II CR 296/65

WyrokIzba Cywilna1965-04-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Państwowy Zakład Ubezpieczeń ponosi bierną legitymację procesową w sprawie o odszkodowanie za wypadek komunikacyjny, w którym zginął ubezpieczony?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Państwowy Zakład Ubezpieczeń ponosi bierną legitymację procesową w sprawie o odszkodowanie za wypadek komunikacyjny. Obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej nie zrywa stosunku prawnego między posiadaczem pojazdu a osobą uprawnioną do odszkodowania, a zakład ubezpieczeń może być zobowiązany do świadczenia bezpośrednio na rzecz poszkodowanego. Uprawniony do odszkodowania może dochodzić roszczenia przeciwko zakładowi ubezpieczeń bez konieczności uprzedniego wyczerpania drogi pozasądowej.
Stan faktyczny
W wypadku samochodowym zginęli kierowca i pasażer. Żona zmarłego pasażera, działając w imieniu własnym i małoletnich córek, dochodziła od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń (PZU) oraz małoletnich dzieci zmarłego kierowcy odszkodowania i renty. PZU podniósł zarzut braku biernej legitymacji procesowej. Sąd Wojewódzki zasądził od PZU część dochodzonych kwot. PZU wniósł rewizję, kwestionując wysokość zasądzonych kwot i renty.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy częściowo zmienił zaskarżony wyrok w zakresie kwot zadośćuczynienia, uchylił wyrok w części dotyczącej renty i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a w pozostałej części rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Łubkowski. Sędziowie: W. Bryl, J. Policzkiewicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zofii K., Barbary Elżbiety K. i Danuty Anny K. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń (Inspektorat Miejski w K.) o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego PZU od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 6 kwietnia 1965 r.,zaskarżony wyrok zmienił częściowo w ten sposób, że kwotę 35.000 zł obniżył do kwoty 20.000 (dwadzieścia tysięcy) zł, a kwotę 15.000 zł obniżył do kwoty 10.000 (dziesięć tysięcy) zł; tenże wyrok w części dotyczącej kwot po 1.000 (tysiąc) zł miesięcznie z zasądzonych rat renty uchylił i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania; w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneDnia 14 stycznia 1964 r. w wypadku samochodowym pod N. zginęli: właściciel samochodu Antoni M., który prowadził ten samochód, i jadący z nim Marian K.Żona Mariana K., Zofia K., działająca w imieniu własnym oraz jako przedstawicielka ustawowa małoletnich córek Barbary K. i Danuty K., w pozwie wniesionym przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń (Inspektora Miejski w K.) oraz małoletnim Katarzynie i Magdalenie M. domagała się zasądzenia solidarnie od pozwanych tytułem zadośćuczynienia na jej rzecz 50.000 zł oraz na rzecz małoletnich powódek po 20.000 zł, a nadto tytułem renty uzupełniającej solidarnie na rzecz powódek po 3.000 zł miesięcznie od dnia 14 stycznia 1964 r.Pozwani podnieśli zarzut braku biernej legitymacji procesowej. Zdaniem przedstawiciela pozwanych małoletnich K. legitymowanym biernie w sprawie jest wyłącznie PZU, a według tego ostatniego przepisy o przymusowym ubezpieczeniu nie dają podstawy do wytoczenia powództwa przeciwko niemu.Postępowanie przeciwko pozwanym M. zostało zawieszone na zgodny wniosek stron.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 6.IV.1965 r. zasądził od pozwanego Zakładu na rzecz Zofii K. 35.000 zł, na rzecz mał. Danuty K. 15.000 zł i na rzecz mał. Barbary K. 5.000 zł z 8% od tych kwot od dnia 22.XII.1964 r., a nadto na rzecz wszystkich powódek rentę uzupełniającą w wysokości 2.615 zł miesięcznie za czas od dnia 14.I.1964 r., płatną do dnia 5 każdego miesiąca z 8% w wypadku zwłoki, oddalił dalsze powództwo w stosunku do pozwanego Zakładu oraz nakazał ściągnąć od powódek z przesądzonego roszczenia tytułem opłat sądowych 4.408 zł, zasądził zaś od tego pozwanego na rzecz powódek 1.200 zł kosztów procesu.W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki ustalił między innymi, co następuje:K. pracował jako inżynier w Biurze Projektów Budownictwa Przemysłowego w K. Utrzymywał on swą rodzinę, złożoną z żony i dwojga małoletnich dzieci, ze swych zarobków, które przeciętnie wynosiły 5.919 zł miesięcznie netto. Prócz tego zarabiał on jeszcze około 600 zł miesięcznie, wykonując prace zlecone. Z dochodów tych szło na jego utrzymanie 1.500 zł miesięcznie, pozostałość zaś w kwocie 5.019 zł przeznaczona była na utrzymanie powódek.Decyzją z dnia 13.VI.1964 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (Oddział w Krakowie) przyznał powódkom rentę rodzinną w wysokości 2.400 zł miesięcznie. W chwili wypadku małoletnie powódki były w wieku: Anna K. - 5 lat i Barbara K. - 2 lata.Potrzeba wychowywania dzieci i praca w gospodarstwie domowym powodują niemożność podjęcia pracy zarobkowej przez Zofię K.W rewizji Państwowy Zakład Ubezpieczeń wnosi o częściową zmianę wyroku przez oddalenie powództwa co do kwoty 35.000 zł zasądzonej na rzecz Zofii K., obniżenie do 10.000 zł kwoty zasądzonej na rzecz Danuty K., obniżenie renty do wysokości 1.619 zł miesięcznie, oddalenie powództwa w pozostałej części i wzajemne zniesienie kosztów procesu w I instancji oraz o zasądzenie od powódek na rzecz pozwanego Zakładu kosztów postępowania rewizyjnego.Skarżący zarzuca naruszenie art. 162 § 2 i 166 k.z. oraz § 20 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1.XII.1961 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków i odpowiedzialności cywilnej z ruchu pojazdów mechanicznych (Dz. U. Nr 55, poz. 311).W odpowiedzi powódki wnoszą o oddalenie rewizji i zasądzenie od pozwanego Zakładu na ich rzecz kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.W związku z podniesioną w sprawie kwestią legitymacji biernej pozwanych należy stwierdzić, że istnienie tej legitymacji po stronie posiadacza pojazdu mechanicznego nie może budzić wątpliwości.To samo dotyczyłoby upoważnionego przez niego kierowcy pojazdu mechanicznego. Obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej nie zrywa bowiem unormowanego w prawie cywilnym (art. 134 i 153 k.z., art. 415 i 436 k.c.) stosunku prawnego między nimi a osobą uprawnioną do odszkodowania. Wyrazem tego jest okoliczność, że obowiązek świadczenia przez zakład ubezpieczeń uzależniony jest od istnienia obowiązku naprawienia szkody przez osoby odpowiedzialne za szkodę. Ustalenie zaś tego ostatniego w procesie nie stwarzałoby stanu pewności bez uczestniczenia tych osób w charakterze pozwanych.Nie oznacza to jednak, żeby żaden bezpośredni stosunek prawny nie wiązał zakładu ubezpieczeń z osobą uprawnioną do odszkodowania. Sama instytucja ubezpieczenia nie wyłącza istnienia takiego stosunku. Wynika to z przepisów kodeksu cywilnego, które dopuszczają zawarcie umowy ubezpieczenia także na rzecz osoby trzeciej bez wymieniania tej osoby w umowie (art. 808 k.c.), przy czym osoba ta może żądać bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń spełnienia określonego świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku (art. 393 w związku z art. 805 k.c.). Przy takim uregulowaniu jasne jest, że obok stosunku prawnego pomiędzy zakładem a ubezpieczonym powstaje również stosunek prawny pomiędzy zakładem a poszkodowanym (osoba trzecia). Dla rozważanego zagadnienia jest to istotne o tyle, że obowiązkowe ubezpieczenie zastępuje umowę ubezpieczenia.Przepisy cyt. rozporządzenia nie wyłączają istnienia takiego stosunku. Przeciwnie - chociaż w sposób nie dość wyraźny - zdają się go przyjmować. Tak więc jeśli chodzi o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, osoba uprawniona do odszkodowania może zgłosić swoje roszczenia, jakie ma do posiadacza lub upoważnionego kierowcy pojazdu mechanicznego, bezpośrednio zakładowi ubezpieczeń, a ten świadczenia z tytułu ubezpieczenia wypłaca bezpośrednio osobie uprawnionej do odszkodowania (§ 15, 16, 18 i 19 cyt. rozp.).Jeżeli dojdzie do procesu przeciwko posiadaczowi lub upoważnionemu kierowcy pojazdu mechanicznego, to PZU jest bezpośrednio zainteresowany w przebiegu tego procesu, jako zobowiązany do zwrócenia im w zasadzie wszystkiego, co zostanie od nich zasądzone wyrokiem sądowym. W pewnym stopniu PZU może wpływać na bieg procesu, wstąpiwszy do niego w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej. Nie jest to jednak wystarczające. Pozwany posiadacz bądź upoważniony kierowca pojazdu mechanicznego nie jest bowiem z reguły zainteresowany w wyniku procesu, a czynności interwenienta ubocznego nie mogą pozostawać w sprzeczności z czynnościami i oświadczeniami strony, do której przystąpił (art. 79 k.p.c.), przy czym nie może on w zasadzie podnosić zarzutu wadliwego prowadzenia procesu przez tę stronę (art. 82 k.p.c.).Tym ujemnym konsekwencjom zapobiec może jedynie uczestniczenie PZU w sprawie w charakterze strony pozwanej łącznie z posiadaczem lub upoważnionym kierowcą pojazdu mechanicznego.Należy zatem uznać, że wskutek obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody związane z ruchem pojazdów mechanicznych uprawnionemu do odszkodowania przysługuje roszczenie nie tylko przeciwko posiadaczowi lub upoważnionemu przez niego kierowcy pojazdu mechanicznego, ale także przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń. Uprawniony do odszkodowania może dochodzić swego roszczenia przeciwko wymienionym osobom w drodze sądowej, bez konieczności uprzedniego wyczerpania drogi pozasądowej, przewidzianej w cyt. rozporządzenia. Ta ostatnia bowiem ma na celu jedynie ugodowe załatwienie sprawy, przy czym przepisy cyt. rozporządzenia nie przewidują wydania decyzji, ustalającej wysokość świadczeń, w rozumieniu art. 11 ustawy z dnia 2.XII.1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 72, poz. 357 z późn. zmianami).W świetle powyższych rozważań błędne jest twierdzenie pozwanych o braku legitymacji biernej w sprawie.Nie można natomiast odmówić częściowej trafności zarzutom rewizyjnym. Wprawdzie kwota 35.000 zł zadośćuczynienia dla Zofii K. - wbrew wywodom skarżącego - nie jest nadmierna ze względu na okoliczności sprawy, jednakże na poczet jej w myśl § 20 cyt. rozporządzenia należało zaliczyć 15.000 zł otrzymane przez Zofię K. od PZU z tytułu ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków. Jeśli zaś chodzi o zadośćuczynienie dla Danuty K., która w chwili wypadku była kilkuletnim dzieckiem, to za stosowną w rozumieniu art. 166 k.z. należy tu uznać sumę pieniężną nie przekraczającą uznanej przez skarżącego kwoty 10.000 zł.Ponieważ odmienne stanowisko Sądu Wojewódzkiego narusza wyżej wymienione przepisy prawa materialnego, należy w tym zakresie zmienić zaskarżony wyrok.Co do określenia wysokości renty wyrównawczej dla powódek, Sąd Wojewódzki wyszedł z błędnego założenia, jakoby podstawą wyliczenia miała być tylko suma zarobków denata pomniejszona o kwotę, która szła na jego utrzymanie. Takie stanowisko jest sprzeczne z art. 162 § 2 k.z., w myśl którego (podobnie jak i według art. 446 § 2 k.c.) renta nie może być wyższa od potrzeb poszkodowanych. Oczywiste zaś jest, że potrzeby te nie mogłyby wynosić kwoty 5.019 zł, która zdaniem Sądu Wojewódzkiego przeznaczona była na utrzymanie powódek, jeśli na utrzymanie denata wystarczać miała kwota 1.500 zł. Ponieważ Sąd Wojewódzki przy ustaleniu renty nie miał na uwadze potrzeb powódek i nie poczynił w tym względzie niezbędnych ustaleń, wyrok dotyczący zaskarżonej części renty podlega uchyleniu.Z tych względów oraz na mocy art. 387, 388 § 1 i 390 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 162 § 2art. 134art. 415art. 808 KCart. 393art. 805 KCart. 79 KPCart. 82 KPCart. 11art. 166art. 446 § 2 KCart. 387

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.