C 1253/52

PostanowienieIzba Cywilna1952-10-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nabywcy praw do nieruchomości, którzy nabyli je od pozwanego w toku procesu o eksmisję, mogą skutecznie przeciwstawić się żądaniu eksmisji zarzutami, które przysługiwałyby ich poprzednikowi prawnemu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zbycie przedmiotu sporu w toku procesu nie pozbawia wyroku jego skutków prawnych wobec nabywcy. W szczególności, przepis art. 210 § 3 k.p.c. (w dawnym brzmieniu) rozszerza materialną prawomocność wyroku również na nabywcę, jeśli zbycie nastąpiło w toku sprawy. Nabywcy nie mogą skutecznie przeciwstawić się żądaniu eksmisji zarzutami, które przysługiwałyby ich poprzednikowi prawnemu, zwłaszcza gdy działali w złej wierze, wiedząc o toczącym się procesie.
Stan faktyczny
Helena L. wystąpiła o usunięcie Stanisława G. od działów po zmarłym Łukaszu D. i o usunięcie go z majątku spadkowego. Po uzyskaniu prawomocnego wyroku, w którym przyznano jej prawo wykupu praw do spadku po Łukaszu D. od Stanisława G. i postanowiono go usunąć z majątku spadkowego, Helena L. wystąpiła z pozwem o eksmisję Stanisława G. oraz nabywców jego praw (Franciszka W., K. i K.) z gruntów stanowiących masę spadkową. Sądy obu instancji nakazały eksmisję pozwanych, uznając ich za nabywców w złej wierze, wiedzących o toczącym się procesie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Grudziński. Sędziowie: dr J. Marowski, S. Gross (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Heleny L. przeciwko Stanisławowi G., Franciszkowi W. oraz Stanisławie, Edmundowi i Michałowi K. o eksmisję, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla województwa warszawskiego w Warszawie z dnia 18 grudnia 1951 r.,rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneAktem notarialnym z dnia 16 czerwca 1923 r. Łukasz D. dokonał na rzecz dwojga swych dzieci: Józefy D. i Józefy żony Stanisława G. darowizny na wspólną własność w równych częściach należącej do niego części osady włościańskiej, zapisanej pod nr 1 w tabeli likwidacyjnej wsi Ż-P. o obszarze 12 morgów 79 prętów, oddając równocześnie przedmiot darowizny w faktyczne posiadanie obdarowanych, aktem zaś z dnia 20 sierpnia 1925 r. Józef D. otrzymaną w tej drodze niepodzielną połowę powyższej nieruchomości sprzedał mężowi wymienionej wyżej Józefy G., Stanisławowi G. Aktami notarialnymi sporządzonymi kolejno dnia 19 kwietnia 1946 r., dnia 12 kwietnia 1947 r. i dnia 3 maja 1947 r. Stanisław G. sprzedał 1/3 nabytych w ten sposób praw współwłasności, czyli 1/6 całości gruntu Franciszkowi W., takąż 1/3 Edmundowi K. i pozostałą 1/3 część gruntu Stanisławie K. Wreszcie aktem notarialnym z dnia 11 września 1948 r. Franciszek W. połowę nabytych przez siebie praw, czyli 1/12 część wymienionej wyżej nieruchomości, sprzedał Edmundowi K.Darczyńca Łukasz D. zmarł dnia 12 grudnia 1924 r.Córka zmarłego Łukasza D., Helena L., która nie brała udziału we wspomnianym wyżej akcie działu za życia, wystąpiła w dniu 22 marca 1946 r. do Sądu Grodzkiego w Żelechowie z pozwem przeciwko Stanisławowi G. opartym na art. 841 k.c.N., żądając usunięcia go od działów po Łukaszu D. za zwrotem ceny przelewu i kosztów aktu uznania, że nabyte przez niego prawa spadkowe przeszły na rzecz powódki, oraz usunięcia pozwanego Stanisława G. wraz z osobami prawa jego reprezentującymi z majątku spadkowego po Łukaszu D. W sprawie tej Sąd Grodzki w Żelechowie wyrokiem z dnia 17 lipca 1947 r., który wobec niezaskarżenia go przez pozwanego uprawomocnił się, przyznał Helenie L. prawo wykupu od Stanisława G. praw do spadku po Łukaszu D., nabytych przez niego od Józefa D., oraz postanowił usunąć go od posiadania majątku po tymże Łukaszu D. za zwrotem 172.630 zł dawnych jako równowartości ceny przelewu, która wynosiła 400 zł, oraz kosztów aktu i wypłaconych alimentów, tj. łącznie ze zwrotem 205.630 dawnych złotych. Wierzytelność ta została w dniu 11 lipca 1948 r. zajęta przez Komornika Sądu Grodzkiego w Żelechowie na zaspokojenie pretensji Józefy D. (b. żony Stanisława G.), zasądzonej od Stanisława G. wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 lutego 1948 r.W obecnej sprawie Helena L. wystąpiła w dniu 27 lipca 1949 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie z pozwem przeciwko Stanisławowi G., Franciszkowi W., Stanisławie K., Edmundowi K. i Michałowi K., w którym, powołując się na poprzednio zapadły wyrok Sądu Grodzkiego w Żelechowie w sprawie przeciwko Stanisławowi G., żądała wyeksmitowania pozwanych wraz z osobami prawa ich reprezentującymi z gruntów stanowiących masę spadkową po Łukaszu D.Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 2 grudnia 1950 r. zgodnie z żądaniem powódki nakazał eksmisję pozwanych. Sąd Okręgowy na podstawie zeznań świadków: Józefy D., Bogusławy B., Stanisława P. i Eugeniusza G. ustalił, że pozwani nabywając prawa od Stanisława G. działali w złej wierze, uprzedzono ich bowiem, by nie robili żadnej transakcji ze Stanisławem G., gdyż powódka wystąpiła przeciw niemu o skup praw, i odpis pozwu został temuż Stanisławowi G. doręczony już dnia 15 maja 1946 r., poza tym zaś wszyscy w Żelechowie wiedzieli o toczącej się sprawie.Na skutek skargi apelacyjnej pozwanych: Franciszka W., Stanisławy, Edmunda i Michała K. Sąd Wojewódzki dla województwa warszawskiego wyrokiem z dnia 18 grudnia 1951 r. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie zatwierdził. Sąd Wojewódzki nie uwzględnił zarzutów apelacji co do niedopuszczalności powoływania się w obecnej sprawie na wyrok Sądu Grodzkiego w Żelechowie z dnia 17 lipca 1947 r. uzasadniając swe stanowisko w tym przedmiocie powołaniem się na art. 262, 264, 381 i 210 § 3 k.p.c. (w dawnym brzmieniu). Sąd Wojewódzki odmówił pozwanym prawa obrony w obecnym procesie zarzutami, jakie mogłyby służyć Stanisławowi G. w jego sporze z Heleną L. w poprzedniej sprawie, stojąc na stanowisku, że nie nabyli oni od Stanisława G. żadnych praw rzeczowych, w związku z czym "nie można ich uznać za następców prawnych Stanisława G., lecz za prostych posiadaczy spornego gruntu bez tytułu prawnego".W dniu 20 maja 1952 r. Minister Sprawiedliwości złożył rewizję nadzwyczajną od wyroku Sądu Wojewódzkiego z wnioskiem o jego uchylenie i odesłanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę tegoż wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy z uwzględnieniem zarzutów rewizji. Rewizja nadzwyczajna oparta jest na zarzucie naruszenia art. 841 k.c.N., art. 3 przep. og. pr. cyw., art. I i XXVI przep. wpr. pr. rzecz., art. 210 pkt 3) i 367 (powinno być 382) k.p.c. w dawnym brzmieniu.Uzasadniając podstawy rewizyjne, rewizja nadzwyczajna między innymi zarzuca:że rozszerzająca interpretacja art. 841 k.c.N., jaką zastosowały Sądy w tej sprawie, sprzeczna jest z dotychczasową judykaturą, gdyż w danym przypadku chodzi o zbycie nie praw spadkowych, lecz oznaczonych nieruchomości lub ich części, do czego art. 841 k.c.N., według ustalonej judykatury, nie ma zastosowania,że teza Sądu Wojewódzkiego, iż Stanisław G. utracił własność nieruchomości z chwilą wniesienia przeciw niemu powództwa o skup, nie może być obecnie uznana za prawidłową, jako sprzeczna z obowiązującymi zasadami prawa rzeczowego, które w drodze art. I i XXVI przep. wpr. pr. rzecz. rozciągnięte zostały na prawa rzeczowe nabyte przed wejściem w życie tego prawa,że wyłączne oparcie się Sądu Wojewódzkiego na wyroku Sądu Grodzkiego w Żelechowie, zapadłym w sprawie, w której pozwani, poza Stanisławem G., nie brali udziału, stanowi naruszenie art. 367 (powinno być 382) k.p.c. (w dawnym brzmieniu); naruszenie to pozbawiło pozwanych możności obrony zarzutami, z których Stanisław G. w poprzedniej sprawie nie skorzystał,że Sąd Wojewódzki z obrazą art. 210 pkt 3) k.p.c. (w dawnym brzmieniu) nadał temu przepisowi fałszywe znaczenie, gdyż zbycie przedmiotu sporu w toku sprawy nie ma wprawdzie wpływu na jej bieg "ale nie przesądza praw osób trzecich, które nabyły przedmiot sporu", i wskutek tego "o żadnym automatycznym unieważnieniu wszystkich aktów zbycia, jak to zdaje się przyjął Sąd Wojewódzki, nie może być w tym przypadku mowy".Rewizja nadzwyczajna podkreśla wreszcie, że trzecim nabywcom przysługiwałaby obrona nawet wówczas, gdyby eksmisja przeciwko nim prowadzona była w trybie art. 541 § 1 k.p.c., co wskazuje na to, że nie mogą oni być pozbawieni możności takiej obrony w procesie przeciwko nim wytoczonym.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję nadzwyczajną Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozstrzygnięcie rewizji nadzwyczajnej zależy od odpowiedzi na pytanie, czy pozwani mogli skutecznie przeciwstawić roszczeniu powódki zarzuty, jakie służyły ich prawozbywcy, Stanisławowi G., w sprawie o skup praw spadkowych.Negatywna odpowiedź na to pytanie sądów obu instancji zakwestionowana została w rewizji nadzwyczajnej, której zarzuty w tym przedmiocie przede wszystkim wymagają rozważenia.Pierwszy z nich, który dotyczy naruszenia art. 382 k.p.c. (w dawnym brzmieniu), nie zasługuje na uwzględnienie już z tego powodu, że sądy bynajmniej nie uznały, by sprawa o obecne roszczenie Heleny L. była prawomocnie osądzona wyrokiem Sądu Grodzkiego w Żelechowie z dnia 17 lipca 1947 r., skoro pozwu Heleny L. nie odrzuciły, lecz wydały w sprawie orzeczenie merytoryczne.Nie jest także trafny zarzut obrazy art. 210 pkt 3) k.p.c. (w dawnym brzmieniu). W szczególności nie można zgodzić się z poglądem rewizji nadzwyczajnej, że w razie zbycia przedmiotu sporu w toku procesu wynik jego pozostaje bez wpływu na prawa nabywcy. Taka wykładnia czyniłaby przepis ten zbędnym, pozbawiając praktycznego skutku ustaloną w nim zasadę, że "zbycie w toku sprawy rzeczy lub roszczenia, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy". Chodzi bowiem nie tylko o dopuszczalność dalszego toczenia się procesu z udziałem dotychczasowych stron, lecz przede wszystkim o to, by wyrok, jaki w procesie zapadnie, mógł odnieść bezpośredni skutek tak, jak gdyby zbycie spornej rzeczy lub roszczenia nie nastąpiło, to jest również przeciw nabywcy. Wbrew zatem stanowisku rewizji nadzwyczajnej przyjąć należy, że istota omawianego przepisu polega właśnie na tym, że rozszerza on materialną prawomocność wyroku również na nabywcę spornej rzeczy lub roszczenia, jeśli zbycie nastąpiło w toku sprawy.Można by wprawdzie rozważać kwestię dopuszczalności wyjątku od powyższej zasady w przypadku, gdy nabywca nie wiedział o toczącym się procesie. Możliwość takiego wyjątku w danym przypadku jednak nie zachodzi skoro według ustaleń Sądu Okręgowego, podzielonych przez Sąd Wojewódzki a niezakwestionowanych w rewizji nadzwyczajnej, pozwani byli w złej wierze, gdyż nabywając działki wiedzieli o toczącym się procesie powódki ze Stanisławem G.Nie wymagają również rozważenia przytoczone w rewizji nadzwyczajnej sytuacje, jakie mogą powstać, gdy nabywca broni swego nabycia "w oparciu o rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych lub o art. 47 § 2 pr. spadk.", skoro niesporne jest w sprawie, że nieruchomość, z której działki nabyli pozwani, nie ma urządzonej księgi wieczystej, jak również nie wchodzi w grę nabycie nieruchomości od spadkobiercy, którego prawa do spadku zostały stwierdzone przez sąd.Wydaje się wreszcie oczywiste, że gdyby powódka mogła wystąpić o wykonanie eksmisji w trybie egzekucyjnym na podstawie art. 541 § 1 k.p.c. (w nowym brzmieniu), pozwani, wbrew twierdzeniom rewizji nadzwyczajnej, tym bardziej nie byliby uprawnieni do przeciwstawienia tak zgłoszonemu żądaniu zarzutów, skierowanych przeciw zasadności egzekwowanego wyroku, i w związku z tym także to złożenie rewizji nadzwyczajnej nie może uzasadnić zgłoszonych w niej zarzutów.Skoro zaś zarzuty rewizji nadzwyczajnej nie podważyły stanowiska zaskarżonego wyroku, zgodnie z którym pozwani nie mogą przeciwstawić wyrokowi Sądu Grodzkiego w Żelechowie obrony, jaka mogłaby służyć Stanisławowi G. w sprawie o skup praw spadkowych, odpada potrzeba rozważenia pozostałych zarzutów rewizji nadzwyczajnej, opartych właśnie na takiej obronie.Podstawy rewizji nadzwyczajnej okazały się przeto nieusprawiedliwione.Poza tym stwierdzić należy, że wobec powołanych ustaleń o złej wierze pozwanych, przeciwko uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej przemawiałyby także zasady art. 3 przep. og. pr. cyw., które w tych warunkach w każdym razie nie pozwoliłyby pozwanym skutecznie bronić się wobec roszczeń powódki, nawet gdyby obrona taka z innych powodów im służyła.Z tych zasad Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 i 383 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 841 KCart. 262art. 3art. 210 pkt 3art. 367art. 541 § 1 KPCart. 382 KPCart. 47 § 2art. 398§ 3§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.