VI SA/Wa 2451/10

WyrokWSA w Warszawie2011-02-23

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Danuta Szydłowska, Dorota Wdowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorcę wykonującego przewóz drogowy za naruszenie okresowych ograniczeń ruchu pojazdów oraz samowolną ingerencję w urządzenie rejestrujące jest zgodne z prawem, mimo zarzutów niewłaściwej organizacji pracy i braku wpływu przedsiębiorcy na naruszenia kierowcy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorcę było zasadne i zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, ponieważ naruszenia miały charakter rażący i wynikały z obiektywnej odpowiedzialności przedsiębiorcy za działania kierowcy. Przepisy szczególne ograniczające odpowiedzialność przedsiębiorcy (art. 92a ust. 4 i 5 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym) nie miały zastosowania, gdyż przedsiębiorca nie wykazał, że nie miał wpływu na naruszenia, a naruszenia nie miały charakteru incydentalnego i nieprzewidywalnego.
Stan faktyczny
W dniu czerwca 2010 r. podczas kontroli drogowej pojazdu ciężarowego z przyczepą stwierdzono wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazu ruchu oraz samowolną ingerencję kierowcy w urządzenie rejestrujące (tachograf), polegającą na cofnięciu zegara tachografu. Kierowca przyznał się do naruszeń, a przedsiębiorca został ukarany karą pieniężną w wysokości 6000 zł przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, decyzję tę utrzymał w mocy Główny Inspektor Transportu Drogowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 lutego 2011 r. sprawy ze skargi L. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r., wydaną po rozpatrzeniu odwołania strony – L. Sp. z o.o., G., od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2010 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 6000 zł, utrzymano zaskarżoną decyzję w całości w mocy. W podstawie prawnej zaskarżonej decyzji przywołano art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.; dalej; K.p.a.), art. 92 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874, z późn. zm.) oraz lp. 11.1.2 c, lp. 13.2 załącznika do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, § 2 i 3 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych pojazdów na drogach (Dz. U. z 2007 r., Nr 147, poz. 1040), art. 15 ust. 8, Załącznik I Rozdział VI pkt 3 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31.12.1985 ze zm.). Podstawę faktyczną niniejszego rozstrzygnięcia stanowiło: - wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów, - samowolna ingerencja w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi. Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej pojazdu marki S. nr rej. [...] z przyczepą marki S. o nr rej. [...] w dniu [...] czerwca 2010 r. na drodze krajowej nr [...] w m. P. Kontrolowanym zespołem pojazdów wykonywano przewóz drogowy rzeczy z m. D. do G. Przedmiotowym zespołem pojazdów kierował p. A. M.. Przeprowadzona kontrola drogowa została udokumentowana protokołem kontroli nr [...] z dnia [...] czerwca 2010 r. W odwołaniu z dnia [...]lipca 2010 r. strona wnosi o uchylenie zaskarżonej decyzji. Odnośnie naruszenia lp. 13.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym strona podnosi, iż kierowca nie zastosował się do polecenia przedsiębiorcy, iż nie powinien jeździć w czasie zakazów. Skarżący zarzuca organowi I instancji naruszenie art. 7, 8, 10 K.p.a. oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. Organ II instancji po analizie przepisów mających zastosowanie w sprawie, tj. § 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach, oraz materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, odnosząc się do naruszenia polegającego na wykonywaniu przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów uznał, że prawidłowo zastosowano lp. 13.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, który karą pieniężną w wysokości 1000 zł sankcjonuje wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów. Organ II instancji zważył, iż w przedmiotowym stanie faktycznym zachodzą przesłanki do uznania, iż w chwili kontroli doszło do naruszenia przepisów prawa w zakresie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach. Z protokołu kontroli z dnia [...] czerwca 2010 r. (dzień poprzedzający dzień [...]) oraz materiału zgromadzonego w aktach sprawy wynika, że kierowca w dniu [...] czerwca 2010 r. został zatrzymany na drodze krajowej nr [...] o godzinie 20:30. Jak wynika z dow. rej. o serii [...] dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego pojazdu o nr rej. [...] wynosi 39 ton. W związku z powyższym organy kontroli uznały, iż strona nie wypełniła obowiązku wynikającego z treści § 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach, polegającego na zaprzestaniu wykonywaniu przejazdu od godz. 18.00 do 22.00 w przedmiotowym dniu. Mając na uwadze powyższe, organ odwoławczy stwierdził, że zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Organ pierwszej instancji prawidłowo dokonał kwalifikacji prawnej stwierdzonego naruszenia, dlatego też słusznym było nałożenie kary za powyższe naruszenie. W niniejszej sprawie doszło do naruszenia wynikającego z lp. 13.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, dlatego też organ I instancji nałożył karę administracyjną za wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów. Jak wynika z protokołu z przesłuchania świadka z dnia [...] czerwca 2010 r., kierowca przyznał wprost: "Tak, pracodawca informował mnie o ww. zakazie. Telefonicznie mnie informował o ww. zakazie około godziny 12:00 dnia 2.06.2010 r. i pytał się tylko czy zdążę się rozładować. W późniejszych godzinach już nie dzwonił. Po godz. 18:00 już do mnie nie dzwonił i nie sprawdzał czy stoję czy wracam do G." Organ II instancji wskazuje, iż przedsiębiorca powinien zorganizować przewóz w taki sposób aby w dniu przedmiotowej kontroli nie doszło do naruszenia przez kierowcę przepisów prawa. Odnosząc się do drugiego stwierdzonego w toku kontroli naruszenia, polegającego na samodzielnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, organ odwoławczy stwierdził, że art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, zabrania fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowane na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłyby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach. Konsekwencją tego rozwiązania jest treść lp. 11.1. ust. 2 lit. c) załącznika do ustawy o transporcie drogowym, który karą pieniężną w wysokości 5000 zł sankcjonuje samodzielną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi. Bezspornym w sprawie jest fakt, iż w tachografie znajduje się niewypisana wykresówka. Według zapisów na ww. wykresówce stwierdzono, iż została ona włożona do tachografu o godz. 8:00, a w chwili zatrzymania do kontroli (tj. o godz. 18:45) zegar w tachografie wskazywał godzinę 12:45. Powyższe wynika także z protokołu z przesłuchania świadka z dnia [...] czerwca 2010 r., w którym kierowca przyznał wprost: " Wykresówka nie była wypisana dlatego że chciałem dojechać do bazy firmy i do domu. Następnie po dojechaniu do bazy firmy chciałem wypisać wykresówka z datą 3.06.2010 r. Wykresówkę, którą rozpocząłem w m. S. o godz. 5:00 dnia 2.06.2010, wyjąłem w m. M. o godz. 14:10 dnia 2.06.2010 r., następnie cofnąłem zegar w tachografie na godz. 8:00 (żeby wykreślić zarejestrować pauzę) i włożyłem ww. niewypisana wykresówkę, na której jechałem z m. M. przez E. do m. D., gdzie się rozładowałem miedzy godz. 9:20 a godz. 11:25 dnia 2.06.2010 r. i następnie jechałem do m. G. O godz. 18:45 zostałem zatrzymany do kontroli drogowej w m. P." W związku z powyższym przebyta droga, prędkość oraz aktywność kierowcy nie były prawidłowo rejestrowane. Mając na względzie całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego organ odwoławczy zważył, iż organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego, a nałożona kara została wymierzona słusznie i zgodnie z przepisami prawa. Odnosząc się do argumentów strony podniesionych w odwołaniu z dnia [...] maja 2009 r. organ odwoławczy uznał, iż pozostają one bez wpływu na powyższe rozstrzygnięcie. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego dnia 31 marca 2008 r., sygn. TK SK 75/06, "(...) regulacje zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia." W związku z powyższym strona nie może uwolnić się od odpowiedzialności wskazując na szczególną sytuację, w jakiej znalazł się kontrolowany kierowca. Jednocześnie Główny Inspektor wskazał, iż odpowiedzialność administracyjna nie wynika ze stopnia winy, bądź społecznej szkodliwości czynu, lecz opiera się wyłącznie na obiektywnym naruszeniu przepisów prawa. W tej sytuacji dowody dołączone do odwołania z [...] lipca 2010r. (świadectwo kwalifikacji nr [...] , aneks do zakresu obowiązków pracownika z dnia [...].07.2010, aneks [...] do regulaminu wynagrodzenia pracownika przedsiębiorcy, wykaz połączeń z numeru spedytora firmy) pozostają bez wpływu na powyższe rozstrzygnięcie. Zgodnie z art. 10 ust. 3 Rozporządzenia (WE) Parlamentu Europejskiego i Rady nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r., przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim (...). Odnosząc się do treści art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym, należy wyjaśnić, iż zgodnie z ust. 5 ww. artykułu nie ma on zastosowania, jeżeli naruszenie ma charakter rażący, a w szczególności zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub zostało popełnione wielokrotnie. W rozpatrywanej sprawie naruszenia ustawy o transporcie drogowym dokonane przez kierowcę są rażące, dlatego też zasadne było wszczęcie i prowadzenie postępowania administracyjnego przeciw stronie. Organ odwoławczy podkreślił, iż podmiot prowadzący działalność gospodarczą, a więc działalność w celach zarobkowych, zawodowo i we własnym imieniu, zobowiązany jest dołożyć maksimum staranności by była prowadzona ona zgodnie z przepisami prawa. Natomiast uchybienie przepisanym normom skutkuje nałożeniem kary pieniężnej w wysokości określonej w załączniku do ustawy o transporcie drogowym. Organ odwoławczy wskazuje, że to na skarżącym ciąży szczególny obowiązek znajomości i przestrzegania obowiązujących regulacji, w szczególności tych odnoszących się do przedmiotu prowadzonej działalności. Rola Inspekcji Transportu Drogowego ogranicza się natomiast jedynie do kontroli przestrzegania obowiązujących przepisów. Organ odwoławczy zważył, iż organ I instancji nie naruszył art. 7 i 8 K.p.a. W sposób wszechstronny dokonał oceny stanu faktycznego, działał w granicach i zgodnie z przepisami prawa. Organ I instancji pouczył stronę o przysługujących jej prawach oraz w uzasadnieniu swej decyzji odniósł się do zaistniałego stanu faktycznego. Tym samym organ I instancji jako organ administracji publicznej prowadził postępowanie w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli, nie naruszając fundamentalnej zasady działania organu administracji publicznej w demokratycznym państwie prawa, o którym mowa w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Biorąc pod uwagę treść odwołania stwierdzić należy, że przedmiotem niniejszego postępowania jest ocena prawidłowości zastosowania norm regulujących wykonywanie przewozów drogowych do ustalonego w trakcie kontroli stanu faktycznego. W odwołaniu od zaskarżonej decyzji strona wskazuje, iż powstałe naruszenie nastąpiło na skutek działań kontrolowanego kierowcy. Organ II instancji nie widzi podstaw do zastosowania przepisu art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, odnoszącego się do przypadków naruszeń powstałych w wyniku zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć, czyli sytuacji nadzwyczajnych, o incydentalnym charakterze, których przy dołożeniu należytej staranności strona przewidzieć rzeczywiście nie była w stanie. W niniejszej sprawie naruszenie obowiązujących norm ma charakter świadomy, mimo dyspozycji ze strony pracodawcy do zaprzestania wykonywania transportu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów. Przepis art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym przewiduje, iż postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Zastosowanie ww. przepisu możliwe jest jednak tylko w wypadku stwierdzenia podczas kontroli drogowej naruszeń z zakresu wskazanego w przedmiotowym przepisie. W niniejszej sprawie na stronę nałożono karę pieniężną z tytułu wykonywania przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów. Naruszenie to nie zostało wymienione w art. 92a ust. 1 pkt. 1 -3 ustawy o transporcie drogowym, a co za tym idzie - nie może zostać zastosowana dyspozycja tego przepisu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia przez organ I instancji art. 10 K.p.a. organ odwoławczy wskazuje, iż pismem z dnia 10 czerwca 2010 r. strona została wyraźnie pouczona o treści art. 10 K.p.a., a w szczególności o prawie do wglądu w zgromadzone w toku postępowania dowody i materiały oraz prawie wypowiedzenia się w sprawie. Strona nie skorzystała z przysługującego jej uprawnienia. Przy ocenie tej kwestii organ odwoławczy przytoczył wyrok WSA w Warszawie z dnia 23 stycznia 2007 r. (III SA/Wa 2737/06), z którego wynika m.in., że skorzystanie z możliwości, jakie daje powołany wyżej przepis K.p.a., zależy od woli strony, której jednak organ administracji powinien to umożliwić. " Odnosząc się do wniosku strony z dnia [...].08.2010 r. organ II instancji nie znajduje potrzeby ponownego przesłuchania w charakterze świadka kierowcy p. A. M. Zarzut dotyczący naruszenia art. 10 K.p.a. jest nieuzasadniony. Postępowanie prowadzone podczas kontroli drogowej ma charakter specyficzny, określony w przepisach szczególnych dotyczących postępowania przed organami Inspekcji Transportu Drogowego - m.in. w art. 73 i 74 ustawy o transporcie drogowym oraz w akcie wykonawczym do art. 89 ust. 5 ustawy - rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2009 r. w sprawie kontroli przewozu drogowego (Dz. U. Nr 145, poz.1184) Możliwość przesłuchiwania świadków w trakcie kontroli drogowej wynika wprost z art. 73 ust. 1 pkt 4 w/w ustawy. Zauważyć należy, że powyższe przepisy szczególne regulują materię postępowania zarówno w trakcie kontroli, jak i po jej zakończeniu, aż do efektu końcowego w postaci wydania decyzji o nałożeniu kar w sposób nieco odmienny od K.p.a. Ustawodawca, nie rezygnując wszelako z podstawowych zasad postępowania administracyjnego i nie wyłączając całkowicie spod zakresu obowiązywania K.p.a. sfery postępowania przed organami inspekcji transportu drogowego uznał więc, że czynności kontrolne w ramach kontroli drogowej są na tyle specyficzne i nieprzystające do tradycyjnie prowadzonych postępowań administracyjnych ("zza biurka" urzędu), iż wymagają odrębnego uregulowania. Czynności kontrolne i cała procedura postępowania musi mieć bowiem charakter uproszczony w warunkach, gdy zasadnicza część postępowania z założenia odbywa się na drodze, czy w jej okolicach (co już ogranicza np. udział w postępowaniu właściciela przedsiębiorstwa, jeśli jednocześnie nie jest kierującym pojazdem, czy pełnomocnika strony i wyklucza zastosowanie zasad określonych w art. 79 K.p.a.). Konkludując powyższy wątek organ odwoławczy podkreślił, iż ogólne zasady postępowania wynikające z K.p.a. mają, rzecz jasna, zastosowanie w toku postępowania prowadzonego przez inspektorów transportu drogowego, lecz ich praktyczna realizacja musi uwzględniać cele i zadania inspekcji określone odrębnymi przepisami. Specyfika postępowania o uproszczonym charakterze, wynikająca przecież nie z przekonania, czy lenistwa urzędników, a z konkretnych regulacji prawnych, wymusza bowiem prostsze i szybsze działania, z ograniczeniem formalizmu narzuconego przez K.p.a. do niezbędnego minimum. W przeciwnym wypadku skuteczność kontroli drogowych byłaby zerowa, a przewoźnicy dopuszczający się naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego całkowicie bezkarni. Należy zważyć, iż wysokość nakładanych na stronę kar pieniężnych za dane naruszenie, jest ściśle określona w załączniku do ustawy o transporcie drogowym. Organy orzekające nie mają możliwości dowolnego kształtowania wysokości nakładanych kar pieniężnych. Taryfikator w sposób ścisły określa wysokość kary za dane naruszenie. W konsekwencji stwierdzenie naruszenia przez inspektora transportu drogowego zawsze skutkuje nałożeniem kary pieniężnej w odpowiedniej wysokości. Natomiast, gdy strona znajduje się w sytuacji uniemożliwiającej poniesienie kary w orzeczonej wysokości może wystąpić ze stosownym wnioskiem do właściwego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, który wydał decyzję I instancji. Skargę na powyższą decyzję wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przedsiębiorca wnosząc o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji w całości. Według skarżącego, organ odwoławczy nie dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i materiału dowodowego, a kara została nałożona z naruszeniem obowiązującego stanu prawnego. Skarżący nie podważa negatywnych wyników kontroli drogowej, na podstawie której decyzja została wydana. Jednakże uważa, iż wg obowiązujących norm nie ma podstaw aby rozszerzać stosowanie sankcji zawartej w zaskarżanej decyzji na podmiot wykonujący przewóz drogowy, który w tym przypadku dochował najwyższej możliwej staranności. Według strony skarżącej, decyzja została podjęta z naruszeniem postanowień art. 7, art. 8, art. 10 K.p.a. Tryb postępowania uchybiający w/w przepisom w żadnym razie nie pogłębia zaufania do organów Państwa. Nie zostały podjęte wyczerpujące kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia sprawy (wymóg określony art. 7 K.p.a.). Analiza sprawy dokonana przez GITD ma charakter schematyczny, z ukierunkowaniem na wydanie decyzji podtrzymującej nałożenie kary. Taka rutynowa działalność nie może być zaakceptowana, jest krzywdząca, zniechęca do prowadzenia działalności gospodarczej - tworzenia miejsc pracy bez nakładów Państwa. Skarżący uważa również, że nie spełniono wymogów określonych w art. 10 K.p.a., stronie nie zapewniono właściwego czynnego uczestnictwa w końcowym stadium postępowania. Przedsiębiorcy oraz pracownikowi nie dano szansy na wnikliwe wyjaśnienie sprawy. Wszczęcie postępowania w przedmiotowej sprawie jest sprzeczne z postanowieniami art. 92a ust. 2 pkt 4 ustawy o transporcie, gdyż dowody jednoznacznie wskazują na to, że przedsiębiorca realizujący przewóz drogowy nie miał wpływu na powstanie naruszeń. Błędnie też nie wykorzystano postanowień zawartych w art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie, ponieważ przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy nie mógł w analizowanym przypadku przewidzieć działań kierowcy, które doprowadziły do powstania naruszeń. Potwierdza to również organ odwoławczy, w zaskarżanej decyzji z dnia [...].09.2010 cyt. ,,[...] W niniejszej sprawie naruszenie obowiązujących norm ma charakter świadomy, mimo dyspozycji ze strony pracodawcy do zaprzestania wykonywania transportu drogowego w okresie obowiązujących zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów [...]"( strona nr [...] , [...]wiersz). Ocena to dotyczy działania kierowcy jako bezpośredniego sprawcy naruszeń, a nie podmiotu wykonującego przewóz. Przedsiębiorca stwierdził, że nie miał żadnego wpływu na powstanie naruszeń, nie mógł przewidzieć postępowania pracownika. Jako pracodawca wykonujący przewóz drogowy przedsiębiorca dołożył najwyższej staranności w przygotowaniu swoich pracowników do rzetelnego wykonywania pracy. Tym samym wypełnił wszelkie wymogi określone przez Trybunał Konstytucyjny, sygn. TK SK 75/06 z dnia 31 marca 2008 r. Potwierdzają to złożone dowody - kierowca ma odpowiednie kwalifikacje fachowe, w bieżącym roku odbył kurs dokształcający kierowców, został zapoznany z przepisami obowiązującymi w firmie, pracuje w oparciu o ustalony zakres obowiązków. Przedsiębiorca nie znajduje żadnego uzasadnienia dla uznania przez organ odwoławczy w/w dowodów za nieważnie dla sprawy, pozostające bez wpływu na merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy. Powołując się na cytowane wyżej stanowisko TK przedsiębiorca stwierdził, że regulacje organizacyjne w jego firmie wymuszają bezpieczne prowadzenie działalności. Cechą specyficzną transportu jest to, że możliwości nadzorcze nad pracą kierowcy są w pewnym stopniu ograniczone, działania nadzorcze muszą być zgodne z prawem, nie mogą nosić znamion inwigilacji i mobbingu. Praca w firmie opiera się na zasadzie wzajemnego zrozumienia i zaufania, nie ma więc żadnych racjonalnych podstaw do zwiększania nadzoru graniczącego z inwigilacją. Nie jest zamiarem przedsiębiorcy instalowanie w kabinie kierowcy urządzeń rejestrujących jego zachowanie, wypowiedzi itp. Organ odwoławczy orzekając uznaniowo nie wykazał jakich konkretnie działań organizacyjnych przedsiębiorca nie podjął, a które mogły zapobiec naruszeniom przepisów. Np. z cytowanych zeznań kierowcy nie wynika, że otrzymał on polecenie służbowe do kontynuowania jazdy mimo zakazu, czy też ingerencji w urządzenia pomiarowe. Co więcej - w rzeczywistości - kierowca otrzymał telefonicznie zakaz poruszania się w okresie kiedy stwierdzono naruszenie, dowodem czego jest biling telefoniczny, który to dowód również został uznany przez organ wydający decyzję za nieistotny. Zarzuty o błędnej organizacji pracy kierowcy są bezpodstawne, a kierowca nie miał zaplanowanych na ten dzień żadnych zadań przewozowych. W załączeniu przedstawiono wyciąg z rejestru spedycyjnego, z którego wynika, że pierwsze zadanie przewozowe zostało przydzielone kierowcy dopiero na dzień [...].06.2010 [dowód: wydruk z programu spedycyjnego -w załączeniu]. Kierowca jest osobą dorosłą, która odpowiada za swoje zachowanie, do tego odpowiednio przygotowaną do wykonywania zawodu kierowcy i zbyt częste nękanie go telefonami kontrolnymi zbliżało by przedsiębiorcę do zachowań niezgodnych z prawem, tj. mobbingu. Z związku z wynikami kontroli kierowca złożył przedsiębiorcy obszerne wyjaśnienia na piśmie (w załączeniu). Wynika z nich, że przyczyną nieracjonalnego zachowania była chęć szybszego powrotu do domu oraz błędna interpretacja przepisów o zakazie jazdy. Uważał on, że zjazd do bazy pustym autem jest dopuszczalny. Ponieważ pracuje już w firmie kilkanaście lat, dotychczas nienagannie oraz z uwagi na fakt ukarania go przez inspekcję mandatem, przedsiębiorca odstąpił od stosowania sankcji przewidzianych Kodeksem Pracy. Organ odwoławczy w dość pobieżny sposób dokonał oceny sytuacji w aspekcie przepisów zawartych w art. 92 ust. 5 ustawy o transporcie. Przedsiębiorca twierdzi, że naruszenie przepisów w tym konkretnie przypadku nie można uznać za rażące, jak również: - naruszenie przepisów nie ma charakteru wielokrotnego, - nie przedstawiono żadnych dowodów, że kierowca w chwili kontroli wykazywał cechy uniemożliwiające bezpieczne prowadzenie pojazdu. Jego stan fizyczny i psychiczny według kontrolujących nie budził zastrzeżeń, co potwierdza udzielone mu zezwolenie na kontynuowanie jazdy - nie zagrażał więc bezpieczeństwu ruchu. Poruszając się pomimo zakazu, a było to praktycznie już na terenie m. G., około 8 km od celu jazdy, nie zagrażał nikomu. W dniu poprzedzającym dzień [...] w P., na trasie Drogi Krajowej nr [...], nie odbywały się żadne uroczystości ani przygotowania związane z w/w świętem. Organ odwoławczy swoje stanowisko uzasadnia art. 92a ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, traktującym o możliwości ukarania podmiotu wykonującego przewóz w przypadku, gdy naruszenie powoduje zagrożenie w ruchu drogowym. Wnioskowanie takie jest błędne, gdyż: - nie uwzględnia wykazanego powyżej dobrego (wg organów kontrolnych ITD.) stanu psychofizycznego kierowcy w momencie kontroli, - przeprowadzone jest bez korelacji z aktualnymi danymi o ruchu drogowym. Według statystyk wypadków na polskich drogach w roku 2009 - wypadki spowodowane przez pojazdy ciężarowe z przyczepami stanowiły tylko 2,3 % ogółu wypadków, [dowód - strona 33 raportu Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji - Wypadki Drogowe w Polsce w 2009 r. - źródło : www.policia.pl]. Ponadto zmęczenie kierującego (bez podziału na pojazdy osobowe i ciężarowe) jako przyczyna wypadków zajmuje jedno z ostatnich miejsc [dowód: strona 28 cytowanego raportu]. Tak więc w analizowanej sytuacji cytowany art. 92a ust. 5 nie może mieć zastosowania. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie. Podtrzymując na użytek niniejszej odpowiedzi na skargę stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji oraz biorąc pod uwagę treść skargi organ odwoławczy w pierwszej kolejności podkreślił, iż wbrew twierdzeniom strony skarżącej ciężar udowodnienia okoliczności, które zwalniałyby przedsiębiorcę z odpowiedzialności na podstawie art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym spoczywa na stronie, a nie na organie administracji, (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 2009 r. II GSK 989/08). Jak wskazał organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji, art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym nie ma zastosowania zgodnie z ust. 5 w/w artykułu w sytuacji, gdy naruszenie ma charakter rażący, a w szczególności zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub zostało popełnione wielokrotnie. W przedmiotowej sprawie naruszenia ustawy o transporcie drogowym dokonane przez kierowcę miały rażący charakter, stąd też słuszne było wszczęcie postępowania wobec strony. Jak wynika z zeznań samego kierowcy, jego aktywność, przebyta droga i prędkość nie była prawidłowo rejestrowana. Niniejsza okoliczność daje podstawę do stwierdzenia, że strona w istocie nie kontrolowała na bieżąco kierowców i pojazdów, czym nie dopełniła podstawowych obowiązków nałożonych na nią przez obowiązujące przepisy prawa, co wyłącza możliwość zastosowania art. 92a ust. 4 czy też art. 93 ust. 7 o transporcie drogowym. Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że wyrażone w zaskarżonej decyzji stanowisko dotyczące obowiązków przedsiębiorcy w zakresie kontrolowania i dyscyplinowania osób, za pośrednictwem których wykonuje działalność gospodarczą oraz zakresu jego odpowiedzialności, pozostają nadal aktualne na potrzeby niniejszej odpowiedzi na skargę. W wyroku z dnia 23.02.2010 r. (II GSK 422/09) NSA stwierdził, iż " przepis lp. 11.1. pkt 2 lit. c załącznika do ustawy o transporcie drogowym jest przepisem sankcjonującym naruszenie wskazanego przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. Przepis ten nader szeroko rozumie pojęcie "manipulowania urządzeniem rejestrującym", do którego odnosi się użyte w sankcjonującym przepisie lp. 11.1. pkt 2 lit. c załącznika do powołanej ustawy sformułowanie "samowolnej ingerencji w pracą urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe". Art. 15 ust. 8 powołanego rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. mówi bowiem o jakimkolwiek manipulowaniu urządzeniem rejestrującym, które mogłoby m.in. spowodować sfałszowanie informacji wydrukowanych". W ocenie organu, działanie kierowcy kontrowanego pojazdu, polegające na celowym cofnięciu zegara tachografu, co fałszowało dane dotyczące m.in. rzeczywistej aktywności kierowcy i przebytej drogi, stanowiło przejaw naruszenia przepisu lp. 11.1 ust. 2 lit. c załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Jednocześnie organ odwoławczy podkreślił, iż ocena zgromadzonych dowodów oraz przyczyny, z powodu których organ nie dał wiary twierdzeniom strony zostały w sposób wyczerpujący i konkretny zawarte w uzasadnieniu decyzji z dnia [...].09.2010 r. Ponadto organ odwoławczy poinformował, iż rozstrzygnięcie w sprawie oparł na art. 7 K.p.a. dążąc do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz jej załatwienia mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, na art. 8 K.p.a., art. 9 K.p.a. i art. 10 K.p.a. czuwając, aby strona i uczestnicy postępowania nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, zapewniając czynny udział w postępowaniu oraz umożliwiając wypowiedzenie się co do zebranych dowodów (z którego to prawa strona nie skorzystała). Równocześnie organ jako dowód w sprawie dopuścił wszystko, co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy w myśl art. 75 § 1 K.p.a. oraz w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 K.p.a.), a także zgodnie z brzmieniem art. 80 K.p.a. na podstawie całokształtu materiału dowodowego dokonał oceny, że zarzucane naruszenia zostały udowodnione. Zważywszy, że w niniejszej sprawie stan faktyczny i prawny nie budzi wątpliwości, a skarga nie wskazuje okoliczności, które nie były przedmiotem oceny dokonanej przez organ I i II instancji, organ odwoławczy uznał ją za bezzasadną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; zwaną dalej p.p.s.a.). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r., utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektor Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2010 r. o nałożeniu na stronę – L. Sp. z o.o., G., kary pieniężnej w wysokości 6.000 zł. Skarżący wniósł w petitum skargi o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, a więc o dokonanie jej kontroli (weryfikacji) w trybie nadzwyczajnym. Jak można sądzić z treści wniosku ("organ...nie dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i materiału dowodowego, kara została nałożona z naruszeniem obowiązującego stanu prawnego"), skarżący żąda stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., tzn. z powodu jej wydania bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Trzeba w związku z tym wskazać, że to żądanie przesuwa sprawę badania prawidłowości zaskarżonej decyzji z płaszczyzny interpretacji prawa – badania właściwego zastosowania powołanych w niej przepisów, na płaszczyznę bezpośredniego porównania treści zaskarżonej decyzji z treścią obowiązującego prawa – przy założeniu, że treść decyzji pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą. Nie chodzi tu bowiem o błędy w wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny. Zauważyć też trzeba, że zarzut nieważności wyłącza z oceny wady postępowania, w którym zaskarżona decyzja została wydana, ponieważ ocenie podlega sama decyzja i jej skutki prawne, a nie poprzedzające ją postępowanie (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, wyd. C.H. Beck, Warszawa 2000, str. 643). Można mieć wątpliwości, zwłaszcza w świetle zarzutów postawionych zaskarżonej decyzji, czy takie było zamierzenie skarżącego, tym niemniej wniosek ten wiąże Sąd. Skarżący zarzucił skarżonej decyzji (tak w odwołaniu, jak i skardze) przede wszystkim naruszenie przepisów postępowania, a w szczególności art. 7, art. 8, art. 10 K.p.a., tj. zasad ogólnych postępowania (zasady prawdy obiektywnej, zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, a także zasady wysłuchania stron i ich czynnego udziału w każdym stadium postępowania). Jednocześnie w treści skargi podniósł zarzut naruszenia art. 92a ust. 2 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym (z treści zarzutu, wskazującego na brak wpływu przedsiębiorcy realizującego przewóz drogowy na powstanie naruszeń wynika, że dotyczy on naruszenia art. 92a ust. 4 powołanej ustawy), art. 92 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym (znów, z treści zarzutu, dotyczącego naruszenia przepisów określanego jako rażące lub wielokrotne, wynika, że idzie tu o naruszenie art. 92a ust. 5 w/w ustawy), a także art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. W ocenie Sądu, stan faktyczny sprawy, w istocie przecież niezbyt skomplikowanej, polegającej na wykonywaniu przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów, połączonym z samowolną ingerencją w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, został ustalony i przyjęty jako podstawa do rozstrzygnięcia sprawy z wymaganą i wystarczającą dokładnością. Takie też jest, rzecz oczywista, stanowisko organu odwoławczego, który w zakończeniu odpowiedzi na skargę stwierdził jednoznacznie, że "w niniejszej sprawie stan faktyczny i prawny nie budzi wątpliwości", a w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, oceniając stanowisko organu I instancji uznał, że organ ten "...dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego, a nałożona kara została wymierzona słusznie i zgodnie z przepisami prawa." Stanowisko skarżącego nie jest już takie jednoznaczne. W żądania skargi uznał on bowiem, że organ odwoławczy nie dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i materiału dowodowego, a kara została nałożona z naruszeniem obowiązującego stanu prawnego. Skarżący stwierdził też, że co prawda nie podważa negatywnych wyników kontroli drogowej, na podstawie której decyzja została wydana, jednakże uważa, iż nie ma podstaw aby zastosować ("rozszerzać stosowanie") sankcje przewidziane w zaskarżanej decyzji na przedsiębiorcę. W podstawie prawnej zaskarżonej decyzji powołano – odpowiednio do stwierdzonych naruszeń – następujące przepisy prawne: - w odniesieniu do wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów - § 2 i 3 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych pojazdów na drogach, a także lp. 13.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym; - w odniesieniu do naruszenia polegającego na samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi - art. 92 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym oraz lp. 11.1.2 c załącznika do powołanej ustawy, a także art. 15 ust. 8, Załącznik I Rozdział VI pkt 3 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym. Wspomniane wyżej rozporządzenie Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych pojazdów na drogach zostało wydane na podstawie art. 10 ust. 11 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.). W myśl tego przepisu "Minister właściwy do spraw transportu, mając na uwadze konieczność ochrony dróg przed zniszczeniem oraz zapewnienie bezpieczeństwa ruchu w okresie zwiększonego natężenia ruchu pojazdów osobowych, może wprowadzić, w drodze rozporządzenia, okresowe ograniczenia ruchu pojazdów na drogach lub zakaz ruchu niektórych rodzajów pojazdów." Minister skorzystał z przyznanego upoważnienia i wydał rozporządzenie, które określa okresowe ograniczenia oraz zakaz ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton, z wyłączeniem autobusów (§ 1), a więc mieści się w granicach przyznanej organowi delegacji. W ocenie Sądu, konstytucyjność przepisów powołanego rozporządzenia, niekwestionowana zresztą przez skarżącego, nie budzi wątpliwości. Zgodnie z § 2 tego rozporządzenia, "Wprowadza się okresowe ograniczenia ruchu pojazdów, o których mowa w § 1, poprzez zakaz ich ruchu na drogach na obszarze całego kraju, w następujących terminach: 1) od godziny 800 do 2200 w dni ustawowo wolne od pracy: (...) g) dzień [...]. 2) od godziny 1800 do godziny 2200 w dzień poprzedzający dzień określony w pkt 1 lit. b-j; Powyższy zakaz obowiązuje pojazdy określone w § 1 rozporządzenia, w wyznaczonych dniach (wolnych od pracy i niektórych dniach je poprzedzających, w rozpatrywanym przypadku – w dniu poprzedzającym dzień [...]) i określonych godzinach (od 1800 do 2200). Zakaz ten nie ma jednak charakteru bezwzględnego, gdyż zgodnie z § 3 powołanego rozporządzenia, przepisy § 2 rozporządzenia nie mają zastosowania do określonych pojazdów, zdefiniowanych podmiotowo, rodzajowo lub funkcjonalnie. Organ orzekający w rozpatrywanej sprawie prawidłowo powołał w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji zarówno § 2 rozporządzenia, określający pozytywnie, poprzez enumeratywne wymienienie, terminy okresowego ograniczenia ruchu pojazdów, jak i § 3, zawierający wyłączenia z wprowadzonego zakazu. Oznacza to m.in., że organ rozpatrujący sprawę oraz organ odwoławczy stwierdzili, że skarżący naruszył ogólny zakaz zawarty w § 2 rozporządzenia, a jednocześnie nie było podstaw do zaliczenia jego pojazdu do pojazdów wymienionych w § 3 rozporządzenia, określającym wyłączenia z ogólnego zakazu. Ponadto należy przypomnieć, że w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji powołano również art. 92 ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z ust. 1 tego przepisu, kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów: 5) o ruchu drogowym oraz w zakresie ochrony środowiska, okresowych ograniczeń ruchu pojazdów na drogach lub zakazu ruchu niektórych ich rodzajów, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. W tym stanie rzeczy na podstawie lp. 13.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, ustalającym karalność i wysokość kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu określonej kategorii pojazdów, nałożono karę w kwocie 1.000 zł. Kierowca pojazdu poddanego kontroli został zatrzymany o godz. 2030 w przeddzień święta [...], będącym dniem ustawowo wolnym od pracy. W tym dniu obowiązywał zakaz poruszania się pojazdów o określonej kategorii, do której należał samochód skarżącego, w godz. 1800- 2200 (§ 2 pkt 2 rozporządzenia). Pojazd skarżącego nie podlegał wyłączeniu, wynikającemu z § 3 rozporządzenia. W tej sytuacji nałożenie kary pieniężnej było zasadne, a tłumaczenie skarżącego, iż pojazd skarżącego "poruszając się pomimo zakazu, a było to praktycznie już na terenie m. G., około 8 km od celu jazdy, nie zagrażał nikomu; w dniu poprzedzającym dzień [...] w P., na trasie Drogi Krajowej nr [...], nie odbywały się żadne uroczystości ani przygotowania związane z w/w świętem" nie zasługuje na aprobatę, gdyż odpowiedzialność przedsiębiorcy w tym przypadku, za to naruszenie, miała charakter odpowiedzialności obiektywnej, administracyjnej, opartej (o czym będzie jeszcze niżej mowa) na samym fakcie dokonania przedmiotowego naruszenia. Odnosząc się do drugiego ze stwierdzonych przez organy kontroli naruszeń, polegającego na samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, należy przypomnieć, że organ odwoławczy stwierdził w związku z tym zarzutem naruszenie art. 92 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym oraz lp. 11.1.2 c załącznika do powołanej ustawy, a także art. 15 ust. 8, Załącznik I Rozdział VI pkt 3 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym. Zgodnie z powołanym wyżej art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów: 2) o czasie pracy kierowców, oraz 8) wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych - podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy (ust. 4). Zgodnie z art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, "Zabrania się fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach." W związku z powyższym w lp. 11.1.2. c załącznika do ustawy o transporcie drogowym przewidziano karę pieniężną za samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, w kwocie 5.000 zł. Skarżący uważa, że przedstawione wyżej przepisy zostały w rozpatrywanej sprawie zastosowane niewłaściwie, gdyż organy orzekające w rozpatrywanej sprawie powinny zastosować – jak to już wyżej wskazano - art. 92a ust. 4, ust. 5, a także art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. Inaczej mówiąc, skarżący zarzuca naruszenie (przez ich niezastosowanie) zaskarżoną decyzją tych przepisów ustawy o transporcie drogowym, które: 1) wyłączają możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub (w uproszczeniu) kierowcy, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia - i to z przyjęciem założenia, że to naruszenie nie miało charakteru rażącego, nie zostało popełnione wielokrotnie i nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego; 2) stwierdzone zostanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. W takiej sytuacji, właściwy ze względu na miejsce przeprowadzanej kontroli organ wydaje decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej. W istocie skarżący zarzuca naruszenie tych przepisów ustawy o transporcie drogowym, które statuują zasadę ograniczonej odpowiedzialności przedsiębiorcy lub innego podmiotu wykonującego przewóz drogowy (por. R. Strachowska, Ustawa o transporcie drogowym. Komentarz, ABC, 2010.), a więc stanowią wyjątek od przyjętej w ustawie o transporcie drogowym – jako zasada – obiektywnej, administracyjnej odpowiedzialności tych podmiotów, związanej z naruszeniem określonego przepisu szeroko pojętego prawa o transporcie drogowym. Powołane przepisy nie pozostawiają właściwym organom możliwości uznania w przypadku stwierdzenia skutku przewidzianego w tych przepisach. W obu tych bowiem przypadkach redakcja tych przepisów potwierdza, że "postępowania administracyjnego (...) nie wszczyna się" lub "przepisu (...) nie stosuje się". Uznanie takie występuje natomiast – i tu ma rację skarżący – w odniesieniu do oceny przyczyn (skutków) powodujących odstąpienie od wszczęcia postępowania lub odstąpienia od zastosowania przepisu. Mianowicie, w przypadku art. 92a ust. 4 i 5 okoliczności sprawy i dowody mają jednoznacznie wskazywać, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, przy stwierdzeniu, że naruszenie to nie miało charakteru rażącego, a w szczególności nie zagrażało bezpieczeństwu ruchu drogowego lub nie zostało popełnione wielokrotnie. Natomiast w przypadku art. 93 ust. 7 wymaga się stwierdzenia, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Powołane przepisy w odniesieniu do stwierdzenia przyczyn, które powodują ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy, posługują się zatem pojęciami nieostrymi, czy niedookreślonymi, ocennymi, pozostawiając w tym zakresie pewną swobodę (uznanie) organom administracji publicznej orzekającym w konkretnych sprawach. Stwierdzenie więc, czy takie okoliczności miały miejsce należy do kompetencji tych organów, które w przypadku oceny pozytywnej są nią związane, tzn. powinny umorzyć postępowanie lub odstąpić od stosowania odpowiedniego przepisu. Na poparcie swojego stanowiska skarżący przywołał obszerną argumentację, obejmującą m.in.: - dowody dołączone do odwołania z [...] lipca 2010 r. (świadectwo kwalifikacji nr [...], aneks do zakresu obowiązków pracownika z dnia [...]07.2010, aneks [...] do regulaminu wynagrodzenia pracownika przedsiębiorcy, wykaz połączeń z numeru spedytora firmy), które mają potwierdzać prawidłowe zorganizowanie pracy kierowców w firmie przedsiębiorcy (skarżącego); - twierdzenie, iż kierowca poruszając się pomimo zakazu, praktycznie już na terenie m. G., około 8 km od celu jazdy, nie zagrażał nikomu; w dniu poprzedzającym dzień [...] w P., na trasie Drogi Krajowej nr [...], nie odbywały się żadne uroczystości ani przygotowania związane z w/w świętem; - stwierdzenie, że dokonana przez organ odwoławczy ocena sytuacji w aspekcie zastosowania art. 92a ust. 5 ustawy o transporcie drogowym miała charakter pobieżny, rutynowy, podczas gdy w rozpatrywanej sprawie naruszenia przepisów nie można było uznać za rażące, jak również nie miało ono charakteru wielokrotnego i zagrażającego bezpieczeństwu ruchu drogowego; - obszerne wyjaśnienie kierowcy o przyczynach jego zachowania, którą była głównie chęć szybszego powrotu do domu oraz błędna interpretacja przepisów o zakazie jazdy, a także ocenę i przekonanie kierowcy, że zjazd do bazy pustym autem jest dopuszczalny; - brak dowodów na to, że kierowca w chwili kontroli wykazywał cechy uniemożliwiające bezpieczne prowadzenie pojazdu. Jego stan fizyczny i psychiczny według kontrolujących nie budził zastrzeżeń, co potwierdza udzielone mu zezwolenie na kontynuowanie jazdy; nie zagrażał więc, w ocenie skarżącego, bezpieczeństwu ruchu; - brak skorelowania nałożonych kar z aktualnymi danymi statystycznymi o ruchu drogowym, a zwłaszcza o skali wypadków na polskich drogach w 2009 r., spowodowanych przez pojazdy ciężarowe z przyczepami (tylko 2,3% ogółu wypadków). Odnosząc się do przedstawionej argumentacji skarżącego Sąd uznał, co następuje. Po pierwsze, Sąd podziela ocenę organu odwoławczego, iż zakres przedmiotowy art. 92a ustawy o transporcie drogowym odnosi się do określonych w ust. 1 powołanego przepisu naruszeń. W szczególności przepis ten ma zastosowanie w przypadku gdy podczas kontroli drogowej zostaną stwierdzone naruszenia: 1) obowiązku posiadania w pojeździe wymaganych dokumentów, o których mowa w art. 87 ust. 1-4, 2) zasad dotyczących maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, dziennego czasu odpoczynku lub przekraczania maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, określonych w rozporządzeniu (WE) nr 561/2006 oraz w Umowie europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087), 3) zasad dotyczących użytkowania analogowych urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku, określonych w rozporządzeniu Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985). W wyliczeniu tym zabrakło naruszeń określonych w art. 92 ust. 1 pkt 5 powołanej ustawy, odnoszących się do przepisów o ruchu drogowym oraz w zakresie ochrony środowiska, okresowych ograniczeń ruchu pojazdów na drogach lub zakazu ruchu niektórych ich rodzajów. Oznacza to m.in., że tego rodzaju naruszenia nie mieszczą się w zakresie przedmiotowym art. 92a ustawy, a co za tym idzie – brak podstaw do zastosowania tego przepisu w odniesieniu do tego, konkretnego naruszenia. Dalej, należy zwrócić uwagę, że podstawową funkcją art. 92a ustawy o drogach publicznych nie jest bezwzględne wyłączenie – w określonych przypadkach – odpowiedzialności przedsiębiorcy, ale przede wszystkim wskazanie, że za naruszenia określone w tym przepisie odpowiada głównie kierowca pojazdu samochodowego realizujący przewóz drogowy, przy czym kara ta ma postać grzywny, nakładanej w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. Jednocześnie, jak stanowi ust. 3 powołanego przepisu, wszczęcie postępowania wobec kierowcy nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec przedsiębiorcy realizującego przewóz drogowy. Dopiero w ust. 4 tego przepisu stanowi się, że postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia – i to pod warunkiem, że naruszenie to nie miało charakteru rażącego (a w szczególności zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub zostało popełnione wielokrotnie. Po drugie, w ocenie Sądu, twierdzenie skarżącego, iż kierowca poruszając się pomimo zakazu, praktycznie już na terenie m. G., około 8 km od celu jazdy, nie zagrażał nikomu; w dniu poprzedzającym dzień [...] w P., na trasie Drogi Krajowej nr [...], nie odbywały się żadne uroczystości ani przygotowania związane z w/w świętem – nie ma w rozpatrywanej sprawie najmniejszego znaczenia. Przepisy § 2 i 3 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych pojazdów na drogach wprowadzają bowiem okresowe ograniczenia ruchu określonych pojazdów, o określonym tonażu, poprzez zakaz ich ruchu na drogach na obszarze całego kraju, w ustalonych terminach. Przepisy te mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Nie różnicują one ich stosowania w zależności od położenia drogi (w granicach administracyjnych miasta i poza tymi granicami), odległości do celu jazdy (dlaczego akurat to 8 km ma być tak istotne) i faktycznego, bądź tylko ewentualnego, zorganizowania bądź przygotowywania w określonych miejscach uroczystości religijnych. Przepisy powołanego rozporządzenia po prostu zakazują ruchu określonych pojazdów w przeddzień święta [...] od godziny 1800 do godziny 2200 – i nie przewidują żadnych wyjątków od tego zakazu. Po trzecie, Sąd podziela ocenę organu odwoławczego, iż naruszenie polegające na samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, ma charakter rażący. Było to, w świetle zeznań kierowcy, naruszenie umyślne, popełnione świadomie, wynikające z tego, że kierowca chciał przed świętem dojechać do bazy firmy i do domu. Tego rodzaju naruszenie stawia pod znakiem zapytania europejską zasadę kontroli aktywności kierowców pojazdów wykonujących transport drogowy. Należy nadto zauważyć, że przewidziane w art. 92a ust. 5 odstąpienie od złagodzenia odpowiedzialności m.in. przedsiębiorcy w przypadku rażącego charakteru naruszenia nie oznacza – przez użycie sformułowania "a w szczególności:" – nie oznacza tożsamości takiego naruszenia wyłącznie z zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego lub popełnieniem go wielokrotnie. Inaczej mówiąc, na gruncie tego przepisu uzasadnione jest twierdzenie, że naruszenie ma charakter rażący nie tylko wtedy, gdy łączy się z zagrożeniem bezpieczeństwa ruch drogowego bądź wielokrotnym popełnieniem. Po czwarte, Sąd dostrzega sprzeczność w zapewnieniach przedsiębiorcy o dobrej organizacji pracy jego przedsiębiorstwa i pracy kierowców (z wieloletnim stażem pracy) a przekonaniem kierowcy o dopuszczalności zjazdu do bazy pustym autem. Zdaje się to świadczyć o prostej nieznajomości przez kierowcę przepisów regulujących podstawowe zagadnienia transportu drogowego. Po piąte, Sąd podziela stanowisko organu odwoławczego, że wbrew twierdzeniom strony skarżącej ciężar udowodnienia okoliczności, które zwalniałyby przedsiębiorcę z odpowiedzialności na podstawie art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym spoczywa na stronie, a nie na organie administracji, (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 2009 r. II GSK 989/08). Po szóste, Sąd uważa za stosowne podkreślić, że art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym odnosi się wyłącznie do zdarzeń, które mogły nastąpić w sposób nieoczekiwany i nadzwyczajny. Pracodawca sprawując kontrolę nad pracownikami zwykle ma możliwości podjęcia odpowiednich działań np. przez zastosowanie środków dyscyplinujących, aby wyeliminować praktykę naruszania norm dotyczących wykonywania transportu drogowego. W konsekwencji Sąd w tym składzie podziela ocenę organu odwoławczego, że strona w istocie nie kontrolowała na bieżąco kierowców i pojazdów, czym nie dopełniła podstawowych obowiązków nałożonych na nią przez obowiązujące przepisy prawa, co wyłącza możliwość zastosowania art. 92a ust. 4 czy też art. 93 ust. 7 o transporcie drogowym. Brak zatem w rozpatrywanej sprawie podstaw do zastosowania przepisów szczególnych, ograniczających odpowiedzialność przedsiębiorcy. Oznacza to, że w rozpatrywanej sprawie miały zastosowanie ogólne reguły odpowiedzialności administracyjnej, mające zastosowanie na gruncie ustawy o transporcie drogowym. Decyzje administracyjne nakładające kary pieniężne za naruszenia przepisów prawnych regulujących sprawy transportu drogowego, w tym również przepisy unijne, mają charakter szczególny. Są to mianowicie decyzje wydawane w ramach tzw. uznania związanego, nie stwarzającego właściwym organom administracji praktycznie żadnych luzów interpretacyjnych. Odpowiedzialność administracyjna za popełnione wykroczenia drogowe, określone w o transporcie drogowym i przepisach regulujących związane z tym zagadnienia, jest co do zasady oderwana od kwestii winy odpowiedzialnego, a także od zaistnienia szkody bądź stanu zagrożenia nią. Organ orzekający ma obowiązek stwierdzenia, czy nastąpiło wykroczenie określone powołanymi wyżej przepisami, bez wnikania jakie były jego przyczyny i kto ponosi za to winę. W postępowaniu administracyjnym w tego rodzaju sprawach istotne jest bowiem przede wszystkim stwierdzenie faktu popełnienia wykroczenia i stwierdzenie odpowiedzialności za ten czyn – przy założonej (obecnie już co do zasady) odpowiedzialności przedsiębiorcy, niezależnie od jego winy, możliwości przyczynienia się do jej powstania, czy ewentualnych żądań miarkowania wysokości kary. Ustawa nie określa jakichkolwiek przesłanek – poza wskazanymi wyżej wyjątkami -wyłączających odpowiedzialność (możliwość odstąpienia od wymierzenia kary) bądź prowadzących do jej ograniczenia. Organ inspekcji drogowej działa w takiej sytuacji w warunkach uznania związanego – stwierdzenie określonego ustawą wykroczenia musi spowodować jego odpowiednią, zgodną z przepisami ustawy kwalifikację, a następnie nałożenie kary w wymaganej tą ustawą wysokości. Zaistnienie określonych ustawą przesłanek odpowiedzialności zobowiązuje właściwy organ (wojewódzkiego inspektora transportu drogowego) do wymierzenia kary. Zgodnie z przedstawionymi na wstępie założeniami, Sąd odstąpił od rozważania zarzutów procesowych, uznając, że wobec wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji przedmiotem oceny Sądu jest sama decyzja, a nie postępowanie, w którym została ona podjęta. Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło