnienia w tym zakresie przewodu sądowego.Na rozprawie rewizyjnej zostały złożone do akt dwa dalsze zaświadczenia lekarskie: karta informacyjna z leczenia oraz zaświadczenie z poradni przyklinicznej - oba wystawione w K. w maju i czerwcu 1968 r. Obecnie brak jest w aktach tych dokumentów. Z uzasadnienia wyroku Sądu rewizyjnego wynika jednak, że Sąd nie ustosunkował się do tych zaświadczeń i w swych rozważaniach pominął je całkowicie.Wszystkie omówione wyżej okoliczności wskazują na to, że Sądy nie wyczerpały wszystkich dostępnych środków dowodowych dla ustalenia prawdy obiektywnej i dla prawidłowej oceny prawnej czynu oskarżonego Jana S. Uznanie, że dopuścił się on jedynie przestępstwa z art. 237 § 1 k.k. ściganego z oskarżenia prywatnego, a nie przestępstwa zagrożonego surowszą kwalifikacją prawną ściganego z urzędu (z art. 236 § 1 k.k.), wydaje się w każdym razie przedwczesne, jeżeli nie wręcz niesłuszne.Konieczność uchylenia zaskarżonych wyroków z przyczyn wyżej omawianych a zarazem uzasadniona konieczność uzupełnienia i przeprowadzenia dowodów wskazujących dość jednoznacznie na znamiona przestępstwa z art. 236 § 1 k.k., a więc czynu ściganego z urzędu - przemawia za zasadnością zmodyfikowanego wniosku rewizji nadzwyczajnej o przekazanie akt sprawy do postępowania przygotowawczego, a nie do ponownego rozpoznania przez sąd.Ogólnie zresztą rzecz ujmując, trzeba stwierdzić, że w razie uchylenia wyroku wydanego w trybie prywatnoskargowym a dotyczącego w istocie rzeczy przestępstwa podlegającego ściganiu z oskarżenia publicznego, sąd rewizyjny nie powinien przekazywać akt sprawy sądowi, który z obrazą prawa wydał zaskarżony wyrok, ale bezpośrednio właściwemu prokuratorowi, gdyż dalsze postępowanie przed sądem o czyn ścigany z urzędu nie mogłoby się toczyć na podstawie dotychczasowej skargi oskarżyciela prywatnego. Przepisy obowiązującej procedury karnej nie przewidują możliwości przeprowadzenia przez sąd jakiegokolwiek postępowania o czyn ścigany z oskarżenia publicznego przy braku skargi wyłącznie uprawnionego oskarżyciela publicznego ani też nie dają sądowi prawa do przekształcenia z urzędu trybu prywatnoskargowego w publicznoskargowy.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 237 § 1 KKart. 394art. 388 § 1art. 256 § 1 KKart. 8art. 320art. 382art. 236 § 1 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.