I OSK 228/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-08-11
Skład orzekający: Maria Wiśniewska, Irena Kamińska, Teresa Rutkowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd administracyjny może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia, który został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją RP, ale którego utrata mocy obowiązującej została odroczona w czasie?Ratio decidendi
Sąd administracyjny ma prawo odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia, który jest niezgodny z Konstytucją RP i ustawą, nawet jeśli Trybunał Konstytucyjny odroczył termin utraty mocy obowiązującej tego przepisu. Odroczenie to nie wpływa na ocenę niekonstytucyjności przepisu od momentu jego wydania i nie ogranicza sądu w odmowie jego zastosowania. Sąd jest związany jedynie Konstytucją i ustawami, a nie aktami podustawowymi, które naruszają te akty wyższej rangi.Stan faktyczny
Skarżąca M. H. domagała się zwrotu nadpłaty opłaty za wydanie kart pojazdu, argumentując, że samochody zostały wyprodukowane przed wejściem w życie przepisów nakładających obowiązek posiadania karty pojazdu i pobierania opłaty w wysokości 500 zł. Organ odmówił zwrotu, wskazując na obowiązujące przepisy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił akt organu, uznając przepis rozporządzenia ustalający opłatę w wysokości 500 zł za niezgodny z Konstytucją RP i ustawą, mimo odroczenia jego utraty mocy obowiązującej. Prezydent Miasta Gliwice wniósł skargę kasacyjną, kwestionując prawo sądu do samodzielnej oceny konstytucyjności przepisu i pominięcie związania orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezydenta Miasta Gliwice.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Maria Wiśniewska (spr.) Sędziowie sędzia NSA Irena Kamińska sędzia del. NSA Teresa Rutkowska Protokolant sekretarz sądowy Joanna Drapczyńska po rozpoznaniu w dniu 11 sierpnia 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta Gliwice od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 26 listopada 2010 r. sygn. akt II SA/Gl 528/10 w sprawie ze skargi M. H. na akt Prezydenta Miasta Gliwice z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] w przedmiocie opłaty za wydanie karty pojazdu oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 26 listopada 2010 r., sygn. akt II SA/Gl 528/10, po rozpoznaniu sprawy ze skargi M. H. na akt Prezydenta Miasta Gliwice z dnia [...] lutego 2010 r., nr [...] w przedmiocie opłaty za wydanie karty pojazdu, uchylił zaskarżony akt i orzekł, że nie podlega on wykonaniu w całości oraz zasądził od Prezydenta Miasta Gliwice na rzecz skarżącej kwotę 100 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
W uzasadnieniu powyższego wyroku zawarto następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną:
Pismem z dnia [...] lutego 2010 r. M. H. wystąpiła do Prezydenta Miasta Gliwice o zwrot nadpłaty wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia zapłaty za karty pojazdu, za wydane przez ten organ karty pojazdu samochodów marki: [...] zarejestrowanego w dniu [...] listopada 2005 r. pod numerem rej. [...];[...] zarejestrowanego w dniu [...] listopada 2004 r. pod numerem rej. [...];[...] zarejestrowanego w dniu [...] sierpnia 2005 r. pod numerem rej. [...]. Uzasadniając swoje żądnie strona podała, że wszystkie te trzy samochody zostały wyprodukowane przed wejściem w życie rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 21 czerwca 1999 r. w sprawie warunków i trybu wydawania kart pojazdów, wzoru karty pojazdu jej opisu (Dz.U. Nr 59, poz. 634). Powyższe oznacza, że samochody takie można było zakupić w Polsce bez karty pojazdu i przy ich przerejestrowaniu nie musiałaby płacić za wydanie kart pojazdu. Ponadto zarzuciła, że działania organów administracyjnych naruszają postanowienia art. 25, art. 28 i art. 90 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską z dnia 25 marca 1957 r. (wersja skonsolidowana Dz.U.UE C 2006, Nr 321E, poz. 37).
W odpowiedzi na powyższy wniosek, działając z upoważnienia Prezydenta Miasta Gliwice, Zastępca Naczelnika Wydziału Komunikacji Urzędu Miejskiego w Gliwicach, w piśmie z dnia [...] lutego 2010 r. odmówił zwrotu opłat za wydane karty pojazdów. Wskazał, że obowiązek pobierania opłaty za kartę pojazdu wynikał z art. 77 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515 ze zm.) oraz § 1 ust. 1 pkt 3 załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 września 2003 r. w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach (Dz.U. z 2007 r. Nr 137, poz. 968 ze zm.). W dacie rejestracji wysokość opłaty określona zaś została w § 1 ust. 1 rozporządzenia z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. Nr 137, poz. 1310, dalej: "rozporządzenie") i wynosiła ona 500 zł. Na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. akt U 6/04 (Dz.U. Nr 15, poz. 119) ostatnio powołany przepis rozporządzenia utracił moc obowiązującą z dniem 1 maja 2006 r.
Wyrok ten jednak nie uprawnia właścicieli pojazdów do żądania zwrotu opłaty za wydane karty pojazdu, bowiem nie została w nim wprowadzona zasada wstecznego oddziaływania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w postaci nieważności niekonstytucyjnego przepisu od samego początku, a zatem przepis taki do momentu utraty jego mocy był przepisem ważnym i obowiązującym. Do dnia wejścia w życie nowego rozporządzenia opłata za wydanie karty pojazdu pozostawała zatem bez zmian, a pobrane opłaty były opłatami należnymi. Dopiero z dniem 15 kwietnia 2006 r. weszło w życie nowe rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. Nr 59, poz. 421), zgodnie z którym opłata za wydanie karty pojazdu wynosi 75 zł.
Pismem z dnia [...] marca 2010 r. M. H. wezwała Prezydenta Miasta Gliwice do usunięcia naruszenia prawa w sprawie zwrotu nadpłaconej opłaty za wydane karty pojazdów. Wskazała, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego przewiduje możliwość pobrania opłaty zapewniającej pokrycie kosztów wytworzenia tego dokumentu, które zostały określone na kwotę 75 zł. Wobec powyższego skorygowała swój pierwotny wniosek, domagając się zwrotu opłaty w wysokości 425 zł za każdą wydaną jej kartę pojazdu.
W odpowiedzi na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, pismem z dnia [...] marca 2010 r., nr [...], organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.
M. H. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę, domagając się stwierdzenia bezskuteczności aktu Prezydenta Miasta Gliwice z dnia [...] lutego 2010 r. w przedmiocie odmowy zwrotu nadpłaty za wydane karty trzech opisanych wyżej pojazdów i nakazania organowi zwrotu tych nadpłat wraz z ustawowymi odsetkami oraz zasądzenia kosztów postępowania sądowego. W skardze zarzuciła bezprawne pobranie od niej opłat na podstawie § 1 ust. 1 rozporządzenia, który został uznany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. akt U 6/04 za niezgodny z art. 77 ustawy Prawo o ruchu drogowym i art. 217 Konstytucji RP.
W odpowiedzi na skargę Prezydent Miasta Gliwice wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonym akcie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, opisanym wyżej wyrokiem uchylił zaskarżony akt, co znajduje podstawę prawną w treści art. 146 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej: "P.p.s.a."), mimo że w uzasadnieniu błędnie wskazał na art. 148 § 1 P.p.s.a.
W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji stwierdził, że stosownie do art. 77 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym kartę pojazdu dla pojazdu samochodowego, innego niż określony w ust. 1, wydaje za opłatą, przy pierwszej rejestracji pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, właściwy w sprawach rejestracji starosta. W myśl natomiast ust. 4 tegoż artykułu, minister właściwy do spraw transportu upoważniony został m.in. do określenia w drodze rozporządzenia wysokości opłat za kartę pojazdu. Jednocześnie w art. 77 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym ustawodawca ograniczył autonomię ministra, wskazując, że ustalając w rozporządzeniu wysokość opłat za wydanie karty pojazdu należy uwzględnić znaczenie tego dokumentu dla rejestracji pojazdu oraz wysokość kosztów związanych z drukiem i dystrybucją kart pojazdów. W oparciu o wskazaną wyżej delegację Minister Infrastruktury wydał przywołane wcześniej rozporządzenie z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu. Zgodnie z § 1 ust. 1 tego rozporządzenia, za wydanie karty pojazdu przy pierwszej rejestracji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej organ rejestrujący pobierał opłatę w wysokości 500,00 zł. Rozporządzenie to obowiązywało w czasie rejestracji przez skarżącą samochodów marki [...],[...] oraz [...] i uiściła ona za wydane karty pojazdu opłatę w łącznej wysokości 1500 zł.
Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. akt U 6/04, powołany wyżej przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia uznany został za niezgodny z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP. Zdaniem Trybunału ustalona w tym przepisie wysokość opłaty za wydanie karty pojazdu została zawyżona, bowiem nie uwzględnia ustawowych wytycznych do określenia wysokości tej opłaty zawartych w art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Organ wydający rozporządzenie nie jest bowiem umocowany do działania poza granicami upoważnienia, dla realizacji założeń w ustawie przemilczanych. Ustalając wysokość opłaty Minister Infrastruktury nie ograniczył się w szczególności do uwzględnienia rzeczywistego znaczenia karty pojazdu dla rejestracji pojazdu oraz kosztów związanych z jej drukiem i dystrybucją, lecz uwzględnił w tej opłacie dodatkowo koszty innych zadań administracji publicznej, których ustawodawca w udzielonej delegacji nie przewidział. Trybunał Konstytucyjny wskazał też, że przedmiotowa opłata charakteryzuje się wprawdzie cechami podobnymi do podatku, jednak w przeciwieństwie do podatków jest świadczeniem ekwiwalentnym. W sytuacji zatem gdy znacznie przewyższa ona wartość faktycznie świadczonej usługi nabywa cechy podatku. W konsekwencji, zdaniem Trybunału, ustalenie opłaty za wydanie karty pojazdu do wysokości 500,00 zł nie pozostaje w związku z kosztami świadczonej usługi i jest sprzeczne z art. 217 Konstytucji RP. Mając na uwadze możliwe skutki finansowe wydanego wyroku Trybunał Konstytucyjny orzekł jednocześnie o utracie mocy obowiązującej kwestionowanego przepisu rozporządzenia z dniem 1 maja 2006 r.
W ocenie Sądu pierwszej instancji odroczenie utraty mocy obowiązującej § 1 ust. 1 rozporządzenia nie oznacza jednak, że w okresie jego pozostawania w obrocie prawnym było ono zgodne z udzielonym Ministrowi Infrastruktury ustawowym upoważnieniem oraz zgodne z Konstytucją RP. Z uzasadnienia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wynika, że przepis ten był niewątpliwie od chwili jego wydania niekonstytucyjny, gdyż wykraczał poza zakres delegacji ustawowej. Wskazana przez Trybunał data utraty mocy obowiązującej tego przepisu nie odnosi się natomiast do jego oceny jako regulacji niekonstytucyjnej. Inaczej mówiąc, odroczenie na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji RP wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza, że dopiero od tej daty stał się on niezgodny z Konstytucją. Odroczenie utraty mocy obowiązującej zakwestionowanego przez TK przepisu miało natomiast na celu umożliwienie odpowiedniemu organowi jego stosowną zmianę, tak by był on zgodny z Konstytucją RP lub innym aktem nadrzędnym (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 marca 2007 r., OSNP 2008, z 5-6, poz. 61, a także NSA w wyrokach z dnia 26 maja 2009 r., sygn. akt II OSK 290/09 i z dnia 25 sierpnia 2009 r., sygn. akt I OSK 1242/08). Odroczenie wejścia w życie orzeczenia nie stanowi jednocześnie dla sądu administracyjnego przeszkody do odmowy zastosowania w rozpoznawanej sprawie zakwestionowanego przez Trybunał Konstytucyjny przepisu aktu podustawowego stanowiącego podstawę prawną rozstrzygnięcia administracyjnego. Skoro bowiem, przepis tego rodzaju został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją RP to fakt ten musi być brany pod uwagę przy kontroli aktu administracyjnego (por. wyroki NSA z dnia 6 lutego 2008 r., sygn. akt II OSK 1745/07 i z dnia 25 sierpnia 2009 r., sygn. akt I OSK 1242/08).
Zgodnie z art. 173 Konstytucji RP sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz, a sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji i ustawom - 178 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sędziowie orzekający w danej sprawie związani są jedynie aktami rangi konstytucyjnej i ustawowej, natomiast brak jest takiego związania aktami prawa powszechnie obowiązującego o charakterze podustawowym.
Dokonując zatem opartej na art. 178 ust. 1 Konstytucji RP samodzielnej oceny konstytucyjności przepisów rozporządzenia z dnia 28 lipca 2003 r., Sąd stwierdził, że jego § 1 ust. 1 został wydany z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, gdyż art. 77 ust. 6 w zw. z ust. 4 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym nie uprawniał Ministra Infrastruktury do określenia w rozporządzeniu opłaty za kartę pojazdu w wysokości przewyższającej rzeczywiste znaczenie tego dokumentu dla rejestracji pojazdu oraz koszt związany z drukiem i dystrybucją karty. Wobec czego Sąd pierwszej instancji uznał omawiany przepis za niekonstytucyjny w dacie jego zastosowania przez organ administracji publicznej, co skutkuje stwierdzeniem wydania kontrolowanego aktu Prezydenta Miasta Gliwice z naruszeniem prawa. Organ odmówił bowiem skarżącej zwrotu części uiszczonej w 2004 r. opłaty, której wysokość ustalono na mocy przepisu wykraczającego poza zakres udzielonego Ministrowi Infrastruktury upoważnienia zawartego w art. 77 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł Prezydent Miasta Gliwice. Zaskarżając wyrok w całości jako podstawy kasacyjne wskazał na:
1. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 178 ust. 1 i art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP poprzez dokonanie oceny konstytucyjności przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia z pominięciem zakresu związania wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. akt U 6/04;
2. naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie – z naruszeniem art. 178 ust. 1 Konstytucji RP – przepisów art. 7 Konstytucji RP oraz art. 6 K.p.a. w zakresie oceny obowiązku działania przez organy administracji publicznej na podstawie przepisów prawa, w tym przypadku art. 77 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 1 ust. 1 rozporządzenia, do czasu utraty mocy tego ostatniego, tj. do dnia 15 kwietnia 2006 r. oraz oceny możliwości odstąpienia od pobierania spornej opłaty;
3. w konsekwencji wyżej wskazanych naruszeń, naruszenia prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 77 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 1 ust. 1 rozporządzenia, przy ocenie istniejącego po stronie skarżącej obowiązku wynikającego z przepisu prawa w myśl art. 3 § 2 pkt 4, art. 134 i art. 146 P.p.s.a.;
4. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 134 i art. 146 P.p.s.a. w zw. z art. 3 § 2 pkt 4 P.p.s.a. poprzez pominięcie, iż przedmiotem rozpoznania jest ustalenie istnienia po stronie skarżącej obowiązku wynikającego z przepisu prawa.
W konkluzji skargi kasacyjnej skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, względnie - w razie ustalenia, że brak jest naruszeń przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zachodzi jedynie naruszenie prawa materialnego – uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi. Ponadto wniósł o zasądzenie od skarżącej M. H. na rzecz organu zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że Sąd pierwszej instancji w sposób niewłaściwy skorzystał z uprawnienia wynikającego z zasady niezawisłości wyrażonej w art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, co jest wynikiem jego błędnej wykładni. Pominął bowiem przy niej dyspozycję płynącą z regulacji zawartej w art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, przesądzającej o zakresie związania orzeczeniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w tym w zakresie odroczenia jego mocy obowiązującej. Związanie orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego nie ogranicza się wyłącznie do stron sporu, ale obejmuje również wszystkie organy władzy, w tym sądy. Jak stanowi z kolei art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Orzeczenie w tym przedmiocie jest jednym z elementów orzeczenia mającego powszechnie obowiązującą moc. Wiąże więc również sądy.
W ocenie autora skargi kasacyjnej, Sąd pierwszej instancji w sposób nieuprawniony dokonał samodzielnej oceny konstytucyjności przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia z pominięciem zakresu związania wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., naruszając tym samym art. 178 ust. 1 i art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP. Z uwagi na to, że przedmiotowe rozporządzenie utraciło swoją moc z dniem 15 kwietnia 2006 r. na mocy § 2 w zw. z § 3 rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z 28 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 59, poz. 21), do tego terminu wskazany przepis korzystał z atrybutów obowiązującego prawa, którego wykonanie winno było być respektowane.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Przede wszystkim podkreślić trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 P.p.s.a.), z urzędu zaś bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnej jej podstawami, ogólnie określonymi w art. 174 P.p.s.a. Podstawy te determinują kierunek postępowania Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 P.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez Sąd pierwszej instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa.
Podstawowe znaczenie dla wyniku kontroli ma ocena zarzutu, wywodzącego błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 178 i art. 190 ust. 1 i ust. 3 Konstytucji RP co do dokonania oceny konstytucyjności wskazanego przepisu rozporządzenia z dnia 28 lipca 2003 r. z pominięciem zakresu związania wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., w którym wprawdzie stwierdzono niezgodność tego przepisu z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP, ale odroczono utratę mocy obowiązującej tego przepisu do dnia 15 kwietnia 2006 r.
Zastosowanie w treści pierwszego zarzutu skargi kasacyjnej koniunkcji obu wskazanych w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. postaci naruszenia prawa materialnego wymaga wykazania, w jakim kontekście zauważa się naruszenie tego przepisu jednocześnie w postaci błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania. Są to bowiem różne formy naruszenia prawa materialnego, które wprawdzie mogą wystąpić razem, ale jedynie w określonej relacji wzajemnej i w odniesieniu do odpowiedniego etapu stosowania prawa (zastosowania przepisu). Dla powiązania obu aspektów w jeden zarzut niezbędne jest jednak zaprezentowanie odpowiedniego rozumowania i argumentacji wskazującej na taką właśnie zależność. Ponadto, powołanie się na obie przesłanki wymaga także wykazania istoty naruszenia w obu powyższych aspektach. W skardze kasacyjnej takiej argumentacji zabrakło, co niewątpliwie osłabia skuteczność samych zarzutów kasacyjnych.
Niemniej jednak, oceniając merytorycznie ten zarzut, odnieść należy się, po pierwsze, do uprawnienia sądów do samodzielnej kontroli zgodności przepisu rozporządzenia z normą zawartą w przepisie ustawy, oraz po drugie, uprawnienia sądów do niezastosowania przepisu, który okazał się przepisem niekonstytucyjnym na gruncie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, ale w stosunku do którego odroczono moment utraty mocy obowiązującej na przewidziany w art. 190 ust. 3 Konstytucji RP okres.
Sądy samodzielnie mogą odmawiać zastosowania przepisu rozporządzenia, w stosunku do którego stwierdzają niezgodność z normą ustawową. Uprawnienie to wynika bezpośrednio z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, który stanowi o podległości sędziów tylko Konstytucji i ustawom, a nie wszelkim innym aktom prawnym, nawet jeśli one mają charakter aktów powszechnie obowiązujących. Zasada ta, na gruncie art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, wskazującego, iż Konstytucja jest najwyższym prawem i że przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, stanowi podstawę przyznania sądom kompetencji do odmowy zastosowania takiego przepisu rozporządzenia. Dotyczy to także sądów administracyjnych, sprawujących na gruncie art. 175 ust. 1 i art. 184 Konstytucji RP wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, co obejmuje nie tylko kontrolę stosowania, ale także kontrolę stanowienia prawa przez organy administracji.
Stanowisko Sądu pierwszej instancji, sprowadzające się do uznania, że przepis rozporządzenia, stanowiący podstawę prawną rozstrzygnięcia administracyjnego jest niezgodny z Konstytucją RP i ustawą oraz oparta na tej ocenie odmowa stosowania takiego przepisu rozporządzenia, w rozpoznawanej sprawie oznacza zatem, że rozstrzygnięcie administracyjne zostało wydane z naruszeniem określonych przepisów prawa rangi konstytucyjnej lub ustawowej. Wydanie aktu administracyjnego z powołaniem się na przepis rozporządzenia, który jest niezgodny z Konstytucją RP i ustawą, oznacza wydanie aktu z naruszeniem przepisów wyższej rangi. W takim wypadku w sprawie, której przedmiotem zaskarżenia do sądu jest decyzja lub postanowienie, zachodzą podstawy do stwierdzenia naruszenia prawa przez organ administracyjny, prowadzące do uchylenia zaskarżonej decyzji.
Powyższy pogląd znajduje swoje potwierdzenie m.in. w wyroku wydanym przez skład siedmiu sędziów NSA z dnia 16 stycznia 2006 r., sygn. I OPS 4/05 (ONSAiWSA 2006/2/39), w którym Sąd stwierdził, iż "...nie jest trafny zarzut, że sąd administracyjny nie ma kompetencji do oceny, czy przepis rozporządzenia jest zgodny z ustawą i Konstytucją RP, i nie może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia z tego powodu, że przepis ten, w ocenie sądu, jest niezgodny z ustawą i Konstytucją RP. (...) w tym względzie nie ma kolizji między kompetencjami Trybunału Konstytucyjnego i sądu administracyjnego. (...) Uprawnienie każdego sądu rozpoznającego sprawę do oceny, czy określone przepisy rozporządzenia są zgodne z ustawą było i jest przyjmowane w orzecznictwie zarówno Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w tym względzie najdobitniej zostało wyrażone w postanowieniu z dnia 13 stycznia 1998 r. sygn. akt U 2/97 (OTK 1998, nr 1, poz. 4), w którym Trybunał stwierdził, że ocena konstytucyjności i legalności przepisu rangi podustawowej może być dokonana przez sąd rozpatrujący sprawę indywidualną w której przepis ten może być zastosowany. Na gruncie nowej Konstytucji bowiem nie ulegała zmianie kompetencja sądów do incydentalnej kontroli tych wszystkich przepisów, które są usytuowane poniżej ustawy. (...) Wielokrotnie w tej kwestii wypowiadał się także Naczelny Sąd Administracyjny (przykładowo można wskazać na uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 października 2000 r. sygn. akt OPK 13/00, ONSA 2001, nr 2, poz. 63; z dnia 18 grudnia 2000 r. sygn. akt OPK 20-22/00, ONSA 2001, nr 3, poz. 104; z dnia 21 lutego 2000 r. sygn. akt OPS 10/99, ONSA 2000, nr 3, poz. 90; z dnia 22 maja 2000 r. sygn. akt OPS 3/00, ONSA 2000, nr 4, poz. 136)."
Także druga kwestia, związana z tym zarzutem oraz częściowo z zarzutem drugim, prowadzi do stwierdzenia ich niezasadności, ponieważ samo odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu rozporządzenia nie kreuje sytuacji odmiennej od tej, która została omówiona powyżej, a już na pewno nie ogranicza wskazanego wyżej uprawnienia sądu administracyjnego do odmowy zastosowania takiego przepisu rozporządzenia. W świetle powyższych rozważań, uprawnienie sądu administracyjnego, będąc aktualnie niezależne od statusu zakwestionowanego przepisu rozporządzenia, tym bardziej nie może być podważone w sytuacji stwierdzenia jego niezgodności z Konstytucją RP i ustawą przez Trybunał Konstytucyjny. Brak jest bowiem podstaw do uznania, że skoro Trybunał Konstytucyjny, na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, odroczył w czasie utratę mocy obowiązującej przepisu rozporządzenia, spowodował tym orzeczeniem, że przepis ten, w stosunku do którego stwierdzono przecież tym samym niezgodność z normą konstytucyjną, zyskuje szczególną wiążącą moc. Odroczenie wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza, iż przepis uznany za niezgodny z Konstytucją RP musi być stosowany przez Sąd do daty wskazanej przez Trybunał. Nie jest w tym względzie uprawnionym pogląd, że do tego dnia jest on zgodny z Konstytucją RP, a od tego dnia staje się ona niezgodny z ustawą zasadniczą. Teza ta jest konsekwencją utrwalonego w orzecznictwie poglądu, że przepis uznany przez Trybunał Konstytucyjny za sprzeczny z Konstytucją lub innym aktem nadrzędnym, był niekonstytucyjny od dnia jego wydania i jako akt niższej rangi nie powinien być stosowany od dnia jego wejścia w życie. Odroczenie wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie ma wpływu na to stanowisko, bowiem nie wpływa na stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu. Natomiast odroczenie wejścia w życie orzeczenia ma na celu umożliwienie odpowiednim organom państwa stosowną zmianę tego przepisu, tak aby był on zgodny z Konstytucją RP lub innym aktem nadrzędnym.
Zasadne jest więc stanowisko, że w przypadku zastosowania przez Trybunał Konstytucyjny przepisu art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, Sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenia wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania niekonstytucyjnego przepisu (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 października 2004 r., sygn. akt SK 1/04, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt II OSK 1403/05).
Z tego względu wadliwy jest zarzut skarżącego organu, że Trybunał Konstytucyjny odraczając w czasie utratę mocy orzeczenia uznającego za niezgodny z Konstytucją RP § 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu spowodował w istocie, iż działanie organu związane z pobraniem opłaty za wydanie karty pojazdu w kwocie 500 zł było zgodne z prawem, a tym samym, że organ ten nie był obowiązany dokonać zwrotu pobranej opłaty na podstawie wyżej wskazanego przepisu.
W konsekwencji powyższych argumentów nie można uznać zasadności zarzutu, wskazującego na niezastosowanie art. 7 Konstytucji RP i art. 6 K.p.a. do oceny działań organów administracji na podstawie art. 77 ust. 3 ustawy i § 1 ust. 1 rozporządzenia do czasu utraty mocy tego ostatniego przepisu. Podniesione wyżej argumenty wskazują właśnie na zastosowanie obu przepisów, zobowiązujących sąd do oceny zgodności z prawem działań administracji, tyle, że w takim ich rozumieniu, które uwzględnia wskazane wyżej przepisy Konstytucji RP, dotyczące związania samego sądu przepisami Konstytucji RP (w szczególności art. 175 ust. 1, art. 178, art. 184 w zw. z art. 8 ust. 2, a także art. 190 ust. 3 Konstytucji RP).
Rzutuje to również na niezasadność trzeciego zarzutu podnoszącego naruszenie prawa materialnego, stanowiącego konsekwencję zarzutów poprzednich.
Nie jest także zasadny, nierozwinięty argumentacyjnie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, zarzut naruszenia art. 134 i art. 146 P.p.s.a., odnośnie do którego wskazano jedynie, że sąd pominął istniejący po stronie organu obowiązek wynikający z przepisów prawa. Niezależnie od braku w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wymaganej na gruncie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. argumentacji dotyczącej naruszenia przepisów postępowania (wskazanie możliwego istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia) oraz braku odpowiedniej argumentacji związanej z powołaniem się na naruszenie art. 134 P.p.s.a. (oparcie na tym przepisie zarzutu skargi kasacyjnej wiąże się z koniecznością wskazania tych przepisów, którym uchybił organ administracji, a które, nie będąc wskazanymi w skardze, nie zostały wzięte pod uwagę jako przedmiot kontroli sądowej), niezasadność tego zarzutu wiąże się przede wszystkim z nietrafnością zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Wobec powyższego, wydanie przez Sąd pierwszej instancji orzeczenia w oparciu o art. 146 § 1 P.p.s.a. jest w pełni prawidłowe.
W tym stanie rzeczy, skoro podstawy skargi kasacyjnej okazały się niezasadne, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło