II GSK 119/06
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2006-09-26
Skład orzekający: Janusz Drachal, Tadeusz Cysek, Jan Grabowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy interpretacja pojęcia "wygranej rzeczowej" w kontekście gier na automatach, obejmująca możliwość kontynuowania gry bez ponoszenia dodatkowych opłat, jest zgodna z prawem i czy organ administracji publicznej prawidłowo ocenił materiał dowodowy w tej sprawie?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że uzasadnienie WSA było zbyt enigmatyczne i nie wyjaśniało w sposób wystarczający, dlaczego stwierdzone naruszenia prawa nie uzasadniały uchylenia decyzji Ministra Finansów. Sąd wskazał również na potencjalne naruszenia przepisów postępowania, w tym brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dowolność ustaleń co do wypłaty wygranych, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Ministra Finansów, która w oparciu o analizę przepisów ustawy o grach losowych uznała automaty do gier posiadane przez skarżącego za automaty w rozumieniu tej ustawy, uznając możliwość kontynuowania gry za wygraną. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego, uznając decyzję za zgodną z prawem. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym wadliwość uzasadnienia wyroku WSA, dowolność ustaleń dowodowych oraz niewłaściwą interpretację pojęcia wygranej.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal, Sędziowie NSA Tadeusz Cysek (spr.), Jan Grabowski, Protokolant Anna Wróblewska, po rozpoznaniu w dniu 13 września 2006 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej G. I. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 grudnia 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 970/05 w sprawie ze skargi G. I. na decyzję Ministra Finansów z dnia 3 października 2002 r. nr [....] w przedmiocie rozstrzygnięcia o charakterze gier na automatach uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania
Objętym skargą kasacyjną wyrokiem z dnia 9 grudnia 2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę G. I. na decyzję Ministra Finansów z dnia 3 października 2002 r., którą wymieniony organ - orzekając w związku z wnioskiem G. I. złożonym w trybie art. 127 § 3 k.p.a. - utrzymał w mocy swą decyzję z dnia 12 czerwca 2002 r. - rozstrzygającą w powołaniu w szczególności na "art. 2 ust. 3 i 2a" ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych, zakładach wzajemnych i grach na automatach (Dz.U. Nr 102, poz. 650 ze zm.), cytowanej dalej jako ustawa z dnia 29 lipca 1992 r., że gry na automatach będących w posiadaniu firmy "A.", należącej do skarżącego, są grami na automatach w rozumieniu wskazanej wyżej ustawy.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji podniósł, iż postępowanie administracyjne w tej sprawie zostało zainicjowane przez G. I., a ustalając charakter przedmiotowych gier Minister Finansów oparł się na treści wniosku strony oraz na wynikach kontroli przeprowadzonych przez Urzędy Kontroli Skarbowej w Ł. i w L. Według dalszej relacji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, G. I. podał, że wszystkie sporne automaty działają w podobny sposób, różnią się jedynie sposobem zakredytowania, a czas trwania gry ograniczony jest maksymalnie do 20 minut. Automaty nie wypłacają wygranych rzeczowych lub pieniężnych i nie czynią tego również właściciele i obsługa lokali, w których są one zainstalowane.
Opis gry zawarty w protokole Urzędu Kontroli Skarbowej w L. nie różnił się od przedstawionego przez G. I., natomiast w "innym protokole z kontroli" podano, że na części automatów znajdowały się nalepki informujące o dokonywaniu wypłaty zdobytych punktów oraz o możliwości zwrotu kredytu. Według G. I. naklejki te nie były umieszczane przez niego lub przez obsługę lokali, a uczyniły to "osoby trzecie".
Zdaniem Ministra Finansów ujawnione nalepki świadczyły, iż w przypadku części gier za zdobyte punkty wypłacana była wygrana. Oceniając zaś nadesłaną przez stronę ekspertyzę biegłego sądowego z zakresu informatyki i elektroniki inż. J. S., rozstrzygający w postępowaniu administracyjnym organ uznał, że opis gier przedstawiony przez biegłego wskazuje na "występowanie wygranych w postaci punktów kredytowych, za które grający może prowadzić kolejne gry bez wnoszenia dodatkowych opłat" i bez znaczenia jest fakt ograniczenia "sumy tych gier" z góry określonym czasem. Ogranicznik czasowy stanowi tylko dodatkowy element gry, nie zmieniający zasadniczo jej charakteru.
Zdaniem Ministra Finansów pojęcie wygranej obejmuje wszystkie korzyści, w tym możliwość kontynuowania gry na automacie bez ponoszenia nowych opłat. Organ ten podkreślił, że podejmując decyzję miał na względzie interes społeczny oraz słuszny interes strony. Ustawa z dnia 29 lipca 1992 r. reguluje działalność związaną z organizowaniem i uprawianiem hazardu. Działalność ta nie może być prowadzona z uszczerbkiem dla interesu publicznego i dlatego właściwy organ musi wykazywać "szczególną aktywność w prowadzeniu nadzoru i kontroli nad działalnością podmiotów na rynku hazardu".
Skarga do Sądu I instancji podkreślała w szczególności takie okoliczności, jak: zręcznościowy charakter gier na spornych automatach, umorzenie postępowania dotyczącego przestępstwa z art. 107 § kks przez Sąd Rejonowy w S. - wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego w zachowaniu skarżącego i jego współpracownika, podobne w tym zakresie stanowisko zajęte wobec skarżącego przez Prokuraturę Rejonową w Ł., a także wyrażenie przez biegłego J. S. poglądu o braku podstaw do zakwalifikowania gier na automatach skarżącego do gier na automatach w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. Skarga zarzucała ponadto sprzeczność decyzji Ministra Finansów z art. 14 § 1 pkt 2 i art. 197 § 1 Ordynacji podatkowej oraz art. 77 § 1 k.p.a. i art. 8 k.p.a. w związku z art. 307 Ordynacji podatkowej.
Oddalając skargę Sąd I instancji doszedł do wniosku, że zaskarżona decyzja nie jest obciążona naruszeniami prawa, "przynajmniej w stopniu uzasadniającym jej uchylenie".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zwrócił również uwagę, że ustawodawca nie sprecyzował w stosunku do gry na automacie pojęcia "wygranej rzeczowej". Jego interpretacja została zatem pozostawiona właściwemu organowi.
Za godny aprobaty Sąd I instancji uznał pogląd Ministra Finansów, wskazujący na konieczność zaliczenia do "wygranej rzeczowej" każdej korzyści wynikającej z gry, w tym możliwości jej kontynuowania, a także wypłatę wygranej za zdobyte punkty. Cytując dalej tezy orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji stwierdził też, że bez znaczenia dla oceny charakteru gier jest zastosowany ogranicznik czasowy.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie ma również znaczenia, czy w zaprogramowanym z góry czasie gry odbędzie się jedna gra, czy też kilka kolejnych gier. Istotna jest natomiast możliwość występowania wygranej w postaci punktów kredytowych, które mogą być wykorzystane w czasie wcześniej zaprogramowanym.
Wskazując na wykorzystanie przez Ministra Finansów, w ramach ustaleń dotyczących przebiegu gier, opisu skarżącego oraz przedstawionej przez niego opinii biegłego, Sąd I instancji uznał za zbędne powoływanie kolejnego biegłego. W sprawie nie były bowiem "wymagane wiadomości specjalne, którymi nie dysponowały organy". To Minister Finansów jest organem uprawnionym do rozstrzygania o charakterze gier i nie jest związany oceną biegłego w zakresie pojęcia wygranej rzeczowej.
Według zaskarżonego wyroku ustalenia w postępowaniu administracyjnym zostały poczynione na podstawie całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, a stan faktyczny w części odnoszącej się do przebiegu gry odpowiada stanowisku prezentowanemu przez skarżącego. Inne były natomiast wnioski Ministra Finansów i jego ocena w zakresie materiału dowodowego nie wykazuje cech dowolności.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie organ rozstrzygający w postępowaniu administracyjnym miał podstawy uznać, że naklejki znajdujące się na automatach świadczyły o wypłacaniu wygranej w przypadku części gier i nie miał tu znaczenia sposób realizacji wygranych tzn. za pośrednictwem samego automatu, czy np. przez pracownika obsługi.
Sąd I instancji zgodził się też z dokonaną przez Ministra Finansów oceną relacji pomiędzy interesem społecznym i słusznym interesem skarżącego.
Według poglądu zawartego w zaskarżonym wyroku organ rozstrzygający w postępowaniu administracyjnym nie był związany wskazanymi orzeczeniami sądu powszechnego oraz prokuratury i dysponował samodzielnością w zakresie ustalania charakteru gier, do których odnosi się ustawa z dnia 29 lipca 1992 r. Nie doszło zatem do naruszenia art. 8 k.p.a. i art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483), powoływanej dalej jako Konstytucja RP.
W złożonej skardze kasacyjnej G. I. zaskarżył opisany wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Zaskarżonemu wyrokowi skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie:
przepisów postępowania w postaci art. art. 7, 75, 77, 78, 80, 84 § 1 k.p.a. oraz art. art. 106 § 3, 113 § 1, 134 § 1 i 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270), powoływanej dalej jako p.p.s.a., w sytuacji gdy miało to istotny wpływ na wynik sprawy;
art. 2 ust. 2a ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano w szczególności na wadliwość uzasadnienia zaskarżonego wyroku w świetle art. 141 § 4 p.p.s.a. z racji użycia w nim zwrotu "...nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, przynajmniej w stopniu uzasadniającym...uchylenie". Skarga kasacyjna podnosiła też wadliwość zakwestionowanego orzeczenia w odniesieniu do oceny dowodów, a to poprzez pominięcie w postępowaniu administracyjnym zgłoszenia dowodu w postaci zeznań świadków na okoliczność sprzeczności protokołu kontroli skarbowej z rzeczywistym stanem rzeczy oraz dowolności ustaleń co do wypłaty wygranych. Świadczy to o naruszeniu art. art. 75, 77, 78 i 80 k.p.a. Według wnoszącego skargę kasacyjną, Sąd I instancji "nie zrozumiał" również też wszystkich jego zarzutów odnośnie do orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego.
Nie odpowiada prawdzie, zgodnie z wywodami skargi kasacyjnej, stwierdzenie zaskarżonego wyroku o oparciu się Ministra Finansów na opinii biegłego. Minister Finansów dokonał bowiem jedynie wybiórczego wyboru wypowiedzi biegłego. Ponadto zwrócenia uwagi wymaga brak dopuszczenia dowodu z opinii biegłego przez organ administracji publicznej. W sytuacji konieczności dysponowania w sprawie wiadomościami specjalnymi, naruszało to art. 84 § 1 i 7 k.p.a. Wniosku tego nie zmienia podniesienie w zaskarżonym wyroku braku formalnego związania Ministra Finansów opinią biegłego.
Skarga kasacyjna polemizuje ponadto z uzasadnieniem zaskarżonego wyroku, co do pozostawienia Ministrowi Finansów interpretacji art. 2 ust. 2a ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. i samodzielności tego organu w zakresie określania charakteru gier. Działalność orzecznicza Ministra Finansów nie może być bowiem dowolna.
Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną akceptacja poglądu, że wygraną rzeczoną jest każda korzyć z gry, prowadzi do absurdalnych wniosków, skoro wtedy za taką korzyść trzeba byłoby uznać np. satysfakcję psychologiczną, czy rozrywkę wynikającą z gry. Takie podejście nie miałoby nic wspólnego z interesem społecznym. Sama możliwość kontynuowania gry nawet ponad ustalony pierwotnie czas nie stanowi wygranej rzeczowej. Jest to tylko normalne następstwo wyników w grze. Każda gra cechuje się tym, że można w niej przegrać lub wygrać. Odnosi się to także do gier planszowych dla dzieci, gier komputerowych (w tym zręcznościowych i strategicznych). W konkretnym przypadku zlekceważono znaczenie okoliczności zdeterminowania limitu czasowego wielkością kwoty wpłaconej przez gracza.
W ocenie skargi kasacyjnej, ani rozstrzygający w postępowaniu administracyjnym organ, ani Sąd I instancji nie wykazały zgodnie z art. 7 k.p.a. właściwych relacji pomiędzy interesem społecznym i słusznym interesem strony. W tym zakresie nie ma znaczenia chęć "wykazania się" Ministra Finansów troską o stan finansów państwa. Nie można też przyjąć, aby artykułowi 7 k.p.a. odpowiadało obciążanie obywatela konsekwencjami czynu, którego nie popełnił.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna prowadzi do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania z niżej podanych względów.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
W niniejszej sprawie nie zachodziła nieważność postępowania w ujęciu art. 183 § 2 p.p.s.a., co powodowało konieczność ustosunkowania się do zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej.
W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Przedmiotowa skarga kasacyjna zgłosiła zarzuty mieszczące się w obydwu wskazanych wyżej podstawach.
W pierwszej kolejności zajęcia stanowiska wymagały zarzuty przedstawione w ramach podstawy określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., skoro ocena zachowania wymogów proceduralnych jest, co do zasady, kwestią wyjściową dla przystąpienia do kontroli badania w zakresie stosowania prawa materialnego.
Poprzez przepisy postępowania w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a. należy rozumieć przede wszystkim reguły wiążące sąd administracyjny w przeprowadzaniu kontroli działalności administracyjnej, obejmującej w szczególności orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. W ramach art. 174 pkt 2 rozważać trzeba poprawność ustosunkowania się sądu administracyjnego do przestrzegania przez organ administracji publicznej wiążących go rygorów proceduralnych.
Sprawą istotną jest podkreślenie, że według art. 174 pkt 2 p.p.s.a. wystarczy, aby uchybienia w zakresie przepisów postępowania mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (ustawa nie wymaga zaś wykazania definitywnie, iż tego rodzaju wadliwości miały wpływ na wynik sprawy).
Przechodząc do omówienia konkretnych zastrzeżeń przedstawionych w skardze kasacyjnej, na wstępie nie sposób odmówić słuszności uwadze strony skarżącej krytykującej wypowiedź zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji, iż w zaskarżonej decyzji "nie można dopatrzeć się naruszenia prawa, przynajmniej w stopniu uzasadniającym jej uchylenie".
Tego rodzaju enigmatyczna enuncjacja rzeczywiście nie jest zgodna z właściwie rozumianym art. 141 § 4 p.p.s.a.
Istotą funkcji uzasadnienia orzeczenia sądu administracyjnego jest wyjaśnienie podstawy prawnej podjętego rozstrzygnięcia. Wyjaśnienie to wymaga przedstawienia w sposób szczegółowy rozumowania, które doprowadziło do określonych wniosków.
Jest to konieczne zarówno dla stron postępowania sądowoadministracyjnego (skoro stanowi przesłankę akceptacji zapadłego rozstrzygnięcia, bądź domagania się jego weryfikacji przed sądem wyższej instancji), jak i dla Naczelnego Sądu Administracyjnego (wobec tego, iż stwarza płaszczyznę kontroli zasadności przesłanek, jakimi kierował się Sąd I instancji).
Z wypowiedzi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie można wywodzić, iż Sąd I instancji dostrzegł jednak naruszenia prawa związane z wydaniem zaskarżonej decyzji, tyle tylko, że nie zostały one zakwalifikowane, jako mające stopień uzasadniający eliminację rozstrzygnięcia organu administracji publicznej z obrotu prawnego. Aby zaakceptować taki pogląd niezbędne byłoby poznanie, jakie to konkretne uchybienia dostrzegł Sąd I instancji i dlaczego zdecydował się na ich zaliczenie do naruszeń nieistotnych. Zważywszy, iż wiedzy na ten temat nie dostarcza omawiana wypowiedź uzasadnienia Sądu I instancji, stwierdzony brak mógł samodzielnie stanowić podstawę podważenia zaskarżonego wyroku.
Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., powołanym w skardze kasacyjnej, sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną postawą prawną.
Rolą sądu administracyjnego jest zatem zbadanie legalności wydania zaskarżonej decyzji w świetle wszystkich mających w sprawie zastosowanie przepisów, niezależnie od tego czy zostały one wskazane w zarzutach przez stronę skarżącą. Uwaga ta odnosi się również do zagadnienia przestrzegania przez właściwy w sprawie organ administracji publicznej wszelkich wymogów proceduralnych. Obligowało to zatem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie do przeprowadzenia oceny w zakresie stosowania się Ministra Finansów do reguł prowadzania postępowania dowodowego, których przejawy niezachowania (w aspekcie art. art. 75, 77, 78, 80 i 84 § 1 k.p.a.) podnosi skarga kasacyjna.
W myśl art. 75 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Obowiązkiem organu administracji publicznej jest wyczerpujące zebranie, jak i rozpatrzenie całego materiału dowodowego (art. 77 § 1 k.p.a.). Organ administracji publicznej wprawdzie ma prawo do tzw. swobodnej oceny dowodów, ale musi być ona dokonana na podstawie całokształtu materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.). Wtedy bowiem nie można jej zarzucić dowolności przeprowadzenia (por. np. wyrok SN z dnia 23 listopada 1994 r. sygn. akt III ARN 55/94, OSNAPU 1995, Nr 7, poz. 83 i wyrok NSA z dnia 19 marca 1981 r. sygn. akt SA 234/81, ONSA 1981, Nr 1, poz. 23).
W tym kontekście skarga kasacyjna słusznie podnosiła przeoczenie przez Sąd I instancji braku ustosunkowania Ministra Finansów do dowodów przedstawionych przez stronę w jej wniosku z dnia 12 czerwca 2002 r. Wypowiedzi osób wskazanych w tym piśmie G. I. dotyczyły okoliczności związanych z funkcjonowaniem konkretnych automatów do gry, a więc mających znaczenie dla sprawy (art. 78 § 1 k.p.a.). Ich ocena nie mogła zostać zatem pominięta przez organ rozstrzygający w postępowaniu administracyjnym.
Trafnie skarga kasacyjna zarzuciła też Sądowi I instancji w istocie bezkrytyczną akceptację ustalenia Ministra Finansów, iż naklejki znajdujące się na niektórych automatach świadczyły o wypłacaniu wygranej za zdobyte punkty.
Określenie "wygrana" jest nieprecyzyjne w świetle treści art. 2 ust. 2a ustawy z dnia 29 lipca 1992 r., skoro przepis ten mówi zarówno o wygranej pieniężnej, jak i rzeczowej. Wprawdzie słowo "wypłata" sugeruje, że Sądowi I instancji chodziło o wygraną pieniężną (takie stanowisko zajął też pełnomocnik Ministra Finansów na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny), ale uzasadnienie orzeczenia sądu administracyjnego musi być jednoznaczne i wykluczyć należy stan, w którym jego odczytanie następuje poprzez domysły.
Zarzut bezkrytyczności w zaakceptowaniu przez Sąd I instancji wniosku Ministra Finansów o wypłacie wygranej wynika zaś z faktu powołania się na treść naklejek na niektórych automatach bez przeprowadzania jednak analizy treści zapisów umieszczonych na naklejkach i wykazania na tej podstawie, że wniosek powzięty przez organ był trafny. W tym przypadku doszło zatem do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
Na marginesie dodać też należy, iż za niedopuszczalne uznać wypada z zasady przyjmowanie ogólnikowych ustaleń mogących mieć zastosowanie tylko do niektórych automatów objętych przedmiotowym postępowaniem, w sytuacji kiedy nie precyzuje się jednoczenie, o jakich to konkretnie automatach była mowa.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w przedmiotowej sprawie bezwzględnie konieczne było przestrzeganie zasady, iż zarówno rozstrzygnięcie decyzji podejmowane przez właściwy organ administracji publicznej, jak i treść jej uzasadnienia, muszą być zindywidualizowane i precyzyjnie wskazywać konkretny automat(y) (poprzez podanie nazwy automatu, jego producenta, numeru fabrycznego, miejsca zainstalowania itd.), o jakim(ich) w danym momencie jest mowa. Ta uwaga odnosi się również do rozważań sądu administracyjnego przy rozpatrywaniu skargi.
Tego postulatu generalnie nie przestrzegano w niniejszej sprawie.
W świetle zarzutów skargi kasacyjnej sformułowanych w odniesieniu do treści art. 84 § 1 k.p.a., pewne zastrzeżenia budzi wypowiedź Sądu I instancji z tego powodu, że z jednej strony akceptuje ona wykorzystanie w sprawie "ekspertyzy technicznej biegłego sądowego J. S.", a z drugiej strony wskazuje na brak potrzeby powoływania "kolejnego biegłego", albowiem w sprawie nie były wymagane wiadomości specjalne, którymi "nie dysponowałby organ".
Nie jest więc jasne, czy w ocenie Sądu I instancji wystąpiły w sprawie przesłanki do zastosowania art. 84 § 1 k.p.a., tym bardziej że najpierw uzasadnienie zaskarżonego wyroku mówi o kwestii ustalenia przebiegu gry na automatach, a następnie o zupełnie odmiennym zagadnieniu, tzn. uprawnieniu Ministra Finansów do rozstrzygania o charakterze gier i braku związania w tym zakresie oceną biegłego.
Oczywiście prawidłowe zastosowanie art. 84 § 1 k.p.a. (w razie przyjęcia takiej konieczności w niniejszej sprawie) wymagałoby zwrócenia się organu administracji publicznej do biegłego, przy określeniu mu także zakresu oczekiwanej opinii.
W toku ponownego rozpoznania sprawy Sąd I instancji uporządkuje swą wypowiedź w omawianym zakresie tak, aby była ona jednoznaczna.
W świetle uwagi skargi kasacyjnej, kwestionującej przyjęcie (na stronie 9 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) zgodności ustaleń Ministra Finansów ze stanowiskiem skarżącego, uściślenia wymagać będzie, co Sąd I instancji rozumiał poprzez sformułowanie "przebieg gry na automatach".
Brak jednoznaczności wypowiedzi Sądu I instancji w tym zakresie mógł być przyczyną powstania wskazanych zastrzeżeń strony skarżącej.
Warunkiem wstępnym formułowania wniosków na tle prawa materialnego jest - co do zasady - brak uchybień w stosowaniu prawa procesowego. Warunek ten w niniejszej sprawie nie został spełniony, co czyni rozważania odnośnie zarzutu naruszenia art. 2 ust. 2a ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. w istocie przedwczesnymi. Dopiero bowiem pewność, że ustalenia faktyczne zostały poczynione niewadliwie zezwoli na formułowanie przesądzających ocen co do zaistnienia w konkretnym przypadku przesłanek uregulowanych przez prawo materialne.
Ponadto zauważyć trzeba, że zarzut skargi kasacyjnej dotyczący art. 2 ust. 2a ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. jest o tyle źle sformułowany, że podnosi niewłaściwe zastosowanie wymienionego przepisu, podczas gdy spór w sprawie dotyczył w istocie wykładni tego przepisu, a zwłaszcza zawartego w nim nieostrego terminu "wygrana rzeczowa". Do kwestii tej nawiązuje zresztą uzasadnienie skargi kasacyjnej.
Nie przesądzając w żadnym razie ostatecznego wyniku sprawy, można zatem tylko na marginesie podnieść, że w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę za zbyt daleko idącą należałoby potraktować tezę wstępną, zawartą w rozważaniach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, iż "wygraną rzeczową" w rozumieniu art. 2 ust. 2a ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. jest "każda korzyść wynikająca z gry, w tym możliwość jej kontynuowania". Należy poczynić wyraźne zastrzeżenie, że efekt w postaci określonego przedłużenia czasu gry na konkretnym automacie mógłby być zakwalifikowany jako "wygrana rzeczowa" tylko pod warunkiem jednoznacznego wykazania - w sposób szczegółowy i zindywidualizowany w każdym przypadku - wystąpienia po stronie grającego korzyści majątkowej wykraczającej wprost ponad to, co dawało już z założenia samo uruchomienie gry na danym automacie przy pomocy przewidzianej w tym celu opłaty.
Oczywiście w ramach "wygranej rzeczowej" nie można lokować wyłącznie satysfakcji psychologicznej grającego z udanego wyniku gry. Zaznaczyć trzeba przy tym, że brak pewności wyniku jest immanentną cechą każdej gry.
Ustalenie, że w niniejszej sprawie występowała wygrana w postaci punktów kredytowych, które mogą być wykorzystane przez grającego w czasie wcześniej zaprogramowanym - na co również powołał się Sąd I instancji - winno być, w świetle przedstawionych uwag - połączone zatem z przeprowadzeniem analizy wykazującej powstawanie w tej sytuacji korzyści majątkowej u grającego. Rozważania w tym przedmiocie winny być skonkretyzowane w odniesieniu do szczegółów stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Za niewystarczające z gruntu uznać też trzeba samo ogólnikowe cytowanie poglądów wyrażanych przez orzecznictwo w innych sprawach.
Na marginesie zauważyć wypada, że pryncypialność w podejściu do zjawiska hazardu (łączących się z nim zjawisk patologicznych) oraz uwzględnienie możliwości obchodzenia prawa w działalności gospodarczej związanej z udostępnianiem gry na wszelkich automatach, wcale nie zwalnia z obowiązku przestrzegania wymogów proceduralnych przy prowadzeniu spraw takiego rodzaju, jak niniejsza i z kierowania się przy ich rozstrzyganiu tylko kryteriami ustanowionymi przez ustawodawcę.
Wszelkie zaniedbania, a nawet uproszczenia w przedmiotowej materii pozostają w sprzeczności z art. 7 k.p.a. oraz koncepcją demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).
Z tych wszystkich względów orzeczono, jak w sentencji z mocy art. 185 § 1 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło