II SA/Wa 1584/09

WyrokWSA w Warszawie2009-11-24

Skład orzekający: Iwona Dąbrowska, Anna Mierzejewska, Ewa Pisula-Dąbrowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy udostępnienie przez Prokuraturę dziennikarzowi akt zakończonego postępowania przygotowawczego, zawierających dane osobowe osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych i prawa do prywatności, czy też jest uzasadnione realizacją prawa do informacji publicznej i dobra publicznego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że udostępnienie przez Prokuraturę dziennikarzowi akt zakończonego postępowania przygotowawczego, zawierających dane osobowe osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, było zgodne z prawem. Prawo do informacji publicznej, realizowane przez prasę, w tym przypadku miało pierwszeństwo przed ochroną prywatności osoby fizycznej, zwłaszcza gdy dotyczyło ona działalności gospodarczej i była związana z nagłośnioną medialnie sprawą o znaczeniu społecznym, a osoba ta wykonywała zawód zaufania publicznego. Ustawa o ochronie danych osobowych miała w tym przypadku ograniczone zastosowanie ze względu na status przedsiębiorcy oraz charakter działalności dziennikarskiej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi J. P. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), który odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego w zakresie udostępnienia jego danych osobowych. GIODO ustalił, że Prokuratura Okręgowa udostępniła dziennikarzowi akta zakończonego postępowania przygotowawczego, które zawierały dane osobowe J. P. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów o dostępie do informacji publicznej i ochronie danych osobowych, twierdząc, że udostępnione informacje nie stanowiły informacji publicznej, a naruszały jego prywatność i zawierały dane wrażliwe. Sprawa przeszła przez WSA, NSA, a następnie ponownie trafiła do WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę J. P. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Dąbrowska, Sędziowie WSA Anna Mierzejewska, WSA Ewa Pisula-Dąbrowska (spraw.), Protokolant Eliza Kusy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 listopada 2009 r. sprawy ze skargi J. P. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] października 2007 r. nr [...] w przedmiocie ochrony danych osobowych oddala skargę Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych decyzją z dnia [...].10.2007 r. nr [...] na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 kpa uchylił swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...].07.2007 r. i odmówił uwzględnienia wniosku J. P. w zakresie udostępnienia jego danych osobowych. W motywach uzasadnienia organ podał, że J. P. wniósł skargę na działanie Prokuratora Okręgowego w [...] polegające na udostępnieniu dziennikarzowi [...] akt zakończonego postępowania o sygn. [...]. GIODO ustalił, że powyższe akta zawierały dane osobowe J. P. i zostały przez Prokuraturę udostępnione w trybie ustawy z dnia 6.09.2001 r. o dostępie do informacji publicznej Dz. U. z 2001 Nr 112 poz. 1198, zwanej dalej ustawą o dostępie. Podał, że dziennikarz [...] uzasadnił swój wniosek o udostępnienie akt tym, że "proceder fałszowania whisky opisywał na początku lat 90 – tych na łamach [...] i chciałby opisać również finał sprawy". Jednocześnie ustalił, że akta o sygn. [...] zostały udostępnione dziennikarzowi w ograniczonym zakresie a mianowicie udostępniono akt oskarżenia, wyrok Sądu I i II instancji, postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia dowodów rzeczowych, postanowienie o umorzeniu postępowania oraz dokumentację fotograficzną. Powyższe dokumenty zawierały dane osobowe skarżącego takie jak: imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia, imię ojca, poprzednio zajmowane stanowisko oraz aktualnie wykonywany zawód [...]. Do udostępnienia tych dokumentów doszło w obecności Rzecznika Prasowego Prokuratury Okręgowej w [...] po uprzednim uzgodnieniu ich udostępnienia z Naczelnikiem Wydziału [...] Śledczego Prokuratury w [...]. W motywach uzasadnienia organ podał też, że niezależnie od postępowania przed GIODO, z inicjatywy J. P. równoległe zostało wszczęte postępowanie przez Prokuratora Generalnego o sygn. [...] w przedmiocie ujawnienia materiałów ze śledztwa o sygn. [...] dziennikarzowi [...]. Dokonując oceny legalności działań Prokuratury w zakresie udostępnienia akt postępowania dziennikarzowi organ stwierdził, że Prokuratura jest organem władzy publicznej w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy o dostępie, a żądane przez dziennikarza informacje stanowiły informację publiczną w rozumieniu art. 1 ust. 1 tej ustawy, albowiem akta postępowań przygotowawczych stanowią informację o działalności organów publicznych. Stwierdził też, że Prokuratura była zobowiązana udostępnić akta na podstawie art. 4 ust. 3 ustawy o dostępie. W ocenie GIODO w sprawie wystąpiły przesłanki legalizujące udostępnienie akt dziennikarzowi określone w art. 23 ust. 1 pkt 2 i pkt 4 ustawy z dnia 29.08.1997 r. Dz. U. z 2000 r. Nr 101, poz. 926 o ochronie danych osobowych, zwanej dalej uoodo. Organ podkreślił, że Prokuratura udostępniła akta zawierające informacje dotyczące skarżącego kierując się realizacją dobra publicznego w postaci dostępu do informacji publicznej. Zgodnie bowiem z art. 3 ust. 2 ustawy o dostępie, prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do niezwłocznego uzyskania informacji publicznej zawierającej aktualną wiedzę o sprawach publicznych. Władze publiczne (Prokuratura), są zobowiązane do ich udostępniania stosownie do art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie. Dodatkowo organ stwierdził, że stosownie do art. 1 ustawy z dnia 26.01.1984 r. Dz. U. Nr 5, poz. 24 Prawo prasowe, zwanej dalej pr. pras. prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego, a zatem udostępnienie informacji dziennikarzowi było niezbędne i stanowiło przesłankę legalizacyjną o której mowa w art. 24 ust.1 pkt 4 uoodo. Odnosząc się do udostępnienia dziennikarzowi danych wrażliwych organ stwierdził, że przetwarzanie tych danych znajduje uzasadnienie w art. 27 ust. 2 pkt 2 uoodo w związku z art. 4 ust. 1 i art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie, albowiem przepis szczególny (obowiązek informacyjny) zezwalał na przetwarzanie tych danych. Reasumując organ uznał, że nie doszło do bezprawnej ingerencji w prywatność J. P. Odnosząc się do żądania skarżącego tj. złożenia przez GIODO zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na podstawie art. 19 uoodo, organ wyjaśnił, że skoro nie stwierdzono naruszenia przepisów prawa, nie można było zastosować art. 19 i 18 uoodo. Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi J. P. do tutejszego Sądu. Wnosząc o jej uchylenie, skarżący zarzucił naruszenie: • art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie, poprzez przyjęcie, że żądanie przez dziennikarza informacji, w postaci dostępu do akt prawomocnie zarchiwizowanego postępowania przygotowawczego prowadzonego przeciwko osobie fizycznej, nie sprawującej żadnej funkcji publicznej, jest żądaniem dostępu do informacji publicznej; • art. 4 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie poprzez przyjęcie, iż pozwala ona na udostępnienie danych szczególnie wrażliwych; • art. 3a ust. 2 uoodo, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie; • art. 23 ust. 1 i 4 uoodo, poprzez nieuzasadnione przyjęcie pierwszeństwa prawa dostępu przed ochroną dóbr osobistych skarżącego; • art. 27 ust. 1uoodo, chroniącego dane szczególnie wrażliwe, w tym informacje o orzeczeniach wydanych w postępowaniu sądowym; • art. 77 § 1 kpa, poprzez pominięcie niektórych dowodów, przez co wypaczono faktyczny obraz sprawy; • art. 156 § 5 kpa, poprzez akceptację przez organ procederu udostępniania akt postępowania osobom niepowołanym; • art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W odpowiedzi na skargę, organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania, Prokuratura Okręgowa w [...], wniósł o oddalenie skargi. W jego ocenie, udostępnienie przedmiotowych danych osobowych w żądanym zakresie, nastąpiło zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Skarżący po otrzymaniu odpowiedzi na skargę, skierował do Sądu dwa pisma. W piśmie z dnia 3.03.2008r. twierdził, że organ podał nieprawdę, gdyż w udostępnionych dziennikarzowi informacjach nie było danych o poprzednio zajmowanym stanowisku i aktualnie wykonywanym zawodzie, a ich udostępnienie nastąpiło po uzgodnieniu z naczelnikiem Wydziału [...] Śledczego Prokuratury Okręgowej w [...]. Podał również, że nigdy nie był oskarżony "o proceder fałszowania whisky", postępowanie przygotowawcze zostało umorzone wobec braku dowodów winy. W piśmie z dnia 28.04.2008 r. "rozwijając uzasadnienie złożonej skargi" podniósł, że uczestnik postępowania i organ naruszyli art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, poprzez przekroczenie dopuszczalnych granic ingerencji władz publicznych w sferę jego życia prywatnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 19 maja 2008 r. sygn. akt II SA/Wa 2171/07 oddalił skargę. W uzasadnieniu stwierdził, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu oraz, że akta zakończonego postępowania przygotowawczego stanowią informację o działalności organu publicznego jakim bez wątpienia jest Prokuratura. Stwierdził, że na mocy art. 4 ust. 3 ustawy o dostępie Prokuratura zobowiązana była do udostępnienia informacji będącej w jej posiadaniu. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku J. P. zarzucił naruszenie art. 134 § 1 w związku z art. 141 § 4 ustawy ppsa twierdząc, że nierozpoznane zostały jego zarzuty. Podniósł naruszenie: • art. 4 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie poprzez przyjęcie, iż pozwala ona na udostępnienie danych szczególnie wrażliwych; • art. 3a ust. 2 uoodo, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie; • art. 23 ust. 1 i 4 uoodo, poprzez nieuzasadnione przyjęcie pierwszeństwa prawa dostępu do informacji publicznej przed ochroną dóbr osobistych skarżącego; • art. 27 ust. 1 uoodo, chroniącego dane szczególnie wrażliwe, w tym informacje o orzeczeniach wydanych w postępowaniu sądowym; • art. 77 § 1 kpa, poprzez pominięcie niektórych dowodów, przez co wypaczono faktyczny obraz sprawy; • art. 156 § 5 kpk, poprzez akceptację przez organ procederu udostępniania akt postępowania osobom niepowołanym; • art. 8 Europejskiej konwencji praw człowieka. Rozwijając te zarzuty skarżący podniósł, że nie zarzucał udostępnienia przez Prokuraturę dziennikarzowi akt zakończonego postępowania przygotowawczego, lecz udostępnienie jego danych osobowych w tym danych wrażliwych osoby fizycznej niepełniącej funkcji publicznej. Podkreślił, że żaden przepis prawa (ani kpk ani regulamin urzędowania prokuratury), nie upoważnia rzeczników prokuratury do wglądu do akt będących w toku i zakończonych, bez postanowienia prokuratora prowadzącego sprawę albo jego zwierzchnika. Nadto podniósł, że jednostki prokuratury nie są zwolnione od przestrzegania przepisów uoodo i nie mają opracowanych i wdrożonych zasad postępowania będąc administratorem danych w sprawach spraw ukończonych. W odpowiedzi na skargę kasacyjną GIODO podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Dodatkowo podniósł, że ustawodawca nie wprowadził w ustawie o dostępie rozróżnienia na dane sensytywne i dane "zwykłe", jak uczynił to w uoodo. Nie ma zatem podstaw do uznania, że ustawodawca wyłączył spod definicji informacji publicznej dane uważane na gruncie art. 27 ust. 1uoodo, za dane szczególnie chronione (wrażliwe). Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 30 lipca 2008 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. W motywach uzasadnienia stwierdził, że uzasadnienie wyroku nie spełnia wymogów określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. Podkreślił, że Sąd nie dokonał oceny, czy dane osobowe skarżącego zostały udostępnione z zachowaniem warunków określonych w art. 23 ust. 1 i art. 27 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Nadto stwierdził, że Sąd nie rozważył, w kontekście art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie kwestii ograniczenia prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej. W wytycznych stwierdził, że należy dokonać oceny znaczenia ustawowego pojęcia "prywatność osoby fizycznej", którego zaistnienie ogranicza prawo do informacji publicznej. W konkluzji stwierdził, że uzasadnienie Sądu I instancji nie zawiera wystarczającej oceny prawnej, co wyklucza możliwość oceny słuszności zarzutów skargi kasacyjnej. Ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył i ustalił, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie albowiem zaskarżone decyzje odpowiadają prawu. Przedmiotową sprawę z uwagi na jej złożoność należało rozpoznać wielopłaszczyznowo przez pryzmat: • przepisów Konstytucji RP w zbiegu z: • z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz. U. z 2002 Nr.101. poz. 926 z póź. zm.) • ustawą z dnia 06.09.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2001 Nr112, poz1198 z późn. zm.) • ustawą z dnia 26.01.1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. Nr.5 poz. 24 z późn. zm.) zwaną dalej pr.pras. • ustawą z dnia 19.11.1999 r. Prawo działalności gospodarczej (Dz. U. 101 poz.1198 z póź. zm.) • ustawą z dnia14.02.2003 r. o ujawnianiu informacji gospodarczych (Dz. U. Nr 50 poz.424 z późn. zm.) • ustawą z dnia 16.04.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 z późn. zm.) zwanej dalej uznk • wykonywanego przez skarżącego zawodu [...] należącego do kategorii publicznego zaufania • wyłączenia stosowania powyższych ustaw w przedmiotowej sprawie z przyczyn podmiotowych i przedmiotowych; • określenia zakresu zastosowania uoodo i wystąpienia przesłanek legalizujących działania Prokuratury Okręgowej w [...] zwanej dalej Prokuraturą • wytycznych zawartych w uzasadnieniu wyroku NSA Konstytucja RP chroni równorzędnie dobra jakimi są prawo do informacji wyrażone w art. 54 art. 61 ustawy zasadniczej, prawo do ochrony prywatności o którym mowa w art. 47, art. 31 Konstytucji RP i prawo prasy do wolności publikacji zagwarantowane w art. 14 Konstytucji RP. Rozwinięcie w/w konstytucyjnych zasad zawierają ustawy: ustawia o dostępie, uoodo i ustawa pr. pras. Nie ulega wątpliwości, że przy zbiegu tych konstytucyjnie chronionych wartości dochodzi do ich wzajemnego ograniczania czyli kolizji. Konstytucyjnie zagwarantowane prawo do prywatności rozwinięte w uoodo, tworzy i precyzuje bariery ingerencji dla prawa do informacji w tym prawa prasowego. Prawo do informacji, w tym szczególne uprawnienia prasy, wkracza w sferę chronionej prywatności posługując się instrumentami określonymi w ustawie o dostępie, oraz zasadami określonymi w pr. pras. Oczywistym jest, że kolizja nie może prowadzić do wyeliminowania jednego z chronionych konstytucyjnie praw, ale zmusza jednak do wyważenia przez pryzmat art.1 Konstytucji RP, które z konstytucyjnie chronionych wartości ustąpić winno pierwszeństwa dla dobra wspólnego. Przepis art. 54 ust. 1 Konstytucji RP zapewnia prawo pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, zaś art. 61 Konstytucji RP stanowi, że prawo do informacji jest publicznym prawem obywateli, które realizowane jest na zasadach i w trybie określonym w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Art. 14 Konstytucji RP zapewnia wolność prasy i innych środków przekazu. Wyżej wymienione normy zawarte w Konstytucji RP ze względu na zakres i treść (gwarancję prawa do informacji), tworzą wyłom w sferze prawa do prywatności, o którym mowa w art. 47 Konstytucji RP. Zgodnie z art. 47 każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia (...). Podobnie art. 8 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. 1993 r. Nr 61 poz. 284), który przewiduje prawo do poszanowania życia prywatnego, rodzinnego. Szukając odpowiedzi na pytanie czy doszło do naruszenia którejkolwiek z tych wartości, gwarancji konstytucyjnych, w pierwszym rzędzie sięgnąć należało do uoodo, albowiem w tym trybie zostało wszczęte przedmiotowe postępowanie. W aspekcie tej ustawy ocenić należało czy w stosunku do skarżącego J.P. będzie ona miała zastosowanie, a jeżeli tak, to w jakim zakresie. Analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego upoważnia do stwierdzenia, że w niniejszej sprawie uoodo będzie miała jedynie ograniczone zastosowanie. Wynika to z dwóch powodów określonych w treści tej ustawy. Po pierwsze z powodu wyłączeń stosowania uoodo w stosunku do przedsiębiorców i włączeniu ustaw chroniących tajemnicę przedsiębiorcy, a także z powodu częściowego wyłączenia stosowania uoodo do działalności dziennikarskiej i jednocześnie włączeniu ochrony lex specialis tj. pr.pras. i ustawy o dostępie. Odnosząc się do pierwszej podstawy wyłączenia przepisów uoodo przypomnieć należy, iż J. P. prowadził działalność gospodarczą na podstawie wpisu do ewidencji gospodarczej pod firmą – [...] z siedzibą w [...] Okoliczność ta jest bezsporna, wynika z akt postępowania i została potwierdzona na rozprawie w dniu 24.11. 2009 r. W związku z prowadzeniem tej właśnie działalności gospodarczej, i działaniami [...] doszło w przedmiotowej sprawie, (której akta zostały udostępnione dziennikarzowi) do zatrzymania przedsiębiorcy J. P., jego tymczasowego aresztowania (wrzesień – listopad 1992 r.), zabezpieczenia dowodów rzeczowych w siedzibie firmy [...], wszczęcia postępowania karnego i skazania J. P. Postępowanie w stosunku do niego zostało wszczęte w 1992 r. Podejrzany on został o czyn z art. 265 § 1 d kk i 215 § 1 d kk, a następnie skazany wyrokiem z 18.09.2000 r. Wyrok II instancji zapadł w jego sprawie 30.08.2002 r. Sąd uchylił zaskarżony przez J. P. wyrok i zwrócił prokuraturze akta celem uzupełnienia materiału przygotowawczego. Prokuratura Okręgowa w [...] postanowieniem z dnia [...].02.2005 r. sygn. [...] umorzyła śledztwo przeciwko J. P. z powodu braku dowodów winy i właśnie te akta dotyczące przedsiębiorcy J. P. stały się przedmiotem sporu w zakresie ich udostępnienia dziennikarzowi. Nie ulega wątpliwości, że postępowanie przygotowawcze i karne toczyło się w stosunku do podmiotu gospodarczego – przedsiębiorcy J. P. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: [...] z/s w [...], w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Powyższe ustalenie odgrywa w sprawie zasadnicze znaczenie albowiem przesądza o tym, że uoodo w przedmiocie udostępnienia dziennikarzowi danych osobowych przedsiębiorcy znajdzie w sprawie jedynie ograniczone zastosowanie. Wynika to z faktu, że uoddo swą ochroną obejmuje jedynie osoby fizyczne, wyłączając spod ochrony przedsiębiorców, o czym stanowi art. 2 ust. 1 uoodo - ustawa określa zasady postępowania przy przetwarzaniu danych oraz prawa osób fizycznych, których dane osobowe są lub mogą być przetwarzane w zbiorach danych. W literaturze przedmiotu stwierdza się, że brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że działaniem ustawy objęte są tylko przypadki przetwarzania danych osób fizycznych i nie ma podstaw do jej stosowania nawet per analogiem do osób prawnych lub jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej (vide. Janusz Bart, Komentarz do ustawy o ochronie danych osobowych, LexisNexis Warszawa 2008, str.18). A zatem poza polem zainteresowania i ochrony ustawa pozostawia podmioty inne niż osoby fizyczne niezależnie od tego, czy posiadają one osobowość prawną czy też nie. Prezentowana wykładnia art. 2 ust 1 uoodo jest zgodna z dyrektywą UE 95/46/WG jak i z Konwencją Rady Europy z 28.01.1981 r. Nr 108. Znajduje też potwierdzenie w orzecznictwie NSA, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 28.11.2002 r. (sygn. akt II SA 3389/01), stwierdził, iż "jeżeli przedsiębiorca objął zakresem danych indywidualnych dotyczących firmy swoje dane osobowe, w sytuacji gdy dane te pokrywają się, nie może on jako osoba fizyczna domagać się ochrony swoich danych osobowych, które są wykorzystywane nie jako dane osobowe, lecz jako dane firmy. Decydując się na utożsamianie tych danych godzi się tym samym na szersze ich ujawnianie i słabszą ochronę". Powyższy pogląd znajduje potwierdzenie w art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie, który ograniczając dostęp do informacji, różnicuje ochronę prywatności osoby fizycznej od tajemnicy przedsiębiorcy. Niezależnie od powyższych rozważań przypomnieć należy, iż samodzielnym przepisem prawa przesądzającym o tym, że uoodo nie ma zastosowania w stosunku do osób prowadzących działalność gospodarczą, stanowił przepis 7a ust. 2 ustawy – Prawo działalności gospodarczej. Zgodnie z tym przepisem (obowiązującym w dacie udostępnienia akt dziennikarzowi), dane osobowe zawarte w ewidencji nie podlegały przepisom uoodo (w tym temacie vide PUG – 2007 Nr 3.20). Podsumowując w ocenie Sądu, J. P. przedsiębiorca, który był oskarżony w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą miał ograniczone (o czym poniżej) prawa domagać się ochrony swoich danych osobowych w trybie i na zasadach określonych w uoodo. Nie oznacza to jednocześnie, że został on, jako przedsiębiorca, pozbawiony ochrony praw w zakresie swojej prywatności. Powyższe prawa mogły być realizowane (i były), na drodze powództwa cywilnego o ochronę dóbr osobistych w związku prawem prasowym nakładającym na dziennikarzy ograniczenia z niego wynikające. Mogły one być też chronione w trybie ustawy chroniącej przedsiębiorców a mianowicie cyt. wyżej uznk. Mogły również być chronione w trybie karnym. Dodać należy, że nawet gdyby J. P. nie był przedsiębiorcą, to i tak ustawa uoodo miałaby w przedmiotowej sprawie ograniczone zastosowanie, z uwagi na przepis art. 3a ust. 2 uoodo. Zgodnie z tym przepisem ustawy, z wyjątkiem przepisów art. 14-19 i art. 36 ust. 1, nie stosuje się do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu prawa prasowego oraz do działalności literackiej lub artystycznej, chyba, że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą. W rozpatrywanej sprawie akta postępowania (w ograniczonym zakresie) zostały udostępnione właśnie dziennikarzowi, w związku z jego działalnością dziennikarską. Racjonalny ustawodawca spod ochrony uoodo wyłączył działalność dziennikarską, nakładając jednocześnie na tę grupę zawodową ograniczenia w przetwarzaniu danych osobowych wynikające z pr. pras. i z ustawy o dostępie. A mianowicie do ustawy pr. pras. dodany został art. 3 a który stanowi, że w zakresie prawa prasy do dostępu do informacji publicznej stosuje się przepisy ustawy o dostępie. Wykładnia omawianego przepisu 3a uoodo w zestawieniu z art. 3 a pr. pras. prowadzi do wniosku, że pole właściwości dla GIODO ograniczone zostało jedynie do sfery li tylko tej działalności dziennikarskiej, która "istotnie narusza prawa i wolności osoby której dane dotyczą". Przy czym to i tak ograniczone dla GIODO pole doznało kolejnego ograniczenia wynikającego z art. 7a Prawo o działalności gospodarczej, bo skarżący był przedsiębiorcą, a ustawa uoodo chroni osoby fizyczne. Reasumując w rozpatrywanej sprawie, kiedy w grę wchodziły informacje dotyczące przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną, w zestawieniu ze szczególnymi uprawnieniami prasy, doszło do znacznego wyłączenia stosowania ustawy uoodo. Przepisy uoodo miały ograniczone zastosowanie z uwagi na to, że podmiot domagający się ochrony posiadał przymiot przedsiębiorcy oraz uzupełniająco z uwagi na to, że przedmiot postępowania dotyczył działalności dziennikarskiej i informacji publicznej. W aspekcie zasadności skargi przez pryzmat uoodo i ustawy o dostępie do informacji publicznej Sąd zważył: W sprawie bezsporne jest (utrwalone w orzecznictwie i doktrynie), że akta zakończonego postępowania prokuratorskiego stanowią informację publiczną i na organach je wytwarzających spoczywa obowiązek ich udostępnienia na warunkach przewidzianych ustawą o dostępie (vide wyrok NSA z 07.03.2003 lex 144641, wyrok NSA z 11.05.2006 sygn. akt. II OSK 812/05 lex 236465). Podobnie w Wokandzie nr 2003/10/35 (lex 80695), gdzie stwierdzono, że akta zakończonego przygotowawczego postępowania karnego podlegają udostępnieniu na zasadach określonych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Na szczególną uwagę zasługuje teza zawarta w pierwszym z przytoczonych wyżej wyroków o treści. W świetle art. 61 Konstytucji RP prawo do informacji jest publicznym prawem obywatela, które odbywa się na zasadach skonkretyzowanych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Stąd prawo do informacji jest zasadą, a wyjątki od niego powinny być interpretowane ściśle. Dlatego art. 156 k.p.k. nie może być stosowany rozszerzająco. Tymczasem w art. 156 § 5 k.p.k. wyraźnie wskazuje się, że odmienny tryb dostępu dotyczy jedynie spraw w toku postępowania przygotowawczego i nie odnosi się on do spraw zakończonych umorzeniem. W odniesieniu do takich spraw znajduje zastosowanie ustawa o dostępie do informacji publicznej. W tezie 3 zawarto zaś twierdzenie, że odmowa udostępnienia informacji może nastąpić jedynie, gdy ustawa wyraźnie tak stanowi. Ustawa o dostępie wskazuje natomiast na konkretne tajemnice stanowiące prawną podstawę odmowy. W pełni zgadzając się z powyższym poglądem stwierdzić należy, iż ograniczeń w zakresie udostępnienia informacji publicznej poszukiwać należy w tej właśnie ustawie – tj. ustawie o dostępie a nie poza nią (w uoodo) czego domaga się skarżący przedsiębiorca. Wypada dodać, że piśmiennictwo podkreśla, że powyższy wyrok dał początek linii orzeczniczej (wyrok NSA z 31.05.2004.,sygn. akt OSK205/04; wyrok NSA z 8.02.2005r., sygn. akt OSK 1113/04; wyrok NSA z dnia 20.06.2002.,sygn. II SA457/2002; wyrok WSA w Krakowie z 08.03.2006r. sygn. II SAB/Kr 2/06; postanowienie WSA w Gdańsku z 21.06.2007r., II SA/Gd 404/07. Reasumując orzecznictwo sądowe stoi na stanowisku, że przepisy ustawy o dostępie w stosunku do akt zakończonego umorzeniem postępowania karnego, stanowią lex specialis w stosunku do przepisów kpk. W rozpatrywanej sprawie właśnie w oparciu o ustawę o dostępie doszło do udostępnienia przez Prokuraturę akt dziennikarzowi. Prawo dziennikarza do żądania informacji publicznych wynika z art. 61 Konstytucji RP i art. 3a pr. pras., który odsyła do ustawy o dostępie. Ustawa o dostępie, w przeciwieństwie do ustawy uoodo, nie rozróżnia informacji publicznych na zwykłe i sensytywne (wrażliwe). Nie nakłada obowiązku nieudostępniania informacji z uwagi na to, że zawierają one dane osobowe, nie odsyła do uoodo. Skoro więc, informacja publiczna dotyczyła przedsiębiorcy, w stosunku do którego uoodo nie miała pełnego zastosowania na podmiot udostępniający (Prokuraturę), ustawodawca nie nałożył w pierwszym rzędzie ograniczeń wynikających z uoodo, lecz z ustawy o dostępie. W konsekwencji oznacza to, że Prokuratura była zobowiązana do udostępnienia żądanych przez dziennikarza informacji o przedsiębiorcy na zasadach i w trybie określonym w art.5 ust. 2 ustawy o dostępie. A zatem ograniczenie (dla Prokuratury) stanowił przepis art. 5 ust. .2 ustawy o dostępie, który stanowi, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. W tym miejscu ponownie podkreślić należy, iż ustawa rozróżnia w art. 5 ust 2 osobę fizyczną chroniąc jej prywatność oraz przedsiębiorcę chroniąc jego tajemnice. Ponieważ ustawa o dostępie nie precyzuje tych pojęć osobą fizyczną będzie osoba w rozumieniu przepisów kc zaś przedsiębiorcą podmiot w rozumieniu art. 551 kc, i art. 2 uznk, który stanowi, że przedsiębiorcą są osoby fizyczne, osoby prawne oraz jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, które prowadząc, chociażby ubocznie działalność zarobkową lub zawodową uczestniczą w działalności gospodarczej. Ustawa o dostępie w art. 23 penalizuje sytuację nieudostępnienia informacji publicznej przewidując za nieudostępnienie grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienie wolności na rok. Nie przewiduje żadnych sankcji z tytułu naruszenia ograniczenia wynikającego z art. 5 ust. 2 (ochrony prywatności i tajemnicy przedsiębiorstwa) co oznacza, że materię tą pozostawia innym regulacjom prawnym tj. przepisom prawa cywilnego, prawu prasowemu i karnemu (rozdział XXXIII kk). Powstaje zatem uzasadniona wątpliwość, w jakim zakresie GIODO w przedmiotowej sprawie był organem właściwym do orzekania, czy doszło do naruszenia prywatności osoby fizycznej ( istotnych praw i wolności) osoby będącej jednocześnie przedsiębiorcą w oparciu o uoodo i przepis art.5 ust. 2 ustawy o dostępie skoro uoodo z powodu wyłączeń w znacznym stopniu nie miała w stosunku do przedsiębiorcy i materiału prasowego zastosowania. Zdaniem Sądu GIODO zachowuje kompetencję tylko w stosunku do osoby fizycznej, do której uoodo ma w pełni zastosowanie, a nie do przedsiębiorcy, podmiotu gospodarczego, bo ten nie posiada prywatności tylko tajemnicę przedsiębiorstwa. W rozpatrywanej sprawie na Prokuraturze ciążył obowiązek udostępnienia informacji dziennikarzowi o przedsiębiorcy z ograniczeniami, wynikającymi z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie (...)..Racjonalny ustawodawca wyłączając częściowo z przepisów uoodo działalność dziennikarską wiążąc tę działalność na podstawie art.3a pr.pras. z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie z tej grupy zawodowej uczynił swoistych depozytariuszy wiedzy prywatnej pozyskiwanej z akt zakończonego postępowania. Prokuratura przyzwalając na dostęp dziennikarza do akt niewątpliwie miała świadomość, że na dziennikarzu ciążą szczególne ograniczenia wynikające z pr. pras. i z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie, a jednocześnie, że posiada on wyjątkowe uprawnienia wynikające z Konstytucji RP i pr. pras. Dlatego też podkreślić należy, że Prokuratura wypełniając swój obowiązek informacyjny ograniczona była głównie treścią art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie. Rozpoznając sprawę (oceniając legalność decyzji) przez pryzmat art.1 Konstytucji RP dobra publicznego, dobra wspólnego i uoodo Sąd zważył: Nie bez znaczenia w sprawie pozostaje prawno – historyczne tło udostępnienia przez Prokuraturę akt zakończonego postępowania. Powszechnie wiadomym jest, że w pierwszych latach transformacji gospodarczej (początek lat 90 – tych) doszło do tzw. afery [...], o której szeroko informowały opinię publiczną media. Właśnie z takimi zarzutami mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie [...]. Przedsiębiorcy J. P. prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą [...] zarzucono, że wprowadzał do obrotu [...]. W oparciu i na tle tych działań w okresie 1992 – 2005 r. został on zatrzymany, tymczasowo aresztowany i skazany. Po 13 latach postępowania w 2005 r. umorzono w stosunku do niego, toczące się od 1992 r. postępowanie z powodu braku dowodów. O faktach zatrzymania, skazania, toczących się postępowaniach szeroko informowała prasa, i pozostałe media. Bezsporne jest, że porządek prawny, prawo mediów do informacji o postępowaniach zagrażających porządkowi prawnemu, są dobrem wspólnym, publicznym, którego nie może ograniczyć lub wyeliminować prawo do prywatności. Nie można tracić z pola uwagi, że zainteresowanie mediów w zakresie transparentności życia publicznego było tym większe, że J. P. wykonuje zawód publicznego zaufania (radcy prawnego). W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1991 r. I PR – 469/90 stwierdzono, że dopuszcza się szerszą ingerencję w sferę prywatną w stosunku do zawodów szczególnego zaufania. Podobne stanowisko zajął SN w wyroku z 7.06. 2001 r. lex 52377. Zgodnie z art. 17 Konstytucji RP radca prawny wykonuje zawód zaufania publicznego. Wprawdzie pojecie zawód publiczny nie zostało przez ustawodawcę zdefiniowane to zgodnie z poglądem TK zawód radcy prawnego taki właśnie przymiot posiada (por wyrok TK z 07.05.2005, Sk 20/00). Zgodnie z preambułą kodeksu etyki radcy prawnego istnienie zawodu r.pr. jako zawodu zaufania publicznego oraz ukształtowane w toku jego wykonywania ideały i obowiązki etyczne są jedną z gwarancji realizowania zawartej w Konstytucji RP zasady demokratycznego państwa prawnego. Radca prawny pełniąc szczególną rolę służy interesom sprawiedliwości (...). Jego obowiązki polegają na sumiennym wykonywaniu zawodu a także przestrzeganiu zasad moralnych i etycznych. Ustawa o radcach prawnych (tj. DZ.U. 02.123.1059 z poź. zm ) warunkuje wpis na listę radców prawnych, stanowiąc w art. 24 ust 1, że na listę r. pr może być wpisany ten, kto jest nieskazitelnego charakteru i swym dotychczasowym zachowaniem daje rękojmię prawidłowego wykonywania zawodu. Dodać należy, iż omawiany zawód choćby z tytułu prawa do potwierdzania za zgodność dokumentów nakłada na r. pr szczególną odpowiedzialność. Nikt nie weryfikuje rzetelności tych czynności, ponieważ r. pr. korzysta z domniemania, że jego działania są zgodne z prawem. Reasumując zawód radcy prawnego jest zawodem zaufania publicznego i wszelkie podmioty mają prawo posiadać pewność, że członkowie korporacji działają zgodnie z prawem i etyką zawodową. Trudno zarzucić Prokuraturze Okręgowej w [...], która znajduje się w katalogu podmiotów zobowiązanych do udzielenia informacji publicznej (art. 4 ustawy o dostępie), że wyważając między obowiązkiem udzielenia informacji publicznej prasie o osobie wykonującej zawód zaufania publicznego w kontekście art.1 pr. pras. przyznającego prasie prawo do rzetelnego informowania oraz jawności życia publicznego, dokonała wyboru kierując się dobrem publicznym, które wyprzedziło interes strony (ochronę, o której mowa w art.5 ust 2 tej ustawy). Nie udostępniając dziennikarzowi akt postępowania dotyczących ,,afery [...]" i osoby uprawiającej zawód zaufania publicznego Prokuratura mogłaby zostać narażona na zarzut zatajenia transparentności działalności organów wymiaru sprawiedliwości. Zwłaszcza w kontekście, że oskarżonym przedsiębiorcą był radca prawny wykonujący zawód zaufania publicznego. Również waga społeczna problemu (,,afery [...]’’) wymagała informacji o tych patologicznych zjawiskach. Pamiętać też należy, jak uzasadniał swoje prawo do informacji dziennikarz, a mianowicie podał on, że o powyższych sprawach pisał wcześniej na łamach [...] i aktualnie chce powiadomić opinię publiczną o sposobie zakończenia tej sprawy. Dodać należy, że postępowanie trwało 13 lat. Taki okres postępowania niewątpliwie odbiega od standardów europejskich i Konstytucyjnie zagwarantowanych praw obywatelskich. Niewątpliwie więc prawo obywateli do informacji o działalności organów państwa przyczynach i powodach długości trwania postępowania, w kontekście, gdy oskarżonym była osoba wykonująca zawód zaufania publicznego, musiało być zakwalifikowane jako wykonanie obowiązku informacyjnego na rzecz dobra publicznego. Tym dobrem publicznym było zaufanie do organów państwa, które stoją na straży porządku prawnego, dobro wymiaru sprawiedliwości. Ochrona tych wartości uzasadniała zatem, ingerencję w sferę prawnie chronioną. Dlatego, też, Sąd w pełni podziela ocenę GIODO, iż stosownie do art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie Prokuratura, wykonująca zadania publiczne, zobowiązana była do spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa (obowiązku informacyjnego), dla dobra publicznego. Podobną ocenę wyraził skład orzekający w sprawie o sygn. II SA/WA 229/08 a następnie I OSK 1245/08 w której w uzasadnieniu wyroku z dnia 28.09.2009 r. NSA stwierdził, iż udostępnienie aktu oskarżenia mieściło się w przesłance dopuszczalności zawartej w art. 23 ust. 1 pkt 2 uoodo. Wcześniej analogiczny pogląd wyraził NSA w uzasadnieniu wyroku z 24.06.1999 r. stwierdzając, że przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne m.in. wtedy gdy jest niezbędne do wykonywania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego - art. 23.ust. 1 pkt 4 uoodo. Zadania takie wykonuje także prasa zgodnie z art.1 pr. pras. Przypomnieć trzeba, że powyższy pogląd wyrażony został jeszcze przed wejściem w życie ustawy o dostępie. Nawet gdyby przyjąć, że uoodo miała częściowe zastosowanie z uwagi na to, że przedsiębiorcą była osoba fizyczna i informacja dotyczyła praw i wolności osoby, której dane dotyczą to i tak uznać należało, że w sprawie wystąpiły przesłanki legalizujące to udostępnienie, o których mowa w art. 23 ust. 1 pkt 2 i 4 uoodo. W tym zakresie Sąd w pełni podziela zaprezentowaną w uzasadnieniu decyzji ocenę prawną organu, że udostępnienie przez Prokuraturę akt postępowania znajduje podstawę w art. 23 ust. 1 pkt 2 (spełnienie obowiązku informacyjnego wynikającego z przepisów prawa) w art. 23 ust.1 pkt 4 (było to niezbędne do wykonania zadań realizowanych dla dobra publicznego) i art. 27 ust. 2 pkt 2 bowiem przepis innej ustawy (art. 4 ust. 1 i art. 1 ust 1 ustawy o dostępie oraz art. 7a ustawy o działalności gospodarczej) na to zezwalał. Podkreślić należy, że z art.1 ust.1 uoodo wynika, że przysługujące na mocy tej ustawy prawo do ochrony danych osobowych nie ma charakteru absolutnego, bowiem przetwarzanie danych osobowych może mieć miejsce za względu na dobro publiczne, dobro osób trzecich w zakresie i trybie określonym ustawą. Stosownie do art. 190 i art. 153 ppsa odnieść się należało do pojęcia ,,prywatność osoby fizycznej ‘’ w kontekście art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie. Powyższe sformułowanie zawarte w art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie nie zostało zdefiniowane w omawianej ustawie. Ponownie dodać należy, że pojęcie "prywatność osoby fizycznej" dotyczyć może jedynie osób fizycznych, a nie przedsiębiorcy. Sferę prywatności posiada wyłącznie człowiek, a nie podmiot gospodarczy. W stosunku do przedsiębiorcy art.5 ust. 2 przewiduję ochronę tajemnicy przedsiębiorcy. Odnosząc się do pojęcia "prywatności osoby fizycznej" stwierdzić należy, iż pomimo licznych publikacji i bogatego orzecznictwa nadal brakuje definicji prywatności. Problem określenia granic tego terminu pojawia się w orzecznictwie. I tak Trybunał Europejski w wyroku z dnia 23.11.1992 r. stwierdził, że nie jest możliwe i konieczne formułowanie wyczerpującej definicji pojęcia życie prywatne. SN natomiast stwierdził w wyroku z dnia 24.05.1999 II CKN, OSNC 1999, Nr.12, poz. 212, iż przy wykładni prywatnej sfery życia uwzględnić należy konkretne okoliczności charakteryzujące określoną sytuację. W uzasadnieniu wyroku z 3.10.2002 r. III RN89/02 SN, stwierdził zaś, że "cechą prawa do prywatności jest to, że ochroną tą objęta jest dziedzina życia osobistego (prywatnego), rodzinnego i towarzyskiego człowieka. W uzasadnieniu wyroku WSA z 31.08.2005 r. sygn. akt II SAB/Lu 74/05 cyt. za Kamińska, Rozbicka – Ostrowska 2007-29 Sąd stwierdził natomiast, że o ile sfera życia intymnego objęta jest pełną prawną ochroną, o tyle ochrona sfery życia prywatnego podlega pewnym ograniczeniom, uzasadnionym "usprawiedliwionym zainteresowaniem". W rozpatrywanej sprawie niewątpliwie działania dziennikarza zakwalifikować należy do kategorii "usprawiedliwionego zainteresowania". W kontekście niniejszej sprawy i sformułowania "prywatność osoby fizycznej", podkreślić też należy, że w doktrynie zauważalny jest spór w jakiej relacji pozostają do siebie, na gruncie ustawy o dostępie, pojęcia informacji prywatnych i danych osobowych. Przedmiotowa sprawa w tym aspekcie jest tym bardziej skomplikowana, że skarżący wykonuje zawód zaufania publicznego a dodatkowo był przedsiębiorcą. Prowadzenie działalności gospodarczej zawsze łączy się z ryzykiem i jak obrazuje analizowana sprawa nie zawsze tylko z ryzykiem gospodarczym. W rozpatrywanej sprawie właśnie prowadzenie działalności gospodarczej i działania z nią związane, których nie można zaliczyć do sfery prywatności doprowadziło do ukazania się w prasie informacji o skarżącym. W ocenie Sądu gdy osoba fizyczna prowadzi działalność gospodarczą pod firmą swojego nazwiska (staje się tym samym przedsiębiorcą czyli podmiotem gospodarczym) w pierwszym rzędzie korzysta z ochrony jaką ustawodawca zapewnia przedsiębiorcy. Do przedsiębiorcy, podmiotu gospodarczego nie ma zastosowania pojęcie prywatności. Podejmując działalność gospodarczą w tej formie prawnej a nie np. w formie spółki kapitałowej skarżący musiał się liczyć nie tylko z ryzykiem gospodarczym ale i ryzykiem utraty prywatności w tym zakresie. W rozpoznawanej sprawie doszło do udostępnienia: imienia i nazwiska skarżącego, daty i miejsca jego urodzenia, treści wyroku jaki zapadł w I i II instancji, postanowienia o zabezpieczeniu dowodów oraz postanowienia o umorzeniu postępowania. W zakres informacji publicznej weszły więc zarówno elementy życia prywatnego jak i informacje dotyczące działalności przedsiębiorcy. Tak też argumentował Europejski Trybunał Praw Człowieka w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 listopada 2008 r. 22427/04 lex 465151 stwierdzając, że informacje publiczne mogą wejść w zakres ,,życia prywatnego". Dodać należy, że część udostępnionych przez Prokuraturę danych osobowych pokrywała się z danymi w ewidencjach gospodarczych, które to dane były wyłączone z ochrony uoodo. Nie można zatem uznać w realiach rozpatrywanej sprawy, że ingerencja w prywatność przedsiębiorcy J. P. wykonującego zawód zaufania publicznego, była nadmiernie głęboka. W ocenie Sądu nie doszło do nadmiernej ingerencji Prokuratury w sferę życia prywatnego albowiem ingerencja dotyczyła działalności gospodarczej skarżącego w powiązaniu z nagłośnioną przez media ,, aferą [...]". Podkreślić też należy, że zgoda Prokuratury na udostępnienie akt dziennikarzowi nie była tożsama z zezwoleniem na publikowanie wszelkich informacji uzyskanych z tych akt. Prokuratura nie miała też prawa badać w jaki sposób dziennikarz zamierza wykorzystać pozyskane informacje, których stał się depozytariuszem. Dodać też trzeba, iż J. P. skorzystał z ochrony na drodze cywilnej pozywając dziennikarza i prokuratorów o naruszenie dóbr osobistych w związku z udostępnieniem akt i publikacją prasową pt [...]. Powództwo w stosunku do prokuratorów zostało przez Sąd oddalone, zaś w stosunku do dziennikarza uwzględnione. Na koniec odnieść należało się do zarzutów skarżącego dotyczących naruszenia postępowania, poprzez nieuwzględnienie zgłoszonych przez niego wniosków dowodowych. Prawem skarżącego jest składanie wniosków dowodowych jednakże ich uwzględnienie zawsze uzależnione jest od wykazania, na jaką okoliczność je składa. Nie wszystkie wnioski zasługują na uwzględnienie ze względu na istotę sprawy, ekonomię postępowania czy bezsporność zaistnienia pewnych faktów czy zdarzeń. Skarżący nie wykazał, które z dowodów mających wpływ na rozstrzygnięcie nie zostały uwzględnione przez organ. Stwierdzić należy, iż podnoszone przez skarżącego zarzuty dotyczące ustalenia faktów, kiedy, gdzie, w jakich okolicznościach, za czyją zgodą Prokuratura udostępniła akta dziennikarzowi nie miały żadnego znaczenia w kontekście bezsporności faktu, że akta te zostały udostępnione. Badając legalność zaskarżonej decyzji w aspekcie tych zarzutów stwierdzić należy, że bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostawał bieg wydarzeń i kolejność czynności przy ich udostępnianiu. Istotnym było ustalenie faktu ich udostępnienia, a to było w sprawie jest bezsporne. Bez znaczenia też dla oceny legalności decyzji uznać należało zarzut braku opracowania przeze Prokuraturę zasad postępowania w sprawach zakończonych. Z powyższych względów zarzuty skargi należało uznać za bezzasadne. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło