1 CO 22/58
UchwałaIzba Cywilna1958-12-15
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy dopuszczalne jest powództwo o dopuszczenie do wspólnego posiadania gospodarstwa rolnego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dopuszczalne jest powództwo o dopuszczenie do wspólnego posiadania gospodarstwa rolnego. Prawo współwłaściciela do współposiadania rzeczy wspólnej wynika z przepisów prawa rzeczowego (art. 90 pr. rzecz.) oraz ogólnej zasady ochrony naruszonego prawa (art. 3 k.p.c.). Naruszenie tego prawa, w tym pozbawienie posiadania, uzasadnia wystąpienie z powództwem petytoryjnym, analogicznym do powództwa windykacyjnego właściciela.Stan faktyczny
Powódki domagały się dopuszczenia do współposiadania gospodarstwa rolnego, które odziedziczyły po ojcu. Pozwany, brat powódek, wszedł w posiadanie obu działek spadkowych po śmierci ojca. Sąd Powiatowy nakazał dopuszczenie powódek do współposiadania jednej działki, ale oddalił żądanie w odniesieniu do drugiej działki, która nie należała do spadkodawcy. Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne dotyczące dopuszczalności powództwa o dopuszczenie do współposiadania gospodarstwa rolnego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że dopuszczalne jest powództwo o dopuszczenie do wspólnego posiadania gospodarstwa rolnego, udzielając odpowiedzi twierdzącej na postawione przez Sąd Wojewódzki pytanie prawne.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jadwigi H., Wiktorii K. i Apolonii M. przeciwko Leonardowi H. o dopuszczenie do wspólnego posiadania, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Białymstoku postanowieniem z dnia 11 lipca 1958 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:"Czy dopuszczalne jest powództwo o dopuszczenie do wspólnego posiadania gospodarstwa rolnego"?uchwalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 11 grudnia 1958 r. Sąd Powiatowy w Sokółce nakazał pozwanemu Leonardowi H. dopuszczenie powódek Wiktorii K. i Apolonii M. do współposiadania - każdej w 6/21 częściach - działki gruntu o powierzchni 6,9291 ha, oddalił zaś żądanie tych powódek dopuszczenia ich do współposiadania także drugiej działki o powierzchni 11 ha, ustaliwszy następujący stan faktyczny:Strony są rodzeństwem i każde z nich dziedziczy pozostały po ojcu spadek w 6/21 (reszta należy do żony zmarłego). Ojciec stron pozostawił w spadku wymienioną wyżej działkę o powierzchni 6,9291 ha, a nadto posiadał drugą działkę o powierzchni 11 ha. Posiadanie tej drugiej działki uzyskał w drodze zamiany, dokonanej bez aktu notarialnego. Z chwilą śmierci spadkodawcy w posiadanie obydwu działek wszedł pozwany.W oparciu o powyższy stan faktyczny oraz mając na uwadze częściowe uznanie powództwa przez pozwanego, Sąd Powiatowy uznał, iż powództwo w części dotyczącej pierwszej z wymienionych działek jest uzasadnione przepisem art. 90 pr. rzecz. Zdaniem Sądu Powiatowego nie jest natomiast uzasadnione powództwo co do drugiej działki, skoro działka ta nie stanowiła własności spadkodawcy i tym samym prawo takie do niej nie przysługuje jego spadkobiercom.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyły powódki Wiktoria K. i Apolonia M. w części oddalającej ich powództwo.Rozpoznając ich rewizję Sąd Wojewódzki w Białymstoku przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 388 k.p.c. do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:"Czy dopuszczalne jest powództwo o dopuszczenie do wspólnego posiadania gospodarstwa rolnego"?Uzasadnienie prawneUdzielając odpowiedzi na to pytanie Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Zgodnie z art. 28 pr. rzecz. właściciel może w granicach przez ustawy określonych korzystać z rzeczy z wyłączeniem innych osób. Z tego przepisu w połączeniu z przepisem art. 3 k.p.c. wynika m.in., że w wypadku, gdy inna osoba zawładnie przedmiotem własności, właścicielowi przysługuje prawo wystąpienia przeciwko tej osobie z żądaniem lub z powództwem o wydanie przedmiotu jego własności. Analogiczne uprawnienia przysługują każdemu ze współwłaścicieli z tą tylko różnicą, że współwłaściciel obowiązany jest liczyć się przy wykonywaniu swego prawa z uprawnieniami pozostałych współwłaścicieli. Daje temu wyraz art. 90 pr. rzecz. stanowiący, iż każdy współwłaściciel jest uprawniany do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do jej używania i korzystania z niej w zakresie, który nie wyłącza takiegoż używania i korzystania z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Wynika z tego, że jeśli prawo współwłaściciela zostało naruszone, to może on - tak jak właściciel lub osoba, której przysługuje prawo innego rodzaju - żądać w drodze powództwa ochrony sądowej. Najdalej idącym naruszeniem prawa współwłaściciela jest pozbawienie go posiadania przedmiotu tego prawa, a więc naruszenie jego uprawnień wynikających z art. 90 pr. rzecz. Jest przeto rzeczą oczywistą, że w takim wypadku współwłaściciel może wystąpić z powództwem petytoryjnym, stanowiącym odpowiednik powództwa windykacyjnego, przysługującego właścicielowi, pozbawionemu przedmiotu jego własności; lege non distinguente uznać należy, że jest obojętne, kto pozbawił współwłaściciela władztwa nad przedmiotem współwłasności: osoba nie należąca do grona współwłaścicieli, czy też jeden lub niektórzy z nich.Jak z powyższego wynika, prawo współwłaściciela domagania się, aby pozostali współwłaściciele dopuścili go do współwładania rzeczą wspólną, wynika w sposób nie budzący wątpliwości z powołanych wyżej przepisów prawa rzeczowego oraz z ogólnej zasady wyrażonej w art. 3 k.p.c., iż każdy czyje prawo zostało naruszone, może poszukiwać ochrony sądowej. W tych warunkach wyłączenie takiego uprawnienia, stanowiącego zresztą podstawowy warunek praworządności, musiałoby wynikać z wyraźnego przepisu ustawy. Skoro przepisu takiego nasze ustawodawstwo nie zawiera, odpowiedź na postawione przez Sąd Wojewódzki pytanie nie może być przecząca.Można jedynie rozważać, czy ze względu na szczególny charakter przedmiotu współwłasności współwłaściciel przysługującą mu skargę wydobywczą powinien zawsze realizować w postaci roszczenia o dopuszczenie go do współużywania rzeczy wspólnej i do współkorzystania z niej, czy też w konkretnej sytuacji może i powinien postawić żądanie wydania mu określonej części tej rzeczy. Takie właśnie stanowisko zajął Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniu z dnia 19 października 1951 r. C. 1164/51 (OSN 1953/II poz. 39), stwierdzając, iż w wypadku, gdy grunt stanowiący wspólną własność jest ściśle związany z domem mieszkalnym i służy do zaspokojenia osobistych potrzeb - wyżywienia mieszkańców domu, co może być spełnione tylko przez odrębne indywidualne korzystanie przez poszczególnych współwłaścicieli ze wspólnego gruntu, mającego w takim wypadku charakter własności osobistej, może być uzasadnione roszczenie współwłaściciela o wydzielenie mu odpowiedniej działki do osobistego użytkowania. Podobny pogląd został wypowiedziany także w doktrynie (vide S. Grzybowski: Z problematyki własności osobistej, Nowe Prawo 1955/6, str. 23).Jednakże w takiej wyjątkowej sytuacji nie znajduje się z reguły współwłaściciel gospodarstwa rolnego, jak to bowiem wyjaśnił Sąd Najwyższy w powołanym orzeczeniu, "zasadnicza towarowość gospodarstwa rolnego nie czyni koniecznym osobistego użytkowania poszczególnych działek gruntu przez poszczególnych współwłaścicieli dla spełnienia celów własności gospodarstwa rolnego". Inaczej mówiąc, prowadzenie gospodarstwa rolnego nie musi być z istoty rzeczy wykonywane przez jedną osobę, gdyż mogą to czynić łącznie wszyscy współuprawnieni, jeśli w wyniku czynności prawnej lub na skutek innego zdarzenia (np. spadkobrania) gospodarstwo stało się przedmiotem ich współwłasności.Dodać wypada, że stanowisko powyższe jest w zasadzie ugruntowane w orzecznictwie. Tak więc nie miał wątpliwości, iż dopuszczenie do współwładania rzeczą wspólną jest możliwe, Sąd Wojewódzki w Krakowie, stawiając Sądowi Najwyższemu pytanie prawne, które było przedmiotem rozpoznania wymienionego orzeczenia z dnia 19 października 1951 r. C. 1164/51 (OSN 1953/II poz. 39), a za wątpliwe uważał jedynie, czy w pewnych specyficznych sytuacjach współwłaściciel w drodze wyjątku od tej zasady nie może domagać się od pozostałych współwłaścicieli wydzielenia mu określonej części rzeczy wspólnej. Także tę tylko kwestię uznał za wymagającą szczególnego uzasadnienia Sąd Najwyższy przy rozpatrywaniu tego pytania. Za dopuszczalną uznał również Sąd Najwyższy skargę o dopuszczenie do współposiadania w orzeczeniu z dnia 28 stycznia 1958 r. 3 CR 1282/57 (OSPiKA 1958/10 poz. 266), dodając jedynie, że warunkiem takiego żądania jest, aby występujący z nim współwłaściciel wzajemnie gotów był "dopuścić pozwanego współwłaściciela do współposiadania tego, co sam posiada" oraz że w pewnych wypadkach dopuszczenie do współposiadania może być zastąpione wydzieleniem dla współwłaścicieli części rzeczy wspólnej (nie wyłączając gospodarstwa rolnego), jeśli jest to uzasadnione względami na właściwość tej rzeczy.Jak to wynika z uzasadnienia przez Sąd Wojewódzki wątpliwości, będącej przedmiotem rozważania w sprawie niniejszej, Sąd ten także nie kwestionuje podstawy prawnej żądania dopuszczenia do współposiadania, a przede wszystkim zwraca uwagę na trudności nasuwające się przy wykonywaniu orzeczenia nakazującego takie dopuszczenie oraz przy wspólnym gospodarowaniu dwu (lub więcej) osób, z których tylko jedna (powód) tego pragnie. Trudności te są istotnie poważne. Może je jednak zmniejszyć egzekucja, prowadzona przy użyciu wszystkich środków znanych kodeksowi postępowania cywilnego. Mianowicie przy egzekucji można w razie poważniejszego oporu osoby zobowiązanej do dopuszczenia do współposiadania wykorzystać nie tylko przepisy określające, jak organ prowadzący egzekucję powinien postąpić w wypadku, gdy dłużnik ma wydać nieruchomość lub gdy należy wprowadzić wierzyciela w posiadanie (art. 833 k.p.c.), ale także posłużyć się art. 838 k.p.c. przewidującym, jak należy postąpić, jeśli dłużnik ma obowiązek nieprzeszkadzania czynnościom wierzyciela, o ile bowiem pierwsze z wymienionych przepisów dają praktycznie podstawę do niejako w pewnym zakresie symbolicznego wprowadzenia powoda do współposiadania, to art. 838 daje podstawę do wydania realnych zarządzeń, nie wyłączając zobowiązania dłużnika do zabezpieczenia szkody, jaka by z jego oporu mogła wyniknąć. Na stanowisku, iż zastosowanie art. 838 jest w takich sytuacjach dopuszczalne, stanął Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 31 stycznia 1957 r. 3 CR 760/56 (OSN 1958/I poz. 23). Wprawdzie orzeczenie to poświęcone jest egzekucji wyroku posesoryjnego, tym niemniej z omawianego punktu widzenia nie jest to okoliczność istotna, skoro obowiązek dopuszczenia do współposiadania wyraża się, bez względu na to, czy wynika z wyroku posesoryjnego, czy też petytoryjnego, w takim samym świadczeniu ze strony dłużnika, w związku z czym kodeks postępowania cywilnego nie zawiera odrębnych przepisów właściwych dla wykonania wyroków posesoryjnych.Bardziej doskonały sposób zapobieżenia trudnościom, o których mowa, nie jest w świetle obowiązującego ustawodawstwa cywilnego i procedury cywilnej możliwy, dlatego wszelkie argumenty krytyczne mogą być traktowane jedynie jako wnioski de lege ferenda.Proponowane przez Sąd Wojewódzki rozwiązanie, aby współwłaściciel, nie będący w posiadaniu rzeczy wspólnej, prawa swe realizował nie w drodze powództwa o współposiadanie, lecz w drodze wniosku o zniesienie współwłasności, nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach i jest w pewnym sensie niesłuszne. Nie znajduje uzasadnienia dlatego, że skoro z przepisów ustawy wynika - jak to wyżej wyjaśniono - obok zniesienia współwłasności także inna droga ochrony praw współwłaściciela, to orzecznictwo sądowe nie może go tej innej drogi pozbawiać; o tym którą z dwu możliwości wybrać, decyduje wyłącznie sam uprawniony. Jest to stanowisko także niesłuszne, bo w sytuacji trudniejszej w tak doniosłym postępowaniu jak postępowanie działowe stawia osobę, która już została skrzywdzoną przez drugiego współuprawnionego, zmuszając ją do trudu podjęcia takiego postępowania, uiszczenia tymczasowo należnych opłat i poniesienia wielu innych kosztów.Nie można się również zgodzić z dalszym twierdzeniem Sądu Wojewódzkiego, iż powództwo o dopuszczenie do współposiadania nie mogłoby być uwzględnione także z tej przyczyny, że konkluzja jego brzmi ogólnie i nie jest dostatecznie skonkretyzowana. Zarzut ten nie jest uzasadniony, gdyż takie żądanie jest zupełnie wyraźne i zmierza do zrealizowania w stosunkach między współwłaścicielami takiego stanu faktycznego, jaki przewiduje art. 90 pr. rzecz. tzn. do współkorzystania z rzeczy wspólnej nie tylko przez pozwanego, lecz także przez powoda.W związku z tym dodać jedynie wypada, że terminologia "dopuszczenie do współposiadania" - acz wyraża prawidłową myśl - to jednak nie jest najbardziej szczęśliwa, gdyż stwarza sugestię, że chodzi o proces posesoryjny (który także możliwy jest między współwłaścicielami - por. orzeczenie Sądu Wojewódzkiego dla m. woj. warszawskiego z dnia 31 stycznia 1952 r. III Cr 2016/51 Nowe Prawo 1953 r. Nr 5 str. 86). Natomiast w sprawie niniejszej, jak również w olbrzymiej większości spraw podobnych, nie chodzi o przywrócenie współwłaścicielowi utraconego na rzecz pozostałych współwłaścicieli posiadania, lecz o realizację przysługujących mu praw, a więc o proces petytoryjny. Dlatego w sprawie tego rodzaju chodzi niejako o wydanie rzeczy w pewnej ułamkowej części, tak jak w zwykłym procesie windykacyjnym o wydanie całej rzeczy; w istocie rzeczy obydwa te procesy są, jak to zaznaczono na wstępie, procesami windykacyjnymi.W końcu zaznaczyć należy, że wyjaśnienia powyższe mają odpowiednie zastosowanie do wypadków dochodzenia przez osobę współuprawnioną innych praw niż prawa współwłaściciela. Polskie ustawodawstwo cywilne nie zawiera bowiem - odmiennie niż niektóre inne ustawodawstwa - przepisów o wspólności praw, na tle których przepisy o współwłasności normują jedynie szczególny, gospodarczo zresztą najważniejszy przypadek takiej wspólności. W tych warunkach wyłania się konieczność analogicznego stosowania przepisów o współwłasności do innych wypadków wspólności praw.Z zasad powyższych należało udzielić odpowiedzi jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- 3 CR 769/58 1958-05-08Czy dopuszczalne jest powództwo o dopuszczenie strony powodowej do współposiadania gospodarstwa rolnego w części idealnej?
- III CR 182/62 1963-09-28W jaki sposób współwłaściciel, który nie jest w posiadaniu rzeczy wspólnej, może realizować swoje uprawnienia do jej współposiadania, zwłaszcza w kontekście gospodarstw rolnych?
- II CR 266/64 1965-04-13Czy powództwo o ustalenie prawa własności nieruchomości jest dopuszczalne, gdy prawo powoda zostało już naruszone i możliwe jest wytoczenie powództwa o świadczenie (np. o wydanie nieruchomości)?
- II CSK 738/11 2012-07-26Czy przyznanie gospodarstwa rolnego jednemu ze współwłaścicieli, który nie prowadzi gospodarstwa ani w nim nie pracuje, jest dopuszczalne, gdy przemawia za tym jedynie jego zdolność do szybkiej spłaty udziałów innych wsp…
- IV CSK 575/15 2015-10-22Czy dopuszczalne jest badanie przez sąd wniosku o zasiedzenie nieruchomości, w odniesieniu do której wydano ostateczną decyzję administracyjną (akt własności ziemi), i czy istnieją przesłanki do zniesienia współwłasności…
Powołane przepisy
art. 388 KPCart. 90art. 28art. 3 KPCart. 833 KPCart. 838 KPCart. 838
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.