II SA/Ol 468/08

WyrokWSA w Olsztynie2008-09-02

Skład orzekający: Marzenna Glabas, Katarzyna Matczak, Bogusław Jażdżyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba odbywająca przygotowanie zawodowe w ramach umowy z Urzędem Pracy, wykonująca pracę pod kierownictwem przedsiębiorcy, może być uznana za pracownika w rozumieniu art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, co pozwala na zakwalifikowanie przewozu jako "na potrzeby własne"?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że osoba odbywająca przygotowanie zawodowe w ramach umowy z Urzędem Pracy, która wykonuje pracę pod kierownictwem przedsiębiorcy, podlega jego dyspozycji co do czasu, miejsca i sposobu wykonywania pracy, a także otrzymuje stypendium i składki na ubezpieczenia, spełnia cechy stosunku pracy. W związku z tym, mimo braku formalnej umowy o pracę, należy ją uznać za pracownika w rozumieniu art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, co pozwala na zakwalifikowanie przewozu jako "na potrzeby własne". W konsekwencji, kara za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji została uchylona.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono brak karty opłaty za przejazd oraz brak wymaganej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Kierowca przedstawił wypis z zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne. Przedsiębiorca H. L. twierdził, że kierowca jest pracownikiem firmy, a przewóz dotyczył towaru własnego. Organy administracji nałożyły kary pieniężne za brak licencji i brak opłaty drogowej. Przedsiębiorca odwołał się, kwestionując charakter przewozu jako transportu drogowego oraz zasadność nałożonych kar.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Dyrektora Izby Celnej oraz poprzedzającą ją decyzję Naczelnika Urzędu Celnego w części dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. W pozostałej części skargę oddalił. Stwierdził, że uchylone decyzje w tym zakresie nie podlegają wykonaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Katarzyna Matczak Asesor WSA Bogusław Jażdżyk Protokolant Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 września 2008 r. sprawy ze skargi H. L. na decyzję Dyrektora Izby Celnej z dnia "[...]". nr "[...]" w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym I. uchyla zaskarżoną decyzję w części dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł (osiem tysięcy złotych) za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Celnego z dnia "[...]" w tej części; II. oddala skargę w pozostałej części; III. stwierdza, że decyzje o których mowa w pkt I wyroku w uchylonym zakresie nie podlegają wykonaniu. Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że w dniu 17 lipca 2006r. na drodze krajowej nr K-63 w miejscowości P., funkcjonariusze Izby Celnej zatrzymali do kontroli samochód ciężarowy marki Star o nr rej. "[...]", załadowany żwirem. Kierujący pojazdem A. K. przedłożył do kontroli prawo jazdy, dowód rejestracyjny samochodu oraz wypis z zaświadczenia nr "[...]" na przewozy drogowe na potrzeby własne, wystawiony dla H. L.o Usługi Transportowe. W czasie kontroli stwierdzono brak karty opłaty za przejazd po drogach krajowych. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca zeznał, że winieta została wykupiona rano w dniu kontroli, ale pozostała w drugim samochodzie. Po zakończonej kontroli przyjechała żona właściciela firmy i przedstawiła dobową kartę opłaty drogowej nr "[...]", wykupioną w dniu kontroli. W związku z powyższym, w dniu 21 września 2006r., Naczelnik Urzędu Celnego wszczął z urzędu postępowanie administracyjne wobec przedsiębiorcy H. L. w sprawie wykonywania przejazdu drogowego z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym. W wykonaniu wezwania organu, H. L. nadesłał REGON, NIP oraz zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej - zgodnie z którym przedmiotem działalności gospodarczej przedsiębiorcy jest: wydobywanie żwiru i piasku, transport drogowy towarów oraz budownictwo. Decyzją z dnia "[...]" nr "[...]" Naczelnik Urzędu Celnego nałożył na H. L., na podstawie art. 42 ust. 1, art. 87 ust. 1 i 3, art. 92 ust. 1 i 4, art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym (t. j. Dz. U. z 2004r. Nr 204, poz. 2088 ze zm.) - dalej powoływanej jako u.t.d. oraz L.p. 4.1 załącznika do tej ustawy, karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych. W uzasadnieniu organ przytoczył stan faktyczny sprawy oraz wskazane w podstawie prawnej decyzji przepisy. Wyjaśnił też, iż zgodnie z załącznikiem do u.t.d. karta dobowa lub tygodniowa, która w chwili rozpoczęcia kontroli nie znajdowała się w pojeździe, a przedstawiona została w terminie późniejszym, nie stanowi dowodu uiszczenia opłaty. Dlatego przedłożona po kontroli dobowa karta opłaty nr AF 4873145 nie mogła być uznana jako dowód wniesionej opłaty. H. L. wniósł odwołanie od powyższej decyzji podnosząc, że dopełnił obowiązków wynikających z art. 87 ust. 3 u.t.d. Wykupił kartę opłaty drogowej w dniu kontroli i przekazał ją kierowcy, który pozostawił ją omyłkowo w innym pojeździe. W związku z tym, zdaniem odwołującego, to kierowca powinien zostać obarczony wymierzoną karą, a nie przedsiębiorca, który spełnił wymogi ustawy. Organ II instancji pismem z dnia 4 grudnia 2006r. wezwał odwołującego do wyjaśnienia i udokumentowania: czy przewożony towar był własnością przedsiębiorstwa i został sprzedany oraz czy kierowca samochodu A. K. jest pracownikiem przedsiębiorstwa. W odpowiedzi, pismem z dnia 8 grudnia 2006r. H. L. poinformował, że przewożony przez pracownika towar był wydobyty z własnej żwirowni i sprzedany według załączonej kserokopii faktury nr 37/06 z dnia 18 lipca 2006r. Do pisma załączył także kserokopię umowy nr "[...]", zawartej w dniu "[...]" z Powiatowym Urzędem Pracy, o zorganizowanie przygotowania zawodowego w miejscu pracy dla bezrobotnego A. K., bez nawiązania stosunku pracy, na stanowisku kierowcy-operatora równiarki. Decyzją z dnia"[...]" nr "[...]" Inspektor Celny Izby Celnej, działając z upoważnienia Dyrektora tej Izby uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. W motywach rozstrzygnięcia organ wskazał, że będąc zobowiązanym do ponownego rozpoznania sprawy w jej całokształcie, po przeanalizowaniu akt niniejszej sprawy uzupełnionych z urzędu w postępowaniu odwoławczym o dowody i materiały związane z charakterem wykonywanego przewozu drogowego, doszedł do przekonania, że złożone przez odwołującego wyjaśnienia oraz dokumenty nie pozwalają jednoznacznie przyporządkować wykonywanego w dniu 17 lipca 2006r. przejazdu pojazdem ciężarowym, jako przewozu drogowego w ramach niezarobkowego przewozu drogowego. Organ podkreślił, że dopiero po jednoznacznym ustaleniu danego rodzaju przewozu drogowego określonego w ustawie o transporcie drogowym, organ może przystąpić do określenia wymaganych w tym przewozie dokumentów. W ocenie organu odwoławczego, w świetle art. 4 pkt 4 u.t.d., należało wyjaśnić rozbieżności co do nabywcy towaru, wynikające z przedłożonej faktury i zeznań kierowcy oraz ustalić - czy na podstawie umowy o zorganizowanie przygotowania zawodowego dla bezrobotnego – A. K. był pracownikiem przedsiębiorstwa prowadzonego przez H. L. Pismem z dnia 27 lutego 2008r. organ I instancji wezwał H. L. do złożenia wyjaśnień w zakresie wskazanym przez organ odwoławczy. Ponadto odrębnym pismem wystąpił do Starostwa Powiatowego o podanie czy H. L. na dzień 17 lipca 2006r. zgłosił pojazd marki Star o nr rej. "[...]" do zaświadczenia na wykonywanie przewozu na potrzeby własne lub licencji na wykonywanie transportu drogowego. Pismem z dnia 28 lutego 2008r. H. L. wyjaśnił, że kierowca mógł pomylić zlecenia transportu, przewożony towar przeznaczony był dla nabywcy zgodnie z przedłożoną fakturą. Poinformował też, że A. K. był zatrudniony w firmie jako kierowca-operator koparki. Jednocześnie zwrócił uwagę na nieuzasadnioną bezczynność organu w sprawie. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, decyzją z dnia "[...]" nr "[...]" Kierownik Referatu Przeznaczeń Celnych i Elementów Kalkulacyjnych Urzędu Celnego, działając z upoważnienia Naczelnika tego Urzędu nałożył na H. L. karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych oraz karę pieniężną w wysokości 8.000 złotych za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Decyzji nadał rygor natychmiastowej wykonalności oraz wezwał stronę do uiszczenia nałożonej łącznie kary 11.000 złotych w terminie 21 dni od dnia jej wymierzenia. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 104 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, art. 5 ust. 1, art. 42 ust. 1 w zw. z art. 87 ust. 1 i 3, art. 92 ust. 1 i 4, art. 93 ust. 1 i 3 u.t.d. oraz § 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Ministra Transportu w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych z dnia 8 sierpnia 2006r. (Dz. U. Nr 151, poz. 1089). W uzasadnieniu decyzji organ przedstawił stan faktyczny sprawy. Następnie podniósł, iż kluczowym w przedmiotowej sprawie jest ustalenie charakteru przejazdu, jaki miał miejsce w dniu dokonania kontroli drogowej. Organ przytoczył treść art. 4 pkt 4 u.t.d., definiującego przewóz na potrzeby własne i stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie poza sporem pozostają przesłanki wskazane pod literami b i d tego unormowania. Nie ma bowiem wątpliwości, że kontrolowany pojazd stanowił własność H. L. oraz że przedsiębiorca nie wykonywał usługi turystycznej. Organ uznał także, że wykonywany transport dotyczył przewozu pomiędzy przedsiębiorcą jako wytwórcą, a nabywcą produktu. Tym samym odpowiadał wymogom wskazanym w lit. c powołanego przepisu. Zdaniem organu w niniejszej sprawie nie została jednak spełniona przesłanka wymieniona pod literą a wskazanego unormowania, zgodnie z którą pojazd używany do przewozu musi być prowadzony przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Organ stwierdził, że w świetle art. 2 Kodeksu Pracy nie można uznać, że kierujący pojazdem A. K. był pracownikiem przedsiębiorcy. Podkreślił, że umowa zawarta z Urzędem Pracy dotyczyła zorganizowania przygotowania zawodowego dla bezrobotnego bez nawiązywania stosunku pracy, o czym też stanowi art. 2 ust. 1 pkt 31 oraz art. 53 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz.U. Nr 99, poz. 1001 z późn. zm.), w celu uzyskania kwalifikacji zawodowych. Dlatego organ I instancji uznał, że wykonywany w dniu 17 lipca 2006r. przewóz miał charakter transportu drogowego. Zgodnie bowiem z art. 4 pkt 3 u.t.d., transportem drogowym jest każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę, niespełniający warunków o których mowa w pkt 4 tego artykułu. Organ wskazał, że stosownie do art. 5 ust. 1 powołanej ustawy, podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Podał, że zwrócił się do Starostwa Powiatowego o wskazanie, czy pojazd marki Star o nr rej. "[...]" był zgłoszony do zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne lub licencji na wykonywanie transportu drogowego. Zgodnie z pismem tego organu z dnia "[...]", wskazany pojazd był jedynie zgłoszony do zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne od dnia 16 listopada 2006r. do dnia 20 grudnia 2006r., a więc nie w dniu kontroli. W związku z tym organ stwierdził, że strona nie wywiązała się nie tylko z obowiązku wyposażenia kierowcy w wypis z licencji na wykonywanie transportu drogowego, ale także w ogóle go nie posiadała. W dalszej kolejności organ podniósł, iż w myśl art. 42 ust. 1 u.t.d. podmioty wykonujące na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przewóz drogowy zobowiązane są do uiszczenia opłaty za przejazd pojazdu samochodowego po drogach krajowych. Wskazał, iż sposób uiszczenia opłaty określony został w § 3 rozporządzenia Ministra Transportu powołanego w podstawie prawnej decyzji i zgodnie z jego zapisem polega na nabyciu przez podmiot wykonujący przewóz drogowy karty opłaty w jednostce upoważnionej do poboru opłat, która składa się z dwóch części, tj. winiety samoprzylepnej umieszczonej w sposób trwały wewnątrz pojazdu samochodowego w prawym dolnym rogu przedniej szyby pojazdu oraz odcinka kontrolnego. Organ przyznał, że powołany przepis rozporządzenia nie obowiązywał w dacie kontroli, jednakże winien mieć zastosowanie w danym przypadku. Zgodnie bowiem z zasadą wprowadzoną w orzecznictwie, art. 6 i art. 138 Kpa organ administracji publicznej wydając decyzję administracyjną stosuje przepisy prawa materialnego obowiązujące w dacie wydania decyzji. Wskazał, iż w niniejszej sprawie bezspornym jest, że w czasie kontroli kierujący pojazdem nie dysponował kartą opłaty drogowej. Poza sporem pozostaje również fakt, iż przedmiotowa karta nie została w sposób trwały umieszczona na przedniej szybie kontrolowanego pojazdu, co zgodnie z § 3 ust. 4 pkt 1 powołanego rozporządzenia oznacza, że opłata za przejazd po drogach krajowych nie została uiszczona. Mając powyższe na uwadze organ I instancji stanął na stanowisku, że przedsiębiorca nie zastosował się do obowiązku posiadania karty opłaty za przejazd po drogach krajowych oraz do posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy, co stanowi naruszenie przepisu art. 87 ust. 1 u.t.d. Wskazał, że za powyższe naruszenia ustawodawca przewidział karę pieniężną w wysokości 3.000 złotych (pkt 4.1. załącznika do u.t.d.) oraz 8.000 złotych (pkt 1.1 tego załącznika). Dodatkowo organ podniósł, że nałożenie na przedsiębiorcę kar pieniężnych za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem obowiązków nałożonych przez ustawodawcę cytowaną ustawą jest obligatoryjne, bez względu na przyczyny oraz okoliczności towarzyszące, które doprowadziły do naruszeń. Ponadto odnosząc się do stanowiska strony, iż nie ponosi winy za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, organ wyjaśnił, że art. 42 ust. 1 omawianej ustawy jest w swej treści jednoznaczny i statuuje po stronie wykonującego transport lub przewóz obowiązek uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych. Podniósł, że naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym skutkuje odpowiedzialnością o charakterze administracyjnym, która nie opiera się na zasadzie winy, ewentualnie jej braku, ale wiąże się z naruszeniem przepisu prawa. Reasumując organ stwierdził, ze ustalenia dokonane w dniu kontroli są niepodważalne i jednoznacznie wskazują, że przedsiębiorca nie uczynił zadość obowiązującym przepisom prawa. H. L., zdaniem organu, jako osoba prowadząca działalność gospodarczą winien dołożyć maksimum staranności w związku z jej prowadzeniem, zwłaszcza w przypadku, gdy osoba wykonująca czynności związane z przewozem została skierowana do wykonywania zadań u przedsiębiorcy i jest osobą skierowaną tam w związku z koniecznością pozyskania kwalifikacji zawodowych. Dlatego w zaistniałej sytuacji strona winna wykazać większą niż w przypadku pracownika etatowego staranność w przestrzeganiu przepisów. W odwołaniu od tej decyzji H. L. wniósł o jej uchylenie i wstrzymanie rygoru natychmiastowej wykonalności. Ponadto wniósł o wyłączenie z postępowania Naczelnika Urzędu Celnego i zażądał zwrotu kwoty 3.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami, którą wpłacił w związku z decyzją Naczelnika Urzędu Celnego Nr "[...]" następnie uchyloną przez Dyrektora Izby Celnej decyzją nr"[...]" W uzasadnieniu odwołania podniósł, że zaskarżona decyzja została wydana z rażącym naruszeniem art. 35 i 36 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz zasad współżycia społecznego, po ponad roku od chwili wydania decyzji Dyrektora Izby Celnej z dnia "[...]" uchylającej i kierującej sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zarzucił, że Naczelnik Urzędu Celnego po uchyleniu decyzji nr "[...]" nie zwrócił mu uiszczonej kary 3.000 złotych, wbrew wymogom art. 94 § 5 u.t.d., który stanowi, że w przypadku uwzględnienia odwołania uiszczona kara podlega zwrotowi w terminie 14 dni. Zdaniem strony zaskarżoną decyzją ponownie nałożono na niego karę w wysokości 3.000 złotych za brak karty opłaty, czym defacto niezgodnie z prawem zwiększono wymiar kary do 6.000 złotych. Odwołujący stwierdził też, że brak było przesłanek do nałożenia kary w wysokości 8.000 złotych za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, gdyż zostały spełnione przesłanki wynikające z art. 4 pkt 4 powoływanej ustawy. Zaznaczył, że samochód przewożący żwir był zgłoszony do zaświadczenia do wykonywania przewozów drogowych na potrzeby własne, o czym świadczą dokumenty znajdujące się w jego posiadaniu, jak również Starostwa Powiatowego . Ponadto kierowca okazał kontrolującym wypis z zaświadczenia nr "[...]", zatem logicznym jest, że w przypadku braku zgłoszenia samochodu do zaświadczenia na wykonywanie przewozów drogowych na potrzeby własne, kierowca nie powinien posiadać takiego zaświadczenia jednakże kierowca posiadał taki dokument. Ponadto, zdaniem odwołującego, należy bezsprzecznie uznać, że kierowca A. K. był zatrudniony w jego firmie na podstawie umowy z Urzędem Pracy na zorganizowanie przygotowania zawodowego na stanowisku kierowca-operator równiarki. Zgodnie bowiem z § 7 tej umowy pracodawca bezpośrednio po zakończeniu przygotowania zawodowego w miejscu pracy zobowiązuje się zatrudnić osobę na okres 2 miesięcy w pełnym wymiarze czasu. Zdaniem strony organ I instancji nie wykonał wytycznych, które postawił mu organ odwoławczy zwracając sprawę do ponownego rozpatrzenia. Ponownie wyjaśnił, iż kierowca błędnie podał dane odbiorcy żwiru, dostarczonego zgodnie z przedłożoną fakturą VAT. Ponadto zaznaczył, że wyposażył kierowcę w kartę drogową o godzinie 7.15, którą ten pozostawił w innym samochodzie. Dlatego to kierowca, zdaniem strony, winien zostać obarczony karą za nieposiadanie karty drogowej. Odwołujący zauważył, że w czasie całego postępowania nie przeprowadzono żadnych czynności mogących poddać w wątpliwość oświadczenie i wyjaśnienia strony. W tej sytuacji decyzja organu I instancji jest nieuprawniona i pozbawiona jakiejkolwiek podstawy dowodowej. Odwołujący zarzucił również organowi niezgodne z prawem powoływanie się na przepisy rozporządzenia, nieobowiązującego w dacie zdarzenia, którego nie mógł znać. Zaskarżoną decyzją z dnia "[...]" nr "[...]" Naczelnik Wydziału Przeznaczeń Celnych, Elementów Kalkulacyjnych, Spraw Karnych Skarbowych oraz Środków i Ograniczeń Pozataryfowych Izby Celnej, Działając z upoważnienia Dyrektora tej Izby, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy przytoczył stan faktyczny i prawny sprawy. Wyjaśnił co należy rozumieć przez niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne. Wskazał, że niespełnienie chociaż jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 u.t.d. powoduje iż transport stanowi transport drogowy i w związku z tym wymagane jest posiadanie stosownej licencji. Organ podzielił stanowisko organu I instancji, iż kierowca nie był pracownikiem przedsiębiorcy, ponieważ pomiędzy kierowcą, a odwołującym nie została zawarta umowa o pracę. Zdaniem organu, kierowca wykonywał usługę prowadzenia pojazdu na podstawie umowy o zorganizowanie przygotowania zawodowego w miejscu pracy. W związku z tym, biorąc pod uwagę taki a nie inny sposób ukształtowania łączącego strony stosunku prawnego należało, w ocenie organu, przyjąć że nie została spełniona przesłanka z art. 4 pkt 4 lit. a wskazanej ustawy. Organ zaznaczył, że ustawa o transporcie drogowym nie zawiera szczególnej definicji pojęcia "pracownik". Dlatego zastosowanie znajduje definicja zamieszczona w art. 2 Kodeksu pracy, który stanowi, że pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Organ podniósł, że fakt zamieszczenia tej definicji w kodeksie nie pozostaje bez wpływu na ocenę jej znaczenia w polskim systemie prawnym. Kodeksy mają bowiem, co podkreślił Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 18.10.1994r. K2/94, OTK 1994/2/36, szczególne miejsce w systemie prawa, dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie. Na poparcie swojego stanowiska organ odwoławczy przywołał liczne orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 9.06.1976r. (VI KZP 13/75, OSNKW 1976/7-8/86), w której wyrażono pogląd, że w warunkach braku definicji danego pojęcia w danym akcie normatywnym lub w danej gałęzi prawa, należy opierać się na definicji wyartykułowanej w innej specyficznej gałęzi prawa. Organ zaznaczył, że przedsiębiorca ma prawo dowolnie kształtować politykę zatrudnienia i nie jest ograniczony w wyborze formy tegoż zatrudnienia, lecz jeżeli chce skorzystać z przywilejów jakie przewidział ustawodawca na potrzeby wykonywania przewozu na potrzeby własne, musi się zastosować do warunków postawionych dla tego rodzaju przejazdu. Gdyby ustawodawca chciał dopuścić do wykonywania przewozu nie tylko pracowników przedsiębiorcy, to zapewne użyłby stosownych sformułowań. Brak takich zabiegów nie może być uznane za przypadkowe i obojętne w procesie wykładni prawa. W związku z powyższym, stosownie do art. 4 pkt 3 i art. 5 ust. 1 cytowanej ustawy, należało uznać, że odwołujący wykonywał transport drogowy. W następnej kolejności organ II instancji odniósł się do orzeczonej kary za wykonywanie przewozu drogowego bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd po drogach krajowych. Podniósł w tym względzie, iż stosownie do art. 42 ust. 1 u.t.d, podmioty, które nie zostały w nim enumeratywnie wymienione, wykonujące przewóz po drogach krajowych pojazdem lub zespołem pojazdów o masie przekraczającej 3,5 t, niezależnie od rodzaju wykonywanego przewozu są zobowiązani do uiszczenia opłaty. W myśl zaś art. 42 ust. 7 wspomnianej ustawy, kwestie dotyczące rodzaju stawek i trybu wnoszenia opłaty oraz wzorów dokumentów potwierdzających wniesienie opłaty zostały uregulowane w rozporządzeniu Ministra Transportu z dnia 8 sierpnia 2006 r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz. U. z 2006 r., nr 151, póz. 1089 ze zm.), zgodnie z którym, uiszczenie opłaty, następuje poprzez nabycie przez podmiot wykonujący na terenie RP przewóz drogowy karty opłaty właściwej dla rodzaju pojazdu i czasu przejazdu po drogach krajowych. Organ podniósł, że pomimo, iż po zakończonej kontroli żona skarżącego dowiozła dobową kartę opłaty drogowej nr AF 4873145, nie mogła ona zostać uznana za dowód uiszczenia opłaty, ponieważ ustawodawca jednoznacznie określił sytuacje, w których karty nieznajdujące się w pojeździe a przedstawione przez przedsiębiorcę w terminie późniejszym nie stanowią dowodu uiszczenia opłaty. Zgodnie z punktem 4. 1 załącznika do u.t.d. karta dobowa lub tygodniowa, która w chwili rozpoczęcia kontroli nie znajdowała się w pojeździe, a przedstawiona została w terminie późniejszym, nie stanowi dowodu uiszczenia opłaty. To samo dotyczy innej karty, która w chwili rozpoczęcia kontroli nie znajdowała się w pojeździe, a zakupiona została w dniu kontroli lub dniach następnych. Organ wyjaśnił, iż uiszczanie opłaty jest sformalizowane ze względu na potrzebę zapewnienia przestrzegania tego obowiązku oraz stworzenia warunków kontroli. Dlatego ustawodawca ustanowił daleko posunięty rygoryzm dowodowy w zakresie możliwości udowodnienia faktu wniesienia należnej opłaty na podstawie kart opłaty. Organ II instancji nie podzielił argumentów odwołania, co do braku odpowiedzialności przedsiębiorcy za działanie kierowcy, który był wyposażony w wymagane dokumenty i to on powinien zostać obarczony karą. Wskazał, iż zgodnie z przepisami u.t.d. za naruszenia przepisów ustawy odpowiedzialność ponoszą niezależnie przedsiębiorca, jak i kierowca. Różnica polega jednakże na tym, iż orzekanie w sprawach odpowiedzialności kierowcy odbywa się na zasadach określonych w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2001 r., nr 106, póz. 1148 ze zm.), natomiast orzekanie w sprawach odpowiedzialności przedsiębiorcy odbywa się na zasadach określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego oraz ustawie o transporcie drogowym. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia statuuje odpowiedzialność opartą na zasadzie winy i co istotne przewiduje możliwość korzystania ze środka jakim jest pouczenie, w tym wypadku - pouczenie kierowcy. Organ podniósł, że za działalność przedsiębiorstwa zawsze ponosi odpowiedzialność osoba, która je prowadzi - z podmiotowego punktu widzenia - przedsiębiorca. To na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób (w tym kierowcy), którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje. Zgodnie bowiem z zasadą ryzyka pracodawcy (tzw. ryzyko osobowe) to pracodawca obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich niezaradności i braku należytego przygotowania do pracy (Ludwik Florek, Tadeusz Zieliński, Prawo pracy, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2004). Podejmując się transportu strona powinna zaznajomić się z obowiązującymi przepisami. Odwołujący, jako osoba prowadząca działalnością gospodarczą, powinien znać przepisy regulujące uiszczanie świadczeń publicznoprawnych. Nie można oczekiwać, aby organy Państwa z własnej inicjatywy informowały indywidualnie każdego o obowiązujących przepisach. Organ wyjaśnił także, że decyzje administracyjne nakładające kary pieniężne za naruszenia przepisów regulujących sprawy transportu drogowego są wydawane w ramach tzw. uznania związanego, co oznacza, że stwierdzenie określonego ustawą wykroczenia musi spowodować jego odpowiednią, zgodną z przepisami ustawy kwalifikację, a następnie nałożenie kary w wymaganej tą ustawą wysokości. Do nałożenia kary administracyjnej nie potrzebna jest jakakolwiek postać winy po stronie przedsiębiorcy, jako że odpowiedzialność administracyjna jest od winy niezależna i jest następstwem skutku w postaci stwierdzonego i udokumentowanego naruszenia prawa. W opinii Dyrektora Izby Celnej organ I instancji prawidłowo wskazał, że przewóz drogowy wykonywany samochodem marki STAR o numerze rejestracyjnym "[...]" w dniu 17.07.2006r. odbywał się z naruszeniem obowiązków i warunków wynikających z przywołanych wyżej przepisów u.t.d. — bez wymaganej licencji oraz bez uiszczenia wymaganej opłaty za przejazd pojazdu samochodowego po drogach krajowych. Wskazał, że wysokość kar pieniężnych za poszczególne rodzaje naruszeń obowiązków lub warunków wynikających z przepisów związanych z wykonywaniem przewozów drogowych określa załącznik do u.t.d. Zgodnie z pkt 1.1 i 4.1 tego załącznika wysokość kary za stwierdzone naruszenia wynosi odpowiednio 8.000 zł i 3.000 zł. Zdaniem organu odwoławczego przytoczone przez stronę fakty, chociaż mają znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności sprawy, nie miały jednak znaczenia prawnego w świetle przepisów u.t.d., albowiem wysokość kary pieniężnej została określona w załączniku do ustawy w taki sposób, że danemu naruszeniu przypisana jest kara w określonej wysokości i organ prowadzący postępowanie nie ma możliwości jej zwiększenia, czy zmniejszenia. Ustawa nie przewiduje badania stopnia zawinienia, które doprowadziło do naruszenia określonych w niej obowiązków lub warunków, a co więcej nie przewiduje w ogóle badania, czy zawinienie w danym konkretnym przypadku w ogóle zaistniało. Mając powyższe na uwadze Dyrektor Izby Celnej stwierdził, że w dniu kontroli H. L. wykonywał transport drogowy bez licencji oraz bez uiszczenia opłaty drogowej, co stanowi naruszenie art.5 ust. 1 oraz art. 42 ust. 1 u t.d. Odnośnie do podniesionego w odwołaniu zarzutu niezgodnego z prawem powołania przez organ I instancji przepisów wydanych po terminie zdarzenia, organ II instancji wyjaśnił, iż w niniejszym postępowaniu pomiędzy wydaniem decyzji przez organ I instancji a datą zdarzenia doszło do zmiany stanu prawnego. Organ I instancji poza wskazanym przepisem ustawowym w podstawie prawnej podjętego rozstrzygnięcia powołał także przepisy rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 8 sierpnia 2006r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz.U. Nr 151, póz. 1089). O ile w dacie orzekania przez organ obowiązywało to rozporządzenie, to w dacie zdarzenia tj. w dacie kontroli pojazdu obowiązywało rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 14 grudnia 2001 r. w sprawie uiszczania przez przedsiębiorców opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz.U. Nr 150, póz. 1684, ze zm.). W powołanych aktach prawnych brak jest przepisów intertemporalnych, które określałyby jakie przepisy - rozporządzenia dotychczas obowiązującego, czy też rozporządzenia nowego należy stosować do zdarzeń mających miejsce przez wejściem w życie nowego aktu wykonawczego. W takim przypadku w procesie stosowania prawa organy stosujące to prawo mogą przyjąć jedną z trzech zasad: po pierwsze zasadę bezpośredniego działania nowego prawa od momentu wejścia w życie nowych przepisów; po drugie zasady dalszego stosowania dawnego prawa, po trzecie zasady wyboru prawa. W przedmiotowej sprawie organ I instancji przyjął zasadę pierwszą i zastosował przepisy nowego rozporządzenia, ponieważ nowe rozporządzenie lepiej odzwierciedla aktualne stosunki prawne oraz likwiduje istniejące dotychczas rozbieżności pomiędzy zapisami załącznika do u.t.d. a zapisami aktu podustawowego. Zastosowanie nowego aktu prawnego bezwzględnie nie może mieć miejsca, gdyby spowodowało niekorzystne zmiany z punktu widzenia strony. Jednakże w przedmiotowym postępowaniu sytuacja prawna skarżącego nie zmieniła się, ponieważ zarówno rozporządzenie z 14 grudnia 2001 r., jak i rozporządzenie z 8 sierpnia 2006r. określają obowiązek uiszczania opłaty za przejazd po drogach krajowych, natomiast sam fakt braku w pojeździe dowodu uiszczenia opłaty został spenalizowany w załączniku do u.t.d. w punkcie 4.1, który obowiązuje i obowiązywał w niezmienionej formie w dacie kontroli pojazdu należącego do strony. Sporne rozporządzenie z 8 sierpnia 2006 r., nie dotyczy wymierzenia kary za przejazd bez opłaty po drogach krajowych, gdyż wysokość tych kar została zamieszczona w samym akcie ustawowym. Odnosząc się do wniosku o wyłączenie z postępowania Naczelnika Urzędu Celnego, organ odwoławczy stwierdził, że postępowanie w II instancji prowadzi Dyrektor Izby Celnej. Celem tego postępowania jest doprowadzenie do ponownego rozpatrzenia i rozstrzygnięcia całości sprawy. Wniesienie przez Skarżącego odwołania przesunęło sprawę do wyższej instancji, postępowania tego nie prowadzi Naczelnik Urzędu Celnego, a organ nadrzędny czyli Dyrektor Izby Celnej. W związku z zarzutem bezczynności organu I instancji, organ odwoławczy poinformował, iż postępowanie nie zostało przeprowadzone w terminie z powodu nieprawidłowego działania funkcjonariusza Urzędu Celnego. Z powodu ewidentnej bezczynności, wobec funkcjonariusza winnego zaniedbań zostało przeprowadzone postępowanie dyscyplinarne i poniesie on odpowiedzialność za niedochowanie terminu. Organ wyjaśnił również, że organ I instancji w zaskarżonej decyzji "[...]" potwierdził zasadność nałożenia kary w wysokości 3.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych, co nie stanowi zwiększenia jej wymiaru do kwoty 6.000zł. Wpłacona przez odwołującego kwota 3.000 zł, zostanie zaliczona na poczet łącznej kary za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz bez posiadania w pojeździe karty opłaty drogowej, tj. 11.000 zł. Dyrektor Izby Celnej nie podzielił także argumentów odwołania, iż nieprawdą jest stwierdzenie Naczelnika Urzędu Celnego, jakoby samochód marki STAR przewożący żwir nie był zgłoszony do zaświadczenia na wykonywanie przewozów drogowych na potrzeby własne. Organ I instancji otrzymał ze Starostwa Powiatowego pismo urzędowe z dnia "[...]", informujące o tym, że samochód marki STAR o numerze rejestracyjnym "[...]" został zgłoszony jako środek transportu do wykonywania przewozów na potrzeby własne w dniu 16.11.2006 r., a następnie wycofany w dniu 20.12.2006 r. Jak stwierdzono w piśmie w dniu kontroli tj. 17.07.2006 r. wymieniony pojazd nie był zgłoszony jako objęty zaświadczeniem na przewozy drogowe na potrzeby własne. Reasumując, organ odwoławczy stwierdził, że ocena zebranego materiału dowodowego przekonuje co do prawidłowości ustaleń faktycznych i prawnych oraz zasadności rozstrzygnięcia. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie H. L. wniósł o uchylenie powyższej decyzji. W uzasadnieniu podniósł takie same argumenty jak w odwołaniu. Dodatkowo stwierdził, że uznanie, iż osoba odbywająca przygotowanie zawodowe nie jest pracownikiem, wypacza w praktyce zasadność istnienia takiego programu przeciwdziałania bezrobociu. Wskazał na brak sensu organizowania przygotowania zawodowego pracownika na stanowisku kierowcy-operatora równiarki, jeżeli nie może on w praktyce wykonywać powierzonych mu zadań. Ponadto podkreślił, że osoba odbywająca przygotowanie zawodowe korzysta z pełni praw pracowniczych, przechodzi szkolenie bhp, ma zakres obowiązków, przysługuje jej urlop, a także ma wykonywać polecenia wydawane przez opiekuna. W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Organ zaznaczył, że podstawowym problemem w rozpoznawanej sprawie było prawidłowe określenie zakresu pojęcia pracownika w świetle przepisów ustawy o transporcie drogowym. Podniósł, iż ponieważ przepis art. 4 pkt 4 u.t.d., ani jakikolwiek inny przepis powyższej ustawy, nie definiuje pojęcia "pracownik" prawidłowe i konieczne jest odwołanie się do przepisów ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tj. Dz.U. z 1998 r. Nr 21 póz. 94 ze zm.). Zgodnie z art. 2 Kodeksu pracy pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Fakt zamieszczenia tej definicji w kodeksie nie pozostaje bez wpływu na ocenę jej znaczenia w polskim systemie prawnym. Kodeksy mają bowiem szczególne miejsce w systemie prawa, dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie. Podkreślił to Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 18 października 1994 r. (K2/94, OTK 1994/2/36). Skoro ustawa o transporcie drogowym nie zawiera szczególnej definicji pojęcia "pracownik", zastosowanie znajduje definicja zamieszczona w Kodeksie pracy. Ogólną zasadą przyjętą w kodeksie pracy jest ochrona praw pracownika. Wyrazem tej ochrony jest m.in. art. 22 § 11 kp stanowiący, że zatrudnienie spełniające warunki wymienione w art. 22 § 1 kp jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Tak, więc o tym czy dana osoba ma status pracownika w rozumieniu kodeksu pracy decyduje istnienie stosunku pracy między nim a podmiotem na rzecz, którego wykonuje on określone czynności. Art. 22 § 1 kp stanowi, że stosunek pracy to stosunek prawny, na podstawie którego pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem. Organ wskazał, że zgodnie z § 1 umowy nr "[...]" o zorganizowanie przygotowania zawodowego w miejscu pracy, zawartej w dniu "[...]" r. przez H. L. z Powiatowym Urzędem Pracy - "Pracodawca zobowiązuje się do zorganizowania przygotowania zawodowego w miejscu pracy dla jednego bezrobotnego, skierowanego przez Urząd bez nawiązania stosunku pracy". Ponadto § 7 stanowi, że "pracodawca bezpośrednio po zakończeniu przygotowania zawodowego w miejscu pracy zobowiązuje się zatrudnić 1 osobę, o której mowa w § 1 na okres 2 miesięcy w pełnym wymiarze czasu pracy". Zdaniem organu, pozwala to domniemywać, że stosunek pracy zostanie dopiero nawiązany po zakończeniu przygotowania zawodowego i nie istnieje w momencie jego odbywania. Dodatkowo z treści § 8 wynika jednoznacznie, że to Urząd pracy wypłaca bezrobotnemu stypendium oraz opłaca składki na ubezpieczenie społeczne. W ocenie Dyrektora Izby Celnej analiza powyższej umowy wskazuje, że stosunek prawny łączący firmę H. L. z osobą skierowaną do odbycia przygotowania zawodowego w miejscu pracy nie może być uznany za stosunek pracy określony w art. 22 § 1 kp, bowiem nie spełnia on dwóch przesłanek - zatrudnienia pracownika oraz wypłaty mu comiesięcznego wynagrodzenia. W opinii organu II instancji, wbrew twierdzeniom skarżącego, brak jest podstaw, aby pojęcie pracownika użyte w przepisie art. 4 ust. 4 ustawy o transporcie drogowym definiować w sposób rozszerzający, inny niż przyjęty w Kodeksie pracy. Stanowisko skarżącego nie znajduje uzasadnienia ani w wykładni językowej przepisów ustawy o transporcie drogowym, ani w celach, którym służą przyjęte w ustawie rozwiązania prawne. Dlatego wobec braku spełnienia w niniejszej sprawie pierwszego z wymaganych warunków przewozu drogowego na potrzeby własne - tj. pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników – należało uznać mając na względzie art. 4 pkt 3 u.t.d., że skarżący wykonywał transport drogowy, na którego wykonywanie strona nie posiadała stosownej licencji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuję: Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia następuje między innymi w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowania wykładni tych przepisów. Oceniając legalność zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji w świetle powołanych wyżej kryteriów, Sąd doszedł do przekonania, że skarga zasługuje na uwzględnienie w części dotyczącej nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. W ocenie Sądu organy orzekające dokonały w tym względzie błędnej subsumcji stanu faktycznego uznając, że kontrolowany przewóz stanowił transport drogowy w rozumieniu art. 4 ust. 3 lit. a u.t.d. Przepis ten definiuje transport drogowy jako każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4. Jednak zdaniem składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, kontrolowany przejazd spełniał warunki określone w art. 4 pkt 4 wskazanej ustawy. Zgodnie z tym unormowaniem niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne - to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że kontrolowany przejazd był wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej i spełniał warunki określone pod lit. b, c i d. W ocenie organów orzekających nie został spełniony tylko jeden warunek, określony pod lit a, gdyż kierowca prowadzący pojazd skarżącego nie był jego pracownikiem w rozumieniu przepisów prawa pracy. Sąd nie podziela tego stanowiska. Organy prawidłowo przyjęły, zgodnie z obowiązującymi zasadami wykładni, że wobec braku wyjaśnienia w u.t.d. pojęcia "pracownik", należy w tym względzie oprzeć się na definicji legalnej, zawartej w art. 2 Kodeksu pracy. W myśl tego przepisu pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Jednak mimo, że Kodeks pracy zdefiniował "pracownika" poprzez wskazanie podstaw nawiązania stosunku pracy, czynnikiem decydującym o uznaniu osoby fizycznej za pracownika jest ustalenie, że dana osoba jest stroną stosunku pracy. Oceny stanu faktycznego nie można ograniczać jedynie do stwierdzenia, na jakiej podstawie dana osoba jest zatrudniona. Konieczne jest poddanie analizie elementów treści stosunku prawnego łączącego strony. Dlatego przy ustalaniu, czy kierowca był pracownikiem przedsiębiorcy wykonującego przewóz na potrzeby własne, nie można się oprzeć tylko na nazwie umowy, na podstawie której kierowca kierował kontrolowanym pojazdem i definicji z art. 2 Kodeksu pracy. Status kierowcy należy przede wszystkim oceniać w oparciu o art. 22 § 1 Kodeksu pracy, stanowiący, że stosunek pracy to stosunek prawny, na podstawie którego pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem. Ustalenie cech właściwych prawnemu stosunkowi pracy przesądza o uznaniu danej osoby za pracownika, bez względu na nazwanie umowy na podstawie której świadczy ona pracę (por. komentarz do art. 22 k.p. U. Jackowiak (red.), M. Piankowski, J. Stelina, W. Uziak, A. Wypych-Żywicka, M. Zieleniecki, Kodeks pracy z komentarzem, Fundacja Gospodarcza, 2004, wyd. IV, oraz wyrok SN z dnia 7 kwietnia 1999 r. I PKN 642/98 LEX 40166 i wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 marca 2006r. sygn. akt VI SA/Wa 2254/05). W literaturze przedmiotu komentatorzy art. 22 § 1 wskazują, że stosunek pracy cechuje obowiązek osobistego wykonywania pracy na rzecz pracodawcy i na jego ryzyko, podporządkowanie jego kierownictwu, a także wykonywanie pracy w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a ponadto odpłatność pracy. W ocenie Sądu w rozpatrywanej sprawie właśnie tego rodzaju więź prawna występowała pomiędzy kierowcą a skarżącym wykonującym przewóz w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Faktycznie nie było pomiędzy nimi zawartej umowy o pracę, ale łączący ich stosunek prawny, na podstawie zawartej przez przedsiębiorcę z Urzędem Pracy umowy o zorganizowanie przygotowania zawodowego w miejscu pracy, zawierał szczególne cechy stosunku pracy. Zgodnie z wskazaną umową, zawartą na zasadzie art. 53 ust. 4 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t. j. Dz. U. z 2008r. Nr 69, poz. 415 ze zm.) oraz stosownie do przepisów rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 24 sierpnia 2004r. w sprawie szczegółowych warunków odbywania stażu oraz przygotowania zawodowego w miejscu pracy (Dz. U. Nr 185, poz. 1912 ze zm.) – bezrobotny odbywający przygotowanie zawodowe jest podporządkowany pracodawcy co do czasu, miejsca i sposobu wykonywania pracy oraz podlega innym rygorom przewidzianym w przepisach o dyscyplinie pracy. Świadczą o tym zapisy umowy oraz przepisy wymienionego rozporządzenia. Zgodnie z § 7 ust. 2 tego aktu wykonawczego - bezrobotny skierowany do odbycia przygotowania zawodowego: 1) przestrzega ustalonego przez pracodawcę rozkładu czasu pracy; 2) sumiennie i starannie wykonuje zadania objęte programem przygotowania zawodowego oraz stosuje się do poleceń pracodawcy, o ile nie są one sprzeczne z prawem; 3) przestrzega przepisów i zasad obowiązujących pracowników zatrudnionych w zakładzie pracy, w szczególności regulaminu pracy, tajemnicy służbowej, zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz przepisów przeciwpożarowych; Bezrobotnemu w związku z odbywanym przygotowaniem zawodowym przysługuje stypendium w wysokości 140 % kwoty zasiłku (art. 53 ust. 6 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy). Ponadto z tego tytułu odprowadzane są przez starostę składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe (art. 54 tej ustawy). Zatem warunek odpłatności świadczonej pracy został także spełniony, chociaż wynagrodzenie nie było wypłacane bezpośrednio przez pracodawcę. Sąd podziela nadrzędność regulacji kodeksowych, ale nieunormowanie w Kodeksie pracy stosunku prawnego, który występował pomiędzy kierowcą a skarżącym jako przedsiębiorcą, nie wyklucza uznania kierowcy za jego pracownika. Jak już wskazano w omawianym przypadku istniała więź pomiędzy kierowcą i przedsiębiorcą charakteryzująca stosunek pracy. Zauważyć też można, że instytucja umowy zawieranej w celu przygotowania zawodowego nie jest obca prawu pracy i uregulowana została w art. 194-196 Kodeksu pracy. W tym miejscu zasadnym jest zauważyć, że gramatyczna wykładnia przepisu nie jest jedyną, jakiej winien być poddany stosowany przepis. Trzeba pamiętać, iż przepis prawa funkcjonuje w określonym systemie prawa i jego znaczenie winno być odczytywane w łączności z innymi przepisami i celami, jakie ustawodawca chce osiągnąć określonym aktem prawnym (wykładnia systemowa i funkcjonalna). Dlatego mając na uwadze powołane przepisy ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz przepisy wykonawcze cytowanego rozporządzenia, należy uznać, że kierujący pojazdem A. K. był pracownikiem skarżącego, a tym samym został spełniony warunek określony w art. 4 pkt 4 lit a u.t.d. Zdaniem Sądu przedsiębiorca nie może zostać ukarany za to, że wspiera aktywizację bezrobotnych i podejmuje faktyczne czynności mające na celu przygotowanie bezrobotnego do samodzielnego wykonywania pracy. Rację ma skarżący, wskazując na brak sensu organizowania przygotowania zawodowego na stanowisku kierowcy, jeżeli w praktyce nie mógłby on wykonywać powierzonych mu czynności, a do takich sprzeczności prowadziłoby rozumowanie przyjęte przez organy orzekające. Mając powyższe na uwadze, wobec stwierdzenia naruszenia art. 4 pkt 3 lit a oraz art. 5 ust. 1 u.t.d. poprzez ich błędne zastosowanie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi należało uchylić zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji w części dotyczącej nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. W tym zakresie na podstawie art. 152 wskazanej ustawy zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. Oznacza to, iż nie wywołuje ona skutków prawnych od chwili wydania wyroku, mimo iż jest on nieprawomocny. Zasadnym jest również wskazać, odnośnie podnoszonej przez organy kwestii braku zgłoszenia kontrolowanego pojazdu do zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne, iż z odpowiedzi Starostwa Powiatowego, na którą powołują się organy, w ogóle nie wynika, że na dzień kontroli pojazd ten nie był objęty zaświadczeniem, z którego wypis okazano przy kontroli. Zapytanie organu dotyczyło tylko -czy skarżący na dzień 17 lipca 2006r. zgłosił pojazd do zaświadczenia, a przecież zaświadczenie takie ma określoną datę ważności. Zgodnie z wypisem z zaświadczenia okazanym przy kontroli, został on wystawiony 17 października 2002r i ważny był do 17 października 2007r. Dlatego brak jest podstaw do twierdzenia, że kontrolowany pojazd nie był objęty zaświadczeniem. Natomiast nie można się zgodzić ze stanowiskiem skarżącego odnośnie nałożonej na niego kary w wysokości 3.000 zł za wykonywanie przewozu po drogach krajowych bez uiszczenia wymaganej opłaty. Sąd w pełni podziela argumenty powołane w tym względzie przez organ II instancji. W stanie faktycznym i prawnym sprawy nie budzi wątpliwości, iż kara została słusznie nałożona na przedsiębiorcę. Bezspornym jest bowiem, że w momencie kontroli kierowca pojazdu nie posiadał karty opłaty za wykonywanie przewozu po drogach krajowych. Zgodnie z punktem 4. 1 załącznika do u.t.d. karta dobowa lub tygodniowa, która w chwili rozpoczęcia kontroli nie znajdowała się w pojeździe, a przedstawiona została w terminie późniejszym, nie stanowi dowodu uiszczenia opłaty. Podstawę nałożenia na skarżącego kary stanowił art. 92 ust. 1 u.t.d.. Zgodnie z tym przepisem, kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15 tysięcy złotych. Wykaz naruszeń oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy (art. 92 ust. 4). Zgodnie z dyspozycją tego przepisu kara może być nałożona jedynie na podmiot wykonujący przewóz, a więc w rozpoznawanej sprawie na przedsiębiorcę prowadzącego działalność, w ramach której przewożony był towar. Przepis ten ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy lub przewóz na potrzeby własne w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Organy administracji ustalają jedynie, czy doszło, czy nie doszło do naruszenia przepisów ustawy. W przypadku stwierdzenia naruszeń, po stronie organu powstaje obowiązek nałożenia stosownej kary pieniężnej i od obowiązku tego organ administracji odstąpić nie może. Kierowca pojazdu samochodowego, zgodnie z art. 92 a ust. 1 pkt 1 u.t.d., w przypadku stwierdzenia braku w pojeździe wymaganych dokumentów, ponosi odpowiedzialność karnoadministracyjną w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (ust. 2 tego artykułu). Przebieg postępowania prowadzonego w tym trybie nie ma jednak wpływu na wszczęcie i przebieg postępowania administracyjnego względem przedsiębiorcy, na rzecz którego wykonywał on czynności prowadzenia pojazdu. Tym samym przepis ten nie wyklucza odpowiedzialności administracyjnej podmiotu realizującego transport drogowy lub przewóz na potrzeby własne. (por. wyrok NSA z 20 czerwca 2006r., sygn. akt I OSK 1000/05, LEX nr 266311 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 maja 2007r. sygn. akt VI SA/Wa 315/07, LEX nr 342125). Wobec powyższego, kara w wysokości 3.000 zł za brak karty opłaty drogowej, nałożona została zgodnie z obowiązującym prawem i w tym zakresie skarga podlegała oddaleniu. Wbrew stanowisku skarżącego kara ta została mu tylko raz wymierzona, bowiem decyzja z dnia "[...]" nr "[...]" Naczelnika Urzędu Celnego została wyeliminowana z obrotu prawnego decyzją Dyrektora Izby Celnej z dnia"[...]" nr"[...]". Uprzednie uiszczenie tej kary, oznacza, że kara w wysokości 3.000 zł, nałożona decyzją wydaną w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, została już wykonana. Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło