I CR 519/62

PostanowienieIzba Cywilna1962-10-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd może rozpoznać żądanie dotyczące zmiany przebiegu drogi, która została wytyczona w ramach postępowania scaleniowego, które formalnie nie zostało zakończone, a jednocześnie nie została ona uznana za drogę publiczną przez właściwe organy administracyjne?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że postępowanie scaleniowe, mimo formalnych braków, należy traktować jako zakończone, jeśli faktycznie wprowadzono uczestników w posiadanie wydzielonych gruntów i cel scalenia został osiągnięty. Ponadto, jeśli droga nie została formalnie uznana za drogę publiczną przez właściwe organy administracyjne, sąd może rozpoznać żądanie dotyczące zmiany sposobu wykonywania służebności przechodu, przegonu i przejazdu na podstawie przepisów prawa rzeczowego, uwzględniając uzasadnione potrzeby gospodarcze.
Stan faktyczny
Powodowie domagali się przesunięcia drogi przechodzącej przez ich siedlisko, argumentując uciążliwość i niebezpieczeństwo. Droga ta została wytyczona w ramach postępowania scaleniowego przeprowadzonego w 1939 r. Sąd Powiatowy odrzucił pozew, uznając sprawę za należącą do kompetencji władz administracyjnych. Sąd Wojewódzki oddalił rewizję, wskazując na możliwość korekty planu scaleniowego w trybie administracyjnym. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił postanowienia Sądów obu instancji i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: J. Ignatowicz (sprawozdawca), R. Czarnecki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława S. i in. przeciwko Józefowi K. o likwidację drogi, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 13 listopada 1961 r.,zaskarżone postanowienie, jak również postanowienie Sądu Powiatowego w Łukowie z dnia 30 listopada 1960 r. sygn. akt C 778/60 uchylił i sprawę przekazał temu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowie domagają się w pozwie przesunięcia drogi, która przechodzi przez ich siedlisko (a którą jeździ pozwany), poza teren tego siedliska. Powodowie twierdzą, że korzystanie z odcinka drogi, o który chodzi w sprawie niniejszej, jest dla nich bardzo uciążliwe, grozi pożarem i jest połączone z niebezpieczeństwem dla małych dzieci, droga ta bowiem przebiega tuż obok budynków mieszkalnych i gospodarczych. Powodowie wyjaśnili ponadto, że dalszy ich sąsiad, który także korzysta ze spornej drogi, godzi się na jej przesunięcie proponowane przez powodów.Postanowieniem z dnia 30 listopada 1960 r. Sąd Powiatowy w Łukowie pozew odrzucił.Sąd ustalił, że w 1939 r. została przeprowadzona komasacja gruntów wsi S. i że w czasie tej komasacji została wytyczona omawiana droga z dawnego gościńca Łuków - Szaniawy Matysy jako droga dojazdowa do gospodarstw. Droga ta, jak to wynika z dołączonego wyrysu z planu scaleniowego, ma charakter drogi publicznej (planowej). W tym stanie rzeczy - zdaniem Sądu Powiatowego - nie jest możliwe przeprowadzanie zmian w zakresie przebiegu spornej drogi w postępowaniu sądowym, ponieważ sprawy tego typu podlegają kompetencji władz administracyjnych z mocy art. 4 ustawy z dnia 10.XII.1920 r. (Dz. U. z 1948 r. Nr 54, poz. 433) i z mocy ustawy o radach narodowych z dnia 25.I.1958 r. Z tych zasad pozew z mocy art. 2 i 228 k.p.c. podlegał odrzuceniu.Sąd Wojewódzki w Lublinie postanowieniem z 13.XI.1961 r. oddalił rewizję powoda z następującym uzasadnieniem. Plan komasacyjny wsi S. nie został zatwierdzony, czyli postępowanie scaleniowe nie zostało prawomocnie w administracyjnym toku instancji zakończone, a zatem strony zainteresowane mogą w trybie administracyjnym domagać się odpowiedniej korektury planu, nie wyłączając także kwestii unormowania spornej drogi.Wymienione wyżej postanowienia zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 10 maja 1962 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie przede wszystkim podnosi, że scalenia, o które chodzi w sprawie, nie można obecnie traktować jako niezakończonego pomimo formalnych usterek i braków. Zważyć należy, że komasacja była przeprowadzona przeszło dwadzieścia lat temu, że w tym okresie stan posiadania ugruntował się i że dopuszczenie możliwości podważania go nie byłoby uzasadnione przede wszystkim ze względów gospodarczych, polegających na stabilności gospodarstw rolnych. Warunki, w jakich była przeprowadzana komasacja (pierwsze lata wojenne), trudności czy nawet niemożliwość formalnego zakończenia tych czynności, rzeczywiste zakończenie komasacji przez faktyczne wprowadzenie w posiadanie wydzielonych gruntów, a tym samym osiągnięcie celu komasacji - stanowiły o faktycznym jej zakończeniu i w żadnej mierze nie uzasadniają wznawiania postępowania administracyjnego. W tych warunkach faktyczne wprowadzenie w posiadanie zaprojektowanych działek sanuje brak, jaki powstał na skutek niewłączenia się do postępowania scaleniowego władz ziemskich. W konsekwencji więc uznać należy, że postępowanie scaleniowe, o którym mowa, należy traktować jako postępowanie zakończone.Za taką oceną przemawiają ponadto te same argumenty, które skłoniły Sąd Najwyższy do podjęcia w dniu 19.III.1949 r. uchwały w składzie całej Izby Cywilnej w sprawie C 935/48 (ZO 1949, poz. 1), w myśl której umowy o przeniesienie własności nieruchomości, zawarte na piśmie pod rządami hitlerowskiego najeźdźcy bez zachowania formy notarialnej, nie są z tej przyczyny nieważne, jeżeli wskutek przeszkód wynikających z bezprawnej działalności najeźdźcy zachowanie formy notarialnej było niemożliwe. Również bowiem i w niniejszym wypadku bezprawna działalność okupanta nie pozwoliła na formalne zakończenie scalenia przez władze polskie we właściwym czasie.Rewizja nadzwyczajna trafnie dalej podkreśla, że na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego trudno byłoby ściśle ustalić, w jakim stadium czynności scalenia zostały przerwane. W świetle zeznań mierniczego P. oraz wyciągu z rejestru pomiarowego wydaje się najbardziej prawdopodobne, że po sporządzeniu projektu scalenia przyjętego przez jego uczestników zostali oni wprowadzeni w posiadanie zaprojektowanych dla nich działek. Zgodnie z przepisami cyt. ustawy o scaleniu gruntów sam projekt scalenia nie upoważnia jeszcze do objęcia w posiadanie gruntów, natomiast wprowadzenia w ich posiadanie dokonuje okręgowa komisja ziemska po uprawomocnieniu się jej orzeczenia zatwierdzającego projekt scalenia bądź po wydaniu w tej sprawie orzeczenia przez główną komisję ziemską. Brak tego zatwierdzenia i nieformalne wprowadzenie uczestników postępowania scaleniowego w posiadanie zaprojektowanych przez mierniczego działek nie może być obecnie podstawą do wznawiania postępowania scaleniowego pomiędzy uczestnikami, którzy co do zasadniczych kwestii tym postępowaniem uregulowanych (wytyczenie działek gruntowych) nie podnoszą zarzutów, a działki im przyznane objęli w posiadanie.Wreszcie słuszne jest także stwierdzenie rewizji nadzwyczajnej, iż zakładając nawet, że postępowanie scaleniowe wsi S. nie zostało prawomocnie zakończone (zeznania mierniczego Daniela P., wyciąg z nie zatwierdzonego rejestru pomiarowego) oraz że, jak wynika z przytoczonych dowodów, projekt scalenia sporządzony przez mierniczego nie został zatwierdzony we właściwym trybie administracyjnym (przez okręgową i ew. główną komisję ziemską) - nie można twierdzić, że powodowi przysługuje obecnie prawo zaskarżenia projektu scalenia. W myśl przepisu art. 34 pkt 5 ustawy z 31.VII.1923 r. o scaleniu gruntów (Dz. U. z 1927 r. Nr 92, poz. 833) uczestnik scalenia, który wyraził zgodę na przyjęcie przeznaczonych dla niego działek na zebraniu ogólnym uczestników scalenia, nie ma prawa zaskarżenia projektu scalenia. Jeśli chodzi o powoda, brak wiadomości o tym, aby zgłaszał on sprzeciw co do zaprojektowanych dla niego działek. Objęcie ich w posiadanie (przy czym brak również danych co do tego, żeby nastąpiło to niezgodnie z projektem planu scalenia) stwarza domniemanie zgody na podział zaprojektowany w planie scalenia. W tych warunkach powodowi nie przysługiwałoby prawo zaskarżenia tego projektu.Również i stanowisko Sądu Powiatowego co do charakteru spornej drogi nie jest przekonywające. W szczególności brak jest ustawowych przesłanek do uznania spornej drogi za drogę publiczną.Jak wynika z przepisu art. 1 ust. 3 ustawy z 10.XII.1920 r. o budowie i utrzymaniu dróg publicznych (Dz. U. z 1948 r. Nr 54, poz. 433), o gminnym charakterze drogi decyduje uznanie jej za taką na podstawie uchwały gminnej lub miejskiej rady narodowej. Droga gminna należy do kategorii dróg publicznych (art. 1 cyt. ustawy oraz art. 5 dekretu z 4.VIII.1956 r. o podziale dróg publicznych - Dz. U. Nr 35, poz. 158).W aktach sprawy brak jest jednak ustalenia oraz dowodu co do tego, że sporna droga miałaby być podniesiona do rzędu drogi gminnej (a tylko taka droga mogłaby wchodzić w grę w niniejszej sprawie) uchwałą odpowiednich władz administracyjnych. Samo wytyczenie drogi w planie scaleniowym nie przesądza jeszcze o takim jej charakterze, nawet jeśli droga ta została wytyczona w miejscu dawnego "gościńca" (zeznania św. P.).Z załączonego do rewizji nadzwyczajnej zaświadczenia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, Wydział Komunikacji w Łukowie z 12.VIII.1961 r. wynika, że "sporna" droga nie należy do kategorii dróg lokalnych i "nie podlega rozstrzyganiu na drodze administracyjnej".W tych warunkach również motywy odrzucenia pozwu przez Sąd Powiatowy w Łukowie nie były zasadne.W konsekwencji żądanie pozwu powinno być rozpoznane pod kątem widzenia przepisu art. 186 pr. rzecz., a mianowicie jako żądanie zmiany sposobu wykonywania służebności przechodu, przegonu i przejazdu. Sporna droga przebiega przez nieruchomość powoda, przez działkę przyznaną mu w toku komasacji. W stosunkach pomiędzy uczestnikami tej komasacji zarzut braku tytułu własności po stronie powoda nie może być skutecznie podnoszony z przyczyn wyżej wyjaśnionych. Powód motywuje ustawowy warunek ważnej potrzeby gospodarczej do przesunięcia spornej drogi tym, że przebiega ona przez środek jego siedliska, pomiędzy budynkami, co powoduje niebezpieczeństwo zaprószenia ognia i możliwość wypadku przez przejechanie (zwłaszcza, że powodowie mają małe dzieci, które przebywają często przed domem na siedlisku powodów), jak również zakłóceniem normalnego korzystania z własnego obejścia. Powód proponuje przesunięcie tej drogi poza własne zabudowania.Z tych zasad należało z mocy art. 384 w związku z art. 398 k.p.c. orzec jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 4art. 2art. 34 pkt 5art. 1 ust. 3art. 1art. 5art. 186art. 384art. 398 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.