I CR 177/62

PostanowienieIzba Cywilna1962-01-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Państwowy Zakład Ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność za pożar budynków, które zostały opuszczone przez właściciela i nie były używane w chwili zdarzenia, mimo że właściciel był znany, a budynki były sporadycznie doglądane?
Ratio decidendi
Państwowy Zakład Ubezpieczeń przestaje ponosić odpowiedzialność z tytułu ubezpieczenia budynków, gdy budynek, który uległ pożarowi, przeszedł do kategorii budynków wyłączonych od obowiązku ubezpieczenia, co ma miejsce m.in. wtedy, gdy budynek został opuszczony przez właściciela i nie jest używany. Ustawodawca uznał, że mimo opuszczenia przez właściciela, budynek korzysta z ubezpieczenia na wypadek pożaru tylko wtedy, gdy jest używany, gdyż używanie to uzasadnia obciążenie ubezpieczyciela zwiększonym ryzykiem. W przypadku, gdy budynki nie były używane od daty poprzedzającej pożar, a właściciel je opuścił, nawet sporadyczne doglądanie lub możliwość pokazania ich potencjalnym nabywcom nie stanowi o ich stałym zajmowaniu i nie przywraca odpowiedzialności ubezpieczyciela.
Stan faktyczny
Powód dochodził od Państwowego Zakładu Ubezpieczeń odszkodowania za spalone budynki gospodarcze. Pozwany odmówił wypłaty, twierdząc, że budynki były opuszczone i nieużywane. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, ustalając, że budynki były opuszczone przez właściciela od listopada 1958 r. i nie były używane od lutego 1959 r., a pożar nastąpił w marcu 1959 r. Powód w rewizji zarzucał błędne ustalenie stanu faktycznego, wskazując na sporadyczne doglądanie budynków i możliwość ich oglądania przez potencjalnych nabywców.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda i zasądził od niego na rzecz Państwowego Zakładu Ubezpieczeń koszty postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia L. Konic (sprawozdawca). Sędziowie: S. Breyer, S. Wilewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława M. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń - Inspektorat Powiatowy w S. o 34.000 zł, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Woj. Warszawskiego z dnia 22 listopada 1960 r.,rewizję odda1ił i zasądził na rzecz Państwowego Zakładu Ubezpieczeń (Inspektorat Powiatowy w S.) od Stanisława M. koszty postępowania rewizyjnego w sumie 750 (siedemset pięćdziesiąt) zł.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki oddalił powództwo wytoczone przez Stanisława M. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń o zasądzenie 34.000 zł z odsetkami tytułem odszkodowania za ubezpieczone budynki gospodarstwa rolnego, które uległy pożarowi 18 marca 1959 r. W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki przytoczył, co następuje:Strona pozwana odmówiła wypłaty odszkodowania z tej racji, że budynki były niezamieszkałe i opuszczone. Z zeznań świadków i protokołu dochodzenia wynika, że powód w czasie okupacji opuścił swe gospodarstwo w O. w pow. s. i zamieszkał w Ż. (świadek Tomasz M.) oraz że do listopada 1958 r. na tym gospodarstwie mieszkała z mężem siostra powoda C., a jej mąż w okresie do 2 lutego 1959 r. zabierał z gospodarstwa pozostawione tam plony {świadek G.). Co najmniej od 2 lutego 1959 r. gospodarstwo było opuszczone przez właściciela. Niewiarogodne są zeznania świadka Tomasza M. i P., że G. wyprowadzili się w marcu 1959 r., gdyż przeczy tym zeznaniom zeznanie świadka G., który najlepiej wie, kiedy się wyprowadził. Faktowi opuszczenia gospodarstwa nie przeczy okoliczność, że miał je doglądać Tadeusz M., gdyż mieszkał on od tego gospodarstwa w odległości 1½ km, nie mógł go zatem dozorować; ponadto wymienionemu wyżej faktowi przeczy materiał dowodowy oraz fakt, że nie jest znana przyczyna pożaru. Z tych względów zdaniem Sądu Wojewódzkiego powództwo ulega oddaleniu z mocy § 3 ust. 1 i § 11 ust. 1 rozp. z 20 września 1957 r. (Dz. U. Nr 52, poz. 254).W rewizji Stanisław M. domaga się uchylenia powyższego wyroku, zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu błędne uznanie, że zabudowania powoda były opuszczone, chociaż G. mógł zaglądać do gospodarstwa po 2 lutego 1959 r., aby zabierać stąd plony (i dlatego zeznanie świadka P. jest wiarogodne), dalej - chociaż powód i jego brat lub sąsiad J., który doglądał gospodarstwa, prawdopodobnie zachodzili do gospodarstwa, aby je pokazać tym, którzy chcieli je kupić, a Tomasz M. nawet je dozorował, pomimo że mieszkał o l½ km od niego, oraz chociaż nie jest znana przyczyna pożaru; wreszcie niesłuszne jest uznanie gospodarstwa za opuszczone, chociaż jego właściciel jest znany.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Z mocy § 11 ust. 1 rozporządzenia z 20 września 1957 r. o obowiązkowym ubezpieczeniu budynków (Dz. U. Nr 52, poz. 254) Państwowy Zakład Ubezpieczeń przestaje ponosić odpowiedzialność z tytułu ubezpieczenia wtedy, gdy budynek, który uległ pożarowi, przeszedł do kategorii budynków wyłączonych od obowiązku ubezpieczenia, tj. - zgodnie z § 3 ust. 1 powyższego rozporządzenia - między innymi wtedy, gdy budynek został opuszczony przez właściciela i nie jest używany. Przepis ten jest zrozumiały, gdyż Państwowy Zakład Ubezpieczeń ponosiłby większe ryzyko ubezpieczenia od ognia, gdyby był obciążony odpowiedzialnością z tego tytułu pomimo opuszczenia budynku przez właściciela, gdyż w wypadku takim budynek nie zajmowany stale przez właściciela (lub osobę przez niego wyznaczoną) łatwiej może paść pastwą pożaru, którego nikt w zarodku nie może ugasić. Ustawodawca uznał jednak, że mimo opuszczenia przez właściciela budynek korzysta z ubezpieczenia na wypadek pożaru, ale tylko wtedy, gdy jest używany, gdyż używanie to, świadczące o potrzebie istnienia budynku nawet opuszczonego, uzasadnia obciążenie Państwowego Zakładu Ubezpieczeń zwiększonym ryzykiem ubezpieczenia.W niniejszej sprawie zaskarżony wyrok ustala, że spalone budynki nie były używane od 2 lutego 1959 r., a więc również w czasie pożaru w dniu 18 marca 1959 r., gdyż w powyższym dniu G. zabrał resztę pozostawionych w nich plonów. Tego ustalenia rewizja niczym nie podważa, gdyż powołany w niej fakt doglądania i zaglądania do budynków po 2 lutego 1959 r. nie znajduje się w sprzeczności z tym, że od tego dnia nie były one używane, twierdzeniu zaś, że G. mógł po tej dacie zabierać jeszcze swe plony, przeczy jego własne zeznanie. Zaskarżony wyrok ustala też, że najpóźniej od 2 lutego 1959 r. powyższe budynki były opuszczone przez właściciela, gdyż G., którzy zajmowali je w jego imieniu, opuścili je w listopadzie 1958 r., pozostawiając w nich tylko plony, które stopniowo zabierali (ostatni raz 2 lutego 1959 r.). Powyższe okoliczności wskazują, że w istocie budynki zostały opuszczone przez właściciela już w listopadzie 1958 r., gdyż od tego czasu nikt z jego ramienia ich stale nie zajmował, z wyżej zaś przytoczonych przesłanek wynika, że budynkiem opuszczonym przez właściciela w rozumieniu § 3 ust. 1 pkt 2 powołanego na wstępie rozporządzenia jest taki budynek, którego nie zajmuje stale ani właściciel, ani osoba przez niego wyznaczona. Faktowi zatem, że budynki od listopada 1958 r. (a więc również w czasie pożaru) były opuszczone przez właściciela nie przeczą powołane w rewizji okoliczności, że P., J. i brat powoda albo sam powód zachodzili niekiedy do nich w celu doglądania lub pokazania kandydatom na nabywców, bo w tym czasie nikt już tych budynków stale nie zajmował. Tak samo ze względów wyżej wyłuszczonych bez znaczenia dla sprawy jest powołana w rewizji okoliczność, że właściciel budynków był znany, gdyż mimo to mogły one być (i były istotnie) opuszczone w rozumieniu omawianego przepisu.Z tych względów rewizja ulega oddaleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

§ 3 ust. 1§ 11 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.