III K 666/61
WyrokIzba Karna1961-10-01
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oskarżony, który strzelił do nierozpoznanego celu w zaroślach, w wyniku czego zginął człowiek, popełnił przestępstwo z art. 230 § 1 k.k., a jeśli tak, czy kara wymierzona przez sąd pierwszej instancji jest rażąco niewspółmierna?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący Mieczysława R. za nieumyślne spowodowanie śmierci Zbigniewa D. z art. 230 § 1 k.k. Stwierdzono, że oskarżony strzelił do nierozpoznanego celu, co stanowiło naruszenie zasad bezpieczeństwa polowania, a współwina zmarłego nie uzasadniała wymierzenia łagodniejszej kary. Jednocześnie Sąd Najwyższy oddalił rewizję prokuratora dotyczącą uniewinnienia Mariana N., uznając, że brak było podstaw do przypisania mu winy za śmierć Zbigniewa D. ze względu na wątpliwości prawne co do dopuszczalności strzelania w miocie z więcej niż jedną osobą.Stan faktyczny
Mieczysław R. podczas polowania strzelił do nierozpoznanego celu w zaroślach, trafiając i powodując śmierć Zbigniewa D. Sąd Wojewódzki skazał Mieczysława R. za nieumyślne spowodowanie śmierci. Jednocześnie uniewinnił Mariana N., prowadzącego polowanie, od zarzutu niezapewnienia warunków bezpieczeństwa. Prokurator wniósł rewizję na niekorzyść obu oskarżonych, domagając się surowszej kary dla Mieczysława R. i uchylenia wyroku wobec Mariana N. Obrońca Mieczysława R. wniósł o jego uniewinnienie.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do Mieczysława R. i oddalił rewizję prokuratora w części dotyczącej Mariana N.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kubec.Sędziowie: Z. Kapitaniak, W. Dąbrowski (sprawozdawca).Prokurator: H. Szydłowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Mieczysława R. i Mariana N., oskarżonych z art. 230 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonych przez prokuratora rewizji na niekorzyść obu oskarżonych i przez oskarżonego Mieczysława R. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Koszalinie z dnia 20 maja 1961 r., na podstawie art. 375, 439 § 1 k.p.k.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...) zasądził od Mieczysława R. na rzecz powodów cywilnych Tadeusza i Marii D. 500 zł tytułem wynagrodzenia adwokackiego w Sądzie Najwyższym.I. Sąd Wojewódzki w Koszalinie wyrokiem z dnia 20 maja 1961 r.a) skazał oskarżonego Mieczysława R. na podstawie art. 230 § 1 k.k. na karę 1 roku więzienia z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 18 października 1960 r. do dnia 20 maja 1961 r. z jednoczesnym zasądzeniem od oskarżonego na rzecz Marii D. jednego złotego tytułem odszkodowania za krzywdę moralną - za to, że nieumyślnie spowodował śmierć Zbigniewa D. w ten sposób, iż w czasie polowania na dziki strzelił z dubeltówki pociskiem "Breneca" do nie rozpoznanego celu w zarośla, w których znajdował się Zbigniew D. trafiając tegoż D. oraz powodując przestrzelenie klatki piersiowej i rozerwanie narządów miąższowych, co doprowadziło do krwotoku do jamy brzusznej i opłucnowej, a w następstwie tego do śmierci Zbigniewa D., orazb) uniewinnił oskarżonego Mariana N. od tego, że nieumyślnie spowodował śmierć Zbigniewa D. w ten sposób, iż jako łowczy Koła Łowieckiego nr 5 Polskiego Związku Łowieckiego i jednocześnie jako prowadzący polowanie na dziki, wbrew przepisowi § 20 pkt 1 regulaminu polowań, nie zagwarantował warunków bezpieczeństwa osobom biorącym udział w nagonce, albowiem dopuścił do strzelania dzików w miocie, w którym znajdowało się 7 osób, w wyniku czego myśliwy Zbigniew D. został postrzelony ponosząc śmierć, tj. od popełnienia przestępstwa określonego w art. 230 § 1 k.k.II. Od tego wyroku, na podstawie art. 360 i 363 § 1 k.p.k. zostały założone rewizje przez prokuratora na niekorzyść obu oskarżonych oraz przez obrońcę oskarżonego Mieczysława R.A. Prokurator na podstawie przepisu art. 371 pkt 2, 3 i 4 k.p.k. zarzucił:1) co do skazania oskarżonego Mieczysława R. - rażąco niewspółmierną karę w stosunku do stopnia szkodliwości społecznej czynu oskarżonego;2) co do uniewinnienia oskarżonego Mariana N. - obrazę przepisów prawa procesowego, tj. art. 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k., mającą wpływ na treść zaskarżonego w tej części wyroku, przez to, że:a) Sąd przeinaczył istotną treść zeznań i opinii biegłych Kazimierza W. i Stanisława M., stwierdzając w uzasadnieniu wyroku, że biegli w drodze analogii zastosowali punkt 1 § 25 regulaminu polowań, zabraniający strzelania myśliwym biorącym udział w nagonce na zwierzynę łowną, do oceny zachowania się oskarżonego Mariana N., podczas gdy w rzeczywistości biegli przepis ten, przytoczyli w zupełnie innym znaczeniu.b) Sąd pominął opinię biegłego Stanisława M., z treści której wynika, że prowadzący polowanie Marian N. nie zachował należytych warunków bezpieczeństwa na polowaniu oraz oparł się na błędnej ocenie okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego w tej mierze wyroku, mającej w tym zakresie wpływ na jego treść, przez niesłuszne uznanie, że oskarżony Marian N. nie miał obowiązku - ponad przeciętną zdolność przewidywania - wydawać zakazu strzału w miocie, gdy zakaz taki nie jest przyobleczony w formę prawną, chociaż do wysnucia takiego wniosku brak było danych w materiale dowodowym.Z tych powodów na podstawie art. 383 pkt 3, 388 § 1 i 4 oraz art. 384 pkt 2 k.p.k. prokurator wniósł:1) o zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej Mieczysława R. przez wymierzenie mu odpowiednio surowej kary, oraz2) o uchylenie zaskarżonego wyroku co do Mariana N. i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu w Koszalinie do ponownego rozpoznania w innym składzie.B. Obrońca oskarżonego Mieczysława R. na podstawie art. 371 pkt 1 i 3 k.p.k. zarzucił:1) obrazę przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 230 § 1 k.p.k., przez skazanie oskarżonego z tego przepisu ustawy, chociaż w działaniu oskarżonego brak było znamion przestępstwa, oraz2) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego w tej części wyroku, mającą wpływ w tej mierze na jego treść, przez uznanie, że oskarżony strzelał do nie rozpoznanego celu, chociaż brak było danych do wysnucia takiego wniosku.Z tych powodów na podstawie art. 383 pkt 2 i 3 oraz art. 388 § 1 k.p.k. obrońca oskarżonego Mieczysława R. wniósł o uchylenie w tej części zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:1. Co do rewizji prokuratorskiej założonej na niekorzyść oskarżonego Mieczysława R. oraz co do rewizji obrońcy tegoż oskarżonego Mieczysława R.:a) Rewizja prokuratora we wskazanym wyżej zakresie nie jest słuszna.Kary wymierzonej oskarżonemu Mieczysławowi R. w wysokości jednego roku więzienia, w tym wypadku wbrew odmiennemu poglądowi wyrażonemu w powyższej rewizji, nie można uznać za rażąco łagodną w zestawieniu ze stopniem szkodliwości społecznej czynu oskarżonego, gdy się uwzględni, że Zbigniew D. własnym nieostrożnym zachowaniem się przyczynił się w dużej mierze do nieumyślnego spowodowania przez oskarżonego jego śmierci.Zbigniew D. bowiem jako myśliwy brał udział w polowaniu w owym tragicznym miocie w charakterze naganiacza i - jak to słusznie Sąd Wojewódzki ustalił - występując w tej roli, nie zastosował się do polecenia prowadzącego polowanie, żeby w czasie pędzonego miotu posuwał się po swojej wytkniętej linii z jednoczesnym oznajmianiem (głosem) swym sąsiadom - naganiaczom o miejscu, gdzie się znajduje, gdyż w pewnym momencie na głos innego naganiacza: "dzik" Zbigniew D. zszedł ze swej linii i przeszedł ukośnie w stronę widzianego przez H. dzika. Następnie Zbigniew D. zbliżył się w ten sposób do linii, po której posuwał się oskarżony Mieczysław R., który - jak to trafnie zostało ustalone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - nie wiedząc o zmianie trasy przez Zbigniewa D. i widząc "ciemny punkt w krzakach", strzelił, trafiając w Zbigniewa D., w wyniku czego ten ostatni poniósł śmierć.Powyższa współwina Zbigniewa D. wskazuje, że wymierzona oskarżonemu Mieczysławowi R. kara jest trafna, proporcjonalna do stopnia jego zawinienia.Nie było więc podstaw do wymierzenia oskarżonemu surowszej kary, o co rewizja prokuratorska bezpodstawnie w tym wypadku wnosiła.b) Rewizja obrońcy oskarżonego Mieczysława R. również nie jest słuszna.Sąd Wojewódzki na podstawie zebranego na przewodzie sądowym materiału dowodowego bezbłędnie ocenił okoliczności faktyczne przyjęte za podstawę skazującej części zaskarżonego wyroku i z tej oceny trafne wysnuł wnioski o winie oskarżonego z art. 230 § 1 k.k.W szczególności słusznie Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżony Mieczysław R. strzelił wówczas w krzaki do nierozpoznanego celu, trafiając w ten sposób w Zbigniewa. D., który na skutek doznanego przestrzelenia klatki piersiowej i rozerwania narządów miąższowych zmarł.Powyższe ustalenie znajduje swe oparcie przede wszystkim w treści zeznań świadka Tadeusza B., który wiarygodnie zeznał, że na jego pytanie, zadane bezpośrednio po wypadku: "w jaki sposób postrzeliłeś", oskarżony odpowiedział: "widziałem ciemny punkt i strzeliłem".A więc z powyższego wyraźnie wynika, że oskarżony strzelił w krzaki do nie rozpoznanego celu, czego zresztą dowodem jest to, że strzelił i trafił do człowieka, a nie do zwierzyny łownej.Zważyć bowiem należy, że przepisy organizacyjne zrzeszenia "Polski Związek Łowiecki" w sposób kategoryczny zabraniają członkom tej organizacji, do której oskarżony należał, strzelać do nie rozpoznanego celu.W czasie polowania każdy myśliwy obowiązany jest najpierw upewnić się, co widzi przed sobą i do czego zamierza strzelić, a dopiero potem może to uczynić. Gdy zaś takiej pewności nie ma, nie wolno mu strzelać, gdyż warunki bezpieczeństwa polowania na to nie pozwalają.W danym wypadku oprócz oskarżonego były w pędzonym miocie jeszcze inne osoby występujące w charakterze naganiaczy, a między nimi i Zbigniew D.W tych warunkach oskarżony, strzelając w krzaki do nie rozpoznanego celu, aczkolwiek skutku śmiertelnego zranienia człowieka nie przewidywał, to jednak miał możność i obowiązek taki skutek przewidzieć, czego tylko przez niedbalstwo nie uczynił (art. 14 § 2 k.k.).Wszystko to wskazuje, że oskarżony bezpodstawnie zarzucił w swej rewizji, że nie było danych do ustalenia, iż on strzelał do nie rozpoznanego celu.Wyżej przytoczone fakty i okoliczności w sposób jednoznaczny wskazują, że Sąd Wojewódzki w myśl art. 9 k.p.k. miał podstawy do ustalenia, że oskarżony, strzelając w krzaki, nie miał pewności, do czego strzelał.Dlatego też słusznie Sąd Wojewódzki odrzucił odmienną wersję oskarżonego, przytoczoną przez niego na rozprawie głównej, że celował do rozpoznanego dzika.Gdyby tak było, jak twierdzi oskarżony, nie zostałby trafiony człowiek, lecz zwierzyna łowna, tymczasem zaś, jak wynika z powyższego, było inaczej.Ponieważ pocisk pochodzący ze strzału oskarżonego przeszedł przez klatkę piersiową Zbigniewa D., powodując u niego rozerwanie narządów miąższowych, co doprowadziło do krwotoku do jamy brzusznej i opłucnowej, oraz ponieważ w wyniku tych uszkodzeń ciała Zbigniew D. zmarł, przeto związek przyczynowy zachodzi pomiędzy owym strzałem oskarżonego a śmiercią Zbigniewa D.Zakwalifikowanie czynu oskarżonego z art. 230 § 1 k.k. jest trafne, co rewizja oskarżonego bezpodstawnie zakwestionowała.2. Co do rewizji prokuratorskiej założonej na niekorzyść oskarżonego Mariana N.:Powyższa rewizja w tym zakresie nie jest słuszna.W świetle ustaleń przewodu sądowego Sąd Wojewódzki trafnie doszedł do wniosku, że brak było danych do uznania winy oskarżonego Mariana N. za udowodnioną.Oskarżony Marian N. jako łowczy Koła Łowieckiego nr 5 w K. i jednocześnie jako prowadzący polowanie, w którym zginął Zbigniew D., nie przyczynił się w sposób zawiniony w rozumieniu ustawy do śmierci Zbigniewa D.Z ustaleń zaskarżonego wyroku wynika, że Marian N. jako prowadzący polowanie, zgodnie z warunkami § 21 pkt 1 regulaminu polowań Polskiego Związku Łowieckiego, dokonał przed rozpoczęciem owego dnia polowania - na punkcie zbornym myśliwych w łowisku - odprawy myśliwych i naganiaczy podając, jaka zwierzyna łowna ma być przedmiotem polowania, sposób prowadzenia polowania i zasady zachowania warunków bezpieczeństwa na tym polowaniu.Wprawdzie na tej odprawie oskarżony Marian N. jako prowadzący polowanie nie rozważył i nie zadecydował, czy myśliwi biorący udział w nagonce w poszczególnych pędzeniach mają prawo strzału do czarnej zwierzyny, czy też nie, to jednak okoliczność ta nie może być w tym wypadku poczytana za dowód jego winy.Przepisy Polskiego Związku Łowieckiego, normując kwestię wykonywania polowania, a zwłaszcza regulamin polowań, tej kwestii nie regulują. Przepis § 25 pkt 4 regulaminu polowań PZŁ stanowi, że myśliwi na polowaniach pędzonych na zające, biorąc udział w nagonce, nie mają prawa strzelania. Natomiast żaden przepis tegoż regulaminu nie wspomina, czy myśliwi biorący udział w charakterze naganiaczy w pędzonych miotach na dziki również nie mają prawa strzelania.Z opinii czterech biegłych - działaczy Polskiego Związku Łowieckiego: mgra inż. Włodzimierza S., mgra inż. Stanisława M.,. Kazimierza W. i Janusza J. wynika, że kwestia, czy w pędzonym miocie na dziki, przy obecności w miocie więcej niż jednej osoby, można strzelać do zwierzyny, czy też nie, jest sporna. Biegli bowiem Stanisław M. i Kazimierz W. w obszernym wywodzie wypowiedzieli pogląd, że w pędzonym miocie, ze względu na warunki bezpieczeństwa polowania, wolno strzelać jedynie wówczas, gdy znajduje się tam nie więcej niż jedna osoba, gdy tymczasem pozostali dwaj biegli, Włodzimierz S. i Janusz J., zaopiniowali, że w miocie wolno strzelać także wówczas, gdy znajduje się tam więcej niż jedna osoba, albowiem przepisy łowieckie tego nie zabraniają.W tej sytuacji, jeśli się zważy, że powyższa kwestia, jako wyraźnie nie unormowana przepisami łowieckimi, nie jest jednoznacznie rozumiana nawet przez biegłych z dziedziny wiedzy łowieckiej, a więc przez osoby o dużym doświadczeniu łowieckim - należy przyjąć, że oskarżony Marian N. jako łowczy Koła Łowieckiego i jako prowadzący to polowanie, nie mający tak dużego doświadczenia łowieckiego, jak wymienione wyżej osoby, mógł być zdania, wprawdzie mylnego, że w miocie pędzonym na dziki wolno strzelać także wówczas, gdy znajduje się tam więcej niż jedna osoba i że dlatego nie wydał on zabraniającego zarządzenia.Istniejącą więc wątpliwość w chwili dokonywania polowania, a więc w czasie popełnienia zarzuconego oskarżonemu Marianowi N. czynu, czy w pędzonym miocie na dziki wolno strzelać, czy też nie wolno, gdy znajduje się tam więcej niż jedna osoba, należy w tym wypadku, w myśl zasady in dubio pro reo, zaliczyć na dobro oskarżonego.Dlatego też słusznie Sąd Wojewódzki uniewinnił oskarżonego Mariana N.Niezależnie jednak od powyższego stwierdzić należy, że względy bezpieczeństwa osób biorących udział w nagonce, w pędzonym miocie na dziki, w sposób kategoryczny zabraniają tym osobom strzelać, gdy w miocie bierze udział więcej niż jedna osoba. Polowanie bowiem na dziki z reguły odbywa się w lesie, w gąszczach, zaroślach itp. środowiskach polno-leśnych, gdzie widoczność w głąb jest utrudniona lub w ogóle niemożliwa. Dlatego też względy bezpieczeństwa polowania, o jakich mowa w § 20 pkt 1 regulaminu polowań PZŁ, nakazują, że w pędzonym miocie na dziki nie wolno strzelać, gdy w miocie tym znajduje się więcej niż jedna osoba, i że o tym zakazie prowadzący polowanie, w myśl § 21 pkt 1 wyżej cytowanego regulaminu, powinien przed rozpoczęciem polowania - na punkcie zbornym myśliwych - uczestników polowania pouczyć.Mając więc to wszystko na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- III K 173/56 1956-04-13Czy nieumyślne spowodowanie śmierci przez uderzenie orczykiem, gdy sprawca miał zamiar jedynie uszkodzenia ciała, ale powinien przewidzieć skutek śmiertelny, kwalifikuje się jako przestępstwo z art. 230 § 2 k.k. (nieumyś…
- WA 47/00 2001-01-18Czy w sytuacji, gdy oskarżony, będąc w stanie nietrzeźwości, nieostrożnie obchodził się z bronią służbową, co doprowadziło do śmierci innej osoby, należy mu przypisać popełnienie zbrodni zabójstwa z zamiarem ewentualnym…
- IV KR 153/72 1972-08-10Czy oskarżeni, którzy zadali ofierze szereg ran, a następnie pozostawili ją w stanie wykrwawienia i nieprzytomności w niskiej temperaturze, co doprowadziło do jej śmierci, ponoszą odpowiedzialność za zabójstwo z zamiarem…
- III K 44/61 1964-06-19Czy strzał oddany w kierunku uciekającej osoby, która porzuciła zamiar kradzieży, może być uznany za działanie w obronie koniecznej?
- V KRN 21/80 1980-02-13Czy sądy orzekające w sprawie o nieumyślne spowodowanie śmierci podczas polowania zbiorowego, opierając się na opinii jednego biegłego i pomijając istotną część materiału dowodowego, dopuściły się obrazy przepisów postęp…
Powołane przepisy
art. 230 § 1 KKart. 375art. 360art. 371 pkt 2art. 320art. 383 pkt 3art. 384 pkt 2 KPKart. 371 pkt 1art. 230 § 1 KPKart. 383 pkt 2art. 388 § 1 KPKart. 14 § 2 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.