Rw 330/69
PostanowienieIzba Cywilna1969-03-27
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błędne zastosowanie zasady in dubio pro reo, polegające na jej zastosowaniu przed wyczerpaniem możliwości dowodowych i wyjaśnieniem rozbieżności między zeznaniami świadków, stanowi naruszenie przepisów postępowania, które może mieć istotny wpływ na treść wyroku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że błędne zastosowanie zasady in dubio pro reo, polegające na jej zastosowaniu przed wyczerpaniem możliwości dowodowych i wyjaśnieniem rozbieżności między zeznaniami świadków, stanowi naruszenie przepisów postępowania. Zasada ta obowiązuje dopiero wówczas, gdy została w maksymalnie możliwym stopniu zrealizowana zasada dochodzenia prawdy, a mimo to pozostały wątpliwości. Sąd pierwszej instancji nie wykonał podstawowego obowiązku dochodzenia prawdy, ograniczając się do stwierdzenia rozbieżności między zeznaniami świadków i stosując zasadę in dubio pro reo na korzyść oskarżonego bez próby wyjaśnienia przyczyn tych rozbieżności.Stan faktyczny
Prokurator wniósł skargę rewizyjną na wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego, który uniewinnił Antoniego P. od zarzutów popełnienia przestępstw z ustawy o zwalczaniu alkoholizmu oraz z art. 154 k.k. W.P. Zarzuty dotyczyły prowadzenia motocykla pod wpływem alkoholu oraz dopuszczenia się czynu hańbiącego, polegającego na zatrzymaniu innych osób, zabraniu kluczyka od motocykla, a następnie rozdarciu koszuli i uderzeniu pasem jednego z pokrzywdzonych, powodując lekkie obrażenia. Prokurator zarzucił naruszenie przepisów postępowania i uniewinnienie wbrew okolicznościom.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. i przekazał sprawę temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: płk Z. Krasuski.Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), ppłk J. Gawrysiak.Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk M. Nowak.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej Prokuratora, sprawę Antoniego P., uniewinnionego wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 17 lutego 1969 r. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 28 § 1 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu (Dz. U. Nr 69, poz. 434) i z art. 154 k.k.W.P. przez to, że: 1) 29 listopada 1968 r. około godz. 24 w N.1, będąc pod wpływem alkoholu, prowadził motocykl marki WSK, stanowiący własność Bogdana G., 2) w tym samym czasie i miejscu, będąc pod wpływem alkoholu, dopuścił się czynu hańbiącego honor, godność i powagę Wojska Polskiego w ten sposób, że wraz z nie ustalonym żołnierzem zatrzymał na drodze publicznej jadących na motocyklu Stanisława D. i Michała B., zabrał im kluczyk od motocykla, aby nie mogli uruchomić pojazdu i odjechać, a następnie kiedy Michał B. oświadczył mu, że jeżeli nie odda kluczyka, to zamelduje o jego zachowaniu się organom MO lub WSW, oskarżony chwycił wówczas Michała B. za koszulę, którą rozdarł, a gdy wymieniony uwolnił się od niego, uderzył go pasem ze sprzączką, wskutek czego Michał B. doznał lekkich obrażeń ciała w postaci skaleczenia ręki.Prokurator zaskarżył ten wyrok z powodu naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania oraz z powodu uniewinnienia oskarżonego wbrew okolicznościom sprawy i wnosił o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy uchylił wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w N. z dnia 17 lutego 1969 r. w sprawie Antoniego P. i sprawę tę przekazał temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Zasadnie twierdzi prokurator, że Sąd naruszył prawo procesowe przez to, iż nie wyczerpał wszystkich możliwości zebrania niezbędnych dowodów służących do wyjaśnienia okoliczności sprawy i nie dokonał wyczerpującej i dostatecznie wnikliwej oceny przeprowadzonych dowodów, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na treść wyroku.Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd dokonał klasyfikacji zeznań świadków, dzieląc ich na dwie grupy: "świadków obrony" i "świadków oskarżenia". Do "świadków obrony" zaliczył Zofię P., siostrę oskarżonego, oraz Bogdana G., natomiast do "świadków oskarżenia" - Michała B. i Stanisława D. Między zeznaniami tych dwóch grup świadków zachodziła zasadnicza rozbieżność, pierwsi bowiem poświadczyli alibi oskarżonego, drudzy natomiast go obciążyli. W wyroku zawarte jest stwierdzenie, że "rozbieżność relacji między świadkami obrony a oskarżenia Sąd rozstrzygnął na korzyść oskarżonego, gdyż taka jest zasada tłumaczenia wątpliwości, które wyłoniły się w ten sposób".Powyższe zastosowanie zasady in dubio pro reo jest błędne.Rozbieżności zachodzące między zeznaniami poszczególnych świadków same przez się nie uzasadniają stosowania wspomnianej zasady tak długo, dopóki nie zostaną wyczerpane możliwości dowodowe, pozwalające na jak najpełniejszą ocenę wartości dowodów i jak najpełniejsze wyjaśnienie okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozpoznania sprawy. Samo stwierdzenie istnienia tych rozbieżności bez próby wyjaśnienia przyczyn tego stanu rzeczy oraz tego, które z zeznań świadków są prawdziwe, a które nie, nie wystarcza, sąd bowiem, ograniczając się do tego stwierdzenia, nie wykonałby podstawowego obowiązku, jakim jest dochodzenie prawdy w procesie. Zasada in dubio pro reo obowiązuje dopiero wówczas, gdy została w maksymalnie możliwym stopniu zrealizowana zasada dochodzenia prawdy, a mimo to, pozostały jeszcze wątpliwości, których rozstrzygnięcie jest koniecznym kompromisem na rzecz oskarżonego.W rozpoznawanej sprawie Sąd nie tylko nie wyjaśnił wszystkich okoliczności, ale nie uwzględnił nadto w ocenie wszystkich przeprowadzonych dowodów i ustalonych nimi okoliczności, naruszając w ten sposób przepisy art. 3, 5 i 244 k.w.p.k.W szczególności Sąd zbagatelizował rozbieżności zachodzące między zeznaniami świadka Bogdana G. i Zofii P. a wyjaśnieniami oskarżonego, i to nie tylko te, o których mówi w wyroku jako o rozbieżnościach pozornych, ale również i te, które dotyczą godziny wyjazdu matki oskarżonego i położenia się oskarżonego na spoczynek (godzina 23 czy 24?). Ta ostatnia zwłaszcza okoliczność mogła mieć istotne znaczenie, jeśli się zważy, że według zeznań świadka Stanisława D. zajście z oskarżonym miało miejsce około godz. 24 i że wobec tego ścisłe ustalenie godziny położenia się oskarżonego na spoczynek było w sprawie rzeczą ważną. Zeznania świadków i wyjaśnienia oskarżonego można było sprawdzić na przykład przez zbadanie, o której godzinie odchodził pociąg, jakim odjeżdżała matka oskarżonego, oraz przez przesłuchanie jej i brata oskarżonego, Kazimierza.Sąd, mając wątpliwości co do wiarygodności zeznań świadka Stanisława D., powinien był ocenić je szczególnie wnikliwie, sprawdzając w miarę możliwości te wszystkie jego twierdzenia, które miały znaczenie dla sprawy. Tymczasem Sąd odrzucił zeznania tego świadka bez stwierdzenia zarazem, że w jakiejkolwiek, najmniejszej choćby części okazały się one nieprawdziwe. Sama wątpliwość, czy Stanisław D. trafnie rozpoznał kluczyk od motocykla, nie upoważniała Sądu do wyciągnięcia tak daleko idącego wniosku co do zeznań tego świadka.Nie można też uznać za zasadne twierdzenia Sądu, że bez znaczenia dla oceny wartości tego dowodu jest fakt, iż Stanisław D. podał numer motocykla należącego do Bogdana G., ponieważ numer ten mógł on znać już wcześniej, jeszcze przed zajściem, lub mógł go poznać w czasie oględzin motocykla. Sąd w tej kwestii nie wykorzystał dowodów zawartych w aktach, a w szczególności notatki służbowej, z której wynika, że pokrzywdzeni, zgłaszając w Komendzie Powiatowej MO w N.2 o zdarzeniu, podali już wówczas numer motocykla, a więc przed jego oględzinami. Natomiast z protokołu zawiadomienia wynika, iż świadek Michał B., który nie uczestniczył w oględzinach motocykla, podał w krytycznym dniu, w kilka godzin po zdarzeniu, numer motocykla, który został poddany oględzinom. Skoro obaj pokrzywdzeni zapamiętali numer motocykla, którym jechał oskarżony, i motocykl ten następnie zastano na podwórzu oskarżonego, to okoliczność ta - wbrew twierdzeniu Sądu - ma znaczenie dla oceny sprawy.Sąd pominął w ocenie swej również i ten ważny moment, że świadek Stanisław D. w czasie oględzin motocykla stwierdził, iż motor był ciepły; stąd sugestia, że krótko przedtem motor ten pracował, co uprawdopodobniałoby twierdzenie, iż korzystał z niego oskarżony. Świadek Stanisław D. podał, że również milicjant dokonujący oględzin motocykla stwierdził to samo. Mimo że wyjaśnienie tej kwestii mogło mieć ważne znaczenie, Sąd nie zajął się nią i nie przesłuchał osób dokonujących oględzin motocykla.Sąd nie zainteresował się też bliżej szczegółami zatrzymania oskarżonego, które mogły rzutować na ocenę jego wyjaśnień oraz zeznań jego siostry i świadka Bogdana G. Należało bowiem zbadać, czy w chwili nadejścia funkcjonariuszy MO oskarżony istotnie spał, w jakim znajdował się on stanie i czy coś wskazywało na to, że krótko przedtem był poza domem. Pewne, aczkolwiek niewystarczające dane w tej materii zawarte są we wspomnianej już, nie wykorzystanej przez Sąd notatce służbowej.Sąd przy ocenie zeznań świadka Stanisława D. w ogóle nie zastanawiał się nad tym, dlaczego świadek ten, który znał oskarżonego, miałby go obciążać nieprawdziwie. Niewskazanie ewentualnych motywów obciążania oskarżonego przez świadka jest istotną luką oceny, której podzielić w tym stanie rzeczy nie można. Wprawdzie pewne sugestie mogą wynikać z wyjaśnień oskarżonego, który twierdzi, że miał przedtem zatarg ze świadkiem Stanisławem D., jednakże zważyć należy, że w toku postępowania przygotowawczego oskarżony - przyznając, że zna Stanisława D. - przeczył kategorycznie, by miał z nim jakiekolwiek zatargi.Wykazane wyżej luki w rozpoznaniu sprawy powinny być usunięte w toku ponownej rozprawy, co pozwoli na prawidłową ocenę dowodów, zgodną z wymaganiami przepisów postępowania, oraz pozwoli na dokonanie ustaleń odzwierciedlających rzeczywisty przebieg zdarzenia, a w konsekwencji - na trafne orzeczenie kończące postępowanie w tej sprawie.
Powiązane orzeczenia
- Rw 141/75 1975-05-04Czy błąd w ustaleniach faktycznych, dowolna ocena dowodów oraz zaniechanie przesłuchania istotnego świadka przez sąd pierwszej instancji mogą stanowić podstawę do uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoz…
- I KK 507/22 2024-03-20Czy Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował zasadę in dubio pro reo, uniewinniając oskarżonego pomimo istnienia dowodów, które mogły pozwolić na dokonanie ustaleń faktycznych?
- V KRN 183/67 1967-03-02Czy sądy obu instancji prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały prawo, nie badając wystarczająco obrony oskarżonego i nie wyjaśniając sprzeczności w materiale dowodowym?
- Rw 376/78 1978-10-28Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił dowody i ustalił stan faktyczny, co doprowadziło do błędnej kwalifikacji prawnej i rażąco surowych kar?
- II KK 454/23 2024-05-23Czy sąd odwoławczy, uniewinniając oskarżonego od zarzutu przywłaszczenia, naruszył przepisy postępowania karnego, w szczególności zasady oceny dowodów i rozstrzygania wątpliwości, poprzez zaniechanie wszechstronnej anali…
Powołane przepisy
art. 28 § 1art. 154 KKart. 3§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.