I CR 458/69
WyrokIzba Cywilna1969-09-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skuteczne odwołanie darowizny nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności powoduje automatyczne przejście własności z powrotem na darczyńcę, czy też wymaga dodatkowego oświadczenia woli obdarowanego lub orzeczenia sądu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że oświadczenie o odwołaniu darowizny nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności nie powoduje automatycznego przejścia własności z powrotem na darczyńcę. Stwarza ono jedynie obowiązek zwrotu przedmiotu darowizny na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, co oznacza skutek obligacyjny, a nie rzeczowy. Do osiągnięcia skutku rzeczowego konieczne jest przeniesienie własności w drodze umowy lub orzeczenie sądu zobowiązujące obdarowanego do złożenia oświadczenia woli.Stan faktyczny
Maria M. i jej mąż darowali córce Katarzynie P. gospodarstwo rolne. Po śmierci męża Maria M. odwołała darowiznę z powodu rażącej niewdzięczności córki, zarzucając jej brak opieki i krzywdzenie. Po śmierci Marii M. postępowanie kontynuowała jej córka Zofia O. Sąd Powiatowy uznał darowiznę za odwołaną, a Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, wskazując na niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Stargardzie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Bryl. Sędziowie: W. Markowski (sprawozdawca), F. Wesely.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zofii O. jako następczyni prawnej powódki Marii M. przeciwko Katarzynie P. o rozwiązanie umowy darowizny, na skutek rewizji pozwanej od wyroku Sądu Powiatowego w Stargardzie z dnia 6 stycznia 1969 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Stargardzie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW dniu 24.II.1967 r. między małżonkami Grzegorzem i Marią M. a ich córką Katarzyną P. została zawarta w formie aktu notarialnego umowa darowizny, mocą której małż. M. przenieśli na obdarowaną córkę własność przeszło 6-hektarowego gospodarstwa rolnego z zabudowaniami, stanowiącego przedmiot małżeńskiej współwłasności ustawodawczej darczyńców.Darowizna została wykonana. Darczyńca Grzegorz M. zmarł 18.X.1967 r. Darczyńczyni Maria M. pismem z dnia 28.I.1968 r. zawiadomiła obdarowaną, że odwołuje darowiznę z tej przyczyny, że "obdarowana nie jest tego warta, bo wyrządza jej krzywdę", i wystąpiła do sądu "o rozwiązanie umowy darowizny na skutek rażącej niewdzięczności, jakiej w stosunku do niej dopuściła się pozwana".Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 26.II.1968 r. oddalił powództwo, jako nieuzasadnione. Sąd uznał w szczególności, że zajście, jakie miało miejsce między stronami w dniu 17.I.1968 r., które było bezpośrednią przyczyną odwołania darowizny, nie może stanowić o rażącej niewdzięczności ze strony obdarowanej, skoro sama powódka uważała je za błahe.Wyrok zaskarżyła powódka, jednakże postępowanie w sprawie zostało później zawieszone wobec jej śmierci (7.IV.1968 r. popełniła samobójstwo).Po podjęciu postępowania z udziałem - po stronie powodowej - Zofii O., jednej z córek powódki, Sąd Wojewódzki uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając za uzasadniony zarzut sprzeczności ustaleń z zebranym w sprawie materiałem, przy czym wskazał, że także bierne zachowanie się w konkretnych warunkach może się przedstawiać jako niewdzięczność ze strony obdarowanego, gdy akceptuje czyny przestępcze innych osób w stosunku do darczyńcy.Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Powiatowy - nie uwzględniając zarzutu pozwanej, że po śmierci powódki pozostało pięcioro dzieci, a nie tylko Zofia O., i że ta ostatnia powinna się wylegitymować przymiotami uprawniającymi do dziedziczenia gospodarstwa rolnego - stwierdził wyrokiem z dnia 6.I.1969 r. (aczkolwiek żądanie pozwu nie było zmienione), "że powódka Maria M. skutecznie odwołała darowiznę z dniem 13.II.1968 r.", i zasądził od pozwanej na rzecz Zofii O. 4.400 zł kosztów procesu.Sąd ustalił, że po sporządzeniu aktu darowizny pozwana sprowadziła się ze swoją rodziną na darowane jej gospodarstwo i objęła je w posiadanie, zamieszkując razem z rodzicami-darczyńcami. W domu, w darowanym gospodarstwie, zamieszkiwała również siostra pozwanej, córka darczyńców, Zofia O. ze swoją rodziną, natomiast w domu, w którym przedtem zamieszkiwała pozwana, zamieszkał jej brat, syn darczyńców, Jan M.Pozwana, chociaż zobowiązała się poza treścią aktu do dożywotniego utrzymywania i pielęgnowania darczyńców, nie dawała matce jedzenia i nie dbała o palenie w piecu. Darczyńczyni, po 3 miesiącach od chwili dokonania darowizny, podjęła pracę stróża nocnego, zarabiając ca 1.700 zł miesięcznie, z czego była bardzo zadowolona. Po śmierci ojca pozwana wytoczyła proces siostrze, Zofii O., domagając się jej eksmisji z mieszkania w darowanym pozwanej domu. Matka, darczyńczyni, nie była zadowolona z takiego posunięcia i w dniu 17.I.1968 r. zażądała od pozwanej zwrotu aktu darowizny. Doszło wtedy do kłótni, w której wziął udział także Jan M. Ten ostatni popchnął matkę na łóżko, która, padając, doznała obrażeń ciała w postaci otarcia naskórka na policzku i dwóch guzków w okolicy ciemieniowej. Darczyńczyni przeniosła się po tym zajściu do Zofii O. i w dniu 28.I.1968 r. odwołała darowiznę, a 7.IV.1968 r. zmarła na skutek powieszenia się.Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Powiatowy doszedł do wniosku, że pozwana dopuściła się rażącej niewdzięczności w stosunku do matki, gdyż nie roztoczyła nad nią należytej opieki i nie dostarczała jej środków utrzymania. Sąd oparł to na domniemaniu faktycznym wyprowadzonym z okoliczności, że skoro matka pozwanej licząca 64 lata podjęła pracę zarobkową, to musiała ją do tego zmusić ciężka sytuacja życiowa. Sąd uznał nadto, że pozwana zachowała się nagannie w stosunku do matki w dniu 17.I.1968 r. Bo jeżeli nawet matki nie uderzyła, to mimo to jej rażąca niewdzięczność przejawiła się w tym, że nie stanęła w jej obronie, dopuszczając do tego, że Jan M. pchnął matkę na łóżko. Sąd Powiatowy uznał też, że obrażenia, jakich doznała darczyńczyni, nie mogły pochodzić od pchnięcia na łóżko, lecz musiały być skutkiem czynnej napaści bądź ze strony pozwanej, bądź ze strony jej brata, że więc w tych warunkach matka stron doznała tych obrażeń na skutek działania lub zaniechania pozwanej. Sąd podkreślił wreszcie, że nie można także wyłączyć, iż targnięcie się przez matkę stron na życie pozostaje w związku przyczynowym z niniejszym procesem. To ostatnie wskazywałoby na to, że matka stron odczuła stan rzeczy powstały dla niej po oddaleniu powództwa jako krzywdzący, tym bardziej że jeszcze w lipcu 1967 r. była bardzo zadowolona ze swej sytuacji życiowej, gdy twierdziła: "żyć nie umierać, tak jest dobrze".Co do zarzutów pozwanej, że po stronie powodowej nie może występować sama tylko Zofia O. jako następczyni prawna powódki, skoro tych następców prawnych jest więcej, to Sąd Powiatowy ograniczył się tu jedynie do wzmianki, że podjęcia postępowania z udziałem po stronie powodej tylko Zofii O. nie kwestionował Sąd Wojewódzki.Powyższy wyrok zaskarżyła pozwana, domagając się jego zmiany i oddalenia powództwa bądź też uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Przy rozpoznawaniu tej rewizji powstały dla Sądu Wojewódzkiego zagadnienia prawne dotyczące skutków odwołania darowizny nieruchomości w ogóle, a w szczególności, gdy dokonał tego jeden małżonek przy darowiźnie przedmiotu objętego małżeńską wspólnością ustawową, oraz legitymacji spadkobierców do żądania przeniesienia własności nieruchomości rolnej.Uzasadnienie prawnePrzyjąwszy sprawę do rozpoznania, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Zagadnienie, czy skuteczne odwołanie darowizny automatycznie przenosi własność darowanej nieruchomości z powrotem na darczyńcę, było już przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego (por. uchwałę składu siedmiu sędziów z dnia 7.II.1967 r. III CZP 32/66 - OSNCP 12/68, poz. 199). W uchwale tej przyjęto jako zasadę prawną, że oświadczenie odwołujące darowiznę nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności nie powoduje przejścia własności nieruchomości z obdarowanego na darczyńcę, stwarza zaś jedynie obowiązek zwrotu przedmiotu odwołanej darowizny stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Oznacza to, że odwołanie darowizny nieruchomości wywołuje jedynie skutek obligacyjny, natomiast nie wywołuje skutku rzeczowego, mianowicie takiego, że obdarowany przestał być właścicielem, gdyż stał się nim ponownie darczyńca.Konsekwencją przyjęcia tylko obligacyjnego skutku odwołania darowizny jest to, że do osiągnięcia skutku rzeczowego konieczne jest przeniesienie własności nieruchomości w drodze umowy między darczyńcą a obdarowanym z powrotem na darczyńcę, a jeżeli do zawarcia takiej umowy nie dojdzie, to darczyńcy pozostaje jedynie wystąpić z powództwem o zobowiązanie obdarowanego do przeniesienia własności nieruchomości na darczyńcę z tym skutkiem, że jeśli obdarowany nie złoży nakazanego mu oświadczenia woli, zastąpi je wyrok nakazujący złożenie takiego oświadczenia (art. 64 k.c. i art. 1047 k.p.c.).W sprawie niniejszej pozwana, po dojściu do jej wiadomości faktu odwołania przez matkę darowizny, nie zawarła z matką umowy o przeniesienie własności nieruchomości z powrotem na darczyńcę, wobec czego ta ostatnia, chcąc osiągnąć zamierzony cel, powinna była wytoczyć powództwo, jak już o tym wyżej wspomniano (por. cytowaną uchwałę III CZP 32/66).Żądanie pozwu, domagające się rozwiązania umowy darowizny, nie mogło być uwzględnione, gdyż sytuacje, w których sąd rozwiązuje umowy, są w ustawie ściśle określone. Jeśli chodzi o umowę darowizny, mówi o tym art. 901 § 1 k.c., lecz przewidziana w nim sytuacja nie zachodzi w sprawie. Żądanie natomiast tylko ustalenia, że darowizna została skutecznie odwołana - o czym orzekł Sąd Powiatowy, chociaż takiego żądania nie było - należałoby ocenić w świetle interesu prawnego po stronie zgłaszającego takie żądanie (art. 189 k.p.c.). Wypadałoby uznać, że Maria M. takiego interesu nie miała, skoro nie uniknęłaby przez to dalszego procesu o nakazanie pozwanego przeniesienia na darczyńczynię własności darowanej nieruchomości. Skoro więc na skutek odwołania darowizny dojrzało żądanie darującej o przeniesienie własności darowanej nieruchomości z powrotem na nią, to z takim właśnie żądaniem, a nie z żądaniem ustalenia powinna była wystąpić.Sytuacja nie uległa zmianie w związku ze śmiercią powódki w toku procesu. Błędny jest pogląd pełnomocnika Zofii O., że po uzyskaniu wyroku stwierdzającego, iż Maria M. skutecznie odwołała darowiznę, nastąpi dział spadku między spadkobiercami, który obejmie także darowaną nieruchomość. Również po zapadnięciu takiego wyroku pozwana nadal pozostanie właścicielką darowanej jej nieruchomości i dlatego nieruchomość ta nie będzie mogła być przedmiotem działu spadku po rodzicach stron, jako nie należąca do spadku.Stosownie do art. 899 § 2 k.c. mogą odwołać darowiznę z powodu rażącej niewdzięczności także spadkobiercy, jeżeli darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do takiego odwołania. Maria M., jako spadkobierca po mężu, mogłaby zatem odwołać darowiznę zdziałaną także przez męża. Jednakże ani z twierdzeń pozwu, ani w szczególności z treści pisma odwołującego darowiznę nie wynika, żeby wystąpiła ona również w takim charakterze. Odwrotnie, wspomniane wyżej pisma wskazują na to, że odwołała darowiznę z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanej tylko w stosunku do niej; zresztą zaskarżony wyrok też nie ustala tej kwestii odmiennie.Grzegorz M. darowizny nie odwołał i brak danych, żeby również w stosunku do niego pozwana dopuściła się rażącej niewdzięczności. Okoliczności sprawy świadczą o tym, że stosunki między pozwaną a matką uległy pogorszeniu po śmierci ojca pozwanej. Z chwilą jednak tej śmierci ustała małżeńska majątkowa wspólność ustawowa i powstała współwłasność majątku, który był objęty wspólnością ustawową. W tej sytuacji udział Marii M. w tym majątku skonkretyzował się do jego połowy. Z tego względu również w stosunku do darowizny obejmującej przedmiot stanowiący przed śmiercią męża majątek objęty wspólnością ustawową nie ma ona więcej uprawnień niż do pozostałego majątku objętego - przed tą śmiercią - wspomnianą wspólnością.Prowadzi to do wniosku, że odwołanie przez Marię M. darowizny mogło dotyczyć tylko jej udziału do połowy darowanej nieruchomości, a w konsekwencji mogło objąć żądanie, żeby pozwana przeniosła na nią wspomniany udział.Jest to roszczenie majątkowe, związane przy tym z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w rozumieniu § 2 ust. 1 rozp. Rady Ministrów z dnia 28.XI.1964 r. (Dz. U. Nr 45, poz. 304). Dlatego spadkobiercy zmarłej powódki, wstępując na jej miejsce do procesu, którego przedmiotem jest wspomniane roszczenie, muszą się wykazać przymiotami uprawniającymi do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Wynika to także z zasady prawnej uchwalonej przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego w dniu 25.IX.1967 r. III CZP 117/66 (OSNCP 1968, poz. 112), stosownie do której spadkobierca nie dziedziczący gospodarstwa rolnego nie ma legitymacji do wytoczenia przeciwko osobie trzeciej powództwa o wydanie takiego gospodarstwa. Analogicznie należy uznać, że nie ma także legitymacji do żądania, żeby osoba obdarowana przeniosła na niego własność bądź udział w takim gospodarstwie.Zasadny był przeto wniosek skarżącej, zgłoszony Sądowi I instancji, o wylegitymowanie się Zofii O. uprawnieniem do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, a w związku z tym zasadny jest również związany z tym zarzut rewizji. Poza tym zasadny jest zarzut, że Sąd Powiatowy nie miał na uwadze zakresu uprawnień Marii M. co do odwołanej przez nią darowizny, i dlatego - choćby tylko z przedstawionych wyżej względów, których Sąd Powiatowy nie miał zupełnie na uwadze - zaskarżony wyrok nie może być utrzymany w mocy.Nie można także odmówić słuszności pozostałym zarzutom rewizji co do sprzecznego z materiałem dowodowym ustalenia, że pozwana dopuściła się rażącej niewdzięczności w stosunku do matki, a w każdym razie zarzut niedostatecznego wyjaśnienia sprawy w tym zakresie.Trafny jest więc zarzut dowolności ustalenia, iż matka powódki zmuszona była podjąć pracę zarobkową wobec swej ciężkiej sytuacji życiowej, gdyż pozwana odmówiła jej środków utrzymania, a także opieki. Ustalenie to nie znajduje dostatecznego oparcia w materiale dowodowym, skoro nawet sama Maria M. - zarówno w pozwie jak i w swych zeznaniach w charakterze strony, a także w rewizji od wyroku oddalającego powództwo - tego nie twierdziła. Z samego zaś faktu, że taką pracę podjęła, nie wynika jednoznacznie domniemanie, iż zmusiła ją do tego ciężka sytuacja życiowa, w szczególności brak środków utrzymania. Mogły na to wpłynąć także inne względy, jak choćby chęć do pracy nie wymagającej większego wysiłku fizycznego, do którego ze względu na wiek nie była już zdolna, na co mogłoby wskazywać ustalenie sądu, że Maria M. bardzo sobie taką sytuację chwaliła i była z niej zadowolona. Również sugestia co do wpływu procesu na śmierć Marii M. pozostawałaby bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszego procesu, gdyby ujmować to tylko - tak jak czyni to zaskarżony wyrok - w aspekcie odczucia krzywdy z powodu przegranej. Pozwanej przysługiwało prawo do obrony w procesie i jeśli to prawo wykorzystała, to nie można jej z tego tytułu czynić zarzutu. Co innego, gdyby do samobójstwa Marii M. przyczyniły się inne zawinione przez pozwaną okoliczności, w szczególności jej zachowanie się w stosunku do matki, co jednak nie zostało bliżej wyjaśnione, aczkolwiek nie byłoby bez znaczenia dla sprawy.W dotychczasowym materiale pozostawałoby więc do oceny i ustalenia to, że pozwana dopuściła się rażącej niewdzięczności tylko w sporadycznym zajściu w dniu 17.I.1968 r., brak bowiem twierdzeń, żeby miały miejsce inne jeszcze zajścia.Trafny jest pogląd, że w konkretnych okolicznościach sprawy także zaniechania i zaniedbania obdarowanego mogą być poczytane za ciężkie naruszenie obowiązków w stosunku do darczyńcy, co by uzasadniało rażącą niewdzięczność. Zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego dopatruje się takiego zawinionego zaniechania w tym, że pozwana dopuściła do tego, iż jej matka doznała w dniu 17.I.1968 r. lekkich uszkodzeń ciała. Jednakże Sąd wspomnianego zajścia nie ocenił wyczerpująco w świetle okoliczności, w jakich powstało, oraz środowiska, w którym to nastąpiło.Jak uczy doświadczenie, zjawisko, że inni członkowie rodziny starają się możliwie popsuć wzajemne stosunki darczyńcy z obdarowanym, w wyniku czego darczyńca nieraz sam prowokuje incydenty, które oświetla jako przejaw niewdzięczności obdarowanego, wcale nie jest odosobnione. Według ustaleń Sądu Powiatowego wspomniane zajście powstało w związku z procesem o eksmisję wytoczonym przez pozwaną przeciwko siostrze Zofii O., z czego niezadowolona Maria M. zażądała od pozwanej zwrotu aktu darowizny, w następstwie zaś tego wynikła kłótnia, w którą wtrącił się Jan M., syn Marii M., i on to właśnie wykazał agresywność, natomiast pozwana, jak zeznała świadek W., "rozpędziła jego i matkę".Należało w związku z tym bliżej wyjaśnić, jak owo "rozpędzenie" wyglądało i na czym ono polegało, że nie jest tu bowiem wyłączony wniosek, że pozwana stanęła w ten sposób w obronie matki. Należało również bliżej zainteresować się stosunkami panującymi między siostrami, co doprowadziło do żądania eksmisji, albowiem również i to tło nie jest obojętne dla ocen koniecznych do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy.Oceniając zdarzenie z dnia 17.I.1968 r., należało też mieć na uwadze, że pod pojęcie rażącej niewdzięczności w rozumieniu art. 898 § 1 k.c. może podpadać jedynie taka czynność czy zaniechanie obdarowanego, które były skierowane przeciwko darczyńcy ze świadomością i w nieprzyjaznym zamiarze, a nie krzywdy niezamierzone, popełnione w uniesieniu czy rozdrażnieniu, wywołanym być może zachowaniem się lub działaniem samego darczyńcy. Ponadto nie mogą to być czyny wymierzone przeciwko osobie trzeciej, choćby pośrednio były przykre dla darczyńcy, chyba że w okolicznościach sprawy uzasadniony będzie wniosek, że godziło to bezpośrednio także w darczyńcę.Zaskarżony wyrok nie rozważył zajścia w dniu 17.I.1968 r. w sposób wszechstronny i z uwzględnieniem przytoczonych wyżej uwag, dlatego też wniosek, że miała miejsce rażąca niewdzięczność, budzi zastrzeżenia, a to tym bardziej, gdyby się okazało, że wspomniane zajście było istotnie sporadyczne.Przytoczone względy też nie zezwalają na utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy więc zażądać złożenia postanowienia o nabyciu spadku po Marii i Grzegorzu małż. M. także ze względu na art. 1027 k.c., skoro przedmiotem sprawy nie jest roszczenie o spadek, lecz roszczenie skierowane przeciwko osobie trzeciej, tj. właścicielowi nieruchomości, przy czym postanowienie to wskaże także, którzy ze spadkobierców są uprawnieni do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Gdyby się okazało, że warunki do dziedziczenia gospodarstwa rolnego mają inni spadkobiercy niż Zofia O. albo także inni spadkobiercy obok niej, to należałoby wtedy wykorzystać przepis art. 195 i 196 k.p.c. i w wypadku zasadności odwołania darowizny - przy stosownej zmianie powództwa, co będzie rzeczą strony powodowej - rozstrzygnąć sprawę na podstawie cyt. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7.II.1967 r. III CZP 32/66.
Powiązane orzeczenia
- III CZP 32/66 1967-07-01Czy odwołanie darowizny nieruchomości z powodu rażącej niewdzięczności ma skutek rzeczowy, powodujący automatyczne przejście własności z powrotem na darczyńcę, czy też jedynie skutek obligacyjny, stwarzający obowiązek pr…
- III CK 63/04 2004-12-01Czy czynność polegająca na zniesieniu współwłasności nieruchomości, w której obdarowany ustanowił na rzecz darczyńcy dożywotnie prawo użytkowania, może stanowić podstawę do odwołania darowizny z powodu rażącej niewdzięcz…
- II CSK 646/17 2018-11-23Czy skuteczne odwołanie darowizny z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego, dokonane po wejściu w życie ustawy z dnia 14 kwietnia 2016 r. o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa,…
- III CKN 926/98 2000-07-07Czy zachowanie obdarowanego polegające na prowadzeniu wspólnych interesów z darczyńcami i proponowaniu zniesienia współwłasności gospodarstwa rolnego stanowi rażącą niewdzięczność uzasadniającą odwołanie darowizny?
- V CSK 444/14 2015-04-09Czy odwołanie darowizny nieruchomości, uczynionej do majątku wspólnego, w stosunku do jednego z małżonków z powodu rażącej niewdzięczności, uprawnia darczyńcę do żądania zwrotnego przeniesienia własności udziału tego mał…
Powołane przepisy
art. 64 KCart. 1047 KPCart. 901 § 1 KCart. 189 KPCart. 899 § 2 KCart. 898 § 1 KCart. 1027 KCart. 195§ 1§ 2§ 2 ust. 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.