II SA/Łd 16/04
WyrokWSA w Łodzi2004-12-23
Skład orzekający: Joanna Sekunda – Lenczewska, Grzegorz Szkudlarek, Arkadiusz Blewązka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy opłata planistyczna (renta planistyczna) pobierana na podstawie art. 36 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym może być naliczana od użytkownika wieczystego, jeśli uchwała rady gminy określająca tę opłatę została podjęta przed wejściem w życie nowelizacji rozszerzającej krąg adresatów tego przepisu na użytkowników wieczystych?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, stwierdzając naruszenie prawa materialnego. Sąd uznał, że naliczenie opłaty planistycznej od użytkownika wieczystego na podstawie uchwały podjętej przed nowelizacją rozszerzającą krąg adresatów przepisu było niezgodne z konstytucyjną zasadą państwa prawnego, gdyż stanowiło retroaktywne stosowanie prawa. Uchwała rady gminy, podjęta przed wejściem w życie nowelizacji, mogła obciążać jedynie właścicieli nieruchomości, a nie użytkowników wieczystych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi, która utrzymała w mocy decyzję Prezydenta Miasta Ł. o ustaleniu jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Spółka A W Spółka Akcyjna wniosła nieruchomość jako aport do innej spółki. Spółka skarżąca kwestionowała możliwość naliczenia opłaty, podnosząc m.in. zarzuty dotyczące przedawnienia, charakteru prawnego opłaty, wadliwości wyceny oraz stosowania przepisów prawa wstecz.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Ł. Stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do dnia uprawomocnienia się wyroku. Zasądził na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 23 grudnia 2004 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi -Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA: Joanna Sekunda – Lenczewska, Sędzia NSA: Grzegorz Szkudlarek, Asesor WSA: Arkadiusz Blewązka (spr.), , Protokolant: asystent sędziego Tomasz Godlewski, po rozpoznaniu w dniu 22 grudnia 2004 roku na rozprawie przy udziale sprawy ze skargi A W Spółki Akcyjnej w Ł. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie renty planistycznej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...], Nr [...] (znak [...]); 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do dnia uprawomocnienia się wyroku; 3. zasądza na rzecz A W Spółki Akcyjnej w Ł. od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. kwotę 33.855 (trzydzieści trzy tysiące osiemset pięćdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją Nr [...] z dnia [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł., po rozpatrzeniu odwołania A S.A. z siedzibą w Ł., od decyzji Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...], Nr [...] sprawie ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, na podstawie przepisów art. 36 ust. 3, 4, 7, 9 i 14 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 1999 roku, Nr 15, poz. 139 ze zm.), w związku z art. 85 ust. l ustawy z dnia 27 maja 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.), utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu powyższej decyzji organ odwoławczy wskazał, iż decyzją z dnia [...], Nr [...] Prezydent Miasta Ł. – po ponownym rozpatrzeniu sprawy – ustalił w stosunku do A S.A. w Ł. jednorazową opłatę w wysokości 2.664.000,00 złotych, w związku ze wzrostem, wskutek zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wartości nieruchomości zbytych przez A S.A. w Ł., a położonych w Ł., w obrębie [...]:
1. przy ulicy A 66/70, oznaczonych jako działki:
A) nr 315/28 o powierzchni 9718 metrów kwadratowych,
B) nr 315/24 o powierzchni 869 metrów kwadratowych,
C) nr 83/12 w zakresie powierzchni 8.226 metrów kwadratowych z powierzchni ogólnej 8.376 metrów kwadratowych,
2. przy ulicy A 72, oznaczonej jako działka:
A) nr 315/12 o powierzchni 13.672 metrów kwadratowych
3. przy ulicy A 64, oznaczonych jako działki:
A) nr 315/27 o powierzchni 14.877 metrów kwadratowych,
B) nr 315/25 w zakresie powierzchni 9.881 metrów kwadratowych z powierzchni ogólnej 11.771 metrów kwadratowych,
4. przy ulicy B 17/23, oznaczonej jako działka:
A) nr 315/21 w zakresie powierzchni 99.140 metrów kwadratowych z powierzchni ogólnej 157.681 metrów kwadratowych.
Organ ustalił także, iż powyższą opłatę naliczono w związku z tym, iż w dniu 18 czerwca 1997 roku została podjęta uchwała Nr LXIII/623/97, Rady Miejskiej w Łodzi (opublikowana w Dz. Urz. Woj. Łódzkiego Nr 15, poz. 95) w sprawie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Ł. w części obejmującej obszar pomiędzy ulicą A, ulicą C, ulicą B i projektowanym przebiciem ulicy D, wskutek czego wzrosła wartość nieruchomości położonych na terenach objętych zmianą. Stawka procentowa wzrostu wartości została określona w uchwale na 30%. Dalej organ ustalił, iż w dniu 10 lutego 1998 roku A S.A. w Ł., jako użytkownik wieczysty nieruchomości położonych w Ł. przy ulicy A 64, 66/70 i 72 oraz przy ulicy B 17/23 dokonała ich zbycia poprzez wniesienie aportem do spółki B Sp. z o.o. w Ł. W ocenie organu przesądziło to o konieczności ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości przedmiotowych działek wskutek zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Organ I instancji wskazał, iż do ustalenia opłaty przyjęto wartość nieruchomości określoną przez Zespół Ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Wyceny Nieruchomości i Komisji Etyki Zawodowej [...] Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych, który oceniał prawidłowość złożonych w sprawie operatów szacunkowych.
Decyzją Nr [...], z dnia [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł., rozpatrując odwołanie jakie zostało wniesione przez A S.A. w Ł. od decyzji Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...], Nr [...], podzieliło zawarty w odwołaniu pogląd co do niedopuszczalności pobrania opłaty planistycznej po upływie 5 lat od dnia wejścia w życie zmiany planu. Powyższe stanowisko przesądziło o uchyleniu przez organ odwoławczy zaskarżonej decyzji w całości i umorzeniu postępowania w sprawie.
Na decyzję powyższą Samorządowego Kolegium Odwoławczego, Gmina Ł. złożyła skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi wnosząc o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji i zarzucając jej rażące naruszenie przepisów art. 138 par. l pkt 2 i 105 k.p.a. oraz art. 36 ust. 3, 6 i 7 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. W ocenie Gminy Ł., termin 5 – letni, o którym mowa w przepisie art. 36 ust. 6 i 7 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym jest terminem do wnoszenia roszczeń, a nie do rozstrzygania w przedmiocie roszczeń. Zdaniem Gminy Ł. wniesienie roszczenia w zakreślonym terminie przerywa bieg tego terminu. Dopiero upływ owego 5 – letniego powoduje niedopuszczalność wszczęcia postępowania o ustalenie opłaty. Zatem postępowanie podlegałoby umorzeniu dopiero wówczas, gdyby było wszczęte po upływie powyższego terminu.
Naczelny Sąd Administracyjny - Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi, po rozpoznaniu powyższej skargi, wyrokiem z dnia 25 września 2003 roku wydanym w sprawie sygn. akt II S.A./Łd 1826/02, uchylił zaskarżona decyzję. W ocenie sądu, w analizowanej sprawie nie nastąpił wypadek rażącego naruszenia prawa, nie ma zatem postaw do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji. Sąd wskazał jednak, że przy wydaniu zaskarżonej decyzji miało miejsce naruszenie prawa materialnego poprzez błędną interpretację wskazanych w postawie prawnej rozstrzygnięcia przepisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Zdaniem sądu, odpowiednie stosowanie przepisu art. 36 ust. 6 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym do opłat, o których mowa w ust. 3 tego artykułu, winno polegać na przyjęciu, iż z wniesieniem roszczenia należy utożsamiać wszczęcie postępowania administracyjnego w 5 – letnim terminie, a nie wydanie w tym okresie decyzji kończącej postępowanie w sprawie. W tym ujęciu, wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia opłaty planistycznej w ciągu 5 lat od dnia wejścia w życie zmiany planu powodującej wzrost wartości nieruchomości należy uznać za wystarczające dla możliwości żądania tej opłaty od zbywcy nieruchomości.
Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi wskazał nadto – odnosząc się do kwestii legitymacji procesowej Gminy Ł. do zaskarżenia decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, w sprawie, w której w I instancji decyzję wydał Prezydent Miasta Ł. – iż Gmina Ł. takową legitymację posiada. W tym zakresie Sąd podzielił swój wcześniejszy pogląd zaprezentowany w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodka Zamiejscowego w Łodzi z dnia 6 maja 2003 roku w sprawie II SA/Łd 24/03 (niepublikowanym). Sąd oparł się na obowiązującym ówcześnie przepisie art.33 ut.2 ustawy z dnia 11 maja 1995 roku o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz. U. Nr 74, poz.368 ze zm.), w myśl którego uprawnionym do wniesienia skargi jest każdy, kto ma w tym interes prawny. W ocenie sądu w stanie faktycznym i prawnym sprawy, ukształtowanym zaskarżoną decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego, nie może budzić wątpliwości, że Gmina Ł. posiadała interes prawny we wniesieniu skargi. Ponadto sąd powołał się na treść przepisu art. 54 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 roku, Nr 142, poz.1591 ze zm.), który określając dochody gminy stanowi, iż są to "podatki, opłaty i inne wpływy określone w odrębnych ustawach jako dochody gminy". Zdaniem sądu opłata planistyczna jest właśnie takim wpływem określonym w odrębnej ustawie.
Do powyższego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie wywiodła A S.A. w Ł.
Wyrokiem z dnia 3 września 2004 roku w sprawie sygn. akt OSK 520/04, Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę kasacyjną i obciążył A S.A. w Ł. kosztami postępowania kasacyjnego. Sąd wskazał, iż co prawda przedmiotowa opłata na rzecz gminy (renta planistyczna) ma cechy podatku, o których mówi przepis art. 6 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku – Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze zm.), bowiem jest świadczeniem publicznoprawnym, nieodpłatnym, przymusowym i bezzwrotnym przysługującym jednostce samorządu terytorialnego, ale skoro nie wynika ona z ustawy podatkowej, to nie może być traktowana jak podatek. W ocenie Sądu ustawodawca mógłby i w ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym ustanowić określony podatek, ale winien to uczynić w sposób wyraźny i nie budzący wątpliwości. Tymczasem z przepisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie tylko nie wynika wprost, iż zamiarem ustawodawcy było nadanie przedmiotowej opłacie statusu podatku, ale nie ma podstaw do tego aby ten fakt domniemywać i w konsekwencji stosować do tej opłaty przepisów ustawy Ordynacja podatkowa. Sąd wskazał, iż renta planistyczna nie ma jednoznacznie charakteru fiskalnego, bowiem obowiązek zapłacenia owej opłaty powstaje jako wynik prowadzenia przez gminę określonej polityki przestrzennej, w centrum której leży nie bezpośrednie pomnażanie wpływów do budżetu gminy lecz "racjonalna gospodarka przestrzenią". Tym samym Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie nie podzielił wcześniejszego zapatrywania prawnego wyrażonego przez Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy w Gdański w wyroku z dnia 7 listopada 2001 roku w sprawie sygn. akt II SA/Gd 1948/01 (opublikowanym w OSP 2003/2/16), że do renty planistycznej, o której mówi przepis art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym mają zastosowanie przepisy ustawy Ordynacja podatkowa.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał nadto, iż gmina jest uprawniona do "wnoszenia" roszczeń z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w takim samym terminie jak działający na drodze cywilnoprawnej właściciel nieruchomości. "Wnoszenie roszczeń" wówczas gdy te są wymagalne w trybie publicznoprawnym oznacza nic innego jak tylko wszczęcie postępowania administracyjnego (R. Hauser i Z. Niewiadomski w: Komentarz do ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1995 rok). Tym samym sąd nie podzielił poglądu strony skarżącej, iż opłata z tytułu renty planistycznej winna być ustalona decyzją ostateczną w terminie 5 lat od spełnienia przesłanek, o których mówi przepis art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. w następstwie uchylenia jego decyzji Nr [...], z dnia [...], wydało jako organ odwoławczy, w następstwie ponownego rozpoznania sprawy, zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzję, którą utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu kwestionowanej decyzji organ odwoławczy wskazał, iż z dniem 11 lipca 2003 roku weszła w życie ustawa z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.), która zastąpiła dotychczas obowiązującą ustawę z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 1999 roku, Nr 15, poz. 139 ze zm.). Zgodnie z przepisem art. 85 ust. l ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, do spraw wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Zdaniem organu, jednoznacznie wskazuje to na przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym, jako na te, które w niniejszej sprawie nadal będą miały zastosowanie.
W ocenie organu odwoławczego, zgodnie z art. 36 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 1999 roku, Nr 15, poz. 139 ze zm.), jeżeli wartość nieruchomości wzrosła, w związku z uchwaleniem lub zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazową opłatę, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości, w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, przy czym wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30% wzrostu wartości nieruchomości. Wysokość opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości ustala się, stosownie do art. 36 ust. 4 – na dzień jej zbycia. Wzrost wartości nieruchomości stanowi różnicę pomiędzy wartością nieruchomości, określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu obowiązującego po uchwaleniu lub zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a jej wartością, określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu obowiązującego przed zmianą tego planu lub faktycznego sposobu wykorzystywania nieruchomości przed jego uchwaleniem. Opłaty można żądać w terminie 5 lat od dnia, w którym miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub jego zmiana stały się obowiązujące (art. 36 ust. 7 w związku z ust. 6 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym). Dalej organ wskazuje, iż z art. 36 ust. 8 omawianej ustawy wynika, że notariusz jest obowiązany, w terminie 7 dni od dnia sporządzenia umowy zbycia nieruchomości, w formie aktu notarialnego, przesłać zarządowi gminy wypis z tego aktu. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta ustala opłatę, w drodze decyzji, o której mowa w art. 36 ust. 3, bezzwłocznie po otrzymaniu wypisu z aktu notarialnego.
Następnie organ podjął próbę wyjaśnienia kolejno wszystkich "kwestii spornych", jakie ujawniły się na tle interpretacji przytoczonych powyżej przepisów.
Rozważając zagadnienie dopuszczalności żądania opłaty w sytuacji, gdy plan miejscowy był uchwalony przed dniem wejścia w życie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, organ podtrzymał swoje stanowisko wyrażone już w niniejszej sprawie we wcześniejszej decyzji z dnia [...], Nr [...]. Z przepisu art. 68 ust. l ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym wynika, że przepisów rozdziału 3 tejże ustawy nie stosuje się do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego obowiązujących przed dniem wejścia w życie ustawy. Badając zgodność powyższego przepisu z Konstytucją, Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu orzeczenia z dnia 5 grudnia 1995 roku w sprawie sygn. akt K 6/95, opublikowanym w OTK 1995/3/19, stwierdzającego zgodność tego przepisu z art. l, art. 7 i art. 67 ust. 2 przepisów konstytucyjnych pozostawionych w mocy, na podstawie art. 77 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 roku o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą RP oraz o samorządzie terytorialnym (Dz. U. Nr 84, poz. 426 ze zm.), uznał, iż "nowe regulacje odnoszą się jedynie do planów uchwalonych po dniu wejścia w życie nowej ustawy". Zważywszy jednakże na brzmienie przepisu art. 67 omawianej ustawy, który stanowi, iż miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, obowiązujące w dniu wejścia w życie ustawy, tracą moc po upływie 7 lat od dnia jej wejścia w życie z wyjątkiem ustaleń dla terenów objętych zmianami planów miejscowych, dokonanymi na zasadach określonych w ustawie – w ocenie organu odwoławczego – nie powinno budzić wątpliwości, iż plan obowiązujący w dniu wejścia w życie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym w zakresie zmienionym uchwałą rady gminy zachowuje moc nawet po upływie terminu 7 – letniego, o którym mowa w art. 67 ust. 1 omawianej ustawy. W konsekwencji zasadnym pozostaje twierdzenie, iż przepisy Rozdziału 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym mają zastosowanie do tych terenów, których przeznaczenie w planie zostało zmienione na zasadach określonych w ustawie, a zatem przepis art. 36 omawianej ustawy niewątpliwie wchodzi w rachubę w niniejszej sprawie. Organ odwoławczy wskazał, iż pogląd powyższy znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wielokrotnie orzekał – na gruncie analogicznego stanu prawnego i faktycznego – nie znajdując potrzeby odniesienia się do powyższych kwestii (vide: uchwała 5 sędziów NSA z dnia 30 października 2000 roku, w sprawie sygn. akt OPK 16/00, opublikowana w ONSA z 2001/264; uchwała 5 sędziów NSA z dnia 17 maja 1999 roku w sprawie sygn. akt OPK 17/98, opublikowana w ONSA z 1999/ 4/121, wyrok NSA z dnia 28 kwietnia 1999 roku w sprawie sygn. akt IV S.A. 899/97, niepublikowany).
Odnosząc się natomiast do kwestii dopuszczalności obciążenia opłatą z tytułu renty planistycznej podmiotu, który wnosi nieruchomość do spółki, jako wkład niepieniężny – organ odwoławczy wskazał, iż wniesienie nieruchomości, której wartość wzrosła wskutek zmiany planu, jako aportu do spółki, stanowi w istocie "zbycie nieruchomości" w rozumieniu art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, co przesądza z kolei o zasadności naliczenia opłaty w związku z dokonaną czynnością. Analizując pojęcie "zbycia" organ miał na względzie wnioski płynące z analizy orzecznictwa NSA wynikające z powołanych wyżej orzeczeń, a ponadto treść opinii prawnej prof. dr hab. M.P. – S. z dnia 21 marca 2001 roku w sprawie znaczenia terminu "zbycie nieruchomości" w rozumieniu art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. W ocenie organu wskutek wniesienia prawa własności (użytkowania wieczystego) nieruchomości jako aportu do spółki dochodzi do przeniesienia własności nieruchomości z jednego podmiotu na inny, przy czym zmiana właściciela jest zgodna z wolą stron. Co więcej, wynikiem tego działania jest ekwiwalentność świadczeń bowiem celem działania wspólnika wnoszącego do spółki aport nie jest chęć bezpłatnego przysporzenia na rzecz spółki, lecz uzyskanie w zamian za własność (użytkowanie wieczyste) nieruchomości, udziałów w spółce, których wielkość zależy od wartości aportu. Jednocześnie organ odwoławczy nie podzielił odmiennego stanowiska zaprezentowanego w przedmiotowej kwestii przez dr T.F. i prof. dr hab. W.S. w opinii prawnej z dnia 29 maja 2002 roku, z uwagi na zasadniczą odmienność wniosków tych opinii z opinią prof. dr hab. M.P. – S.
W konsekwencji Samorządowe Kolegium Odwoławcze stanęło na stanowisku, iż dokonane przez A S.A. w Ł. "wniesienie nieruchomości jako aportu" do jednoosobowej spółki z o.o. pod nazwą B z siedzibą w Ł. podlega kwalifikacji jako "zbycie" w rozumieniu przepisu art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, a zatem z tego punktu widzenia nie budzi wątpliwości zasadność pobrania jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości.
W kwestii zarzutu wadliwości decyzji organu I instancji z uwagi na zwłokę w jej wydaniu organ odwoławczy podniósł, iż obowiązkiem wójta (burmistrza, prezydenta miasta) jest ustalenie opłaty bezzwłocznie po otrzymaniu wypisu z aktu notarialnego, w której to formie umowa zbycia nieruchomości została sporządzona. W przedmiotowej sprawie bezspornym pozostaje, iż umowa "zbycia nieruchomości" w formie aktu notarialnego doręczona została organowi w dniu 13 lutego 1998 roku, zaś postępowanie w sprawie ustalenia renty planistycznej wszczęte zostało dopiero w dniu 3 sierpnia 2000 roku (data doręczenia stronie postanowienia o wszczęciu z urzędu postępowania w przedmiocie renty planistycznej), co w ocenie organu stanowi istotne uchybienie terminowi wydania decyzji. Jednakże zważywszy na treść przepisu art. 36 ust. 7 w związku z ust. 6 omawianej ustawy wskazującego na 5 – letni okres dopuszczalności żądania opłaty, organ odwoławczy wskazał, iż nie powinno budzić wątpliwości, iż zbywca nieruchomości, której wartość wzrosła wskutek zmiany planu, winien był liczyć się z obowiązkiem uiszczenia renty planistycznej, o ile postępowanie zostanie wszczęte w ciągu 5 lat od dnia, w którym zmiana planu stała się obowiązująca. W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego uchybienie terminowi w wydaniu decyzji nie może samo przez się przesądzać o bezprawności decyzji, nie ma ono bowiem istotnego wpływu na rozstrzygnięcie, zwłaszcza wobec 5 – letniego terminu przewidzianego na wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia przedmiotowej opłaty.
W ocenie organu ostatnią sporną w niniejszej sprawie kwestią jest wartość przedmiotowej nieruchomości. Zdaniem organu w niniejszej sprawie jest niesporne, że wskutek zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Łodzi uchwałą Rady Miejskiej w Łodzi z dnia 18 czerwca 1997 r. Nr LXIII/623/97 (Dz. Urz. Woj. Łódzkiego Nr 15, poz. 95) w części obejmującej obszar pomiędzy ulicami: A, C, B i projektowanym przebiciem ulicy D – wzrosła wartość nieruchomości położonych w obrębie wymienionych ulic. W stanie prawnym sprzed zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ustalenia planu dla powyższej jednostki urbanistycznej opiewały na: przekształcenie terenów magazynów, bocznic kolejowych na zieleń ogólnomiejską urządzoną z dopuszczalnym zachowaniem istniejących obiektów i przeznaczeniem ich na funkcje niesprzeczne z rekreacyjnym charakterem zielonego kręgu. Po zmianie miejscowego planu przedmiotowe tereny zostały przeznaczone na: ogólnomiejskie cele handlowo – usługowe z niezbędną infrastrukturą uzbrojenia, komunikacji wraz z parkingami i zielenią oraz na cele usługowo – komunikacyjne wraz z niezbędną infrastrukturą uzbrojenia podziemnego i zielenią, gdzie funkcje usługowe dopuszczono wyłącznie w obiektach istniejących.
Organ wskazał, iż w dotychczasowym postępowaniu przedstawione zostały trzy dowody wzrostu wartości nieruchomości wskutek zmiany planu miejscowego. Pierwszym z nich był przedstawiony przez A S.A. w Ł. operat szacunkowy nieruchomości sporządzony przez K.W. – biegłego sądowego do spraw budownictwa ogólnego i szacowania nieruchomości z listy biegłych Sądu Okręgowego w Łodzi. Drugim był operat szacunkowy analizowanej nieruchomości, sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego – W.S. – osobę uprawnioną do określania wartości nieruchomości stosownie do przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami i według zasad w tej ustawie zawartych.
Zdaniem organu odwoławczego ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym wyraźnie wskazuje podmioty kompetentne do określania wartości nieruchomości dla potrzeb ustalenia renty planistycznej, a w jej przepisie art. 36 ust. 14 znajduje się odesłanie do przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2000 roku, Nr 46, poz. 543 ze zm.) w zakresie zasad określania wartości nieruchomości oraz osób uprawnionych do określania tej wartości. Z przepisu art. 156 ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika natomiast, iż opinię o wartości nieruchomości w formie operatu szacunkowego sporządza rzeczoznawca majątkowy. Rzeczoznawcą majątkowym, stosownie do art. 174 ust. 2 tejże ustawy jest osoba fizyczna posiadająca uprawnienia zawodowe w zakresie szacowania nieruchomości, nadane w trybie przepisów rozdziału 4 dział V przywołanej powyżej ustawy. Jednocześnie dopuszczalność w postępowaniu dowodowym opinii biegłych sądowych z zakresu szacowania nieruchomości ustawa uzależnia od posiadania przez nich uprawnień zawodowych w zakresie szacowania nieruchomości, nadanych w trybie rozdziału 4 działu V tejże ustawy. Z uwagi na powyższe Samorządowe Kolegium Odwoławcze podzieliło pogląd organu I instancji, iż nie można w toku niniejszego postępowania posługiwać się dowodem w postaci operatu biegłego sądowego do spraw budownictwa ogólnego i szacowania nieruchomości, który to operat może ewentualnie traktowany być jako stanowisko strony odwołującej się. W reakcji na powyższe stanowisko organu A S.A. w Ł. przedstawiła nowy dowód wzrostu wartości nieruchomości – opinię sporządzoną przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego – J.P.
Oceniając przedstawione opinie organ odwoławczy stwierdził istotne rozbieżności w wycenach. Według opinii sporządzonej przez W.S. wartość kompleksu wycenianych nieruchomości przed zmianą planu zagospodarowania przestrzennego Ł. w części obejmującej obszar pomiędzy ulicami A, C, B i projektowanym przebiciem ulicy D – uchwałą Rady Miejskiej w Łodzi z dnia 18 czerwca 1997 roku, Nr LXIII/623/97 – wynosiła 23.301.000 złotych, zaś po zmianie planu 40.503.000,00 złotych, natomiast szacunek J.P. wskazał, iż wartości te wynosiły odpowiednio: 24.500.000,00 złotych i 32.780.000,00 złotych W konsekwencji, w świetle opinii W.S. wartość nieruchomości wskutek zmiany planu wzrosła o 17.202.000,00 złotych, natomiast z wyceny J.P. wynika, iż kwota wzrostu wartości stanowi 8.280.000,00 złotych
W rezultacie, po dokonaniu matematycznego wyliczenia procentowego wzrostu wartości nieruchomości na dzień jej zbycia przy uwzględnieniu stawki 30% wynikającej ze wspomnianej uchwały Rady Miejskiej w Łodzi z dnia 18 czerwca 1997 roku, Nr LXIII/623/97 (Dz. Urz. Woj .Łódzkiego Nr 15, poz. 95), organ odwoławczy powziął wątpliwość, czy wysokość renty planistycznej winna wynosić 5.160.600,00 złotych (według opinii W.S.), czy też 2.484.000,00 zł (według opinii J.P.).
Mając na względzie dyspozycję przepisu art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który stanowi, że w razie istotnych rozbieżności w opiniach o wartości tej samej nieruchomości, sporządzonych przez rzeczoznawców majątkowych, oceny prawidłowości tych wycen dokonuje organizacja zawodowa rzeczoznawców majątkowych – organ odwoławczy zwrócił się z wnioskiem do Polskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych – Oddział Regionalny w Ł. o zbadanie prawidłowości załączonych operatów szacunkowych. Jak wynika z ustaleń dokonanych przez Zespół Ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Wyceny Nieruchomości i Komisji Etyki Zawodowej [...] Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych z udziałem W.S. i J.P., rzeczoznawcy zgodnie określili wartość wycenianej nieruchomości na kwotę 23.900.000,00 złotych przed zmianą planu i 32.780.000,00 złotych po zmianie planu.
Organ odwoławczy ustosunkował się do nowych dowodów w postaci operatu szacunkowego i ustaleń Zespołu Ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Wyceny Nieruchomości i Komisji Etyki Zawodowej [...] Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych, dokonanych z udziałem obydwu biegłych sporządzających operaty szacunkowe w niniejszej sprawie. Oceniając materiał dowodowy organ I instancji uznał za udowodnione, iż wartość nieruchomości opiewa na kwoty przyjęte w protokole uzgodnień z dnia 17 czerwca 2002 roku. Do postawy ustalenia opłaty planistycznej przyjęto zatem kwoty 23.900.000,00 złotych jako wartość zbytej nieruchomości przed zmianą planu miejscowego i kwotę 32.780.000,00 złotych – po jego zmianie. W konsekwencji, przy zastosowaniu stawki 30% wzrostu wartości nieruchomości, ustalono opłatę na kwotę 2.664.000,00 złotych.
W dniu 5 stycznia 2004 roku A S.A. w Ł. zaskarżyła powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi zarzucając:
1. naruszenie przepisów postępowania przez rozpoznanie sprawy z pominięciem przepisów ustawy z 29 lipca 1997 roku Ordynacja Podatkowa ( Dz. U. 137, poz. 926 ze zm.), w szczególności art. 68 par. l, art. 21 par. l i art. 2 par. l pkt l,
2. naruszenie prawa materialnego – art. 36 i art. 68 ust l ustawy z 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U z 1999 roku, poz. 139 ze zm.), w szczególności przez:
a) przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie wniesienie aportu do spółki stanowiło zbycie nieruchomości w rozumieniu art. 36 ust 3,
b) pominięcie przy rozpatrywaniu sprawy, że art. 36 ust 9 nakazuje bezzwłoczne wydanie decyzji oraz nie uwzględnienie skutków jakie powoduje rażąco opieszałe działanie organu; ponadto przyjęcie stanowiska, że dla wydania decyzji ustalającej opłatę z art. 36 ust 3 wystarczające jest wszczęcie postępowania w okresie 5 lat od uchwalenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, z całkowitym pominięciem przepisów k.p.a. dotyczących terminów załatwiania spraw i zasad postępowania administracyjnego,
c) nie uwzględnienie faktu że w chwili zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dyspozycją art. 36 ust 3 byli objęci wyłącznie właściciele nieruchomości, a nie użytkownicy wieczyści,
d) przyjęcie – wbrew treści art. 68 ust l – że w przedmiotowej sprawie stosuje się przepisy rozdziału 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, pomimo że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego został uchwalony przed wejściem w życie tej ustawy,
e) nie uwzględnienie przy rozpatrywaniu sprawy wszystkich okoliczności wpływających na faktyczną wartość przedmiotowej nieruchomości.
Ostatecznie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji organu odwoławczego i decyzji organu I instancji, zasądzenie od Samorządowego Kolegium Odwoławczego kosztów postępowania oraz kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu strona skarżąca podniosła, iż zaskarżona decyzja została doręczona skarżącemu po upływie terminu przedawnienia określonego w przepisie art.68 par 1 ustawy Ordynacja podatkowa. Opłata określona w art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, jest dochodem gminy, a wójt, burmistrz albo prezydent miasta, którzy – zgodnie z art. 36 ust. 3 – uprawnieni do pobierania tej opłaty są – w rozumieniu art. 13 par. 1 ustawy Ordynacja podatkowa – organami podatkowymi. Zatem zgodnie z art. 2 par. 1 pkt 1 ustawy Ordynacja podatkowa, do przedmiotowej opłaty stosuje się przepisy tejże ustawy. Ponadto z art. 3 pkt 2 lit. "d" ustawy z dnia 26 listopada 1998 roku o dochodach samorządu terytorialnego w latach 1999 – 2001 ( Dz. U. Nr 39, poz. 459 ze zm.) wynika, że do dochodów gminy zalicza się wpływy z opłat pobieranych na podstawie odrębnych ustaw, o ile ustawy te stanowią że jest to dochód gminy. Wprawdzie ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym nie zawierała wyraźnie zapisu, że przedmiotowa opłata stanowi dochód gminy, lecz za taki dochód opłatę tą należy uznać. Podmiot skarżący wskazał, iż takie stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy w Gdańsku w wyroku z dnia 7 listopada 2001 roku w sprawie sygn. akt II SA/Gd 1948/01 (opublikowanym w OSP 2003/2/16), stwierdzając, że do opłaty z art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym mają zastosowanie przepisy ordynacji podatkowej.
Skarżący podniósł, iż w wyroku wydanym w niniejszej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi (wyrok z dnia 25 września 2003 roku w sprawie sygn. akt II SA/Łd 1826/02), w uzasadnieniu tegoż wyroku również znalazł się pogląd, że opłatę z art. 36 ust.3 należy zaliczyć do dochodów gminy mimo braku wprost uregulowania tej kwestii w przepisach powołanej ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Skarżący podniósł, iż powyższe stanowisko Sąd oparł na treści przepisu art. 36 ust. 4 ustawy z 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717), w którym ustawodawca stwierdził wprost, że przedmiotowa opłata jest dochodem własnym gminy.
Dalej skarżący konkludował, iż skoro do poboru opłaty z art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym zastosowanie mają przepisy ordynacji podatkowej, to dla zachowania terminu z art. 68 par. 1 tejże ustawy konieczne jest wydanie decyzji ustalającej tą opłatę w ciągu 3 lat od końca roku, w którym zaistniały podstawy do jej pobrania (obowiązek podatkowy). Zgodnie z art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym do pobrania opłaty konieczne są dwie przesłanki: wzrost wartości nieruchomości w związku ze zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz zbycie tej nieruchomości. Nie można jednak pobrać opłaty, jeśli od uchwalenia planu minęło 5 lat. Oznacza to – zdaniem skarżącego że, jeśli zbycie nieruchomości nastąpiłoby po upływie 5 lat od uchwalenia lub zmiany planu, w ogóle ustaje obowiązek zapłaty tej opłaty, a stosowny organ nie może już podjąć postępowania ani wydać decyzji w tej sprawie. Jeśli jednak zbycie nastąpi przed upływem 5 lat od zmiany planu, to z chwilą tą, po stronie zbywcy nieruchomości, powstaje obowiązek, a wójt, burmistrz albo prezydent miasta ma prawo pobrać opłatę. Jednak decyzja ustalająca opłatę, zgodnie z treścią art. 36 ust. 9 powinna zostać wydana bezzwłocznie po otrzymaniu przez organ od notariusza wypisu aktu notarialnego. Natomiast końcowy termin dla wydania tej decyzji określa właśnie przepis art. 68 par. 1 w związku z art. 21 par. 1 ordynacji podatkowej.
Dalej skarżąca spółka wywodziła, iż w niniejszej sprawie (przyjmując nawet interpretację organów administracji terminu "zbycie" nieruchomości) podstawa do pobrania opłaty zaistniała najwcześniej z chwilą wniesienia nieruchomości aportem do spółki prawa handlowego, co nastąpiło w dniu 10 lutego 1998 roku. Po otrzymaniu od notariusza wypisu aktu notarialnego (co miało miejsce w dniu 13 października 1998 roku) organ powinien bezzwłocznie ustalić opłatę i wydać decyzję. Zdaniem skarżącego zwrot "bezzwłocznie", według literatury prawa i utrwalonego orzecznictwa, oznacza działanie w czasie niezbędnym do wykonania danej czynności, co dla organu oznaczać powinno okres około 7 – 14 dni, maksymalnie do miesiąca, a w sprawach skomplikowanych dwa miesiące. Tylko w przypadku zaistnienia przeszkód, za które organ nie ponosi winy decyzja może zostać wydana później, jednak w granicach czasowych określonych terminem przedawnienia. Zgodnie z art. 68 par. 1 ordynacji podatkowej decyzja w tej sprawie powinna zostać doręczona w terminie 3 lat od końca roku, w którym powstał obowiązek podatkowy. Zatem przedawnienie do wydania decyzji ustalającej opłatę nastąpiło z dniem 31 grudnia 2001 roku. W ocenie skarżącego uzasadnia to uchylenie zaskarżonej decyzji.
W kwestii uzasadnienia zarzutów naruszenia przepisów art. 36 i art. 68 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym oraz przepisów postępowania administracyjnego skarżąca spółka y podniosła, iż w zaskarżonej decyzji organ uznał, iż pokrycie przez skarżącego udziałów w spółce z o.o. aportem w postaci prawa użytkowania wieczystego gruntu wraz z prawem własności posadowionych na tym gruncie budynków stanowiło "zbycie nieruchomości" w rozumieniu art. 36 ust. 3 ustawy. Zdaniem skarżącego wniesienie aportu rzeczowego w postaci prawa użytkowania wieczystego gruntu i własności budynków do nowoutworzonej jednoosobowej spółki B Sp. z o.o. w Ł. miało na celu racjonalne zagospodarowanie unikalnego kompleksu zabytkowych nieruchomości pofabrycznych. W wyniku wszczętego na początku lat 90 – tych procesu restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego Z.P.B. A, w 1996 roku utworzona została spółka A S.A., której akcjonariuszami, prócz Skarbu Państwa zostali wierzyciele przedsiębiorstwa państwowego. Przedmiotem działania miało być kontynuowanie działalności włókienniczej oraz zagospodarowanie inwestycyjne zbędnych dla działalności włókienniczej nieruchomości. W tym celu, za pełną akceptacją akcjonariuszy, w tym Gminy Ł. i Ministra Skarbu Państwa, w dniu 18 grudnia 1997 roku A S.A. utworzyła jednoosobową spółkę B Sp. z o.o., do której wniosła aportem przedmiotową nieruchomość. Zdaniem skarżącego celem takiego działania było umożliwienie niezwykle trudnego i kapitałochłonnego przedsięwzięcia inwestycyjnego, polegającego na odtworzeniu życia ekonomicznego na przedmiotowej nieruchomości, objętej pełną ochroną konserwatorską (rewitalizacja).
Konkludując skarżąca podniosła, iż wniesienie aportu do spółki nie może być uznane za zbycie nieruchomości w rozumieniu art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Pojęcie "zbycie nieruchomości" nie zostało zdefiniowane w żadnym przepisie omawianej ustawy. Zdaniem skarżącego znaczenia tegoż pojęcia nie da się precyzyjnie ustalić w drodze analogii z instytucjami prawa cywilnego. W kodeksie cywilnym ustawodawca dla określenia jednego ze sposobów nabycia własności używa pojęcia "przeniesienie własności" (art. 155 i nast. k.c.), co oznacza przejście własności na podstawie umowy o charakterze odpłatnym lub nieodpłatnym. W orzecznictwie NSA pojawiła się teza, że na gruncie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym zbycie nie może być utożsamiane z wszelkimi formami przeniesienia własności lub prawa użytkowania wieczystego, zarówno o charakterze odpłatnym jak i nieodpłatnym, a ustawodawca, posługując się pojęciem "zbycie nieruchomości" zamierzał nadać mu treść adekwatną do materii regulowanej w tej ustawie.
Zdaniem skarżącej stosując wykładnię językową "niezdefiniowanego zwrotu prawnego", trzeba uwzględnić w pierwszym rzędzie jego znaczenie potoczne. W języku potocznym pojęcie "zbycie" rozumiane jest jako sprzedaż, odstąpienie czegoś za pieniądze, pozbycie się czegoś przez sprzedaż" ( Słownik Języka Polskiego, Warszawa 1983, s.988). Takie rozumienie pojęcia "zbycie nieruchomości" użytego w ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym znajduje też potwierdzenie przy zastosowaniu wykładni celowościowej, bowiem ustawodawca wiąże obowiązek zapłaty renty planistycznej ze wzrostem wartości zbywanej nieruchomości, czyli z przysporzeniem majątku i uzyskaniem dodatkowych korzyści przez właściciela lub użytkownika wieczystego. Tylko odpłatne "zbycie" nieruchomości (jej sprzedaż) powoduje powiększenie majątku zbywcy. W rezultacie NSA dochodzi do wniosku, że jednorazowej opłaty z art. 36 ust. 3 nie pobiera się w wypadku darowizny udziału we współwłasności na rzecz osób bliskich (uchwała składu 5 sędziów NSA z dnia 30 października 2000 roku, w sprawie sygn. akt OPK 16/00, opublikowana w ONSA 2001/2/64). Z tezy tej wynika – zdaniem skarżącego – że z zakresu zbycia nieruchomości w rozumieniu art. 36 ust. 3 wyłączona jest nie tylko darowizna, ale też inne – poza sprzedażą – cywilnoprawne formy przeniesienia własności. Powyższa konstatacja pozwala skarżącemu dojść do wniosku, iż nie powoduje skutku "zbycia" także czynność wniesienia do spółki aportu w postaci prawa użytkowania wieczystego gruntu i prawa własności posadowionych na nim budynków. Nie mamy tutaj bowiem do czynienia z czynnością dwustronną odpłatną (typu sprzedaż), przysparzającą "zbywcy" korzyści w postaci świadczenia ekwiwalentnego w stosunku do jego świadczenia wzajemnego. Kodeks handlowy obowiązujący w dacie dokonania przez skarżącą tej czynności, w art. 163 nie posługiwał się pojęciem "zbycia nieruchomości" na rzecz tworzącej się spółki w celu nabycia w niej udziałów, ale pojęciem "pokrycia" aportem udziałów objętych przez wspólnika. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono uwagę, że przepis art. 163 kodeksu handlowego wymagał wymienienia w umowie spółki przedmiotu wkładu (aportu), a nie jego wartości, samo zaś użycie określenia "w zamian" nie oznacza by liczba i wysokość przyznanych udziałów miała być adekwatna do rynkowej wartości aportu. Wartość ta bowiem zależy od wielu konkretnych czynników specyficznych dla danej spółki. Dlatego oszacowanie przedmiotu aportu na dzień zawarcia umowy spółki – zgodnie z regułą pierwszeństwa autonomii woli – pozostaje domeną uzgodnień między wspólnikami. W szczególności zaniżenie wartości aportu nie było w przepisach kodeksu handlowego obwarowane żadnymi sankcjami, a umowa zawiązująca spółkę nie była – z powodu zaniżenia czy zawyżenia wartości aportu – nieważna (z uzasadnienia uchwały SN z 25.01.1995 III CZP 177/94, OSNC 1955/5/75). Dalej skarżący wywodzi, iż w innej uchwale Sąd Najwyższy zwraca uwagę, że użycie w art. 163 kodeksu handlowego słowa "w zamian" nie przemawia za tym by ilość i wysokość przyznanych udziałów miała być adekwatna do wartości przedmiotu aportu, a zwłaszcza by aport był przeliczony i oceniony według jego rynkowej wartości. Rynkowa wartość przedmiotu aportu konkretyzuje się bowiem dopiero przy zawiązywaniu konkretnej spółki i zależy od wielu czynników specyficznych dla danej spółki. Sąd Najwyższy podkreślił, że kapitał zakładowy pokrywany jest wprawdzie wkładami (pieniężnymi i niepieniężnymi) wniesionymi przez wspólników, ale z ekonomicznego punktu widzenia jest swoistym kredytem udzielonym spółce przez wspólników – stąd też w bilansie spółki księgowany jest po stronie zobowiązań. (uchwała 7 sędziów SN z dnia 7 kwietnia 1993 roku w sprawie sygn. akt III CZP 23/93, OSNC 1993/10/172). Udziały w kapitale zakładowym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością służą do określenia ogółu praw i obowiązków wspólników w spółce, także udziału w zyskach. Jednak pytanie czy taki zysk się pojawi i będzie dzielony pomiędzy wspólników jest pytaniem o zdarzenie przyszłe i niepewne. Ponadto sam udział w spółce nie jest przedmiotem tak swobodnego obrotu jak akcja w spółce akcyjnej. Przeciwnie, zbywalność udziałów w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością jest zazwyczaj ograniczona w umowach spółki, ze względu na silniejsze związanie wspólników z tą spółką aniżeli w spółkach akcyjnych.
Konkludując skarżąca stwierdza, iż wniesienie aportu do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na pokrycie udziałów w kapitale zakładowym tej spółki, w postaci nieruchomości (prawa użytkowania wieczystego) jest wprawdzie w rozumieniu prawa cywilnego przeniesieniem na spółkę prawa własności (użytkowania wieczystego), ale nie jest "zbyciem nieruchomości" w rozumieniu art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.
Na poparcie powyższych rozważań skarżący wskazał również na uregulowanie dotyczące "renty planistycznej" zawarte w obecnie obowiązującej ustawie z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.), która uchyliła ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym z dnia 7 lipca 1994 roku. W obecnym art. 36 ust. 4 nowej ustawy, który treścią odpowiada art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym z 1994 roku, ustawodawca wyraźnie już wskazał, że opłatę pobiera się jeśli właściciel albo użytkownik wieczysty "sprzedaje nieruchomość", której wartość wzrosła w związku z uchwaleniem lub zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wobec treści art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym należy wnioskować, że również w poprzedniej ustawie ustawodawca wiązał skutek, o którym mowa w art. 36 ust. 3 wyłącznie ze "zbyciem" w potocznym rozumieniu tego słowa, a więc ze "sprzedażą nieruchomości", bowiem tylko sprzedaż nieruchomości powodowała powiększenie majątku, uzyskanie dodatkowych korzyści w razie zwiększenia się wartości nieruchomości. Takiego przysporzenia majątku nie powodowało natomiast wniesienie nieruchomości aportem do spółki.
Skarżąca spółka podniosła również, iż postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone z całkowitym pominięciem nakazu zawartego w art. 36 ust. 9, to jest wydania decyzji ustalającej opłatę niezwłocznie po otrzymaniu wypisu aktu notarialnego, czyli po powzięciu wiadomości przez organ o zaistnieniu przesłanki do poboru opłaty. Wszczęcie postępowania w sprawie po upływie 2,5 roku od wniesienia przez skarżącego aportu do spółki jest niczym nie uzasadnioną, rażącą opieszałością organu administracji. Pogwałcone zostały w ten sposób wskazane w k.p.a. terminy załatwiania spraw (art. 35 k.p.a.), a także podstawowe zasady postępowania administracyjnego, takie jak zasada szybkości postępowania, zasada udzielania informacji prawnej stronom, a w szczególności – unormowana w art. 7 kpa zasada uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarówno Naczelnego Sądu Administracyjnego jak i Sądu Najwyższego, zasady ogólne k.p.a. nie stanowią postulatów bądź wskazówek ale bezwzględnie obowiązujące przepisy prawne.
Przepis art. 36 ust. 9 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nakazuje wydanie decyzji bezzwłocznie po otrzymaniu przez stosowny organ odpisu aktu notarialnego dotyczącego zbycia nieruchomości. Notariusz ma obowiązek przesłać odpis aktu notarialnego w terminie 7 dni od jego zawarcia. W przedmiotowej sprawie akt notarialny został zawarty 10 lutego 1998 roku, a organ otrzymał jego odpis już 13 lutego 1998 roku. W tym momencie zaistniała podstawa do nałożenia opłaty i wydania decyzji ustalającej jej wysokość. Skoro zatem w ciągu najbliższego czasu przewidzianego na bezzwłoczne wydanie przez Prezydenta Miasta decyzji, a więc w terminie maksymalnie 1 – 2 miesięcy, ze strony Prezydenta Miasta nie wpłynął jakikolwiek sygnał o wszczęciu postępowania w sprawie nałożenia opłaty, skarżąca nie mogła spodziewać się, że takie postępowanie zostanie wszczęte dopiero po upływie 2,5 roku. Tym bardziej, że dysponując własną wiedzą pochodzącą od biegłych, spółka miał prawo tłumaczyć, iż wartość nieruchomości nie wzrosła, a nawet, że zmalała.
Strona skarżąca podniosła, iż organ odwoławczy przyjmując, że dla wydania decyzji ustalającej opłatę z art. 36 ust. 3 wystarczające jest wszczęcie postępowania w okresie 5 lat od uchwalenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, pomija nakaz bezzwłoczności w wydaniu decyzji i bagatelizuje sprawę 2,5 letniej bezczynności organu, uznając to jedynie za uchybienie terminowi wydania decyzji nie wywołujące ostatecznie żadnych skutków. Co więcej organ odwoławczy uznał, że skarżący przez cały okres po zbyciu nieruchomości, aż do upływu 5 lat od uchwalenia planu, powinien się liczyć z możliwością wniesienia renty planistycznej oraz, że to skarżąca spółka nie zachowała należytej staranności nie żądając – przed wniesieniem aportu – ustalenia wysokości renty planistycznej. Stanowisko organu jest – zdaniem skarżącej – rażąco niezgodne z prawem, bowiem tak długie oczekiwanie na ewentualne podjęcie działań przez organ administracji podważa zaufanie podmiotów do organów władzy, stwarza niepewność sytuacji prawnej . Okres 5 lat jest okresem końcowym do wydania decyzji gdyby zbycie nieruchomości nastąpiło po owych 5 latach. Jednak jeśli nastąpiło to przed upływem 5 lat od zmiany planu, to organ powinien działać zgodnie z nakazem wyrażonym w przepisie art. 36 ust. 9 omawianej ustawy, oraz z regułami i zasadami postępowania administracyjnego.
Skarżąca wskazała, iż w okresie 2,5 letniej bezczynności organu mogła ulec rozwiązaniu, zlikwidować działalność, a nawet ogłosić upadłość, co wszczęcie postępowania w ogóle czyniłoby bezprzedmiotowym. Ponadto skarżąca wskazała, iż przed wszczęciem przedmiotowego postępowania, w sierpniu 2000 roku przeznaczyła posiadane środki finansowe na spłatę wielomilionowych zobowiązań, w tym szczególnie wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, zgodnie z wcześniejszymi porozumieniami, oraz podjęła działania inwestycyjne zgodnie z decyzjami byłych wierzycieli, a następnie akcjonariuszy, zakupując część akcji P.Z.P.B. C S.A. w P. Spółka nie miała żadnych podstaw do akumulowania środków finansowych przez tak długi okres, na poczet ewentualnych roszczeń z tytułu renty planistycznej i nie zaspokajania tym samym wymagalnych roszczeń wierzycieli bądź nie wykonywania decyzji organów spółki w zakresie inwestycji. Obecnie skarżąca nie ma możliwości finansowych dokonania zapłaty renty planistycznej, a konieczność natychmiastowego wykonania zaskarżonej decyzji zamiast spełnienia zobowiązania, spowoduje niepowetowaną szkodę i nieodwracalne skutki dla bytu prawnego Spółki.
Skarżąca podniosła również, że w chwili wejścia w życie uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – to jest w dniu 18 sierpnia 1997 roku przepis art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym dotyczył jedynie właścicieli nieruchomości, natomiast skarżąca była jedynie użytkownikiem wieczystym gruntu. Za w pełni trafny skarżąca uznała pogląd, że użytkowników wieczystych powyższy przepis dotyczy dopiero po nowelizacji wprowadzonej ustawą z 22 sierpnia 1997 roku o zmianie ustawy prawo budowlane i ustawy o zagospodarowaniu przestrzennymi (Dz. U. Nr 111, poz. 726 ze zm.), która "weszła w życie 25 grudnia 1997 roku". Nie objęcie dyspozycją art. 36 ust 3 w pierwotnej wersji ustawy użytkownika wieczystego, nie można uznać za przeoczenie ustawodawcy, skoro w art. 36 ust. 1 in fine, już w pierwotnej wersji ustawy ustawodawca – obok właściciela – wymienił też użytkownika wieczystego. Poza sporem w przedmiotowej sprawie jest, że "od 25 grudnia 1997 roku, przepis art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym dotyczył również użytkowników wieczystych, ale w chwili wejścia w życie uchwały Nr LXIII/623/97 o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego art. 36 ust. 3 dotyczył wyłącznie właścicieli.
Dalej skarżąca spółka argumentuje, iż w pełni adekwatna do uzasadnienia tego poglądu jest zasada nie działania prawa wstecz, znajdująca odzwierciedlenie w wielu orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego. W tym zakresie skarżąca wskazała, iż już w orzeczeniu wydanym w sprawie sygn. akt K 1/88 zasadę nie działania prawa wstecz Trybunał Konstytucyjny rozumiał nie tylko jako zakaz stanowienia norm prawnych, które nakazywałyby stosować nowo ustanowione normy prawne do zdarzeń z okresu sprzed ich wejścia w życie i z którymi prawo nie wiązało dotąd skutków prawnych, ale także jako zakaz stanowienia intertemporalnych reguł, które określałyby treść stosunków prawnych powstałych pod rządami dawnych norm, a trwających w okresie wejścia w życie norm nowo ustanowionych, jeżeli reguły te wywoływałyby ujemne prawne następstwa dla bezpieczeństwa prawnego i poszanowania praw nabytych. (OTK 1988, Warszawa 1990, str. 101 ). Także w wyroku z 14 kwietnia 1988 roku w sprawie sygn. akt III SA 979/87, Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie przyjął tezę iż "zastosowanie (...) norm prawnych jeszcze nie obowiązujących i to znacznie mniej korzystnych od wcześniej obowiązujących, należy uznać za niedopuszczalne i kolidujące ze słusznym interesem, chronionym przez art. 7 kpa".
Konkludując skarżąca wskazała, iż należy przyjąć, że opłata określona w stosunku procentowym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego może obciążać jedynie te podmioty, które były objęte ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym w brzmieniu obowiązującym w dacie wejścia w życie uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jeśli natomiast taka opłata została określona w planie miejscowym przed dniem "23 grudnia 1997 roku", to nie dotyczy ona użytkowników wieczystych.
Skarżąca spółka podniosła także, iż przepis art. 68 ust. 1 ustawy z 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym stanowił, że przepisów Rozdziału 3 nie stosuje się do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego obowiązujących przed dniem wejścia w życie ustawy. Dotyczy to więc miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego uchwalonych przed 1 stycznia 1995 roku. W przedmiotowej sprawie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego został zatwierdzony uchwałą Rady Miejskiej w Łodzi Nr LVII /491/93, z dnia 2 czerwca 1993 roku ( Dz. Urz. Woj. Łódzkiego Nr 6, poz. 71). Zgodność wskazanego wyżej art. 68 ust. 1 z Konstytucją R.P była badana przez Trybunał Konstytucyjny, który w orzeczeniu z dnia 5 grudnia 1995 roku w sprawie sygn. akt K 6/95, OTK 1995, cz. II poz. 38) uznał, że art. 68 ust l ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, w zakresie odnoszącym się do art. 36 ust. 1, 2 i 6 tejże ustawy, jest zgodny z ówczesnymi przepisami konstytucyjnymi. W zakresie odnoszącym się skutków przedłużenia ważności planów zagospodarowania przestrzennego obowiązujących w dacie wejścia w życie ustawy z 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym, a w szczególności w kwestii czy właścicielom nieruchomości zarezerwowanych w planach zagospodarowania przestrzennego pod rozmaite inwestycje publiczne i strukturalne służyć mają roszczenia z art. 36 ust. 1 ustawy z 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym Trybunał uznał, że w okresie przejściowym zróżnicowanie właścicieli nieruchomości na objętych "starymi" planami i "nowymi" planami, nie narusza konstytucyjnej zasady równości. Z uzasadnienia powyższego orzeczenia wynika, że stosowanie renty planistycznej unormowanej w art. 36 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie jest dopuszczalne w odniesieniu do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego uchwalonych w okresie obowiązywania ustawy z dnia 12 lipca 1984 roku o planowaniu przestrzennym. Zdaniem skarżącej, w pełni logiczny jest zatem wniosek, że w przypadku zmiany takiego planu, do skutków prawnych tych zmian nie ma zastosowania art. 36 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Plan zagospodarowania przestrzennego stanowi bowiem pewną całość, mającą charakter aktu prawa miejscowego z mocą powszechnie obowiązującą. W świetle art. 68 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym do wywołania skutków z art. 36 tej ustawy konieczne jest uchwalenie nowego planu zagospodarowania przestrzennego w okresie obowiązywania nowej ustawy, a nie tylko zmiana starego planu. Zdaniem skarżącej nie jest trafny argument organu zawarty w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że wbrew art. 68 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, przepisy Rozdziału 3 mają zastosowanie do tych terenów, których przeznaczenie w planie miejscowym uchwalonym przed wejściem w życie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym zostało zmienione za zasadach określonych w ustawie. Zdaniem skarżącej określenie przez ustawodawcę terminu obowiązywania starych planów zagospodarowania przestrzennego lub ich części objętych dokonanymi zmianami, nie oznacza jednocześnie, że odnosi się do nich przepis art. 3 omawianej ustawy, określający "skutki prawne uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego", bowiem ta właśnie regulacja – zgodnie z treścią art. 68 ust. 1 – stosuje się tylko do planów zagospodarowania uchwalonych po wejściu w życie ustawy i do zmian tych nowych planów.
Skarżąca podnosząc zarzutu tyczące zmiany wartości przedmiotowej nieruchomości wskazała, iż w toku postępowania administracyjnego organy oparły się na wycenach przedmiotowej nieruchomości, z których żadna nie uwzględniła w wystarczającym zakresie specyfiki przedmiotowej nieruchomości. Zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego, niezależnie od ograniczeń występujących z tytułu lokalizacji i infrastruktury, ograniczył również intensywność zabudowy na tym terenie do 30 %. W szacunkach nieruchomości nie wzięto pod uwagę, że duża część nieruchomości została przeznaczona na drogę miejską, że przez teren nieruchomości na długich odcinkach przebiega ciepłociąg, kanalizacja ściekowa i deszczowa, a także kanał rzeki "Ł.", co oznacza, że grunty te nie mogą być trwale zabudowane, a w szczególności, że znaczna część terenu stanowi zieleń chronioną; z uwagi na umiejscowienie tu zielonego kręgu kulturowego, który musi zostać zachowany, tak jak i obiekty zabytkowe. Nie uwzględniono również w wystarczającym zakresie olbrzymich kosztów finansowych, które muszą zostać poniesione na rewitalizację zabytkowych budynków pofabrycznych, które to koszty znacznie obniżyć muszą wartość nieruchomości. Skarżąca podniosła także, że zgodnie z opiniami biegłych rzeczoznawców opracowanymi w okresie przed wniesieniem aportu, wszystkie uwarunkowania związane ze specyfiką przedmiotowej nieruchomości wskazywały, że wartość nieruchomości nie tylko nie wzrosła po zmianie planu zagospodarowania przestrzennego ale jeszcze zmalała. Utwierdziło skarżącą spółkę w tym przekonaniu, nie podjęcie przez Prezydenta Miasta Ł. czynności w trybie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, pomimo uzyskania od notariusza informacji o wniesieniu nieruchomości aportem do innej spółki.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. w odpowiedzi na skargę wniosło o jej oddalenie wywodząc jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 3 par. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) (w skrócie: p.s.a.), sądy administracyjne sprawują w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej. Analogiczne unormowanie zawiera art. 1 par. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), który stanowi, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę działalności administracji publicznej. Oznacza to, iż sąd bada legalność zaskarżonej decyzji pod kątem jej zgodności z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej.
Zgodnie zaś z art. 145 par. 1 ust.1 p.s.a. decyzja podlega uchyleniu w całości lub w części, jeżeli sąd administracyjny stwierdzi:
a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy,
b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego,
c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy;
Skarga wniesiona w niniejszej sprawie jest uzasadniona i skutkuje uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej. W toku postępowania administracyjnego i w samej skardze podniesiony został szereg zarzutów kwestionujących legalność zaskarżonej decyzji. Omówienie owych zarzutów rozpocząć wypada od tego, który w ocenie sądu jest zasadny i prowadzi do zakwestionowania legalności rozstrzygnięć organów administracji.
Istota obowiązku uregulowanego w przepisie art. 36 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym – w brzmieniu tegoż przepisu obowiązującym w dacie podejmowania przez Radę Miejską w Łodzi uchwały Nr LXIII/623/97, to jest w dniu 18 czerwca 1997 roku – sprowadza się do konieczności uregulowania przez właściciela nieruchomości stosownej opłaty w razie łącznego wystąpienia dwóch przesłanek: zmiany wartości nieruchomości w następstwie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub jego zmiany, oraz zbycia nieruchomości prze upływem 5 lat od daty wejścia w życie uchwalonego planu, bądź jego zmiany (vide: wyrok NSA z dnia 28 kwietnia 1999 roku w sprawie sygn. akt IV SA 899/97, opublikowany w LEX Nr 47308). Zmiana powyższego przepisu dokonana na mocy art. 2 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o zmianie ustawy – Prawo budowlane, ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 111, poz. 726 ze zm.), która weszła w życie w dniu 24 grudnia 1997 roku sprowadzała się wyłącznie do objęcia dyspozycją tegoż przepisu także użytkownika wieczystego zbywającego nieruchomość w terminie 5 lat od uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w sytuacji gdy wartość tej nieruchomości wzrosła w związku z uchwaleniem lub zmianą owego planu. Wskazanie na powyższą zmianę brzmienia przepisu i roszczenie kręgu jego adresatów ma w niniejszej sprawie kapitalne znaczenie. Skarżąca bowiem zarówno w chwili podejmowania uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jak i w momencie wyzbywania się swego prawa do nieruchomości legitymowała się wyłącznie tytułem użytkownika wieczystego przedmiotowego gruntu. Z punktu widzenia legalności zaskarżonej decyzji istotne znaczenie ma wyłącznie tytuł skarżącej do przedmiotowej nieruchomości w chwili podejmowania uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Nie ulega wątpliwości, iż miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest przepisem prawa gminnego (art. 7 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym). Konsekwencją powyższego stwierdzenia musi być uznanie uchwały w sprawie uchwalenia lub zmiany tegoż planu za źródło owego prawa. W realiach niniejszej sprawy owym źródłem prawa jest uchwała Rady Miejskiej w Łodzi Nr LXIII/623/97 podjęta w dniu 18 czerwca 1997 roku. Uchwała ta poza tym, iż dokonała zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczącego przedmiotowych nieruchomości, to dodatkowo określiła procentowo wysokość opłaty z tytułu renty planistycznej, wskazując, iż opłata ta wynosi 30% wzrostu wartości nieruchomości. Nie może budzić wątpliwości, iż uchwała w powyższym zakresie zgodna jest z przepisem art. 36 ust.3.zdanie drugie omawianej ustawy, który stanowi, iż "wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30% wzrostu wartości nieruchomości". Powyższy przepis ustawy określa ramy prawne, w których prawodawca gminny władny jest ustalić w drodze uchwały, obowiązującej na terenie konkretnej gminy, wysokość renty planistycznej. Powyższa norma ustawowa nie jest jednak bezpośrednią podstawą prawną do wydawania indywidualnych decyzji w konkretnych sprawach z zakresu renty planistycznej. Do wydania takich decyzji niezbędna jest podstawa prawna w postaci uchwały, która nie tylko uchwala lub zmienia miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, ale również określa procentową wysokość renty planistycznej.
Uchwała Rady Miejskiej w Łodzi Nr LXIII/623/97 musi być interpretowana na dwóch płaszczyznach. Pierwsza wypływa z założenia, iż uchwała jest zintegrowaną całością, co prowadzi do wniosku, iż określona w uchwale wysokość renty planistycznej odnosi się tylko i wyłącznie do tego wzrostu wartości nieruchomości, który jest następstwem uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wynikającego tylko i wyłącznie z tej konkretnej uchwały. Druga płaszczyzna interpretacyjna dotyczy przepisów ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym, jako podstawy prawnej do podjęcia przez Radę Miejską w Ł. przedmiotowej uchwały. Wśród przepisów omawianej ustawy, będących podstawą do wydania owej uchwały znajduje się również art. 36 ust. 3, odnoszący się do renty planistycznej. Kapitalne znaczenie dla interpretacji przedmiotowej uchwały – w istotnym dla niniejszej sprawy aspekcie – na ów przepis, w jego brzmieniu obowiązującym w dacie podjęcia uchwały.
Jak już była o tym mowa powyżej, w dniu 18 czerwca 1997 roku, a więc w dacie podejmowania przez Radę Miejską w Ł. przedmiotowej uchwały, przepis art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym adresowany był wyłącznie do właścicieli nieruchomości, których wartość wzrosła w następstwie uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skoro taki krąg adresatów normy prawnej wyznaczał przepis ustawy, to wydana w oparciu o tenże przepis uchwała z dnia 18 czerwca 1997 roku nie mogła tego kręgu zakreślić inaczej, a w szczególności szerzej. Nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest stwierdzenie, wyprowadzone z lektury powyższej uchwały, iż w rzeczywistości uchwała nie określała innego kręgu adresatów niż ten wynikający z ustawy obowiązującej w dacie podjęcia uchwały. Konsekwencją tego co zostało powiedziane powyżej musi być stwierdzenie, iż uchwała Rady Miejskiej w Łodzi, Nr LXIII/623/97 podjęta w dniu 18 czerwca 1997 roku, w swej części tyczącej opłaty z tytułu renty planistycznej adresowana była wyłącznie do właścicieli nieruchomości. Skoro skarżący legitymował się w owym czasie wyłącznie prawem użytkowania wieczystego przedmiotowego gruntu, to tym samym pozostawał poza spektrum oddziaływania zarówno ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym jak i uchwały Nr LXIII/623/97.
Wyzbycie się przez skarżącego przedmiotowej nieruchomości nastąpiło po dniu 24 grudnia 1997 roku, a więc po wejściu w życie ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o zmianie ustawy – Prawo budowlane, ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 111, poz. 726 ze zm.). Jak już była o tym mowa ustawa ta rozszerzyła krąg adresatów przepisu art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym o wieczystych użytkowników gruntu. Powyższa zmiana ustawy pozostaje jednak bez wpływu na treść uchwały Nr LXIII/623/97, a w szczególności na jej zakres podmiotowy i przedmiotowy. Należy w tym zakresie zgodzić się ze skarżąca, iż dopiero po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o zmianie ustawy – Prawo budowlane, ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 111, poz. 726 ze zm.), a więc po 24 grudnia 1997 roku uchwały podjęte w przedmiocie uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w zakresie opłaty z tytułu renty planistycznej adresowane były zarówno do właścicieli jak i użytkowników wieczystych nieruchomości.
W realiach niniejszej sprawy powtórzyć należy za skarżącą spółką, iż objęcie dyspozycją uchwały Nr LXIII/623/97 także użytkownika wieczystego nieruchomości, której wartość wzrosła w następstwie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wywołanej podjęciem tejże uchwały, jest retroaktywnym stosowaniem prawa. Zasada nie działania prawa wstecz wynika z generalnej klauzuli "państwa prawnego" (art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). W pełni zgodzić się wypada, z poglądem Trybunału Konstytucyjnego (vide: uzasadnienie wyroku z dnia 15 września 1988 roku w sprawie sygn. akt K.10/98; OTK 1998, z.5, poz. 64), który wskazywał, że zasada zaufania obywateli do Państwa i stanowionego przezeń prawa wyraża się w takim stanowieniu i stosowaniu prawa, aby nie stawało się ono swoistą pułapka dla obywatela i aby obywatel mógł układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane zgodnie z obowiązującym prawem będą także w przyszłości uznawane przez porządek prawny. Podejmowane przez ustawodawcę nowe unormowania nie mogą zaskakiwać ich adresatów, którzy powinni mieć czas na dostosowanie się do zmienionych regulacji i na spokojne podjęcie decyzji co do dalszego postępowania.
W stanie faktycznym i prawnym niniejszej sprawy objęcie skarżącej spółki, jako użytkownika wieczystego nieruchomości, działaniem uchwały Rady Miejskiej w Łodzi, Nr LXIII/623/97, z dnia 18 czerwca 1997 roku w zakresie uregulowań tyczących opłaty z tytułu renty planistycznej winno być uznane za naruszające konstytucyjną zasadę państwa prawnego, o której mowa w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Konsekwencją powyższego musi być stwierdzenie naruszenia przez organy administracji ferujące rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie przepisu art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym prowadzące do bezpodstawnego zastosowania wobec skarżącej Spółki uchwały Rady Miejskiej w Łodzi, Nr LXIII/623/97 z dnia 18 czerwca 1997 roku w zakresie postanowień o opłacie z tytułu renty planistycznej. Powyższe naruszenia prawa materialnego ma istotny charakter i miało wpływ na wynik sprawy. Nie pozwala to na pozostawienie zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej w obrocie prawnym.
Z przytoczonych powyżej względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie przepisu art. 145 par. 1 pkt 1 "a" p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów podniesionych przez skarżącą spółkę wskazać wypada, iż pozbawione są one w niniejszym postępowaniu doniosłości prawnej i tym samym nie miały bądź nie mogły mieć wpływu na ocenę legalności kwestionowanych decyzji.
Odnosząc się do pojęcia "zbycie nieruchomości" wypada zgodzić się z interpretacją tegoż terminu dokonaną przez organ. Próba ograniczenia zakresu znaczeniowego pojęcia "zbycie" wyłącznie do sprzedaży – o co zabiega skarżąca powołując się na potoczne rozumienie tegoż pojęcia – oderwana jest od rzeczywistości. Interpretacyjne utożsamianie terminu "zbycie" wyłącznie z umową kupna – sprzedaży nie znajduje jakiegokolwiek oparcia, ani w treści tegoż przepisu, ani w treści innych regulacji odnoszących się do zbywania (przenoszenia) praw do rzeczy. Ponadto warto wskazać, iż w rozwiniętym obrocie gospodarczym umowa kupna – sprzedaży rzeczy jawi się jako swoisty anachronizm, a zatem podjęta przez skarżącą próba ograniczenia stosowania powyższej regulacji wyłącznie do sprzedaży nieruchomości jest niczym innym jak tylko marginalizowaniem instytucji opłaty z tytułu renty planistycznej.
Skarżąca spółka lwią część skargi poświęciła na dowiedzenie, iż renta planistyczna jest podatkiem lokalnym między innymi z uwagi na cechę powszechności. Kwestie te zostaną omówione poniżej. W tym miejscu wypada jedynie wskazać, iż z ową zasadą powszechności kłóciłaby się wąska możliwość stosowania owej instytucji prawnej, jaka miałoby z pewnością miejsce, przy przyjęciu, iż jedynie sprzedaż nieruchomości prowadzi do naliczania opłaty z tytułu renty planistycznej. W ocenie sądu jest natomiast zgoła odmiennie, bowiem użycie przez ustawodawcę pojęcia "zbycie nieruchomości" oznacza szeroko zakreślony zakres znaczeniowy pojęcia odnoszącego się do obrotu nieruchomościami. Wypada jednak zgodzić się ze skarżącą w dwóch kwestiach. Użycie pojęcia "zbycie" oznacza z jednej strony, iż ustawodawca węziej zakreśla zakres przedmiotowy przepisu art. 36 ust. 3, niż gdyby w przepisie tym użył – znanego prawu cywilnemu (art. 155 i nast. k.c.) – określenia "przeniesienie własności", z drugiej zaś strony termin "zbycie" wskazuje na ekwiwalentny charakter tej czynności prawnej.
Z tym co powyżej zostało powiedziane koresponduje wyrażone w orzecznictwie stanowisko, iż opłaty z art. 36 ust 3 nie pobiera się w wypadku darowizny udziału we współwłasności na rzecz osób bliskich (vide: uchwała składu 5 sędziów NSA z dnia 30 października 2000 roku, w sprawie sygn. akt OPK 16/00, opublikowana w ONSA 2001/2/64). Z tezy tej skarżąca wyciągnęła zbyt daleki i zupełnie bezpodstawny wniosek, iż z zakresu "zbycia nieruchomości" w rozumieniu przepisu art. 36 ust 3 wyłączona jest nie tylko darowizna, ale też inne – poza sprzedażą – cywilnoprawne formy przeniesienia własności. W ocenie sądu powyższe orzeczenie odnosi się do sytuacji gdy przeniesienie własności nieruchomości następuje pod tytułem darnym, a więc skoro nie ma ekwiwalentności świadczeń stron, to nie może być też mowy o "zbyciu" nieruchomości w rozumieniu omawianego przepisu.
Nie można także zgodzić się z poglądem skarżącej, iż skoro rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 roku – Kodeks handlowy (Dz. U. Nr 57, poz. 502 ze zm.), obowiązujące w dacie wniesienia przedmiotowej nieruchomości aportem do innej spółki prawa handlowego, w art. 163 nie posługiwało się pojęciem "zbycie nieruchomości" na rzecz tworzącej się spółki w celu nabycia w niej udziałów, ale pojęciem "pokrycia" aportem udziałów objętych przez wspólnika, to tym samym czynność ta znajduje się poza zakresem przedmiotowym omawianego przepisu art. 36 ust. 3. Gdyby powyższy sposób rozumowania skarżącej miał być stosowany do interpretacji pojęcia "zbycie", to zbiór desygnatów tegoż pojęcia byłby zawsze pusty, ilekroć tylko przy przeniesieniu własności nie posłużymy się literalnie brzmiącym terminem "zbycie".
Błędem w argumentowaniu skarżącej jest również utożsamianie pojęcia ekwiwalentności świadczeń z adekwatnością tych świadczeń. Prawdą jest co podnosi skarżąca, iż z treści przepis art. 163 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 roku – Kodeks handlowy wynika jedynie to, że w umowie spółki określony winien być przedmiot wkładu (aportu), nie zaś jego wartość, podobnie liczba i wysokość udziałów przyznanych w zamian wniesionego aportu nie musi być adekwatna do rynkowej wartości tegoż aportu. Jednakże z powyższego nie wynika, aby uzyskanie (objęcie) przez wspólnika udziałów w spółce było czymś innym niż ekwiwalentem świadczenia otrzymywanego w miejsce i w zamian wniesionego aportu. Nie budzi wątpliwości, iż wartość rynkowa tegoż aportu konkretyzuje się przy zawiązywaniu spółki. Natomiast to jak będzie aport wyceniony przez rynek jest wynikiem wielu czynników zarówno z zakresu gry rynkowej jak i specyfiki danej spółki. Okoliczności te jednak nie mają w niniejszej sprawie żądnego znaczenia bowiem mówiąc lapidarnie to czy skarżąca spółka zyska, czy też straci wnosząc przedmiotową nieruchomość aportem do innej spółki jest obojętne dla kryteriów zawartych w omawianym przepisie art. 36 ust. 3. Podobnie bez znaczenia dla owych kryteriów byłaby sprzedaż nieruchomości poniżej jej rynkowej wartości, wywołująca u zbywcy ewidentną stratę. Konkludując wypada wskazać, iż ekwiwalentność świadczeń jest bez wątpienia cechą pojęcia "zbycie", ale oznacza ona tyle co uzyskanie jakiegoś świadczenia "w zamian" własności nieruchomości. O adekwatności świadczeń możemy natomiast mówić tylko w aspekcie ważności dokonanej czynności prawnej. Tak długo jak czynność ta nie zostanie zakwestionowana z powodu braku adekwatności tego co sobie strony wzajemnie świadczyły, tak długo adekwatność świadczeń nie powinna mieć znaczenia przy określaniu pojęcia "zbycie".
Nie można również zgodzić się ze stanowiskiem strony skarżącej utożsamiającym pojęcie "zbycia" ze sprzedażą nieruchomości, które jakoby wynika z wykładni historycznej. Rzeczywiście ustawa z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.), która uchyliła ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym z dnia 7 lipca 1994 roku, w przepisie art. 36 ust. 4, będącym odpowiednikiem omawianego art. 36 ust. 3 dawnej ustawy, przez pewien czas posługiwała się pojęciem "sprzedaży nieruchomości". W ocenie sądu z ujęcia historycznego interpretowanego przepisu płyną zgoła odmienne wnioski od tych, do których doszła skarżąca. Założenie racjonalnego ustawodawcy nie pozwala nadać takiego samego zakresu znaczeniowego pojęciu "zbycie" i "sprzedaż". Skoro ustawodawca na pewien czas (do dnia 22 września 2004 roku, kiedy weszła w życie ustawa z dnia 28 listopada 2003 roku o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2004 roku, Nr 141, poz. 1492), która powróciła do pojęcia :"zbycie") dokonał zmiany w zakresie pojęciowym omawianej instytucji prawnej, to nie można bronić tezy o tożsamości różnych pojęć, w ujęciu historycznym zastępujących się.
Odnosząc się do zarzutu, iż przepis art. 68 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym wyłączył możliwość stosowania przepisów Rozdziału 3 (a więc również art. 36 ust. 3), do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego obowiązujących przed dniem wejścia w życie tejże ustawy, a więc sprzed 1 stycznia 1995 roku, wypada wskazać, iż argumentacja skarżącej spółki również i w tym zakresie nie zasługuje na aprobatę. Badając zgodność przepisu art. 68 ust. 1 omawianej ustawy z Konstytucją, Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu orzeczenia z dnia 5 grudnia 1995 roku w sprawie sygn. akt K 6/95, opublikowanym w OTK 1995/3/19) stwierdzającego zgodność tego przepisu z art. 1, art. 7 i art. 67 ust. 2 przepisów konstytucyjnych pozostawionych w mocy, na podstawie art. 77 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 roku o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz. U. Nr 84, poz. 426 ze zm.), uznał, iż "nowe regulacje odnoszą się jedynie do planów uchwalonych po dniu wejścia w życie nowej ustawy".
Zasadne jest również stanowisko organu, który w brzmieniu przepisu art. 67 omawianej ustawy, przedłużającego obowiązywanie dotychczasowych planów zagospodarowania przestrzennego, upatruje podstawy do stosowania przepisu ar. 36 ust. 3. Słusznie organ wskazał, iż przepis art. 67 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym wskazywał, iż – z pewnymi wyjątkami nieistotnymi z punktu widzenia niniejszej sprawy – miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, obowiązujące w dniu wejścia w życie ustawy (a więc w dniu 1 stycznia 1994 roku), tracą moc po upływie wielu lat od dnia jej wejścia w życie (termin ten był wielokrotnie przedłużany i wynosił nawet 8 lat od dnia wejścia w życie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym). W sytuacji permanentnego przedłużania przez ustawę obowiązywania "starych" planów zagospodarowania przestrzennego podstawę do stosowania Rozdziału 3 omawianej ustawy stanowi – obok uchwalenia nowego planu – także zmiana obowiązującego planu, jeżeli działania takie dokonane były w oparciu o przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku. Na tą właśnie podstawę do stosowania przepisu art. 36 ust. 3 wskazał ostatecznie organ.
Skarżąca argumentowała, iż skoro miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Łodzi został zatwierdzony uchwałą Rady Miejskiej w Łodzi Nr LVII /491/93, z dnia 2 czerwca 1993 roku ( Dz. Urz. Woj. Łódzkiego Nr 6, poz. 71), a więc został uchwalony przed wejściem w życie ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym, to Rozdział 3 tejże ustawy nadal nie może znaleźć zastosowania, bowiem w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia jedynie z uchwałą zmieniającą miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (uchwała Rady Miejskiej w Łodzi, Nr LXIII/623/97, z dnia 18 czerwca 1997 roku), a nie z uchwaleniem nowego planu. W ocenie sądu taka interpretacja przepisu art. 68 ust. 1 niemożliwa jest do zaakceptowania. Skoro przywołany już powyżej przepis art. 67 omawianej ustawy, przedłużał obowiązywanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, uchwalonych przed dniem 1 stycznia 1995 roku, nawet do końca obowiązywania ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku, to jednoznacznie wskazuje to na wolę ustawodawcy w sankcjonowaniu planów dotychczasowych i ograniczeniu uchwalania nowych planów. Jeśli do tego dodamy, iż ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym pozwalała na dokonywanie zmian tychże "starych" planów, to stanowisko skarżącej nie znajduje jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia. Odwoływanie się przez skarżącą do planu zagospodarowania przestrzennego, jako do pewnej całości pozostaje bez związku z omawianym zagadnieniem. Słusznie również wywodzi organ, iż stanowisko skarżącej nie znajduje potwierdzenia w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wielokrotnie orzekał – na gruncie analogicznego stanu prawnego i faktycznego – nie znajdując potrzeby odniesienia się do powyższych kwestii (vide: uchwała 5 sędziów NSA z dnia 30 października 2000 roku, w sprawie sygn. akt OPK 16/00, opublikowana w ONSA z 2001/264; uchwała 5 sędziów NSA z dnia 17 maja 1999 roku w sprawie sygn. akt OPK 17/98, opublikowana w ONSA z 1999/ 4/121, wyrok NSA z dnia 28 kwietnia 1999 roku w sprawie sygn. akt IV S.A. 899/97, niepublikowany).
Odnosząc się do zarzutu nieprawidłowej wyceny nieruchomości, a w konsekwencji błędnego określenia wzrostu wartości nieruchomości w następstwie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wskazać wypada, iż w tym zakresie organ dołożył staranności dla dokładnego i wszechstronnego zbadania wzrostu owej wartości. Zarzutom podniesionym w tym zakresie przez skarżącą spółkę przyznać wypada jedynie polemiczny charakter. Organ prawidłowo wskazał, iż przepisy ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym wyraźnie wskazuje nie tylko podmioty kompetentne do określania wartości nieruchomości dla potrzeb ustalenia renty planistycznej, ale również precyzuje zasady określania wartości nieruchomości. (przepis art. 36 ust. 14 omawianej ustawy wyraźnie w tym zakresie odsyła do przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2000 roku, Nr 46, poz. 543 ze zm.). Prawidłowo zatem przy ustalaniu wzrostu wartości nieruchomości pominięta została opinia sporządzona przez biegłego sądowego do spraw budownictwa ogólnego i szacowania nieruchomości, skoro ów biegły nie był osobę uprawnioną do określania wartości nieruchomości stosownie do przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Organ odwoławczy zasadnie dostrzegł istotne rozbieżności pomiędzy operatem szacunkowym sporządzonym, na wniosek organu, przez rzeczoznawcę majątkowego W.S., a operatem sporządzonym na zlecenie strony skarżącej przez rzeczoznawcę majątkowego J.P. i mając na względzie dyspozycję przepisu art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami zwrócił się do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych, w celu dokonania oceny prawidłowości wcześniejszych wycen. Bazując na ustaleniach dokonanych przez Zespół Ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Wyceny Nieruchomości i Komisji Etyki Zawodowej [...] Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych, z udziałem W.S. i J.P., w trakcie których rzeczoznawcy zgodnie określili wartość wycenianej nieruchomości na kwotę 23.900.000,00 złotych przed zmianą planu i 32.780.000,00 złotych po zmianie planu, organ podjął rozstrzygnięcie w kwestii wysokości renty planistycznej. Co więcej organ odwoławczy ustosunkował się do operatu szacunkowego i ustaleń Zespołu Ekspertów Polskiego Stowarzyszenia Rzeczoznawców Wyceny Nieruchomości i Komisji Etyki Zawodowej [...] Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych, dokonanych z udziałem obydwu rzeczoznawców majątkowych i oceniając materiał dowodowy uznał za udowodnione, iż wartość nieruchomości opiewa na kwoty przyjęte w protokole uzgodnień z dnia 17 czerwca 2002 roku. Tym samym wskazać wypada, iż operaty szacunkowe poszczególnych rzeczoznawców majątkowych nie miały samodzielnego bytu przy określaniu wzrostu wartości nieruchomości. Kwestionowanie zatem poszczególnych operatów przez skarżącą spółkę nie może odnieść zamierzonego skutku.
W toku postępowania przed sądem strona skarżąca złożyła wniosek dowodowy zmierzający w swej istocie do wykazania wartości nieruchomości innej niż określona w operatach szacunkowych i protokole uzgodnień. Wniosek ten został oddalony z dwóch przyczyn. Wniosek zmierzał bowiem dopiero do poszukiwania określonego dowodu z dokumentu, a strona skarżąca nie dysponowała tym dowodem przed sadem mając jedynie informację, iż dowód taki znajduje się w bliżej nie określonych aktach postępowania karnego. Po wtóre natomiast, wnioskodawca nie wskazał, aby ów dowód był operatem szacunkowym sporządzonym przez osobę kompetentną i z zachowaniem rygorów przewidzianych w przywołanych powyżej przepisach ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów podniesionych w skardze oraz w postępowaniu sądowym wskazać należy, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny jako sąd orzekający w samej sprawie, w następstwie wydania wyroków przez Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi i Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie, związany jest wykładnią prawą dokonaną przez te sądy (art. 190 p.s.a.). W szczególności wskazać należy, iż Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 3 września 2004 roku w sprawie sygn. akt OSK 520/04 jednoznacznie wskazał, wbrew wcześniejszemu orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Gdański (wyrok z dnia 7 listopada 2001 roku w sprawie sygn. akt II SA/Gd 1948/01 (opublikowanym w OSP 2003/2/16)), że do renty planistycznej, o której mówi przepis art. 36 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze zm.).
Ponadto w powyższym orzeczeniu Naczelny Sąd Administracyjny wskazał nadto, iż gmina jest uprawniona do "wnoszenia" roszczeń z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w takim samym terminie jak działający na drodze cywilnoprawnej właściciel nieruchomości. Powołując się na pogląd wyrażony przez R. Hauser i Z. Niewiadomski w: Komentarz do ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym (Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1995 r.) sąd doszedł do przekonania, iż "wnoszenie roszczeń", wówczas gdy te są wymagalne w trybie publicznoprawnym, oznacza nic innego jak tylko wszczęcie postępowania administracyjnego. Tym samym sąd doszedł do przekonania, iż organ władny jest wszcząć postępowanie w przedmiocie opłaty z tytułu renty planistycznej w terminie 5 lat od uchwalenia bądź zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, nie zaś w tym terminie wydać ostateczną decyzję ustalającą opłatę z tytułu renty planistycznej. Identyczne zapatrywanie prawne wyraził Naczelny Sąd Administracyjny - Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi w wyroku z dnia 25 września 2003 roku wydanym w sprawie sygn. akt II S.A./Łd 1826/02
Ponadto w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie przepis art. 36 ust. 9 omawianej ustawy, zobowiązujący do niezwłocznego ustalenia opłaty, "ma głównie charakter przepisu dyscyplinującego gminę do dochodzenia należności budżetowych w terminie możliwie najkrótszym, narażając jej organy na odpowiedzialność z tytułu nie wywiązania się z obowiązków ustawowych". Tym samym uchybienie przez gminę owej niezwłoczności przy ustalaniu opłaty z tytułu renty planistycznej, nie ma wpływu na wynikający z ustawy termin 5 lat do wszczęcia postępowania w sprawie. Przy czym termin ten winien być liczony od chwili uchwalenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Odnosząc się do zarzutu braku legitymacji po stronie Gminy Ł. do występowania w niniejszym postępowaniu w charakterze strony, wskazać wypada, iż kwestia ta została wyjaśniona w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego - Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi w sprawie sygn. akt II S.A./Łd 1826/02. Sąd co prawda oparł się na obowiązującym ówcześnie przepisie art.33 ut.2 ustawy z dnia 11 maja 1995 roku o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz. U. Nr 74, poz.368 ze zm.), w myśl którego uprawnionym do wniesienia skargi jest każdy, kto ma w tym interes prawny, jednakże Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając kasację od powyższego wyroku nie zakwestionował tego zapatrywania. Pomimo wejścia w życie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) (w skrócie: p.s.a.) Gmina Ł. konsekwentnie jest uczestnikiem niniejszego postępowania, a jego wynik bez wątpienia nadal jej dotyczy, tym samym wyrażone powyżej zapatrywanie prawne pozostaje aktualne na gruncie przepisu art. 33 par. 1 p.s.a.
O zasądzeniu na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania orzeczono na podstawie przepisu art. 200 p.s.a.. Na koszty te składa się wpis od skargi oraz wynagrodzenie pełnomocnika będącego adwokatem. Wysokość tegoż wynagrodzenia ustalona została mając na względzie rodzaj i stopień zawiłości sprawy oraz niezbędny nakład pracy adwokata (par. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348), a także mając na względzie wartość przedmiotu sprawy.
Wobec uchylenia zaskarżonej decyzji, należało stwierdzić, iż do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku decyzja te nie podlega wykonalności (art. 152 p.s.a.).
Z tych wszystkich względów orzeczono jak powyżej.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło