II OSK 157/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-04-13

Skład orzekający: Andrzej Gliniecki, Arkadiusz Despot -Mładanowicz, Mirosława Pindelska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niekompletne pojazdy sprowadzone z zagranicy, przeznaczone do demontażu i sprzedaży na części, stanowią odpady w rozumieniu ustawy o odpadach i czy ich sprowadzenie wymaga zezwolenia na transgraniczne przemieszczanie odpadów?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że niekompletne pojazdy, nawet jeśli przeznaczone do sprzedaży na części, stanowią odpady, jeśli wymagają demontażu i nie nadają się do eksploatacji w obecnym stanie. Sprowadzenie takich pojazdów bez wymaganego zezwolenia na transgraniczne przemieszczanie odpadów jest nielegalne, co uzasadnia zobowiązanie do przekazania ich do stacji demontażu lub punktu zbierania pojazdów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła Z. B., który sprowadził z Wielkiej Brytanii niekompletne pojazdy przeznaczone do demontażu i sprzedaży na części. Główny Inspektor Ochrony Środowiska uznał te pojazdy za odpady i zobowiązał skarżącego do oddania ich do stacji demontażu. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Skarżący kwestionował uznanie pojazdów za odpady i konieczność uzyskania zezwolenia na ich sprowadzenie.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Andrzej Gliniecki Sędziowie NSA Arkadiusz Despot -Mładanowicz (spr.) del. WSA Mirosława Pindelska Protokolant Agnieszka Kuberska po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2012r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Z. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 sierpnia 2010 r. sygn. akt IV SA/Wa 842/10 w sprawie ze skargi Z. B. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie odpadów oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 sierpnia 2010 r., sygn. akt IV SA/Wa 842/10, oddalił skargę Z. B. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie odpadów. Wyrok został wydany w następujących okolicznościach sprawy: Decyzją z dnia [...] marca 2010 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska, uchylił na zasadzie art. 138 § 1 pkt 2 w zw. z art. 127 § 3 K.p.a., swoją decyzję z dnia [...] grudnia 2009 r., w pkt 1 (w tym zakresie umorzono postępowanie co do 12 sztuk pojazdów) i orzekł o umorzeniu postępowania co do 13 sztuk pojazdów, a w pozostałym zakresie utrzymał poprzednią decyzję w mocy - w zakresie zobowiązania Z. B. do oddania 45 sztuk pojazdów do stacji demontażu lub punktu zbierania pojazdów. Organ orzekał na podstawie art. 28 pkt 3 ustawy z 9 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz.U. Nr 124 poz. 859 ze zm.). Główny Inspektor Ochrony Środowiska, uzasadniając swoją decyzję wskazał, że zgromadzona w sprawie dokumentacja, w tym zeznania strony oraz świadków, fotograficzna, jak również dokumenty takie jak świadectwa rejestracji i faktury, bezsprzecznie dowodzą, iż: - Z. B., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą A., zakupił na terenie Anglii, za pośrednictwem aukcji internetowej, w firmie P. (według dowodów i oświadczenia Strony) i sprowadził do Polski uszkodzone a jednocześnie niekompletne (na podstawie protokołu kontroli nr [...] zakończonej dnia 21 stycznia 2009 r.) pojazdy, - pojazdy te przeznaczone były na części – sprzedaż była dokonywana na portalach internetowych – części były demontowane na zamówienie (według oświadczenia Strony), - znikoma wartość płacona za pojazdy wskazuje, że nie były one kwalifikowane jako pełnowartościowe pojazdy, - wskazane pojazdy znajdowały się na terenie zakładu, gdzie była prowadzona działalność Strony – Ł., ul. [...] (ustalenia protokołu kontroli), - pojazdy nie mogły być zarejestrowane na terenie Polski, gdyż nie mają dowodów rejestracyjnych, a w przypadku jednego pojazdu, dla którego dowód taki istnieje, brak jest dokumentu potwierdzającego własność, - pojazdy zakupywane w Wielkiej Brytanii były uprzednio zbywane przez firmy ubezpieczeniowe (zeznania Strony), były one uszkodzone, a ich właściciel odstępował od ich naprawy, - na terenie Wielkiej Brytanii demontowano silnik i skrzynię biegów, resztę demontażu dokonywano na terenie firmy Z. B. (zeznanie Strony), potwierdzone protokołem kontroli nr [...], w myśl którego pojazdy znajdujące się na posesji zawierały takie elementy wyposażenia jak: zbiornik na paliwo, układ hamulcowy, amortyzatory olejowe lub gazowe - odpady niebezpieczne oznaczone kodem 16 10 04 według rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie klasyfikacji odpadów (Dz.U. Nr 112, poz. 1206). Główny Inspektor Ochrony Środowiska wskazał, że w myśl art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2007 r. Nr 39, poz. 251 ze zm.), odpadem jest każdy przedmiot, którego posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do jego pozbycia się jest obowiązany, a który należy do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach. W jego ocenie pojazdy należy zakwalifikować do kategorii Q 2 i Q 6 według złącznika nr 1 do wskazanej ustawy. W związku z powyższym w ocenie organu należało stwierdzić, że skarżący dokonał zakupu odpadu i fakt, iż planował dokonać operacji odzysku (tu demontażu i sprzedaży na części), nie ma wpływu na spoczywający na nim obowiązek dokonania zgłoszenia wysyłki właściwym organom, zgodnie regułami rozdziału II rozporządzenia Rady (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz.Urz. WE L nr 190, str. 1), celem uzyskania zezwolenia na przywóz do Polski odpadów do odzysku. Przepisy ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. Nr 25, poz. 202) mają zastosowanie także do odpadów powstałych z pojazdów (art. 2 ust. 1 pkt 2 i 3), a stosownie do art. 5 ust. 2 demontaż może odbywać się jedynie na terenie stacji demontażu, przy czym zgodnie z art. 18 tej ustawy właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji może go oddać jedynie do stacji demontażu lub punktu zbierania pojazdów. W skardze sformułowano następujące zarzuty: - przeprowadzona kontrola nie była obiektywna, gdyż jeden z kontrolerów jest w życiu osobistym skonfliktowany ze Skarżącym, - w toku postępowania pomijano kwestie podnoszone przez skarżącego, ustaleń dokonywano na podstawie wybiórczo ocenianego materiału dowodowego, (pomijano m.in. zeznania Ł. K.), naruszono art. 8 i 9 K.p.a., - mylnie ustalono, że części pojazdów nabywane były na aukcji internetowej na stronie "[...].com", gdyż Strona skarżąca nie dysponowała prawem dostępu umożliwiającym branie udział w aukcjach – były one kupowane bezpośrednio w firmie P., na co Skarżący posiada faktury, być może to ta firma kupuje pojazdy ze strony internetowej, - przedmioty znajdujące się na posesji skarżącego nie są pojazdami wycofanymi z eksploatacji, są to wyłącznie ich części przeznaczone na sprzedaż, stąd wartość tych przedmiotów nie mogła odpowiadać wartości pojazdu (była niewspółmiernie niższa), - skarżący nie dokonywał transgranicznego przemieszczania odpadów, zakupem zajmowała się firma znajdująca się na terenie Wielkiej Brytanii, skarżący nie kupował części poza granicami kraju, - należy rozróżnić produkt od odpadu, warunkiem uznania czegoś za odpad jest to, że ktoś chce lub musi się tego wyzbyć, sprowadzane przedmioty – części zamienne były użyteczne dla Skarżącego (przeznaczone na sprzedaż), - Skarżący posiadał pełnowartościowe części w postaci niekompletnych karoserii, każda część nadaje się do ponownego użytku bez potrzeby ingerowania w ich stan pierwotny, - urzędnicy nie dysponują stosowną wiedzą dla przesądzenia czy coś stanowi odpad, czy też jest użytecznym produktem, - w trakcie postępowania naruszono zasadę szybkości postępowania, co doprowadziło Skarżącego do poważnych strat (zniszczenie pojazdów i ich części znajdujących się na placu), W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Ochrony Środowiska wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. W trakcie rozprawy Skarżący oświadczył, że sprowadzane pojazdy były pozbawione takich elementów jak zbiornik paliwa czy innych zawierających niebezpieczne substancje. Nie wie czy było to zaprotokołowane, ale podnosił to od początku. Jego zeznania, że dokonywał zakupów przez internet są niewiarygodne, bo składał je pod wpływem stresu, w trakcie pierwszej kontroli, w obecności ok. 20 osób. Prawdopodobnie urzędnik zmienił treść jego zeznania, a on je podpisał. Pełnomocnik organu zauważył, że przedmiotowe zeznania (z 19 grudnia 2008r.) były składane na komisariacie Policji. Wskazał, że karoserie pojazdów nie mogą stanowić części zamiennych, gdyż maja tzw. nr VIN a więc teoretycznie mogłyby stanowić podstawę odbudowy nowego pojazdu, co jest zakazane. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że skarga podlega oddaleniu, ponieważ zaskarżona decyzja nie narusza prawa. W granicach wskazanych w art. 134 ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zaskarżona decyzja nie narusza prawa w tej części, w jakiej nie była kwestionowana w skardze – gdy chodzi o umorzenie postępowania w przedmiocie 13 sztuk pojazdów, których organ administracji ostatecznie nie uznał za nielegalnie sprowadzone odpady. Gdy chodzi o ocenę legalności decyzji w pozostałym zakresie kluczowe znaczenie ma ocena, czy prawidłowo dokonano ustaleń, że: - sprowadzone niekompletne pojazdy są odpadami, - odpady te zostały sprowadzone przez Skarżącego na terytorium Polski, - nie zachowano w tym zakresie wymaganych procedur administracyjnych. Sąd stwierdził, że w sprawie jest bezsporne między stronami, iż sprowadzone niekompletne pojazdy nie są pojazdami nadającymi się do eksploatacji (tak twierdzi Strona, potwierdza to organ wskazując na przeszkody prawne wykluczające ponowną rejestrację, po ewentualnej naprawie – brak dowodów rejestracyjnych, świadectwa własności). Niesporne jest także, że nie dopełniono wymagań, co do stosownych zgłoszeń w zakresie sprowadzania odpadów, jakimi są pojazdy wycofane z eksploatacji, przy czym Skarżący wskazuje, iż regulacje w tym zakresie nie znajdują zastosowania gdyż: - sprowadzone fragmenty pojazdów nie są odpadami, lecz częściami zamiennymi (produktami), - nie on dokonywał sprowadzenia tych części z zagranicy, lecz robiła to firma, od której dokonywał zakupu. Sąd wskazał, że w świetle zgromadzonego materiału dowodowego ustalenia organu administracji są jednak trafne. Zasadnie przyjęto, opierając się na zeznaniach samej Strony, złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej, że przedmiotem sprowadzania były uszkodzone pojazdy, z których zdemontowano następujące części: silnik i skrzynię biegów. Z protokołu kontroli wynikało jednocześnie, że karoserie pojazdów zawierały takie części jak zbiornik na paliwo, układ hamulcowy, amortyzatory olejowe lub gazowe, a więc zawierające odpady niebezpieczne - protokół z kontroli w dniach 19 grudnia 2008 r. do 21 stycznia 2009 nr [...] – ak. 1 str. 3. Stwierdzenia zawarte w protokole jak i materiał fotograficzny potwierdzały, że sprowadzone niekompletne pojazdy są uszkodzone (powypadkowe), co wykluczało uznanie, iż w całości mogą być wykorzystane jako części zamienne. Pojazdy, według oświadczenia Strony, były częściowo demontowane już na terenie Wielkiej Brytanii i nie były przeznaczone do ponownego użycia. Jednak czynności, jakim zostały poddane za granicą (demontaż silnika i skrzyni biegów) nie prowadził do tego, aby można uznać, że odpad (pojazd wycofany z eksploatacji) został poddany procesowi odzysku w takim zakresie, iż po poddaniu obróbce został przekształcony w produkt. Jak bowiem zauważył trafnie organ, sprowadzone fragmenty nie mogą być bezpośrednio wykorzystane (wskazano, iż wykorzystanie samego szkieletu karoserii z nr VIN byłoby wręcz niedopuszczalne). Jest oczywiste, że fragmenty pojazdów powypadkowych nie będą mogły być wykorzystane w takim stanie jak są. Wymagać będą demontażu na części, co przyznaje sam Skarżący wyjaśniając, iż części są demontowane według zamówień. Tak więc niekompletne pojazdy stanowią nadal odpad. Dopiero poddanie ich pełnemu procesowi odzysku (rozbiórka i wysegregowanie części przydanych, jako produkty), co musi mieć miejsce przy zapewnieniu określonych warunków (szczególne wymagania techniczne dla zakładów zajmujących się demontażem pojazdów wycofanych z eksploatacji – m.in. utwardzone place, urządzenia do odsysania substancji niebezpiecznych i odrębnego gromadzenia pewnych kategorii odpadów np. zanieczyszczonych takimi substancjami) umożliwi uznanie, iż nie mamy do czynienia z pojazdem wycofanym z eksploatacji (jego fragmentami, częściami), lecz produktami powstałymi w wyniku poddania odpadu odzyskowi w myśl art. 3 ust. 3 pkt 9 ustawy o odpadach. W tym świetle nie mogą odnieść zamierzonego skutku zarzuty strony co do dokonania wadliwych ustaleń faktycznych. Twierdzenie, że sprowadzone niekompletne pojazdy stanowią w całości jedynie części przydatne do powtórnego użycia bez substancji niebezpiecznych, pozostają w sprzeczności z ustaleniami dokonanymi w toku postępowania dowodowego, którego istotnym elementem jest protokół kontroli nr [...]. W zw. z art. 76 ust. 1 K.p.a., ma on szczególny walor dowodowy (domniemanie zgodności treści ze stanem rzeczywistym), jako sporządzony z upoważnienia organu Inspekcji Ochrony Środowiska, w myśl art. 11 ust. 1 w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (Dz.U. z 2007 r. Nr 44, poz. 287 ze zm.). Analogiczne stanowisko jest prezentowane w orzecznictwie sądów administracyjnych (patrz m.in. wyroki sygn. akt IV SA/Wa 2023/06, 828/08, 1557/09 - ogólnodostępne na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych prowadzonej przez NSA). Szczególna moc dowodowa dokumentu urzędowego polega na tym, że aby obalić domniemanie zgodności jego treści z stanem rzeczywistym, konieczne jest przeprowadzenie dowodu przeciw jego treści. Wymaganiu temu nie może sprostać samo oświadczenie Strony skarżącej, iż stan rzeczywisty był inny niż stwierdzony w protokole, do którego nie wniosła ona nawet w tym zakresie zastrzeżeń (w myśl art. 11 ust. 3 in fine wskazanej ustawy). Szczególny walor ma także w niniejszej sprawie zeznanie skarżącego złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej na komisariacie Policji (w związku z treścią art. 75 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a.). Trafna w świetle materiału dowodowego jest również konkluzja, że sprowadzenia pojazdu dokonał Skarżący. Zakupu dokonywano od firmy dostarczającej towar z Wielkiej Brytanii. Jest to zgodne z jego oświadczeniem złożonym do protokołu pod rygorem odpowiedzialności karnej, jak i z treścią faktur, z których wynika, iż płatności dokonywano na rzecz podmiotu mającego swoją siedzibę na terenie Wielkiej Brytanii (firma P.). Sam fakt odbioru towaru w lokalu nabywcy, nie prowadzi do uznania, że nie został on nabyty za granicą. Sąd stwierdził, że skoro nie jest sporne, iż niekompletne pojazdy zostały sprowadzone bez dopełnienia obowiązków w zakresie legalizacji transgranicznego przemieszczania odpadów przeznaczonych do odzysku (Strona skarżąca mylnie oceniała, iż nie mają one zastosowania) trafnie uznano, że zostały one sprowadzone nielegalnie, co uzasadnia wydanie decyzji na podstawie art. 28 pkt 3 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Trafnie wywiedziono, że w myśl art. 2 ust. 1 pkt 3 przepisy ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji mają zastosowanie również do przedmiotowych niekompletnych pojazdów (karoserii ze zdemontowanymi częściami układu napędowego), co uzasadnia zobowiązanie do przekazania ich do punktu zbierania pojazdów lub stacji demontażu. Sąd wskazał, że nie zasadne są w tym świetle zarzuty skargi, gdyż: - wprawdzie kontrola nie stanowi sensu stricte jednej z czynności administracyjnej, której szczegółowe reguły określają przepisy K.p.a., jednak zasadnym jest w drodze analogii stosowanie w tym przypadku reguł ogólnych K.p.a.; wobec tego, co do zasady w przypadku prowadzenia czynności kontrolnych może znaleźć zastosowanie art. 24 § 3 (wyłączenie pracownika, w razie uprawdopodobnienia okoliczności, które mogą wywoływać wątpliwości, co do jego bezstronności); w tego rodzaju sytuacji, stosowny wniosek strony powinien zostać jednak zgłoszony w trakcie czynności kontrolnych, co w rozpoznawanym przypadku nie miało miejsca (nie wynika to z protokołu oraz brak jest żądania uzupełnienia protokołu w tym zakresie); dodatkowo nie uprawdopodobniono, iż osobisty negatywny stosunek urzędnika (o ile w ogóle sytuacja taka ma miejsce) miał wpływ na treść ustaleń co do faktów, skarżący bowiem nie kwestionował ustaleń w tym zakresie, istotnych w niniejszej sprawie ani na etapie kontroli, ani poprzez złożenie uwag do protokołu – w tej sytuacji nieuzasadnione byłoby domniemanie wadliwości ustaleń faktycznych, z uwagi na nie wyłączenie pracownika; trzeba podkreślić, iż kwestia oceny materiału dowodowego (ustalenie, iż doszło do nielegalnego importu odpadów) była rzeczą organu orzekającego w sprawie (tu Główny Inspektor Ochrony Środowiska) nie zaś organu dokonującego ustaleń w ramach kontroli (tu inspektora działającego z upoważnienia wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska), - wobec prawidłowego ustalenia okoliczności faktycznych niezasadny jest zarzut wadliwego prowadzenia postępowania wyjaśniającego (zarzut naruszenia art.8 i 9, faktycznie art. 7, 77 § 1, art. 80 K.p.a.), w szczególności nie wskazano, jakie istotne znaczenie dla sprawy, gdy chodzi o wskazane wyżej kluczowe ustalenia, mogły mieć zeznania Ł. K., - kwestia, czy fragmenty pojazdów były zakupywane od firmy P. bezpośrednio, czy w wyniku wylicytowania na aukcji internetowej nie ma istnego znaczenia w sprawie; kluczową jest okoliczność, że przedmioty te będące odpadami były nabywane za granicą; można jedynie zauważyć, że ustalenia faktyczne w tym zakresie przywoływane przez organ są zgodne z treścią oświadczenia Strony do protokołu, pod rygorem odpowiedzialności karnej, przy czym wobec okoliczności ich złożenia – na komisariacie Policji - twierdzenia, iż mogą być one nie miarodajne z uwagi na zmianę treści wypowiedzi nie są przekonywujące, - twierdzenia, że kompetencje inspektorów prowadzących kontrolę były niewystarczające dla dokonania istotnych dla sprawy ustaleń (samochody powypadkowe, bez części napędowej – silnika i skrzyni biegów, zawierające pozostałe istotne elementy) jest gołosłowne; Sąd podkreślił, iż w ramach ustaleń faktycznych nie była niezbędna szczególna wiedza ekspercka, co do przydatności określonego elementu, jako pełnowartościowej części zamiennej, istotne znaczenie miało wyłącznie to, że z uwagi na uszkodzenia (potwierdzone materiałem fotograficznym) wykorzystanie pojazdów na części wymagało demontażu, przy czym niezgodne z zasadami logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego i zdrowego rozsądku byłoby przyjęcie, iż wszystkie części niekompletnego pojazdu powypadkowego nadają się do powtórnego użytku, tą oczywistą konkluzję potwierdzały również odnotowane w protokole z kontroli nieprzydatne resztki demontowanych pojazdów zalegające na placu i w pomieszczeniach warsztatu, - przewlekłość postępowania nie miała wpływu na treści orzeczenia, podnoszone kwestie mogłyby być w stosownym czasie przedmiotem skargi na bezczynność (w takim przypadku Sąd, co do meritum rozważałby, czy bezczynność w istocie w sprawie ma miejsce); z kolei zadośćuczynienie domniemanych szkód, jakie skarżący poniósł w wyniku wadliwych, w jego ocenie orzeczeń i innych czynności organów administracji (w tym zajęcia mienia), jest kwestią wykraczającą poza granice kontroli legalności zaskarżonego aktu, stosowne roszczenia mogą być dochodzone na zasadach ogólnych przed sądami powszechnymi. Z przytoczonych wyżej przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: p.p.s.a.), orzekł jak w sentencji. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Z. B., zaskarżając wyrok w całości, zarzucając naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że fragmenty pojazdów sprowadzonych przez Z. B. są odpadami w myśl tej ustawy. W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W skardze kasacyjnej podniesiono, że Z. B. zakupił i sprowadził z Wielkiej Brytanii zdemontowane pojazdy zawierające elementy wyposażenia takie jak zbiornik na paliwo, układ hamulcowy, amortyzatory olejowe lub gazowe. Sąd niewłaściwie przyjął, że sprowadzane fragmenty pojazdów są odpadami w myśl art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach, a w konsekwencji, że w przedmiotowej sprawie będą miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów i ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach odpady oznaczają każdą substancję lub przedmiot należący do jednej kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy, których posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć się lub od ich pozbycia się jest obowiązany. W załączniku do ustawy brak jest kategorii odpadów, które odpowiadałyby elementom pojazdów znajdujących się w posiadaniu Z. B. Przyjęte przez Sąd kategorie Q 2 (produkty nieodpowiadające wymaganiom jakościowym) i Q 6 (przedmioty lub ich części nienadające się do użytku np. usunięte baterie, zużyte katalizatory itp.), jak również kod 16 10 04 według rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. (stężone uwodnione odpady ciekłe) całkowicie nie mają zastosowania do elementów pojazdów sprowadzonych przez Z. B. Nadto skarżący wskazał, że główne elementy pojazdów w postaci silnika i skrzyni biegów, które potencjalnie mogłyby być kwalifikowane jako odpady, zostały zdemontowane na terenie Wielkiej Brytanii. O istocie odpadu zdaniem skarżącego rozstrzyga termin "pozbywanie się", które może być działaniem faktycznym, zamierzonym lub nakazanym. Ustawodawca tego terminu nie zdefiniował i nie ma powodu, aby go rozumieć inaczej niż w naturalnym języku potocznym. Pozbywanie się może być zgodne z prawem (np. przekazanie do odzysku lub unieszkodliwienia) bądź sprzeczne z prawem i karalne (np. porzucenie w lesie lub podrzucenie sąsiadowi), ale we wszystkich wariantach jest to pozbywanie się w rozumieniu art. 3 ust. 1. Innymi słowy, przedmiot staje się odpadem, gdy posiadacz nie znajduje dla niego żadnego zastosowania, lub - w razie wątpliwości - nie potrafi go wskazać (Komentarz do art. 3 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U.07.39.251), [w:] W. Radecki, Ustawa o odpadach. Komentarz, ABC, 2008, wyd. II.). Elementy pojazdów posiadane przez Z. B. były wyłącznie częściami przeznaczonymi bezpośrednio na sprzedaż i w tym celu zostały przez niego nabyte. Nie były to elementy zbędne, których skarżący chciałby się pozbyć. Jak wskazano wyżej, nie jest on również zobowiązany do ich pozbycia. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu I instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał kontroli zaskarżonego wyroku w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. W tym kontekście zwrócić należało uwagę, że w skardze kasacyjnej nie zawarto zarzutu naruszenia przepisów postępowania, a oparto ją wyłącznie na zarzucie naruszenia przepisów prawa materialnego. Oznacza to, że skarżący kasacyjnie nie kwestionuje ustaleń faktycznych, jakie legły u podstaw zaskarżonego wyroku Sądu I instancji. Tym samym Naczelny Sąd Administracyjny związany był tymi ustaleniami w tym znaczeniu, że przyjęty w zaskarżonym wyroku stan faktyczny musi być uwzględniony przez Naczelny Sąd Administracyjny przy dokonywaniu oceny zasadności zarzutów odnoszących się do naruszenia prawa materialnego. Skarżący kasacyjnie zarzucił Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że fragmenty pojazdów sprowadzonych przez Z. B. są odpadami w myśl tej ustawy. Kwestionując wadliwe zastosowanie powyższego przepisu skarżący podniósł, że o istocie odpadu rozstrzyga termin "pozbywanie się". Skarżący wskazał, że posiadane przez niego elementy pojazdów były wyłącznie częściami przeznaczonymi bezpośrednio na sprzedaż i w tym celu zostały przez niego nabyte. Nie były to elementy zbędne, których skarżący chciałby się pozbyć. Wskazać należy, że problemem wynikającym na tle rozumienia pojęcia "pozbycia się" użytego w omawianym przepisie zajmował się już Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 czerwca 2009 r. sygn. akt II OSK 960/08 (Centralna Baza Orzeczeń i Informacji o Sprawach) uznając, że "pozbycie się", które stanowi konieczną przesłankę do uznania za odpad, w istocie oznacza zmianę sposobu użytkowania wskazanego przedmiotu, czyli użytkowanie w inny sposób aniżeli nakazuje to przeznaczenie danego przedmiotu, a nowy sposób użytkowania mógłby wywoływać niekorzystne oddziaływanie na środowisko. Stanowisko to w pełni podziela skład Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekający w niniejszej sprawie. Problematykę definicji odpadów poruszają także liczne orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W połączonych sprawach C-418/97 i C-419/97 Trybunał orzekł, że przedmiot poddawany procesom odzysku jest odpadem (wyrok ETS z dnia15 czerwca 2000 r., Lex nr 82853). W wyroku z dnia 15 stycznia 2004 r. w sprawie C-235/02 (ECR 2004/1B/I-01005) ETS stwierdził, że pojęcie odpadu nie wyłącza substancji i przedmiotów, które nadają się do dalszego gospodarczego wykorzystania. Zdaniem ETS odpadami są także materiały podlegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu, będące przedmiotem transakcji lub wymienione na listach handlowych, nawet, gdy zostaną poddane procesom dezaktywacyjnym mającym na celu unieszkodliwienie potencjalnych zagrożeń (wyrok ETS z dnia 25 czerwca 1997 r. w połączonych sprawach C-304/94, C-330/94, C-342/94, C-224/95 – publ. ECR 1997/6/I-03561). W wyroku z dnia 28 marca 1990 r. w sprawie C-359/88 (publ. ECR 1990/3/I-01509) Trybunał orzekł, że ustawodawstwo krajowe, w którym definicja odpadów wyłącza substancje i przedmioty, które są zdatne do powtórnego wykorzystania, jest niezgodna z prawem wspólnotowym. Mając na względzie powyższe orzeczenia, wskazać należy, że w kategorii odpadów nie mogą być traktowane jedynie przedmioty – jak stara się to wykazać skarżący kasacyjnie – które posiadacz uważa za zbędne i których chciałby się wyzbyć, ale także te – jak w rozpatrywanej sprawie – podlegające powtórnemu gospodarczemu wykorzystaniu, poddawane procesom odzysku. W rozpatrywanej sprawie jest bezsporne, że sprowadzone niekompletne pojazdy nie nadają się do eksploatacji. Ponieważ fragmenty pojazdów nie będą mogły być wykorzystane w takim stanie, w jakim obecnie się znajdują, wymagać będą demontażu. Należy zatem stwierdzić, że niekompletne pojazdy stanowią odpad. Dopiero poddanie ich pełnemu procesowi odzysku, przy zapewnieniu określonych warunków, umożliwi uznanie, iż nie mamy do czynienia z pojazdem wycofanym z eksploatacji (jego fragmentami, częściami), lecz produktami powstałymi w wyniku poddania odpadu odzyskowi w myśl art. 3 ust. 3 pkt 9 ustawy o odpadach. Skoro zatem niekompletne pojazdy zostały sprowadzone bez dopełnienia obowiązków w zakresie legalizacji transgranicznego przemieszczania odpadów przeznaczonych do odzysku, uzasadniało to wydanie decyzji na podstawie art. 28 pkt 3 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. Ponieważ zaś do przedmiotowych niekompletnych pojazdów zastosowanie mają przepisy ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, uzasadnione było zobowiązanie skarżącego do przekazania ich do punktu zbierania pojazdów lub stacji demontażu. Za nieusprawiedliwiony należało uznać zatem zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach przez jego niewłaściwe zastosowanie. Wskazać należy, że wobec braku podniesienia w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przez Sąd przepisów postępowania, kwestionowanie przyjętych kategorii Q 2 (produkty nieodpowiadające wymaganiom jakościowym) i Q 6 (przedmioty lub ich części nienadające się do użytku np. usunięte baterie, zużyte katalizatory itp.), jak również kodu 16 10 04 według rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r., należało uznać za niezasadne. Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270) skargę kasacyjną oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło