VI SA/Wa 1448/10
WyrokWSA w Warszawie2010-12-08
Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Piotr Borowiecki, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz osób wykonywany przez przedsiębiorcę bez wymaganego zezwolenia, na trasie i w odstępach czasu wskazanych przez organy, stanowi przewóz regularny i podlega karze pieniężnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz osób wykonywany przez skarżącego spełnia cechy przewozu regularnego, tj. ma charakter publiczny, odbywa się w określonych odstępach czasu i na określonych trasach, co wymaga posiadania zezwolenia. Brak takiego zezwolenia skutkuje nałożeniem kary pieniężnej. Dowody zgromadzone przez organy, w tym zeznania świadków i notatki, potwierdzają regularny charakter przewozu, a zarzuty skarżącego co do wadliwości ustaleń i materiału dowodowego są bezzasadne.Stan faktyczny
W dniu lutego 2009 r. inspektor Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego przeprowadził kontrolę busa należącego do przedsiębiorcy B. J., który wykonywał przewóz 5 osób na trasie J. do K. bez wymaganego zezwolenia. Pasażerowie byli namawiani do przejazdu na dworcu PKP, przewóz miał charakter odpłatny i odbywał się w określonych odstępach czasu. Organy nałożyły na przedsiębiorcę karę pieniężną 6.000 zł za wykonywanie przewozu regularnego bez zezwolenia. Skarżący kwestionował kwalifikację przewozu jako regularnego i prawidłowość postępowania dowodowego.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 grudnia 2010 r. sprawy ze skargi B. J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2010 r., nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez skarżącego B. J. – prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą T. z siedzibą w P. (dalej także: skarżący) od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2009 r., nr [...]o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 6.000,- złotych – utrzymał w mocy w/w decyzję organu I instancji.
Z akt sprawy wynika, iż w dniu [...] lutego 2009 r., około godziny 10:00, w miejscowości M., inspektor [...] Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego przeprowadził kontrolę należącego do strony skarżącej busa marki [...]o nr rej. [...], prowadzonego przez kierowcę A. G. W protokole kontroli nr [...] z dnia [...] lutego 2009 r. (k. 13 akt administracyjnych) stwierdzono, że w/w busem wykonywany jest w imieniu skarżącego okazjonalny przewóz 5 osób z miejscowości J. do miejscowości K. W protokole stwierdzono, że kierowca wykonując w/w przewóz zabrał 5 przypadkowych osób, które namówił do przejazdu na peronie dworca PKP J. Ponadto ustalono, że kierowca bilety za przejazd wydrukował w trakcie przejazdu. W trakcie kontroli kierujący pojazdem nie okazał stosownego zezwolenia, okazując jedynie zaświadczenie o zatrudnieniu kierowcy i spełnieniu przez niego wymogów ustawowych, wydane przez skarżącego przedsiębiorcę, a ponadto wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielony skarżącemu B. J. – prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą T. z siedzibą w P.
W toku kontroli organ dokonał przesłuchania w charakterze świadków pasażerów kontrolowanego pojazdu. Z zeznań, złożonych podczas kontroli drogowej przez: E. W. (k. 10), R. K. (k. 8), L. H. (k. 5) zgodnie wynika, że kontrolowany przewóz był wykonywany na z góry określonej trasie, tj. z dworca PKP J. do K. E. W. stwierdziła, że informację o tym, do jakiego miejsca jest wykonywany przewóz uzyskała od innych pasażerów. L. H. informację o tym fakcie uzyskała od koleżanki, zaś R. K. od osoby prowadzącej kontrolowany pojazd. Ponadto z zeznań tych świadków jasno wynika, że przewóz miał charakter odpłatny.
Pismem z dnia [...] lutego 2009 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego powiadomił skarżącego o wszczęciu z urzędu postępowania oraz wezwał skarżącego do ustosunkowania się do zarzutów oraz przedłożenia stosownych dokumentów.
W piśmie z dnia [...] lutego 2009 r. skarżący, ustosunkowując się do stawianych w toku kontroli zarzutów, wskazał m.in., iż sporny przewóz nie spełniał przesłanki koniecznej do zakwalifikowania go jako przewozu regularnego, a więc brak jest podstaw do zarzutu naruszenia przepisu art. 18 ustawy o transporcie drogowym. Skarżący nadmienił, iż grupa osób była zabrana poza miejscami określanymi jako przystanki komunikacji samochodowej i dokonano przewozu tej grupy osób do miejsca docelowego, a więc został spełniony wymóg m.in. art. 18 ust. 3 pkt 2 u.t.d.
Decyzją z dnia [...] marca 2009 r., nr [...],[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 6.000 zł za wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganego zezwolenia. Organ uznał, że skarżący wykonywał w dniu kontroli przewozy regularne, nie posiadając stosownego zezwolenia. Ponadto organ nie zgodził się ze stroną skarżącą, iż sporny przewóz miał charakter przewozu, o którym mowa w art. 18 ust. 3 pkt 2 u.t.d.
Od powyższej decyzji organu I instancji strona skarżąca wniosła odwołanie do Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 3 k.p.a. - decyzją z dnia [...] maja 2009 r., nr [...], uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, iż na podstawie zebranego materiału dowodowego nie można jednoznacznie stwierdzić, czy zasadnym jest nałożenie na stronę kary pieniężnej na podstawie lp. 2.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym i w konsekwencji nakazał organowi I instancji wystąpić do odpowiednich organów w celu uzyskania informacji, czy strona posiada odpowiednie zezwolenie na wykonywanie transportu drogowego osób oraz ustalenie w sposób niebudzący wątpliwości, jakiego rodzaju przewóz był wykonywany przez przewoźnika w dniu kontroli drogowej. Organ odwoławczy wskazał ponadto, iż brak jest w aktach sprawy jakichkolwiek dowodów na to, że przewoźnik regularnie przyjeżdża pod dworzec PKP w J. w godzinach przyjazdów pociągów, o czym mają świadczyć prowadzone przez organ obserwacje i skargi innych przewoźników. Organ odwoławczy zarzucił w tym kontekście, iż Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nie przedstawił na dowód tego żadnej notatki służbowej, ani też skargi innego przewoźnika.
W toku ponownego postępowania organ I instancji, stosując się do wskazanych wyżej wytycznych Głównego Inspektora Transportu Drogowego - zwrócił się pismem z dnia [...] czerwca 2009 r. do Marszałka Województwa [...] oraz pismem z dnia [...] czerwca 2009 r. do Starosty [...] z zapytaniem o posiadanie przez stronę skarżącą odpowiedniego zezwolenia na wykonywanie transportu drogowego osób.
Organ uzyskał odpowiedzi od ww. instytucji (vide: pismo Marszałka Województwa [...] z dnia [...] lipca 2009 r. oraz pismo Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w J. z dnia [...] listopada 2009 r.), z których wynikało, iż skarżący przedsiębiorca nie figuruje w rejestrze zezwoleń na wykonywanie transportu drogowego osób, prowadzonych przez wspomniane instytucje.
Jednocześnie Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, stosując się do wytycznych organu odwoławczego, postanowił ponownie przesłuchać w charakterze świadków pasażerów przesłuchanych podczas kontroli drogowej (vide: protokoły przesłuchania: E. W. – k. 104; R. K. – k. 109; L. H. – k. 111 akt administracyjnych) oraz dodatkowych świadków, celem uzupełnienia materiału dowodowego. O terminie i miejscu przesłuchania w/w świadków organ administracji prawidłowo zawiadomił pełnomocnika strony skarżącej, lecz strona, pomimo przysługującego jej prawa - nie wzięła udziału w przesłuchaniu świadków.
Jako dodatkowych świadków organ przesłuchał inspektora Inspekcji Transportu Drogowego pracującego w oddziale terenowym w J. oraz rewizora - dyżurnego przedsiębiorstwa PKS "[...], na co dzień pracującego w najbliższym sąsiedztwie dworca kolejowego, który – jako pracownik PKS "[...]" - wiele razy skarżył się inspektorom Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego podczas prowadzonych patroli, wskazując m.in. na przewoźnika B. J. i sposób wykonywania przez niego przewozów osób z naruszeniem warunków ustawowych.
Przesłuchany inspektor Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego G. S., pouczony o odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań na podstawie art. 233 § 1 kodeksu karnego, zeznał (vide: protokół przesłuchania świadka z dnia [...] lipca 2009 r. – k. 89 akt administracyjnych), że był współorganizatorem i koordynatorem akcji pn. "Wzmożone kontrole przewozu osób busami", organizowanej przez Oddział Terenowy Wydziału Inspekcji w J. WITD w W. w dniach [...]-[...] lutego 2009 r. na skutek częstych skarg przewoźników wykonujących regularne przewozy osób miejskie lub pozamiejskie, jak również przewoźników TAXI. Świadek zeznał, iż w trakcie wykonywania czynności służbowych często odbierał od kontrolowanych przewoźników wykonujących przewozy na liniach regularnych oraz przewozy TAXI, skargi związane z przewozami wykonywanymi przez Pana J. i jego córkę. Skargi dotyczyły głównie sposobu pozyskiwania pasażerów polegającym na nagabywaniu ludzi na dworcu lub peronie dworca PKP J., po przyjeździe dalekobieżnych pociągów do J., oraz oferowaniu ceny usługi transportowej o wartości równej wartości biletu komunikacji regularnej. Świadek zeznał ponadto, iż podczas patroli często spotykał busy skarżącego B. J. przy dworcu PKP, jednak na widok oznakowanego pojazdu inspekcji zaraz odjeżdżały bez pasażerów, a taka kontrola nie miałaby sensu. Świadek zeznał, że w przypadku spornej kontroli paragony zostały wydane w trakcie przejazdu - co wynika z przesłuchanych podczas kontroli świadków (pasażerów pojazdu) - po podaniu sygnału zatrzymania a nie przed rozpoczęciem przewozu. Świadek zeznał, że inspektorzy zatrzymali busy w M., ponieważ wiedzieli, że będą próbowały ominąć stacjonarne patrole ITD.
Z kolei przesłuchany w charakterze świadka W. K. - pracownik PKS "[...]" (vide: protokół przesłuchania świadka z dnia [...] lipca 2009 r. – k. 87 akt administracyjnych), pouczony o odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań, stwierdził, iż podczas swoich dyżurów zaobserwował, że dwa pojazdy skarżącego przedsiębiorcy B. J. o nr rej. [...] oraz [...] pojawiają się pod dworcem PKP w J. codziennie kilka razy, podjeżdżając pod dworzec, gdy przyjeżdżają dalekobieżne pociągi do J., szczególnie w godzinach: około 08:10 – W., około 08:45 – W., około 09:15 – W., około 11:00 – P., około 13:00 – P. (godziny przyjazdów pociągów według
rozkładu jazdy PKP obowiązującego na dzień przesłuchania świadka). Według świadka proceder ten nasila się w okresach wakacyjno-feryjnych, co związane jest ze zwiększoną ilością pociągów. Świadek zeznał ponadto, iż często zdarza się, że pojazdy należące do skarżącego B. J. podjeżdżają na stanowisko - przystanek Miejskiego Zakład Komunikacyjnego, skąd zabierają pasażerów. Świadek wskazał także, iż wiele razy na przestrzeni ostatnich lat rozmawiał z inspektorami Inspekcji Transportu Drogowego podczas ich patroli w okolicach dworca PKP w J., przekazując uwagi oraz prosząc o częste pojawianie się w okolicach dworca PKP, co powoduje natychmiastowe znikanie wszystkich busów. Świadek wskazał jednocześnie, że z dni, w których pojawiają się busy sporządza notatki (raporty) służbowe, które przekazuję do kierownika firmy. Świadek zeznał, iż działalność takich przewoźników, jak skarżący B. J., przynosi straty firmie PKS "[...]" w J., które firma ta szacuje na około 40%-50% dziennego utargu.
Organ I instancji załączył do akt sprawy kserokopie notatek, o których mówił świadek zostały W. K. (k. 74-83 akt administracyjnych). Notatki pochodzą głównie z okresu po przedmiotowej kontroli, ponieważ notatki z okresu przed kontrolą zostały przez świadka przekazane przełożonemu a następnie zaginęły na skutek zmiany osoby na tym stanowisku. Organowi administracyjnemu udało się jednak dotrzeć do jednej z notatek obejmujących okres sprzed przedmiotowej kontroli, która została uzyskana jako dowód w innym prowadzonym przez organ postępowaniu, a figuruje na niej jeden z pojazdów skarżącego B. J. Kserokopia notatki dołączona do akt sprawy (vide: notatka służbowa z dnia [...] stycznia 2009 r. - k. 62).
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał w dniu [...] grudnia 2009 r. decyzję nr [...], którą nałożył na stronę skarżącą karę pieniężną w wysokości 6.000 złotych za wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganego zezwolenia.
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji stwierdził, iż ponowne przesłuchania w charakterze świadków pasażerów przesłuchanych podczas przedmiotowej kontroli jednoznacznie potwierdzają, iż pasażerowie busa nie stanowili żadnej zorganizowanej grupy, zostali namówieni do przejazdu na peronie dworca PKP. Zeznania te – zdaniem organu - potwierdzają również, iż cena przejazdu od osoby, proponowana przez skarżącego przewoźnika, zgodna była z ceną biletu komunikacji regularnej i obejmowała przejazd do przystanku w K., a za dojazd do ośrodka wypoczynkowego pasażerowie musieli dopłacić. Organ zwrócił uwagę na fakt, iż przystanki komunikacji regularnej miejskiej i podmiejskiej znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie dworca PKP w odległości około 50 m od wyjścia z dworca PKP, a więc trudno - zdaniem organu - taką odległość nazwać "dużą", jak podnosi strona w uzasadnieniu swojego odwołania. Zdaniem organu z zeznań świadków oraz załączonych, jako materiał dowodowy - notatek przesłuchanego w sprawie pracownika PKS "[...]" wynika, iż skarżący B. J., wykonując przewozy, zabiera pasażerów z przystanków komunikacji regularnej posługując się przy tym tablicą z nazwą miejscowości. Według organu bezsprzecznym pozostaje więc fakt, iż kontrolowany w dniu [...] lutego 2009 r. przejazd wypełniał wszelkie znamiona przewozu regularnego osób, co znajduje swoje potwierdzenie w całości zgromadzonego materiału dowodowego. Organ uznał, że cechami przewozu regularnego są: przewóz pasażerów w określonych odstępach czasu, na określonych trasach, uprzednio określone przystanki i powszechna dostępność usług. Organ wskazał, że zgodnie z art. 4 pkt 7 ustawy o transporcie drogowym "przewóz regularny" to publiczny przewóz osób i ich bagażu w określonych odstępach czasu i określonymi trasami, na zasadach określonych w ustawie i w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.). Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, iż na podstawie całości zgromadzonego materiału dowodowego uznać należy, że w dniu kontroli kierowca A. G. taki przewóz wykonywała, gdyż regularny charakter tego przewozu wynika z analizy zeznań świadków przesłuchanych w toku postępowania administracyjnego oraz całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Zdaniem organu istotnym elementem potwierdzającym powyższe stanowisko zdaje się być sposób pozyskiwania pasażerów. Według organu odbywał on się w oparciu o rozkład jazdy i stałą taryfę, gdyż wykorzystywany był ogłoszony i dostępny rozkład jazdy pociągów PKP, z przyjazdami których powiązane są, z zachowaniem odpowiednich odstępów czasu, odjazdy autobusów komunikacji regularnej. Ponadto organ wskazał, że kwota, za jaką wykonywany był sporny przewóz (cena biletu 8 złotych) odpowiada wartości biletu komunikacji regularnej na trasie J. -K. Organ uznał, że taki sposób wykonywania przewozów ma na celu pominięcie niedogodności i utrudnień związanych z pozyskaniem i w konsekwencji realizowaniem (nie zawsze zgodne z rachunkiem ekonomicznym) zezwolenia na regularny przewóz osób, co z pewnością stanowi nieuczciwą konkurencję wobec przewoźników wykonujących licencjonowane przewozy regularne, zgodne z uzyskanym zezwoleniem i ogłoszonym rozkładem jazdy na podstawie art. 18 ust. 1 oraz art. 18b ust.1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. W konsekwencji organ I instancji uznał, powołując się na całość zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, że na dzień [...] lutego 2009 r. skarżący przedsiębiorca B. J. - prowadzący działalność gospodarczą pod firmą T. w P. wykonywał krajowy transport drogowy osób bez wymaganego zezwolenia, a tym samym naruszył przepisy cyt. ustawy.
Skarżący przedsiębiorca w piśmie z dnia [...] stycznia 2010 r. odwołał się od w/w decyzji organu I instancji do Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego oraz umorzenie postępowania, strona skarżąca zarzuciła organowi:
- naruszenie art.18 ust. 1 i art. 18b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym - przez bezpodstawne przyjęcie, iż w dniu kontroli wykonywany był przewóz regularny;
- naruszenie art.18 ust. 3 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym - przez bezpodstawne przyjęcie, iż nie zachodzi sytuacja, o której mowa w tym przepisie, pomimo, że dowody zebrane w sprawie nie wykluczają sytuacji opisanej w powołanej normie prawnej;
- naruszenie art. 107 § 1 k.p.a. przez zamieszczenie w sentencji decyzji dwóch sprzecznych i wykluczających się rozstrzygnięć;
- naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. w związku z art. 73 § 2 k.p.a. - przez uniemożliwienie stronie otrzymania z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów wskazanych kart;
- naruszenie art. 7 k.p.a, art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a - poprzez brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, brak zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego.
W uzasadnieniu skarżący zarzucił, że brak jest w aktach sprawy dowodów, które wskazywałyby, iż jednorazowo skontrolowany przewóz jest regularnym przewozem osób. Skarżący podniósł, że nie ma również dowodów potwierdzających, że strona wykonywała regularny transport w dniu [...] lutego 2009 r. lub w okresie bezpośrednio poprzedzającym tą datę. W ocenie skarżącego świadkowie wsiadali do busa na parkingu przy dworcu PKP, a te nie są przystankami. Strona wskazała, że przystanki znajdują się w dużej odległości od parkingu. Ponadto strona zarzuciła, że zeznania świadków były spisane według jednego wzoru, co - w jej ocenie - czyni te zeznania niewiarygodnymi. Strona zakwestionowała zeznania inspektora Inspekcji Transportu Drogowego, wskazując, że nie mają one potwierdzenia w notatkach służbowych inspektora, świadczących o tym, że były skargi na wykonywane przez skarżącego przewozy, czy też potwierdzające okoliczność wykonywania przez stronę przewozów regularnych. W ocenie skarżącego zebrane dowody nie wykluczają sytuacji określonej w art. 18 ust. 3 ustawy o transporcie drogowym. Strona wniosła jednocześnie o zwrócenie się do PKS "[...]" w J. o informację, czy firma ta posiada dowody niezwłocznego poinformowania Inspekcji Transportu Drogowego o okolicznościach opisanych przez rewizora. Strona zawnioskowała także o dołączenie materiałów potwierdzających wnoszenie skarg, na które powoływał się przesłuchiwany w charakterze świadka inspektor Inspekcji Transportu Drogowego.
W wyniku rozpatrzenia odwołania skarżącego Główny Inspektor Transportu Drogowego – działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 4 pkt 7, art. 18 ust. 1, art. 18b ust. 1 pkt 7, art. 87 ust. 1 pkt 2a) i ust. 3 w zw. z art. 92 ust. 1 i ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym oraz lp. 2.1 załącznika do cyt. ustawy - decyzją z dnia [...] maja 2010 r., nr [...] utrzymał w mocy w/w decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2009 r.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy stwierdził, że zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy wskazuje, że w chwili kontroli, tj. w dniu [...] lutego 2009 r., strona wykonywała przewóz regularny bez wymaganego zezwolenia. Organ wskazał, że bezspornym w sprawie jest fakt, iż podczas kontroli drogowej w dniu [...] lutego 2009 r. kierowca wykonywał przewóz 5 osób na trasie J. -K. Organ stwierdził, że przewożeni pasażerowie zostali zabrani przez przewoźnika z parkingu przy dworcu PKP w J. i mieli zostać dowiezieni do K. Przewożeni pasażerowie nie stanowili – zdaniem organu - zorganizowanej grupy. Powyższe, zdaniem organu, potwierdzają zeznania świadków przesłuchanych podczas kontroli oraz ustalenia zawarte w protokole kontroli. Organ podniósł, iż z zeznań złożonych podczas kontroli drogowej przez E. W., R. K. i L. H. zgodnie wynika, że przewozy były wykonywane na z góry określonej trasie, tj. z J. do K. Organ wskazał, że E. W. stwierdziła, że informację o tym, do jakiego miejsca jest wykonywany przewóz uzyskała od innych pasażerów. L. H. informację o tym fakcie uzyskała od koleżanki, zaś R. K. od osoby prowadzącej kontrolowany pojazd. Ponadto z zeznań tych świadków jasno wynika, zdaniem organu, że przewóz miał charakter odpłatny. W ocenie organu niewątpliwie informacja o przewozach była skierowana do nieograniczonej liczby osób, chcących dojechać do K. Osoba prowadząca kontrolowany pojazd namawiała na dworcu potencjalnych pasażerów na przejazd do K. Świadkowie zgodnie zeznali, że nie znają pozostałych pasażerów. Niewątpliwie zatem - jak stwierdził organ - spełniona został przesłanka "publicznego przewóz osób", czyli przewozu skierowanego do wszystkich, bez ograniczeń, osób chcących udać się do miejscowości K. Według organu odwoławczego zeznania powyższych świadków przesłuchiwanych podczas kontroli drogowej są zgodne z późniejszymi zeznaniami przeprowadzonymi w toku ponownego postępowania wyjaśniającego. Organ stwierdził, że z zeznań R. K złożonych w dniu [...] września 2009 r. wynika, że to prowadząca pojazd najpierw zapytała, czy świadek jedzie do K., zaś po uzyskaniu potwierdzenia złożyła propozycję przejazdu do K.. Te same okoliczności zostały – według organu - potwierdzone w zeznaniach L. H. złożonych w dniu [...] września 2009 r. Organ wskazał, że ponownie przesłuchiwani świadkowie potwierdzili odpłatność przewozu. Nadto z zeznań R. K. wynika, że miała ona zostać przewieziona wspólnie z pasażerką L. H. do ośrodka "[...]", a nie na przystanek, na którym normalnie w K. pojazd się zatrzymuje. Potwierdza to zatem, że strona miała ustalony przystanek w miejscowości K. Przesłuchiwana ponownie w dniu [...] sierpnia 2009 r. świadek E. W. zeznała, że gdy przyjechała pociągiem do J., to spostrzegła na dworcu kilka busów. Od pasażerów jednego z nich dowiedziała się, że kontrolowany pojazd jedzie do K., co następnie zostało potwierdzone przez kierowcę tego pojazdu. Wcześniej nie umawiała się z tym przewoźnikiem, ani z pozostałymi pasażerami. Wszystkie powyższe zeznania potwierdzają - zdaniem organu odwoławczego - wykonywanie przewozów na z góry określonej trasie. Oferta była bowiem skierowana do pasażerów udających się jedynie do miejscowości K. Według organu odwoławczego, to, że kierowca zgodził się dowieść pasażerów do ośrodka "[...]" nie niweczy tej okoliczności, gdyż z zeznań L. H. wynika, że miało to nastąpić niejako "przy okazji", a nie na przystanku, na którym normalnie w K. pojazd się zatrzymuje. Zdaniem organu odwoławczego istotne dla ustalenia, iż przewozy były wykonywane w określonych odstępach czasu mają dowody z zeznań G. Ś. - inspektora Inspekcji Transportu Drogowego oraz W. K. - pracownika PKS "[...]". Organ stwierdził, iż o tym, że przewozy były wykonywane w określonych odstępach czasu przesądzają zeznania świadka W. K. oraz jego zapiski (notatki) przedłożone do akt sprawy. Organ podniósł, iż daje wiarę zapiskom (notatkom) sporządzonym przez świadka W. K., albowiem powstały one w związku z jego obowiązkami wynikającymi ze świadczenia pracy na rzecz PKS "[...]" oraz zawierają informacje na temat przewozów wykonywanych zarówno przez stronę skarżącą, jak i innych przewoźników. Zdaniem organu z zeznań świadka W. K. wynika, że pojazdy należące do strony skarżącej systematycznie przyjeżdżają na dworzec zwłaszcza o godzinie 08:10 i 08:45. Potencjalni pasażerowie byli namawiani do przejazdów bezpośrednio przez skarżącego B. J. lub jego córkę. Z zeznań tych wynika, że dwa pojazdy należące do strony skarżącej pojawiają się kilka razy dziennie obok dworca PKP w J. Świadek zeznał, że przyjazdy tych samochodów uzależnione są od godzin przyjazdów dalekobieżnych pociągów do J. Ponadto organ podkreślił, że świadek ten wskazał konkretne godziny przyjazdów pociągów, do których strona dostosowała swoje kursy, tj. godz. 8.10, 8.45 (przyjazd pociągów z W.), 9.15 (przyjazd pociągu z W.), godzina 11.00 (przyjazd pociągu z P.) oraz godzina 13:00 (przyjazd pociągu z P.). Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał ponadto, że o tym, iż strona skarżąca wykonywała przewozy na trasie J. –K. także przed dniem kontroli, świadczy notatka służbowa z dnia [...] stycznia 2010 r. sporządzona przez świadka W. K., z której wprost wynika, że w dniu [...] stycznia 2010 r. o godzinie 9.48 pojazd należący do strony skarżącej, oznaczony tablicą kierunkową "[...]", wykonywał kurs z dworca kolejowego PKP J. Organ podniósł, że ze swych obserwacji świadek sporządzał pisemne notatki, które zostały załączone do akt sprawy. W ocenie organu odwoławczego z powyższych dowodów jasno wynika, że przewóz poddany kontroli w dniu [...] lutego 2009r. nie miał charakteru jednorazowego i był związany z systematycznym wykonywaniem przewozów regularnych w toku działalności gospodarczej wykonywanej w dłuższym przedziale czasowym. Organ odwoławczy wskazał ponadto, iż dał wiarę zeznaniom świadka G. Ś., które potwierdzają, że strona zajmowała się w sposób ciągły wykonywaniem przewozów regularnych. Według organu z zeznań G. Ś., W. K. oraz notatek sporządzonych przez W. K. wynika jednoznacznie, że skarżący był postrzegany na lokalnym rynku przewoźników, jako podmiot świadczący przewozy regularne. Zdaniem organu to, że przewozy były wykonywane według rozkładu jazdy i odbywały się na przystankach także wynika z relacji przesłuchiwanych świadków. Główny Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 lipca 2009 r., sygn. akt II GSK 1078/08 - stwierdził, że mówiąc o przesłance istnienia rozkładu jazdy wymaganej przy przewozach regularnych, o której mowa w art. 18b ust. 1 pkt 2 u.t.d., należy akcentować nie tyle publiczną formę wprowadzenia w życie takiego rozkładu, ale raczej to, czy miał miejsce przejaw woli przewoźnika, podjęty w dowolnej formie, który bezpośrednio prowadzi do pozyskania relewantnej grupy osób (potencjalnych pasażerów) do korzystania z usług przewozowych na konkretnej trasie lub trasach. Organ wskazał, że podziela pogląd NSA i zauważa, że z przeprowadzonych podczas postępowania dowodów wynika ta okoliczność. Zdaniem organu zachowanie takie miało miejsce w niniejszej sprawie, ponieważ prowadząca pojazd A. G. namawiała do przejazdu do K. osoby wysiadające z pociągów, a przebywające na dworcu. Potencjalni pasażerowie wiedzieli zatem, do jakiego miejsca udaje się kontrolowany pojazd. Była im znana trasa przejazdu. Organ stwierdził, że nie można się także zgodzić z twierdzeniami strony, że zabieranie pasażerów nie odbywało się na przystankach. Powołując się na definicję określoną w art. 4 pkt 8 lit. a) u.t.d., organ uznał, że niewątpliwie przez przystanek należy rozumieć miejsce przeznaczone do wsiadania pasażerów. Taki zaś charakter – zdaniem organu - miał dworzec PKP, na którym informowano pasażerów o przejazdach do K. i to właśnie z tego miejsca następowało ich wsiadanie do kontrolowanego pojazdu. Brak oznaczenia danego miejsca, jako przystanku, w ocenie organu, nie pozbawia danego miejsca tego charakteru. Trudno bowiem wymagać od podmiotu, który nie ma zezwolenia, aby zastosował się wprost do definicji określonej w art. 4 pkt 8 lit. a) u.t.d. Organ przywołał w tym kontekście stanowisko zajęte w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 lutego 2006 r. (sygn. akt I OSK 463/05), iż podmiot, który wykonuje przewóz regularny, ale bez zezwolenia, raczej nie wykonuje go w sposób jawny i łatwy do ujawnienia, jak to czyni przedsiębiorca, który działa na mocy posiadanego zezwolenia. Toteż, podanie do publicznej wiadomości rozkładu jazdy, jako przesłanki przewozu regularnego, może nastąpić nie tylko poprzez ogłoszenia na przystankach lub dworcu, ale również poprzez podanie stosownych informacji w radiu, na ulotkach, a nawet w formie głosowych wywołań. Zdaniem organu w ten sam sposób należy odnieść się do ustalenia definicji przystanku, tj. miejsca, w którym zaczyna się lub kończy faktyczne wykonanie przewozu względem pasażera. Wręcz niemożliwe jest bowiem, aby przystanek był oznaczony odpowiednimi znakami drogowymi, o czym stanowi art. 2 pkt 13 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Znaki drogowe są bowiem ustawiane przez organ zarządzający ruchem. Niepodobnym jest zaś, aby zarządcy dróg dokonywali oznaczenia miejsca, jako przystanku, jeżeli wcześniej nie zostanie im przedstawienie uprawnienia (wynikające z zezwolenia) na zatrzymywanie się w określonym miejscu. Dodatkowo organ odwoławczy podniósł, że przystanki, na które strona powołuje się w odwołaniu, były przeznaczone dla przewoźników wykonujących przewozy regularne zgodnie z prawem, w miejscach określonych zezwoleniami i rozkładami jazdy.
W konsekwencji organ odwoławczy uznał, że na podstawie zgromadzonych dowodów należy wysnuć wniosek, że strona wykonywała przewozy w określonych odstępach czasu, w oparciu o rozkład przyjazdów konkretnych pociągów. Przejazdy te wykonywane były na konkretnej trasie, tj. na trasie J.-K. Ponadto za przejazd uiszczano opłatę w wysokości 8 złotych, która - jak ustalono - odpowiada wartości biletu komunikacyjnego na regularnej trasie J. -K. Organ podkreślił, iż o regularności przewozów świadczą następujące elementy: przewóz ma charakter publiczny, wykonywany jest w określonych odstępach czasu, oraz wykonywany jest określonymi trasami. Zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy wskazuje, iż wykonywane przez stronę przewozy, w tym również sporny przewóz wykonywany w dniu kontroli, odpowiadają wszystkim cechom konstytutywnym, określonym w definicji przewozu regularnego, zawartej w art. 4 pkt 7 ustawy o transporcie drogowym, a zatem stanowi przewóz regularny, który w myśl art. art. 18 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym wymaga uzyskania odpowiedniego zezwolenia.
Organ odwoławczy uznał ponadto, iż zawarte w odwołaniu wnioski dowodowe strony skarżącej są niezasadne i nie dotyczą okoliczności istotnych dla sprawy. W ocenie organu nie ma bowiem dla sprawy żadnego znaczenia, czy inspektor sporządzał notatki służbowe ze skarg innych przedsiębiorców, skoro ustalenie takie poczyniono na podstawie jego zeznań. Podobnie, zdaniem organu, nic nowego dla ustalenia istotnych okoliczności faktycznych nie wniesie wystąpienie do firmy PKS "[...]" J. o informację, czy posiada dowody niezwłocznego poinformowania Inspekcji o okolicznościach opisanych przez rewizora. Zdaniem organu całokształt zgromadzonego materiału dowodowego przesądza bowiem o spójności zeznań wszystkich świadków co do charakteru dokonywanego w dniu kontroli przewozu. Zeznania te wzajemnie się uzupełniają i pozwalają na ustalenie charakteru kontrolowanego przewozu z uwzględnieniem relacji osób będących stronami umowy przewozu, ale i również osób postronnych, które obserwowały wykonywanie przewozów przez innych przewoźników czyniąc z tego stosowne zapiski. Organ uznał, że dysponuje dowodami, które potwierdzają zachowanie przewoźnika zarówno przed, jak i po kontroli, co skutkuje w istocie dodatkowym potwierdzeniem charakteru przewozu wykonywanego podczas kontroli i potwierdza wiarygodność dowodów przeprowadzonych na okoliczności charakteru kontrolowanego przewozu. Organ uznał ponadto, że twierdzenia strony, iż zebrane dowody nie wykluczają sytuacji określonej w art. 18 ust. 3 ustawy o transporcie drogowym, są bezpodstawne.
Mając powyższe na uwadze organ II instancji stwierdził, iż wykonywany w dniu kontroli przez stronę skarżącą przewóz na trasie J. –K. odbywał się w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej polegającej na wykonywaniu regularnych przewozów osób, a więc strona - zgodnie z art. 18 cyt. ustawy - winna posiadać zezwolenie na wykonywanie tego typu działalności. Bezspornym jest, że strona takiego zezwolenia nie uzyskała, co - jak wskazał organ - potwierdza pismo Marszałka Województwa [...] z dnia [...] lipca 2009 r. oraz pismo Starostwa Powiatowego w J. z dnia [...] listopada 2009 r.
Odnosząc się do zawartego w odwołaniu zarzutu, jakoby stronie odmówiono przesłania uwierzytelnionych odpisów, czym uniemożliwiono jej odniesienie się do zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodów, organ wskazał, iż strona pismem z dnia [...] stycznia 2010 prosiła jedynie o wydanie jej kserokopii dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy. W tym miejscu organ podkreślił, że nie miał obowiązku przesyłać stronie protokołów z przesłuchań świadków, albowiem - zgodnie z art. 73 k.p.a. - organ administracji publicznej obowiązany jest umożliwić stronie w każdym stadium postępowania przeglądanie akt sprawy oraz sporządzenie z nich notatek i odpisów.
Organ uznał również za niezrozumiały zarzut strony, która twierdziła, że zeznania świadków zostały złożone według jednego wzoru, co ma podważać ich wiarygodność.
Organ odwoławczy wskazał ponadto, iż strona w toku postępowania była pouczona o treści art. 10 § 1 k.p.a. oraz art. 73 § 1 k.p.a. Ponadto informowano ją również o miejscu i terminie przeprowadzania dowodów z przesłuchań świadków. Wobec powyższego organ stwierdził, że zarzuty dotyczące pozbawienia strony prawa czynnego udziału w postępowaniu są bezzasadne.
Jednocześnie organ wskazał, iż błędne słowne określenie w decyzji organu I instancji kwoty nałożonej na stronę kary pieniężnej jest wynikiem oczywistej omyłki, która podlega sprostowaniu w trybie art. 112k.p.a.
Skarżący B. J., działając za pośrednictwem organu, wniósł w dniu [...] czerwca 2010 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji strona skarżąca zarzuciła:
- naruszenie art.78 § 2 k.p.a. - przez nieuwzględnienie zgłoszonych przez stronę skarżącą wniosków dowodowych (szczegółowo określonych na stronie 4 odwołania z dnia [...] stycznia 2010 r.) i określenie tych wniosków w zaskarżonej decyzji, jako "niezasadnych i nie dotyczących okoliczności istotnych dla sprawy" podczas, gdy – zdaniem strony - nie zachodziła żadna z okoliczności wymienionych w art.78 § 2 k.p.a., które jako jedyne dają tylko możliwość organowi nie uwzględnienia żądania o przeprowadzenie dowodów, zwłaszcza, że przedmiotem zgłoszonych przez stronę dowodów były okoliczności mające znaczenie dla sprawy (wiarygodność W. K., na podstawie którego przyjęto - wymaganą dla ukarania - cechę "regularności" transportu osób, w sytuacji, gdy skontrolowano pojazd strony tylko jeden raz);
- naruszenie art.10 § 1 k.p.a. w związku z art. 73 § 2 k.p.a. - przez uznanie, że wydanie z akt sprawy (na prośbę strony) zamazanych kopii (bez potwierdzenia ich wiarygodności) w sytuacji, gdy akt sprawy nie było na miejscu w Oddziale Terenowym Wydziału Inspekcji w J. (gdzie zgłosiła się strona), a kopie - bez jakiegokolwiek potwierdzenia - przesłane zostały do J. z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego z W. - stanowiło prawidłowe zastosowanie art.73 § 2 k.p.a.;
- naruszenie art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a., a także art. 67 § 2 k.p.a., art. 68 k.p.a. i art.69 k.p.a. - przez "przeinaczenie" a przez to nierozpoznanie zarzutu dotyczącego "kalki" zeznań świadków - czyli takich samych zdań w zeznaniach różnych świadków - który to zarzut organ odwoławczy sprowadził (oczywiście deformując treść zarzutu) do wzoru protokołu przesłuchania świadka.
W uzasadnieniu strona skarżąca stwierdziła m.in., iż organ II instancji utrzymał w całości w mocy wadliwą decyzję, zawierającą wadliwie określoną karę. Ponadto skarżący zarzucił, że nie wyjaśniono dokładnie stanu faktycznego sprawy i nie zebrano oraz nie rozpatrzono w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. Skarżący wskazał, że nie przeprowadzono wnioskowanych przez stronę dowodów dotyczących kwestii "regularności" wykonywania przez stronę przewozu, pomimo, że udowodnienie "regularności" jest warunkiem koniecznym ukarania. Skarżący przedsiębiorca stwierdził, iż wnioskowane przez niego, a niedopuszczone przez organ dowody, zmierzały między innymi do wyjaśnienia i zbadania wiarygodności obserwacji rewizora (które stanowią – jak podniósł skarżący – jedyny dowód regularności), który nie zawiadomił o tym ani Inspekcji Transportu Drogowego, ani nie odnotował tego faktu w notatce służbowej, a dopiero po upływie znacznego czasu - ujawnił swe spostrzeżenia. Jednocześnie skarżący zarzucił, iż organ II instancji zupełnie pominął szczegółowe okoliczności, w których strona zwróciła się o wydanie kopii z akt sprawy, albowiem nie wziął po uwagę, że akta były w W. i do J. przesłano kopie faksem bez ich uwierzytelnienia i z zamazanym tekstem). Skarżący stwierdził ponadto, iż – wbrew stanowisku organu - z zarzutu dotyczącego wyraźnego podobieństwa ("kalki") poszczególnych zdań różnych świadków nie wynikało bynajmniej, że kwestionowany jest wzór (druk) protokołu oraz że druk jest taki sam dla wszystkich świadków. Zdaniem skarżącego, pomimo wyraźnego sformułowania zarzutu, jako dotyczącego nie druku, lecz treści zeznań różnych świadków - organ II instancji uchylił się od rozpoznania tego zarzutu, sprowadzając go wyłącznie do kwestii "druku" protokołu zeznań świadka.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2010 r. skarżący, podtrzymując zarzuty skargi, oświadczył, iż jego firma nie wykonywała i nie wykonuje przewozów regularnych. Skarżący wskazał, że cechami przewozu regularnego są:
- przewóz pasażerów w określonych odstępach czasu, na określonych trasach;
- uprzednio określone przystanki;
- powszechna dostępność usług.
Mając powyższe na względzie, skarżący stwierdził, iż jego firma nie posiada rozkładu jazdy, rozkład jazdy nie jest nigdzie wywieszony. Dodał, że nie posiada własnych przystanków oraz nie korzysta z przystanków innych przewoźników. Przewozy odbywają się na podstawie dobrowolnych uzgodnień dopasowanych do potrzeb osób przewożonych. Skarżący stwierdził, że firma jego nie pozyskuje klientów poprzez rozwieszanie rozkładów jazdy, albowiem pozyskuje klientów poprzez stronę internetową oraz rozdawanie wizytówek. Wskazał, że firma jego nie ma stałej taryfy opłat podanej do publicznej wiadomości, a także, iż nie wykonuje przewozów na określonych trasach, o czym świadczy jeden z najważniejszych świadków Głównego Inspektora Transportu Drogowego – W. K. - pracownik PKS "[...]", który zeznał, że jednego dnia busy z firmy skarżącego jechały do K., a któregoś następnego dnia z tego samego pociągu do Ś. Zdaniem skarżącego jest to bardzo ważny dowód na to, iż firma skarżącego nie wykonuje przewozów regularnych, co poświadcza największa konkurencja. Skarżący zaznaczył, że jego firma ma bardzo dużo zamówień na przewóz osób z dworca PKP w J., dlatego też W. K. nie jest w stanie stwierdzić, kiedy mamy pasażerów zamówionych, a kiedy nie oraz w jakich kierunkach odjeżdżamy. Skarżący stwierdził, że w dniu kontroli pojazd marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] wykonywał przewóz okazjonalny, albowiem wyjeżdżając z domu kierowca nie miał pojęcia, w jakim kierunku pojedzie, a więc, czy do K., S., P., czy np. do B. Ponadto kierowca nie zabierał pasażerów z przystanku. Pasażerowie dobrowolnie skorzystali z przejazdu, uzgadniając z kierowcą, z którego i do którego miejsca chcą jechać (PKP J. –K.). Skarżący wskazał, że podczas jazdy samochód nie zatrzymywał się na przystankach, ani w innych miejscach, gdyż jechał docelowo do K. (zatrzymał się dopiero na sygnał nieoznakowanego radiowozu). Strona podniosła, że pasażerowie nie wiedzieli wcześniej o możliwości skorzystania z takiego przejazdu, np. z rozkładów jazdy. Ponadto, jak wskazał skarżący, pasażerowie korzystali z jego firmy pierwszy raz. Strona wskazał także, iż pojazd bez pasażerów wrócił do J. Jeżeli chodzi o cenę biletu PKS do K., to skarżący wskazał, że wynosi ona 7,30 złotych, ale przy kursie bezpośrednio do K. bez zatrzymywania się na przystankach - wynosi 6,30 złotych. Dlatego też skarżący stwierdził, iż nie widzi związku z ceną 8.00 złotych. Ponadto skarżący, powołując się na przepis art. 18b ust. 2 pkt 1 lit. a) ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym podczas wykonywania przewozów regularnych zabrania się używania do przewozu innych pojazdów, niż autobusy, przypomniał, że w dniu kontroli zatrzymano samochód marki [...] osobowy, a nie autobus. W konsekwencji skarżący uznał, że Główny Inspektor Transportu Drogowego chce ukarać stronę według przepisów, które niedotyczącą strony. Skarżący podniósł, iż prowadzi małą rodzinną firmę, bez zastrzeżeń Starostwa Powiatowego w J., o czym świadczą liczne kontrole. Ponadto skarżący wskazał na wyrok NSA z dnia 14 lipca 2009 r., sygn. akt II GSK 1078/08, który - w jego ocenie - dotyczy identycznej sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga B. J. – prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą T. z siedzibą w P. nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu, albowiem zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji z dnia [...] grudnia 2009 r. - nie naruszają przepisów prawa.
Przedmiotowa decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2010 r. oraz poprzedzająca ją decyzja [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2009 r. wydana w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w wysokości 6.000,- złotych za wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganego zezwolenia, nie naruszają zarówno przepisów prawa materialnego wskazanych w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, jak również przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć jakikolwiek istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy.
Zdaniem Sądu organy administracji obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej i oficjalności (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organ odwoławczy, jak również organ I instancji, nie dopuściły się - w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - obrazy zasady swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.), albowiem rozstrzygając sprawę oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej i jasnej oceny.
Przechodząc do oceny legalności spornej decyzji wskazać należy, iż zgodnie z przepisem art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, kto wykonuje transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych.
W świetle ustaleń dokonanych w toku postępowania należy uznać, iż spełnione zostały wszelkie przesłanki konieczne dla przyjęcia, iż skarżący B. J. został prawidłowo ukarany karą pieniężną w wysokości 6.000,- złotych za wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganego zezwolenia.
Jak stanowi przepis art. 4 pkt 7 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym przewóz regularny to publiczny przewóz osób i ich bagażu w określonych odstępach czasu i określonymi trasami, na zasadach określonych w ustawie o transporcie drogowym i w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.).
Zgodnie z przepisem art. 18 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, wykonywanie w krajowym transporcie drogowym przewozów regularnych i przewozów regularnych specjalnych wymaga zezwolenia, wydanego przez właściwy organ, w zależności od zasięgu tych przewozów.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie podstawową kwestią sporną, zaistniałą pomiędzy stronami niniejszego postępowania, stanowiła kwestia dotycząca zarówno interpretacji pojęcia "przewóz regularny" i związanej z tym prawidłowości zakwalifikowania usługi przewozowej wykonywanej przez skarżącego, jako przewozu regularnego, a nie – jak sugerowała strona – przewozu okazjonalnego, o którym mowa w art. 18 ust. 3 pkt 2 u.t.d., jak i kwestia prawidłowości przeprowadzenia samych ustaleń, które posłużyły do wydania spornej decyzji. Strona zarzuciła wyraźnie organom obu instancji, że ich ustalenia, oparte na zgromadzonym materiale dowodowym, zostały przeprowadzone z ewidentną obrazą podstawowych zasad postępowania administracyjnego oraz naruszeniem interesów strony skarżącej.
Sąd uznał, iż argumenty użyte przez skarżącego zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i przedstawione w skardze do sądu administracyjnego, a później w piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2010 r., nie zasługują na uwzględnienie.
Oceniając prawidłowość ustaleń organów administracji i w konsekwencji opartego na nich zastosowania przepisów prawa materialnego, należy na wstępie wskazać, iż w świetle przepisu art. 106 § 5 p.p.s.a. w zw. z art. 233 k.p.c. rolą sądu administracyjnego jest dokonanie oceny materiału dowodowego w oparciu o zasady wiedzy, doświadczenia życiowego i logiki.
Niewątpliwie w zdecydowanej większości spraw postępowanie dowodowe prowadzone przez organy Inspekcji Transportu Drogowego, zmierzające do wykazania skarżącym stawianego im zarzutu wykonywania przewozów regularnych bez wymaganego zezwolenia, ma charakter poszlakowy, gdyż w dużej mierze oparte jest na dowodach pośrednich. Co do zasady nie można organowi czynić zarzutu tylko z tego powodu, że nie dysponuje bezpośrednimi dowodami na okoliczność wykonywania przez skarżących wspomnianych przewozów. Z uwagi na charakter postępowania prowadzonego przez organ, Sąd powinien być przygotowany na kontrolę istotnych dla sprawy ustaleń organu, których dokonał on, przy zastosowaniu reguł odnoszących się do domniemania faktycznego, nie zaś z góry odrzucać taki sposób dowodzenia o istnieniu istotnych dla sprawy faktów. W myśl art. 231 k.p.c., który – jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z dnia 14 lipca 2009 r., sygn. akt II GSK 1078/08 - ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu administracyjnym, a także i sądowo-administracyjnym, sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne). Domniemanie faktyczne, co wymaga podkreślenia, nie jest środkiem dowodowym w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz metodą ustalania istotnych dla sprawy faktów na podstawie innych ustalonych faktów, przy uwzględnieniu wspomnianego już doświadczenia życiowego i zasad logiki.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił stanowisko organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji i uznał, że z zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wynika jednoznacznie, iż w dniu [...] lutego 2009 r., kontrolowanym pojazdem marki [...]o nr rej. [...], prowadzonym przez kierowcę A. G., skarżący przedsiębiorca wykonywał regularny przewóz pięciu osób pomiędzy miejscowością J. (dworzec PKP) a K., nie posiadając wymaganego przepisami prawa zezwolenia.
Zdaniem Sądu z materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania wynika, że w dniu kontroli przewożeni pasażerowie zostali zabrani przez skarżącego przewoźnika z parkingu przy dworcu PKP w J. i mieli zostać dowiezieni do K. Przewożeni pasażerowie nie stanowili – jak słusznie ustalił organ - zorganizowanej grupy. Powyższe, zdaniem Sądu, potwierdzają zeznania świadków (pasażerów) przesłuchanych podczas kontroli oraz ustalenia zawarte w protokole z tej kontroli.
Organy słusznie ustaliły również, iż z zeznań złożonych podczas kontroli drogowej przez E. W., R. K. i L. H. zgodnie wynika, że przewozy były wykonywane na z góry określonej trasie, tj. z J. do K. Ponadto z zeznań tych świadków jasno wynika, że sporny przewóz miał charakter odpłatny.
W ocenie Sądu niewątpliwie informacja o przewozie była skierowana do nieograniczonej liczby osób, chcących dojechać do K. Osoba prowadząca kontrolowany pojazd namawiała na dworcu potencjalnych pasażerów na przejazd do K. Świadkowie zgodnie zeznali, że nie znają pozostałych pasażerów. Niewątpliwie zatem - jak stwierdził organ - spełniona został przesłanka "publicznego przewóz osób", czyli przewozu skierowanego do wszystkich, bez ograniczeń, osób chcących udać się do miejscowości K.
Z orzecznictwa wynika jednoznacznie, że istotną cechą przewozu regularnego jest powszechność wykonywanego przewozu, rozumiana w ten sposób, iż każdy na równoprawnych warunkach może skorzystać z takiego przewozu. Ta cecha przewozu regularnego dość mocno odróżnia się od przewozu okazjonalnego, z reguły wykonywanego na zlecenie jednego tylko podmiotu, na określonej w umowie trasie, na warunkach wyłączności. Zatem, organy Inspekcji Transportu Drogowego, rozstrzygając o statusie spornego przewozu, słusznie przyjęły, że również pod kątem powszechności należy ocenić przewóz objęty kontrolą, a to głównie poprzez analizę zeznań świadków (pasażerów).
Zdaniem Sądu należy uznać, że definicja legalna "przewozu regularnego", zawarta w art. 4 pkt 7 u.t.d., może budzić pewne usprawiedliwione wątpliwości, których niewątpliwie nie sposób wyjaśnić tylko i wyłącznie na gruncie wykładni językowej, z pominięciem wykładni funkcjonalnej, a także w zupełnym oderwaniu od prowspólnotowej wykładni przepisów prawa krajowego. Niemniej – według Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - należy podzielić stanowisko organu odwoławczego, iż dla uznania przewozu za regularny nie jest konieczne wykazanie spełnienia – w dosłownym rozumieniu tego słowa – wszystkich przesłanek zamieszczonych w art. 4 pkt 7 cyt. ustawy (tak również: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 20 stycznia 2006 r., sygn. akt I OSK 344/05, nie publik.; podobnie: wyrok NSA z dnia 29 czerwca 2007 r., sygn. akt I OSK 1105/06).
Przede wszystkim należy przyjąć, iż obok wspomnianej wyżej cechy powszechności (publicznego charakteru) wykonywanego przewozu, podstawową cechą charakteryzującą przewóz regularny jest "regularność" tego przewozu, czyli wykonywanie go w określonych odstępach czasu.
Zdaniem Sądu organy obu instancji słusznie przyjęły, że istotne dla ustalenia, iż przewozy były wykonywane przez skarżącego w określonych odstępach czasu mają dowody z zeznań G. Ś. - inspektora Inspekcji Transportu Drogowego, a przede wszystkim zeznań świadka W. K. - pracownika PKS "[...]" w J.
Należy stwierdzić, iż o tym, że przewozy były wykonywane w określonych odstępach czasu przesądzają zeznania świadka W. K. oraz jego zapiski (notatki) przedłożone do akt sprawy. Organ zasadnie – zdaniem Sądu - dał wiarę zapiskom (notatkom) sporządzonym przez świadka W. K., albowiem powstały one w związku z jego obowiązkami wynikającymi ze świadczenia pracy na rzecz PKS "[...]" oraz zawierają informacje na temat przewozów wykonywanych zarówno przez stronę skarżącą, jak i innych przewoźników. Z zeznań tych wynika jednoznacznie, że pojazdy należące do strony skarżącej systematycznie przyjeżdżają na dworzec PKP w J. Z zeznań tych wynika, że dwa pojazdy należące do strony skarżącej pojawiają się kilka razy dziennie obok dworca PKP w J. Świadek zeznał, że przyjazdy tych samochodów uzależnione są od godzin przyjazdów dalekobieżnych pociągów do J. Świadek ten wskazał konkretne godziny przyjazdów pociągów, do których strona skarżąca dostosowała swoje kursy, tj. godz. 8.10, 8.45 (przyjazd pociągów z W.), 9.15 (przyjazd pociągu z W.), godzina 11.00 (przyjazd pociągu z P.) oraz godzina 13:00 (przyjazd pociągu z P.). Według świadka potencjalni pasażerowie byli namawiani do przejazdów bezpośrednio przez skarżącego B. J. lub jego córkę.
Zdaniem Sądu, Główny Inspektor Transportu Drogowego słusznie przyjął ponadto, że o tym, iż strona skarżąca wykonywała przewozy na trasie J. –K. także przed dniem kontroli, świadczy notatka służbowa z dnia [...] stycznia 2010 r. sporządzona przez świadka W. K., z której wprost wynika, że w dniu [...] stycznia 2010 r. o godzinie 9.48 pojazd należący do strony skarżącej, oznaczony tablicą kierunkową "[...]", wykonywał kurs z dworca kolejowego PKP J. Zdaniem Sądu wiarygodność zeznań wspomnianego świadka jest dostatecznie wykazana przez organ, który słusznie zwrócił uwagę na fakt, że ze swych obserwacji świadek sporządzał pisemne notatki, które zostały załączone do akt sprawy.
W ocenie Sądu z powyższych dowodów jasno wynika, że przewóz poddany kontroli w dniu [...] lutego 2009r. nie miał charakteru jednorazowego i był związany z systematycznym wykonywaniem przewozów regularnych w toku działalności gospodarczej wykonywanej w dłuższym przedziale czasowym. Organ odwoławczy zasadnie dał wiarę również zeznaniom świadka inspektora G. Ś., które potwierdzają, że strona skarżąca zajmowała się w sposób ciągły wykonywaniem przewozów regularnych.
Według Sądu nie bez znaczenia dla oceny niniejszej sprawy ma fakt, iż z zeznań świadka G. Ś., a przede wszystkim świadka W. K. oraz notatek sporządzonych przez niego - wynika jednoznacznie, że skarżący przedsiębiorca był postrzegany na lokalnym rynku przewoźników, jako podmiot świadczący przewozy regularne.
W tym kontekście należy uznać, zgadzając się z Naczelnym Sądem Administracyjnym (vide: wyrok z dnia 14 lipca 2009 r., sygn. akt II GSK 1078/08), że nie ma przeszkód, aby przy kontroli zaskarżonej decyzji posiłkować się metodyką postępowania wypracowaną na gruncie przepisów o ochronie konkurencji, która oparta jest na sprawdzonych zachowaniach uczestników rynku.
Na tle rozpatrywanej sprawy byłoby to uzasadnione z kilku powodów. Niewątpliwie wykonywanie przez skarżącego B. J. (i jego córkę) regularnych przewozów bez wymaganego zezwolenia narusza uzasadnione interesy konkurencyjnych przewoźników wykonujących przewozy regularne na podstawie takiego zezwolenia (konkurentów skarżącego). Wprawdzie tego zarzutu organ nie stawia, niemniej, jak można sądzić, a co wydaje się być oczywiste, podstawę dla postawienia takich zarzutów może stanowić wzgląd, że przewoźnik wykonujący przewozy regularne bez zezwolenia nie ponosi opłat związanych z udzieleniem zezwolenia, jak również nie utrzymuje wymaganej infrastruktury technicznej (m.in. dworców, przystanków), a także nie jest obecny na liniach deficytowych. Nie ponosząc wspomnianych kosztów, które z kolei ponoszą jego konkurenci, omawiany przewoźnik może więc w łatwy sposób odbierać klientów, a tym samym zysk, przewoźnikom wykonującym regularne przewozy na podstawie wymaganego zezwolenia. Ponadto w sprawie istotne znaczenie ma kwestia wyznaczenia rynku, do którego odnosił się skontrolowany przewóz, zaś instrumenty dla wykonywania takich analiz wypracowało ustawodawstwo o ochronie konkurencji. Mówiąc o rynku właściwym należy przez to rozumieć rynek towarów, które ze względu na ich przeznaczenie, cenę oraz właściwości, w tym jakość, są uznawane przez ich nabywców za substytuty oraz są oferowane na obszarze, na którym, ze względu na ich rodzaj i właściwości, istnienie barier dostępu do rynku, preferencje konsumentów, znaczące różnice cen i koszty transportu, panują zbliżone warunki konkurencji (art. 4 pkt 9 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów; Dz. U. Nr 50, poz. 331 ze zm., zwanej dalej u.k.k.). Natomiast przez konkurentów należy zaś rozumieć przedsiębiorców, którzy wprowadzają lub mogą wprowadzać albo nabywają lub mogą nabywać, w tym samym czasie, towary na rynku właściwym (art. 4 pkt 11 u.k.k.). Na gruncie ustawy o transporcie drogowym, w kontekście toczącego się postępowania administracyjnego, można wyodrębnić, m.in. rynek przewozu regularnego (art. 4 pkt 7 i art. 18b u.t.d.) oraz rynek przewozu okazjonalnego (art. 4 pkt 11 u.t.d.), na którym, według skarżącego, funkcjonuje on. Zasadność takiego wyodrębnienia rynków nie wymaga bliższego uzasadnienia, gdyż na tych rynkach z pewnością panują odmienne warunki konkurencji, choćby już tylko ze względu na obowiązek uzyskania zezwolenia na wykonywanie przewozu regularnego, co z kolei nie jest wymagane na rynku przewozów okazjonalnych. Na rynku przewozu regularnego, patrząc na to od strony podażowej, konkurentami, w rozumieniu art. 4 pkt 11 u.k.k., są zasadniczo przewoźnicy posiadający zezwolenie na tę działalność i pod względem terytorialnym obsługujący te same trasy, a także, co wymaga podkreślenia, również i ci przewoźnicy, których przewozy są postrzegane, jako przewozy regularne, przez pasażerów występujących na omawianym rynku po stronie popytowej. Zatem, czy w okolicznościach niniejszej sprawy przewóz organizowany przez skarżącego B. J. (lub jego córkę) był przewozem substytutywnym, w rozumieniu przepisu art. 4 pkt 9 u.k.k., dla przewozu regularnego, na którego wykonywanie wymagane jest zezwolenie, decydujący jest punkt widzenia pasażerów korzystających z przewozu organizowanego przez skarżących. Mianowicie, istotne jest tutaj, czy uznają oni za substytutywny dla przewozu regularnego innych przewoźników przewóz wykonywany przez skarżącego. Natomiast nie ma tutaj znaczenia własna ocena skarżącego co do charakteru wykonywanego przez niego przewozu. Innymi słowy, dla spornej kwestii, czy skarżący funkcjonuje na rynku przewozów regularnych, konkurując z innymi przewoźnikami obecnymi na tym rynku, miarodajne jest, a zarazem wystarczające, że taka właśnie działalność skarżącego B. J. jest postrzegana przez ich klientów (pasażerów), i ewentualnie także przez potencjalnych klientów dotychczas obsługiwanych przez innych przewoźników - konkurentów skarżącego. Z omawianych wyżej względów, w swoim dobrze rozumianym interesie, przedsiębiorca na rynku powinien zachowywać się przejrzyście, jeżeli jego działalność dotyka rynku, na którym działalność gospodarcza jest reglamentowana przepisami ustawowymi.
Otóż należy wskazać, opierając się na przeprowadzonym postępowaniu dowodowym w sprawie wykonywania przewozu regularnego bez wymaganego zezwolenia, że organy wykazały w niniejszej sprawie, że według przesłuchiwanych w charakterze świadków (pasażerów), kontrolowany pojazd skarżącego wykonywał przewóz regularny z J. do K., będąc tym samym substytutem przewozu wykonywanego przez przewoźników mających zezwolenie na wykonywanie przewozu regularnego. Oczywiście należy przy tym zauważyć, na co zwrócił również uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w cyt. wyroku z 14 lipca 2009 r., że dla przyjęcia transportu regularnego, nie jest konieczne, aby wszyscy pasażerowie uznawali usługę przewozową danego przewoźnika za substytut przewozu regularnego wykonywanego przez innych przewoźników legitymujących się wymaganym zezwoleniem na ten rodzaj przewozu. Wystarcza tutaj stosunkowo niewielka liczba pasażerów, uznająca usługę przewozową kontrolowanego przewoźnika za substytut przewozu regularnego, zwłaszcza, jeżeli będzie spełnione kryterium powszechności danego przewozu, to znaczy, gdy każda osoba ma możliwość skorzystania z przewozu za zakupem biletu, na równych prawach, na określonej trasie, którą obsługują również inni przewoźnicy, legitymujący się zezwoleniem na wykonywanie przewozów regularnych, będącymi konkurentami podmiotu, wobec którego toczy się omawiane postępowanie administracyjne. Obowiązujące przepisy prawa, penalizujące wykonywanie przewozów regularnych bez wymaganego zezwolenia, nie wymagają bowiem, aby taka, naruszająca prawo, działalność wyczerpywała znaczącą część działalności kontrolowanego przewoźnika. Z omawianych względów, w dobrze rozumianym interesie przewoźnik powinien działać według przejrzystych reguł rynkowych, jeżeli jego działalność dotyka obszaru, na którym swoboda działalności gospodarczej podlega ustawowej reglamentacji, a takim jest regularny przewóz osób.
Reasumując, istnieją pełne podstawy dla ustalenia regularnego charakteru przewozu wykonywanego przez skontrolowanego przewoźnika, nieposiadającego na tę działalność wymaganego zezwolenia, o którym mowa w art. 18 ust. 1 u.t.d., albowiem w ocenie klientów (podróżnych) przewóz stanowi substytut, w rozumieniu art. 4 pkt 9 u.k.k., przewozu regularnego wykonywanego przez innych przewoźników, działających na rynku przewozów regulowanych. Niewątpliwie trasa spornego przewozu pokrywała się z trasami innych przewoźników, z usług skontrolowanego przewoźnika mógł na równych prawach skorzystać każdy podróżny (charakter publiczny), zaś należność za przewóz pobierana była w formie zakupu biletu u kierowcy.
Zdaniem Sądu organy obu instancji słusznie przyjęły, że przewozy świadczone przez skarżącego były wykonywane według rozkładu jazdy i odbywały się na przystankach, co wynika z relacji przesłuchiwanych świadków.
Niewątpliwie zgodzić się należy z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego, który powołując się na pogląd NSA wyrażony w wyroku wydanym w sprawie II GSK 1078/08, stwierdził, że mówiąc o przesłance istnienia rozkładu jazdy wymaganej przy przewozach regularnych, o której mowa w art. 18b ust. 1 pkt 2 u.t.d., należy akcentować nie tyle publiczną formę wprowadzenia w życie takiego rozkładu, ale raczej to, czy miał miejsce przejaw woli przewoźnika, podjęty w dowolnej formie, który bezpośrednio prowadzi do pozyskania relewantnej grupy osób (potencjalnych pasażerów) do korzystania z usług przewozowych na konkretnej trasie lub trasach. Organ prawidłowo wskazał, że zachowanie takie miało miejsce w niniejszej sprawie, ponieważ kierowca prowadzący pojazd skarżącego namawiał do przejazdu do K. osoby wysiadające z pociągów, a przebywające na dworcu. Potencjalni pasażerowie wiedzieli zatem, do jakiego miejsca udaje się kontrolowany pojazd. Była im znana trasa przejazdu.
Zdaniem Sądu nie można się zgodzić z zarzutem strony skarżącej, że zabieranie pasażerów nie odbywało się na przystankach. Otóż, powołując się na definicję określoną w art. 4 pkt 8 lit. a) u.t.d., należy przyjąć, że niewątpliwie przez przystanek należy rozumieć miejsce przeznaczone do wsiadania pasażerów. Taki zaś charakter – zdaniem Sądu - miał również dworzec PKP w J., na którym informowano pasażerów o przejazdach do K. i to właśnie z tego miejsca następowało ich wsiadanie do kontrolowanego pojazdu. Brak oznaczenia danego miejsca jako przystanku, w ocenie Sądu, nie pozbawia danego miejsca tego charakteru. Trudno bowiem wymagać od podmiotu, który nie ma zezwolenia, aby zastosował się wprost do definicji określonej w art. 4 pkt 8 lit. a) u.t.d. Według Sądu organ prawidłowo przywołał w tym kontekście stanowisko zajęte w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 lutego 2006 r. (sygn. akt I OSK 463/05), iż podmiot, który wykonuje przewóz regularny, ale bez zezwolenia, raczej nie wykonuje go w sposób jawny i łatwy do ujawnienia, jak to czyni przedsiębiorca, który działa na mocy posiadanego zezwolenia. Toteż, podanie do publicznej wiadomości rozkładu jazdy, jako przesłanki przewozu regularnego, może nastąpić nie tylko poprzez ogłoszenia na przystankach lub dworcu, ale również poprzez podanie stosownych informacji w radiu, na ulotkach, a nawet w formie głosowych wywołań. Ponadto, jak słusznie wskazał organ odwoławczy, w ten sam sposób należy odnieść się do ustalenia definicji przystanku, tj. miejsca, w którym zaczyna się lub kończy faktyczne wykonanie przewozu względem pasażera. Wręcz niemożliwe jest bowiem, aby przystanek był oznaczony odpowiednimi znakami drogowymi, o czym stanowi art. 2 pkt 13 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Znaki drogowe są bowiem ustawiane przez organ zarządzający ruchem. Niepodobnym jest zaś, aby zarządcy dróg dokonywali oznaczenia miejsca jako przystanku, jeżeli wcześniej nie zostanie im przedstawienie uprawnienia (wynikające z zezwolenia) na zatrzymywanie się w określonym miejscu.
W konsekwencji organ odwoławczy słusznie uznał, że na podstawie zgromadzonych dowodów należy wysnuć wniosek, że strona skarżąca wykonywała przewozy w określonych odstępach czasu, w oparciu o rozkład przyjazdów konkretnych pociągów. Przejazdy te wykonywane były na konkretnej trasie, tj. na trasie J. -K. Ponadto za przejazd uiszczano opłatę w wysokości 8 złotych, która odpowiadała mniej więcej wartości biletu komunikacyjnego na regularnej trasie J. -K.
W konsekwencji należy – zdaniem Sądu – uznać, że zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy wskazuje, iż wykonywane przez stronę skarżącą przewozy, w tym również sporny przewóz wykonywany w dniu kontroli, odpowiadają wszystkim cechom konstytutywnym, określonym w definicji przewozu regularnego, zawartej w art. 4 pkt 7 ustawy o transporcie drogowym (przewóz ma charakter publiczny, wykonywany jest w określonych odstępach czasu oraz wykonywany jest określonymi trasami), a zatem stanowi przewóz, który w myśl art. art. 18 ust. 1 u.t.d. wymaga uzyskania odpowiedniego zezwolenia.
Zdaniem Sądu organ odwoławczy zasadnie uznał, iż zawarte w odwołaniu wnioski dowodowe strony skarżącej są niezasadne i nie dotyczą okoliczności istotnych dla sprawy. W ocenie Sądu całokształt zgromadzonego materiału dowodowego przesądza bowiem o spójności zeznań wszystkich świadków co do charakteru dokonywanego w dniu kontroli przewozu. Zeznania te wzajemnie się uzupełniają i pozwalają na ustalenie charakteru kontrolowanego przewozu z uwzględnieniem relacji osób będących stronami umowy przewozu, ale i również osób postronnych, które obserwowały wykonywanie przewozów przez innych przewoźników czyniąc z tego stosowne zapiski. Organ słusznie uznał więc, że dysponuje dowodami, które potwierdzają zachowanie przewoźnika zarówno przed, jak i po kontroli, co skutkuje w istocie dodatkowym potwierdzeniem charakteru przewozu wykonywanego podczas kontroli i potwierdza wiarygodność dowodów przeprowadzonych na okoliczności charakteru kontrolowanego przewozu.
W tej sytuacji organy obu instancji zasadnie przyjęły, że zebrane dowody wykluczają przyjęcie, że sporny przewóz miał charakter przewozu okazjonalnego, o którym mowa w art. 18 ust. 3 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym.
Odnosząc się do zawartego w skardze zarzutu, jakoby stronie odmówiono przesłania uwierzytelnionych odpisów, czym uniemożliwiono jej odniesienie się do zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodów, należy stanowczo wskazać, iż w świetle art. 73 k.p.a. - organ administracji publicznej obowiązany jest umożliwić stronie w każdym stadium postępowania przeglądanie akt sprawy oraz sporządzenie z nich notatek i odpisów, co w niniejszej sprawie zostało stronie zapewnione.
Należy wskazać również, iż strona skarżąca w toku postępowania była pouczona o treści art. 10 § 1 k.p.a. oraz art. 73 § 1 k.p.a. Ponadto informowano ją również o miejscu i terminie przeprowadzania dowodów z przesłuchań świadków. Wobec powyższego organ stwierdził, że zarzuty dotyczące pozbawienia strony prawa czynnego udziału w postępowaniu są bezzasadne.
Zdaniem Sądu przeprowadzona w dniu [...] lutego 2009 r. kontrola odbyła się zgodnie z metodyką kontroli określoną zarówno w przepisach ustawy o transporcie drogowym, jak również przepisach rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 30 kwietnia 2008 r. w sprawie kontroli w zakresie przewozu drogowego (Dz. U. z 2008 r. Nr 76, poz. 454). W ocenie Sądu inspektor Inspekcji Transportu Drogowego dokonał ustaleń stanu faktycznego na podstawie prawidłowo zebranych w toku kontroli dowodów, którymi w szczególności są dokumenty, wyjaśnienia kontrolowanego, wyniki oględzin, a przede wszystkim zeznania świadków.
Wobec powyższych ustaleń organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, prawidłowe było uznanie, że skarżący B. J. dopuścił się naruszenia przewidzianego w lp. 2.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, skoro wykonywał transport drogowy osób bez wymaganego zezwolenia.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło