II CR 666/69

WyrokIzba Cywilna1970-02-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wydawnictwo, które nie dotrzymało terminu druku dzieła zgodnie z umową wydawniczą, a następnie wydało je po rozwiązaniu umowy, naruszyło autorskie dobra majątkowe autora i czy autorowi przysługuje roszczenie o naprawienie szkody?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że niewykonanie przez wydawcę obowiązku druku dzieła w terminie przewidzianym umową wydawniczą, skutkujące jej rozwiązaniem, pozbawia wydawcę tytułu prawnego do wydania dzieła. Wydanie dzieła w takiej sytuacji stanowi naruszenie autorskich dóbr majątkowych autora. Jeśli nie zostanie zawarta nowa umowa wydawnicza, autorowi przysługuje roszczenie o naprawienie szkody na podstawie art. 56 ustawy o Prawie autorskim.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła od pozwanego wydawnictwa zapłaty wynagrodzenia za naruszenie jej autorskich dóbr majątkowych. Powódka wykonała przekład dzieła na podstawie umowy wydawniczej, która przewidywała rozwiązanie w przypadku niedotrzymania przez wydawcę terminu druku. Pozwany nie dotrzymał terminu, a mimo to wydał dzieło w późniejszym czasie, bez zawarcia nowej umowy z powódką. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powódki dochodzoną kwotę, uznając naruszenie praw autorskich.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego oraz zażalenie powódki, zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 800 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 1970 r. sprawy z powództwa Heleny P. przeciwko Wydawnictwu w W. o zapłatę 40 920 zł na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 27 czerwca 1969 r. i zażalenia powódki na orzeczenie o kosztach procesu - rewizję i zażalenie oddalił; zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 800 (osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania rewizyjnego. Uzasadnienie faktyczneŻądanie zasądzenia od pozwanego kwoty 40 928 zł z 8% od 1 stycznia 1963 r. powódka opiera na następujących okolicznościach. Dnia 2 marca 1955 r. strony zawarły umowę pisemną w przedmiocie przetłumaczenia przez powódkę z języka angielskiego dzieła Chaucera pt. "Opowieści Kanterberyjskie", a właściwie pieśni wybranych w tym celu przez dr Witolda Ch. Stosownie do tej umowy, powódka obowiązana była dostarczyć dwa egzemplarze przekładu w maszynopisie do 31 grudnia 1956 r. Pozwany nie zachował postanowień § 12 umowy, nie przystąpił bowiem do druku dzieła w ciągu 6 miesięcy od chwili przyjęcia, nie później niż do 9 grudnia 1959 r., jakkolwiek 9 czerwca 1959 r. pozwany dokonał wypłaty powódce 50% wynagrodzenia (§ 4 ust. 1 lit. b umowy). Niewykonanie przez pozwanego obowiązku druku do 9 grudnia 1959 r. spowodowało, stosownie do postanowień § 12 umowy, jej rozwiązanie, zaś powódka otrzymała od pozwanego całość wynagrodzenia, tj. 53 160 zł. Wydając wspomniane dzieło w 1963 r. pozwany nie miał od powódki aktualnego zezwolenia i wydanie go w tych warunkach nastąpiło z naruszeniem autorskich dóbr majątkowych powódki. W związku z tym powódka dochodzi od pozwanego nieuiszczonego wynagrodzenia, które przysługiwałoby jej w wypadku zawarcia z nią umowy wydawniczej, a więc 80% od kwoty pieniężnej 53 160 zł - tj. 40 928 zł. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa zarzucając, że praca powódki jest pracą wspólną z dr Witoldem Ch., że według obowiązujących obecnie przepisów prawnych, roszczenie o wynagrodzenie powódce nie przysługuje. Na wypadek ugodowego załatwienia sporu, pozwany wyraził zgodę na zapłatę powódce połowy dochodzonego roszczenia. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz powódki dochodzoną kwotę 40 928 zł z 8% od 20 maja 1967 r. Sąd Wojewódzki ustalił, że umowa z 2 marca 1955 r. zawiera te wszystkie zastrzeżenia i warunki, które powódka przytoczyła w pozwie. Dr Ch. był traktowany przez pozwanego jako odrębny autor z obowiązkiem opracowania dzieła, dokonania komentarza, kontroli tekstu itd., za co miał otrzymać od pozwanego odrębne wynagrodzenie. Wyłącznym autorem przekładu jest powódka, zaś dr Ch., który jako tłumacz wstępu, autor X rozdziału, autor wyboru oraz komentarza, przejrzał przekład "Opowieści Kanterberyjskich". Na podstawie pisma dyrektora generalnego "Zaiksu" z 9 czerwca 1963 r. do pozwanego Sąd Wojewódzki ustalił, że "Zaiks" wyraził opinię na podstawie posiadanych przez niego dokumentów, iż z mocy § 12 umowy z 2 marca 1955 r. (nr 3462/55) i w związku z faktem wypłacenia w dniu 9 czerwca 1959 r. drugiej zaliczki, wyrównującej wynagrodzenie do 50%, co stosownie do treści § 4 ust. 1 lit. b) okoliczność ta stanowi potwierdzenie przyjęcia w dniu 9 czerwca 1959 r. tłumaczenia dokonanego przez Helenę P., Wydawnictwo utraciło tytuł prawny wydania ponownego rzeczonego tłumaczenia. Wydanie to może nastąpić jedynie po zawarciu z Heleną P. nowej umowy wydawniczej. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, pogląd wyrażony przez "Zaiks" jest trafny. Z uwagi na niewykonanie przez pozwanego wynikającego z postanowień punktu 12 umowy rozpoczęcia druku książki do dnia 9 grudnia 1959 r. umowa ta uległa rozwiązaniu w tymże dniu, wydanie zaś przez pozwane wydawnictwo wspomnianego dzieła nastąpiło z naruszeniem jej autorskich dóbr majątkowych, zawarowanych jej postanowieniami art. 15 p. 2 oraz art. 56 ustawy z 10 lipca 1952 r. o Prawie autorskim. Wysokość przysługującego powódce wynagrodzenia, gdy chodzi o jego wyliczenie, nie była sporna między stronami, przy czym powódka wyliczyła je zgodnie z rozporządzeniem RM z 11 czerwca 1955 r. w sprawie określania wynagrodzeń oraz zasad zawierania umów (Dz. U. Nr 32, poz. 190) i załącznika do tego rozporządzenia. Nietrafny jest również zarzut pozwanego, że przekład jest wspólnym dziełem powódki i dr Ch., skoro sam pozwany w tym zakresie z dr Ch. zawarł odrębną umowę, w której wyraźnie wyszczególniono zakres jego czynności i przysługujące mu z tego tytułu wynagrodzenie. W rewizji od tego wyroku pozwany wnosi o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu lub zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa. Powódka natomiast w zażaleniu wnosi o przyznanie jej dodatkowo od pozwanego kwoty 3 584 zł kosztów procesu. Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarżący zarzuca naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 15 i 56 ustawy z 10 lipca 1952 r. o Prawie autorskim w związku z § 17 załącznika nr 3 i 4 do rozporządzenia Rady Ministrów z 11 czerwca 1955 r. na skutek przyjęcia, że pozwane Wydawnictwo nie miało od powódki zezwolenia na wydanie dzieła. Zdaniem skarżącego, zachodzi sprzeczność z zebranym w sprawie materiałem ustalenia, że wypłata zaliczki w wysokości 50% w dniu 9 czerwca 1959 r. pozbawiła go tytułu prawnego do wydania dzieła. Zarzuty te i przytoczone dla ich uzasadnienia wywody są nieuzasadnione z następujących przyczyn. Umowa wydawnicza między stronami została zawarta 2 marca 1955 r., a więc przed dniem wejścia w życie rozporządzenia Rady Ministrów z 11 czerwca 1955 r. w sprawie określenia wynagrodzeń oraz zasad zawierania umów o wydanie w formie książkowej dzieł literackich, naukowych i zawodowych (Dz. U. Nr 32, poz. 190). W § 1 tego rozporządzenia ustala się ogólne zasady zawierania umów wydawniczych oraz umowy wzorcowe. Zgodnie z § 7 rozporządzenia przepisy § 1 mają zastosowanie od daty wejścia w życie rozporządzenia. Żaden z przepisów wspomnianego rozporządzenia nie przewiduje obowiązku wydawcy dokonania zmiany umów poza zakresem określonym w § 3 rozporządzenia. W świetle tego przepisu moc wsteczna nowych przepisów ze skutkiem od 1 stycznia 1955 r. rozciąga się jedynie na zagadnienia dotyczące wysokości i sposobu wypłaty wynagrodzeń. Nie ma zatem oparcia w przepisach prawa zapatrywanie wyrażone w rewizji, że z chwilą wejścia w życie przepisów rozporządzenia z 11 czerwca 1955 r. przestało wiązać strony postanowienie pkt 12 zawartej umowy wydawniczej, w myśl którego umowa rozwiązuje się w wypadku, gdy wydawca nie przystąpi do druku tłumaczenia w ciągu sześciu miesięcy od dnia przyjęcia tłumaczenia. Stosownie do tego postanowienia umowy, niewykonanie obowiązku przewidzianego w umowie wydawniczej co do terminu przystąpienia do druku pociąga za sobą skutek prawny w postaci rozwiązania umowy, bez potrzeby składania jakiegokolwiek oświadczenia ze strony autora. Pod tym względem zachodzi zasadnicza różnica między postanowieniem łączącej strony umowy a uregulowaniem zawartym w nowych zasadach ogólnych zawierania umów, które przewidują możliwość odstąpienia od umowy, lecz dopiero po bezskutecznym upływie terminu dodatkowego, wyznaczonego wydawcy na dokończenie druku dzieła, W wypadku, gdy nastąpiło rozwiązanie umowy wydawniczej z powodu okoliczności przewidzianych w umowie, wydawca nie może już dzieła drukować. Autor jest uprawniony do zawarcia umowy o wydanie dzieła z tym samym lub innym wydawcą. Zawarcie nowej umowy daje autorowi uprawnienie do honorarium określonego z uwzględnieniem ogólnych zasad dotyczących degresji. Jeżeli taka nowa umowa nie zostanie zawarta, jak to miało miejsce w niniejszym wypadku, autorowi przysługuje roszczenie o naprawienie szkody w myśl art. 56 ustawy z 10 lipca 1952 r. o Prawie autorskim. Strona pozwana nie tylko nie wykazała, ale i nie podnosiła żadnych odpowiednich twierdzeń, że taka nowa umowa została zawarta. W świetle powyższych rozważań za nieuzasadnione należy uznać twierdzenie skarżącego zmierzające do wykazania, że powódka wyraziła zgodę na drukowanie dzieła po upływie terminu przewidzianego w umowie. Dowodem, że dzieło zostało wydane za wolą i zgodą powódki, nie może być ani podpisanie do druku dzieła w dniu 3 maja 1963 r., jak o tym świadczy metryka egzemplarza dzieła, ani przyjęcie 25 egzemplarzy autorskich do wspólnego podziału z dr Ch. Z metryki bowiem wcale nie wynika, że to powódka podpisywała dzieło do druku. Powódce zresztą to uprawnienie nie przysługuje jako autorce, decyzja o skierowaniu do druku należy do wydawcy. Skarżący powołuje się ponadto na fakt, że powódka "przez cały okres współpracowała z pozwanym", co ma świadczyć o tym, że powódka udzieliła zezwolenia na drukowanie już po okresie twierdzonego przez nią rozwiązania umowy. Gdyby zresztą nawet przyjąć za uzasadnione stanowisko skarżącego, do czego, jak już zostało to stwierdzone, nie ma podstaw, to i w takim wypadku - wobec rozwiązania umowy w okolicznościach przewidzianych w cytowanym już pkt 12 umowy zawartej przez strony - strona pozwana była zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia autorskiego z uwzględnieniem degresji. Skarżący ponadto uważa za nieuzasadniony pogląd wyrażony przez Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a mianowicie pogląd, że dzieło, o które chodzi w sprawie niniejszej, nie jest dziełem wspólnym, aczkolwiek składa się ono z dwóch części: wstępu i komentarza tłumaczonego przez dr Ch. oraz tekstu tłumaczonego przez powódkę. Skarżący wywodzi, że wydanie oddzielnie wstępu i komentarza nie miałoby sensu, a wydanie oddzielne tekstu zaszkodziłoby dziełu. Objęty umową przekład był umówiony wyłącznie w celu wydania go w serii wydawniczej w opracowaniu dr Ch. z przyjętym dla tej serii aparatem naukowym i krytycznym. Nie ma przy tym istotnego znaczenia to, że umowa nie zawiera odpowiedniego postanowienia w tym przedmiocie. Zarzut ten i wysunięte dla jego poparcia wywody są nieuzasadnione, przy czym należy zaznaczyć, że tym wywodom skarżącego w obecnym procesie można nadawać jedynie takie znaczenie, że zmierzają one wyłącznie do wskazania, iż nie ma podstaw do uznania, że nastąpiło przyjęcie dzieła w momencie wypłacenia powódce w 1959 r. uzupełnienia do 50% umówionego wynagrodzenia. Jeżeli chodzi o problematykę wielości podmiotów stosunków autorskoprawnych, ustawa o Prawie autorskim posługuje się pojęciem "współtwórca", "twórca dzieła łącznego" (art. 11). Jednakże pojęć tych nie wyjaśnia. Istotę współtwórstwa charakteryzuje w świetle ustawy tylko to, że prawo autorskie przysługuje łącznie, zasadniczą cechą dzieła współtwórców jest element łączności wkładu twórczego kilku autorów. Wymagany jest tu przymiot wyrażający się w tym, że dzieło stanowi niepodzielną całość, jest wspólne i nierozdzielne pod względem procesu twórczego, który doprowadził do jego powstania Twórcza praca autorów może pozostawać w stosunku do siebie pod względem czasu bądź jako równoczesna, bądź jako następująca jedna po drugiej twórczość każdego ze współtwórców. Powinna jednak między nimi zachodzić taka relacja, że w zasadzie każda z nich z osobna nie doprowadziłaby do stworzenia samodzielnego dzieła określonego rodzaju. Na podstawie tego ostatniego już kryterium, pomijając inne kryteria mogące być przydatne przy rozstrzyganiu innych spornych wypadków, należy wyłączyć z kategorii wspólnego dzieła wypadek opracowania cudzego dzieła pod względem redakcyjnym, zaopatrzenia go w komentarze filologiczne, krytyczne, porównawcze itp. Nie ma przy tym istotnego znaczenia to, że nie miałoby racji bytu samodzielne wydanie komentarza do tekstu dzieła (tłumaczenia), przynajmniej w takiej postaci, jaką narzuca ewentualność zamieszczenia komentarza w tej samej edycji. Komentarz do tłumaczenia utworu poetyckiego nie spełnia również wymagania, jakiemu powinno odpowiadać dzieło łączne w rozumieniu art. 11 § 2 ustawy o Prawie autorskim. Za współtwórcę tłumaczenia nie może być również uważana osoba, która przekład przejrzała. Nie ma z rozważanego punktu widzenia znaczenia i to, że zamiarem wydawcy było wydanie dzieła w określonej serii dzieł (z tzw. aparatem naukowym). Problem współtwórstwa kształtuje się w sferze procesu twórczego i jego wyników w zakresie treści i formy dzieła, a nie w dziedzinie realizacji określonego programu wydawniczego, mającego w zasadzie charakter organizacyjno­techniczny. W świetle przytoczonej wykładni nie ma podstaw do uznania za słuszny poglądu reprezentowanego przez skarżącego, że ustalenie momentu przyjęcia dzieła powinno nastąpić z uwzględnieniem tego, że chodzi o wspólne dzieło tłumaczki i Witolda Ch. Wyniki przeto kontroli rewizyjnej uzasadniały oddalenie rewizji jako nieuzasadnionej. Nie podlega również uwzględnieniu zażalenie powódki. Żaląca się wysuwa zarzut, że Sąd Wojewódzki nie przyznał jej zwrotu wydatków spowodowanych dojazdami jej pełnomocnika z Warszawy do Wrocławia. Zarzut nie ma oparcia w obowiązujących przepisach. W myśl art. 98 § 2 kpc, suma kosztów przejazdów i równowartość utraconego zarobku strony, która prowadziła proces osobiście, nie może przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu procesowego. W tym zawarta jest wskazówka, że i strona, której pełnomocnikiem jest adwokat, nie ma prawa do żądania zwrotu wyższych kosztów niż koszty jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie organu procesowego. Z uwzględnieniem tej okoliczności należy interpretować § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 21 grudnia 1967 r. w sprawie opłat za czynności zespołów adwokackich. W myśl tego przepisu, w razie wyjazdu członka zespołu do innej miejscowości na zlecenie klienta, zespołowi należy się oprócz opłaty zwrot kosztów przejazdu członka zespołu i diet wynoszących 50 zł za każdy rozpoczęty dzień. Otóż, przepis ten, na który powołuje się powódka w zażaleniu, dotyczy tylko wyjazdu do innej miejscowości adwokata wykonującego zawód w siedzibie organu procesowego. Siedzibą organu procesowego rozpoznającego sprawę w pierwszej instancji był Wrocław. Skoro zatem powódka udzieliła pełnomocnictwa procesowego adwokatowi wykonującemu zawód w Warszawie, nie przysługuje jej zwrot od przeciwnika wydatków związanych z przejazdem jej pełnomocnika z Warszawy do Wrocławia na toczące się w Sądzie Wojewódzkim rozprawy. Z tych wszystkich względów należało orzec, jak w sentencji niniejszego wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 15art. 56art. 11art. 11 § 2art. 98 § 2 kpc§ 12§ 4 ust. 1§ 17§ 1§ 7§ 3§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.