II OSK 1619/07

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-08-07

Skład orzekający: Maria Czapska - Górnikiewicz, Zofia Flasińska, Jan Paweł Tarno

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, że organy administracyjne zapewniły skarżącemu czynny udział w postępowaniu w sprawie czasowego odebrania zwierząt, oraz czy organ I instancji był właściwy miejscowo do wydania decyzji?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż organy administracyjne zapewniły skarżącemu czynny udział w postępowaniu, a zarzuty dotyczące braku udziału w czynnościach inspekcyjnych były bezzasadne, ponieważ nie były to czynności organów administracji publicznej. Sąd uznał również, że organ I instancji był właściwy miejscowo, ponieważ w dacie wszczęcia postępowania konie przebywały na terenie gminy właściwej dla tego organu, a późniejsze przemieszczenie zwierząt nie wpływa na właściwość miejscową.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji o czasowym odebraniu 15 koni S. D. z powodu znęcania się nad zwierzętami poprzez utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach i stosowanie okrutnych metod chowu. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę S. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które uchyliło decyzję Burmistrza i orzekło o odebraniu koni. S. D. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania poprzez brak zapewnienia czynnego udziału w postępowaniu oraz niewłaściwość miejscową organu I instancji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Maria Czapska - Górnikiewicz Sędziowie NSA Zofia Flasińska NSA Jan Paweł Tarno ( spr.) Protokolant Anna Wieczorek po rozpoznaniu w dniu 7 sierpnia 2008 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 31 maja 2007 r. sygn. akt II SA/Ke 446/06 w sprawie ze skargi S. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ochrony zwierząt oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z 31 maja 2007 r., II SA/Ke 446/06 oddalił skargę S. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z [...] nr [...] w przedmiocie ochrony zwierząt. Wyrok ten został wydany w następujących okolicznościach sprawy. Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. po rozpatrzeniu odwołań S. D. i E. K. uchyliło w całości decyzję Burmistrza Miasta i Gminy K. z [...] znak: [...] i orzekło o czasowym odebraniu S. D. w dniu 15 marca 2006 r. 13 koni oraz w dniu 16 marca 2006 r. 2 koni, przebywających w m. N., gmina K., oraz ich przekazaniu w tych samych dniach S. S., który wyraził na to zgodę. W uzasadnieniu decyzji Kolegium wskazało, że Burmistrz Miasta i Gminy K. decyzją z dnia [...] orzekł o czasowym odebraniu S. D. i E. K. 13 koni oraz ich przekazaniu S. S., który na to wyraził zgodę. W motywach tego rozstrzygnięcia podano, że postępowanie w niniejszej sprawie wszczęto na wniosek Powiatowego Lekarza Weterynarii, który wystąpił o odebranie 8 koni ze stada liczącego 19 sztuk ich właścicielowi z powodu okrutnych metod w chowie zwierząt oraz nieuzasadnionego i niehumanitarnego znęcania nad zwierzętami. Z uwagi na dobro 13 koni, pozostawionych przez przedstawicieli Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w prywatnym gospodarstwie S. S. we wsi S., gm. G., postanowiono czasowo odebrać konie ich dotychczasowym właścicielom i pozostawić je do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd Rejonowy w K. pod opieką S. S., ponieważ na terenie Gminy K. brak jest państwowych jednostek specjalistycznych o profilu hodowla koni, a także schroniska i ogrodu zoologicznego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydając zaskarżoną decyzję podało, że wniosek Powiatowego Lekarz Weterynarii w K. z dnia 3 marca 2006 r. zawierał szczegółową oceną stanu zdrowia koni. Powodem złego stanu zdrowia zwierząt jest rażące zaniedbanie właścicieli koni, którzy nie żywią zwierząt uważając, że w ten sposób oduczyliby ich umiejętności samodzielnego zdobywania pożywienia. W trudnych warunkach zimowych takie metody chowu zwierząt są znęcaniem się nad nimi, a dalsze pozostawanie koni pod opieką ich właścicieli może doprowadzić do śmierci zwierząt. Powiatowy Lekarz Weterynarii wyraził opinię, że zdrowie i życie tych koni jest zagrożone. Ze stada liczącego 27 koni pozostało aktualnie 19; zaś przynajmniej 3 dorosłe konie i 1 źrebię padły. Ostatecznie wnioskodawca wniósł o pilne podjęcie stosownych czynności. Pismem z 14 marca 2006 r. powtórnie wystąpił do Burmistrza Miasta i Gminy K. o wydanie decyzji o czasowym odebraniu koni przebywających na kwaterach łąkowych oczyszczalni ścieków w K., bezzwłoczne zabranie koni i zapewnienie im właściwej opieki, w tym weterynaryjnej. W uzasadnieniu wniosku wskazał, że od złożenia pierwszego wniosku w tej sprawie stan zdrowia części koni pogorszył się, w efekcie czego padły jeszcze 3 konie. Komenda Powiatowa Policji w K. pismem z 15.03.2006 r. zawiadomiła Burmistrza Miasta i Gminy K. o prowadzonym dochodzeniu w sprawie znęcania się nad końmi poprzez utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach bytowania, na odkrytej przestrzeni bez zapewnienia wody i pożywienia, to jest o przestępstwo z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Wystąpiono z ponagleniem w sprawie wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierząt ich właścicielowi. Pismem z 16.03.2006 r. Inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami działając na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, poinformowała Burmistrza Miasta i Gminy K., że z powodu braku reakcji Gminy i drastycznego zagrożenia życia koni 15 marca 2006 r. we wsi N. odebrała 14 koni, będących własnością S. D. i ponawia wniosek o natychmiastowe wydanie decyzji w tej sprawie. Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Przepis art. 6 ust. 2 tej ustawy stanowi, że przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności między innymi utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji (pkt 10), czy stosowanie okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt (pkt 12). Ustawodawca tylko przykładowo wskazał w art. 6 ust. 2, co należy rozumieć przez znęcanie się nad zwierzętami. Zgodnie zaś z art. 1 ust. 1 ustawy - zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Ocena wyrażona przez Powiatowego Lekarza Weterynarii, że pozostawienie w warunkach zimowych koni na terenie nieogrodzonym i niewyposażonym w "urządzenie" zapewniające im ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi oraz drapieżnikami, daje podstawę do uznania, że konie utrzymywane były w niewłaściwych warunkach bytowania, zaś stosowana w warunkach zimowych metoda ich chowu (samodzielne zdobywanie pożywienia spod zlodowaciałej warstwy śniegu) była okrutna. W świetle ustaleń faktycznych, zdaniem organu jest bezsporne, że w dniach 15 i 16 marca 2006 r. K. S. - Inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami odebrała osobiście, a także przy udziale innych osób, w tym Powiatowego Lekarza Weterynarii w K., 15 koni. Faktyczne odebranie koni nastąpiło w warunkach braku działania Burmistrza K.. Kolegium podniosło, że ustalenia, jakie poczynił organ I instancji w dniu 21.04.2006 r. (protokół oględzin) i na podstawie których orzekł o odebraniu 13 koni nie odpowiadają ustaleniom odnośnie ilości koni odebranych 15 i 16 marca 2006r., kiedy to faktycznie odebranie nastąpiło, jak i co do właściciela koni, którym - wobec zgodnego oświadczenia stron - jest S. D.. Decyzja o odebraniu czasowym koni opiera się na ustaleniach faktycznych do dnia 16 marca 2006 r., kiedy konie faktycznie zostały odebrane ich właścicielowi. Późniejsze okoliczności, podniesione w odwołaniach stron, a dotyczące braku uzasadnienia dla odebrania koni, gdy zmieniły się warunki atmosferyczne (wiosna, dostęp do pożywienia) nie mogły mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Z uwagi na powyższe okoliczności organ II instancji uchylił w całości decyzję Burmistrza Miasta i Gminy K. z [...]. i orzekł o czasowym odebraniu S. D. w dniu 15 marca 2006 r. 13 koni oraz w dniu 16 marca 2006 r. 2 koni, przebywających w m. N., oraz ich przekazaniu w tych samych dniach S. S., który wyraził na to zgodę. Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach wniósł S. D. zarzucając, iż decyzja Powiatowego Lekarza Weterynarii w K. z [...] r. nakazywała wybudowanie ogrodzenia i zapewnienie ochrony zwierzętom przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i drapieżnikami do dnia 30 czerwca 2006 r. Skarżący podniósł, że postępował w zgodzie z tą decyzją, zatem przebywanie koni bez zadaszenia i ogrodzenia odbywało się za przyzwoleniem Powiatowego Lekarza Weterynarii, bowiem obowiązki nałożone decyzją miały być wykonane do początku lata 2006. Pozostałe zarzuty skargi dotyczą działalności i ustaleń Powiatowego Lekarza Weterynarii w K. odnośnie warunków i miejsca przebywania koni w dniu 14.03.2006 r., braku udziału właściciela koni w czynnościach odebrania zwierząt, a także inspekcji w dniu 03.03.2006 r., czym zdaniem skarżącego naruszono art. 10 k.p.a. Analogiczne zarzuty skarżący kieruje w stosunku do K. S.r - inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Zarzuca nadto nieprzestrzeganie przez nią przepisów k.p.a. oraz nieokazanie skarżącemu protokołu z inspekcji z 08.01.2006 r., a także protokołów z odebrania koni z 15.03.2006 r. i 16.03.2006 r. Na rozprawie w dniu 30.05.2007 r. skarżący uzupełnił zarzuty skargi, podnosząc niewłaściwość miejscową organu orzekającego. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, że wbrew zarzutom skargi, ustalenia faktyczne poczynione przez organ orzekający są prawidłowe, a materiał dowodowy zebrany w aktach administracyjnych dawał podstawę do przyjęcia, że w sprawie zostały spełnione przesłanki do wydania decyzji, o której mowa w art. 7 ust. 1a ustawy z dnia 21.08.1997 r. ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 ze zm.). Stosownie do art. 1 ust. 1 tej ustawy zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Z kolei stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy, zwierze traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze wzglądu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane: 1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub 2) państwowej jednostce organizacyjnej prowadzącej gospodarstwo rolne, jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub 3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. Decyzja podejmowana jest z urzędu lub na wniosek Policji, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt (art. 7 ust. 1a ustawy). Przekazanie zwierzęcia następuje za zgodą podmiotu, któremu zwierzą ma być przekazane (art. 7 ust. 1b ustawy). W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 1b, lub wystąpienia innych okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których mowa w ust. 1, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę (art. 7 ust. 1c ustawy). Decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu ( art. 7 ust. 1b ustawy). W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia (art. 7 ust. 3 ustawy). Jak wynika z akt sprawy, zwierzęta utrzymywane były w niewłaściwych warunkach, a metoda ich chowu przez ich właściciela nie odpowiadała warunkom odpowiadającym humanitarnemu traktowaniu, o którym mowa w art. 4 pkt. 2 ustawy. Trafnie organ orzekający wskazał, że przepis art. 6 ust. 2 ustawy normuje sytuacje, które należy kwalifikować jako znęcanie się nad zwierzętami. Przepis ten nie zawiera zamkniętego katalogu takich zachowań, dlatego też jego interpretacja dla potrzeb orzeczniczych winna być dokonywana z uwzględnieniem unormowań ogólnych, odzwierciedlających ratio legis ustawy "o ochronie zwierząt". Zgodnie z art. 7 ust. 1a ustawy decyzja o czasowym odebraniu zwierząt podejmowana jest na wniosek m.in. lekarza weterynarii. W niniejszej sprawie wniosek taki został złożony przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w K., który konieczność wystąpienia o wydanie takiej decyzji uzasadnił zagrożeniem życia i zdrowia zwierząt. Z racji posiadanych przez lekarza weterynarii wiadomości specjalnych oraz uprawnień nadanych w/w ustawą należy przyjąć, że ustalenia oraz ocena stanu zdrowia zwierząt poczynione przez wnioskodawcę mają decydujące znaczenie dla ustalenia przesłanek do wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierząt. Lekarz weterynarii jest bowiem podmiotem, któremu ustawodawca na gruncie ustawy o ochronie zwierząt, obok Policji i upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt - przyznaje prawo inicjowania postępowania w sprawie czasowego odebrania zwierząt. Jeśli się nadto zważy, że lekarz weterynarii, z racji kwalifikacji zawodowych posiada fachową wiedzę pozwalającą ustalić i ocenić stan zdrowia zwierzęcia to - na gruncie rozpoznawanej sprawy brak podstaw do negowania i podważania tej oceny. Zasadnie zatem wykazano, że pozostawienie w warunkach zimowych koni na terenie nieogrodzonym i niewyposażonym w "urządzenie" zapewniające im ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi oraz drapieżnikami, daje podstawę do uznania, że konie utrzymywane były w niewłaściwych warunkach bytowania, zaś stosowana w warunkach zimowych metoda ich chowu (samodzielne zdobywanie pożywienia spod zlodowaciałej warstwy śniegu) była okrutna i uzasadniała wydanie zaskarżonej decyzji. Na rozprawie przed organem odwoławczym skarżący potwierdził, że na terenie Gminy K. w styczniu miał 26 koni w systemie otwartym, to jest bez pomieszczeń stajennych i wiat. Wyjaśnił, że celem hodowli prowadzonej w ten sposób było wyhodowanie koni, które mogły biegać na długich dystansach, w ciągu dnia przebiegających dystans 120-160 km. Do dnia 11.03.2006 r., to jest do czasu przeprowadzenia koni do Sądowa, padło 9 koni, w tym wszystkie należące do E. K.. Z wyjaśnień Inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce wynika, iż faktycznie odebrano 15 koni, to jest w dniu 15.03.2006 r. 13 koni, zaś dzień później rano jeszcze 1 klacz i po południu tego samego dnia 1 źrebaka. Sporządzając rano 16 marca notatkę z tej czynności dla Burmistrza nie uwzględniła faktu odebrania 1 źrebaka, którego odebrała osobiście. W odebraniu koni w dniu 15 marca 2006 r. uczestniczyli Powiatowy Lekarz Weterynarii, policja jako asysta, dziennikarze i osoby prywatne. Powiatowy Lekarz Weterynarii w K. potwierdził, iż kontrolując obszar hodowli koni 03.03.2006 r. stwierdził, że 8 koni było w tragicznym stanie zdrowia, co było następstwem niedożywienia, braku opieki nad zwierzętami, zwłaszcza w trudnych warunkach zimowych. Podkreślił, że przepis o otwartym chowie nakazuje dokarmianie zwierząt, wręcz karmienie. W przypadku zlodowacenia powierzchni śniegu wyskubanie trawy jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe. Od dnia kontroli padły jeszcze 4 konie. Kierownik Oczyszczalni Ścieków w K., gm. K. potwierdziła, iż Zakład zawarł z E. K. umowę dzierżawy kwater łąkowych przy Oczyszczalni Ścieków w K. do końca grudnia 2005 r. W styczniu 2006 r. zawiadomiono E. K., że Zakład nie wyraża zgody na przedłużenie umowy, ale pomimo tego konie dalej przebywały na terenie kwater łąkowych. Z relacji pracowników Zakładu wie, że wypasało się tam 26 koni. Po stwierdzeniu w lutym 2006 r. resztek zwłok padniętych koni na tym terenie zawiadomiła o tym fakcie Powiatowego Lekarza Weterynarii. Z kolei S. S. potwierdził przyjęcie do swojej stajni 13 koni 15.03.2006 r. i 2 koni 16.03.2006 r., z których później 2 padły, a trzy klacze wyźrebiły się. Dodał, że starsze konie w miarę szybko doszły do formy, a młodsze jeszcze do tej chwili obecnej nie uzyskały odpowiedniej formy. W świetle powyższych okoliczności nie budzi żadnych wątpliwości, że organ II instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które dawały podstawę do stwierdzenia, że: 1) zwierzęta traktowane były w sposób zagrażający ich zdrowiu i życiu (art. 6 ust. 2 pkt. 10 ustawy), 2) wniosek pochodził od uprawnionego podmiotu, o którym mowa w art. 7 ust. 1a ustawy, 3) podmiot, któremu zwierzęta miałyby zostać przekazane wyraził na to zgodę (art. 7 ust. 1 b w zw. z art. 7ust. 1 ustawy). W związku z powyższym spełnione zostały przesłanki warunkujące wydanie decyzji o czasowym odebraniu zwierząt ich właścicielowi i przekazaniu ich podmiotowi, który na to wyrazi zgodę. Wbrew zarzutom skargi organy orzekające zapewniły stronom czynny udział w postępowaniu zgodnie z zasadami określonymi przepisami k.p.a. Bezzasadne są także zarzuty skargi dotyczące działalności Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz Inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Czynności tych podmiotów nie były bowiem czynnościami organów administracji publicznej prowadzącymi postępowanie w niniejszej sprawie. Odnosząc się do zarzutu, podniesionego na rozprawie 30.05.2007 r., co do braku właściwości miejscowej organu orzekającego, należy wskazać, że zgodnie z art. 7 ust. 1 organem właściwym do orzekania w sprawie jest wójt (burmistrz, prezydent miasta) właściwy ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia. W stanie faktycznym niniejszej sprawy w sytuacji, gdy zwierzęta utrzymywane były w systemie otwartym, tj. mogły dowolnie się przemieszczać trudno uznać, by w toku prowadzonego postępowania wraz ze zmianą pobytu zwierzęcia każdorazowo dokonywać ustaleń właściwego miejscowo organu. Okolicznością bezsporną jest, że konie na stałe były chowane przez ich właściciela na terenie kwater łąkowych przy Oczyszczalni Ścieków w K., gm. K.. Nawet gdyby któreś ze zwierząt opuściło te nieruchomości i przemieściło się na teren innej nieruchomości, położonej w innej gminie to - okoliczność ta nie może, zdaniem Sądu, skutkować uznaniem, iż organ właściwy ze względu na stałe miejsce pobytu zwierząt utracił kompetencje do orzekania w trybie art. 7 ust. 1 ustawy. Fakt przebywania koni na terenie gminy K. w dniu zgłoszenia wniosku przez Powiatowego Lekarza Weterynarii, a także i później do 11.03.2006 r. nie był kwestionowany, zatem uzasadnione jest stanowisko, że organem I instancji właściwym do wydania decyzji był Burmistrz Miasta i Gminy K.. Skargę kasacyjną od tego wyroku wniósł S. D., domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Kielcach do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono rażące naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to 1) niezapełnienie skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu; 2) niewłaściwość organu orzekającego; 3) uchybienie art. 141 § 4 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wszystkich zarzutów skarżącego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że błędne jest stanowisko Sądu I instancji, że zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. I tak stosownie do art. 145 § 1 ustawy p.p.s.a., Sąd uchyla decyzję, jeżeli stwierdzi m. in. naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. I tak zgodnie z art. 10 k.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. W niniejszej sprawie skarżącemu odmówiono czynnego udziału w postępowaniu, a mianowicie nie został mu zapewniony udział podczas inspekcji Powiatowego Lekarza Weterynarii z 3 marca 2006 r. Tym samym skarżącemu odmówiono prawa wytłumaczenia sytuacji, wypowiedzenia się, jakie pożywienie dostają konie, jakie leki zostały im podane, które konie są chore, a które zdrowe, skąd konie piją wodę. itp. Przecież jak nie trudno zauważyć, kwestie powyższe miały kluczowe znaczenie przy rozstrzygnięciu niniejszej sprawy jeżeli weźmiemy pod uwagę jej specyfikę. Ponadto skarżący wskazał także na fakt, iż nie zostały mu udostępnione protokoły z kontroli z 8 stycznia 2006 r. przeprowadzonej przez inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Powyższe uchybienia procesowe uniemożliwiły skarżącemu w bardzo znacznym stopniu prawo do obrony i zajęcia stanowiska. Tymczasem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach dokonując oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia nie dopatrzył się żadnych naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności. Zgodnie z art. 7 ust. 1 organem właściwym do orzekania w sprawie jest wójt (burmistrz, prezydent miasta) właściwy ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia. W czasie od 11 marca 2006 r. po wizycie weterynarza specjalizującego się w chorobach koni – K. M. i jego poradzie, żeby przeprowadzić konie z terenu, który może dla nich być szkodliwy, zwierzęta zostały przeprowadzone na pola należące do wsi S.. Decyzję z dnia 24.04.2007 r. w sprawie czasowego odebrania koni wydał Burmistrz Miasta i Gminy K.. Jak nietrudno zauważyć organ ten był nieuprawniony do wydania przedmiotowej decyzji, a organem właściwym byłby wójt gminy B. w obrębie której znajduje się S.. Zgodnie z orzecznictwem "przed rozpoczęciem postępowania z urzędu organ bada swoją właściwość, nie podejmując czynności w razie wyniku negatywnego (...) Natomiast w sytuacji, gdy w wyniku wadliwej oceny swojej działalności organ wszczął postępowanie, to jest obowiązany wówczas je umorzyć (art. 105 § 1 k.p.a.) i przekazać sprawę organowi właściwemu lub stosownie do art. 66 § 3 pouczyć stronę." - wyrok WSA z 15.02.2006, VII SA/Wa 1393/05, LEX nr 203665. I tak w momencie wydawania decyzji Burmistrz Miasta i Gminy K. do którego skierowano początkowy wniosek, powinien zbadać swoją właściwość do rozpoznania sprawy i w przy negatywnym wyniku przekazać sprawę Wójtowi Gminy B., czego nie uczynił. Mimo, iż skarżący podnosił ten zarzut, nie został on uwzględniony przez organ rozstrzygający, co stanowi poważne uchybienie procesowe. Kolejną kwesta jest niespełnienie przez Sąd instancji wymogu wynikającego z art. 141 § 4 p.p.s.a., a mianowicie uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Tymczasem w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd orzekający odnosząc się do zarzutu niezapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu zawarł tylko jedno zdanie str. 9 uzasadnienia, które absolutnie nie odnosi się w żaden sposób do przedstawionych zarzutów. Stwierdzenie bowiem "wbrew zarzutom skargi organy orzekające zapewniły stronom czynny udział w postępowaniu zgodnie z zasadami określonymi przepisami k.p.a." nie może się ostać wobec tego co przedstawiono powyżej. Rozważania powyższe prowadzą do wystosowania zarzutów, iż rażące naruszenie zasad procesu powinno skutkować uchyleniem w trybie kasacji całego wyroku, który w obecnej jego strukturze i przy zastosowanej koncepcji stosowania prawa nie ma racji bytu. W kolejnych pismach procesowych, skarżący S. D. zawarł dodatkowe, obszerne uzasadnienie podniesionych zarzutów, kładąc nacisk na uniemożliwienie mu wzięcia czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym. Natomiast pełnomocnik skarżącego adw. T. B. pismem nadanym do Sądu 4 sierpnia 2008 r. wniósł o odroczenie rozprawy z powodu przebywania na planowanym urlopie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Wniosek o odroczenie rozprawy nie mógł zostać uwzględniony. Jak wynika z treści art. 109 p.p.s.a. nieobecność strony lub jej pełnomocnika powoduje odroczenie rozprawy ulega tylko wtedy, gdy nieobecność wywołana jest nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. Konstrukcja tego przepisu, jak i brzmienie art. 7 p.p.s.a. wyrażającego zasadę szybkości postępowania, wyklucza poddawanie go wykładni rozszerzającej. Pojęcie nadzwyczajnego wydarzenia i niemożliwej do przezwyciężenia przeszkody zobrazowane zostało orzecznictwem zarówno Sądu Najwyższego, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. wyrok z 24 marca 2000 r,, sygn. I PKN 546/99, OSNP 2001/15/482, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27.10.2006 r. sygn. akta II OSK 745/05 LEX nr 290149, z 17. 10. 2006 r. sygn. akt l OSK 1367/05 LEX nr 281361, z 27. 07. 2006 r. sygn. akt II OSK 237/06 LEX nr 266443, z 24. 05. 2006 r. sygn. akt II OSK 864/05 LEX nr 236591, z 19. 12. 2005 r. sygn. akt II OSK 304/05 LEX nr 190849, z 31. 05. 2005 r. sygn. akt FSK 1806/04 LEX nr 171372, z 5.10. 2004 r. sygn. akt FSK 44/04 ONSAiWSA 2005/4/72). Stwierdzić trzeba, iż nieobecność na rozprawie pełnomocnika strony spowodowana urlopem wypoczynkowym w sytuacji, gdy tegoż pełnomocnika zawiadomiono o rozprawie przed rozpoczęciem urlopu, nie stanowi w rozumieniu art. 109 p.p.s.a. nadzwyczajnego wydarzenia, którego nie można przezwyciężyć. W sprawie niniejszej pełnomocnik skarżącego został zawiadomiony o wyznaczeniu terminu rozprawy na dzień 7 sierpnia 2008 r. w dniu 3 lipca 2008 r. Pismem z 1 sierpnia 2008 r. (nadane do Sądu w dniu 4 sierpnia 2008 r.) pełnomocnik skarżącego będący adwokatem wniósł o odroczenie rozprawy z powodu przebywania na urlopie wypoczynkowym. Z żadnych oświadczeń pełnomocnika nie wynika przy tym, aby było to zdarzenie nagłe, a ponadto skierowane do Sądu pisma nie wskazuje przyczyn uniemożliwiających ustanowienie substytuta, co czyni wniosek o odroczenie rozprawy niespełniającym przesłanek z art. 109 p.p.s.a. Oceniając na gruncie niniejszej sprawy, czy warunki wskazane w art. 109 p.p.s.a. zostały spełnione należało bowiem mieć również na względzie uregulowanie zawarte w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP nakazujące rozpatrywanie spraw bez nieuzasadnionej zwłoki. W myśl art. 174 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, albowiem według art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi II instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia. Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie nie w pełni odpowiada tym wymaganiom. Podstawą skargi kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. jest naruszenie przez sąd przepisów postępowania sądowoadministracyjnego w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W jej ramach skarżący musi bezwzględnie powołać przepisy postępowania sądowoadministracyjnego, którym uchybił sąd, uzasadnić ich naruszenie i wykazać, że wytknięte uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy - por. wyrok NSA z 1.06.2004 r., GSK 73/04, M.Pr. 2004, nr 14, s. 632. Jedynie naruszenie przepisu art. 156 kpa może stanowić analizowaną tu podstawę skargi kasacyjnej, ponieważ do tego przepisu bezpośrednio odsyła art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Jest więc rzeczą oczywistą, że Sąd I instancji nie mógł naruszyć wskazanych w uzasadnieniu skargi kasacyjnej przepisów k.p.a. (art. 10, art. 66 § 3), ponieważ przepisy te nie regulują postępowania sądowoadministracyjnego, lecz postępowanie administracyjne. Mówiąc innymi słowy, z samego założenia Sąd nie może naruszyć przepisów postępowania administracyjnego, których nie stosował z tego prostego powodu, że nie jest ich adresatem. Wskazane wady skargi kasacyjnej nie dyskwalifikują jej jednak w stopniu uzasadniającym jej odrzucenie, ponieważ prawidłowo pod względem formalnym (art. 176 p.p.s.a.) postawiono zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. Niemniej jednak zarzutu tego nie można uznać za usprawiedliwiony. Przepis art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a. stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Klasyczne uzasadnienie wyroku składa się zatem z trzech części: a) tzw. części historycznej, b) wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia i c) wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Par. 4 nie wymienia bezpośrednio części uzasadnienia wymienionej pod lit. b), niemniej jednak można przyjąć, że mieści się ona w sformułowaniu "zwięzłe przedstawienie stanu sprawy". Należy przez to ostatnie sformułowanie rozumieć zarówno zwięzły opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej, jak i przedstawienie stanu faktycznego sprawy, przyjętego przez sąd. Napisanie uzasadnienia zawsze wymaga dołożenia należytej staranności. Jest ono bowiem aktem o doniosłym znaczeniu społecznym, a przede wszystkim procesowym. Ma ono dać rękojmię, że sąd będzie starannie zastanawiał się nad rozstrzygnięciem, a także ma umożliwić Sądowi wyższej instancji zorientowanie się, czy przesłanki, na których oparł się sąd niższej instancji, są trafne. Wreszcie ma służyć w razie wątpliwości ustaleniu granic powagi rzeczy osądzonej i innych skutków wyroku, a także przekonaniu stron co do trafności motywów wydanego rozstrzygnięcia – por. uchwała 7 sędziów NSA z 11 grudnia 2006 r., I FPS 3/06, ONSAiWSA 2007, nr 1, poz. 1. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wszystkie te wymagania. W szczególności Sąd I instancji prawidłowo uznał, że ustalenia faktyczne poczynione w postępowaniu administracyjnym odpowiadają rzeczywistości, tzn., że warunki, w jakich przetrzymywał skarżący odebrane mu konie, można i należało uznać za spełniające znamiona znęcania się nad zwierzętami (art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt). Trafnie też WSA w Kielcach doszedł do przekonania, że organy administracyjne zapewniły skarżącemu czynny udział w postępowaniu zgodnie z zasadami określonymi przepisami k.p.a. (został on zawiadomiony o wszczęciu postępowania 16 marca 2006 r.). Umożliwiono mu tym samym przedstawienie swojego stanowiska w sprawie, z czego zresztą skarżący skorzystał, o czym świadczą chociażby składane przez niego pisma procesowe. Słusznie również Sąd I instancji wywiódł, że bezzasadne są zarzuty skarżącego co do pozbawienia go możliwości wzięcia udziału w inspekcji Powiatowego Lekarza Weterynarii z 3 marca 2006 r. oraz nieudostępnienia mu protokołu z kontroli przeprowadzonej przez inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w dniu 8 stycznia 2006 r. Czynności tych podmiotów nie były bowiem czynnościami organów administracji publicznej podejmowanymi podczas postępowania administracyjnego prowadzonego w niniejszej sprawie, a jedynie czynnościami podmiotów uprawnionych do występowania z wnioskiem do właściwego organu o wszczęcie postępowania w sprawie czasowego odebrania zwierzęcia jego właścicielowi (art. 7 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt). Oznacza to, że podczas tych czynności nie mają zastosowanie przepisy k.p.a. Nie popełnił również Sąd I instancji błędu przyjmując, że organem właściwym w sprawie czasowego odebrania koni skarżącemu był Burmistrz Miasta i Gminy K.. Zgodnie z art. 7 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt postępowanie administracyjne w sprawie czasowego odebrania właścicielowi zwierzęcia wszczynane jest z urzędu lub uprawnionego podmiotu (Policji, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt). W niniejszej sprawie postępowanie zostało wszczęte na wniosek Powiatowego Lekarza Weterynarii, którego żądanie odebrania skarżącemu 8 koni zostało doręczone Burmistrzowi Miasta i Gminy K. w dniu 3 marca 2006 r. - dowód k. 5 akt administracyjnych. W tej sytuacji datę wszczęcia postępowania należało ustalić mając na względzie uregulowanie zawarte w art. 61 § 3 k.p.a., który stanowi, że datą wszczęcia postępowania na żądanie strony jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej. W tej dacie konie przebywały na terenie kwater łąkowych przy Oczyszczalni Ścieków w K., gm. K., a więc organem właściwym w sprawie stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt był Burmistrz Miasta i Gminy K. i pozostał nim do końca postępowania w sprawie. Późniejsze przemieszczenie koni w inne miejsce jest bez znaczenia dla oceny właściwości organu, ponieważ przyjęcie odmiennej wykładni uniemożliwiałoby w ogóle rozpoznanie sprawy, albowiem właściciel zwierząt przemieszczając je z miejsca na miejsce, mógłby dokonywać zmiany właściwości miejscowej organu, a tym samym skutecznie uniemożliwiać merytoryczne rozpoznanie sprawy, co oczywiście jest rozumowaniem całkowicie niedopuszczalnym. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za niemającą usprawiedliwionych podstaw i na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło