III KR 63/66

WyrokIzba Karna1966-06-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy może orzec co do istoty sprawy, gdy ustalenia faktyczne są niewystarczające z powodu licznych uchybień proceduralnych, a także czy zeznania świadka mającego prawo odmowy zeznań mogą być odczytane na rozprawie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu niewystarczających ustaleń faktycznych i licznych uchybień proceduralnych. Wskazano, że zeznania świadka mającego prawo odmowy zeznań (art. 94 k.p.k.) nie mogą być odczytane na rozprawie, jeśli świadek nie stawił się z powodu przemijającej przeszkody, nawet jeśli wcześniej nie skorzystał z prawa odmowy zeznań. Ponadto, Sąd Najwyższy potwierdził zasadność interpretacji art. 59 k.k. zgodnie z uchwałą VI KZP 62/65, która ogranicza możliwość wymierzenia kary więzienia powyżej lat pięciu po zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Bronisława M. za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa, uznając, że działał w obronie koniecznej, ale przekroczył jej granice, mając znacznie ograniczoną zdolność kierowania postępowaniem. Teodora M. skazano za udział w bójce, w wyniku której zmarł pokrzywdzony. Obrońcy oskarżonych wnieśli rewizje, zarzucając m.in. obrazę prawa materialnego i rażącą niewspółmierność kar. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z powodu uchybień proceduralnych i niewystarczających ustaleń faktycznych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Koszalinie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Kotowski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Kapitaniak, M. Szczepański.Prokurator Generalnej Prokuratury: M. Rzeszewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Bronisława M., oskarżonego z art. 240 § 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez obrońców oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 13 stycznia 1966 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Koszalinie do ponownego rozpoznania.Przed Sądem Wojewódzkim w Koszalinie stanęli oskarżeni: A. Bronisław M. pod zarzutem, że:I. w dniu 6 czerwca 1965 r. w K., w zamiarze pozbawienia życia Andrzeja Z., uderzył go siekierą w głowę, powodując pęknięcie czaszki i uszkodzenie tkanki mózgowej, w następstwie czego Andrzej Z. zmarł;II. w tym samym czasie i miejscu jak w pkt I, w zamiarze pozbawienia życia Teodora M., uderzył go siekierą w głowę, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął, powodując jedynie ranę rąbaną potylicy ze stycznym zacięciem blaszki zewnętrznej kości.B. Teodor M. pod zarzutem, że:III. W tym samym czasie i miejscu jak w pkt I wziął udział w bójce, w wyniku której Andrzej Z. poniósł śmierć.Wyrokiem tego Sądu z dnia 13 stycznia 1966 r.:1)Bronisław M. został uznany za winnego czynu opisanego w pkt I aktu oskarżenia z tą zmianą, że działał w obronie koniecznej, ale granice obrony koniecznej przekroczył, a nadto miał znacznie ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem, i za to z mocy art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 21 § 2 i 18 § 1 oraz art. 59 § 1 lit. a) k.k. skazany został na karę ośmiu lat więzienia; poza tym tenże oskarżony został uznany za winnego dokonania czynu opisanego w pkt II aktu oskarżenia z tą zmianą, że działał w obronie koniecznej, ale granice obrony koniecznej przekroczył, a nadto miał znacznie ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem, i za to z mocy art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 235 § 1 i art. 21 § 2 oraz art. 18 § 1 i 59 § 1 lit. a) k.k. skazany został na karę sześciu lat więzienia; łącznie wymierzono mu karę ośmiu lat więzienia;2)Teodor M. został uznany za winnego dokonania czynu opisanego w pkt III aktu oskarżenia i za to z mocy art. 240 § 2 k.k. skazany został na karę sześciu lat więzienia.Od tego wyroku rewizje założyli obrońcy obu oskarżonych: Obrońca oskarżonego Bronisława M. wnosił o zmianę wyroku w części dotyczącej orzeczenia o karze, o wymierzenie oskarżonemu za każdy z dwóch przypisanych mu czynów kar więzienia poniżej 5 lat, a także o znaczne złagodzenie kary łącznej. Obrońca ten zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:a)obrazę prawa materialnego, tj. art. 59 § 1 lit. a) i b) k.k. w związku z art. 21 § 2 k.k. w zbiegu z art. 18 § 1 k.k., na skutek nieprawidłowego zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary w odniesieniu do obu przypisanych oskarżonemu czynów, a to wobec istnienia dwóch samodzielnych podstaw do stosowania tej instytucji,b)rażąco niewspółmierną surowość wymierzonych oskarżonemu kar za poszczególne dwa czyny oraz kary łącznej.Obrońca oskarżonego Teodora M. wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Obrońca ten zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:a)błędną ocenę okoliczności faktycznych przez pominięcie okoliczności, że oskarżony Teodor M. wmieszał się do bójki w obronie denata Z., i przez przyjęcie okoliczności obciążającej w postaci skazania oskarżonego Teodora M. przed 13 laty za przestępstwo z art. 257 § 1 k.k.,b)rażącą surowość kary w stosunku do przypisanego mu czynu.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:A. Co do oskarżonego Bronisława M.Rewizja obrońcy tego oskarżonego jest całkowicie zasadna. Opiera się ona na interpretacji przepisu art. 59 k.k., która zgodna jest całkowicie z tezą uchwały Sądu Najwyższego VI KZP 62/65 z dnia 6 maja 1966 r. W uchwale tej Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że stosując nadzwyczajne złagodzenie kary (art. 59 k.k.), sąd nie może wymierzyć kary więzienia powyżej lat pięciu za przestępstwo zagrożone karą więzienia od lat pięciu lub karą dożywotniego więzienia albo karą śmierci.Mimo jednak słuszności poglądu prawnego wyrażonego w rewizji obrońcy oskarżonego Bronisława M., Sąd Najwyższy nie może orzec co do istoty sprawy, gdyż ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji są niewystarczające, a nastąpiło to w szczególności z powodu licznych uchybień proceduralnych.Sąd I instancji z obrazą przepisów art. 299 § 1 k.p.k. w związku z art. 94 § 1 lit. a) i 95 k.p.k. odczytał protokół przesłuchania świadka Leszka Z. Świadek ten, będąc krewnym oskarżonego Bronisława M. w linii prostej (synem), w czasie przesłuchania go w dniu 10 czerwca 1965 r. został uprzedzony w myśl art. 94 § 3 k.p.k. o prawie odmowy zeznań, z którego wówczas nie skorzystał, choć w myśl art. 95 k.p.k. mógł z niego skorzystać i wówczas poprzednie jego zeznanie nie mogło służyć za dowód i nie mogło być odczytane.Z powyższych racji należy uznać, że zeznania świadka mającego prawo odmowy zeznań na podstawie art. 94 k.p.k. nie może być odczytane na przewodzie sądowym I instancji, gdy świadek taki nie stawił się na rozprawę z powodu przemijającej przeszkody w postaci grypy. Nie można bowiem suponować, że świadek ten nie skorzystał z uprawnień wynikających z przepisów art. 94 i 95 k.p.k. tylko na tej podstawie, że poprzednio nie skorzystał z prawa odmowy zeznań. Skoro więc od oświadczenia takiego świadka zależy możliwość skorzystania z jego zeznania jako dowodu, to nie można obejść jego prawa odmowy zeznań, wynikającego jasno z przepisów art. 94 i 95 k.p.k., przy pomocy przepisu art. 299 k.p.k. Przeszkoda, z powodu której świadek ten się nie stawił, nie należała do przeszkód nie dających się usunąć albo zbyt trudnych do usunięcia. Nie było więc w ogóle podstawy do odczytania jego zeznań, zgoda zaś stron (art. 299 § 5 k.p.k.) nie mogła dotyczyć odczytania protokołu zeznania świadka, od oświadczenia którego należało to, czy zeznanie jego będzie mogło służyć za dowód.Sąd I instancji z obrazą art. 339 § 1 lit. a) k.p.k. nie ustalił dokładnie podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. W szczególności Sąd I instancji uchylił się wprost od ustalenia bardzo ważnego, a mianowicie od ustalenia faktycznego, czy Andrzej Z. i Teodor M. w pogoni za uciekającym przed nimi R. wdarli się do jego mieszkania i jaki przebieg miało całe zajście w tej fazie. Sąd I instancji zamiast ustalić to, co istotnie się stało, posługuje się zwrotem, że nie da się wyłączyć, iż Z. i M. wdarli się do mieszkania R.Stało się to wskutek bardzo pobieżnej i globalnej niejako oceny dowodów. W sprawie tej Sąd I instancji w sentencji zaskarżonego wyroku ustalił, że oskarżony Bronisław M. działał w obronie koniecznej. Takie zresztą musiało być ustalenie Sądu I instancji, skoro uznał on, że oskarżony Bronisław M. przekroczył granice obrony koniecznej. Jednakże nie rozstrzyga Sąd I instancji, w czym dopatruje się przekroczenia obrony koniecznej ze strony oskarżonego Bronisława M. Więcej nawet - Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w ogóle neguje działanie w obronie koniecznej stwierdzając, że "oskarżony M. użył siekiery, nie będąc już atakowany".Nie wyjaśniając więc ostatniej fazy zajścia (w mieszkaniu i na podwórku oskarżonego Bronisława M.), Sąd I instancji popadł w szereg zasadniczych sprzeczności. Raz stwierdza, że nie da się wyłączyć, iż Andrzej Z. i Teodor M. wdarli się do mieszkania Bronisława M., w drugim miejscu przyjmuje i stwierdza, że wdarli się oni na podwórze Bronisława M. i do jego mieszkania. Nie wyjaśnia też, na czym polegało przekroczenie obrony koniecznej, a zarazem ustala, że Bronisław M. użył siekiery, nie będąc już atakowany. Nie wyjaśnia więc, czy przekroczenie granic obrony koniecznej nastąpiło przez użycie nadmiernego środka, czy też przez niewspółczesność przeciwdziałania napadowi. Nie wyjaśnia też zasadniczej kwestii, czy działanie obronne było przedsięwzięte w czasie napadu, czy bezpośrednio po napadzie, choć zmierzało - przynajmniej podmiotowo - do odparcia zamachu.Co się tyczy tych okoliczności, to Sąd I instancji nie zanalizował wyjaśnień oskarżonego Bronisława M., który twierdził, że Andrzej Z. i Teodor M. wdarli się do jego mieszkania i że nawet po jego ucieczce z mieszkania atakowali go dalej, rzucając czymś w niego, co dopiero wywołało z jego strony działanie obronne. Nie rozważył też Sąd I instancji, że wyjaśnienia oskarżonego Bronisława M. znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadków S.W., M.S., K.S. i W.S.W tym stanie rzeczy nie jest możliwa rewizyjna kontrola zaskarżonego wyroku, gdyż Sąd I instancji nie rozstrzygnął zasadniczej kwestii, w jaki sposób oskarżony Bronisław M. przekroczył obronę konieczną. Dlatego też zaskarżony wyrok co do oskarżonego Bronisława M. należało uchylić, by umożliwić poczynienie - na podstawie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego - prawidłowych ustaleń co do okoliczności mającej decydujący wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie, czy i w jaki sposób (eksces intensywny czy ekstensywny) oskarżony M. przekroczył granice obrony koniecznej.B. Co do oskarżonego Teodora M.Poruszone poprzednio uchybienia proceduralne, a w szczególności uchybienia przepisom art. 339 § 1 lit. a) k.p.k., muszą powodować uchylenie zaskarżonego wyroku co do oskarżonego Teodora M. Trzeba tylko dodać, że brak dokładnych ustaleń co do przebiegu zajścia, które przedstawiono wyżej w części dotyczącej oskarżonego Bronisława M., nie pozwala na dokonanie kontroli rewizyjnej zaskarżonego wyroku również co do oskarżonego Teodora M. Jakkolwiek rewizja tego oskarżonego podnosi tylko zarzuty co do wysokości wymierzonej kary, to jednak brak ustaleń, które mogą mieć znaczenie dla wymiaru kary, nie pozwala na orzeczenie co do istoty sprawy.Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 240 § 2 KKart. 375art. 225 § 1 KKart. 21 § 2art. 59 § 1art. 23 § 1 KKart. 235 § 1art. 18 § 1art. 21 § 2 KKart. 18 § 1 KKart. 257 § 1 KKart. 59 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.