II CR 1003/62

WyrokIzba Cywilna1963-01-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wykładnia prawa dokonana przez sąd rewizyjny w orzeczeniu uchylającym wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania, która wykracza poza zakres kognicji rewizyjnej określony w art. 380 k.p.c., jest wiążąca dla sądu pierwszej instancji w dalszym postępowaniu?
Ratio decidendi
Wykładnia prawa dokonana przez sąd rewizyjny w orzeczeniu uchylającym wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania jest wiążąca dla sądu pierwszej instancji w dalszym postępowaniu tylko w zakresie, w jakim stanowi logiczną przesłankę pozytywnego lub negatywnego ustosunkowania się do podstaw wniesionej rewizji lub do uchybień wziętych pod rozwagę z urzędu. Wykładnia prawa wykraczająca poza ten zakres, choć może być przydatna, nie jest objęta dyspozycją art. 385 k.p.c. i nie staje się wiążąca dla sądu pierwszej instancji.
Stan faktyczny
Powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego równowartości połowy drzewa budowlanego wyciętego ze wspólnego lasu, twierdząc, że pozwany zobowiązał się zwrócić drzewo lub jego równowartość. Pozwany wyciął drzewo i zbudował dom. Po wcześniejszych postępowaniach, Sąd Powiatowy zasądził część dochodzonej kwoty, uznając, że pozwany miał zwrócić połowę wyciętego drzewa lub jego równowartość według cen z 1948 r. Powodowie zaskarżyli ten wyrok, kwestionując sposób ustalenia wartości roszczenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego w części oddalającej powództwo oraz w części orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Wadowicach do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wiszniewski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Ignatowicz, J. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszki i Władysława Sz. przeciwko Franciszkowi F. o zapłatę, na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Powiatowego w Wadowicach z dnia 16 stycznia 1962 r., uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo oraz w części orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Wadowicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowie żądali zasądzenia od pozwanego kwoty 10.900 zł twierdząc, co następuje:Zgodnie z postanowieniem o stwierdzeniu praw do spadku powodowie są spadkobiercami Marii P., zmarłej 30.VI.1955 r. Maria P. i pozwany byli współwłaścicielami lasu po połowie. Po wyzwoleniu pozwany, chcąc zbudować dom, zwrócił się do P. z prośbą, by pozwoliła mu na wycięcie całego drzewa budowlanego ze wspólnego lasu - z tym zastrzeżeniem, że na jej żądanie zwróci taką samą ilość drzewa albo zapłaci jego równowartość. Maria P. zgodziła się na to, a pozwany uzyskawszy zezwolenie na wyrąb wyciął wszelkie drzewo budowlane ze wspólnego lasu i zbudował dom. Obliczając wartość rynkową 13 m3 drzewa (tj. połowy tej ilości, jaką pozwany wyciął) na 10.900 zł, powodowie żądają zasądzenia tej kwoty.Pierwszy wyrok Sądu Powiatowego, zasądzający od pozwanych kwotę 8.634,20 zł, a oddalający dalej idące żądanie, nie został zaskarżony przez powodów, wskutek czego oddalenie powództwa co do kwoty wyższej niż 8.634,20 zł jest prawomocne. Na skutek rewizji pozwanego Sąd Wojewódzki uchylił ów wyrok Sądu Powiatowego w części zasądzającej, jako naruszający przepis art. 242 § 1 k.p.c. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W wyniku ponownego rozpoznania Sąd Powiatowy oddalił powództwo z tym uzasadnieniem, że według umowy pozwanego z P. miała ona w zamian za drzewo zamieszkać w domu zbudowanym przez pozwanego, natomiast w umowie nie było mowy o tym, żeby pozwany miał zwrócić drzewo lub jego równowartość. Na skutek rewizji powodów Sąd Wojewódzki uchylił ten wyrok Sądu Powiatowego, jako naruszający art. 242 § 1 k.p.c. W zakończeniu uzasadnienia swego wyroku Sąd Wojewódzki wskazał na potrzebę umożliwienia stronom zawarcia ugody, po czym - na wypadek niedojścia do skutku tej ugody - wypowiedział pogląd, że "należało będzie ustalić wartość 13 m3 drzewa budowlanego według stanu i wartości z jesieni 1948 r., przy zastosowaniu przepisów dekretu z 27.VII.1949 r. (Dz. U. Nr 45, poz. 332)".W wyniku ponownego rozpoznania Sąd Powiatowy zasądził od pozwanego kwotę 1.060,84 zł, oddalając dalej idące żądanie i znosząc wzajemnie koszty procesu. Uzasadnienie tego wyroku jest następujące:Las był współwłasnością pozwanego i Marii P. Pozwany umówił się z P., że wytnie 26 m3 drzewa budowlanego z tego lasu i na jej żądanie zwróci połowę wyciętego drzewa albo zapłaci równowartość. Pozwany uznawał to swoje zobowiązanie. Pozwany wyciął 26,32 m3 drzewa, co w owym czasie, tj. w roku 1948, przedstawiało wartość 70.723 zł w ówczesnej walucie, która to kwota odpowiada kwocie 2.121,69 zł w nowej walucie. Połowa należna powodom wynosi więc kwotę 1.060,84 zł, którą Sąd Powiatowy zasądził.Ten wyrok Sądu Powiatowego zaskarżyli rewizją powodowie zarzucając, że zobowiązania pozwanego nie można traktować za zobowiązanie pieniężne, było ono bowiem - zdaniem skarżących - "zobowiązaniem towarowym", skoro zaś pozwany mimo upomnień nie świadczył drzewa, to powodowie mogą na podstawie art. 246 k.z. żądać zapłaty ceny wolnorynkowej według chwili żądania. Skarżący zarzucili ponadto, że wzajemne zniesienie kosztów procesu narusza art. 101 k.p.c.Rozpoznając powyższą rewizję powodów, Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu następujące zagadnienie w trybie art. 388 § 1 k.p.c.:"1) Czy roszczenie mające swe źródło w tytule wspólnego posiadania rzeczy współwłasnej uzasadnia w rozliczeniach współwłaścicieli przyjęcie wartości pobranych pożytków według daty rozliczenia?2) Czy błędne wytyczne orzeczenia rewizyjnego wiążą bezwzględnie Sądy I i II instancji?"Sąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie.Z powyższego postanowienia Sądu Wojewódzkiego wynika przede wszystkim, że podstawową wątpliwością była dla Sądu Wojewódzkiego kwestia ewentualnego związania poprzednim poglądem. Istotnie jest to zagadnienie, które przede wszystkim należy rozstrzygnąć.Jeżeli sąd wyjaśnia, że dla subsumcji pewnego - ustalonego lub hipotecznego - stanu faktycznego aktualny jest pewien przepis prawny i ewentualnie określa wynik tej subsumcji, to takie wyjaśnienie jest wykładnią prawa, a mianowicie wykładnią tego właśnie przepisu. Określenia "wykładnia prawa" (art. 385 k.p.c.) nie należy bowiem, rozumieć ciasno. Wykładnią prawa, a mianowicie wykładnią przepisów dekretu z 27.VII.1949 r. o zaciąganiu nowych i określaniu wysokości nie umorzonych zobowiązań pieniężnych (Dz. U. Nr 45, poz. 332), był więc wyrażony w niniejszej sprawie przez Sąd Wojewódzki w wyroku uchylającym poprzedni wyrok Sądu Powiatowego i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania, pogląd, że jeżeli twierdzenia faktyczne powodów są prawdziwe, to wysokość dochodzonego roszczenia należy określić według cen drewna z roku 1948.W wyniku ponownego rozpoznania Sąd Powiatowy ustalił, że stan faktyczny jest zgodny z twierdzeniami powodów i określił wysokość roszczenia powodów, stosując się ściśle do powyższej wykładni, jaką zawierał uchylający wyrok Sądu Wojewódzkiego. Rewizja powodów od tegoż wyroku Sądu Powiatowego oparta jest na zarzucie, że określenie wysokości dochodzonej wierzytelności na podstawie cen drewna z 1948 r. jest wadliwe. Chodzi więc przede wszystkim o to, czy w tej materii ma zastosowanie przepis art. 385 k.p.c. wyłączający możność oparcia rewizji na podstawie sprzecznej z wykładnią ustaloną przez sąd rewizyjny w orzeczeniu uchylającym orzeczenie sądu I instancji i przekazującym mu sprawę do ponownego rozpoznania.Chodzi mianowicie o to, czy wszelka wykładnia prawa - bez względu na to, jaki byłby jej przedmiot - zawarta w takim orzeczeniu sądu rewizyjnego, a nie zdezaktualizowana na skutek zmiany stanu faktycznego, jaka był jej założeniem, wiążę w myśl art. 385 k.p.c. w dalszym postępowaniu. Poszukując odpowiedzi na to pytanie i abstrahując w poniższych rozważaniach od poruszonych w orzecznictwie i piśmiennictwie kwestii, jakie wynikają w razie zmiany przepisów prawnych, wydania przez Sąd Najwyższy wytycznych wymiaru sprawiedliwości itd., które to kwestie są w niniejszym wypadku nieaktualne, należy przede wszystkim mieć na uwadze, że przepis art. 385 k.p.c. stanowi harmonijny człon całego systemu rewizyjnego i nie może być interpretowany w oderwaniu od przepisów sąsiednich, jest bowiem z nimi ściśle sprzężony. Z zestawienia tych przepisów wynika, co następuje:Abstrahując od nieaktualnego w niniejszej sprawie wypadku z art. 18 ustawy z dnia 20.VII.1950 r. o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych (z późniejszymi zmianami), stwierdzić trzeba, że uchylenie przez sąd rewizyjny orzeczenia sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ma miejsce wówczas, gdy zaskarżone orzeczenie dotknięte jest uchybieniem podlegającym kognicji sądu rewizyjnego (art. 380 k.p.c.), a sąd ten ani nie orzeka co do istoty sprawy (art. 386 k.p.c.), ani nie odrzuca pozwu, ani też nie umarza postępowania (art. 387 k.p.c.). Uchylenie zaskarżonego rewizją orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania jest wówczas wynikiem aprobującego ustosunkowania się przez sąd rewizyjny do co najmniej jednego zarzutu stanowiącego podstawę wniesionej rewizji bądź też następstwem wzięcia pod rozwagę uchybienia, którego wprawdzie strona skarżąca nie wytknęła, ale które - na podstawie punktów 1-4 § 1 albo § 2 art. 380 k.p.c. - sąd rewizyjny mógł wziąć i wziął pod rozwagę z urzędu. Jeżeli strona skarżąca zgłosiła w rewizji więcej niż jeden zarzut, sąd rewizyjny może uznać pewien zarzut za uzasadniany i powodujący uchylenie zaskarżonego orzeczenia z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania, a inny zarzut uznać za nieuzasadniony. Kognicja rewizyjna (art. 380 k.p.c.) ogranicza się zatem do ustosunkowania się do zarzutów zawartych w rewizji (podstaw rewizji) oraz do ewentualnych uchybień, jakie w myśl punktów 1-4 § 1 albo § 2 art. 380 k.p.c. sąd rewizyjny wziął z urzędu pod rozwagę. Jeżeli więc sąd rewizyjny, ustosunkowując się do tych właśnie przedmiotów swej kognicji, daje w swym orzeczeniu, uchylającym orzeczenie sądu I instancji i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania, wykładnię prawa, to wówczas zgodnie z art. 385 k.p.c. wyłączona zostaje możliwość oparcia ewentualnej ponownej rewizji na podstawie sprzecznej z wykładnią zawartą w orzeczeniu sądu rewizyjnego zarówno dotyczącą uchybień, jakie spowodowały uchylenie przez sąd rewizyjny zaskarżonego orzeczenia z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania, jak i dotyczącą zarzutów rewizyjnych, które sąd rewizyjny uznał za nieuzasadnione.Przepisy normujące postępowanie rewizyjne nie przewidują żadnego innego przedmiotu kognicji i wyrokowania sądu rewizyjnego prócz tego, który zakreślają podstawy wniesionej rewizji oraz ewentualnie podstawy, jakie sąd rewizyjny bierze pod rozwagę z urzędu. Przepis art. 385 k.p.c., mówiąc o wykładni prawa zawartej w uchylającym orzeczeniu sądu rewizyjnego, może mieć zatem na myśli taką i tylko taką wykładnię prawa, której przedmiot jest określony i ograniczony przepisami o zakresie kognicji sądu rewizyjnego. Kognicji bowiem - a tym samym i wykładni prawa - co do jakiegokolwiek innego jeszcze przedmiotu nie przewidują w ogóle przepisy normujące postępowanie rewizyjne.Przepis art. 385 k.p.c. może więc dotyczyć wyłącznie takiej wykładni prawa, która jest ustosunkowaniem się do uzasadnionych i nieuzasadnionych podstaw wniesionej rewizji oraz ewentualnie do podstaw, jakie wzięte pod rozwagę z urzędu, spowodowały uchylenie orzeczenia sądu I instancji. Innymi słowy: przepis art. 385 k.p.c., mówiąc o związaniu wykładnią prawa, ma na myśli tylko taką wykładnię, którą sąd rewizyjny daje w określonym w art. 380 k.p.c. zakresie kognicji rewizyjnej.Wiążąca może być zatem ta i tylko ta wykładnia zawarta w uchylającym orzeczeniu sądu rewizyjnego, której logiczną konsekwencją było uchylenie orzeczenia Sądu I instancji z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania bądź uznanie pewnego zarzutu rewizyjnego za nieuzasadniony. Jeżeli natomiast sąd rewizyjny zamieści w swym orzeczeniu, uchylającym orzeczenie sądu I instancji, wykładnię prawa, której przedmiot nie mieści się w powyższym zakresie, która zatem nie stanowiła logicznej przesłanki pozytywnego lub negatywnego ustosunkowania się do podstaw wniesionej rewizji (zarzutów rewizyjnych) ani do ewentualnych uchybień branych pod rozwagę z urzędu (punkty 1-4 § 1 oraz § 2 art. 380 k.p.c.), to wykładnia taka - nie przewidziana w żadnym przepisie normującym postępowanie rewizyjne - nie jest objęta przepisem art. 385 k.p.c. i nie staje się wiążąca.Wynika to również z art. 379 k.p.c., normującego przedmiot sprawozdania sędziego na rozprawie rewizyjnej i przedmiot rozprawy rewizyjnej. Ustawa przewiduje obligatoryjność rozprawy rewizyjnej właśnie dlatego, żeby strony mogły przedstawić sądowi rewizyjnemu swe poglądy prawne i ewentualnie przekonać ten sąd o ich trafności, tym samym więc ustawa zapewnia stronom wpływ na ukształtowanie się poglądów sądu rewizyjnego i na treść tego, co na skutek orzeczenia sądu rewizyjnego stanie się dla nich wiążące. Nie do przyjęcia byłby zatem pogląd, jakoby w postępowaniu rewizyjnym mogło zapaść wiążące rozstrzygnięcie co do czegoś, co zgodnie z powyższymi przepisami nie jest w ogóle przedmiotem rozprawy rewizyjnej. A taki właśnie wypadek zachodzi, gdy sąd rewizyjny w swym orzeczeniu, uchylającym orzeczenie Sądu I instancji i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania, zamieści wykładnię co do przedmiotu, który nie mieści się w granicach zakreślonych w art. 380 k.p.c., o których wyżej była mowa.Ubocznie można zaznaczyć, że obowiązujący obecnie art. 385 k.p.c. jest w istocie powtórzeniem poprzedniego art. 438 (dawnej numeracji) k.p.c., który dotyczył postępowania kasacyjnego. Orzeczenie kasacyjne nie zawierało niczego ponad to, co było objęte kognicją kasacyjną. A zatem art. 438 (dawnej numeracji) k.p.c., mówiąc o wykładni prawa, miał na myśli tylko tę wykładnię, której przedmiot mieścił się w granicach kognicji kasacyjnej. Nie ma żadnych podstaw do przypuszczenia, żeby obecny art. 385 k.p.c. miał pod tym względem inną treść oraz żeby miał dotyczyć także takiej wykładni, której przedmiot nie jest objęty kognicją rewizyjną, o granicach której była wyżej mowa.W konkluzji powyższych rozważań należy więc stwierdzić, że z art. 385 k.p.c. bynajmniej nie wynika, jakoby wszelka dokonana przez sąd rewizyjny wykładnia prawa - bez względu na to, jakiego dotyczyłaby przedmiotu - miała być wiążąca, dopóki by jej nie zdezaktualizowała zmiana stanu faktycznego, będącego jej założeniem.Nie należy z tego jednak wysnuwać wniosku, jakoby przyjęte w praktyce sądów rewizyjnych zamieszczanie wykładni prawa w materiałach nie mieszczących się w granicach art. 380 k.p.c. było niepożądane. Zdarza się, że także Sąd Najwyższy zamieszcza w swych orzeczeniach, uchylających orzeczenie sądu I instancji i przekazujących sprawę do ponownego rozpoznania, wykładnię wykraczającą poza przedmiot określony w art. 380 k.p.c., zaznaczając niekiedy, że czyni to "dla dobra dalszego postępowania". Celowość i przydatność takiego instruktażu jest oczywista, gdyż z reguły jest on merytorycznie prawidłowy. Jeżeli jednak dotyczy on przedmiotu wykraczającego poza wyżej przedstawione granice, nie może być traktowany jako wiążąca wykładnia prawa (art. 385 k.p.c.), lecz jako pogląd prawny wypowiedziany jedynie na marginesie orzeczenia. Polemika z takim poglądem ani jego korektura, jeżeli nie był trafny, nie jest więc wyłączona w dalszym postępowaniu.Taka właśnie sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej. W swym poprzednim wyroku Sąd Powiatowy oddalił powództwo dlatego, że ustalił, iż w umowie pozwanego z P. kontrahenci postanowili, że pozwany w zamian za pobrane drzewo zobowiązał się do udzielenia mieszkania w domu, jaki zbuduje, że natomiast umowa nie zawierała zobowiązania pozwanego do żadnego innego świadczenia wzajemnego. Jeżeli więc to ustalenie zostało zakwestionowane w rewizji powodów, na skutek czego Sąd Wojewódzki uznał je za naruszające przepis art. 242 § 1 k.p.c., to na stwierdzeniu tego uchybienia (pociągającym za sobą konieczność uchylenia wyroku Sądu Powiatowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania) kończyła się kognicja rewizyjna. Na skutek uchylającego wyroku Sądu Wojewódzkiego wiążącą wykładnią prawa w rozumieniu art. 385 k.p.c. stał się przeto jedynie ten pogląd prawny, że treść zawartej umowy jest istotna dla wyniku subsumcji. Z tego bowiem poglądu wynikała konieczność prawidłowego ustalenia treści umowy pozwanego z P., a więc konieczność ponownego rozpoznania sprawy. Wykładnia ta dotyczy oczywiście tylko zasady. Kwestia bowiem ewentualnej wysokości wierzytelności była wówczas - z punktu widzenia kognicji rewizyjnej - bezprzedmiotowa, skoro zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego oddalał powództwo, uznając je za nieuzasadnione co do samej zasady. Wszelkie zatem rozważania Sądu Wojewódzkiego dokonane w swym wyroku co do wysokości kwoty ewentualnie przysługującej powodom nie mieściły się w granicach kognicji rewizyjnej, określonych w art. 380 k.p.c. Pogląd wypowiedziany w owym wyroku Sądu Wojewódzkiego, że jeżeliby w umowie z P. pozwany zobowiązał się do zapłaty równowartości drewna, to równowartość tę należałoby obliczyć według cen z roku 1948, nie tylko nie był przesłanką uchylenia wyroku Sądu Powiatowego, ale nie miał z orzeczonym uchyleniem żadnego logicznego związku, nie stanowił przesłanki, z której - jako logiczna konsekwencja - wynikałaby aprobata lub dezaprobata zarzutu rewizyjnego, ani też przesłanki, z której wynikałoby uchybienie Sądu Powiatowego brane z urzędu pod rozwagę.Dlatego też dokonana w owym wyroku Sądu Wojewódzkiego wykładnia przepisów dekretu z 27.VII.1949 r. (Dz. U. Nr 45, poz. 332) była jedynie wskazówką, która zdaniem Sądu Wojewódzkiego mogłaby być ewentualnie przydatna w dalszym toku sprawy, ale która - ze względu na to, że jej przedmiot nie był objęty kognicją rewizyjną - nie jest tą wykładnią prawa, o jakiej mówi art. 385 k.p.c., a jaka miałaby się stać wiążąca. Nie zachodziła więc dla powodów żadna przeszkoda do oparcia obecnie rozpoznawanej rewizji na poglądzie sprzecznym z tym poglądem Sądu Wojewódzkiego, Sąd Wojewódzki zaś nie był związany poglądem wypowiedzianym w swym poprzednim wyroku. Tym samym bezprzedmiotowe byłoby rozważanie, czy obecnie pod rządem ustawy z 15.II.1962 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 11, poz. 54), która nadała Sądowi Najwyższemu nową pozycję i nowe funkcje, trafna jest teza wypowiedziana w orzeczeniu Sądu Najwyższego z 19.XI.1960 r. (OSN III 1962, poz. 89), że również Sąd Najwyższy - w razie przejęcia sprawy w trybie art. 388 k.p.c. do rozpoznania we własnym zakresie - jest związany wykładnią prawa dokonaną w wyroku sądu wojewódzkiego jako rewizyjnego.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powodów Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Odpowiedź na pytanie, czy w stanie faktycznym, jaki ustalił zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego, wysokość dochodzonej wierzytelności należy ustalić według cen drewna z roku 1948, czy też według cen późniejszych, zależy przede wszystkim od tego, czy dochodzonym roszczeniem jest wierzytelność pieniężna, jaka powstała już w roku 1948. Ustalenia zawarte w zaskarżonym wyroku Sądu Powiatowego nie dają możliwości rozstrzygnięcia tej właśnie kwestii. Z dokonanych ustaleń wynika jedynie, że z mocy, umowy pozwany stał się dłużnikiem zobowiązania przemiennego, mianowicie był on zobowiązany albo do świadczenia przemiennego drewna in genere, albo do zapłaty równowartości - zależnie od wyboru P. jako wierzycielki. Dlatego też mylny jest pogląd skarżących, jakoby z umowy pozwanego z P. wynikało, że zobowiązanie pozwanego nie jest zobowiązaniem pieniężnym, lecz jest przede wszystkim "zobowiązaniem towarowymʼʼ. W świetle ustalonej przez Sąd Powiatowy treści umowy zobowiązanie pozwanego było zobowiązaniem przemiennym (art. 22 i nast. k.z.). Nie można by uważać, że takie zobowiązanie przemienne jest zobowiązaniem niepieniężnym i że dopiero na skutek ewentualnego wyboru świadczenia pieniężnego zobowiązanie stałoby się pieniężne, gdyż z równą dozą słuszności można by uważać, że dopiero na skutek ewentualnego wyboru świadczenia niepieniężnego zobowiązanie stałoby się zobowiązaniem niepieniężnym. Błędny bowiem byłby pogląd, że dopiero na skutek dokonania wyboru zobowiązanie staje się albo niepieniężne, albo pieniężne; z poglądu takiego wynikałby dość paradoksalny wniosek, że dopóki wybór nie został dokonany, zobowiązanie nie jest ani pieniężne, ani niepieniężne. Tak nie jest. Jeżeli zobowiązanie jest przemienne pieniężne i niepieniężne, to jest ono przemiennie i jednym, i drugim. Skutek dokonania wyboru polega nie na nadaniu zobowiązaniu charakteru zobowiązania pieniężnego bądź zobowiązania niepieniężnego, lecz na zniweczeniu dwoistości zobowiązania. Skutek dokonania wyboru jest niweczący, a nie tworzący. Jeżeli zobowiązanie jest przemienne pieniężne i niepieniężne, to na skutek wyboru świadczenia niepieniężnego ulega zniweczeniu ex tunc charakter pieniężny zobowiązania, a na skutek wyboru świadczenia pieniężnego ulega zniweczeniu ex tunc jego charakter niepieniężny. Skoro zatem z chwilą dokonania wyboru zniweczeniu ulega to, co nie zostało wybrane (tak że pozostaje tylko to, co zostało wybrane), to świadczenie wybrane należy traktować tak, jak gdyby było ono ex tunc jedynym świadczeniem, do którego dłużnik był zobowiązany.Jeśliby więc w niniejszej sprawie przed wytoczeniem powództwa powodowie (lub ich spadkodawczyni) nie dokonali wyboru świadczenia, wniesiony pozew o zapłatę 10.900 zł byłby dokonaniem wyboru świadczenia pieniężnego, a dochodzonym roszczeniem byłoby wybrane świadczenie pieniężne wynikające z zobowiązania przemiennego, jakie powstało w roku 1948. Z ustaleń zaskarżonego wyroku Sądu Powiatowego nie wynika jednak, czy przed wytoczeniem powództwa został dokonany wybór świadczenia. Z ustalenia, że pozwany uznawał, iż ma zwrócić drewno (oczywiście - in genere) albo zapłacić jego równowartość, można by wnosić, że przed wytoczeniem powództwa powodowie nie dokonali wyboru świadczenia, że zatem dokonali go dopiero w pozwie, żądając świadczenia pieniężnego. Jeżeli tak było, to powołany w rewizji przepis art. 246 k.z. byłby zupełnie bezprzedmiotowy, a dokonane w zaskarżonym wyroku Sądu Powiatowego określenie wysokości tego zobowiązania pieniężnego (zobowiązania zapłaty równowartości drewna) według cen z roku 1948 byłoby zgodne z art. 5 dekretu z 27.VII.1949 r. o zaciąganiu nowych i określaniu wysokości nie umorzonych zobowiązań pieniężnych (Dz. U. Nr 45, poz. 332), skoro dochodzonym roszczeniem byłaby wierzytelność pieniężna, jaka powstała w roku 1948.Bezprzedmiotowa jest bowiem w tym zakresie kwestia poruszona w pierwszym pytaniu przedstawionym przez Sąd Wojewódzki Sądowi Najwyższemu. W wyżej przedstawionej sytuacji decydująca byłaby chwila powstania zobowiązania, a jest nią chwila zawarcia umowy bez względu na to, czy jej kontrahentami są współwłaściciele. Również gdyby chodziło o rozliczenie, o jakim mowa w art. 38 post. niespornego z zakresu pr. rzecz., to data orzeczenia sądowego nie byłaby właściwa do określenia wysokości wierzytelności.Jednakże - jak to już wyżej zostało zaznaczone - zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego nie zawiera ustalenia co do dokonania wyboru świadczenia. Nawet twierdzenia powodów są w tym zakresie sprzeczne, skoro z pozwu wynikałoby, że dopiero gdy pozwany odmówił wszelkiego świadczenia, powodowie - wnosząc pozew o zapłatę równowartości - dokonali takiego właśnie wyboru, ale następnie w toku postępowania twierdzili, że w roku 1957 żądali wydania drewna, z czego mogłoby wynikać, że w ten sposób dokonali wyboru świadczenia niepieniężnego. Jeżeliby ten ostatni fakt został ustalony, to z chwilą dokonania wyboru świadczenia niepieniężnego wynikające z umowy z roku 1948 zobowiązanie pozwanego należałoby traktować tak, jak gdyby od początku było ono wyłącznie niepieniężne. A wówczas, w razie zwłoki pozwanego w wydaniu powodom drewna in genere, powodowie mogliby żądać zapłaty wartości tego drewna zgodnie z przepisem art. 246 k.z., na który powołują się w rewizji. W ten sposób zobowiązanie niepieniężne (wydanie drewna in genere) wynikające z umowy z 1948 r. przekształciłoby się w zobowiązanie pieniężne. Jeżeliby więc to przekształcenie nastąpiło już po wejściu w życie powołanego wyżej dekretu z 27.VII.1949 r., to art. 5 tegoż dekretu nie miałby zastosowania, a tym samym określenie wysokości roszczenia z art. 246 k.z. według cen drewna z roku 1948 byłoby wadliwe. O tyle zatem nie można by rewizji odmówić słuszności.Skoro więc dla rozstrzygnięcia sprawy niezbędne jest ustalenie faktów, o których była wyżej mowa, a faktów tych Sąd Powiatowy nie uznał za istotne, zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego ulega uchyleniu w części oddalającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania w tym zakresie.Tym samym bezprzedmiotowy staje się zarzut, że wzajemne zniesienie kosztów procesu narusza przepis art. 101 k.p.c. Można jednak zaznaczyć, że jeżeli powodowie żądali zasądzenia 10.900 zł, a Sąd Powiatowy zasądził tylko 1.060,84 zł, oddalił zaś dalej idące żądanie, to w tej sytuacji wzajemne zniesienie kosztów procesu mogłoby ewentualnie być kwestionowane przez pozwanego, lecz w żadnym razie nie przez powodów.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 242 § 1 KPCart. 246art. 101 KPCart. 388 § 1 KPCart. 385 KPCart. 18art. 380 KPCart. 386 KPCart. 387 KPCart. 379 KPCart. 438art. 388 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.