II SA/Po 326/11

WyrokWSA w Poznaniu2011-10-20

Skład orzekający: Wiesława Batorowicz, Tomasz Świstak, Jakub Zieliński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy opłata legalizacyjna za samowolnie rozbudowany budynek mieszkalny, wykonany na podstawie postanowienia sądu powszechnego o podziale majątku, może być nałożona pomimo braku pozwolenia na budowę?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że samowolna rozbudowa budynku mieszkalnego bez wymaganego pozwolenia na budowę stanowi naruszenie prawa administracyjnego, niezależnie od posiadania postanowienia sądu powszechnego dotyczącego podziału majątku lub ustaleń warunków zabudowy. Procedura legalizacyjna i nałożenie opłaty legalizacyjnej są w takich przypadkach prawidłowe, a sytuacja finansowa inwestora nie ma wpływu na wysokość tej opłaty.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia opłaty legalizacyjnej w wysokości 50 000 zł na W. G. za samowolną rozbudowę budynku mieszkalnego bez wymaganego pozwolenia na budowę. Inwestor twierdził, że działał na podstawie postanowienia sądu powszechnego i ustaleń warunków zabudowy, a opłata jest dla niego zbyt wysoka. Organ nadzoru budowlanego uznał, że roboty budowlane zostały wykonane bez pozwolenia, a opłata została obliczona prawidłowo. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę inwestora.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wiesława Batorowicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Tomasz Świstak Sędzia WSA Jakub Zieliński Protokolant st.sekr.sąd. Mariola Kaczmarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 października 2011 r. sprawy ze skargi W. G. na postanowienie Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Poznaniu z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie opłaty legalizacyjnej; oddala skargę Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta P. postanowieniem Nr [...] z dnia [...] 2010 r., w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, ustalił na kwotę 50 000 zł wysokość opłaty legalizacyjnej dotyczącej samowolnie rozbudowanego mieszkalnego bez wymaganego pozwolenia na budowę na nieruchomości przy ul. [...] w [...] przez W. G. - współwłaściciela nieruchomości. Ponadto organ, określając sposób i termin uiszczenia przedmiotowej opłaty, zobowiązał inwestora do uiszczenia powyższej opłaty legalizacyjnej do kasy Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego lub na podany rachunek bankowy tego Urzędu w terminie 7 dni od doręczenia postanowienia. Z uzasadnienia postanowienia wynikało, że zobowiązany wykonał roboty budowlane w sposób bliżej opisany w postanowieniu (czynności kontrolne doprowadziły do ujawnienia prowadzenia robót budowlanych w zakresie rozbudowy budynku mieszkalnego oraz wybudowanie wolnostojącego [...]), bez wymaganego pozwolenia na budowę. Sprawę wybudowania garażu pozostawiono do rozpoznania w osobnym postępowaniu. Inwestor podjął działania w celu legalizacji budowy, dostarczył wszystkie dokumenty wymagane w procedurze legalizacyjnej, wymienione w art. 48 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2006 r. Nr 156, poz.. 1118 z późn. zm.). Wskazując na treść art. 48 ust. 5 oraz art. 49 ust. 1 powołanej ustawy organ stwierdził, iż przedłożony projekt spełnia wymagania określone w tym ostatnim przepisie i zawiera rozwiązania zgodne z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ponadto projekt jest kompletny i wykonany przez osobę posiadającą uprawnienia do projektowania. W konsekwencji organ stwierdził, iż zaistniały przesłanki do ustalenia opłaty legalizacyjnej. uzasadniając wysokość ustalonej opłaty organ przywołał treść art. 49 ust. 2 i art. 59f ust. 1, ust. 2 i 3 ustawy Prawo budowlane. Przy obliczeniu opłaty legalizacyjnej organ zastosował współczynnik kategorii obiektu k=2,0 (kategoria I) i współczynnik wielkości obiektu w=1,0, wobec czego stawka opłaty (s) wynosi 500 zł, a wysokość opłaty wynosi: 50 x 500 zł x 2,0 (k - współczynnik kategorii obiektu) x 1,0 (w – współczynnik wielkości obiektu) = 50 000 zł. Zażalenie na postawienie złożył inwestor domagając się uchylenia nałożonej opłaty legalizacyjnej, którą nazywał w zażaleniu karą. Skarżący podniósł, że nie ponosi odpowiedzialności za działania współwłaścicielki, która miała "kłamstwami wstrzymać toczące się postępowanie o wydanie pozwolenia na budowę, wiedząc o decyzji Sądu Rejonowego upoważniającej (...) [inwestora] do wykonania robót budowlanych polegających na rozbudowie budynku i wydzieleniu osobnego lokalu." Inwestor podniósł, iż nie ma żadnej możliwości spłaty nałożonej na niego kary, a jego działania były podyktowane tym, że chciał "tylko wykonać postanowienie Sądu upoważniające (..) do wykonania robót budowlanych, które miało doprowadzić docelowo do wydzielenia lokalu (...)". Nadto zarzucił rażącą sprzeczność uzasadnienia z rozstrzygnięciem postanowienia ustalającego opłatę legalizacyjną, bowiem sam organ przyznał, że inwestor spełnił wszystkie wymagania w procedurze legalizacyjnej, a mimo to został obciążony opłatą, którą mógłby ponosić, gdyby popełnił samowole budowlaną, a takiej nie dokonał, bowiem budował na podstawie prawomocnego orzeczenia Sądu. Ponadto zarzucił, iż sprawa toczy się od 2007 r., co jest spowodowane działaniami jego byłej żony i opieszałością urzędniczą, bowiem PINB pozostawał w sprawie bezczynny i do dziś nie zajął stanowiska odnośnie prawa dysponowania przez inwestora nieruchomością na cele budowlane, a co do kompetencji organu do podważenia prawomocnego postanowienia sądu powszechnego. Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego postanowieniem z dnia [...] lutego 2011 r. uchylił zaskarżone postanowienie w części wskazującej odbiorcę opłaty legalizacyjnej i w tym zakresie orzekł, że opłatę należy uiścić w kasie Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu albo na jego rachunek bankowy (organ wskazał jednocześnie adres Urzędu i dane rachunku bankowego), a w pozostałej części utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy. W uzasadnieniu organ II instancji wskazał na stan faktyczny sprawy i przebieg postępowania legalizacyjnego. Między innymi podał, iż: w trakcie postępowania wyjaśniającego organ nadzoru budowlanego I instancji ustalił, że inwestor W. G. od sierpnia 2007 r. prowadzi roboty budowlane polegające na rozbudowie budynku mieszkalnego bez uzyskania pozwolenia na budowę; budynek rozbudowano w głąb nieruchomości, w zakresie trzech kondygnacji, wykonano ściany, stropy, bez stolarki i wypraw tynkarskich; postanowieniem z dnia [...] 2007 r. organ I instancji wstrzymał roboty budowlane i nałożył na inwestora obowiązek dostarczenia dokumentów wskazanych w art. 48 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy Prawo budowlane, następnie po złożeniu przez inwestora wymaganych dokumentów organ nadzoru budowlanego postanowieniem z dnia 20 kwietnia 2009 r. ustalił opłatę legalizacyjną w wysokości 50 000 zł, które zostało uchylone postanowieniem organu II instancji z dnia 22 lipca 2009 r.; w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy organ I instancji postanowieniem z dnia 17 listopada 2010 r. ponownie nałożył na inwestora opłatę legalizacyjną w kwocie 50 000 zł. W rozważaniach prawnych organ odwoławczy powołał się na zasadę wyrażoną w art. 28 ust. 1 ustawy Prawo budowlane i wskazując na treść art. 3 pkt 12 tej ustawy stwierdził, że rozbudowa budynku mieszkalnego bezspornie wymagała uzyskania decyzji administracyjnej o pozwoleniu na budowę, co w sprawie nie miało miejsca. Wyjaśnił, iż inwestor spełnił obowiązki w zakresie przedstawienia dokumentów określonych w art. 48 ust. 3 powołanej ustawy, wobec czego organ I instancji mógł ustalić wysokość opłaty legalizacyjnej. W ocenie organu odwoławczego opłata legalizacyjna została obliczona prawidłowo, zgodnie z art. 49 ust. 2 i art. 59f ust. 1, 2 i 3 ustawy Prawo budowlane oraz załącznikiem do tej ustawy określającym kategorie obiektów budowlanych, współczynniki kategorii obiektów i współczynniki wielkości obiektów budowlanych. Organ II instancji podzielił stanowisko organu I instancji co do wartości przyjętego współczynnika kategorii obiektu budowlanego (k), współczynnika wielkości obiektu (w) i stawki opłaty (s) wynoszącej zgodnie z art. 59 ust. 2 tej ustawy 500 zł. W konsekwencji ustalił wysokość tej opłaty na tę samą kwotę, którą wskazał organ I instancji. Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, iż według art. 49 ust. 2 przywołanej ustawy do opłaty legalizacyjnej stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące kar, w tym art. 59g tej ustawy, a zgodnie z art. 59g ust. 5 do kar stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy Ordynacja podatkowa, które to przepisy stanowią podstawę do umarzania zaległości podatkowych, odraczania terminu płatności podatku i zaległości podatkowych rozkładania zapłaty podatku i zaległości podatkowych na raty. Rozważania prawne organ odwoławczy zakończył stwierdzeniem, iż w przypadku nieuiszczenia w terminie opłaty legalizacyjnej właściwy organ winien wydać decyzję o rozbiórce (art. 49 ust. 3 ustawy Prawo budowlane). Skargę na powyższe postanowienie wniósł inwestor domagając się uchylenia zaskarżonego postanowienia, któremu zarzucił bliżej niesprecyzowane naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie organu nadzoru budowlanego. Skarżący wskazał na akta sprawy cywilnej w Sądzie Rejonowym w P. [...] sygn. akt [...] dotyczącej podziału majątku wspólnego pomiędzy nim a O. G. oraz akta sprawy administracyjnej Urzędu Miasta P. Wydziału [...] znak [...]. W ocenie skarżącego nałożenie na niego kary za samowolną rozbudowę w postaci ustalenia opłaty legalizacyjnej było całkowicie bezpodstawne, bowiem nie prowadził samowolnie rozbudowy budynku mieszkalnego, a to dlatego, że czynił to na podstawie dokumentów złożonych w Urzędzie Miasta P. i postanowienia Sądu Rejonowego w P. [...]. Skarżący stwierdził, iż niniejsze postępowanie jest konsekwencją działań jego byłej żony i Urzędu Miasta P., zaś obydwa organy nadzoru budowlanego działały wyjątkowo opieszale. Strona podniosła, iż decyzją Prezydenta Miasta P. z dnia [...] 2007 r. została przeniesiona na niego decyzja o warunkach zabudowy, jednakże Prezydent nie wydał decyzji o pozwoleniu na budowę, a oskarżenia jego byłej żony dotyczące braku zgody współwłaścicielki nieruchomości na realizację inwestycji okazały się nieprawdziwe. Skarżący podniósł, iż miał ustalone warunki zabudowy, zapewnienie wydania pozwolenia na budowę i pozwolenie sądu powszechnego na rozbudowę. Zdaniem skarżącego opłata legalizacyjna w kwocie 50 000 zł jest dla niego "katastroficzna", bowiem utrzymuje się od lat z niewysokiej renty i dorabia jako parkingowy. W odpowiedzi na skargę Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wniósł o jej oddalenie w pełni podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Nadto podniósł, iż postanowienie wstępne wydane w dniu [...] października 2007 r. przez Sąd Rejonowy w P. [...] nie może zwolnić inwestora od obowiązku dochowania formalności administracyjnych koniecznych do rozpoczęcia i prowadzenia rozbudowy budynku mieszkalnego, bowiem orzeczenie sądu ma skutek w zakresie praw cywilnych inwestora, zaś formalności wskazane w ustawie Prawo budowlane należą do zakresu działania organów administracji publicznej, które mogą władczo wkraczać w sferę praw i obowiązków obywatela. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje. Skarga okazała się nieuzasadniona. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że w art. 28 ust. 1 ustawy Prawo budowlane ustanowiono zasadę, według której roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. W świetle treści powołanego przepisu posiadanie przez skarżącą ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (odpowiednio decyzji o warunkach zabudowy lub decyzji lokalizującej inwestycję celu publicznego) nie stanowiło podstawy do rozpoczęcia robót budowlanych, bowiem decyzją tą nie przyznano inwestorowi uprawnienia do wykonywania robót budowlanych. Skarżący nie kwestionował, iż organy nadzoru budowlanego prawidłowo ustaliły, że w sierpniu 2007 r. rozpoczął wyżej opisane roboty budowlane (rozbudowę budynku mieszkalnego), których prowadzenie zostało wstrzymane postanowieniem organu nadzoru budowlanego I instancji z dnia [...] 2007 r., jak również, że podjął roboty te bez pozwolenia na budowę. Nie były przez nikogo kwestionowane parametry oraz przeznaczenie obiektu budowlanego. W konsekwencji tak ustalony stan wypełniał znamiona samowoli budowlanej na płaszczyźnie przepisów dziedziny prawa administracyjnego jaką jest prawo budowlane (w szerokim tego słowa znaczeniu), której to samowoli dotyczy art. 48 ust. 1 ustawy Prawo budowlane. Bez znaczenia dla takiej prawnej kwalifikacji ustalonego stanu faktycznego pozostają kwestie cywilnoprawne dotyczące wzajemnych relacji pomiędzy skarżącym a jego byłą żoną w zakresie zarządu nieruchomością (przedmiotem współwłasności), na której dokonano legalizowanej inwestycji. fakt, iż we wzajemnych relacjach współwłaścicieli nieruchomości skarżący miał uprawnienie do dysponowania tą nieruchomością na cele budowlane, a rodzaj i sposób zamierzonych prac służy optymalnemu zniesieniu współwłasności, nie może przełamać konsekwencji prawnych, iż w ogóle nie uzyskał decyzji o pozwoleniu na budowę, wobec czego nie miał prawa na płaszczyźnie prawa administracyjnego przystąpić do wykonywania robót budowlanych w zakresie wynikającym z ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy, którą wcześniej uzyskał. W tym postępowaniu ani organ, ani Sąd nie wypowiadają się bowiem co do optymalnego sposobu zniesienia współwłasności nieruchomości poprzez takie rozbudowanie budynku, które umożliwi następnie jego podział i ustanowienie odrębnej własności dwóch lokali mieszkalnych. Zagadnienia te są przedmiotem rozstrzygania sądów powszechnych - vide: zawarte w aktach administracyjnych postanowienie Sądu Rejonowego - P. [...] z dnia [...] maja 2010 r. sygn. akt [...] oraz postanowienie tego Sądu Rejonowego z dnia [...] października 2007 r. sygn. akt [...] oraz postanowienie Sądu Okręgowego w P. z dnia [...] grudnia 2008 r. sygn. akt [...]. W niniejszym postępowaniu chodzi natomiast o zastosowanie norm prawa administracyjnego (prawa materialnego) do sytuacji samowolnego, bowiem przeprowadzonego bez uzyskania wymaganego pozwolenia na budowę, wykonania określonych robót budowlanych związanych z rozbudową budynku mieszkalnego. Ponadto wymaga zaznaczenia, iż z uwagi na zawartość akt sprawy, na podstawie których tutejszy Sąd orzekał w sprawie, jak tego wymaga art. 133 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, nie było potrzeby sięgania do innych dokumentów, na które wskazał inwestor w swojej skardze. Dodać należy, iż w sprawie nie powstały tego rodzaju istotne wątpliwości uniemożliwiające rozstrzygnięcie sprawy sądowoadministracyjnej, których wyjaśnienie wymagałoby zastosowania przez Sąd uzupełniającego postępowania dowodowego z dokumentów, o którym mowa w art. 106 § 3 powołanej ustawy. Skoro skarżący wykonał roboty budowlane w niespornym i ustalonym przez organy zakresie, bez wymaganej decyzji o pozwoleniu na budowę, a zarazem zaszły warunki do legalizacji przedmiotowej budowy, to należało w przedmiotowej sprawie przeprowadzić procedurę legalizacyjną określoną w art. 48 i art. 49 ustawy Prawo budowlane. Stąd też organy obu instancji prawidłowo zastosowały przepisy art. 48 i art. 49 powołanej ustawy, regulujące procedurę legalizacji obiektów budowlanych wybudowanych w warunkach samowoli budowlanej. W ramach postępowania legalizacyjnego organ I instancji postanowieniem z dnia [...] 2007 r. nałożył na inwestora obowiązki polegające na dostarczeniu zaświadczeń i dokumentów technicznych (art. 48 ust. 2 i 3 ustawy Prawo budowlane). Wobec wywiązania się przez inwestora z nałożonych obowiązków kolejnym etapem legalizacji było nałożenie na inwestora opłaty legalizacyjnej. W konsekwencji organ zgodnie z art. 49 ust. 1 tejże ustawy ustalił w drodze postanowienia wysokość opłaty legalizacyjnej. Dopiero spełnienie przez inwestora wszystkich przesłanek legalizacji obiektu budowlanego wzniesionego bez wymaganego pozwolenia na budowę oraz uiszczenie w terminie opłaty legalizacyjnej zobowiązuje organ nadzoru budowlanego do wydania decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego. W przypadku nieuiszczenia w terminie opłaty legalizacyjnej organ nadzoru budowlanego wydaje natomiast decyzję nakazującą rozbiórkę obiektu budowlanego, co wynika z art. 49 ust. 3 zdanie drugie ustawy Prawo budowlane. Ustalona postanowieniem organu I instancji opłata legalizacyjna została prawidłowo obliczona, zgodnie z art. 49 ust. 2 w zw. z art. 59f ust. 1 - 3 powołanej ustawy. Z przepisów tych wynika, iż opłata legalizacyjna stanowi iloczyn stawki opłaty (s) oraz współczynnika kategorii obiektu budowlanego (k) i współczynnika wielkości obiektu budowlanego (w), określanych na podstawie załącznika do ustawy. W odniesieniu do opłaty legalizacyjnej podstawowa stawka opłaty wynosi 500 zł, co wynika z art. 59f ust. 2 tej ustawy. Ponieważ stawka opłaty określona w art. 59f ust. 2 wskazanej ustawy podlega zgodnie z art. 49 ust. 2 tej ustawy pięćdziesięciokrotnemu podwyższeniu wysokość opłaty legalizacyjnej w przedmiotowej sprawie trafnie została ustalona na kwotę 50 000 zł. Załącznik do ustawy wskazuje, iż legalizowane roboty należy zakwalifikować do kategorii I - budynki mieszkalne jednorodzinne (k = 2,0, w = 1,0), w konsekwencji jest to najniższa kwota możliwa do ustalenia tytułem opłaty w ramach procedury legalizacyjnej. Siedmiodniowy termin do uiszczenia opłaty legalizacyjnej trafnie został określony przez organy, bowiem wywiedziony być powinien z treści art. 59g ust. 1 i 2 ustawy Prawo budowlane, znajdującego odpowiednie zastosowanie w sprawie poprzez odesłanie do art. 59f tej ustawy zawartym w art. 49 ust. 2 powołanej ustawy. Warto także wspomnieć, że ustalenie opłaty legalizacyjnej nie jest uzależnione od uznania organu nadzoru budowlanego (por. stanowisko wyrażone w wyroku WSA w Poznaniu z dnia 24 września 2009 r. sygn. akt II SA/Po 990/08 - dostępne w centralnej bazie orzeczeń pod adresem: http:orzeczenia.nsa.gov.pl). W razie zaistnienia przesłanek określonych w przepisach ustawy Prawo budowlane organ ten ma obowiązek podjęcia rozstrzygnięcia w tym zakresie. Brak jest przy tym podstawy prawnej do uzależniania przez organ nadzoru budowlanego wysokości opłaty legalizacyjnej od sytuacji osobistej czy materialnej inwestora obciążonego obowiązkiem jej uiszczenia. Z tych przyczyn podnoszone przez skarżącą w skardze okoliczności, co do jej sytuacji finansowej i możliwości płatniczych nie podważają powyższych wniosków i nie mogą doprowadzić do zmniejszenia wysokości opłaty legalizacyjnej, która nie jest pozostawiona uznaniu administracyjnemu organu. Okoliczności te nie mają znaczenia prawnego dla rozstrzygnięcia sprawy i nie wpływają na ocenę zgodności zaskarżonego aktu z prawem. Podobnie podnoszone przez skarżącego opieszałość organów i inne okoliczności, jakkolwiek naświetlają motywację skarżącego i trudności w uzyskaniu pozwolenia budowlanego, nie mogą służyć skutecznemu zakwestionowaniu kontrolowanego rozstrzygnięcia. Jakkolwiek nie miało to dla rozstrzygnięcia sprawy zasadności ustalenia opłaty legalizacyjnej w niniejszej sprawie Sąd uznał także za niezbędne odniesienie się do stanowiska organu odwoławczego co do tego, że do opłaty legalizacyjnej stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące kar, w tym art. 59g, a zgodnie z ust. 5 tego przepisu do kar stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy Ordynacja podatkowa, które to przepisy stanowią podstawę do umarzania zaległości podatkowych, odraczania terminu płatności podatku i zaległości podatkowych rozkładania zapłaty podatku i zaległości podatkowych na raty. Sąd jest w obowiązku zasygnalizować organowi potrzebę ostrożnego wyrażania stanowiska w tym zakresie. Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 29 marca 2011 r. sygn. akt II OZ 209/11 (orzeczenie dostępne w bazie orzeczeń jw.), przepisu 67a § 1 Ordynacji podatkowej nie wynika termin, w jakim można złożyć określony w nim wniosek, ale zasadnicze znaczenie ma nakaz "odpowiedniego stosowania" przepisów prawa budowlanego dotyczących kar (i Ordynacji podatkowej) do opłaty legalizacyjnej (art. 49 ust. 2 i 59g ust. 5 Prawa budowlanego). Dalej NSA wyjaśnił, iż na gruncie rozpatrywanej przez ten Sąd sprawy oznacza to, że po upływie siedmiu dni od dnia doręczenia postanowienia o ustaleniu opłaty legalizacyjnej (a najpóźniej w terminie, na który powołał się organ wydając decyzję o nakazaniu rozbiórki) nastąpiła utrata uprawnienia do skorzystania z możliwości uiszczenia tej opłaty (i jednocześnie wygasł obowiązek jej uiszczenia), a po stronie organu aktualny stał się obowiązek do wydania decyzji o nakazie rozbiórki. W konkluzji NSA stwierdził, iż tym samym, w związku z bezskutecznym upływem siedmiu dni i brakiem złożenia w tym czasie wniosku, o którym mowa w art. 67a § 1 ordynacji podatkowej, postępowanie przed organem o umorzenie i częściowe rozłożenie na razy opłaty legalizacyjnej nie wywiera wpływu na rozpoznawaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie sprawę w przedmiocie nakazu rozbiórki. Zarazem w orzecznictwie sądów administracyjnych (nieprawomocne wyroki WSW w Warszawie, między innymi z dnia 26 maja 2011 r. sygn. akt VII SA/Wa 429/11 i z dnia 13 października 2011 r. sygn. akt VIII SA/Wa 842/11 i w Lublinie z dnia 31 maja 2011 r. sygn. akt II SA/Lu 170/11 - dostępne w bazie orzeczeń jw.) wyrażono pogląd, iż opłata legalizacyjna jest inną formą oddziaływania na inwestora niż kara z tytułu nielegalnego przystąpienia do użytkowania obiektu budowlanego. Opłata legalizacyjna odmiennie niż kara z tytułu nielegalnego użytkowania obiektu nie posiada wszystkich cech podatku, różnica polega na tym, iż opłata legalizacyjna pozbawiona jest cechy "przymusowości", innymi słowy w przypadku nieuiszczenia w terminie opłaty legalizacyjnej nie podlega ona przymusowemu ściągnięciu (inaczej niż w przypadku kary z art. 57 ust. 7 ustawy Prawo budowlane), lecz właściwy organ wydaje decyzję o rozbiórce obiektu budowlanego. Wobec tego należy uznać, że wypowiedź organu odwoławczego w tym zakresie nie została poparta w należyty sposób stanowiskiem doktryny lub orzecznictwa, niemniej jednak nie miała wpływu na ocenę merytorycznego rozstrzygnięcia w przedmiocie opłaty legalizacyjnej. W sprawie zaszły podstawy do jej ustalenia, zaś pogląd organu co do terminu i skutków nieuiszczenia opłaty legalizacyjnej jest trafny. W tym stanie rzeczy, mając na względzie, że zaskarżone postanowienie zostało wydane zgodnie z prawem, Sąd na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło