I SA/Wa 2366/10

WyrokWSA w Warszawie2011-03-21

Skład orzekający: Przemysław Żmich, Maria Tarnowska, Marta Kołtun-Kulik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Minister Infrastruktury prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z powodu uchybienia terminu przez pełnomocnika, wobec doręczenia decyzji zastępczego do dorosłego domownika pełnomocnika?
Ratio decidendi
Doręczenie decyzji osobie dorosłej zamieszkującej z pełnomocnikiem (doręczenie zastępcze) wywołuje takie same skutki prawne jak doręczenie bezpośrednio adresatowi. Niedbalstwo tej osoby w przekazaniu korespondencji pełnomocnikowi nie wyłącza winy pełnomocnika w uchybieniu terminu. Wobec tego odmowa przywrócenia terminu była prawidłowa, gdyż pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku swojej winy.
Stan faktyczny
Minister Infrastruktury odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją z kwietnia 2010 r. Pełnomocnik stron, radca prawny prowadzący jednoosobową kancelarię, nie odebrał osobiście decyzji, która została doręczona jego żonie – dorosłemu domownikowi. Pełnomocnik złożył wniosek o przywrócenie terminu, argumentując wadliwe doręczenie, jednak organ odmówił, wskazując na niedbalstwo pełnomocnika i jego domownika.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Przemysław Żmich (spr.) Sędziowie: WSA Maria Tarnowska WSA Marta Kołtun-Kulik Protokolant starszy sekretarz sądowy Ewelina Dębna po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2011 r. sprawy ze skargi I. P. i J. K. na postanowienie Ministra Infrastruktury z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oddala skargę. Minister Infrastruktury postanowieniem z dnia [...] września 2010 r., nr [...] odmówił przywrócenia, na wniosek I. P. oraz J. K. terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...]. Zaskarżone postanowienie zostało wydane w następującym stanie sprawy. Minister Infrastruktury decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...], po rozpatrzeniu wniosku I. P. i J. K., odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Odwoławczej Komisji Wywłaszczeniowej przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia [...] września 1953 r., nr Ew. [...] oraz poprzedzającego ją orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w S. z dnia [...] czerwca 1953 r., nr [...]. W piśmie z dnia 23 lipca 2010 r., nadanym za pośrednictwem poczty w dniu 23 lipca 2010 r., nadesłanym organowi w dniu 27 lipca 2010 r. I. P. oraz J. K. złożyli do Ministra Infrastruktury wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy rozstrzygniętej decyzją Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] wraz z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy rozstrzygniętej tą decyzją. Minister Infrastruktury postanowieniem z dnia [...] września 2010 r., nr [...] odmówił przywrócenia wnioskodawcom terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...]. W uzasadnieniu organ wskazał, że nie stwierdził, aby doręczenie korespondencji kierowanej do pełnomocnika stron nastąpiło z naruszeniem przepisów Kpa, dotyczących doręczeń. Minister nie podzielił poglądu wyrażonego przez pełnomocnika stron, że fakt prowadzenia przez niego działalności gospodarczej "w formie jednoosobowej kancelarii z siedzibą w G. przy ul. [...], który to adres jest tożsamy z adresem zamieszkania pełnomocnika, przesądza, że do doręczeń dokonywanych w stosunku do niego nie będzie miał zastosowania art. 42 Kpa. Zdaniem organu, fakt prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej nie czyni z przedsiębiorcy jednostki organizacyjnej o której mowa w art. 45 Kpa, co uzasadniałoby odrębny od doręczeń dla osób fizycznych sposób doręczania korespondencji. Prowadzenie jednoosobowej kancelarii nie uzasadnia więc doręczania pism w oparciu o art. 45 Kpa. W ocenie organu naczelnego, nie wyłącza również możliwości doręczenia korespondencji kierowanej do pełnomocnika procesowego stron do rąk pełnoletniego domownika fakt, iż adres do doręczeń wskazany na potrzeby postępowania, stanowi również miejsce zamieszkania pełnomocnika i członków jego rodziny. Stosownie bowiem do art. 43 Kpa w przypadku nieobecności adresata będącego osoba fizyczną, pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Jeśli zatem profesjonalny pełnomocnik procesowy, za jakiego uznać niewątpliwie należy radcę prawnego, decyduje się na wskazanie jako adresu kancelarii i jednocześnie adresu do doręczeń adresu miejsca zamieszkania, to powinien mieć świadomość ryzyka, iż pisma kierowane do osoby fizycznej (adresatem pisma jest bowiem radca prawny, a nie jednostka organizacyjna), mogą być doręczane zgodnie z treścią art. 43 Kpa, tj. do rąk pełnoletniego domownika, pod warunkiem, iż domownik wyrazi zgodę na doręczenie pisma jego adresatowi. W przeciwnym przypadku pełnomocnik procesowy powinien poinformować pełnoletnich domowników z którymi wspólnie zamieszkuje, iż nie wyraża zgody na odbiór przez nich kierowanej do niego korespondencji. Pełnoletni domownik nie ma bowiem obowiązku odbioru korespondencji kierowanej do innego domownika, a wyrażenie zgody jest jedynie przejawem jego nieprzymuszonej woli. Odnosząc się natomiast do wskazanych przez radcę prawnego we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności uprawdopodobniających brak jego winy w uchybieniu terminu Minister wskazał, że przy ocenie braku winy strony organ administracji publicznej powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Brak winy strony zachodzi zatem tylko wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, a zatem, gdy przeszkoda w dokonaniu czynności była od niej niezależna. W ocenie organu odwoławczego fakt przyjęcia przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego, iż przesyłka odebrana została w dniu wskazanym przez dorosłego domownika i nadanie wniosku w placówce pocztowej o ponowne rozpatrzenie sprawy w ostatnim (według świadomości pełnomocnika) dniu terminu nie nosi cech należytej dbałości o prowadzoną przez niego sprawę, a tym samym zawiera element niedbalstwa, który wyłącza zastosowanie instytucji przywrócenia uchybionego terminu. Organ podkreślił, że pełnomocnik I. P. oraz J. K. jest radcą prawnym, profesjonalnie zajmującym się zastępstwem procesowym stron. Oparcie się przez pełnomocnika wyłącznie na oświadczeniu jego małżonki (która nie jest podmiotem profesjonalnym i od której nie można wymagać staranności na poziomie wymaganym od radcy prawnego) nie wystarcza do wyłączenia jego winy w uchybieniu terminowi. Minister zaznaczył, że składając środek odwoławczy w ostatnim (według świadomości pełnomocnika) dniu terminu radca prawny godził się na ryzyko uchybienia terminowi, które wyniknąć mogło z czynności dokonanych nie przez niego osobiście, ale zgodnie z przepisami prawa (odbiór korespondencji przez dorosłego domownika). W ocenie organu pełnomocnik procesowy stron mógł złożyć środek odwoławczy przed dniem 19 maja 2010 r. (we wniosku o przywrócenie terminu pełnomocnik nie wskazał żadnych niemożliwych do przezwyciężenia przeszkód, które uzasadniałyby złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy właśnie w dniu 19 maja 2010 r.), zaś mając świadomość ryzyka uchybienia terminowi (skoro datę odbioru przesyłki ustalił wyłącznie na podstawie oświadczenia małżonki), a także możliwość wglądu do akt sprawy prowadzonej przed Ministrem Infrastruktury mógł sprawdzić prawdziwość oświadczenia swojej małżonki poprzez zapoznanie się z nadesłanym do organu zwrotnym potwierdzeniem odbioru decyzji. Powyższe działania radcy prawnego jako pełnomocnika procesowego stron wyłączyły, w ocenie organu, możliwość przywrócenia terminu, z uwagi na zachodzącą po stronie wnioskodawcy winę w uchybieniu terminowi do wniesienia środka zaskarżenia. Z art. 58 § 1 Kpa wynika bowiem, że warunkiem dopuszczalności przywrócenia stronie terminu do dokonania czynności procesowej jest uprawdopodobnienie braku winy, a zatem wskazanie przez stronę na takie okoliczności, które w sposób prawdopodobny i wiarygodny wskazywałyby, że strona nie zawiniła, tj. nie dopuściła się winy, choćby w formie niedbalstwa, lecz mimo całej staranności, rzeczywiście nie mogła dokonać czynności w terminie. Na postanowienie Ministra Infrastruktury z dnia [...] września 2010 r., nr [...] I. P. i J. K. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze skarżący zarzucili rozstrzygnięciu błędne przyjęcie, iż w sprawie doszło do uchybienia czternastodniowego terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, z winy pełnomocnika skarżących, a nadto poprzez uznanie, że decyzja Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] została skutecznie doręczona pełnomocnikowi skarżących. W skardze wnieśli o uchylenie w całości zaskarżonego postanowienia Ministra Infrastruktury z dnia [...] września 2010 r. W uzasadnieniu podnieśli, że w ocenie skarżących, do doręczeń osobie prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą ma zastosowanie art. 45 Kpa, a nie art. 42 Kpa. Pełnomocnik jako osoba prowadząca kancelarię w formie jednoosobowej działalności gospodarczej jest jednostką organizacyjną w rozumieniu art. 45 Kpa (tak jednoznacznie w wyroku NSA z 3 sierpnia 1995 r., sygn. akt SA/Ł 1009/95, a także w wyroku WSA w Olsztynie z 21 kwietnia 2009r., sygn. akt II SA/Ol 132/09). Tym samym wszelkie doręczenia kierowane na adres kancelarii prowadzonej przez pełnomocnika skarżących powinny być dokonywane wyłącznie do rąk osoby uprawnionej. Pełnomocnik jako przedsiębiorca nie zatrudnia pracowników, nie udzielał także innym osobom (w tym małżonce K. W., co aktualnie na skutek zaistniałej sytuacji uległo zmianie by nie być do czasu rozstrzygnięcia niniejszej sprawy narażonym na odmienną interpretację przepisów Kpa) pełnomocnictwa do działania w jego imieniu, w tym także do odbioru korespondencji. W tym zakresie pełnomocnik nie składał także na poczcie żadnego upoważnienia; również na zwrotnym dowodzie doręczenia brak jest adnotacji doręczyciela, czy odbierającej powołujące się na pełnomocnictwo udzielone K. W. Dlatego też wyłącznie pełnomocnik skarżących był uprawniony do odbioru korespondencji związanej z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Skarżący uważają, że gdyby założyć, iż w sprawie ma zastosowanie art. 42 § 1 Kpa, to w związku z tym że pełnomocnik skarżących wykonuje działalność gospodarczą jako osoba fizyczna, korespondencję kierowaną do niego należy doręczać jemu osobiście lub osobie przez niego upoważnionej. Z racji tego, że pełnomocnik skarżących nie udzielił takiego pełnomocnictwa (w tym małżonce K. W.) tylko on jest uprawniony do odbioru korespondencji kierowanej na adres kancelarii. Stosownie do art. 42 § 1 Kpa pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy. W powyższej sprawie, w aktach sprawy brak jest dowodu potwierdzającego, że decyzję Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [..] odebrała osoba do tego upoważniona, czyli pełnomocnik skarżących. (por. wyrok WSA w Warszawie z 30 marca 2000 r., sygn. akt VI SA/Wa 2281/06, opubl: Legalis). Jak wskazał WSA w Warszawie w orzeczeniu z dnia 30 marca 2007 r, sygn. akt VI SA/Wa 2281/06 (Lex nr 519756) doręczenie korespondencji innej osobie, niż jednoosobowy przedsiębiorca w miejscu jego siedziby wymaga by osoba potwierdzająca odbiór korespondencji była do tej czynności upoważniona. Zdaniem skarżących, błędne jest twierdzenie Ministra, że pełnomocnik powinien poinformować domowników z którymi wspólnie zamieszkuje, iż nie wyraża zgody na odbiór przez nich korespondencji związanej z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą, ponieważ żaden przepis prawa tego nie wymaga od adresata korespondencji. To doręczyciel zobowiązany jest do ustalenia, czy osoba odbierająca pismo legitymuje się stosownym upoważnieniem, czego w niniejszej sprawie doręczyciel nie uczynił. Zdaniem skarżących, skoro osoba która potwierdziła odbiór decyzji nie była pełnomocnikiem skarżących ani osobą przez niego do tego upoważnioną należało uznać, iż zaskarżone postanowienie zostało wydane z naruszeniem przepisów Kpa regulujących kwestie związane z doręczaniem korespondencji (wyrok NSA z 19 grudnia 1997 r., sygn. akt I SA/Gd 942-943/97, opubl: Legalis). Skarżący podkreślili również, że data odbioru zaskarżonego postanowienia, została "wstawiona" przez doręczyciela, wskutek czego nawet gdyby doszło do doręczenia osobie do tego upoważnionej, to taka praktyka mogła by również doprowadzić do uznania przez organ, iż wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy został złożony z uchybieniem, terminu, w sytuacji gdyby doręczyciel (nawet nieświadomie) wstawił nieprawidłową datę. W ocenie skarżących data odbioru pisma powinna zostać wpisana własnoręcznie przez osobę do tego uprawnioną, która w ten sposób potwierdza odbiór korespondencji i jednocześnie potwierdza datę doręczenia pisma. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy potwierdzenie odbioru stanowi dowód urzędowy. Także zdaniem skarżących i w tym zakresie doszło do naruszenia procedury regulującej doręczanie pism urzędowych w postępowaniu administracyjnym. Skarżąca nie może mieć pewności (nie zarzucając złej woli doręczycielowi), iż do doręczenia doszło w dacie wpisanej przez doręczyciela, a nie osobę odbierającą i że do wpisania tej daty nie mogło dojść innego dnia. Fakt odbioru potwierdza data i odpis osoby odbierającej, a nie data wpisana przez doręczyciela. W innym przypadku należy uznać, iż stwierdzono doręczenie, jednak nie datę w jakiej odbierający to uczynił. Nieprawidłowe doręczenie, tj. nie bezpośrednio adresatowi (pełnomocnikowi) lub osobie przez niego upoważnionej może rodzić szereg nieprawidłowości na które pełnomocnik nie ma wpływu. Stąd tak istotne jest prawidłowe doręczenie korespondencji przedsiębiorcy będącemu osobą fizyczną bądź bezpośrednio w siedzibie w sposób opisany wyżej bądź poprzez pozostawienie korespondencji do odbioru na poczcie. Niestety do nieprawidłowości bez udziału pełnomocnika doszło również w niniejszej sprawie bowiem K. W. przekazała korespondencję pełnomocnikowi w dniu 6 maja 2010r. wskazując, iż korespondencja została jej przekazana przez pocztę dzień wcześniej, tj. 5 maja 2010 r. Stosowną adnotację w tym zakresie pełnomocnik uczynił na kopercie. Skarżący podali, że ich pełnomocnik samodzielnie prowadził działalność gospodarczą nie posiłkując się przy tym osobami trzecimi (w tym małżonką). Zatem w ramach jego własnej wewnętrznej struktury organizacyjnej tylko pełnomocnik jako jednoosobowy przedsiębiorca był uprawniony do odbioru kierowanej do niego korespondencji. Nie można się także zgodzić z zarzutem Ministra, iż pełnomocnik przy składaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy nie dochował należytej staranności, wymaganej od profesjonalnego pełnomocnika. Przede wszystkim nie można przerzucać odpowiedzialności za wadliwe doręczenie korespondencji na pełnomocnika. Należy wskazać, iż pełnomocnik - wbrew wymaganiu stawianemu przez Ministra - nie ma i nie miał prawnego obowiązku składać środka odwoławczego wcześniej aniżeli ostatni dzień terminu do jego wniesienia, tym samym z faktu, iż uczynił to ostatniego dnia nie można mu czynić skutecznego zarzutu, zwłaszcza jeśli się zważy, iż zazwyczaj pełnomocnicy profesjonalni prowadzą wiele spraw i nawet najstaranniejsze ich prowadzenie może zmusić pełnomocnika do korzystania z całego okresu niezbędnego na dokonanie określonej czynności. Złożenie pisma (w tym środka odwoławczego w pierwszym albo ostatnim dniu danego terminu) wywołuje taki sam skutek, w związku z czym nie sposób przyjąć, iż wnoszenie środków odwoławczych w ostatnim dniu terminu jest pozbawione cech działania z należytą starannością. Zdaniem skarżących, pełnomocnik bez swej winy pozostawał przez cały okres do dnia nieprzyjęcia wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy w przekonaniu, iż korespondencja została odebrana w przekazanym mu terminie. Pomimo dołożenia staranności i odnotowania na kopercie przekazanej daty doręczenia termin został przekroczony. Korespondencja została przekazana K. W. w godzinach rannych w trakcie roku przedszkolnego i szkolnego w sytuacji, gdy K. W. jest matką trójki dzieci w wieku 3, 8 i 11 lat. Tryb zajęć i pracy domowej K. W., która nie pracuje aktualnie zawodowo, a wcześniej nie pracowała w sferze urzędowej, czy w zakresie obrotu korespondencją, spowodował przekazanie błędnej informacji pełnomocnikowi na co również miało wpływ błędne imię na korespondencji (A. zamiast M.), czego organ nie uczynił przedmiotem swej oceny. Skarżący zauważyli, że odbierająca podświadomie - nie zwracając uwagi na nadawcę (nie była pracownikiem kancelarii, ani osobą wspomagającą) - przyjęła, iż tak błędnie oznaczona korespondencja nie jest urzędową i tym samym istotną ("urząd się nie myli"). Tym samym informacje o jej odbiorze przekazała dwa dni później, myląc jednocześnie i z tego powodu, w jakim dniu faktycznie odebrała korespondencję. W ocenie skarżących sprzeczna z wyrażoną w Kpa i Konstytucji RP zasadą zaufania obywateli do państwa jest sytuacja, w której organ administracji publicznej bez żadnych konsekwencji może się mylić błędnie określając na przesyłce adresata korespondencji, a obywatel mimo tego ponosi konsekwencje uchybienia terminu. Zdaniem skarżących, data przekroczenia terminu (1 dzień) uprawdopodabnia w stopniu graniczącym z pewnością okoliczności uchybienia terminu wskazane w niniejszym piśmie. Również zarzut nie sprawdzenia terminu doręczenia na zwrotce znajdującej się w aktach sprawy mógłby być zasadnie podniesiony przez Ministra tylko o tyle, o ile byłaby taka możliwość zważywszy, iż zwrotki te docierają do akt sprawy mniej lub bardzie znacznie po 14 - dniowym terminie. W odpowiedzi na skargę Minister Infrastruktury wniósł o jej oddalenie i jednocześnie podtrzymał stanowisko prezentowane dotychczas w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie jest uzasadniona. Sąd podziela stanowisko Ministra Infrastruktury, że w niniejszej sprawie nie można uznać za zasadnego stanowiska radcy prawnego M. W. o wadliwym doręczeniu pełnomocnikowi decyzji Ministra Infrastruktury z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...]. Z akt sprawy wynika, że radca prawny M. W. wykonuje zawód radcy prawnego w formie kancelarii prawnej prowadzonej przez niego osobiście. Wobec tego w stosunku do osoby fizycznej znajduje zastosowanie – jeżeli chodzi o zasady doręczeń pism – reżim prawny przewidziany przez przepisy art. 42 § 1 i art. 43 Kpa (por. wyrok NSA z dnia 4 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 911/10, opubl. CBOSA). Z przepisów tych wynika, że osobie fizycznej doręcza się pisma w postępowaniu administracyjnym w jej mieszkaniu lub miejscu pracy. Jeżeli nie ma możliwości doręczenia korespondencji adresatowi osobiście znajduje zastosowanie tryb tzw. doręczenia zastępczego i wówczas korespondencję listową doręcza się, za pokwitowaniem m.in. dorosłemu domownikowi, jeżeli osoba ta podjęła się oddania przesyłki adresatowi. Sąd stwierdza, że w niniejszej sprawie Minister Infrastruktury doręczył swą decyzję z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...]. z zachowaniem wskazanych wyżej reguł procesowych. Ze znajdującego się w aktach sprawy dowodu doręczenia wspomnianej wyżej decyzji wynika, że wobec nieobecności pełnomocnika doręczyciel w dniu 4 maja 2010 r. doręczył przesyłkę jego żonie K. W., która podjęła się oddania przesyłki adresatowi. Wobec tego 14 - dniowy termin do wniesienia środka odwoławczego upłynął z dniem 18 maja 2010 r., natomiast wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy został sporządzony i nadany za pośrednictwem poczty jeden dzień po terminie (19 maja 2010 r.). Sąd nie podziela stanowiska skarżących, że w niniejszej sprawie organ nadzoru miał obowiązek doręczenia pełnomocnikowi przesyłki osobiście, ponieważ jego żona K. W. nie legitymowała się stosownym upoważnieniem. Sąd zwraca uwagę, że radca prawny M. W. świadczy usługi prawnicze jako osoba fizyczna. Pełnomocnik skarżących nie jest zatem jednym z podmiotów instytucjonalnych, o których mowa w art. 45 Kpa. Wobec tego doręczyciel nie miał obowiązku poszukiwania w miejscu zamieszkania radcy prawnego (będącym zarazem miejscem prowadzenia przez niego działalności) osób uprawnionych do odbioru pism na podstawie stosownego upoważnienia. Faktem natomiast jest to, że Minister Infrastruktury na tzw. zwrotce mylnie wpisał imię pełnomocnika. Omyłka ta – zdaniem Sądu - nie miała jednak istotnego wpływu na prawidłowość doręczenia zaskarżonej decyzji, ponieważ osoba odbierająca korespondencję (w tym przypadku żona pełnomocnika skarżących) miała możliwość zweryfikowania tej pomyłki. Poniżej wadliwie podanego imienia A. organ wskazał bowiem, że chodzi o "kancelarię radcy prawnego M. W.". Poza sporem jest również to, że pełnomocnik skarżących był właściwym adresatem tej przesyłki. Na prawidłowość doręczenia zaskarżonej decyzji nie miało też istotnego wpływu opatrzenie przez doręczyciela datownikiem – jak twierdzą skarżący w skardze - podpisu żony r. pr. M. W. W aktach sprawy brak jest dowodu na to, że data ta została wpisana błędnie. Sami skarżący nie przedstawili dowodu na to, że doręczyciel oddał przesyłkę żonie ich pełnomocnika w innym dniu. Przechodząc do oceny przesłanek z art. 58 Kpa Sąd zauważa, że podstawową przesłanką przywrócenia uchybionego terminu jest uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu terminu. W niniejszej sprawie przyczyną uprawdopodabniającą brak winy pełnomocnika skarżących w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy jest omyłkowe podanie mu przez żonę (dorosłego domownika), dwa dni po doręczeniu korespondencji, późniejszej o jeden dzień daty faktycznego odbioru odpisu zaskarżonej decyzji. Z wniosku o przywrócenie terminu wynika, że powodem takiego działania żony pełnomocnika było to, iż K. W.: odebrała korespondencję w godzinach rannych, nie pracowała na stanowiskach urzędniczych ani związanych z obrotem korespondencją, nie będąc pracownikiem kancelarii, czy osobą wspomagającą nie zwróciła uwagi na nadawcę, widząc błędnie oznaczone imię adresata przyjęła, że korespondencja nie jest urzędową i tym samym istotną. Zdaniem Sądu, podawane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie uzasadniały przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego. Z treści wniosku o przywrócenie terminu wynika bowiem, że powodem uchybienia terminowi było zaniedbanie żony r. pr. M. W., polegające na braku niezwłocznego odnotowania daty odbioru korespondencji. Takie zaniechanie dorosłego domownika spowodowało zapomnienie, w wirze codziennych obowiązków, daty wizyty doręczyciela, co skutkowało błędnym poinformowaniem pełnomocnika o terminie odbioru przesyłki. W ocenie Sądu, tego rodzaju okoliczności nie mogły wyłączać winy pełnomocnika skarżących, ponieważ w takim przypadku nie można mówić o obiektywnych przeszkodach, które uniemożliwiałyby żonie pełnomocnika skarżących poinformowanie męża o dacie odbioru przesyłki, a których dorosły domownik nie był w stanie pokonać przy dołożeniu należytej staranności jakiej należy wymagać od osoby dorosłej mającej świadomość zawodu wykonywanego przez męża. Z akt sprawy wynika bowiem, że pełnomocnik skarżących zorganizował pracę swej kancelarii w miejscu zamieszkania swej rodziny, a jego domownicy (teściowa, żona) już przed datą wydania zaskarżonej decyzji odbierali kierowaną do niego korespondencję (pisma Ministra Infrastruktury z dnia 16 maja 2008 r. i z 2 marca 2009 r., zawiadomienie Ministra Infrastruktury z dnia 28 listopada 2008 r.), Skoro pełnomocnik skarżących prowadzi działalność w taki sposób, to winien mieć świadomość, że bierze na siebie ryzyko wadliwego działania swych najbliższych. Wobec tego Minister Infrastruktury prawidłowo ocenił zasadność wniosku skarżących z dnia 23 lipca 2010 r. o przywrócenie terminu i wniosku tego nie uwzględnił. W konsekwencji doręczenie zastępcze poprzez dorosłego domownika wywiera takie same skutki prawne, co doręczenie bezpośrednio do rąk adresata. Nie wywiązywanie się z przyjętego obowiązku oddania decyzji jej adresatowi przez osobę, której doręczono decyzję zastępczo, nie zwalnia adresata z winy w przypadku, gdy uchybił on terminom procesowym na skutek takiego zaniedbania. Niedbalstwo osoby, do rąk której dokonano doręczenia zastępczego jest traktowane tak samo jak adresata decyzji (por. wyrok NSA z dnia 20 lutego 2009 r., sygn. akt I OSK 480/08, LEX nr 515193). Biorąc pod uwagę powyższe Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło