C 1006/52

PostanowienieIzba Cywilna1952-03-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy powód jest jedynym spadkobiercą spadkodawcy, a kurator spadku został ustanowiony po upływie terminu dopuszczającego jego zastępowanie spadku, proces przeciwko spadkowi jest dopuszczalny i czy wydane w nim orzeczenia są ważne?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że proces, w którym występuje tylko powód, a po stronie pozwanej nie ma innego podmiotu niż powód (w sytuacji, gdy powód jest jedynym spadkobiercą, a kurator spadku nie jest już uprawniony do jego zastępowania), nie jest postępowaniem spornym i jest nieważny. W konsekwencji, orzeczenia wydane w takim procesie należy uznać za nieistniejące, podlegające uchyleniu, a pozew odrzuceniu. Sąd podkreślił, że pozwana Franciszka G., będąc zapisobiercą, a nie spadkobiercą Pawła D., nie odpowiada za jego długi.
Stan faktyczny
Powód Antoni D. wytoczył powództwo o ustalenie prawa własności przeciwko kuratorowi spadku po Pawle D. oraz przeciwko Franciszce G. Powód był jedynym spadkobiercą Pawła D. Kurator spadku został ustanowiony po upływie terminu, w którym mógł skutecznie zastępować spadek. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję nadzwyczajną Generalnego Prokuratora PRL od wcześniejszych orzeczeń.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyroki w części dotyczącej stosunku między powodem a spadkiem po Pawle D. i odrzucił pozew przeciwko spadkowi po Pawle D. Rewizję nadzwyczajną w części dotyczącej Franciszki G. oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia dr B. Dobrzański.Sędziowie: M. Grudziński, dr J. Marowski (sparawozdawca), S. Goss, dr S. Gronowski, J. Kamiński, T. Szurlewicz, Wiceprokurator Generalnej Prokuratury: A. Meszorer.SentencjaSąd Najwższy w sprawie Antoniego D. przeciwko kuratorowi spadku po Pawle D. i Franciszce G. o ustalenie prawa własności po rozpoznaniu rewizjii nadzwyczajnej Generalnego Prokuratora PRL od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3/17 kwietnia 1951 r. zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 kwietnia 1950 r. i wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 25 stycznia 1949 r. w części dotyczącej stosunku między powodem a spadkiem po Pawle D. reprezentowanym przez kuratora uchylił i pozew przeciw spadkowi po Pawle D. odrzucił; rewizję nadzwyczajną od części wyroku Sądu Najwyższego oddalającej żądanie pozwu w stosunku do pozwanej Franciszki G. oddalił.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Według art. 82 § 1 i art. 84 § 1 dekretu o postępowaniu spadkowym kurator spadku może być ustanowiony i może zastępować pozwany spadek z tytułu roszczeń przeciwko spadkobiercy tylko do czasu objęcia spadku przez spadkobiercę. Ponieważ w chwili wytoczenia powództwa upłynęło już więcej niż sześć miesięcy od chwili przedstawienia przez pozwaną testamentu i posiedzenia Sądu Grodzkiego w Miechowie z dnia 11 kwietnia 1947 r., na którym Sąd badał świadków testamentu w obecności powoda, powstała wątpliwość, czy kurator spadku jest uprawniony do zastępowania go i czy w ogóle w danej sprawie spadek może być pozwany. Na wezwanie Sądu Najwyższego pełnomocnik powoda wyjaśnił, że powód nie złożył oświadczenia o odrzuceniu spadku po swym bracie Pawle D., ani oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza i że powód jest jedynym spadkobiercą Pawła D.Na podstawie zatem własnych wyjaśnień powoda spadek po Pawle D. nie mógłby już być pozwany za dług tegoż wobec powoda. Dlatego w sprawie, o ile nie dotyczy pozwanej Franciszki G., brak byłoby strony pozwanej; jeśliby zaś w miejsce spadku za stronę pozwaną należało uważać spadkobiercę, powód w rzeczywistości pozwałby sam siebie. Proces, w którym występuje tylko powód, brak zaś po stronie pozwanej podmiotu innego jak powód, nie jest w ogóle postępowaniem spornym, którego istotą jest stosunek procesowy co najmniej dwu osób. Całe postępowanie w takiej sprawie, należy uznać nie tylko za nieważne, lecz za nie istniejące. Orzeczenia w takiej sprawie wydane mogą być z tego względu uznane za nie istniejące w każdej innej sprawie sądowej jako przesłanka orzeczenia. W sprawie zaś, w której zostały wydane, z chwilą stwierdzenia takich wadliwości postępowania, wydane orzeczenia podlegają uchyleniu, a pozew odrzuceniu.W rozpoznawanej sprawie należało jednak rozważyć, czy powyższe wadliwości postępowania istniałyby lub czy brak nie mógłby być usunięty, jeśliby wbrew wyjaśnieniom powoda istnieli inni spadkobiercy, i czy Sąd Najwyższy nie byłby obowiązany dochodzić tej kwestii z urzędu.Przepis art. 82 § 1 dekretu o postępowaniu spadkowym, mówiący o obowiązku pieczy sądu nad całością spadku nie daje podstawy do poglądu, aby w przypadku objęcia spadku przez jednego ze spadkobierców sąd był obowiązany czuwać nad częściami spadku przypadającymi na innych spadkobierców i dla zarządu tych części ustanowić kuratora. Niewątpliwie w przypadku objęcia spadku przez jednego ze spadkobierców może zachodzić potrzeba pieczy nad prawami innych spadkobierców, szczególnie nieobecnych. Jeżeli taka potrzeba zachodzi, przepis art. 48 prawa opiekuńczego, a obecnie art. 31 przepisów ogólnych prawa cywilnego daje podstawę do ustanowienia kuratora dla takiego spadkobiercy przez władze opiekuńczą. Kurator spadku nie jest jednak uprawniony do zastępowania takich spadkobierców.Usanowanie istniejącego w sprawie braku byłoby możliwe, jeśliby powód wskazał innych oprócz siebie spadkobierców. Gdy tego ani on, ani pozwana nie uczyniła (art. 192 § 1 k.p.c. tekst z 1932 r. w brzmieniu art. 1V pkt 1 przepisów wprowadzających prawo spadkowe), sąd nie miał możności wezwania do sprawy innych spadkobierców. Dochodzenie, czy są inni spadkobiercy, było zbędne dlatego, że jakiekolwiek orzeczenie w sprawie wydane nie wiąże ewentualnych innych spadkobierców.Nieistnienie w rzeczywistości procesu i pełna bezskuteczność wydanych w sprawie pomiędzy powodem a spadkiem po Pawle D. orzeczeń nakazuje uznać takie formalnie istniejące orzeczenia za naruszające interes Państwa Ludowego. Powadze bowiem wymiaru sprawiedliwości ubliżają orzeczenia pozornie wiążące, a w rzeczywistości mogące być zawsze uznane za nie istniejące.Z tych powodów należało z mocy art. 396, 398, 387 k.p.c. uchylić wszystkie orzeczenia wydane w sprawie, o ile dotyczą rzekomego stosunku procesowego pomiędzy powodem a spadkiem po Pawle D.Oddalenie powództwa przeciw pozwanej Franciszce G. nastąpiło na tej zasadzie, że ona nie będąc spadkobierczynią Pawła D. bezpośrednio za jego długi, w szczególności za dług sporny, nie odpowiada. Wobec zaskarżenia tej części wyroku wymaga wyjaśnienia, czy pozwana nie jest spadkobierczynią Pawła D. Według bezspornej treści testamentu Paweł D. zapisał powodowi swoją kolonię, a pozwanej "z tej kolonii" część gruntu oraz krowę i jałówkę pod określonym w testamencie warunkiem pielęgnowania spadkodawcy w chorobie. Tak sformułowany zapis obciąża powoda, jako zapisobiorcę całej kolonii (sublegat), i powodowi jako zapisobiercy przypadłaby cała kolonia, jeśliby warunek się nie spełnił. Ze względu na tę nierównorzędność zapisów, jeśliby w sprawie miał mieć zastosowanie przepis art. 103 prawa spadkowego, z powodu wyczerpania spadku zapisami, spadkobiercą byłby powód jako zapisobierca główny, a nie byłaby nią pozwana, której zapis obciąża zapisobiercę (art. 114 § 1 prawa spadkowego). Gdy ponadto brak twierdzeń, żeby pozwana była ustawową spadkobierczynią, nie może ona jako zapisobiorca być zobowiązana z jakiegokolwiek długu spadkodawcy wobec powoda jak tegoż wierzyciela. Z tych powodów zasadnie Sąd Najwyższy w zaskarżonym wyroku oddalił powództwo w stosunku do pozwanej. Dlatego w tej części Sąd Najwyższy rewizję nadzwyczajną oddalił z mocy art. 384 i 398 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 82 § 1art. 84 § 1art. 48art. 31art. 192 § 1 KPCart. 1V pkt 1art. 396art. 103art. 114 § 1art. 384§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.