II OSK 991/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-08-25
Skład orzekający: Jerzy Bujko, Andrzej Jurkiewicz, Marzenna Linska-Wawrzon
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji ma obowiązek udostępnić stronie postępowania dokumentację medyczną pracownika w celu ustalenia choroby zawodowej, pomimo przepisów o ochronie tajemnicy medycznej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że przepisy Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (PPSA) i Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA) mają charakter szczególny wobec ogólnych przepisów o ochronie tajemnicy medycznej. Dokumentacja medyczna pracownika, stanowiąca podstawę do ustalenia choroby zawodowej, powinna być dostępna dla stron postępowania, w tym dla pracodawcy, aby zapewnić możliwość merytorycznej kontroli wydanej opinii lekarskiej i decyzji administracyjnej. Organ administracji musi dysponować pełnym materiałem dowodowym, w tym dokumentacją medyczną, aby móc ocenić opinię lekarską i zapewnić zgodność decyzji z prawdą materialną.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia choroby zawodowej u pracownicy J.D. Podkarpacki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej (kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił obie decyzje, wskazując na naruszenie reguł dowodowych, w tym brak możliwości zapoznania się przez stronę skarżącą (pracodawcę) z dokumentacją medyczną. Skarżący organ podniósł zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego, kwestionując m.in. wymóg udokumentowania objawów choroby w trakcie pracy oraz konieczność uwzględnienia dokumentacji medycznej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jerzy Bujko (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędzia NSA Marzenna Linska-Wawrzon Protokolant Daniel Zdzieszyński po rozpoznaniu w dniu 25 sierpnia 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 24 lutego 2011 r. sygn. akt II SA/Rz 981/10 w sprawie ze skargi A. S.A. z siedzibą w R. na decyzję Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie z dnia [...] sierpnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 24 lutego 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, po rozpoznaniu skargi A. S.A. z/s w R. na decyzję Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie z dnia [...] sierpnia 2010 r. znak: [...] w przedmiocie ustalenia choroby zawodowej uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie z dnia 2 czerwca 2010 r.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że zaskarżoną decyzją z dnia [...] sierpnia 2010 r. Podkarpacki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Rzeszowie utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie z dnia [...] czerwca 2010 r. ustalającą u J.D. chorobę zawodową w postaci kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia. Jako podstawę decyzji wskazano między innymi § 8 ust. 1 w związku z § 11 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. Nr 105, poz. 869). W uzasadnieniu organ wskazał, że J.D. w okresie od 1 listopada 1996 r. do 14 stycznia 2008 r. pracowała w charakterze laboranta, a od dnia 16 lipca 2008 r. jest pracownikiem biurowym. W pierwszym ze wskazanych okresów była narażona na czynniki szkodliwe, a badania jakim została poddana w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi ujawniły ostrą reakcję z podrażnienia na preparat Fumaderm. Objawy te ustąpiły po ustaniu narażenia zawodowego na fumaran dimetylu, na co wskazuje IMP w orzeczeniach z 23 stycznia 2009 r., 16 października 2009 r. oraz 5 marca 2010 r., w których podkreślono, że kontaktowe zapalenie skóry z podrażniania może wystąpić także przy stosowaniu środków ochronnych u pracownika, m.in. poprzez przenikanie szkodliwych oparów, zaś na zawodową etiologię schorzenia wskazuje także ustąpienie stwierdzonych objawów chorobowych po ustaniu narażenia zawodowego.
Skargę na decyzję z dnia 16 sierpnia 2010 r. wniosła skarżąca spółka. Zarzuciła uniemożliwienie zapoznania się z opinią biegłych i brak możliwości formułowania pytań celem jej uzupełnienia; brak prawidłowej weryfikacji dokumentów medycznych oraz zaniechanie żądania wyjaśnienia od IMP i opisu przebiegu badań J.D., w tym stężenia użytego roztworu. Zarzuciła brak zgromadzenia pełnego materiału dowodowego, w tym opinii uzupełniających i zaniechanie ponownego badania w IMP w Sosnowcu. Spółka wskazała na brak przeprowadzenia badania stwierdzającego wystąpienie choroby zawodowej za pomocą roztworu mającego charakter uczulająco-drażniący wywołującego u każdej badanej osoby zaraz po zastosowaniu reakcję alergiczną i nieuwzględnienie tego faktu. Zarzuciła brak przyjęcia, że choroba zawodowa to stan trwający długotrwale, cechujący się stałymi i utrzymującymi się objawami uniemożliwiający dalszą pracę w ogóle lub na danym stanowisku, a nie jedynie stan z objawami uczulenia, ustępujący po krótkim czasie.
Spółka podkreśliła, że trzecie badanie było wykonane z użyciem roztworu posiadającego właściwości drażniące (Fumaderm) wywołującego u każdego reakcję podrażnieniową, która ustępuje po kilku godzinach. Zakwestionowała, aby stwierdzone objawy mogły świadczyć o chorobie zawodowej. Zdaniem Spółki, organ nie wziął pod uwagę okoliczności, że objawy choroby strona zgłosiła po powrocie z urlopu, a nie bezpośrednio po kontakcie z substancją, zatem mogły zostać nabyte podczas urlopu.
Skarżąca zarzuciła również wadliwy proces badań prowadzonych przez IMP, a także brak wyjaśniania zastosowanych metod badawczych.
Uchylając zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą wymienionym na wstępie wyrokiem Sąd I instancji wskazał, że postępowanie w sprawie toczyło się z naruszeniem reguł dowodowych określonych w kodeksie postępowania administracyjnego. Sąd I instancji wskazał, że strona od dnia 24 grudnia 2007 r. do dnia 14 stycznia 2008 r. przebywała na urlopie wypoczynkowym, a według oświadczenia Spółki nie przebywała w narażeniu zawodowym od 21 grudnia 2007 r. Po powrocie z urlopu ze zmianami skórnymi udała się do lekarza zakładowego i otrzymała zwolnienie od pracy do lipca 2008 r. Dwukrotnie były wypełniane karty zgłoszenia narażenia na chorobę zawodową, w tym pierwsze w dniu 1 lutego 2008 r., jednak wskazane w nich jednostki chorobowe nie zostały rozpoznane. Dopiero w dniu 23 stycznia 2009 r., po uprzednim hospitalizowaniu i przeprowadzeniu testów, stwierdzono u J.D. chorobę zawodową – kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia. Zaświadczenie IMP o takiej treści stanowiło podstawę wydanych decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej, a postępowanie w sprawie tej choroby zainicjowało zgłoszenie doręczone organowi w dniu 29 kwietnia 2009 r. W aktach sprawy brak jest dowodu świadczącego o analizowaniu przez organy, czy w okresie – najpóźniej do dnia 24 stycznia 2008 r. istnieją udokumentowane objawy choroby zawodowej. Nie można uznać za takowe wywiadu od pacjentki (treść zaświadczenia IMP), że objawy pojawiały się już w 2007 r., ponieważ nie jest to objaw udokumentowany. Nie wyjaśniono, czy rzeczywiście rozpoznana choroba jest skutkiem czynników występujących w środowisku pracy. Skoro na skutek przeprowadzonych przez IMP testów wykazano, że wywołane reakcje skórne ustąpiły po kilkudziesięciu minutach, a J.D. nie miała kontaktu z Fumadermem, co najmniej przez okres urlopu, to może budzić wątpliwości przyjęcie, że źródłem tego jest środowisko pracy. Nie zostało bowiem wyjaśnione, czy możliwe jest utrzymywanie się takich reakcji skórnych lub śladów na skórze po takiej reakcji przez okres 3 tygodni pozostawania poza środowiskiem pracy i narażenia zawodowego. W aktach sprawy brak jest także informacji o wcześniejszych podejmowanych leczeniach czy zgłaszanych dolegliwościach. Organy nie zajmowały się zagadnieniem, czy wobec powrotu do pracy z objawami skórnymi J.D. w okresie urlopu podejmowała próby leczenia tej dolegliwości i czy mogła stosować preparaty mogące wpłynąć negatywnie na stan jej zdrowia oraz na wyniki późniejszych badań. Brak jest w aktach odpowiedzi, czy biegli mieli możliwość dokonania oceny zakładowej dokumentacji medycznej badanej i jaka jest jej treść. Skoro J.D. nie pracuje jako laborantka od 14 stycznia 2008 r., a w środowisku pracy z czynnikami szkodliwymi nie przebywała już od co najmniej 24 grudnia 2007 r. to niezbędnym jest poczynienie ustaleń, czy istnieją udokumentowane objawy chorobowe w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych, czyli w okresie jednego miesiąca od zakończenia pracy w narażeniu zawodowym (pkt 18-2 wykazu chorób zawodowych – załącznik do rozporządzenia z 30 lipca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych).
W ocenie Sąd I instancji, błędny jest pogląd organów, że dokumentacja medyczna J.D., która podlega analizowaniu w przedmiotowym postępowaniu jako niezbędna dla dokonania ustaleń istotnych z punktu widzenia jego przedmiotu, objęta jest tajemnicą prawnie chronioną niepodlegającą ujawnieniu stronom postępowania i samemu organowi. Przepisy wskazanych przez organy ustaw nie zawierają regulacji szczegółowych względem przepisów k.p.a. Niewątpliwie w ustawach o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz o zawodach lekarza i lekarza dentysty rzeczywiście ustawodawca objął ochroną tajemnicy dokumentację medyczną. Natomiast przepisy k.p.a. jako zasadę ustanawiają nieograniczoną jawność akt sprawy dla stron. Powstaje zatem zagadnienie relacji tych regulacji w kategoriach ogólności i szczególności norm prawnych (lex specialis derogat legi generali), które należy rozstrzygnąć w wyniku procesu ich wykładni. O tym, czy dana regulacja ma charakter szczególny względem innej nie decyduje wyłącznie data uchwalenia przepisu, czy ogólny zakaz w niej zawarty, ale także zakres regulacji, w szczególności w wymiar podmiotowy. Ustawa o prawach pacjenta (...) oraz o zawodach lekarza i lekarza dentysty mają zastosowanie do ogółu osób korzystających w dowolnej formie ze świadczeń medycznych oferowanych przez różne podmioty. Tymczasem ustawa k.p.a. ma zastosowanie wyłącznie do osób, które zgodnie z art. 28 k.p.a mając interes prawny, są legitymowane do udziału w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony. Nie każdy, kto korzysta ze świadczeń medycznych ma legitymację procesową do uzyskania statusu strony w postępowaniu administracyjnym, która dotyczy pracownika świadczącego pracę w warunkach narażenia zawodowego. Zatem przepisy k.p.a. są szczególnymi względem ustaw wyżej powołanych, jako regulujące węższą materię w sposób od ogólnie przyjętej, dotyczącej dokumentacji medycznej. W regulacjach ustaw ogólnych chodzi o stworzenie ograniczonego dostępu do tzw. danych wrażliwych pacjentów, osobom postronnym, które wiedzy tej posiadać nie muszą i nie mają w tym interesu prawnego. Tymczasem treść dokumentacji medycznej związanej z rozpoznawaniem choroby zawodowej stanowi podstawę dla ustalenia istotnej okoliczności sprawy i nie można podzielić stanowiska organów, że ani skarżąca, ani nawet sam organ nie może zapoznawać się z ich treścią. To bowiem spowodowałoby wydanie decyzji, która nie podlegałaby żadnej kontroli, skoro jedynym dowodem leżącym u jej podstaw może okazać się orzeczenie właściwej jednostki orzeczniczej, której nie da się zweryfikować z materiałem źródłowym, który legł u podstaw jego wydania oraz karta oceny narażenia zawodowego. Niemożliwym byłoby ustalenie, czy dany pracownik wcześniej zgłaszał dolegliwości wskazujące na chorobę zawodową, czyli jako nieudowodnioną należałoby przyjąć jedną z przesłanek decydujących o możliwości rozpoznania choroby zawodowej, a mianowicie udokumentowanie objawów chorobowych z okresu po zakończeniu pracy w narażeniu zawodowym przez okres wynikający z rozporządzenia z 2009 r. To zaś prowadziłoby do tego, że ani organy, ani Sąd nie mogliby zweryfikować trafności opinii instytutu z treścią dokumentacji medycznej. W takiej sytuacji musiano by przyjąć za pewnik, że treść opinii wiarygodnie odzwierciedla treść dokumentacji medycznej. Wyłączyłoby to prawo do swobodnej oceny zebranego materiału dowodowego w sprawie administracyjnej i zbliżyło do zasady formalnej oceny dowodów, zatem z pominięciem sfery merytorycznej z naruszeniem zasady obiektywizmu i prawdy materialnej. Skoro objawy z okresu po ustaniu zatrudnienia mają być "udokumentowane", to dokumenty te stanowią źródła i środki dowodowe w sprawie administracyjnej, winny być one częścią akt administracyjnych i podlegają równemu dostępowi wszystkich stron.
Sąd I instancji wskazał ponadto, że organy są związane treścią opinii i jej rozpoznaniem co do choroby, ale związanie to nie jest bezwzględne. Oznacza ono tyle, że jeżeli opinia spełnia wymogi proceduralne, jest jasna, pełna i nie zawiera sprzeczności, wyjaśnia w sposób zrozumiały dla organów i stron poczynione rozpoznanie i przedstawia metodologię tego rozpoznania oraz prowadzonych badań i nie jest lakoniczna, znajduje potwierdzenie w innych dowodach, na podstawie których ją wydano, to organ obowiązany będzie wydać decyzję o rozpoznaniu choroby zawodowej zgodnie z jej treścią i rozpoznaniem. Organ nie może jednak uchylić się od oceny wydanej opinii zarówno pod względem formalnym ale także pod względem jej poprawności merytorycznej.
W ocenie Sądu I instancji w sprawie nie uwzględniono w równym stopniu interesów obu stron. Brak dokumentacji medycznej jako jednego z istotnych dowodów w sprawie powoduje, że postępowanie zostało przeprowadzone wadliwie, a strona skarżąca została pozbawiona możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym na podstawie którego rozstrzygnięto o istocie sprawy. Dane zawarte w dokumentacji medycznej nie są objęte tajemnicą państwową i nie zawierają danych podlegających wyłączeniu ze względu na ważny interes państwowy (por. art. 74 §1-2 k.p.a.). Są dostępne dla obu stron postępowania. W sprawie doszło więc do naruszenia art. 7 i 77 § 1 k.p.a.
Sąd I instancji wskazał ponadto, że organ nie może powoływać się jedynie na to, że jakieś okoliczności zostały ustalone w innym odrębnym postępowaniu bez jego identyfikacji, choćby strony postępowania były te same. Każde z prowadzonych postępowań co do poszczególnych jednostek chorobowych było odrębne i w każdym oddzielnie wymaga się dochowania wszystkich reguł procesowych przy gromadzeniu materiału dowodowego. Takie materiały powinny zostać przynajmniej na czas trwania obecnego postępowania dołączone do akt sprawy jako akta związkowe, albo w formie uwierzytelnionych odpisów dołączone do nich jako część składowa tych akt. Odzwierciedlenie w aktach niniejszej sprawy muszą znaleźć wszystkie ustalanie istotne dla rozstrzyganej sprawy.
W ocenie Sądu I instancji obie decyzje nie odnoszą się do okoliczności istotnej w sprawie jaką jest jednomiesięczny okres od zaprzestania pracy w warunkach narażenia zawodowego, mimo że został on niewątpliwie dostrzeżony, skoro organy podały daty korzystania przez J.D. z urlopu wypoczynkowego i zgłoszenia podejrzenia choroby. Nie wyjaśniono w uzasadnieniu, czy zostały udokumentowane objawy charakterystyczne dla rozpoznanej choroby w tym okresie, ewentualnie w okresie wcześniejszym - w trakcie świadczenia pracy w warunkach narażenia zawodowego. Ponadto organy nie ustosunkowały się do wszystkich podnoszonych przez skarżącą zarzutów, mimo że odnoszą się one do istotnego w sprawie dowodu. Niewątpliwie orzeczenie lekarskie jak i dalsze odpowiedzi IMP w Łodzi nie opisują przebiegu prowadzonych badań i testów oraz nie odpowiadają na uwagi skarżącej Spółki. Nie zostało także wyjaśnione, czy w postępowaniu badano narażenie na czynniki chemiczne i fizyczne, czy jedynie o działaniu uczulającym (alergenów), a ustalenie to jest istotne z uwagi na treść § 6 ust. 2 rozporządzenia z 2009 r., które w zależności od udzielonej odpowiedzi wymaga albo nie mierzenia stężenia danego czynnika.
Zdaniem Sądu I instancji, nie jest ostatecznie wiadome, czy organy uznały dokumentację medyczną J.D. za dowód w sprawie, czy też nie. Wskazane rozporządzenie nakazuje bowiem wydanie decyzji na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika (§ 8). Taka treść przepisu nie reguluje odmiennie postępowania decyzyjnego względem k.p.a., gdyż jako akt niższej rangi czynić tego nie może, ale poprzez użytą formułę "w szczególności" w sposób jednoznaczny wskazuje, że nie są to, i nie powinny być, jedyne dowody w sprawie. Organy zdają się pomijać także postanowienia rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 1 sierpnia 2002 r. w sprawie sposobu dokumentowania chorób zawodowych i skutków tych chorób (Dz.U. Nr 132, poz. 1121).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł organ administracji. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w postaci sprzeczności ustaleń Sadu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że organy nie wyjaśniły, czy rzeczywiście rozpoznana u strony choroba zawodowa jest skutkiem czynników występujących w środowisku pracy. Zarzucił naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Organ zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, poprzez przyjęcie, że objawy choroby zawodowej istniejące w trakcie wykonywania pracy w narażaniu na czynnik szkodliwy muszą być udokumentowane. Zarzucił ponadto błędną wykładnię § 8 rozporządzenia poprzez przyjęcie, że decyzje o stwierdzeniu choroby zawodowej organ powinien wydać na podstawie materiału dowodowego, którego częścią powinna być dokumentacja medyczna osoby ubiegającej się o chorobę zawodową, podczas gdy § 8 ust. 1 takiego wymogu nie zawiera. Dokumentacja powinna być jedną z podstaw orzeczenia lekarskiego, o którym mowa § 6 ust. 1 rozporządzenia, którego to przepisu Sąd I instancji nie zastosował.
Organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) skargę kasacyjną można oprzeć na zarzucie naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię albo niewłaściwe zastosowanie, albo na zarzucie naruszenia przepisów o postępowaniu, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dla skutecznego podania należycie określonej podstawy kasacyjnej konieczne jest szczegółowe wskazanie naruszonego przepisu, uzasadnienie zarzutu jego obrazy a w sytuacji oparcia skargi kasacyjnej na podstawie wskazanej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. konieczne jest też wykazanie, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy (por. postanowienie SN z 11 marca 1997 r., sygn. akt III CKN 13/97, OSNC 1997, nr 8, poz. 114, postanowienie NSA z 8 marca 2004 r., sygn. akt FSK 41/04, ONSAiWSA 2004, nr 1, poz. 9). Wymogi należytego sformułowania podstaw zaskarżenia są uzasadnione, między innymi, obowiązkiem sporządzenia skargi kasacyjnej przez adwokata lub radcę prawnego (art. 175 § 1 w zw. z art. 176 p.p.s.a.). Należy też zauważyć, ze zgodnie z przepisem art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania. Związanie granicami skargi kasacyjnej pozwala Sądowi tylko na badanie czy – oprócz istnienia powodów nieważności – rzeczywiście doszło do naruszenia wskazanych w podstawie kasacyjnej przepisów. Sąd nie może natomiast badać, czy w postępowaniu przed WSA doszło do naruszenia także innych, oprócz wskazanych w skardze kasacyjnej, przepisów. Sąd nie może też samodzielnie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej ani ich uściślać czy w inny sposób korygować (wyrok NSA z 30 marca 2004 r., sygn. akt GSK 10/04, "Monitor Prawniczy" 2004, nr 9, poz. 392).
Rozpoznawana w niniejszej sprawie skarga kasacyjna powołała się na obie podstawy kasacyjne przewidziane art. 174 p.p.s.a. Skarżący podnosząc zarzut naruszenia przepisów postępowania w postaci sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wskazał jednak jakie konkretnie przepisy zostały naruszone w postępowaniu przed WSA w Rzeszowie. Nie zastępuje tego wskazanie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a., który to przepis stanowi podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji w sytuacji, gdy stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wymieniony przepis nie może stanowić samodzielnie wystarczającej podstawy kasacyjnej, gdyż jego zastosowanie uzależnione jest od stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów regulujących postępowanie zakończone wydaniem zaskarżonego aktu czy dokonanej czynności. Skarga kasacyjna nie wskazała natomiast żadnego przepisu regulującego postępowanie, którego naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Jako podstawę kasacyjną określoną art. 174 pkt 1 p.p.s.a. skarga kasacyjna wskazała "naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię treści załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 209 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. Nr 105, poz. 869) poprzez przyjęcie, że objawy choroby zawodowej istniejące w trakcie wykonywania pracy w narażeniu na czynnik szkodliwy muszą być udokumentowane". Również tak sformułowana podstawa kasacyjna nie odpowiada wymogom obowiązującej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Wymieniony załącznik zawiera wyliczenia kilkudziesięciu różnego rodzaju chorób zawodowych i skarga kasacyjna nie wskazuje jaka część tego aktu normatywnego i w jaki sposób została naruszona zaskarżonym wyrokiem.
Jedynym konkretnym przepisem wskazanym w skardze kasacyjnej, jako naruszony w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, jest § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych "poprzez przyjęcie, że decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej państwowy powiatowy inspektor sanitarny winien wydać na podstawie materiału dowodowego, którego częścią winna być dokumentacja medyczna osoby ubiegającej się o chorobę zawodową..." Zdaniem strony skarżącej wymieniony przepis wymogu takiego nie zawiera a dokumentacja medyczna jest jedną z podstaw do wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej, o którym mówi § 6 ust. 1 wymienionego rozporządzenia. Również tak postawiony zarzut należy uznać za nieuzasadniony. Przepis § 8 rozporządzenia RM z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych stanowi, że decyzję o stwierdzeniu istnienia lub braku choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika. Użycie wyrazu "w szczególności" wskazuje, że organ ma obowiązek wzięcia pod uwagę całego materiału, w którym podstawowe znaczenie mają oba wymienione tym przepisem dowody. Uwzględnienie całego materiału, w tym pełnej dokumentacji lekarskiej jest konieczne również z tego powodu, że wprawdzie organ jest związany orzeczeniem lekarskim w zakresie rozpoznania choroby zawodowej, lecz nie zwalnia go to od obowiązku jego oceny w trybie art. 80 k.p.a. W orzecznictwie NSA wielokrotnie zwracano uwagę (por. wyroki z dnia 6 sierpnia 1998 r., II SA/Wr 1980/07, z dnia 19 lutego 1999 r., II SA/Wr 1452/97, publ. ONSA 2000, nr 2, poz. 63, z dnia 5 listopada 1998 r., I SA 1200/98 i inne) na obowiązek skontrolowania rzez Sąd czy wydana opinia lekarska wyjaśniła istotne dla sprawy okoliczności wymagające wiadomości specjalnych, czy uwzględnia cały materiał sprawy i czy jest rzeczowo oraz przekonywująco uzasadniona. Dokonanie przez organ takiej kontroli jest możliwe tylko wówczas, gdy organ dysponuje całym zebranym w sprawie materiałem będącym podstawą orzeczenia lekarskiego.
Wobec stwierdzenia, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw podlega ona oddaleniu na mocy art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło