I FZ 283/06
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2006-07-17
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy urlop wypoczynkowy oraz nieznajomość prawa procesowego mogą stanowić podstawę do przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku?Ratio decidendi
Urlop wypoczynkowy, jako zdarzenie zaplanowane, nie może być traktowany jako okoliczność niezależna od strony, uzasadniająca brak winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Podobnie, nieznajomość prawa procesowego, jako okoliczność zawiniona przez stronę, nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu. Strona ma obowiązek dochowania szczególnej staranności w celu ochrony swoich interesów procesowych.Stan faktyczny
Robert K. złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, argumentując swoją nieobecność na rozprawie i późniejszy wyjazd na urlop. Sąd pierwszej instancji odmówił przywrócenia terminu, uznając, że wskazane okoliczności nie uprawdopodobniły braku winy. Robert K. wniósł zażalenie, podtrzymując swoje argumenty i zarzucając naruszenie przepisów PPSA. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia Roberta K. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 maja 2006 r. III SA/Wa 2917/05 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadniania wyroku w sprawie ze skargi Roberta K. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 6 września 2005 r. (...) w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiące od stycznia do grudnia 2002 r. - postanawia: oddalić zażalenie.
Postanowieniem z dnia 23 maja 2006 r., III SA/Wa 2917/05, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił Robertowi K. przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku tego Sądu z dnia 21 kwietnia 2006 r., ogłoszonego na rozprawie w tym samym dniu.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd wyjaśnił, że stosowny wniosek złożono w dniu 12 maja 2005 r., dokonując zarazem uchybionej czynności. Skarżący we wniosku podniósł, iż nie mógł być obecny na rozprawie ze względu na sprawy osobiste. Nie udało mu się również dodzwonić w tym dniu do Sądu celem uzyskania informacji o przebiegu rozprawy i ewentualnym terminie publikacji orzeczenia. Następnego dnia wyjechał na zaplanowany urlop do Czech i Niemiec, z którego powrócił dopiero w dniu 7 maja 2006 r. O treści orzeczenia i fakcie, że zapadło ono w dniu rozprawy, dowiedział się dzwoniąc do Sądu dopiero w dniu 8 maja 2006 r. Skarżący wyjaśnił, iż z braku doświadczenia w sprawach sądowych nie mógł przewidzieć, iż orzeczenie w jego sprawie zapadnie w dniu rozprawy. Ta okoliczność, jak również wyjazd na zaplanowany wcześniej urlop oraz urlopy wszystkich pracowników firmy skarżącego, przesądzały o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Na potwierdzenie faktu wyjazdu zagranicznego do wniosku załączono paragony kasowe oraz wyciąg z konta VISA dokumentujące zakupy dokonywane zagranicą w dniach od 28 kwietnia 2006 r. do 3 maja 2006 r.
Sąd uznał, że wskazane we wniosku okoliczności nie uprawdopodobniły braku winy w uchybieniu terminu. Dokonując oceny ziszczenia się przesłanki braku winy Sąd przyjął bowiem obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. Powołując się na poglądy judykatury Sąd wyjaśnił, że brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody przy użyciu największego nawet wysiłku. W orzecznictwie sądowym wskazywano na okoliczności, które nie uzasadniały przywrócenia terminu - były to między innymi niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, czy nieznajomość prawa. Natomiast nieobecność na rozprawie w sytuacji, gdy strona mogła dowiedzieć się o tym, iż zapadł na niej wyrok, nie usprawiedliwia spóźnienia w złożeniu wniosku o przywrócenie terminu żądania doręczenia wyroku z uzasadnieniem. Z akt rozpoznawanej sprawy wynika bowiem, iż skarżący został prawidłowo powiadomiony o terminie rozprawy, a więc nieobecność na rozprawie, na której ogłoszono wyrok, była jego suwerenną decyzją. Taki też charakter miał wyjazd skarżącego na planowany urlop - w sytuacji, w której nie znał przebiegu rozprawy. Okoliczność, iż skarżący nie orientując się w przepisach procedury sądowoadministracyjnej nie spodziewał się, że rozstrzygnięcie sprawy może nastąpić w tym dniu, powinna, zdaniem Sądu, skutkować dołożeniem tym większej staranności i wyjaśnieniem czy na rozprawie nie zapadły ustalenia dotyczącego jego interesów i jakie ewentualne czynność powinien w związku z nimi podjąć. Skoro skarżący takich starań nie dołożył i zdecydował się wyjechać na urlop, to nie można przypisać mu braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia.
W zażaleniu na powyższe postanowienie zarzucono naruszenie art. 86 par. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. 2002 nr 153 poz. 1270 ze zm./, i wniesiono o uchylenie kwestionowanego orzeczenia i przywrócenie terminu do dokonania uchybione czynności procesowej.
W uzasadnieniu pisma strona podtrzymała argumentację dotyczącą nieobecności w kraju, zarzucając zarazem nieuwzględnienie tej okoliczności przy podejmowaniu zaskarżonego orzeczenia. Podkreślono zarazem, iż od pozytywnego rozstrzygnięcia wniosku o przywrócenie terminu uzależniona jest możliwość popierania sprawy skarżącego w postępowaniu odwoławczym. Powołując się na orzecznictwo stwierdzono następnie, iż okoliczności uzasadniające brak winy w uchybieniu terminu powinny być przez Sąd łagodniej oceniane. Wskazano następnie, że "trudności z dodzwonieniem się do sekretariatu Sądu są powszechnie znane. Umiejscowienie Sądu daleko od miejsca zamieszkania czy prowadzenia działalności gospodarczej wyklucza osobiste pojawienie się w celu zyskania informacji o treści orzeczenia czy to podatnika czy innej osoby o to poproszonej. Skarżący dochował należytej staranności dzwoniąc do Sądu, a fakt nie połączenia się nie jest w żadnym razie przez niego zawiniony. Dodatkowo skarżący nie znał treści orzeczenia a bez tego nie wiedział czy ma składać wniosek o uzasadnienie czy nie. Urlop skarżącego i jego pracowników w tym czasie nie jest wyjątkiem. Cały kraj praktycznie zamiera na początkowe dni maja i raczej trudno się spodziewać, że w Sądzie jest inaczej. Prawdopodobieństwo dodzwonienia się w tym czasie do Sądu zatem też było bardzo małe."
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Z mającego zastosowanie w sprawie art. 86 par. 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynikają dwa rodzaje obowiązków. Z jednej strony wskazany przepis, odczytywany łącznie z art. 87 par. 2 powołanej ustawy, obciąża wnioskodawcę ciężarem uprawdopodobnienia przesłanek w nim określonych. Użyte w tym przepisie pojęcie nieostre, tj. brak winy, wymaga skonkretyzowania w postaci dokładnej i wyczerpującej argumentacji skarżącego, względnie gdy okaże się to konieczne, zobrazowania sytuacji za pomocą odpowiednich dokumentów. Z omówionym wyżej obowiązkiem skarżącego powiązany jest odpowiadający mu obowiązek Sądu, do dokonania wszechstronnej i rzetelnej oceny wskazanych we wniosku /załączonych dokumentach/ okoliczności z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, dostępnej wiedzy, oraz innych elementów, które pozwalają domniemywać, że wskazane okoliczności mieszczą się w hipotezie art. 86 par. 1. Podkreślić przy tym należy, że w swojej ocenie Sąd związany jest granicami wytyczonymi przez art. 85 ustawy sądowoadministracyjnej, tj. zasadą bezskuteczności czynności sądowych dokonanych po upływie terminu oraz uregulowaniami art. 141 par. 4 w zw. z art. 166 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zgodnie z którymi Sąd zobowiązany jest odpowiednio umotywować swoje rozstrzygnięcie /por. postanowienie NSA z dnia 9 lutego 2006 r., I FZ 5/06 - nie publ./.
W związku z tym, w zażaleniu skarżący powinien wykazać, iż Sąd nie wywiązał się ze wskazanych obowiązków bądź błędnie zakwalifikował stan faktyczny do regulacji warunkujących przywrócenie terminu, a jednocześnie zostały spełnione przez wnioskodawcę wszystkie stawiane przed nim w tych przepisach wymagania. Stosownie bowiem do art. 197 par. 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, do postępowania toczącego się na skutek zażalenia stosuje się odpowiednio przepisy o skardze kasacyjnej. Odpowiednie zastosowanie przepisu art. 174 powołanej ustawy nakłada zatem na żalącego się wymóg wskazania w jaki sposób zaskarżone postanowienie narusza prawo /por. postanowienie NSA z dnia 19 września 2005 r., I FZ 472/05 - nie publ./.
W tym stanie prawnym stwierdzić trzeba, że argumentacja zażalenia nie podważa skutecznie dokonanej w zaskarżonym orzeczeniu oceny. Sąd I instancji wyczerpująco i z powołaniem się na aktualną /wbrew wywodom skarżącego/ linię orzeczniczą wyjaśnił bowiem, że kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Warunkiem dopuszczalności przywrócenia stronie terminu do dokonania czynności procesowej, jest zatem uprawdopodobnienie przez stronę, że mimo całej staranności nie mogła dokonać czynności w terminie, to znaczy, że zachodziły przeszkody od niej niezależne /zewnętrzne/ oraz istniejące przez cały czas biegu terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. Nawet lekkie niedbalstwo wyklucza zatem możliwość przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej. Poglądy te zachowały aktualność i znajdują odzwierciedlenie w najnowszym orzecznictwie NSA /por. postanowienia NSA z dnia 29 sierpnia 2005 r., II FZ 515/05 - nie publ.; z dnia 31 stycznia 2006 r., II FZ 822/05 - nie publ.; z dnia 9 czerwca 2006 r., II FZ 362/06 - nie publ./. Przy tym w judykaturze można wskazać tylko przykładowo następujące okoliczności faktyczne, które mogą uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu: nieprawidłowe doręczenie pisma procesowego /post. SN z dnia 12 stycznia 1973 r. I CZ 157/72/, nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą /por. wyr. NSA z dnia 3 sierpnia 2001 r. I SA/Wr 676/99 - nie publ./, mylne pouczenie o środkach zaskarżenia /post. WSA w Warszawie z dnia 1 kwietnia 2004 r., III SA 1983/03 - nie publ./, czy nieoddanie adresatowi przesyłki przez domownika /wyrok NSA z dnia 28 maja 2002 r., II SA/Kr 2612/98 - nie publ./ i szereg innych /por. A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, B. Dauter, B. Gruszczyński: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz; Zakamycze 2005 r., str. 218 i n./.
Do takich okoliczności w żadnym wypadku nie zalicza się natomiast urlop. Słusznie wskazał bowiem Sąd I instancji, iż jest to zdarzenie zaplanowane, stąd skarżący mógł podjąć odpowiednie działania, które zapewniłyby ochronę jego interesów w postępowaniu sądowoadministracyjnym, w szczególności mógł zlecić doręczenie wniosku do Sądu innej osobie. Dlatego też okoliczność powyższa nie może być traktowana jako niezależna od skarżącego, a tym samym uzasadniająca brak winy w uchybieniu terminu /por. post. NSA z dnia 15 grudnia 2005 r., I FZ 634/05 - nie publ.; z dnia 9 lutego 2006 r., I FZ 5/06 - nie publ./. Bez znaczenia jest przy tym fakt, iż skarżący usiłował się dodzwonić się do siedziby Sądu, bowiem podjął taką próbę jedynie w dniu rozprawy, podczas gdy siedmiodniowy termin /art. 141 par. 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi/ do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku rozpoczynał swój bieg dopiero następnego dnia /art. 83 par. 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 111 par. 2 Kc/. Natomiast jak wskazano wyjazd skarżącego był czynnością zaplanowaną, skarżący świadomie zatem zrezygnował z podejmowania dalszych prób ustalenia treści rozstrzygnięcia.
Słusznie wyjaśnił też Sąd I instancji, iż podkreślona przez skarżącego nieznajomość prawa, a co za tym idzie brak pewności, czy rozpoznano w dniu 21 kwietnia 2006 r. jego sprawę, nie stanowi okoliczności usprawiedliwiającej wniesione żądanie. Nieznajomość prawa procesowego nie możne być bowiem uznawana za usprawiedliwioną przeszkodę uniemożliwiającą dokonanie czynności, gdyż ze swej istoty jest ona zawiniona przez stronę /tak m.in. postanowienie NSA z dnia 5 grudnia 2005 r. II FZ 732/05 - nie publ./. Skarżący świadomie zrezygnował w udziału w rozprawie, jak wynika bowiem z akt sprawy, został prawidłowo zawiadomiony o jej terminie. Wobec tego w jego gestii leżało należyte zadbanie o własne interesy i uzyskanie informacji odnośnie postępowania sądowego, którego jest stroną. Na marginesie jedynie należy podkreślić, że gdyby skarżący, jak utrzymuje, nie przewidywał możliwości podjęcia w dniu rozprawy rozstrzygnięcia przez Sąd, to nie usiłowałby telefonicznie uzyskać na ten temat informacji.
Wreszcie akcentowany przez żalącego się zamiar złożenia skargi kasacyjnej od wyroku Sądu z dnia 21 kwietnia 2006 r. pozostaje bez wpływu na zasadność jego wniosku o przywróceniu terminu, nie uzasadnia bowiem braku winy w rozumieniu art. 86 par. 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Powołane względy przesądziły o treści postanowienia opartego na art. 184 w zw. z art. 197 par. 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło