II SA/Bd 941/10

WyrokWSA w Bydgoszczy2010-11-02

Skład orzekający: Małgorzata Włodarska, Renata Owczarzak, Wojciech Jarzembski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dla elektrowni wiatrowej została wydana z rażącym naruszeniem prawa?
Ratio decidendi
Budowa elektrowni wiatrowej nie jest inwestycją celu publicznego w rozumieniu art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami, jednak naruszenie tego przepisu przez organ nie stanowi rażącego naruszenia prawa, gdyż przepisy te są ocenne i wymagały wykładni. Wobec rozbieżności orzeczniczych i interpretacyjnych w tym zakresie, decyzja organu nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa i nie zasługuje na stwierdzenie nieważności.
Stan faktyczny
Spółka W. złożyła wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego dla budowy dwóch elektrowni wiatrowych wraz z infrastrukturą. Burmistrz P. wydał decyzję ustalającą lokalizację inwestycji, która stała się ostateczna. T. Z., właściciel sąsiednich gruntów, złożył wniosek o stwierdzenie nieważności tej decyzji, zarzucając naruszenie prawa i brak udziału w postępowaniu, wskazując na potencjalne uciążliwości inwestycji dla jego nieruchomości.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Włodarska (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Renata Owczarzak Sędzia WSA Wojciech Jarzembski Protokolant Katarzyna Kloska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 2 listopada 2010r. sprawy ze skargi T. Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] lipca 2010 r. nr SKO-[...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji dotyczącej ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego oddala skargę. Po rozpatrzeniu wniosku spółki W. z siedzibą w I. z dnia 25 czerwca 2007 r. o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego dla zamierzenia polegającego na budowie dwóch wolnostojących elektrowni wiatrowych wraz z przyłączem energetycznym słupem energetycznym, drogą dojazdową, tymczasowym placem manewrowym, zatoką postojową tymczasową i obiektami tymczasowej infrastruktury technicznej w prognozowanym okresie czasu inwestycji, projektowanych na działkach nr [....] (zjazd z drogi) oraz trasą linii kablowej biegnącą przez działkę [...] położonej w obrębie miejscowości W. gmina P., Burmistrz P. decyzją z dnia [...] nr [...], wydaną na postawie art. 50 ust. 1, art. 51 ust. 1 pkt 2 oraz art. 54 w zw. z art. 4 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r., Nr 80, poz. 717 ze zm., dalej powoływanej jako ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym), ustalił lokalizację inwestycji celu publicznego dla wnioskowanej inwestycji. Od wskazanej decyzji nie wniesiono odwołania, w związku z czym decyzja z dnia [...] stała się decyzją ostateczną. Pismem z dnia 16 grudnia 2009 r. T. Z. - właściciel gruntów rolnych oraz zabudowań inwentarskich i mieszkalnych w miejscowości W. gmina P., prowadzący na tych gruntach od lat inwestycje gospodarskie (m.in. fermę kurzą), złożył wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. o stwierdzenie nieważności w/w decyzji Burmistrza P. z dnia [...] nr [...]. W uzasadnieniu wniosku w/w zarzucił, że Burmistrz P. uznając, iż wnioskodawca nie jest stroną postępowania lokalizacyjnego, nie informował go o toczącym się postępowaniu, pomimo że sporna inwestycja znajduje się w odległości około 400 m od granicy jego działki nr [...], i 450 m od budynków znajdujących się na tej działce. Podniósł, że inwestycja ta mogłaby potencjalnie oddziaływać (co wiadomo szczególnie dzisiaj po wybudowaniu wiatraka) na jego nieruchomość między innymi poprzez immisje hałasu (szumy) oraz efekty świetlne w postaci odbijających się od konstrukcji promieni słonecznych i tworzących się cieni ruchomych. Wskazał, iż organ wydając decyzję z dnia [...] nie wziął pod uwagę, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. dopuszczalny poziom hałasu w ciągu dnia wynosi od 50-60 dB natomiast w ciągu nocy 40-45 dB i, że przyjmuje się, iż hałas w odległości 450 m od turbiny wynosi 40 dB a także, że inną uciążliwością związaną z pracą turbin wiatrowych jest szybko poruszający się cień i odblask obracającego się wirnika. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych oraz treść art. 50 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i w zw. z art. 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r., Nr 261, poz. 2603 ze zm., dalej powoływanej jako ustawa o gospodarce nieruchomościami), zaznaczył że niezgodne z prawym jest wydawanie decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego w stosunku do inwestycji polegającej na budowie elektrowni wiatrowej, gdyż – jak zaznaczył - do celów publicznych zalicza się jedynie urządzenia służące do przesyłania energii elektrycznej (art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami), a nie urządzenia do jej wytwarzania jakim jest elektrownia wiatrowa. W związku z tym, w ocenie wnioskodawcy, skoro Burmistrz P., wydając decyzję z dnia [...], zaliczył przedmiotową inwestycję – budowę elektrowni wiatrowej do inwestycji celu publicznego, to tym samym rażąco naruszył w/w przepisy prawa, co stanowi przesłankę do uznania tej decyzji za nieważną (art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz.1071 ze zm., dalej powoływanej jako kpa). Z powyższego jednoznacznie wynika, jak wskazał wnioskodawca, że w przedmiotowej sprawie Burmistrz P. działał niezgodnie z prawem, kierując się możliwością poniesienia mniejszych kosztów przeprowadzenia postępowania administracyjnego w stosunku na przykład do konieczności uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w celu lokalizacji elektrowni wiatrowej, oraz szybkim tempie jej realizacji ze względu na spodziewane dochody z podatku od nieruchomości. Nieprawidłowy tryb procedowana Burmistrza P., jak wskazał wnioskodawca, doprowadził do naruszenia jego interesu prawnego poprzez faktyczną i prawną ingerencję w jego prawo własności, dodatkowo dokonaną bez jego wiedzy. Według wnioskodawcy w przypadku zastosowania przez organ procedur zgodnych z prawem mógłby on skutecznie uczestniczyć w postępowaniu, co nie było możliwe w trybie, w jakim wydano przedmiotową decyzję. Po rozpatrzeniu wniosku T. Z. oraz jednoznacznym oświadczeniu wnioskodawcy, że pismo z dnia 16 grudnia 2009 r. stanowi wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego z dnia [...], a nie wniosek o wznowienie postępowania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. decyzją z dnia [...] nr [...], na podstawie art. 157 § 1 i 2, art. 158 § 1 i art. 156 § 1 pkt 2 kpa oraz art. 50 ust. 1 i art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 6 pkt 2 i pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r., Nr 261, poz. 2603 ze zm.), odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji Burmistrza P. z dnia [...]. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że decyzja będąca przedmiotem weryfikacji w trybie nadzoru podlega ocenie według stanu prawnego i faktycznego istniejącego w dacie wydawania decyzji podlegającej weryfikacji. W niniejszym postępowaniu zatem ocenie podlega stan prawny i faktyczny istniejący w dacie wydania kwestionowanej decyzji, tj. w dniu [...], a więc w czasie obowiązywania ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Stroną postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji, jak wskazał organ, jest nie tylko strona postępowania zwykłego zakończonego wydaniem kwestionowanej decyzji, lecz także każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczyć mogą skutki stwierdzenia nieważności decyzji. Z art. 28 kpa wynika zaś, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie, albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Istotę interesu prawnego należy natomiast upatrywać w jego związku z konkretną normą prawa materialnego. Z akt przedmiotowej sprawy wynika, jak zauważył organ, że Burmistrz P. nie dysponował mapą z zaznaczonym obszaru oddziaływania planowanego przedsięwzięcia. Wobec tego należało ustalić czy wnioskodawca legitymuje się interesem prawnym w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego. Z dokumentów geodezyjnych wynika, że żadna z działek należących do wnioskodawcy nie graniczy bezpośrednio z nieruchomością, której dotyczyło postępowanie, niemniej jedna z działek T. Z. znajduje się w odległości 450 m od terenu inwestycji. Przepis art. 54 pkt 2 lit. d w zw. z art. 64 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym zapewnia ochronę osób trzecich w postępowaniu dotyczącym ustalenia warunków zabudowy rozumianą, jako ochronę interesów właścicieli działek sąsiednich, a także, jako podstawę do ochrony uzasadnionych interesów właścicieli działek niesąsiadujących bezpośrednio z terenem zaplanowanej inwestycji, ale na które ma wpływ planowana inwestycja, zobowiązując do badania tego interesu w każdym indywidualnym przypadku. Zależy to od zakresu uciążliwego oddziaływania inwestycji na nieruchomości sąsiednie. Wnioskodawca we wniosku wskazał, że inwestycja narusza jego interes prawny poprzez emisję hałasu powodowaną pracą urządzenia oraz negatywny wpływ odblasku promieni słonecznych od obracającego się wirnika i cienia jego szybko poruszających się łopat. W ocenie organu, nie sposób podważyć, że urządzenia takie jak turbiny o średnicy wirnika 54 m na wieży o wysokości 74 m, będzie wytwarzać hałas. Dlatego też nie ma podstaw, aby twierdzić, że inwestycja ta (ze względu na jej rozmiary i charakter) niewątpliwie nie będzie oddziaływała na nieruchomości sąsiednie. Zatem interes prawny wnioskodawcy w dniu wydania kwestionowanej decyzji, jak zaznaczył organ, polegał na tym ażeby mógł mieć on wpływ na to, jakie warunki projektowanej inwestycji zostaną zawarte w decyzji ustalającej warunki zabudowy, tak aby inwestycja ta nie była dla wnioskodawcy np. źródłem emisji hałasu. Z powyższego wynika, jak zaznaczył organ, że wnioskodawcy przysługuje legitymacja do występowania z wnioskiem o stwierdzenie nieważności weryfikowanej decyzji, gdyż ma on interes prawny w tymże postępowaniu. Organ wyjaśnił, że w przedmiotowej sprawie inwestor wystąpił o wydanie kwestionowanej decyzji w trybie postępowania w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego, że w dniu 29 czerwca 2007 r. Burmistrz P. zawiadomił strony o wszczęciu postępowania w tym trybie, że zawiadomienie zostało wywieszone na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Miejskim w P. oraz zamieszczone na stronie internetowej Urzędu, a także że projekt decyzji został sporządzony przez osobę uprawnioną oraz uzgodniony ze Starostą I. postanowieniem z dnia [....] oraz K. Zarządem Melioracji Wodnych we W. postanowieniem z dnia [...]. O decyzji kończącej postępowanie zaś zawiadomiono strony obwieszczeniem z dnia 15 października 2007 r., natomiast inwestorowi doręczono weryfikowaną decyzję na piśmie. Ustosunkowując się do zawartego we wniosku strony zarzutu naruszenia prawa w związku z wydaniem decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego w stosunku do przedsięwzięcia polegającego na budowie elektrowni wiatrowej, co zdaniem strony uzasadnia stwierdzenie nieważności decyzji w trybie art. 156 § 1 pkt 2 kpa, organ stwierdził, iż należy zgodzić się z wnioskodawcą, że z treść art. 50 ust. 1, art. 51 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i w zw. z art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że budowa elektrowni wiatrowych nie jest inwestycją celu publicznego, a więc działaniem o znaczeniu lokalnym i ponadlokalnym stanowiącym realizację celów, o których mowa w art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się bowiem, jak wskazał organ, że działaniem takim jest tylko zamierzenie bezpośrednio prowadzące do urzeczywistnia celu zdefiniowanego w art. 6 w/w ustawy. Nie może tu więc wchodzić w grę inwestycja niepowiązana wprost z wprowadzeniem takiego celu w życie, np. inwestycja wyłącznie powiązana od strony technicznej z inwestycją główną lub związania z inwestycją główną wydatkowaniem środków publicznych tego samego rodzaju. Jedynie zamierzenie, które jest technicznie konieczne do realizacji celu publicznego, a nie takie które ma mu tylko sprzyjać, może być uznane za inwestycję celu publicznego. Wskazując, że z art. 6 w/w ustawy wynika, że ustawodawca ustalił w nim katalog celów publicznych o charakterze konkretnym i zamkniętym, w tym sensie, że celem publicznym może być tylko cel expressis verbis wyrażony w art. 6 pkt 1-9 albo, zgodnie z art. 6 pkt 10, cel określony, jako publiczny w innej ustawie, co nie pozwala przy jego interpretacji odwoływać się do potocznego czy ogólnego znaczenia, organ I stwierdził, że elektrownia wiatrowa nie jest technicznie konieczna do realizacji celu publicznego określonego w art. 6 pkt 2 w/w ustawy. Obecnie bowiem spośród zamierzeń inwestycyjnych ze sfery gospodarki energetycznej tylko budowa i utrzymanie przewodów i urządzeń służących do przesyłania energii stanowi cel publiczny. W przedmiotowej sprawie zaś nie chodziło o budowę przewodów i urządzeń, których korzystaniu mają służyć inne obiekty i urządzenia, a chodziło o budowę elektrowni wiatrowej wraz z siecią do przesyłu wytworzonej energii. Sam fakt wytwarzania i przetwarzania energii w elektrowni wiatrowej celem jej późniejszego przekazania do sieci przesyłowych, zdaniem organu, nie wskazuje na to, że elektrownia wiatrowa jest zamierzeniem koniecznym do realizacji celu, o którym mowa w art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zatem niezbędnym do korzystania z tych przewodów i urządzeń. Ponadto, jak zauważył organ, określenie elektrownia wiatrowa nie mieści się również w pojęciach zdefiniowanych w ustawie z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz. U. z 2006 r., Nr 89, poz. 625 ze zm.), tj. w pojęciu energii elektrycznej (energia przetworzona w dowolnej postaci - art. 3 pkt 1 ustawy) i w pojęciu przesyłania energii elektrycznej (transport energii elektrycznej sieciami przesyłowymi w celu jej dostarczania do sieci dystrybucyjnych lub odbiorcom końcowym przyłączonym do sieci przesyłowych - art. 3 pkt 4 lit. a). Elektrownia wiatrowa nie jest również, jak zaznaczył organ, obiektem czy też urządzeniem służącym do ochrony środowiska, o którym mowa w art. 6 pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami, a którego bezpośrednim zadaniem i przeznaczeniem musi być ochrona środowiska. Podstawowym bowiem celem elektrowni wiatrowej jest wytwarzanie energii elektrycznej, która przez stosowne przyłącza będzie dostarczana odbiorcom. Wprawdzie proces ten może być uznany za proekologiczny, niemniej jednak elektrownia wiatrowa nie zapobiega przekraczaniu standardów ochrony środowiska i nie pozwala na ich przywrócenie. W ocenie organy cel polegający na "służeniu ochronie środowiska" nie może wynikać z samego faktu wykorzystania technologii bardziej proekologicznej. Nawet najsłuszniejszy postulat natury ekologicznej, jak fakt, że elektrownia wiatrowa stanowi przyjazną środowisku technologię wytwarzania energii elektrycznej nie może mieć wpływu na uznanie elektrowni wiatrowej za inwestycję celu publicznego. Wykorzystanie energii wiatrowej, jest to działanie wyłącznie zmniejszające obciążeniu środowiska. Z powyższego wynika, jak podsumował organ, że ani art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami, ani przepis ustawa - Prawo energetyczne, ani jakakolwiek inna ustawa nie kwalifikuje elektrowni wiatrowej, jako celu publicznego, w związku z czym należy uznać, że weryfikowana decyzja pozostaje w sprzeczności z przepisami art. 50 ust. 1 i art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Z treści art. 156 § 1 pkt 2 kpa wynika jednak, jak zaznaczył organ, że nieważność decyzji stwierdza się jedynie w stosunku do decyzji, która została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. W nauce prawa administracyjnego i w orzecznictwie administracyjnym utrwalił się pogląd, że o rażącym naruszeniu prawa decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze skutki, które wywołuje decyzja. Przywołując wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 maja 2008 r. sygn. akt II OSK 404/08 organ podkreślił, że o rażącym naruszeniu prawa można mówić, tylko w przypadku naruszenia przepisu prawnego, którego treść bez żadnych wątpliwości może być ustalona w bezpośrednim rozumieniu, natomiast jeżeli przepis prawa dopuszcza rozbieżną interpretację, mniej lub bardziej uzasadnioną, to wybór jednej z takich interpretacji, nie może być oceniany, jako rażące naruszenie prawa. Zarzut rażącego naruszenia prawa musi bowiem wynikać z przesłanek nie budzących wątpliwości. W kontekście poczynionych uwag, organ stwierdził, że kwestionowana decyzja nie odpowiada przedstawionym wyżej kryteriom rażącego naruszenia prawa. Naruszenie prawa przedmiotową decyzją związane bowiem było, jak wskazał organ, przywołując orzeczenia sądów administracyjnych i stanowisko naczelnych organów administracyjnych, z różną interpretacją, w różnych okresach czasu, charakteru prawnego elektrowni wiatrowych, część judykatury i doktryny traktowała je bowiem jako inwestycje celu publicznego – uznając je za "inne obiekty i urządzenia niezbędne do korzystania z tych przewodów i urządzeń" z art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, a część zaś odmawiała im takiego charakteru – uznając, że do celów publicznych zalicza się wyłącznie urządzenia służące do przesyłania energii elektrycznej, nie zaliczając do nich urządzeń do jej wytwarzania. Skoro więc odnośnie elektrowni wiatrowych występowała rozbieżność stanowisk co do ich charakteru prawnego, i orzecznictwo w tym zakresie nie było jednolite, to tym samym nie można stwierdzić, że teść przytoczonych wyżej przepisów prawa jest oczywista. Pomimo więc, że aktualnie utrwalił się pogląd, że elektrownie wiatrowe nie są inwestycją celu publicznego, nie można uznać, z uwagi na występującą dotychczas na tle tych przepisów rozbieżność interpretacyjną, że wybór jednej z możliwych interpretacji stanowi rażące naruszenie prawa. W stanie faktycznym przedmiotowej sprawy nie można również mówić o zaistnieniu drugiej przesłanki, od której zależy zaliczenie określonego naruszenia do rażącego naruszenia prawa, a wiec naruszenia w wyniku którego powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności. Z rażącym naruszeniem prawa nie może być bowiem utożsamiane każde naruszenie prawa. Nie każde bowiem naruszenie prawa dyskwalifikuje decyzję w takim stopniu, że niezbędna jest jej eliminacja tak, jak gdyby od początku nie została wydana. Ta ostatnia bowiem cecha dotyczy naruszeń w wyniku, których powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności. Tymczasem w niniejszej sprawie, inwestor w dacie wydania weryfikowanej decyzji, zarówno na etapie ustalenia warunków zabudowy jak i lokalizacji inwestycji celu publicznego, nie musiał legitymować się prawem do gruntu, na którym planował realizację inwestycji, jak też na tym etapie postępowania nie musiał dołączać do wniosku decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia. Kwestia, czy planowana inwestycja będzie w sposób szkodliwy oddziaływała na okolicznych mieszkańców, czy środowisko była w dacie wydania weryfikowanej decyzji przedmiotem odrębnego postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko. Postępowanie to było postępowaniem poprzedzającym wszczęcie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Stosownie do art. 61 ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przepis art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy nie ma zastosowania do urządzeń infrastruktury. W związku z tym wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla projektowanego zamierzenia inwestycyjnego nie byłoby uzależnione od spełnienia warunku tzw. dobrego sąsiedztwa oraz dostępu do drogi publicznej. Teren objęty inwestycją nie był położony w obszarze szczególnie chronionym ze względu na wartości składające się na dobro wspólne (jak np. ochrona zdrowia, ochrona zabytków, ochrona przyrody, porządek i bezpieczeństwo publiczne). Z kolei decyzja została uzgodniona ze Starostą I. i Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych we W. w oparciu o art. 53 ust. 4 pkt 6 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Inwestor w postępowaniu nie musiał korzystać z żadnych przywilejów wynikających z przepisów odrębnych. Zatem gdyby inwestor wystąpił o ustalenie warunków zabudowy dla wymienionej inwestycji w ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. taką decyzję od organu I instancji by uzyskał. Reasumując, zdaniem organu, skoro z przytoczonych okoliczności wynika, że kwestia, czy elektrownia wiatrowa jest inwestycją celu publicznego czy też nie, powodowała wątpliwości, a zatem nie była ona oczywista, a rozumienie przepisu art. 6 pkt 2 i pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami wymagało wykładni, co potwierdza orzecznictwo sądów administracyjnych, to nie można mówić w sprawie o rażącym naruszeniu art. 50 ust. 1 i art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a tym samym decyzja z dnia [..] nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Pismem z dnia 8 lipca 2010 r. T. Z. złożył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 kpa poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. W uzasadnieniu wniosku w/w wskazał, że w pełni podziela stanowisko organu, iż budowa zespołu elektrowni wiatrowych nie jest inwestycją celu publicznego, w związku z czym decyzja z dnia 15 października 2007 r. pozostaje w sprzeczności z art. 50 ust. 1 i art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, niemniej jednak nie zgadza się on z oceną organu, iż naruszenie wskazanych przepisów prawa nie ma charakteru rażącego naruszenia prawa, tj. naruszenia polegającego na oczywistej sprzeczności rozstrzygnięcia z jasno sformułowanym przepisem prawnym, którego treść bez żadnych wątpliwości może być ustalona w bezpośrednim rozumieniu i który to przepis nie wymaga dalszych wyjaśnień. Zdaniem skarżącego przepisy art. 50 ust 1 i art. 51 ust 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami są precyzyjne i nie budzą żadnych wątpliwości w procesie ich wykładni. W konsekwencji, przepisy te nie dopuszczają żadnej rozbieżnej interpretacji. Skoro więc zarzut rażącego naruszenia prawa musi wynikać z przesłanek nie budzących wątpliwości, i w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z taką sytuacją, to tym samym w sprawie zaistniała przesłanka do stwierdzenia nieważności decyzji z dnia [..] w oparciu o art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Po rozpatrzeniu wniosku T. Z. o ponowne rozpatrzenie sprawy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. decyzją z dnia [...] nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 kpa oraz art. 50 ust. 1, art. 51 ust. 1 pkt 2 i art. 52 ust. 1 i 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 6 pkt 2 i pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami, orzekło o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji, powtarzając w całości stanowisko i jego argumentację zawarte w wydanej w pierwszej instancji decyzji z dnia [...]. Na powyższą decyzję T. Z. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy skargę, ponownie zarzucając organowi pozostawienie w obrocie prawnym decyzji sprzecznej z jednoznacznymi przepisami prawa. Wskazał, że w jego ocenia do rażącego naruszenia prawa, może dojść bez względu na to jaka w danym czasie obowiązywała linia orzecznicza. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 maja 2004 r., sygn. akt FSK 2/04, stwierdził że rozbieżność orzecznictwa sądowego nie wyklucza sama przez się możliwości, że jeden z dwóch sprzecznych poglądów wyrażonych w tym orzecznictwie jest na tyle wadliwy, iż jego przyjęcie przez organ administracji publicznej wypełniałoby znamiona rażącego naruszenia prawa. Ponadto, jak wskazał, fakt że w okresie kiedy Burmistrz P. wydał zaskarżoną decyzję, sądy różnie orzekały o tym czy elektrownia wiatrowa jest, czy też nie, inwestycją celu publicznego, nie może przesądzać o ,,oczywistej niezgodności", wynikającej z zastosowania art. 6 pkt 2 i pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami do elektrowni wiatrowych. Podkreślił, że Polska nie należy do systemu prawnego common law, wskazał że niezrozumiałym jest dla niego, dlaczego organy większe znaczenie przypisują linii orzecznictwa, aniżeli faktycznemu znaczeniu przepisów prawa. Ponadto skarżący zarzucił organowi, iż nieprawidłowo przyjął on, że w wyniku kwestionowanego rozstrzygnięcia nie powstały skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności. W jego ocenie niemożliwe do zaakceptowania z punku widzenia wskazanej zasady, jest przyzwolenie organów na funkcjonowanie w obrocie prawnym decyzji sprzecznej z oczywistymi przepisami prawa. Podkreślając, że ocena skutków społeczno-gospodarczych, jakie dane naruszenie za sobą pociąga, decyduje o tym, czy naruszenie prawa jest naruszeniem "rażącym", skarżący zaznaczył, że naruszenie prawa do jakiego doszło w przedmiotowej sprawie oraz jego akceptacja przez organy administracyjne, powoduje że interesy właścicieli okolicznych działek mają mniejszą wagę niż interes inwestora, który przyniesie gminie zysk. Taki stan rzeczy jest zdaniem skarżącego nie do zaakceptowania z punku widzenia wskazanych skutków. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do treści przepisów art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, iż w ramach dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać legalność rozstrzygnięcia zapadłego w danym postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z obowiązującymi w dacie jego wydania przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz z przepisami prawa procesowego, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej, konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie albo też przepisu dającego podstawę do wznowienia postępowania, a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności. Ponadto, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1270 ze zm.) Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, co oznacza, iż Sąd z urzędu, tj. nawet w przypadku braku wskazania przez stronę skarżącą, bierze pod uwagę zaistniałe na etapie postępowania administracyjnego naruszenia prawa i ocenia czy ich skutki powinny być wyeliminowane z obrotu prawnego. Dokonując oceny zaskarżonej decyzji w ramach tak zakreślonej kognicji, Sąd nie dopatrzył się naruszeń prawa materialnego, czy też procesowego, skutkujących koniecznością uchylenia lub stwierdzenia nieważności przedmiotowego rozstrzygnięcia. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż postępowanie w niniejszej sprawie toczyło się w ramach postępowania nadzwyczajnego, prowadzonego na zasadach określonych w art. 156 – 159 kpa, regulujących instytucję procesową stwierdzenia nieważności decyzji. Postępowanie dotyczące stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest jednym z trybów nadzwyczajnych weryfikacji ostatecznych decyzji administracyjnych. Stanowi ono wyjątek od uregulowanej w art. 16 § 1 kpa zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych, zgodnie z którą decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji są ostateczne, dlatego też uchylenie lub zmiana takich decyzji, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub w ustawach szczególnych. Konsekwencją zasady ogólnej trwałości decyzji ostatecznych jest fakt, iż decyzja administracyjna dotknięta jedną z wad wskazanych w art. 156 § 1 kpa funkcjonuje w obrocie prawnym, wywołuje skutki prawne i korzysta z domniemania ważności do momentu stwierdzenia jej nieważności przez organ administracyjny. W ramach postępowania dotyczącego stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, organ bada wyłącznie czy decyzja administracyjna w dacie jej podjęcia była dotknięta jedną z kwalifikowanych wad wymienionych enumeratywnie w art. 156 § 1 pkt 1-7 kpa i w zależności od dokonanych w tym zakresie ustaleń stwierdza jej nieważność, bądź też odmawia stwierdzenia nieważności (art. 158 § 1 kpa). Organ nie prowadzi natomiast ponownego postępowania wyjaśniającego i nie rozstrzyga sprawy merytorycznie, co do jej istoty, tak jak ma to miejsce w postępowaniu odwoławczym, postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności oznacza bowiem, iż sprawa nie toczy się już w zwykłym trybie. Stwierdzenie nieważności decyzji jest instytucją procesową, służącą eliminacji z obrotu prawnego aktów administracyjnych dotkniętych jedną z "kwalifikowanych" wad z art. 156 § 1 kpa, dopuszczalne jest ono więc jedynie w przypadku stwierdzenia wyjątkowo ciężkiego naruszenia prawa. Oznacza ono, iż weryfikowany akt jest dotknięty ciężką wadliwością od chwili jego wydania (skutek ex tunc), a rozstrzygnięcie sądu nie wymaga wcześniejszego ustalenia, że ujawniona wada miała wpływ na wynik sprawy. W rozpoznawanej sprawie skarżący domagał się stwierdzenia nieważności decyzji Burmistrza P. z dnia [...] w trybie art. 156 § 1 pkt 2 kpa, zarzucając wydanie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dla zamierzenia polegającego na budowie dwóch elektrowni wiatrowych wykorzystujących siłę wiatru do produkcji energii elektrycznej i niezbędnych urządzeń do przesyłania wyprodukowanej energii elektrycznej, z rażącym naruszeniem prawa. Odnosząc się do zarzutu rażącego naruszenia prawa, należy wskazać, iż w praktyce orzeczniczej oraz doktrynie przyjmuje się, że o rażącym naruszenia prawa można mówić wówczas, gdy zachodzą łącznie trzy przesłanki, tj.: - naruszenie prawa jest oczywiste, co oznacza, iż istnieje sprzeczność między treścią rozstrzygnięcia a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną, czyli decyzja wydana została wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionym w powyższym przepisie prawnym, wbrew przesłankom określonym w przepisie, - naruszony przepis może być stosowany w bezpośrednim rozumieniu, nie wymaga wykładni, nie jest ocenny (treść decyzji pozostaje w sprzeczności z treścią, przepisu poprzez proste ich zestawienie z sobą), - skutki wywołanie przez decyzję (dla strony oraz społeczne, gospodarcze) nie są możliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności (wystąpienie tych skutków powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa). Nadto w orzecznictwie utrwaliło się przekonanie, że traktowanie naruszenia prawa jako rażące może mieć miejsce tylko wyjątkowo - gdy jego waga jest znacznie większa niż stabilność ostatecznej decyzji (vide wyrok NSA z 17 kwietnia 1996 r. – III SA 565/95 – Lex 28661), gdy zachodzi bezprawie, którego nie można tolerować ani usprawiedliwiać (wyroki NSA z 4 lipca 1996 r. II SA 1621/95 i z 31 stycznia 1994 r. II SA 771/93 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 22 października 1987 II CRN 314/87 i 16 luty 1994 r. III ARN 1/94). Z powyższego wynika, iż dla dokonania oceny, czy na tle konkretnej sprawy mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa, należy brać pod uwagę stopniowanie wad decyzji administracyjnej. Przy rażącym naruszeniu prawa chodzi o tego rodzaju wady, które powodują konieczność wyeliminowania decyzji z obrotu prawnego z racji istnienia w niej wad o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. Za rażące naruszenie prawa uznaje się co do zasady kwalifikowane naruszenie przepisów prawa materialnego, które powoduje, że w wyniku decyzji powstaje albo stosunek prawny nieprawidłowo ukształtowany albo w ogóle się on nie nawiązuje. Wady wówczas tkwią w samej decyzji i dotyczącą podmiotu lub przedmiotu stosunku prawnego albo też jego prawnej podstawy. Przenosząc poczynione uwagi na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, iż w ocenie Sądu, Burmistrz P. wydając decyzję z dnia [..] o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dla przedmiotowego zamierzenia inwestycyjnego, nie dopuścił się rażącego naruszenia prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 kpa, we wskazanym powyżej rozumieniu przyjętym w doktrynie oraz orzecznictwie administracyjnym. W sprawie bowiem nie doszło do naruszenia przepisów art. 50 ust. 1, art. 51 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i w zw. z art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami, w stopniu pozwalającym zakwalifikować to naruszenie jako rażące. Niewątpliwie aktualnie w orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że budowa elektrowni wiatrowych nie jest inwestycją celu publicznego. Zgodnie bowiem z art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przez inwestycję celu publicznego należy rozumieć działania o znaczeniu lokalnym (gminnym) i ponadlokalnym (powiatowym, wojewódzkim, krajowym) stanowiące realizację celów o których mowa w art. 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r., Nr 261, poz. 2603 ze zm.). Przyjmuje się, że działania te winny bezpośrednio prowadzić do urzeczywistnienia tak określonego celu. Tak więc inwestycją celu publicznego może być tylko takie działanie, które jest technicznie konieczne do realizacji celu publicznego, a nie takie, które ma mu tylko sprzyjać. Inwestor powołujący się na cel publiczny powinien udowodnić, że jego realizacja nie stanowi zaspokojenia interesu prywatnego, indywidualnego lub grupowego. Pojęcie celu publicznego, do którego odwołuje się ustawodawca w przytoczonym art. 2 pkt. 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, zostało określone w art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który to przepis zawiera zamknięty katalog celów publicznych. Tym samym więc, za cel publiczny może być uznany tylko cel wymieniony w art. 6 pkt 1-9 albo, zgodnie z art. 6 pkt 10, cel określony jako publiczny w innej ustawie. Z powyższego wynika, że pojęcie celu publicznego nie jest dowolne i przy jego interpretacji nie można odwoływać się do potocznego, czy ogólnego jego znaczenia, lecz wyłącznie do znaczenia określonego w art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Jak trafnie podniósł organ, obecnie w sferze gospodarki energetycznej do celów publicznych, w myśl art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zalicza się jedynie przewody i urządzenia służące do przesłania energii elektrycznej, nie zaliczając do nich urządzeń do jej wytwarzania. W przedmiotowej sprawie zaś nie chodziło o budowę przewodów i urządzeń, których korzystaniu mają służyć inne obiekty i urządzenia, a chodziło o budowę elektrowni wiatrowej wykorzystującej siłę wiatru do produkcji energii wraz z siecią do przesyłu wytworzonej energii. Także przepisy innych ustaw, w tym ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz. U. z 2006 r., Nr 89, poz. 625) nie kwalifikują elektrowni wiatrowych do celów publicznych. Jakkolwiek z treści art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami wynika, że celami publicznymi są także budowa i utrzymanie innych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z przewodów i urządzeń służących do przesyłania energii elektrycznej, to by zaliczyć elektrownię wiatrową do tych "innych obiektów i urządzeń" musiałaby być ona niezbędna do korzystania z sieci przesyłowych. Tymczasem nie budzi wątpliwości, że przewody i urządzenia służące do przesyłania energii elektrycznej funkcjonują w znaczeniu technicznym niezależnie od takiej elektrowni. Sam fakt wytwarzania i przetwarzania energii (celem jej późniejszego przekazania do sieci przesyłowych) nie może być interpretowany jako wskazujący na wspomnianą niezbędność. Natomiast do niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania sieci – linii przesyłowych można przykładowo zaliczyć stacje transformatorowe. Odmienna od powyższej interpretacja "niezbędności" prowadziłaby do nieuprawnionego wniosku, że budowa każdej elektrowni stanowi realizację celu publicznego w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. W nawiązaniu do takiego rozumienia "niezbędności" stwierdzić należy, że bez znaczenia dla oceny charakteru inwestycji -elektrowni wiatrowej pozostaje funkcjonalne jej powiązanie z elementami służącymi do przesyłania energii (patrz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt II SA/Bd 33/10). W konsekwencji więc nie można uznać, że budowa elektrowni wiatrowej oznacza realizację celu publicznego o którym mowa w art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Elektrownia wiatrowa nie jest również, co słusznie zauważył organ, inwestycją celu publicznego określoną w art. 6 pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami, tj. obiektem służącym ochronie środowiska. Podstawową bowiem funkcją elektrowni wiatrowej jest wytwarzanie energii elektrycznej, a inwestor budując taki obiekt czyni to w konkretnym celu ekonomicznym, to jest sprzedaży prądu, a nie w celu ochrony środowiska naturalnego. Elektrownia wiatrowa nie jest więc obiektem, czy też urządzeniem służącym stricte do ochrony środowiska. Fakt, że proces wytworzenia energii odbywa się przy zastosowaniu technologii przyjaznej środowisku (sprzyjającej ochronie środowiska) nie może implikować uznania elektrowni wiatrowej za inwestycję służącą ochronie środowiska. Z powyższego wynika, że Burmistrz P., uwzględniając decyzją z dnia [....] wniosek inwestora o wydanie decyzji o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego dla zamierzenia polegającego na budowie dwóch elektrowni wiatrowych i niezbędnych urządzeń służących do przesyłania wyprodukowanej energii, naruszył przepisy art. 50 ust. 1, art. 51 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i w zw. z art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami, bowiem ani przepis art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, ani przepis art. 6 pkt 4 tej ustawy, jak też żaden przepis innej ustawy, nie uprawnia do uznania budowy zespołu elektrowni wiatrowych za inwestycję celu publicznego, o której mowa w art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, i wydania w związku z tym dla takiego przedsięwzięcia decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Okoliczność ta zresztą nie była sporna między stronami w okolicznościach przedmiotowej sprawy. Spór w przedmiotowej sprawie dotyczył zaś, kwestii czy wskazane naruszenie przepisów prawa może być zakwalifikowane jako rażące - art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Zdaniem sądu, należy zgodzić się ze stanowiskiem organu, że naruszenia prawa polegającego na zakwalifikowaniu budowy elektrowni wiatrowej jako inwestycji celu publicznego, nie można uznać za rażące w rozumieniu utrwalonym w doktrynie i orzecznictwie administracyjnym, a wskazanym na wstępie rozważań prawnych uzasadnienia. Przede wszystkim bowiem nie można stwierdzić, na tle zaprezentowanych rozważań Sądu, i uzasadnienia rozstrzygnięć organu administracyjnego, że problematyka charakteru prawnego elektrowni wiatrowych i związanego z nią zagadnienia inwestycji celu publicznego, nie wymaga wykładni i oceny przepisów prawa dotyczących tych zagadnień prawnych, w szczególności unormowanych w art. 6 pkt 2 i art. 6 pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Ustawodawca bowiem nie sprecyzował jakie obiekty i urządzenia należy uznać ze niezbędne do korzystania z przewodów i urządzeń służących do przesyłania energii elektrycznej, o których mowa w art. 6 pkt 2 w/w ustawy (nie wynika to też wprost z prawa budowlanego, czy też prawa energetycznego), jak również co należy rozumieć przez ujęte w art. 6 pkt 4 sformułowanie "obiektów i urządzeń służących ochronie środowiska". W konsekwencji pojęcia te były i są przedmiotem wykładni sądów administracyjnych, która jakkolwiek obecnie jest już ugruntowana, wcześniej nie była jednolita, czego przykładem są powoływane przez organ orzekający w sprawie orzeczenia sądów administracyjnych i stanowisko naczelnych organów administracyjnych, wskazujące że część judykatury i doktryny traktowała elektrownie wiatrowe jako inwestycje celu publicznego – uznając je za "inne obiekty i urządzenia niezbędne do korzystania z tych przewodów i urządzeń" z art. 6 pkt 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, a część zaś odmawiała im takiego charakteru – uznając, że do celów publicznych zalicza się wyłącznie urządzenia służące do przesyłania energii elektrycznej, a nie do jej wytwarzania. Tym samym więc, skoro naruszenie prawa przedmiotową decyzją z dnia [...], związane było z różną interpretacją, w różnych okresach czasu, omawianych zagadnień prawnych, mających skomplikowany i złożony charakter, oraz skoro analizowane przepisy prawa powodowały rozbieżną wykładnię, mniej lub bardziej uzasadnioną, to fakt wyboru jednej z tych interpretacji przez sądy administracyjne i niezastosowanie się do niej przez organ, nie może być oceniany jako rażące naruszenie prawa (m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 kwietnia 2008 r. sygn. akt II OSK 383/07 i z dnia 30 maja 2008 r. sygn. akt II OSK 404/08 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 czerwca 2008 r. sygn. akt. VII SA/Wa 485/08). Sąd podziela również stanowisko organu orzekającego w sprawie, że w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy, nie można mówić także o zaistnieniu kolejnej przesłanki, od której wystąpienia zależy zaliczenie określonego naruszenia do rażącego naruszenia prawa, to jest o wywołaniu wadliwą decyzją skutków niemożliwych do zaakceptowania z punktu widzenia praworządności. Podzielając argumenty organu w tym zakresie, należy zaakcentować, że inwestor w postępowaniu prowadzonym w trybie właściwym w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego nie musiał i nie korzystał z żadnych regulacji szczególnych przysługujących przy lokalizacji inwestycji celu publicznego, od których zależało wydanie korzystnego dla niego rozstrzygnięcia, a zwłaszcza z jakichkolwiek "przywilejów" wynikających z przepisów odrębnych (np. teren inwestycji nie był położony w obszarze chronionego krajobrazu, w którym dopuszczono tylko realizację inwestycji celu publicznego), stwarzających ułatwienia dla inwestycji celu publicznego. W konsekwencji więc, zachodzi uzasadnione przypuszczenie, choć nie można mówić o pewności, że gdyby inwestor wystąpił o ustalenie warunków zabudowy, a organ prowadziłby prawidłowo postępowanie w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy, to inwestor również uzyskałby pozytywną dla siebie decyzję. W związku z powyższym należy wskazać, iż pomimo, że w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia przepisów art. 50 ust. 1, art. 51 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 2 pkt 5 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w zw. z art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami, to jednak naruszenie tego nie można zakwalifikować jako rażącego. Naruszone bowiem przepisy prawa, w ocenie Sądu, są ocenne oraz wymagają i wymagały interpretacji. Ponadto skutki wywołanie przez kwestionowaną decyzję zarówno dla strony, jak i społeczeństwa i gospodarki, są możliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności. Waga zaś naruszenia prawa nie jest znacznie większa niż stabilność ostatecznej decyzji administracyjnej. Uznając więc, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo przyjęto, że w sprawie nie zaistniała przesłanka z art. 156 § 1 pkt 2 w postaci rażącego naruszenia prawa, uprawniająca do stwierdzenia nieważności kwestionowanej decyzji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło