III SA/Łd 66/26

WyrokWSA w Łodzi2026-02-26

Skład orzekający: Katarzyna Ceglarska-Piłat, Anna Dębowska, Agnieszka Krawczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy skarżący wykazał brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania oraz czy wniosek o przywrócenie terminu został złożony w ustawowym terminie?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że skarżący nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, ponieważ jego nieobecność w kraju była planowana, a mimo to nie podjął działań zapobiegających skutkom tej nieobecności. Ponadto, wniosek o przywrócenie terminu został złożony po upływie 7-dniowego terminu od dnia ustania przyczyny uchybienia, co stanowi obligatoryjną przesłankę do odmowy przywrócenia terminu.
Stan faktyczny
Skarżący L. S. wniósł skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi (SKO) odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Łodzi ustalającej obowiązek zapłaty kosztów związanych z usuwaniem pojazdu. SKO odmówiło przywrócenia terminu, wskazując na brak uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu oraz na złożenie wniosku po terminie. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów k.p.a., w tym art. 58 § 1 i 2, argumentując, że jego nieobecność w kraju i awaria samochodu usprawiedliwiały uchybienie terminu, a o uchybieniu dowiedział się dopiero z postanowienia SKO.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 26 lutego 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Katarzyna Ceglarska-Piłat Sędziowie: Sędzia WSA Anna Dębowska Sędzia WSA Agnieszka Krawczyk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 2026 roku na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi L. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia 2 grudnia 2025 roku Nr SKO.4141.449-450.2025 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę. [pic] Postanowieniem z dnia 2 grudnia 2025 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi (dalej: SKO lub organ odwoławczy) odmówiło L. S. (dalej: skarżący) przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 10 marca 2025 r. ustalającej obowiązek zapłaty kosztów związanych z usuwaniem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu. W uzasadnieniu wyjaśniono, że skarżący nie dopełnił dwóch przesłanek przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, mianowicie, nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu oraz nie zachował 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Zdaniem SKO, okoliczność, że skarżący z uwagi na pracę zagranicą w okresie od 20 do 01 kwietnia 2025 r., a następnie pobyt w Gdańsku w związku z naprawą samochodu nie miał możliwości zapoznania się z treścią przedmiotowej decyzji, która pod jego nieobecność została złożona w urzędzie pocztowym Łódź nr [..] nie jest uprawdopodobnieniem braku winy w uchybieniu terminu. Ponadto, skoro okoliczności uniemożliwiające wniesienie odwołania miały miejsce do dnia 13 kwietnia 2025 r., to wniosek o przywrócenie terminu wniesiony w dniu 18 października 2025 r. (data nadania na Poczcie Polskiej S.A.) został wniesiony z uchybieniem 7-dniowego terminu od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. W skardze na to postanowienie, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, skarżący zarzucił mu naruszenie: 1) art. 58 § 1 k.p.a. poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż niedochowanie terminu do wniesienia odwołania od decyzji było zawinione, pomimo, że skarżący wykazał okoliczności świadczące o jego usprawiedliwionej nieobecności w kraju oraz w miejscu zamieszkania, potwierdzonej biletami lotniczymi, fakturami za naprawę pojazdu oraz za pobyt w G., tym samym uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, 2) art. 58 § 2 k.p.a. poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został złożony po terminie pomimo niekwestionowanych przez organ dowodów wskazujących na okoliczność, że skarżący i jego pełnomocnik uzyskali wiedzę o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Łodzi z postanowienia SKO z dnia 16 września 2025 r. doręczonego w dniu 11 października 2025 r. i w związku tym termin do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu upłynął 18 października 2025 r. (data wniesienia wniosku o przywrócenie terminu), 3) art. 7, 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym niewyjaśnienie dlaczego organ nie uznał, iż usprawiedliwiona nieobecność skarżącego w kraju oraz w miejscu zamieszkania nie była nadzwyczajną przeszkodą uniemożliwiającą wykonanie czynności procesowej polegającej na wniesieniu odwołania, 4) art. 8 i art. 124 § 2 k.p.a. polegające na ich niezastosowaniu poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonego postanowienia z uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz uniemożliwia dokonanie kontroli zaskarżonego postanowienia, w szczególności niewyjaśnienie w dostateczny sposób dlaczego argumenty przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu są niewystarczające, by termin do wniesienia odwołania został przywrócony, jak i nie wyjaśnieniu przyczyn niewniesienia odwołania terminie. Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że o treści decyzji Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 10 marca 2025 r. ustalającej obowiązek zapłaty kosztów związanych z usuwaniem pojazdu skutecznie dowiedział się w dniu 19 sierpnia 2025 r. W tym dniu doręczono mu fakturę opiewającą na te koszty. Skarżący po otrzymaniu faktury udał się do siedziby Zarządu Dróg i Transportu żeby przejrzeć akta i otrzymać zaskarżoną decyzję. Zaskarżona decyzja nie została mu skutecznie doręczona w dniu 26 marca 2025 r. bowiem w okresie od 20 lutego do 1 kwietnia 2025 r. przebywał w O. w związku z zatrudnieniem. Zaś po przylocie do G. okazało się, że jego samochód się popsuł. W związku z tym oddał go do warsztatu i postanowił poczekać w G. kilka dni na jego naprawę. Skarżący wrócił do domu dopiero w dniu 13 kwietnia 2025 r. Z uwagi na pracę zagranicą oraz pobyt w G. skarżący nie miał możliwości zapoznania się z treścią decyzji. Przesyłka zawierająca decyzję z 10 marca 2025 r., po dwukrotnym awizowaniu, została zwrócona nadawcy z uwagi na brak jej podjęcia przez adresata. Wobec powyższego stanowisko organu II instancji, że decyzja z 10 marca 2025 r. została skutecznie doręczona skarżącemu na jego adres zamieszkania, w trybie art. 44 k.p.a., nie znajduje dostatecznego oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym. Organ II instancji w ogóle nie odniósł się do twierdzenia skarżącego, że w tym czasie przebywał poza adresem swojego zamieszkania. Poza tym, zdaniem skarżącego, w orzecznictwie przyjmuje się, że obywatelowi przebywającemu za granicą należy przywrócić termin do złożenia odwołania, jeśli wykaże, że uchybienie nie wynikało z jego winy (wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2018 r., I OSK 444/16). W ocenie skarżącego, dochował on 7-dniowego terminu od ustania przyczyn uchybienia terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. O tym, że odwołanie zostało złożone po terminie dowiedział się dopiero po otrzymaniu postanowienia SKO z dnia 16 września 2025 r o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania w dniu 11 października 2025 r. Wskazał, iż dopiero wydanie postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania otworzyło skarżącemu drogę do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Umożliwiło ono zajęcie się badaniem jego zasadności, w szczególności oceną przesłanek uzasadniających przywrócenie terminu. W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył co następuje. Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Kontroli Sądu poddano postanowienie SKO z dnia 2 grudnia 2025 r. o odmowie przywrócenia skarżącemu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 10 marca 2025 r. ustaleniu wysokości kosztów związanych z usuwaniem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu marki Ford Escort o numerze rejestracyjnym: [...] w wysokości: 115.338 zł. Uchybienie terminu zostało stwierdzone w postanowieniu SKO z dnia 16 września 2025 r. Skarga na to postanowienie została oddalona wyrokiem tut. Sądu z dnia 26 lutego 2026 r., III SA/Łd 929/25. Wyrok jest nieprawomocny. Przedmiotem analizy w postanowieniu SKO o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania, jak i wyroku Sądu w tej sprawie, była kwestia prawidłowości, a co za tym idzie, skuteczności doręczenia skarżącemu decyzji Prezydenta Miasta Łodzi z dnia 10 marca 2025 r. W niniejszej sprawie nie podlega ona już badaniu, bo zagadnienie to mieści się w ramach oceny zgodności z prawem uchybienia terminu (art. 134 k.p.a.), natomiast nie mieści się w ramach przesłanek przywrócenia terminu do wniesienia odwołania (art. 58 k.p.a.). Zarzuty skargi w tym zakresie nie podlegają zatem obecnie analizie jako bezprzedmiotowe. Wystarczy przypomnieć to, co już wyjaśniono w sprawie III SA/Łd 929/25, że skarżący błędnie utożsamia skuteczność doręczenia z faktycznym zapoznaniem się z treścią decyzji, która wcześniej w drodze fikcji prawnej została uznana za doręczoną (art. 44 k.p.a.). W tej sprawie przedmiotem oceny jest zgodność z prawem odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Przesłanki przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej, w tym wniesienia odwołania, ustanawia przepis z art. 58 k.p.a. Wynika z niego, po pierwsze, że przywrócenie takie może nastąpić "w razie uchybienia terminu" (art. 58 § 1), co w rozpoznanej sprawie miało miejsce, a co potwierdza postanowienie SKO z dnia 16 września 2025 r. Po drugie, termin należy przywrócić termin "na prośbę zainteresowanego" (art. 58 § 1), co również miało miejsce, bo skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu. Uczynił to pismem z dnia 17 października 2025 r., które wpłynęło do SKO w dniu 21 października 2025 r. (wniosek – w aktach organu odwoławczego, karta bez numeru). Wniosek ten uruchomił postępowanie w dacie jego wpływu do organu, co wynika z art. 61 § 3 k.p.a., zgodnie z którym "datą wszczęcia postępowania na żądanie strony jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej". Po trzecie, "prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu", przy czym "jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (art. 58 § 2). Co do terminu na złożenie wniosku o przywrócenie terminu należy zauważyć że skarżący utrzymywał, że termin ten zachował. W skardze podkreślał, że o złożeniu odwołania po terminie dowiedział się z postanowienia SKO w tym przedmiocie w dniu 11 października 2025 r. Problem w tym, że przepis art. 58 § 2 k.p.a. zachowanie terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu uzależnia od złożenia tego wniosku w ciągu 7 dni "od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu", a nie od dnia dowiedzenia się o uchybieniu terminu. Jako przyczynę uchybienia terminu skarżący podawał nieobecność w miejscu zamieszkania w okresie od 20 lutego do 1 kwietnia 2025 r. z uwagi na pracę za granicą i awarię samochodu po przylocie do G. oraz przedłużającą się naprawę, co sprawiło, że skarżący wrócił do domu dopiero 13 kwietnia 2025 r. Oznaczałoby to, że przyczyna uchybienia terminu ustała właśnie 13 kwietnia 2025 r., a zatem od dnia następnego zaczął biec termin 7-dniowy na złożenie wniosku o przywrócenie terminu. Jak słusznie zauważyło SKO, wniesienie wniosku dopiero 21 października 2025 r. nijak nie pozwala uznać, że termin do złożenia prośby o przywrócenie terminu został dochowany. Co więcej, zgodnie z art. 58 § 3 k.p.a., "przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne". Niezachowanie terminu 7-dniowego od ustania przyczyny uchybienia terminu kończy sprawę, oznacza ono bowiem niespełnienie jednej z obligatoryjnych i wymagających wystąpienia kumulatywnie przesłanek przywrócenia terminu. Innymi słowy niespełnienie tej przesłanki, niezależnie od oceny innych przesłanek, wyklucza możliwość przywrócenia terminu. Sąd odniesie się jednak i do ostatniej z nich, by wyjaśnić skarżącemu w sposób wyczerpujący powody oddalenia skargi. Mianowicie, ostatnią przesłanką przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę, że "uchybienie nastąpiło bez jego winy" (art. 58 § 2 k.p.a.). W orzecznictwie sądowym brak winy utożsamia się z przeszkodami trudnymi do przezwyciężania przy zachowaniu należytej staranności, takimi jak nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar itp. (zob. np. wyrok NSA z dnia 19 lutego 2000 r., I SA 1072/00, G.Prawna 2004, nr 220, poz. 6). Skarżący okoliczności takich nie uprawdopodobnił. Wiedział, że postępowanie w sprawie ustalenia wysokości kosztów związanych z usuwaniem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu marki Ford Escort o numerze rejestracyjnym: [...] jest w toku, bo zawiadomienie o wszczęciu postępowania w tej sprawie odebrał osobiście dniu 3 lutego 2025 r. (zawiadomienie z potwierdzeniem odbioru – w aktach organu I instancji). Co więcej, w zawiadomieniu napisano, że materiał dowodowy potrzebny do wydania decyzji jest kompletny, a skarżący ma 7 dni na wypowiedzenie się co do niego. Skarżący musiał więc się liczyć z tym, że po upływie wyznaczonego terminu zostanie wydana decyzja, którą organ do niego skieruje na ten sam adres, na który wysłał zawiadomienie. Tymczasem skarżący 20 lutego 2025 r. wyjechał i wrócił dopiero 13 kwietnia 2025 r. Nie dość, że nie ustanowił wówczas pełnomocnika, czy chociażby pełnomocnika do doręczeń, to nawet nie powiadomił organu o planowanej nieobecności i nie poprosił o przesunięcie terminu załatwienia sprawy. Nie przeszkodziło mu to jednak twierdzić, że w takich okolicznościach nie ponosi winy w uchybieniu terminu. Ze stanowiskiem takim nie można się zgodzić. Sąd stwierdza, że podane okoliczności świadczą o braku minimalnej chociażby staranności skarżącego w dbałości o swoje sprawy i w pełni zgadza się z SKO, że nie ma podstaw do uznania, że skarżący nie ponosi winy w uchybieniu terminu. Zdaniem Sądu, o braku winy skarżącego nie świadczy również powołane przez skarżącego orzecznictwo. Wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2018 r., I OSK 444/16, dotyczył innej sytuacji, a mianowicie takiej, gdy adresat był w podróży, a osoba, która odebrała pismo (dorosły domownik adresata), nie miała możliwości z niezależnych od siebie przyczyn przekazania go adresatowi. Zdaniem NSA, taką sytuację należy rozważać jako przesłankę uzasadniającą przywrócenie terminu. Stanowisko takie było prezentowane już we wcześniejszym orzecznictwie (zob. wyrok NSA z dnia 11 marca 2014 r., II GSK 1954/12, gdzie stwierdzono, że " gdy osoba, która odebrała pismo, nie wywiązała się z obowiązku oddania go adresatowi z przyczyn od niej niezależnych można ewentualnie rozważać tę okoliczność jako uzasadniającą przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej"). Jednak, jak widać, nie ma to nic wspólnego z okolicznościami, które powoływał skarżący. Raz jeszcze trzeba podkreślić, że skarżący ponosi winę w uchybieniu terminu, Jego nieobecność w kraju nie miała charakteru nadzwyczajnego, lecz planowanego, a wobec tego, że on sam mógł i powinien spodziewać się decyzji, powinien był tak zorganizować swoje sprawy, by zabezpieczyć możliwość skutecznego wniesienia odwołania. Skarżący nic w tym kierunku nie uczynił. Zarzuty jego skargi należy więc uznać za nieuzasadnione. W tym stanie rzeczy skarga podlegała oddaleniu (art. 151 p.p.s.a). e.o.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło