II KR 110/68
WyrokIzba Karna1968-08-16
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy powinien złagodzić karę wymierzoną oskarżonemu za czyn z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., biorąc pod uwagę okoliczności popełnienia czynu i osobowość sprawcy?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kara 7 lat więzienia była rażąco surowa w kontekście prowokacyjnego zachowania pokrzywdzonego, osobowości oskarżonego, jego usprawiedliwionego wzburzenia oraz przypadkowego charakteru czynu, a także faktu, że zadane ciosy nie wywołały trwałych następstw. W związku z tym Sąd Najwyższy złagodził karę do 5 lat więzienia, uznając, że generalne powoływanie się na nagminność przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu jako okoliczność obciążającą nie było trafne w tej konkretnej sprawie, gdzie czyn miał w dużej mierze przypadkowy charakter.Stan faktyczny
Oskarżony Tadeusz G. został skazany przez Sąd Wojewódzki za usiłowanie pozbawienia życia Ryszarda Ł. poprzez uderzenie go scyzorykiem w klatkę piersiową. Oskarżony w rewizji zarzucał m.in. obrazę przepisów prawa procesowego, błędną ocenę okoliczności faktycznych oraz naruszenie prawa materialnego. Sąd Najwyższy rozpoznał zarzuty dotyczące oceny dowodów i ustaleń faktycznych, uznając je za niezasadne. Stwierdził jednak, że kara 7 lat więzienia jest rażąco surowa.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że wymierzoną karę złagodził do 5 lat więzienia.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner. Sędziowie: Z. Kubec (sprawozdawca), Z. Nyczaj.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tadeusza G., oskarżonego z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 3 lutego 1968 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k.zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że wymierzoną karę złagodził do 5 lat więzienia (...).Uzasadnienie faktyczneTadeusz G. oskarżony był o to, że dnia 21 lipca 1967 r. w W., w zamiarze pozbawienia życia Ryszarda Ł., uderzył go kilkakrotnie scyzorykiem w okolicę klatki piersiowej, powodując przebicie płuca lewego, worka osierdziowego i uszkodzenie prawej komory serca oraz zupełne wykrwawienie, lecz zamierzonego celu nie osiągnął ze względu na niezwłoczne udzielenie pomocy lekarskiej i natychmiastowy zabieg operacyjny, tj. o czyn z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 3 lutego 1968 r. uznał Tadeusza G. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, przyjmując, że działał on z zamiarem ewentualnym, i za to na mocy art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k. skazał go na 7 lat więzienia.Obrońca oskarżonego założył rewizję od tego wyroku, wnosząc o jego uchylenie i uniewinnienie oskarżonego lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.W rewizji zarzuca się:I. obrazę przepisów prawa procesowego mającą wpływ na treść wyroku, a w szczególności art. 320 w związku z art. 339 § 1 lit. a) k.p.k.a) przez nieomówienie sprzeczności zachodzących między pierwszymi zeznaniami poszkodowanego Ryszarda Ł. (k. 58) a pozostałymi jego zeznaniami co do przyznania przez Ryszarda Ł. faktu uderzenia oskarżonego przy wylocie ulicy 1 Maja, który na skutek tego uderzenia upadł na ziemię,b) przez pominięcie faktu, że świadek Maria Z. znała poszkodowanego Ryszarda Ł. i nie chciała ujawnić jego personaliów oskarżonemu, co rzutuje na ocenę wiarygodności zeznań tego świadka,c) przez nieomówienie sprzeczności między zeznaniami Marii Z. złożonymi na rozprawie i w dochodzeniu (k. 31), co do istotnej w sprawie okoliczności przekazania świadkowi przez oskarżonego informacji o uderzeniu przez niego poszkodowanego Ryszarda Ł., a mianowicie Maria Z. na k. 31-32 podkreśla, że oskarżony miał oświadczyć jej, iż poszkodowany przewrócił się i wówczas został przez niego ugodzony nożem,d) przez pominięcie faktu niestwierdzenia w drodze analizy śladów krwi na zakwestionowanym u oskarżonego nożyku;II. błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez dokonanie ustaleń co do winy oskarżonego na podstawie zeznań poszkodowanego Ryszarda Ł. i świadka Marii Z., mimo że zeznania Ryszarda Ł. są tylko w części przez Sąd przyjęte jako wiarygodne, znajomość zaś Marii Z. z poszkodowanym Ryszardem Ł. podważa wiarygodność tego świadka;III. naruszenie przepisów prawa materialnego przez uznanie oskarżonego za winnego czynu z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., gdy tymczasem działanie oskarżonego przy przyjęciu jego winy wypełnia dyspozycję art. 236 § 1 lit. a) k.k.;IV. niewspółmiernie surowy wymiar kary w zestawieniu z osobowością oskarżonego, przypadkowością jego działania, które było wynikiem wysoce nagannego zachowania się poszkodowanego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Nie są zasadne podniesione w rewizji zarzuty, jakoby Sąd Wojewódzki dopuścił się mającej wpływ na treść wyroku obrazy przepisów prawa procesowego (art. 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k.) przez pominięcie i nierozważenie szeregu okoliczności.a) W szczególności nie mogło mieć żadnego wpływu na treść wyroku nieomówienie przez Sąd Wojewódzki sprzeczności między poszczególnymi zeznaniami poszkodowanego świadka Ryszarda Ł. w toku kolejnych przesłuchań co do fazy zajścia poprzedzającej zadanie mu ciosów przez oskarżonego Tadeusza G., skoro Sąd Wojewódzki w ogóle nie dał wiary zeznaniom tegoż świadka odnoszącym się właśnie do tej fazy zajścia. W tych warunkach rozważanie wspomnianych sprzeczności było nawet zbędne.b) Również bez wpływu na treść wyroku pozostaje pominięcie przez Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu wyroku, że świadek Maria Z. nie chciała ujawnić oskarżonemu "personalii" Ryszarda Ł., skoro z jej zeznań wynika, że znała go z pracy i tylko z imienia, nie mogła więc podać jego nazwiska i innych "personalii".c) Wbrew wywodom rewizji nie ma w kolejnych zeznaniach świadka Marii Z. istotnych sprzeczności. Zarówno w śledztwie, jak i na rozprawie świadek Maria Z. stanowczo twierdziła, że oskarżony Tadeusz G. zaraz po powrocie oświadczył jej, iż dogonił Ryszarda Ł. i uderzył go nożem, przy czym na rozprawie mówiła o tym obszerniej, dodając np., że nie uwierzyła w to, bo Tadeusz G. był spokojny, a po odczytaniu jej odpowiedniego fragmentu jej zeznań ze śledztwa, potwierdziła je na rozprawie.Znamienne jest, że w czasie konfrontacji z oskarżonym świadek Maria Z. powiedziała "przecież z palca tego sobie nie wyssałam". Trudno zaś kwestionować te zeznania, skoro sam oskarżony przyznał, że łączyły go ze świadkiem przyjazne stosunki, a nawet mieli się pobrać.d) Fakt nieujawnienia na scyzoryku oskarżonego śladów krwi tylko utrudnia, ale nie uniemożliwia - w związku z całokształtem istniejących dowodów - dojście do przekonania o winie oskarżonego, jak o tym przekonuje treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Zresztą podnieść należy, że biegły lekarz zauważył krew na scyzoryku. Pominięcie więc tych faktów w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie mogło mieć wpływu na jego treść.II. Nie jest też słuszny zarzut błędnej oceny. To, że oskarżony zaprzeczał zarzucanemu mu czynowi, nie mogło oczywiście przeszkodzić sądowi w jego obowiązku dociekania prawdy. Lektura uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego przekonuje, że zadanie to Sąd ten wykonał prawidłowo. Rozważania jego bowiem pozostają w ścisłym związku z istniejącym materiałem dowodowym, który Sąd brał pod uwagę, a tok rozumowania nie wykazuje żadnych błędów logicznych. W ten sposób Sąd Wojewódzki dokonał swobodnej oceny dowodów w warunkach poddających ją pod ustawową ochronę z art. 9 k.p.k.Dlatego też nie ma powodu do przeprowadzania całkowitego rozumowania w zakresie zagadnienia, kto był sprawcą czynu, skoro wystarcza powołać się w tym względzie na trafne i przekonujące wywody uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego. Na tle zaś zarzutów rewizji należy tylko stwierdzić, że w toku uzasadnienia Sąd Wojewódzki rozważył też zeznania świadka Ryszarda Ł. i świadka Marii Z. wskazując, w jakich częściach i dlaczego dał im wiarę, w związku z czym odmienne oceny tych zeznań zawarte w rewizji nie mogą wywrzeć skutku. Wbrew rewizji oskarżony nie musiał wcale uderzać "nożem" świadka Ryszarda Ł. wtedy, gdy leżał na ziemi, i to tym więcej, że świadek Ryszard Ł. wyraźnie stwierdza, że fakt ten nastąpił wcześniej. Także nie istniała absolutna potrzeba, by - jak tego chce rewizja - świadek Ryszard Ł. musiał po otrzymaniu ciosu skierować się ku rynkowi, a nie w ulicę 1 Maja, zważywszy zwłaszcza, że był on wtedy pod działaniem alkoholu. Szybkie zadanie scyzorykiem kilku (4) uderzeń nie jest - wbrew rewizji - "jedynie teoretycznie, a nie praktycznie możliwe". Jest to teza całkowicie dowolna i nie wymaga szczegółowych rozważań.Dodać wypada, że Sąd Wojewódzki słusznie dał wiarę świadkowi Ryszardowi Ł., że został 4-krotnie uderzony nożem przez oskarżonego, skoro fakt ten znajduje potwierdzenie w innych dowodach.Sam oskarżony przyznał, że po pobiciu go przez świadka Ryszarda Ł., gdy ten zaczął uciekać, a Maria Z. nie podała mu jego nazwiska, udał się za nim. Świadek Maria Z. zeznała, że oskarżony pobiegł za Ryszardem Ł., a po powrocie oświadczył jej, że go dogonił i uderzył nożem. Wprawdzie oskarżony temu przeczy, ale świadkowie funkcjonariusze MO, którzy obserwowali poszczególne fragmenty tego pościgu, poza oskarżonym i Ryszardem Ł. nikogo nie widzieli. Również gdy Ryszard Ł. dobiegł do taksówek i upadł, nikogo w pobliżu nie zauważono. Należy więc wyłączyć by wspomniane ciosy nożem zostały zadane przez inną osobę.Oskarżony na rozprawie twierdził, że scyzoryk miał w aktówce, która mu po drodze wyleciała. Jednakże tezę tę wysunął oskarżony dopiero na rozprawie, w śledztwie natomiast szczegółowo opisał, że po wyjściu z restauracji wyjął scyzoryk z teczki celem zeskrobania ziemi z ubrania i oczyszczenia paznokci (po upadku), po czym scyzoryk ten schował do kieszeni spodni, a nie do teczki, a więc miał go bezpośrednio przy sobie. Faktu trzymania "noża" w ręku w czasie pościgu mogły więc - wbrew rewizji - nie dostrzec Zofia T. i Maria Z., tym bardziej że przecież ów "nóż" to w istocie mały kieszonkowy scyzoryk o składanych ostrzach, który nawet po otworzeniu można niemal całkowicie schować w trzymającej go dłoni.Co się tyczy notatki na k. 25, z której m.in. wynika, że Ryszard Ł. zaprzeczył, jakoby sprawca napadu znajdował się poprzednio w restauracji "S", należy zauważyć, że ta rozmowa w szpitalu miała miejsce po ciężkiej operacji serca, gdy Ryszard Ł. był pod tlenem i - jak zeznał świadek Jerzy S. - na stawiane mu pytania dawał znaki głową.III. Nie jest wreszcie słuszny zarzut, jakoby działanie oskarżonego nie wypełniało dyspozycji art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 23 k.k., lecz jedynie z art. 236 § 1 lit. a) k.k.Oskarżony Tadeusz G., uderzając kilkakrotnie Ryszarda Ł. ostrzem scyzoryka w klatkę piersiową, musiał - jak to słusznie przyjmuje Sąd Wojewódzki - przewidywać i godzić się, że ciosy te mogą spowodować jego śmierć. Stanowisko to znajduje pełne potwierdzenie w historii choroby i opinii biegłego, z której wynika, że zadane ciosy zagrażały bezpośrednio życiu ofiary i że tylko dzięki natychmiastowej pomocy została ona uratowana.IV. Słuszny natomiast jest zarzut rażącej surowości kary.Oskarżony, człowiek spokojny i cieszący się jak najlepszą opinią, został bez żadnego powodu napadnięty i pobity przez Ryszarda Ł., mającego opinię pijaka i awanturnika. Gdyby oskarżony posłużył się scyzorykiem w czasie napaści na niego, nie odpowiadałby, jako działający w obronie koniecznej. Jednakże oskarżony zadał ciosy scyzorykiem dopiero po pewnym czasie podczas pościgu, nie może więc wchodzić w rachubę nawet eksces ekstensywny.Oskarżony czuł się upokorzony, został bowiem pobity w obecności kobiety, na której mu zależało.Jako jedyną okoliczność obciążającą przyjęto w zaskarżonym wyroku "wysoce społeczną szkodliwość czynu oskarżonego, wyrażającego się w nagminności przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu na terenie kraju, a w szczególności w mieście W.".Nagminność przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu nie uzasadnia uważania jej w każdej sprawie przeciwko życiu i zdrowiu za okoliczność obciążającą. Nagminność wtedy tylko może być uznana za okoliczność obciążającą, gdy sposób działania oskarżonego i warunki, w jakich dopuszcza się przestępstwa, stanowią zjawisko często powtarzające się na danym terenie i przez to szczególnie niebezpieczne.W tej konkretnej sprawie powołanie się generalnie na nagminność przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu jako okoliczność obciążającą nie było trafne, ponieważ oskarżony dopuścił się przestępstwa w dużej mierze przypadkowo, a to nie pozwala na uznanie jego działania za "nagminne". Wypadki, gdy spokojny obywatel, cieszący się dobrą opinią, dopuszcza się zamachu na życie lub zdrowie awanturnika, który go poprzednio sprowokował, potraktował brutalnie i wręcz sponiewierał, nie należą do częstych. Częstotliwość wykazują natomiast sytuacje odmienne, gdy awanturnicy napadają na spokojnych obywateli lub nawzajem na siebie. W takich więc sytuacjach nagminność powinna stanowić okoliczność obciążającą.Biorąc powyższe pod uwagę, a w szczególności prowokacyjne zachowanie się awanturnika Ryszarda Ł., a z drugiej strony osobowość oskarżonego, jego usprawiedliwione wzburzenie i przypadkowy w dużej mierze charakter czynu, jak również fakt, że zadane ciosy nie wywołały trwałych następstw - Sąd Najwyższy uznał karę 7 lat więzienia w tej szczególnej sytuacji za rażąco surową i dlatego złagodził tę karę do 5 lat.
Powiązane orzeczenia
- III KR 164/76 1976-07-21Czy kara pozbawienia wolności orzeczona za przestępstwo z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 201, 266 § 1 i 4 k.k. w zw. z art. 10 § 2 i 58 k.k. była rażąco surowa, uwzględniając okoliczności łagodzące takie jak niekaralność…
- IV K 944/55 1955-12-23Czy Sąd Najwyższy powinien zmienić wyrok Sądu Wojewódzkiego w zakresie kary łącznej, uwzględniając zarzuty rewizji Prokuratora dotyczące rażąco niskiego wymiaru kary za zbrodnię zabójstwa z art. 225 § 1 k.k. i usiłowania…
- III KR 319/73 1973-12-20Czy kara 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo męża, przy uwzględnieniu okoliczności łagodzących, takich jak nagły zamiar, brak wcześniejszej karalności, dobra opinia, schorowanie i wiek oskarżonej, jest rażąco surowa…
- V KK 676/19 2020-12-15Czy Sąd Apelacyjny prawidłowo ocenił karę orzeczoną przez Sąd Okręgowy jako rażąco surową, zmieniając karę dożywotniego pozbawienia wolności na 25 lat pozbawienia wolności, w sytuacji popełnienia przez oskarżoną dwóch zb…
- IV KK 481/21 2021-12-07Czy Sąd Apelacyjny prawidłowo obniżył karę za zbrodnię usiłowania zabójstwa, dokonując dowolnej oceny okoliczności sprawy w kontekście dyrektyw sądowego wymiaru kary?
Powołane przepisy
art. 23 § 1 KKart. 225 § 1 KKart. 375art. 320art. 339 § 1art. 236 § 1art. 9 KPKart. 23 KK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.