I CO 21/58

UchwałaIzba Cywilna1958-11-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pod rządem prawa o ustaleniu własności dóbr nieruchomych z 1818 r. nabycie własności nieruchomości ujawnionej w księdze wieczystej przez zasiedzenie było dopuszczalne?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że w wypadku gdy właściciel nieruchomości został ujawniony w księdze wieczystej (hipotecznej), nabycie w drodze zasiedzenia własności tej nieruchomości przez inną osobę nie było pod rządem prawa o ustaleniu własności dóbr nieruchomych, o przywilejach i hipotekach z 1818 r. dopuszczalne. Ustawodawca z 1818 r. świadomie nie umieścił w omawianym prawie przepisu o wyłączeniu nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą, uważając, że to wyłączenie wynika z samego przyjętego przez niego systemu ksiąg wieczystych.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pytania prawnego, czy art. 123 prawa o ustaleniu własności nieruchomości z 1818 r. wyłączał nabycie własności nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą przez zasiedzenie. Wnioskodawczynie twierdziły, że posiadają nieruchomość w dobrej wierze i objęły ją w posiadanie przed końcem 1936 r. Analiza dotyczyła wykładni przepisów z 1818 r. w kontekście późniejszych zmian prawnych, w szczególności art. XXXIV przepisów wprowadzających prawo rzeczowe z 1946 r.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasadę prawną dotyczącą dopuszczalności zasiedzenia nieruchomości ujawnionej w księdze wieczystej pod rządem prawa z 1818 r.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: B. Dobrzański, L. Konic (sprawozdawca), F. Błahuta, J. Kamiński, K. Lipiński, J. Ignatowicz.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał na posiedzeniu jawnym przedstawione do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów pytanie prawne, wynikłe w sprawie z powództwa Weroniki Z. i Cecylii M. przeciwko Jadwidze A. o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości:"Czy art. 123 prawa o ustaleniu własności nieruchomości z 1818 r. wyłączał nabycie własności nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą przez zasiedzenie, a w razie odpowiedzi przeczącej czy tę zasadę należy stosować także w takiej sytuacji, gdy z art. XXXIV przep. wprow. prawo rzecz. wynikałaby dalej idąca ochrona posiadacza?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"W wypadku gdy właściciel nieruchomości został ujawniony w księdze wieczystej (hipotecznej), nabycie w drodze zasiedzenia własności tej nieruchomości przez inną osobę nie było pod rządem prawa o ustaleniu własności dóbr nieruchomych, o przywilejach i hipotekach z 1818 r. Dopuszczalne".Uzasadnienie faktyczneUstawodawca z 1818 r., zamierzając w przyjętym przez siebie systemie ksiąg wieczystych ułatwić obrót nieruchomościami i kredyt hipoteczny, uważał, że przyjęta przez niego zasada jawności pod względem materialnym w szczególności zapewnia właścicielowi wpisanemu w księdze wieczystej, iż nie będzie pozbawiony przez zasiedzenie przedmiotu swej własności i że wskutek tego zbędny jest w tej kwestii szczególny przepis ustawy. Wynika to z motywów do projektu ustawy z 1818 r., przedstawionych Radzie Stanu przez deputację prawodawczą. W motywach tych (Godlewski: Zbiór prac przygotowawczych do ustaw hipotecznych w Król. Pol., str. 44) powiedziano, co następuje: "Nie rozszerzymy się nad nabyciem prawnym przez przedawnienie (...) Zgodne są przepisy praw pruskich (...), iż przeciw osnowie ksiąg hipotecznych przeskrypcja nie ma miejsca. Może być o niej mowa tam tylko, gdzie jeszcze urządzenie hipoteczne nie zostało rozwiniętym". Ustawodawca z 1818 r. świadomie więc nie umieścił w omawianym prawie przepisu o wyłączeniu nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą, uważając, że to wyłączenie wynika z samego przyjętego przez niego systemu ksiąg wieczystych.W tym swym poglądzie ustawodawca polski z 1818 r. nie jest odosobniony. Również bardziej nowocześni kodyfikatorzy niemieccy z 1896 r. uważali, że już sama zasada systemu (Staudinger: Sachenrecht, t. I, str. 88, wyd. 1935 r.; Endemann: Lehrbuch des bürgerlichen Rechts, t. II, wyd. 1905 r., str. 425; Enneccerus: Sachenrecht, wyd. 1957 r. str. 216) ksiąg wieczystych, zwana w terminologii doktryny niemieckiej zasadą wpisu, powinna wyłączać nabycie przez zasiedzenie własności nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą przeciw wpisanemu właścicielowi, i ograniczyli się do przyjęcia instytucji unormowanej w § 927 kod. cyw. niem. obejmującej wypadki, gdy w istocie wpis właściciela jakby nie istnieje. Na tym samym stanowisku stanął (Erläuterungen zum Vorentwurf eines Schweiz Zivilgesetzbuchen, t. II, str. 52) ustawodawca (art. 662 kod. cyw. szwajc.) szwajcarski z 1912 r. Pogląd powyższy na początku XX wieku był też podzielany przez prawników rosyjskich, czemu dali wyraz w motywach do projektu kod. cyw. z 1902 r. (Grażdanskoje ułożienije, ks. 3 t. I, str. 38 i nast., 397 i nast.) pisząc, że: "Zasiedzenie i system wpisu praw nawzajem się wyłączają" i że "zasiedzenie podrywałoby zaufanie do ksiąg wieczystych, których celem jest wskazanie, kto jest właścicielem nieruchomości".W wyżej wyłuszczony sposób przepisy ustawy z 1818 r. były rozumiane przez doktrynę i orzecznictwo, które, powtarzając argumenty Holewińskiego, uzasadniały wspomniany pogląd również art. 123 tego prawa, ale oczywiście rozumiejąc, że samo jego dosłowne brzmienie odnosi się do przedawnienia wierzytelności hipotecznych. Holewiński pisał (Przedawnienie a hipoteka, "Gazeta Sądowa Warsz." z 1893 r., str. 227 i nast.): "Chociażby to było najdowodniej wykazane, że art. 123 miał na widoku li tylko wierzytelność hipotecznie zabezpieczoną, tym niemniej spod jego rozporządzenia nie mógłby być wyjęty wpis prawa własności, zasada tu i tam jest jedna", przy czym dodawał, że tak jak dłużnik hipoteczny nie mógłby zasłaniać się przedawnieniem przeciwko poszukiwaniom wierzyciela, tak samo i z tych samych zasad przeciwko akcji windykacyjnej wpisanego do księgi wieczystej właściciela nie można by bronić się zasiedzeniem.Wyłączenie zasiedzenia nie może się jednak stosować w tych dziedzinach, które w omawianej ustawie nie są objęte zasadą jawności. Nie stosowało się ono zatem w sporze o obszar lub granice nieruchomości (art. 92 instrukcji hipotecznej z dnia 30 czerwca 1819.r.; Zbiór przep. admin., t. VII, str. 336 i nast.; orzeczenie Sądu Najwyższego nr 177 z 1932 r., Zb. O.) z wyjątkiem szczególnych wypadków wymienionych w orzeczeniu Sądu Najwyższego nr 190 z 1930 r. (Zb. O.).Wyżej wyłuszczony pogląd o wyłączeniu zasiedzenia nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą w omawianej ustawie z 1818 r. był uważany za jedną z elementarnych zasad tej ustawy i od początku XX wieku był tak niesporny, że w okresie międzywojennym nie znalazłoby się orzeczenie Sądu Najwyższego, które rozstrzygałoby to zagadnienie jako podane w wątpliwość przez stronę w jakiejś sprawie. Dlatego ustawodawca z 1946 r., przyjmując w art. XXXIV przep. wprow. prawo rzecz. szczególny, uprzywilejowany sposób obliczenia okresu zasiedzenia przewidzianego w nowym prawie rzeczowym w tych wypadkach, w których nie było ono dopuszczalne według przepisów dotychczasowych, musiał mieć przede wszystkim ma myśli przepisy omawianej ustawy z 1818 r.Art. XXXIV przep. wprow. prawo rzeczowe z 1946 r. stosuje się zatem na obszarze dawnej mocy obowiązującej ustawy z 1818 r.Z powyższych względów Sąd Najwyższy odstąpił od tez wyrażonych w orzeczeniu Zb. O. nr 33 z 1951 r., jako opartych wyłącznie na gramatycznej wykładni, art. 123 ustawy z 1818 r. z pominięciem zasady jawności pod względem materialnym (tak jak ją rozumiał ustawodawca z 1818 r.), motywów ustawodawczych oraz ustalonego od dziesiątków lat orzecznictwa nie podważonego przez doktrynę.Wyłuszczona wyżej zasada prawna ustawy o ustaleniu własności dóbr nieruchomych z 1818 r., nie dopuszczająca zasiedzenia w stosunku do nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą, posiadała jednak bardzo doniosłe cechy ujemne.Z mocy art. 11 prawa o przywilejach i hipotekach z 1825 r. (Dz. Pr. t. I, str. 355 i nast.) ustawa z 1818 r. miała się stosować do wszelkich nieruchomości pierwotnie nią nie objętych (art. 182 ustawy z 1818 r.), ale zależnie tylko od woli osób zainteresowanych w założeniu księgi wieczystej. W rezultacie przeważająca ilość gospodarstw chłopskich pochodzących z uwłaszczenia oraz nieruchomości w mniejszych miastach nie miały założonej księgi wieczystej. Wspomniana zasada stworzyła zatem w konsekwencji przywilej o charakterze klasowym, gdyż wyłączała ważność zasiedzenia w stosunku do większej własności rolnej, która miała założone księgi wieczyste, podczas gdy gospodarstwa chłopskie przeważnie mogły ulegać zasiedzeniu. Wskutek tego chłop - posiadacz części wielkiego majątku ziemskiego, która stanowiła jego warsztat pracy, nie mógł przez zasiedzenie nabyć jej własności, nawet jeżeli był jej posiadaczem na podstawie nieformalnej umowy sprzedaży. Wskutek reformy rolnej z 1944 r. charakter klasowy tej ujemnej cechy omawianej zasady znikł. Jednakże niedopuszczalność zasiedzenia nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą stwarzała nadal ujemne konsekwencje społeczno-gospodarcze. Instytucja zasiedzenia zapewnia własność roli temu, kto na niej pracuje jako gospodarz od dziesiątek lat. Ułatwia też, a często jest jedynym sposobem przeprowadzenia dowodu własności nieruchomości przez jej właściciela, który nie ma możności udowodnienia przejścia własności na niego. Ten ostatni wzgląd ma szczególne znaczenie po okresie chaosu wojennego, w którym uległy zniszczeniu całe archiwa akt notarialnych w niektórych miejscowościach.Ustawodawca Polski Ludowej z 1946 r., właśnie w celu uchylenia tych ujemnych następstw wyłączenia zasiedzenia w ustawie z 1818 r., w wyżej powołanym art. XXXIV przep. wprow. prawo rzeczowe dopuścił zasiedzenie nawet wówczas, gdy omawiana ustawa je wyłączała, w takich jednak granicach, aby zostały uszanowane uzasadnione uprawnienia właścicieli. Powyższy artykuł XXXIV każe mianowicie zaliczać do okresu zasiedzenia biegnącego po 1 stycznia 1947 r., na podstawie nowego prawa rzeczowego, wcześniejszy okres posiadania nieruchomości, które nie uległy zasiedzeniu, ale najwyżej w rozmiarze równym połowie okresu zasiedzenia. Wskutek tego zakaz zasiedzenia został wprawdzie uchylony, ale bez pozbawienia właściciela możności obrony swej własności przed zasiedzeniem za pomocą poszukiwań, dla których wszczęcia rozporządza okresem najmniej dziesięcioletnim (art. 58 § 1 prawa rzecz.), czego pozbawiałoby go uznanie wprost, że nawet nieruchomości mające urządzoną księgę wieczystą ulegały zasiedzeniu pod rządem ustawy z 1818 r.Chroniąc więc we właściwej mierze uprawnienia właścicieli, ustawodawca jednocześnie w art. XXXIV uprzywilejował nabycie własności przez zasiedzenie, skracając jego termin, i to tak dalece, że w konsekwencji przyjęcie zasady prawnej, iż pod rządem ustawy z 1818 r. zasiedzenie nie było dopuszczalne, da obecnie wyniki często korzystniejsze dla posiadaczy niż stanowisko odmienne, zajęte przez Sąd Najwyższy w wyżej cytowanym orzeczeniu z 1951 r.Unaoczni to przykład zaczerpnięty ze sprawy, w której wynikło rozważane zagadnienie. Wnioskodawczynie twierdziły, że posiadają nieruchomość w dobrej wierze (ale nie w rozumieniu art. 2265 kod. cyw. Nap.) i że objęły ją w posiadanie w każdym razie przed końcem 1936 r. Gdyby twierdzenia te były prawdziwe, to przy zastosowaniu art. XXXIV termin zasiedzenia upłynąłby z dniem 1 stycznia 1957 r. Ze stanowiska natomiast orzeczenia z 1951 r. wchodziłby w rachubę przepis art. XXXIII § 2 przepisów wprow. prawo rzeczowe i termin zasiedzenia upływałby dopiero z dniem 31 grudnia 1966 r., czyli o 10 lat później. W podobnej sytuacji jest przeważająca część posiadaczy, którzy występują o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 123art. 662art. 92art. 11art. 182art. 58 § 1art. 2265§ 927§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.