I OSK 1936/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-11-09
Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Irena Kamińska, Jerzy Solarski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej pozostaje w bezczynności, jeśli postępowanie odwoławcze zostało zawieszone ostatecznym postanowieniem, a przesłanki zawieszenia nie ustały?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej nie pozostaje w bezczynności, jeśli postępowanie odwoławcze zostało zawieszone ostatecznym postanowieniem, a przesłanki zawieszenia nie ustały. Skarga na bezczynność organu nie może być uwzględniona, jeśli postępowanie zostało zawieszone i nie zostało podjęte we właściwym trybie.Stan faktyczny
Skarżący wniósł skargę na bezczynność Ministra Infrastruktury w rozpatrzeniu odwołania od decyzji Wojewody Gorzowskiego z 1998 r. ustalającej odszkodowanie. Postępowanie odwoławcze zostało zawieszone w 1999 r. postanowieniem Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, a następnie odmówiono jego podjęcia w 2004 r. WSA w Warszawie oddalił skargę na bezczynność, uznając, że organ nie pozostaje w bezczynności z uwagi na zawieszenie postępowania. NSA oddalił skargę kasacyjną skarżącego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Borowiec (spr.) Sędziowie sędzia NSA Irena Kamińska sędzia del. NSA Jerzy Solarski Protokolant asystent sędziego Katarzyna Myślińska po rozpoznaniu w dniu 9 listopada 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 sierpnia 2010 r. sygn. akt I SAB/Wa 58/10 w sprawie ze skargi J.W. na bezczynność Ministra Infrastruktury w przedmiocie rozpatrzenia odwołania oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 19 sierpnia 2010 r. sygn. akt I SAB/Wa 58/10 oddalił skargę J.W. na bezczynność Ministra Infrastruktury w przedmiocie rozpatrzenia odwołania.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.
Wojewoda Gorzowski decyzją z dnia [...] sierpnia 1998 r. nr [...] ustalił odszkodowanie za szkody powstałe wskutek prac związanych z przeprowadzeniem gazociągu tranzytowego Jamał-Europa Zachodnia przez nieruchomość położoną w D., gm. S., oznaczoną jako działka nr [...] oraz odmówił ustalenia odszkodowania za utratę wartości nieruchomości położonej w Ż., gm. M., oznaczonej jako działka nr 11.
Odwołanie od powyższej decyzji wniósł J.W.
Prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast postanowieniem z dnia [...] marca 1999 r. nr [...] zawiesił z urzędu postępowanie odwoławcze do czasu rozstrzygnięcia przez Wojewodę Lubuskiego w postępowaniu wznowieniowym sprawy dotyczącej decyzji Wojewody Gorzowskiego w przedmiocie zezwolenia na przeprowadzenie przewodów służących do przesyłania gazu, urządzeń technicznych łączności i sygnalizacji przez przedmiotowe nieruchomości, zaś po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy postanowieniem z dnia 13 maja 1999 r. nr GN-5.1-WP-421/99 powyższe postanowienie utrzymał w mocy.
Pismem z dnia 22 lutego 2010 r. J.W. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Ministra Infrastruktury w rozpatrzeniu jego odwołania od decyzji Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r. nr [...].
W uzasadnieniu skargi podał, że od złożenia odwołania upłynęło prawie 12 lat i sprawa nie została rozstrzygnięta. Podnosząc powyższy zarzut wniósł o wyznaczenie Ministrowi Infrastruktury terminu do jego rozpatrzenia.
Minister Infrastruktury w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie.
W uzasadnieniu podał, że przedmiotowa skarga jest już czwartą skargą J.W. inicjującą postępowanie w sprawie bezczynności organu odwoławczego w rozpatrzeniu odwołania od decyzji Wojewody Gorzowskiego z dnia 26 sierpnia 1998 r. Podkreślił, że zarówno Naczelny Sąd Administracyjny, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, już trzykrotnie rozpoznawały skargi J.W. na bezczynność w rozpatrzeniu przedmiotowego odwołania. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 6 maja 1999 r., sygn. akt I SAB 33/99 i I SAB 34/99 oddalił skargę J.W. na bezczynność Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, wskazując w uzasadnieniu, że złożone przez strony wnioski dotyczące weryfikacji decyzji o zezwoleniu na zajęcie nieruchomości uzasadniały zawieszenie postępowania w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając kolejną skargę J.W. na bezczynność Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast w rozpatrzeniu odwołania od decyzji Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r., wyrokiem z dnia 23 stycznia 2002 r., sygn. akt I SAB 444/01 oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku stwierdził, że dopóki ostateczne postanowienie o zawieszeniu postępowania nie zostanie wzruszone lub postępowanie odwoławcze nie zostanie podjęte we właściwym trybie, skarga na bezczynność jest nieuzasadniona.
Organ wyjaśnił, iż J.W. pismem z dnia 6 sierpnia 2004 r. wystąpił o podjęcie zawieszonego postępowania odwoławczego, zaś Minister Infrastruktury postanowieniem z dnia [...] września 2004 r. nr [...] odmówił podjęcia zawieszonego postępowania odwoławczego, a następnie postanowieniem z dnia [...] grudnia 2004 r. nr [...] zaskarżone postanowienie utrzymał w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2005 r., sygn. akt I SA/Wa 354/05 skargę na to postanowienie oddalił, zaś Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 20 czerwca 2007 r., sygn. akt I OSK 1023/04 skargę kasacyjną wniesioną od powyższego wyroku oddalił.
Poza tym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpoznając kolejną skargę J.W. na bezczynność Ministra Infrastruktury w sprawie rozpoznania odwołania od decyzji Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r., wyrokiem z dnia 23 października 2008 r., sygn. akt I SAB/Wa 107/08 oddalił skargę, wskazując w uzasadnieniu, iż postępowanie w sprawie nadal jest zawieszone, a więc organ administracji nie pozostaje w bezczynności.
W konsekwencji Minister Infrastruktury stwierdził, że nie pozostaje w bezczynności, gdyż postępowanie odwoławcze zostało zawieszone ostatecznym postanowieniem organu odwoławczego i do chwili obecnej nie zostało podjęte, gdyż nie ustąpiły przesłanki zawieszenia postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W uzasadnieniu wyroku podał, że kontrola Sądu przy rozpatrywaniu skarg na bezczynność organów ogranicza się do zbadania, czy postępowanie organu zaskarżone jako bezczynność nie narusza przepisów postępowania administracyjnego wskutek pozostawania organu w zwłoce w załatwieniu sprawy. O bezczynności organu administracji publicznej możemy mówić, gdy organ w ustalonym terminie nie wydaje merytorycznego rozstrzygnięcia w stosownej formie, ale także wtedy, gdy nie dokonuje czynności, które warunkują merytoryczne rozpatrzenie sprawy.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że skarga J.W. na bezczynność Ministra Infrastruktury wniesiona została w związku ze złożonym przez niego odwołaniem od decyzji Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r. Podkreślił, że skuteczna skarga na bezczynność może być wniesiona do sądu administracyjnego tylko w razie niepodejmowania przez organy nakazanych prawem aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej. Formę działania organu administracji w konkretnej sprawie administracyjnej określają przepisy prawa materialnego lub w szczególnych przypadkach przepisy proceduralne. Dla uznania bezczynności organu odwoławczego niezbędnym byłoby pozytywne ustalenie, że organ w terminie określonym w art. 35 § 3 K.p.a. nie wydał decyzji. Tymczasem w tej sprawie doszło do wydania postanowienia o zawieszeniu postępowania odwoławczego przed wniesieniem skargi na bezczynność. Ponadto skarżący wystąpił o podjęcie zawieszonego postępowania odwoławczego, jednakże Minister Infrastruktury ostatecznym postanowieniem z dnia 14 grudnia 2004 r. odmówił jego podjęcia,. Postanowienie to J.W. zaskarżył do Sądu, który skargę oddalił, nie znajdując podstaw do uchylenia zaskarżonych postanowień, zaś trafność tego rozstrzygnięcia potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając skargę kasacyjną.
Sąd pierwszej instancji podał, że skarga na bezczynność stanowi środek dyscyplinujący organ administracji publicznej, służący przeciwdziałaniu przewlekłości postępowania administracyjnego. Jednakże w okolicznościach niniejszej sprawy nie można stwierdzić bezczynności. Jeżeli nawet bezczynność zaistniałaby w toku postępowania administracyjnego, to na gruncie rozpoznawanej sprawy nie istniała ona w dacie wniesienia skargi do sądu administracyjnego. W dniu 4 marca 1999 r. organ administracyjny wydał postanowienie zawieszające postępowanie odwoławcze. Przy czym, wyjaśnił, że postępowanie w przedmiocie bezczynności organu wyłącza możliwość merytorycznej oceny orzeczeń wydanych w innych postępowaniach, a więc prawidłowości postanowienia zawieszającego postępowanie odwoławcze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podkreślił, że zawieszenie postępowania jest to taki stan postępowania, w którym trwa nadal stan zawisłości sprawy lis pendens i jakkolwiek nadal istnieją powstałe w nim stosunki prawnoprocesowe, to tok postępowania ulega wstrzymaniu, sprawa spoczywa bez nadawania jej biegu i żadne czynności procesowe nie mogą być podejmowane. Stwierdził, że w świetle art. 103 K.p.a. zawieszenie postępowania, wstrzymuje bieg terminów przewidzianych w tej ustawie. Ostatecznie postanowienie o zawieszeniu postępowania eliminuje możność stwierdzenia bezczynności organu, związanej z upływem terminu załatwienia sprawy w instancji odwoławczej.
W konsekwencji uznał, że skoro we właściwym trybie nie wzruszono ostatecznego postanowienia o zawieszeniu postępowania odwoławczego, zaś postępowanie odwoławcze nie zostało podjęte, to złożona w rozpoznawanej sprawie skarga na bezczynność organu nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. dalej: P.p.s.a.) skargę oddalił.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł J.W. reprezentowany przez radcę prawnego i zaskarżając go w całości zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 45 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 21 i 64 ust. 2 i 3 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie przez co doprowadził do ograniczenia fundamentalnego prawa skarżącego do rozpoznania sprawy dotyczącej uzyskania słusznego odszkodowania za wywłaszczenie części praw do nieruchomości w rozsądnym terminie.
Wskazując na powyższą podstawę skargi kasacyjnej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor stwierdził, że Sąd pierwszej instancji oddalając skargę naruszył art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, gdyż uniemożliwił skarżącemu skuteczne przeprowadzenie i zakończenie postępowania w przedmiocie odszkodowania należnego w związku z wywłaszczeniem nieruchomości. Podkreślił, że skarżący nie zgadzając się z decyzją Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r. w sprawie przyznanego odszkodowania, skorzystał z prawa do odwołania. W tym kontekście jako wadliwe ocenił postanowienie Prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast o zawieszeniu postępowania odwoławczego, a także wydane w tej sprawie wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, które doprowadziły do tego, iż skarżący nie uzyskał należnego mu odszkodowania. Ponownie podkreślił, że postępowanie w sprawie odszkodowania toczy się od 1996 r. i nie jest rozstrzygnięte.
W ocenie skarżącego: "nie sposób zaakceptować sytuacji w której pomimo istnienia ustawowych instrumentów kontroli aktów i czynności organów administracji, pozostają w obrocie prawnym rozstrzygnięcia sprzeczne z prawem oraz naruszające podstawowe prawa jednostki zagwarantowane w konstytucji. Takie postępowanie organów sądowniczych, którego efektem jest przewlekłość postępowania i w konsekwencji narażenie skarżącego na dotkliwą szkodę, niewątpliwie podważa zaufanie do organów Państwa, o którym mowa w art. 8 K.p.a.". Zdaniem skarżącego Sąd pierwszej instancji powinien na podstawie art.135.P.p.s.a. w zw. z art. 149 P.p.s.a. zastosować środki przewidziane w ustawie i usunąć istniejące naruszenie prawa. Tymczasem w tej sprawie pominął on podstawowe prawa zagwarantowane w art. 21 i 64 ust, 2 i 3 Konstytucji. Wskazał, że pomimo wyrządzenia szkody nie uzyskał odszkodowania. Stwierdził, że w tej sprawie wystąpiła przewlekłość postępowania sądowego, zaś ograniczenie jego prawa własności z powołaniem się na realizację celu publicznego nastąpiło bez "słusznego odszkodowania".
Poza tym, odwołując się do art. 21 ust. 2 i art. 20 Konstytucji RP podał, że wprawdzie ochrona własności nie ma charakteru absolutnego, to jednak należy ona do fundamentów ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej i podlega ochronie sądowej. Odwołując się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stwierdził, że nadmiernie długie postępowanie sądowe powodujące niemożność uzyskania odszkodowania może skutkować naruszeniem art. 1 Protokołu nr 1 ustanawiającego prawo do spokojnego korzystania z mienia. Zgodnie z treścią art. 1 ww. Protokołu każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia, pozbawienie własności może nastąpić tylko w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego. Odszkodowanie powinno być wypłacone w rozsądnym terminie, albowiem zwłoka przy wypłacie odszkodowania stanowi naruszenie prawa do sądu i prawa własności. Poza tym powołał się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 czerwca 1990 r. K2/90, OTK w 1990r, poz.3, w którym wypowiadając się w kwestii " słuszności odszkodowania" należnego za wywłaszczone mienie stwierdzono, że nie może być uszczuplane, i to nie tylko poprzez sposób obliczania jego wysokości, ale również przez tryb wypłacania.
W konkluzji stwierdził, że zaskarżony wyrok sankcjonuje bezczynność Ministra Infrastruktury, co w konsekwencji uniemożliwia uzyskanie przez skarżącego odszkodowania w sytuacji, gdy szkoda wystąpiła i ma wymierne skutki zarówno w sferze ekonomicznej zmniejszenie wartości użytkowej nieruchomości), jak i prawnej (ograniczenie w korzystaniu przez skarżącego z prawa własności do nieruchomości).
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki określone w § 2 tego artykułu w niniejszej sprawie nie występują.
Przedmiotem rozpoznawanej sprawy jest skarga J.W. na bezczynność Ministra Infrastruktury w rozpatrzeniu odwołania na decyzję Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r. nr [...] w sprawie ustalenia odszkodowania za szkody powstałe wskutek prac związanych z przeprowadzeniem gazociągu tranzytowego Jamał-Europa Zachodnia.
Sąd pierwszej instancji oddalając skargę stwierdził, że organowi nie można zarzucić bezczynności, gdyż postępowanie odwoławcze ww. sprawie zostało zawieszone na mocy ostatecznego postanowienia i dotychczas nie zostało podjęte.
Autor skargi kasacyjnej, nie zgadzając się z tym stanowiskiem, zarzucił naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 21 i 64 ust. 2 i 3 Konstytucji RP, gdyż w jego ocenie Sąd pierwszej instancji zobowiązany był do uwzględnienia faktu, iż wskutek wydania przez Wojewodę Gorzowskiego wyżej wymienionej decyzji z dnia [...] sierpnia 1998 r., od której wniósł odwołanie ograniczono prawo własności skarżącego do nieruchomości oraz uniemożliwiono mu uzyskanie słusznego odszkodowania.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzuty te są nietrafne i nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. W doktrynie konstytucyjnej podkreśla się, że "prawo do sądu", o którym mowa w tym przepisie oznacza uznanie znaczenia sądu dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Przepis ten umożliwia zwrócenie się w każdej sytuacji (sprawie) do sądu z żądaniem określenia (ustalenia) statusu prawnego jednostki, w sytuacjach odczuwalnych przez nią niejasności, niepewności, a zwłaszcza obawy naruszenia prawa jednostki. Z drugiej strony przyjmuje się, że prawo do sądu obejmuje: dostęp do sądu, prawo do właściwej procedury oraz prawo do uzyskania wyroku sądowego. Orzeczenie sądowe musi więc zawierać wypowiedź sądu co do sprawy poddanej jego rozpatrzeniu (por. P. Sarnecki, Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. pod. redakcja L. Garlickiego, tom III, uwagi do art. 45).
Istotą niniejszej sprawy sądowoadministracyjnej było ustalenie, czy Minister Infrastruktury pozostaje w bezczynności w rozpatrzeniu odwołania skarżącego od decyzji Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r.
Rozpoznanie przez Sąd pierwszej instancji tej sprawy oznacza, że ochrona sądowa została skarżącemu zapewniona. Fakt, iż skarga skarżącego została oddalona nie stanowi jednak naruszenia prawa do sądu, o którym mowa w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
W tym kontekście jako niezrozumiałe ocenić należy stwierdzenia skargi kasacyjnej dotyczące przewlekłości postępowania sądowego, a także kolejne zarzuty dotyczące naruszenia art. 21 i 64 ust. 2 i 3 Konstytucji RP. Powołane przepisy Konstytucji RP regulują bowiem kwestię ochrony prawa własności, dopuszczalności jego ograniczenia, a także wywłaszczenia. Jak wyżej wskazano przedmiotem sprawy nie była ocena zgodności z prawem decyzji Wojewody Gorzowskiego z dnia [...] sierpnia 1998 r. i wniesionego od niej odwołania, lecz bezczynność organu. Oznacza to, że art. 21 i 64 ust. 2 i 3 Konstytucji RP nie miały w tej sprawie zastosowania. Nie mogły zatem zostać naruszone.
Odnosząc się do poniesionej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej kwestii niezastosowania przez Sąd pierwszej instancji art. 149 P.p.s.a. przypomnieć należy, że przepis ten stanowi, że Sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4a, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu lub interpretacji lub dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa. Jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Sąd, w przypadku, o którym mowa w § 1, może ponadto orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 (§ 2 ). Oznacza to, że przepis ten ma zastosowanie tylko w przypadku, gdy skarga została uwzględniona. W przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji wyjaśnił niemożność zastosowania art. 149 P.p.s.a. stwierdzając, iż organowi nie można zarzucić bezczynności, gdyż w dacie wniesienia skargi postępowanie odwoławcze było zawieszone na mocy ostatecznego postanowienia. A zatem, zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji tego przepisu ocenić należy jako nietrafny. Ponadto wskazać należy, iż autor skargi kasacyjnej zarzut naruszenia 149 P.p.s.a. powiązał z art. 135 P.p.s.a. (Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia). Ma on zatem zastosowanie tylko w sytuacji uwzględnienia skargi przez Sąd.
Z kolei, zgodnie z art. 153 P.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. Zauważyć należy, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyjaśniono, iż organ nie pozostaje w bezczynności, gdyż postępowanie odwoławcze jest zawieszone.
Zasadność postanowienia o zawieszeniu postępowania, jak i odmowie jego podjęcia była przedmiotem kontroli sądu administracyjnego, a skargi w tych sprawach zostały oddalone. A zatem rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sposób prawidłowy skupił się na tym, co stanowiło jej istotę – ocenie, czy organ pozostawał w bezczynności.
Ubocznie wyjaśnić należy, iż zgodnie z art. 130 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (j.t.Dz.U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.). wysokość odszkodowania ustala się według stanu, przeznaczenia i wartości, wywłaszczonej nieruchomości w dniu wydania decyzji o wywłaszczeniu. W przypadku gdy starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, wydaje odrębną decyzję o odszkodowaniu, wysokość odszkodowania ustala się według stanu i przeznaczenia nieruchomości w dniu pozbawienia lub ograniczenia praw, a w przypadkach, o których mowa w art. 98 ust. 3 i art. 106 ust. 1, według stanu i przeznaczenia nieruchomości odpowiednio w dniu wydania decyzji o podziale lub podjęcia uchwały o przystąpieniu do scalenia i podziału oraz jej wartości w dniu wydania decyzji o odszkodowaniu. Przepis art. 134 stosuje się odpowiednio (podstawę ustalenia wysokości odszkodowania stanowi wartość rynkowa nieruchomości). Ustalenie wysokości odszkodowania następuje po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego, określającej wartość nieruchomości (ust. 2). Wbrew ocenie skarżącego czasokres postępowania w przedmiocie ustalenia odszkodowania nie pozbawienia go zatem "słusznego odszkodowania", gdyż momentem miarodajny dla ustalenia wartości rynkowej spornych nieruchomości będzie moment ostatecznego rozstrzygnięcia w tej sprawie. Zauważyć należy, że Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 19 czerwca 1990 r. sygn. akt K 2/90, do którego odwołano się w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zakwestionował art. 58 ust. 2 nieobowiązującej już ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (jedn. tekst Dz. U. z 1989 r. Nr 14, poz. 74) i uregulowany tam tryb wypłacania odszkodowania. Przepis ten stwarzał bowiem możliwość, aby organ jednostronnie rozłoży wypłatę odszkodowania za wywłaszczenie na raty, co naruszało zasadę ekwiwalentności tego świadczenia. Powyższa ocena nie miała zatem w tej sprawie znaczenia.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło