I OSK 336/06

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2007-01-12

Skład orzekający: Wojciech Chróścielewski, Małgorzata Borowiec, Małgorzata Pocztarek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę na potrzeby własne, prowadzony przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia, może zostać zakwalifikowany jako transport drogowy wymagający licencji, jeśli w pojeździe znajduje się również osoba niebędąca pracownikiem przedsiębiorcy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że kluczowe dla zakwalifikowania przewozu jako niezarobkowego przewozu na potrzeby własne jest to, kto prowadzi pojazd. Jeśli pojazd jest prowadzony przez pracownika przedsiębiorcy (nawet zatrudnionego na umowę zlecenia, jeśli faktycznie wykonuje czynności pracownicze), a pozostałe warunki są spełnione, to fakt obecności w pojeździe innej osoby niebędącej pracownikiem nie dyskwalifikuje przewozu jako transportu drogowego wymagającego licencji. Sąd pierwszej instancji błędnie zinterpretował przepis, skupiając się na obecności osoby trzeciej zamiast na fakcie, kto kierował pojazdem.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Organ uznał, że przewóz nie był wykonywany na potrzeby własne, ponieważ jeden z kierowców był zatrudniony na podstawie umowy zlecenia, a nie umowy o pracę, a w pojeździe znajdowała się dodatkowo osoba niebędąca pracownikiem. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu. Przedsiębiorca wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię przepisów dotyczących przewozu na potrzeby własne oraz naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania temu sądowi. Zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz I. U. zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Chróścielewski Sędziowie NSA Małgorzata Borowiec Małgorzata Pocztarek (spr.) Protokolant Ewa Dubiel po rozpoznaniu w dniu 12 stycznia 2007 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej I. U. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "D." z siedzibą we [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 października 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 834/05 w sprawie ze skargi I. U. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "D." z siedzibą we [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz I. U. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "D." z siedzibą we [...] kwotę 1079,50 zł (jeden tysiąc siedemdziesiąt dziewięć złotych pięćdziesiąt groszy) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 3 października 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 834/05 oddalił skargę I. U. prowadzącego firmę "D." z siedzibą we [...] wniesioną na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...], nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że decyzją z dnia [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] nakładającą na I. U. karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przez prowadzącego pojazd marki Mercedes o nr rejestracyjnym [...] wraz z naczepą o nr rejestracyjnym [...] w dniu 26 lutego 2004 r. transportu drogowego bez wymaganej licencji. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że strona nie wykonywała przewozu na potrzeby własne, gdyż jeden z kierujących pojazdem – A. R. nie był pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, zgodnie z którym pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Niebędący pracownikiem strony A. R. w chwili zatrzymania do kontroli nie prowadził pojazdu, jednakże fakt, iż ww. kierowca znajdował się w załodze z drugim kierowcą, zdaniem organu, wskazywał, że wykonywał na rzecz strony przewóz drogowy, który nie spełniał przesłanek przewozu na potrzeby własne. Organ uznał, że wykonywany w dniu 26 lutego 2004 r. przez przedsiębiorcę przewóz nie był przewozem na potrzeby własne i zgodnie z art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym zakwalifikował przewóz ten jako transport drogowy. Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi I. U. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Skarżący wskazał, iż rodzaj podstawy zatrudnienia nie może mieć znaczenia dla oceny zrealizowania przesłanki opisanej w art. 4 pkt 4 ppkt a ustawy o transporcie drogowym, wykonywane zaś przez zleceniobiorcę czynności miały charakter świadczenia pracy w rozumieniu Kodeksu pracy. Kierowca A. R. świadczył na podstawie umowy zlecenia na rzecz zlecającego przedsiębiorcy określone umową czynności. Ustawodawca nie przesądził o podstawie zatrudnienia. Nie wskazał w szczególności, że chodzi jedynie o pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę zdefiniowaną w Kodeksie pracy. Ograniczenie przedsiębiorcy w wyborze formy zatrudnienia osoby fizycznej nie może mieć miejsca nawet w drodze ustawy, bo byłoby niezgodne z konstytucyjną zasadą swobody działalności gospodarczej. Określenie "pracowników przedsiębiorcy" należy rozumieć funkcjonalnie – chodzi o podmioty zatrudnione przez przedsiębiorcę dla wykonywania w jego imieniu i na jego rzecz określonych czynności. W ocenie skarżącego nie istnieją prawne przeszkody, aby dla potrzeb ustawy o transporcie drogowym jako pracownika, o którym mowa w art. 4 pkt 4 ppkt a tejże ustawy traktować na równi osobę zatrudnioną na podstawie umowy o pracę, jak i na podstawie umowy zlecenia. Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił stanowisko organu zawarte w zaskarżonej decyzji i na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270, ze zm., zwanej dalej P.p.s.a.) oddalił skargę. Sąd wskazał, że w sprawie organy administracji uznały, iż wykonywany w dniu 26 lutego 2004 r. przejazd pojazdem marki Mercedes prowadzonym przez dwuosobową załogę, będącym własnością I. U. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "D.", nie spełniał przesłanek niezarobkowego przewozu na potrzeby własne określonych w art. 4 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym i z tego tytułu obciążyły skarżącego karą pieniężną w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Zgodnie z treścią powołanego przepisu niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego, rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione, albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Dla uznania przewozu za przejazd na potrzeby własne konieczne jest zatem spełnienie wszystkich wskazanych powyżej przesłanek. W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, iż wykonywany w dniu 26 lutego 2004 r. przewóz samochodem stanowiącym własność skarżącego przedsiębiorcy I. U. miał charakter pomocniczy w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej. Zgodnie z wpisem do ewidencji działalności gospodarczej skarżący wykonuje tę działalność poprzez pozysk i przetwórstwo drewna, handel artykułami, przemysłowymi, eksport i import, z zastrzeżeniem, że prowadzenie tej działalności nie wymaga koncesji i zezwoleń. Sąd uznał, że istotę sporu stanowi wyjaśnienie, czy w zaistniałych okolicznościach prowadzenie pojazdu przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy cywilnoprawnej wypełnia dyspozycję art. 4 pkt 4 pkt a) powołanej ustawy, tj. prowadzenia pojazdu przez pracownika przedsiębiorcy, a co za tym idzie pozwala na przyjęcie, iż wykonywany w dniu 26 lutego 2004 r. przewóz spełniał wszystkie warunki dla uznania go za niezarobkowy przewóz na potrzeby w własne. Organ II instancji definiując pojęcie pracownika odwołał się do definicji zawartej w art. 2 Kodeksu pracy, tym samym, zdaniem organu, zatrudnienie kierowcy A. R. na podstawie umowy zlecenia, a więc umowy cywilnoprawnej nie pozwala na przyjęcie, iż był pracownikiem skarżącego, a przewóz stanowił przewóz na potrzeby własne. W ocenie Sądu w sytuacji, gdy w ustawie o transporcie drogowym brak jest definicji pracownika, organ prawidłowo odwołał się do legalnej definicji pojęcia pracownika zawartej w kodeksie pracy, czyli w specyficznej dla tego pojęcia gałęzi prawa. Sąd powołał się na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1976 r. (sygn. akt VI KZP 13/75, OSNKW 1976/7-8/86), w którym wskazano wprost, że gdy brak definicji danego pojęcia w danym akcie normatywnym lub danej gałęzi prawa, a jest ono zdefiniowane w innej specyficznej gałęzi prawa, to Sąd powinien oprzeć się na takiej właśnie legalnej definicji. Także Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 18 października 1994 r. (K 2/94, OTK 1994/2/36) podkreślił, iż kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie. Jest niesporne, że zarówno aksjologia, jak i technika tworzenia prawa traktuje kodeksy w sposób szczególny. Również Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 15 stycznia 1993 r. (III ARN 89/92, POP 1993/4/70) wyraził pogląd, że "uznaną regułą wykładni jest odstępowanie od potocznego znaczenia słów i pojęć, gdy ustawodawca słowa lub pojęcia (terminy) definiuje w języku prawnym, tworząc tzw. definicje normatywne. Sąd wskazał, że taka interpretacja przepisu jaką dokonał organ jest zgodna z celem tej regulacji prawnej. Tak precyzyjne określenie warunków jakim ma odpowiadać przewóz na potrzeby własne miało na celu z jednej strony opisanie sytuacji, w której przedsiębiorca realizuje przewóz nieodpłatnie na własne potrzeby, jako działalność pomocniczą w stosunku do podstawowej działalności, nie wykonując go w celach zarobkowych i dlatego nie musi ubiegać się o licencję na wykonywanie transportu drogowego, z drugiej natomiast zapobiec sytuacjom, gdy przedsiębiorca pod pozorem wykonywania przewozów na potrzeby własne w rzeczywistości świadczy usługi transportowe. Sąd tym samym przyjął, że również na przedsiębiorcy, który bez konieczności uzyskiwania licencji może przewozić wyprodukowane, wynajęte, wydzierżawione czy też przez siebie zakupione towary – ciąży obowiązek szczególnego przestrzegania warunków jakim ustawodawca obwarował wykonywanie przewozów na potrzeby własne. Ponadto Sąd pierwszej instancji podniósł, że w innych przepisach zawartych w ustawie o transporcie drogowym ustawodawca posługuje się pojęciami szerszymi, tj. zatrudnieni kierowcy, zatrudnione osoby, co jednoznacznie wskazuje na zamierzone użycie w art. 4 pkt 4 ppkt a pojęcia "pracownik". Ten rodzaj przewozu drogowego korzysta z przywileju braku obowiązku posiadania licencji, a zatem warunki jego wykonywania muszą być ściśle określone. Sąd odnosząc się do argumentu skarżącego, że mimo zawarcia z kierowcą umowy zlecenia strony faktycznie łączył stosunek pracy w rozumieniu art. 22 Kodeksu pracy stwierdził, iż nie przesądza jaki faktycznie rodzaj stosunku prawnego łączył skarżącego i kierowcę A. R., albowiem jak podkreśla się w orzecznictwie "zasada swobody umów", obowiązująca także w prawie pracy zgodnie z art. 353 K.c. w związku z art. 300 K.p., pozwala stronom swobodnie ukształtować stosunek prawny, w ramach którego ma być wykonana praca. O rodzaju zawartej umowy rozstrzyga więc przede wszystkim zgodna wola stron" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2004 r., II PK 29/04, OSNP 2005/7/97; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2000 r., I PKN 594/99, OSNP 2001/21/637). Jednakże ocena charakteru stosunku prawnego łączącego strony, która musi być poprzedzona ustaleniem zarówno treści oświadczeń woli, złożonych przez strony przy zawieraniu umowy, jak i celu oraz zamiaru, a także treści ukształtowanego w ten sposób stosunku prawnego nie należy do właściwości organu administracji publicznej, powołanego do kontroli przestrzegania przepisów w zakresie transportu drogowego. Sąd uznał, że nie można postawić organowi zarzutu, iż wydając zaskarżoną decyzję pominął przywołane przez stronę okoliczności i ich ocenę, albowiem nie jest on powołany do ich dokonywania. Ocena charakteru stosunku łączącego strony, w przypadku sporu należy do właściwości sądu powszechnego czy też innego powołanego do tego organu, a nie organów inspekcji transportu drogowego. W ocenie Sądu, skoro w art. 4 pkt 4a ustawy o transporcie drogowym ustawodawca posłużył się pojęciem pracownika, nie zaś osoby zatrudnionej, nie można uznać, iż wykonywany w dniu kontroli przejazd pojazdem stanowiącym własność skarżącego spełniał warunki, o których mowa w przepisie, a zatem zasadne było nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł I. U. W ramach pierwszej z podstaw kasacyjnych z art. 174 pkt 1 P.p.s.a. zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 4 pkt 4 i art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym, polegające na błędnym zastosowaniu poprzez nieuprawnione przyjęcie, że wykonywanie przewozu na potrzeby własne przedsiębiorcy przez osobę zatrudnioną przez niego na podstawie zlecenia powoduje zakwalifikowanie dokonywanego przez niego przewozu jako transportu drogowego – jako podstawy materialnoprawnej zaskarżonego orzeczenia. W ramach drugiej z podstaw kasacyjnych przewidzianej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 K.p.a. polegające na całkowitym pominięciu przez Sąd okoliczności, że wykonywane przez zatrudnionego na podstawie zlecenia czynności wypełniały ustawowe przesłanki kwalifikujące te czynności jako stosunek pracy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący wskazał, że organy i Sąd błędnie zinterpretowały przepis art. 4 pkt 4 ppkt a ustawy o transporcie drogowym zakładając, że wykonywane przez zleceniobiorcę czynności nie miały charakteru czynności pracownika – przez co osoba ta nie zasługuje na miano "pracownika" w rozumieniu przepisów ustawy o transporcie drogowym. Sąd całkowicie pominął fakt, iż wykonywane przez zleceniobiorcę czynności miały charakter świadczenia pracy, w rozumieniu kodeksu pracy. Podkreślił, że wszystkie przesłanki, kwalifikujące przewóz skarżącego jako niezarobkowy przewóz drogowy na potrzeby własne były spełnione. W ocenie skarżącego użycie przez ustawodawcę terminu "pracownik" nie przesądza o fakcie, że chodzi jedynie o osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, której definicja zawarta jest w kodeksie pracy. Oczywistym jest, że w warunkach wolnego rynku pracodawcy mogą dowolnie kształtować politykę zatrudnienia i wykorzystywać do angażowania pracowników wszystkie dozwolone prawem podstawy prawne. Ograniczanie przedsiębiorcy w wyborze formy zatrudnienia osoby fizycznej nie może mieć miejsca nawet w drodze ustawy, bo byłoby niezgodne z konstytucyjną zasadą swobody działalności gospodarczej i jej art. 20. Określenie "pracowników przedsiębiorcy" należy bowiem rozumieć funkcjonalnie – chodzi tu o podmioty zatrudnione przez przedsiębiorcę dla wykonywania w jego imieniu i na jego rzecz określonych czynności. Świadczenia wykonywane przez kierowcę A. R. na mocy umowy zlecenia na rzecz przedsiębiorcy nie różniły się od czynności wykonywanych przez pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, a także pozostawał on w dyspozycji skarżącego. W konkluzji skargi kasacyjnej I. U. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) zwanej dalej P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, której przesłanki wymienione zostały w § 2 art. 183 P.p.s.a. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie nie występuje żadna z okoliczności skutkująca nieważnością postępowania, Naczelny Sąd Administracyjny przestąpił do oceny podstaw wskazanych w skardze kasacyjnej. Skarga kasacyjna złożona w niniejszej sprawie w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 1 P.p.s.a. podnosi zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 4 pkt 4 ppkt "a" i art. 4 pkt 3 ppkt "a" ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym poprzez przyjęcie, że wykonywanie przewozu na potrzeby własne przedsiębiorcy przez osobę zatrudnioną na podstawie umowy zlecenia powoduje zdefiniowanie dokonywanego przez niego przewozu jako transportu drogowego. W ramach drugiej podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. skarga kasacyjna zarzuca naruszenie przepisów postępowania – art. 7 K.p.a., polegające na pominięciu przez Sąd okoliczności, że czynności wykonywane przez zleceniobiorcę w istocie stanowiły czynności typowe dla stosunku pracy. Odnosząc się do pierwszego z podniesionych zarzutów należy wyjaśnić, że w polskim systemie prawnym obowiązuje prymat wykładni językowej, która nakazuje ustalić znaczenie normy prawnej ze względu na język prawny, w którym jest ona formułowana. Wykładnia językowa powinna zostać zastosowana w pierwszej kolejności i jeżeli uzyskany na jej podstawie wynik interpretacyjny nie budzi wątpliwości, to nie ma potrzeby stosowania innych zasad wykładni (wykładni celowościowej, systemowej). Dokonując wykładni art. 4 pkt 3 ppkt "a" i pkt 4 ppkt "a" ustawy o transporcie drogowym Sąd I instancji błędnie przyjął, iż w ustalonym stanie faktycznym przedsiębiorca wykonywał transport drogowy w rozumieniu pkt 3 ppkt "a" art. 4 ustawy. Ocenę Sądu, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku determinował fakt, że w kabinie kontrolowanego samochodu oprócz prowadzącego pojazd pracownika przedsiębiorcy, znajdował się A. R., niepozostający z przedsiębiorcą w stosunku pracy. Zgodnie z art. 4 pkt 4 ppkt "a" ustawy o transporcie drogowym jednym z warunków uzasadniających zakwalifikowanie przewozu drogowego jako niezarobkowy przewóz drogowy jest warunek aby pojazdy samochodowe używane do przewozu były prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonując wykładni użytego w przepisie pojęcia "pracownik" pominął zupełnie, że przesłanki w nim wymienione są spełnione tylko w sytuacji gdy tenże "pracownik" prowadzi pojazd samochodowy. Ustawodawca wyraźnie uzależnia bowiem zakwalifikowanie przewozu jako przewóz na potrzeby własne m.in. od tego kto prowadzi samochód. W rozpoznawanej sprawie poza sporem jest, że w dniu kontroli, tj. 26 lutego 2004 r. pojazd prowadzony był przez pracownika firmy. To on wykonywał transport na rzecz przedsiębiorcy. Z faktu, iż w czasie kontroli w kabinie samochodu, obok kierowcy znajdowała się osoba niebędąca pracownikiem przedsiębiorcy nie można wywodzić wniosku, iż z tego powodu przewóz nie był przewozem na potrzeby własne, lecz stanowił transport drogowy, wymagający posiadania przez przedsiębiorcę licencji. Taka wykładnia art. 4 pkt 4 ppkt "a" ustawy o transporcie jest nie do przyjęcia i wypacza niebudzące przecież wątpliwości brzmienie przepisu. Wykładni pojęcia "pracownik" Sąd I instancji dokonał w oderwaniu od pełnego brzmienia przepisu, z którego jednoznacznie wynika, że o tym czy przewóz jest wykonywany na potrzeby własne decyduje m.in. to, kto zasiada za kierownicą pojazdu, a nie kto znajduje się w tym czasie obok kierowcy. Już samo pojęcie "przewóz na potrzeby własne" zawiera w sobie element ścisłego powiązania celu przewozu z osobą wykonującą przewóz, a więc kierującą pojazdem. Tą osobą może być sam przedsiębiorca lub zatrudniony przez niego pracownik. Dopiero niespełnienie warunku prowadzenia pojazdu przez przedsiębiorcę lub jego pracownika, który to warunek musi zaistnieć łącznie z pozostałymi wymienionymi w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym dyskwalifikuje przewóz jako przewóz na potrzeby własne. Sytuacja taka nie miała jednak miejsca w rozpoznawanej sprawie, gdyż prowadzącym pojazd był pracownik przedsiębiorcy, a tym samym brak było podstaw do uznania, że przedsiębiorca wykonywał transport drogowy. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego jest w całości uzasadniony. Odmiennie należało natomiast ocenić drugi z zarzutów skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia przepisów postępowania. Trzeba przede wszystkim wskazać, że zarzut ten został postawiony w sposób nieprawidłowy. Sąd administracyjny kontroli legalności zaskarżonej decyzji dokonuje w postępowaniu uregulowanym ustawą – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Naruszenie przepisów postępowania jako podstawa skargi kasacyjnej od orzeczenia Sądu określona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., oznacza przede wszystkim naruszenie przez Sąd administracyjny przepisów ww. ustawy w procesie kontroli decyzji podjętej przez organy administracji publicznej. Dla skuteczności zarzutu naruszenia przepisów postępowania nie jest więc wystarczające powołanie tylko zarzutu naruszenia przepisów K.p.a. bez jednoczesnego wskazania na odpowiednie przepisy ustawy P.p.s.a., które naruszył Sąd w toku kontroli zaskarżonej decyzji. Ograniczenie podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. do zarzutu naruszenia art. 7 K.p.a. nie spełnia wymogów określonych w art. 176 P.p.s.a. jakim powinna odpowiadać skarga kasacyjna. Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 i art. 203 pkt 1 P.p.s.a. w zw. z § 18 ust. 1 pkt 2 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło