III CR 270/66
WyrokIzba Cywilna1967-01-31
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ochrona posesoryjna przysługuje posiadaczowi służebności gruntowej, który nie jest właścicielem nieruchomości władnącej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że błędne jest stanowisko Sądu Wojewódzkiego, zgodnie z którym ochrona posesoryjna przysługuje jedynie właścicielowi nieruchomości władnącej. Zgodnie z art. 352 k.c. i art. 478 k.p.c., posiadaczem służebności jest ten, kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności, a o tym charakterze decyduje sam fakt posiadania. Skoro Sąd Wojewódzki oddalił powództwo opierając się na błędnej przesłance braku legitymacji czynnej powoda, rewizja nadzwyczajna była uzasadniona.Stan faktyczny
Powód domagał się przywrócenia zakłóconego posiadania drogi, twierdząc, że pozwani umyślnie zablokowali ją drzewem i gałęziami. Pozwana kwestionowała legitymację czynną powoda, wskazując, że właścicielem nieruchomości jest jego teściowa. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, uznając posiadanie powoda za udowodnione. Sąd Wojewódzki zmienił wyrok, oddalając powództwo, ponieważ uznał, że tylko właściciel nieruchomości władnącej jest legitymowany do żądania ochrony posesoryjnej służebności.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego oraz wyrok Sądu Powiatowego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Błahuta. Sędziowie: Z. Wasilkowska (sprawozdawca), W. Bryl.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Teodora L. przeciwko Marii K. i Marianowi K. o przywrócenie zakłóconego posiadania drogi, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 18 lutego 1966 r.,uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Siemiatyczach z dnia 18.XI.1965 r. i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW dniu 5 maja 1965 r. powód wniósł pozew przeciwko Marii K. i Marianowi K. z żądaniem przywrócenia mu zakłóconego przez pozwanych posiadania drogi w kolonii W.M. w granicach szczegółowo opisanych w pozwie - przez nakazanie pozwanym usunięcia z tej drogi złożonego na niej drzewa i gałęzi bądź też przez upoważnienie powoda do wykonania tej czynności oraz zakazanie pozwanym dokonywania dalszych naruszeń posiadania.W uzasadnieniu pozwu wyjaśniono, że powód korzysta ze wspomnianej drogi od 1937 r. i że w dniu 30 kwietnia 1965 r. pozwana K. wraz z wynajętym robotnikiem, pozwanym K., umyślnie założyli drogę grubym drzewem i gałęziami, uniemożliwiając całkowicie przejście i przejazd z kolonii powoda do szosy.Pozwana Maria K. nie uznała powództwa i wniosła o jego oddalenie zarzucając, że zachodzi brak legitymacji czynnej po stronie powoda, albowiem nie jest on właścicielem nieruchomości, do której prowadzi sporna droga, natomiast właścicielką tej nieruchomości jest jego teściowa, Maria M. Z tego względu powód nie jest legitymowany do samodzielnego wytaczania pozwu o ochronę posiadania służebności przejazdu. Poza tym pozwana wyjaśniła, że między nią a M. toczyła się sprawa o rozgraniczenie, zakończona postanowieniem z dnia 6.X.64 r., zgodnie z którym, W. została zobowiązana do wydania K. pasa gruntu, w obrębie którego znajduje się sporna droga. Ponieważ w tej sytuacji M. nie mogła wystąpić sama o przywrócenie jej posiadania służebności, z pozwem wystąpił jej zięć, powód L. Chodzi tutaj o unicestwienie skutków prawomocnego orzeczenia sądowego.Sąd Powiatowy, po przesłuchaniu świadków i dokonaniu wizji lokalnej, powództwo uwzględnił z zasad następujących.Zeznaniami szeregu świadków zostało ustalone, że powód był ostatnim posiadaczem drogi spornej i że pozwani zakłócili jego posiadanie. Potwierdzili to nawet niektórzy świadkowie powołani przez stronę pozwaną. Wizja lokalna wykazała istnienie drogi, która jest używana. Powoływanie się pozwanej na rozgraniczenie nie może mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy niniejszej. Istotne natomiast było, czy posiadanie powoda zostało zakłócone, a ten fakt został dowiedziony. Skoro powód od wielu lat korzystał ze spornej drogi, to bez wyeksmitowania go z niej nikt nie może zakłócać jego posiadania.Rozpoznawszy rewizję pozwanej Marii K., Sąd Wojewódzki zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił, uzasadniając swe stanowisko, jak następuje.Służebność drogi nie jest służebnością osobistą, lecz gruntową i może być ustanowiona jedynie na rzecz właściciela nieruchomości władnącej (art. 285 k.c.). Również posiadaczem służebności gruntowej może być jedynie właściciel nieruchomości władnącej, gdyż służebność może mieć tylko na celu zwiększenie użyteczności tej nieruchomości lub jakiejś jej części. Jest niesporne, że powód nie jest właścicielem nieruchomości, której użyteczność miałaby być zwiększona przez korzystanie z nieruchomości pozwanej K. w zakresie przejazdu. Właścicielką tej nieruchomości jest Maria M., matka żony powoda, i ona jedynie była legitymowana do żądania ochrony posesoryjnej służebności. W sprawie o rozgraniczenie M. została zobowiązana do wydania K. części nieruchomości, przez którą przejeżdżał powód. Proces niniejszy ma na celu podważenie tego postanowienia.Od powyższego wyroku wniósł w dniu 16.VIII.1966 r. rewizję nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości z wnioskiem o jego uchylenie i oddalenie rewizji pozwanej Marii K. od wyroku Sądu Powiatowego. Skarżący zarzuca naruszenie art. 390 § 1 i 478 k.p.c. oraz art. 344 § 1 i 352 k.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący słusznie zarzuca, że przyjęta przez Sąd Wojewódzki koncepcja, iż ochrona posesoryjna przysługuje tylko takiemu posiadaczowi służebności, który jest właścicielem nieruchomości, na korzyść której służebność jest wykonywana - jest pozbawiona oparcia w obowiązujących przepisach prawa i sprzeczna z art. 352 k.c. i art. 478 k.p.c.Z powołanych przepisów wynika, że posiadaczem służebności jest ten, kto korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności, i o tym jego charakterze przesądza sam fakt posiadania.Ponieważ Sąd Wojewódzki, zmieniając wyrok Sądu Powiatowego i oddalając powództwo, kierował się błędną przesłanką, że powód nie ma legitymacji czynnej do ochrony posesoryjnej tylko dlatego, że nie jest właścicielem nieruchomości, przeto już z tej przyczyny rewizja nadzwyczajna okazuje się uzasadniona, a zaskarżony wyrok podlega uchyleniu (art. 422 k.p.c.).Zważyć jednak należy, że ochroną posesoryjną jest objęte tylko posiadanie, a nie każde władztwo faktyczne. Skarga posesoryjna jest przeznaczona nie dla ochrony przed samym zakłóceniem, lecz dla ochrony rzeczywistego posiadacza. Domownik więc wykonujący akty władztwa fizycznego dla kogo innego nie byłby legitymowany do wytoczenia i popierania powództwa posesoryjnego.Z tych względów wymaga wyjaśnienia w dalszym postępowaniu, czy powód, korzystając z drogi przechodzącej przez działkę leśną pozwanej, występował tylko jako członek rodziny i domownik swojej teściowej, czy też przypisywał sobie własne prawo do korzystania ze spornej drogi.Niezależnie od powyższego, ze stanu sprawy wynika, że pozwana przed kilkoma laty ogrodziła swoją działkę, ustawiając siatkowe ogrodzenie i zamykając na kłódkę bramę w ogrodzeniu. Prowadziłoby to do wniosku, że pozwana pozbawiła wówczas powoda posiadania drogi. Jeżeli więc powód nie skorzystał wówczas z ochrony posesoryjnej, a jego akty władania faktycznego drogą przejawiają się obecnie tylko w sporadycznych wypadkach przejazdu lub przechodzenia, połączonego z pokonywaniem i niszczeniem ogrodzenia, naprawianego potem każdorazowo przez pozwaną korzystającą z prawa dozwolonej samopomocy (art. 343 k.c.) - to stan ten może prowadzić do uznania, że powodowi ochrona posesoryjna nie przysługuje. Jakkolwiek bowiem obowiązujące prawo nie zna pojęcia wadliwego posiadania, to jednak z jego istoty wynika, że musi ono posiadać pewne cechy stabilności. Gdyby więc akty faktycznej łączności powoda z drogą cech tych były całkowicie pozbawione, nosząc charakter przypadkowości, to nie byłyby one przejawem posiadania i nie prowadziłyby do ochrony posesoryjnej.Ponieważ wszystkie powyższe okoliczności w dotychczasowym postępowaniu nie zostały dostatecznie wyjaśnione i sprawa nie dojrzała do ostatecznego rozstrzygnięcia, przeto Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 422 § 2 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- 1 CR 745/58 1958-09-01Czy ochrona posesoryjna przysługuje osobie, która uzyskała posiadanie lokalu w drodze przemocy, a następnie przebywała w nim wbrew woli właściciela?
- III CRN 186/86 1986-08-26Czy orzeczenie o rozgraniczeniu nieruchomości, ustalające stan posiadania zgodny z prawem po naruszeniu, wyłącza możliwość uwzględnienia powództwa o ochronę posiadania służebności, jeśli służebność jako ograniczone prawo…
- III CRN 271/68 1969-03-01Czy posiadacz nieruchomości władnącej, który nabył posiadanie w drodze umowy przeniesienia posiadania bez zachowania formy aktu notarialnego, może skutecznie wykonywać służebność gruntową związaną z tą nieruchomością, mi…
- V CSK 426/18 2019-12-11Czy właściciel nieruchomości obciążonej służebnością gruntową może ograniczać jej wykonywanie poprzez instalację zapór i bram, jeśli nie zapewnia to płynnego i bezzwłocznego otwierania dla uprawnionych?
- III CRN 320/73 1973-12-19Czy brak pozwolenia na użytkowanie budynku przez władzę budowlaną pozbawia posiadacza ochrony posesoryjnej w przypadku naruszenia jego posiadania?
Powołane przepisy
art. 285 KCart. 390 § 1art. 344 § 1art. 352 KCart. 478 KPCart. 422 KPCart. 343 KCart. 422 § 2 KPC§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.