II SA/Łd 1011/11

WyrokWSA w Łodzi2011-11-18

Skład orzekający: Czesława Nowak – Kolczyńska, Anna Stępień, Jolanta Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił wznowienia postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, uznając, że wniosek został złożony po upływie ustawowego terminu, podczas gdy strona twierdzi, że o decyzji dowiedziała się po wskazanej przez organ dacie?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ pierwszej instancji nie wykazał w sposób bezsporna, kiedy strona dowiedziała się o decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, co uniemożliwiło prawidłowe ustalenie, czy wniosek o wznowienie postępowania został złożony w ustawowym terminie. W związku z tym, organ odwoławczy prawidłowo uchylił decyzję organu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, uznając naruszenie przepisów postępowania.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o wznowienie postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy składowiska odpadów niebezpiecznych. Organ pierwszej instancji odmówił wznowienia, uznając, że wniosek został złożony po upływie miesięcznego terminu od dnia, w którym wnioskodawcy dowiedzieli się o decyzji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, wskazując na błędy organu pierwszej instancji w ocenie dowodów dotyczących daty powzięcia wiadomości o decyzji. Spółka E. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję SKO, zarzucając m.in. naruszenie art. 148 K.p.a. poprzez uznanie, że organ pierwszej instancji nie wykazał złożenia wniosku po terminie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 18 listopada 2011 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA: Czesława Nowak – Kolczyńska Sędziowie Sędzia NSA: Anna Stępień Sędzia WSA: Jolanta Rosińska (spr.) Protokolant Asystent sędziego Katarzyna Orzechowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 listopada 2011 roku przy udziale --- sprawy ze skargi "A" Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...], Nr [...] w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania w sprawie ustalenia środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację przedsięwzięcia - oddala skargę. Zaskarżoną decyzją nr [...] z dnia [...] roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. po rozpatrzeniu odwołania M. K. od decyzji Wójta Gminy R. znak: [...] z dnia [...] r., o odmowie wznowienia postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją Wójta Gminy R. znak: [...] z dnia [...] r. o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie składowiska odpadów niebezpiecznych wraz z niezbędną infrastrukturą na działkach o nr ewid. 11/4, 12/4, 13/4, 15/4, 16/4, 17/4, 18/4, 19/4, 21/6, 22/5, 20/4 i 398/2, obręb P., gmina R., działając na podstawie art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, póz. 1071, ze. zm.), uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Z akt sprawy wynika, iż Wójt Gminy R. wydał na wniosek E. Spółki z o.o. w R. decyzję znak: [...] z dnia [...] r. o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie składowiska odpadów niebezpiecznych wraz z niezbędną infrastrukturą na działkach o nr ewid. 11/4, 12/4, 13/4, 15/4, 16/4, 17/4, 18/4, 19/4, 21/6, 22/5, 20/4 i 398/2, obręb P., gmina R.. Pismem z dnia 2 grudnia 2010 roku (następnie sprecyzowanym pismem z dnia 21 grudnia 2010 roku) M. K. i M. K. złożyli na podstawie art. 145 § 1 K.p.a. wniosek o wznowienie postępowania zakończonego wydaniem powyższej decyzji zarzucając pominięcie ich jako strony postępowania podczas procesu wydawania decyzji i niepowiadomienie o toczącym się postępowaniu, tj. naruszenie art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.; nieuwzględnienie podczas wydawania decyzji faktu prowadzenia przez Gminę G. zmian planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie objętym oddziaływaniem inwestycji - naruszenie art. 145 § 1pkt 5 Kpa oraz wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. W dniu 27 stycznia 2011 r. Wójt Gminy R. wydał decyzję odmawiającą wznowienia postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną ustalającą środowiskowe uwarunkowania dla wskazanego wyżej przedsięwzięcia z uwagi na brak legitymacji czynnej po stronie wnioskodawców. W wyniku rozpoznania odwołania M. K. i M. K. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. decyzją z [...] r. znak: [...] uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Kolegium wskazało na naruszenia organu I instancji polegające na niezebraniu i nierozpatrzeniu w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego: wytknęło organowi I instancji brak wezwania wnioskodawców do uzupełnienia wniosku w zakresie kwestii zachowania przewidzianego prawem terminu do złożenia podania o wznowienie postępowania. W toku ponownego prowadzonego postępowania organ I instancji wezwał wnioskodawców do wskazania, kiedy dowiedzieli się o decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. M. i M. K. pismem z dnia 22 kwietnia 2011 roku wyjaśnili, że o decyzji dowiedzieli się "około drugiego tygodnia listopada 2010 roku w związku z moją wizytą w Urzędzie Gminy w R. w celu zapoznania się z dokumentami w związku z odwołanie od pozwolenia na budowę składowiska dla firmy E. Sp. z o.o.". M. K. wskazała, że wystąpiła w programie telewizyjnym, który dotyczył postępowania w zakresie pozwolenia na budowę, a nie decyzji środowiskowej. Ostatecznie podkreśliła, że o decyzji powzięła wiadomość po dniu 2 listopada 2010 roku. Decyzją z dnia [...] r. na podstawie art. 149 § 3 K.p.a. organ I instancji ponownie odmówił wznowienia postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach tegoż organu z dnia [...] r. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że wniosek o wznowienie złożony został przez M. K. i M. K. w dniu 2 grudnia 2010 r., z przekroczeniem jednomiesięcznego terminu zakreślonego w art. 148 K.p.a. Organ zauważył, że w piśmie z dnia 22 kwietnia 2011 r. wnioskodawcy wskazali, że o fakcie wydania ww. decyzji dotyczącej środowiskowych uwarunkowań dowiedzieli się w pierwszych dwóch tygodniach listopada 2010 r., a w dalszej części pisma wskazali, że nastąpiło to po 2 listopada 2010 r. Zdaniem organu z uwagi na to, że wniosek o wznowienie jest datowany na 2 grudnia 2010 r., to powzięcie przez wnioskodawców informacji o ww. decyzji z dnia 4 stycznia 2010 r., zgodnie z art. 148 § 2 K.p.a., winno nastąpić najwcześniej w dniu 2 listopada 2010 r. Organ poddał w wątpliwość wskazania wnioskodawców co do daty powzięcia przez nich informacji o decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, wnioskodawcy nie udowodnili, kiedy dowiedzieli się o tej decyzji, w szczególności pomimo wyraźnego wezwania do przedłożenia dokumentów, nie wskazali na takie dokumenty, jedynie składając bardzo ogólne oraz niejasne wyjaśnienia. W ocenie organu na fakt braku zachowania przez wnioskodawców terminu wskazuje znajdujące się w aktach sprawy pismo z 21 października 2010 r. skierowane do Starostwa Powiatowego w R., w którym M. K. wskazała, że: "Planowana inwestycja ma znajdować się 630 m od pierwszego gospodarstwa domowego, podczas gdy w raporcie oddziaływania na środowisko wskazano odległość ponad 700 m jako odległość minimalną od zabudowań". Organ uznał, że w piśmie z dnia 21 października 2010 r. wnioskodawcy wskazali, iż zapoznali się z raportem oddziaływania na środowisko, a zatem należy stanąć na stanowisku, że jednocześnie z zapoznaniem się z raportem zapoznali się oni z treścią przedmiotowej decyzji, gdyż raport stanowi załącznik do wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Z powyższego organ wywiódł, iż wnioskodawcy dowiedzieli się więc o przedmiotowej decyzji najpóźniej w dniu 21 października 2010 r., tj. w dacie wskazanej w piśmie skierowanym do Starostwa Powiatowego w R.. Nadto organ wskazał, że kwestia środowiskowych uwarunkowań dla przedmiotowego przedsięwzięcia była również poruszana w toku postępowania wszczętego na skutek odwołania wnioskodawców od decyzji Starosty [...] z dnia [...] r. znak [...] zatwierdzającej projekt budowlany oraz udzielającej E. pozwolenia na budowę przedsięwzięcia (m. in. str. 3 decyzji Wojewody [...] z 12 stycznia 2011 r.), W ocenie organu na fakt zapoznania się przez wnioskodawców z treścią decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przed dniem 2 listopada 2010 r. wskazuje również uczestnictwo wnioskodawców w programie "O." wyemitowanym w dniu 22 października 2010 r. przez stację N. (emisje powtórkowe odbyły się w dniu 25 i 26 października 2010 r.), w którym poruszono również kwestię decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach; w programie tym M. K. wypowiada słowa: "Całe postępowanie prowadziła Gmina R.. My jesteśmy mieszkańcami Gminy G. i o całej sprawie dowiedzieliśmy się dwa dni temu. Czujemy się tutaj całkowicie pominięci (...)". Wobec powyższego organ stanął na stanowisku, iż niewątpliwe jest, że informację o przedmiotowej decyzji powzięto przed dniem 22 października 2010 r. (pierwsza data emisji przedmiotowego programu). W odwołaniu od powyższej decyzji M. K. nie zgodziła się z zarzutem organu I instancji, że nie przedstawiła, pomimo wezwania, żadnych dokumentów świadczących o dacie powzięcia informacji o decyzji. Wyjaśniła, że zgodnie z wezwaniem opisała, w jakim terminie dowiedziała się o decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, natomiast, jeśli gmina uważała wyjaśnienia za "ogólnikowe i niejasne", to mogła wezwać do ich uzupełnienia. Skarżąca podniosła, że w wyjaśnieniach wskazana została wyraźnie data powzięcia przez nią informacji o decyzji, tj. po 2 listopada 2010 r., kiedy w czasie wizyty w Urzędzie Gminy R. został jej przedstawiony raport o oddziaływaniu na środowisko tej inwestycji. Wskazuje, że nie jest jej winą, iż Urząd Gminy nie prowadzi ewidencji interesantów, którym są udostępniane dokumenty i nie poczyniono żadnej notatki służbowej na okoliczność jej wizyty. Nie przypuszczała, że w dokumentach Urzędu Gminy nie odnotowano jej wizyty. W przedstawionej sytuacji nie wie, jakich dokumentów żąda od niej Wójt Gminy R. dla udowodnienia terminu dowiedzenia się o podanych okolicznościach, bo Gmina R. nie kierowała do niej żadnej korespondencji w związku z tą sprawą. Jeszcze raz oświadcza, że o decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dowiedziała się po 2 listopada 2010 r., najprawdopodobniej były to pierwsze dwa tygodnie listopada 2010 r. M. K. wyjaśniła również, że w piśmie skierowanym 21 października 2010 r. do Wojewody [...], które dotyczyło postępowania w sprawie pozwolenia na rozbudowę składowiska odpadów niebezpiecznych w J., jest mowa o odległości 700 m wskazanej w raporcie oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. O tej odległości dowiedziała się od dziennikarki N. (przez którą została poinformowana o wydaniu przez Starostę [...] decyzji o pozwoleniu na rozbudowę składowiska odpadów niebezpiecznych w J.), a nie z raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Raport łącznie z decyzją Wójta został jej udostępniony tylko jeden raz, po 2 listopada 2010r. M. K. zaakcentowała, iż pismo z dnia 21 października 2010 r. skierowane do Wojewody [...] było niepełne z uwagi na brak wiedzy na temat całej sprawy i było uzupełniane 25 listopada 2011 r. w związku z wezwaniem tego organu. Gdyby było inaczej, w piśmie z 21 października 2010 r. znalazłoby się nawiązanie do decyzji, a nie same protesty. Pisząc odwołanie do Wojewody [...] w przedmiocie pozwolenia na budowę nie wiedziała, że u podstaw tej decyzji leży decyzja Wójta Gminy R.. Pisma kierowane przez skarżącą do Urzędu Wojewódzkiego w związku z odwołaniem od pozwolenia na budowę pochodzą z dnia 25 listopada 2010 r., zatem po podanej dacie zapoznania się z treścią decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Odnośnie zaś programu "O." uczestniczka postępowania wskazała, że dotyczył on postępowania w sprawie pozwolenia na budowę wydanego przez Starostę [...], a nie decyzji wydanej przez Wójta Gminy R.. Wyjaśniła, że jej stwierdzenie w tym programie, iż o sprawie dowiedziała się dwa dni temu, dotyczy sprawy pozwolenia na budowę. Dodała też, że podczas wskazywanej już wizyty w Urzędzie Gminy w R., kilkakrotnie pytała "Kierownika referatu", dlaczego nie poinformował Gminy G. o toczącym się postępowaniu w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla spornego przedsięwzięcia, skoro jeszcze kilka lat temu (2005 i 2007 r.), gdy podobne decyzje chciały uzyskać M. i P., Wójt Gminy R. wydawał decyzje negatywne, poparte protestami mieszkańców m. in. P., P. i K. Nie uzyskała jednak odpowiedzi. Wspomnianą na wstępie decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Kolegium dostrzegło, że w przedmiotowej sprawie sporny jest moment, w którym wnioskodawcy dowiedzieli się o decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Strona konsekwentnie wskazuje, iż nastąpiło to po 2 listopada 2010 r. (najprawdopodobniej w pierwszych dwóch tygodniach listopada 2010 r.), kiedy to w czasie wizyty w Urzędzie Gminy R. został jej udostępniony raport o oddziaływaniu na środowisko ww. inwestycji. Kolegium zauważyło, że istotnie wnioskodawcy nie przedłożyli żadnych dokumentów potwierdzających wniesienie podania o wznowienie w terminie. Jednak w ocenie Kolegium organ I instancji, uznając że wnioskodawcy złożyli "bardzo ogólne oraz niejasne wyjaśnienia", winien był wystąpić do nich o uszczegółowienie - uzupełnienie podanych informacji, czego jednak nie uczynił. Ponadto Kolegium nie zgodziło się z organem I instancji, że na fakt braku zachowania przez wnioskodawców terminu wskazuje znajdujące się w aktach sprawy pismo z 21 października 2010 r. skierowane do Starostwa Powiatowego w R., w którym M. K. wskazała, że: "Planowana inwestycja ma znajdować się 630 m od pierwszych gospodarstw domowych, podczas gdy w raporcie oddziaływania na środowisko wskazano odległość ponad 700 m jako odległość minimalną od zabudowań". Zdaniem organu odwoławczego z pisma tego istotnie można odczytać, że wnioskodawcy zapoznali się z raportem oddziaływania na środowisko. Nie można natomiast przyjąć, tak jak to uczynił organ I instancji w zaskarżonej decyzji, że jednocześnie z zapoznaniem się z raportem zapoznali się oni z treścią decyzji w sprawie środowiskowych uwarunkowań, bowiem raport stanowi załącznik do wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. W ocenie Kolegium, dla przedmiotowej sprawy nie ma znaczenia stanowisko organu I instancji wynikające z zaskarżonej decyzji, że kwestia środowiskowych uwarunkowań była poruszana w toku postępowania wszczętego na skutek odwołania wnioskodawców od decyzji Starosty [...] z dnia [...] r. znak [...] zatwierdzającej projekt budowlany oraz udzielającej E. pozwolenia na budowę przedsięwzięcia (m. innymi str. 3 decyzji Wojewody [...] z [...] r.). Istotnie na str. 3 decyzji Wojewody [...] znak [...] z dnia [...] r. podano, że: - przedmiotowa inwestycja należy do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, dla których sporządzenie raportu oddziaływania na środowisko jest obligatoryjne, zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 39 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. Nr 213, póz. 1397 ze zm.), - postępowanie takie zostało przeprowadzone i zakończone decyzją Wójta Gminy R. z dnia [..] r. znak: [..] o środowiskowych uwarunkowaniach na realizację przedmiotowego przedsięwzięcia. Jednak Kolegium podkreśliło, że powyższa decyzja Wojewody [...] zapadła [...] r., a zatem po wniesieniu podania o wznowienie postępowania. Dalej Kolegium nie zgodziło się z organem I instancji, że na fakt zapoznania się przez wnioskodawców z treścią decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przed dniem 2 listopada 2010 r. wskazuje również uczestnictwo wnioskodawców w programie "O." wyemitowanym w dniu 22 października 2010 r. przez stację N. Zdaniem organu II instancji w programie tym -jak wynika z dowodu znajdującego się w aktach sprawy w postaci nagrania - rzeczywiście poruszono kwestię środowiskowych uwarunkowań dla spornego przedsięwzięcia. Rzecz w tym, że w kwestii tej nie wypowiada się uczestnicząca w programie M. K.. To zaś, że w programie tym M. K. wypowiada słowa: "Całe postępowanie prowadziła Gmina R.. My jesteśmy mieszkańcami Gminy G. i o całej sprawie dowiedzieliśmy się dwa dni temu. Czujemy się tutaj całkowicie pominięci (...)" - w ocenie Kolegium - absolutnie nie świadczy o tym, iż "niewątpliwe jest, że informację o przedmiotowej decyzji powzięto przed dniem 22 października 2010 r. (pierwsza data emisji przedmiotowego programu)", na co wskazał organ I instancji w zaskarżonej decyzji. W świetle przedstawionych okoliczności Kolegium stwierdziło, iż organ I instancji nie wykazał w zaskarżonej decyzji, iż wnioskodawcy dowiedzieli się o decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w innej dacie niż wskazali. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Ł. E. Spółka z o.o. w R. zaskarżonej decyzji zarzuciła: - naruszenie przepisów postępowania w postaci art. 148 § 1 w związku z § 2 kpa, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to poprzez rozstrzygnięcie sprawy z wniosku złożonego po terminie i uznanie, że Wójt Gminy R. w decyzji z 6 czerwca 2011 r. nie wykazał, iż uczestniczka złożyła podanie o wznowienie postępowania zakończonego prawomocną decyzją po upływie prawem przypisanego terminu; - naruszenie przepisów postępowania w postaci art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. w związku z art. 28 kpa, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to poprzez przyznanie uczestniczce statusu strony i pominięcia tej kwestii w uzasadnieniu rozstrzygnięcia, - naruszenie przepisów postępowania w postaci art. 138 § 2 K.p.a. w związku z art. 136 K.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to w wyniku przyjęcia, że w sprawie doszło do naruszenia przepisów o postępowaniu administracyjnym, a ponadto poprzez uznanie, że zakres niezbędny do wyjaśnienia jest na tyle obszerny i istotny, iż SKO nie może samodzielnie przeprowadzić ewentualnego dodatkowego postępowania dowodowego. Strona skarżąca wyraziła opinię, że nie jest prawdą jakoby M. K. dowiedziała się o fakcie wydania przedmiotowej decyzji dopiero po 2 listopada 2010 r., a już z całą pewnością nie zostało to przez nią udowodnione w toku postępowania administracyjnego. Należy podkreślić, że w piśmie datowanym na 21 października 2010 roku, skierowanym do Starostwa Powiatowego w R. uczestniczka wskazała, że planowana inwestycja ma znajdować się 630 m od pierwszego gospodarstwa domowego, podczas gdy w raporcie oddziaływania na środowisko wskazano odległość ponad 700 m jako odległość minimalną od zabudowań. W piśmie tym wskazała również, iż zapoznała się z raportem oddziaływania na środowisko, a więc nie jest możliwym, że nie zapoznała się jednocześnie z samą decyzją dotyczącą środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia, która znajdowała się w tych samych aktach co przedmiotowy raport. Zdaniem skarżącej konsekwentnie należy stwierdzić, iż uczestniczka dowiedziała się o przedmiotowej decyzji najpóźniej w dniu 21 października 2010 roku, tj. w dacie wskazanej w piśmie skierowanym do Starostwa Powiatowego w R.. Kwestia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia była również poruszana w toku postępowania wszczętego na skutek odwołań Uczestniczki od decyzji Starosty Powiatu [...] z [..] r., Nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany oraz udzielającej skarżącej pozwolenia na budowę przedsięwzięcia. Skarżąca spółka następnie wskazała na wzajemne sprzeczności w powoływanych przez M. K. twierdzeniach. W odwołaniu z 6 czerwca 2011 roku uczestniczka wskazała, że "W piśmie skierowanym 21 października 2010 roku do Wojewody [...], które dotyczyło postępowania w sprawie pozwolenia na rozbudowę składowiska odpadów niebezpiecznych w J. jest mowa o odległości 700 m wskazanej w raporcie oddziaływania na środowisko. O tej odległości dowiedziałam się od dziennikarki telewizji N., która poinformowała mnie o fakcie wydania przez Starostę [...] decyzji o pozwoleniu na rozbudowę składowiska odpadów niebezpiecznych w J., a nie z raportu o oddziaływaniu na środowisko, który łącznie z decyzją wójta został mi udostępniony tylko raz po 2 listopada 2010 r." Jednocześnie jednak w piśmie z 21 października 2010 r. M. K. wskazała, że planowana inwestycja ma znajdować się 630 m od pierwszego gospodarstwa domowego, podczas gdy w raporcie oddziaływania na środowisko wskazano odległość ponad 700 m jako odległość minimalną od zabudowań. W ocenie skarżącej należy zwrócić uwagę na rozbieżności pomiędzy wskazanymi wypowiedziami. W odwołaniu uczestniczka wskazuje, że o położeniu przedsięwzięcia dowiedziała się od dziennikarki N. (emisja programu nastąpiła 22 października 2010 r.). Z kolei w piśmie datowanym na 21 października 2010 r., a więc przed samą audycją telewizji N., uczestniczka powołała się na raport oddziaływania na środowisko. Zdaniem skarżącej nie jest więc prawdą, że o treści samej decyzji oraz raportu uczestniczka dowiedziała się po 2 listopada 2010 r. Należy ponownie podkreślić, że nie jest możliwym zapoznanie się w aktach postępowania administracyjnego z treścią raportu oddziaływania na środowisko z pominięciem informacji na temat decyzji dotyczącej środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia. Skarżąca również zauważyła, że uczestniczka przyznała w odwołaniu, że brała udział w programie wyemitowanym przez stację N. R.. Nie jest jednak prawdą, że program ten dotyczył jedynie kwestii pozwolenia na budowę Przedsięwzięcia. W programie tym poruszano również kwestię decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia. Należy podkreślić, że program ten miał charakter publiczny i brak zapoznania się z treścią wskazanej decyzji, co z uwagi na fakt występowania w nim samych m.in. uczestniczkę jest wątpliwe, winien obciążać jedynie uczestniczkę. W programie tym, którego pierwsza emisja nastąpiła 22 października 2010 r., Pani M. K. wskazała, że "Całe postępowanie prowadziła Gmina R.. My jesteśmy mieszkańcami Gminy G. i o całej sprawie dowiedzieliśmy się dwa dni temu. Czujemy się tutaj całkowicie pominięci". Zdaniem skarżącej poprzez całe postępowanie należy rozumieć postępowanie w sprawie uwarunkowań środowiskowych. Należy bowiem wskazać, że tylko takie postępowanie było prowadzone przez Gminę R., na co sama wskazała uczestniczka. Nie jest więc prawdziwym jej twierdzenie, podniesione w odwołaniu z 22 czerwca 2010 roku, zgodnie z którym wskazana wypowiedź dotyczyła postępowania prowadzonego przez Starostę [...]. Mając na uwadze powyższe skarżąca uznała, iż podanie o wznowienie postępowania zostało złożone z przekroczeniem jednomiesięcznego terminu zakreślonego w art. 148 K.p.a. Zdaniem skarżącej uczestniczka postępowania nie wykazała interesu prawnego w sprawie, a więc nie posiada ona statusu strony. Ponadto skarżąca podniosła, że decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego z [...] r. została wydane z naruszeniem art. 138 § 2 K.p.a., z uwagi na brak zaistnienia w niniejszej sprawie przesłanek do uchylenia decyzji oraz przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze było uprawnione do uzupełnienia postępowania wyjaśniającego w sprawie. Brak uzupełnienia postępowania wyjaśniającego, przy jednoczesnym podjęciu decyzji kasatoryjnej winno być również ocenione jako naruszenie art. 136 kpa. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Stosownie do regulacji art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), sądy administracyjne sprawują w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej. Oznacza to, iż sąd bada zgodność z prawem (legalność) zaskarżonego aktu pod kątem jego zgodności z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Sąd nie przejmuje zatem sprawy administracyjnej do końcowego załatwienia, lecz jedynie dokonuje oceny działalności organu orzekającego z punktu widzenia kryterium legalności. Sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla tę decyzję w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). W przypadku bezzasadności skargi, podlega ona oddaleniu w oparciu o art. 151 powołanej ustawy. Przedmiotem oceny w niniejszej sprawie jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego uchylająca decyzję organu I instancji odmawiającą wznowienia postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie składowiska odpadów niebezpiecznych wraz z niezbędną infrastrukturą oraz przekazująca organowi I instancji sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji wydane zostały w ramach postępowania wznowieniowego, czyli jednego z trybów nadzwyczajnych weryfikacji decyzji ostatecznych. Przypomnieć należy, że przesłanki wznowienia postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną określone zostały enumeratywnie w art. 145 § 1 pkt 1-8 i art. 145a § 1 K.p.a., zaś tryb postępowania uregulowany został przepisami art. 146 -152 K.p.a. Omawiane postępowanie składa się w zasadzie z dwóch etapów. W ramach pierwszego etapu, który można określić mianem "wstępnego", organ bada wyłącznie kwestie dopuszczalności wznowienia postępowania w kontekście podmiotowym i przedmiotowym, a nadto ustala, czy podanie o wznowienie postępowania zostało złożone w ustawowym terminie. Badając aspekt podmiotowy organ administracyjny winien zatem ustalić, czy podanie pochodzi od strony. W orzecznictwie sądowym ukształtował się jednak pogląd, podzielany zresztą w pełni przez skład orzekający w niniejszej sprawie, że w wypadku gdy wznowienie ma nastąpić z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a., organ rozpatrując dopuszczalność wznowienia nie bada, czy podmiot wnoszący podanie istotnie ma przymiot strony w postępowaniu zakończonym kwestionowaną decyzją, gdyż kwestia ta staje się przedmiotem oceny i ustaleń w postępowaniu prowadzonym dopiero po wydaniu postanowienia, o jakim mowa w art. 149 § 2 K.p.a. (wyrok NSA z dnia 1 lutego 2008 r., II OSK 1981/06, niepubl., dostępny w Systemie Informacji Prawnej Lex nr 510752). Przy czym postanowienie o wznowieniu postępowania może zapaść wyłącznie, gdy organ ustali zachowanie terminu do złożenia wniosku o wznowienie. Oceniając natomiast aspekt przedmiotowy, organ bada, czy decyzja, której dotyczy żądanie wszczęcia postępowania posiada przymiot ostateczności i nadal funkcjonuje w obrocie prawnym. Pozytywna ocena wspomnianych przesłanek, które - co trzeba podkreślić - muszą być spełnione łącznie, nakłada na właściwy organ obowiązek wydania postanowienia o wznowieniu postępowania. Natomiast niewątpliwe ustalenie przez organ, iż wznowienie postępowania jest niedopuszczalne z przyczyn formalnych (w szczególności w razie złożenia wniosku o wznowienie postępowania z uchybieniem ustawowego terminu) wymaga wydania postanowienia o odmowie wznowienia (art. 149 § 3 K.p.a. w znowelizowanym brzmieniu, obowiązującym od 11 kwietnia 2011r.). Ów termin do złożenia podania o wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. wynosi jeden miesiąc i biegnie od dnia, w którym strona dowiedziała się o decyzji (art. 148 § 1 i 2 K.p.a.). W tym miejscu wyjaśnić należy, że zwrot "strona dowiedziała się o decyzji" należy rozumieć w ten sposób, że strona uzyskała informacje pozwalające zidentyfikować decyzję, której jej nie doręczono, w stopniu pozwalającym na sformułowanie żądania wznowienia postępowania. Chodzi więc tu o takie dane, jak nazwa organu, który decyzję wydał oraz sposób rozstrzygnięcia sprawy. Jeśli chodzi o tę ostatnią informację, to nie jest tu konieczne, aby strona dokładnie poznała treść rozstrzygnięcia, wystarczy, jeżeli posiadła informację, czego dana decyzja dotyczy (por. wyrok NSA z dnia 6 maja 2009r.,sygn. akt II OSK 714/08, dostępny pod adresem https://cbois.nsa.gov.pl ). W niniejszej sprawie istotę sporu stanowi okoliczność, kiedy M. K. i M. K. dowiedzieli się o ostatecznej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie składowiska odpadów niebezpiecznych, a w konsekwencji czy ich wniosek z dnia 2 grudnia 2010 r. o wznowienie postępowania zakończonego wspomnianym rozstrzygnięciem został złożony w terminie ustawowym. Z akt sprawy wynika, że organ I instancji prowadził postępowanie wyjaśniające, które jednak nie doprowadziło do jednoznacznych wniosków. Na szczególną uwagę zasługuje wątek udziału M. K. w programie telewizyjnym (emitowanym w dniach 22, 25 i 26 października 2010 r. na antenie telewizji N.), poświęconym spornej inwestycji. W ocenie Sądu prawidłowo organ odwoławczy przyjął, że ów środek dowodowy nie przesądził jeszcze o dacie powzięcia przez M. K. wiedzy o zakwestionowanej decyzji. Przywołany program telewizyjny, zrealizowany najpóźniej w dniu 22 października 2011r., zawierał wypowiedź uczestniczki postępowania, z której wynika jej świadomość o tym, że toczyło się postępowanie środowiskowe. Niemniej jednak zaakcentować trzeba, iż wiedza strony o toczącym się postępowaniu środowiskowym nie oznacza jeszcze jej wiedzy o wydanej decyzji. Tak samo z faktu powołania się przez stronę w odwołaniu opatrzonym datą 21 października 2010 r. (złożonym w postępowaniu o pozwolenie na budowę spornej inwestycji) na treść raportu oddziaływania na środowisko, złożonego przy wniosku wszczynającym postępowanie środowiskowe, nie sposób wywieść wniosku o zapoznaniu się z decyzją kończącą owo postępowanie. Z powyższego bowiem wynika, że w październiku 2010 r. strona wiedziała o toczącym się postępowaniu, mogła zidentyfikować organ, ale nie wiadomo jeszcze, czy dowiedziała się wtedy o istnieniu rozstrzygnięcia. Istotnie przyjąć należy, tak jak zrobił to organ odwoławczy, że organ I instancji nie zdołał bezspornie ustalić właśnie tego ostatniego, a więc momentu powzięcia wiedzy o rozstrzygnięciu (a nie tylko o toczącym się postępowaniu). Nie bez kozery ustawodawca posłużył się zwrotem "od dnia, w którym strona dowiedziała się o decyzji" w miejsce "od dnia, w którym strona dowiedziała się o postępowaniu". Nadmienić tu należy, iż oczywiście pojęcie dowiedzenia się o decyzji nie jest pojęciem tożsamym z doręczeniem decyzji. Jednomiesięczny termin do żądania wznowienia postępowania administracyjnego biegnie od dnia, w którym strona dowiedziała się w jakikolwiek sposób o istnieniu decyzji. Informacja o wydanej decyzji wcale nie musi pochodzić od organu wydającego decyzję, lecz także z innych źródeł, byleby wskazywała na treść rozstrzygnięcia w danej sprawie (por. wyrok NSA z dnia 12 maja 2011r., sygn. akt I OSK 1044/10; wyrok WSA w Białymstoku z dnia 20 grudnia 2007 r., sygn. akt II SA/Bk 571/07, oba dostępne pod adresem https://cbois.nsa.gov.pl ). W obliczu powyższych rozważań uprawnione było stwierdzenie Kolegium, iż organ I instancji nie wykazał, że wnioskodawcy - M. K. i M. K. dowiedzieli się o zakwestionowanym rozstrzygnięciu w innej dacie niż wskazali. W rezultacie prawidłowo organ odwoławczy stwierdził, iż dotknięte uchybieniami postępowanie przed organem I instancji prowadzi do naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a., a w związku z tym po stronie Kolegium powstał obowiązek uchylenia decyzji pierwszoinstancyjnej i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia w oparciu o art. 138 § 2 K.p.a. Przywołany przepis w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania zaskarżonej decyzji stanowi, iż organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Wobec powyższego – wbrew twierdzeniom skargi – w sprawie nie doszło do naruszenia art. 138 § 2 K.p.a. w związku z art. 136 K.p.a. Wprawdzie wypada się zgodzić ze stroną skarżącą, iż to na stronie żądającej wznowienia postępowania, spoczywa obowiązek udowodnienia, kiedy konkretnie dowiedziała się o wydaniu decyzji i zawartym w niej rozstrzygnięciu, ze ścisłością dostateczną do ustalenia, że jej podanie o wznowienie postępowania wpłynęło przed upływem terminu jednomiesięcznego, o którym mowa w art. 148 § 2 K.p.a., to jednocześnie jednak nie wolno zapominać, iż w kontrolowanym postępowaniu na wezwanie organu wnioskodawcy przecież składali wyjaśnienia, zaś – stosownie do zasad ogólnych postępowania – na organie spoczywał obowiązek dokonania oceny zebranych dowodów w ich całokształcie. Nie ulega wszak wątpliwości, iż owa ocena nie może prowadzić do wniosków nie znajdujących oparcia w materiale dowodowym, a tym bardziej do wywodów sprzecznych z twierdzeniami wnioskodawców bez uprzedniego ich wiarygodnego obalenia. W toku postępowania M. K. konsekwentnie wskazywała, iż o treści decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia dowiedziała się dopiero po dniu 2.11.2010 r. w siedzibie Urzędu Gminy R., gdzie obsługiwał ją urzędnik W. G. Rzeczą organu, który winien wszechstronne wyjaśnić wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności sprawy, było zatem przesłuchanie wskazanego pracownika w charakterze świadka, a nawet samej skarżącej, o czym stanowi art. 86 K.p.a. Organ winien również rozważyć celowość przesłuchania w charakterze świadka dziennikarki telewizji N., skoro wnioskodawczyni twierdziła, że od niej dowiedziała się tylko o odległości inwestycji od zabudowań, wskazanej w raporcie oddziaływania na środowisko, nie zaś o samej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia. Nadto na uwzględnienie nie zasługuje zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. w związku z art. 28 K.p.a., bowiem – jak wcześniej już wyjaśniono – na tym etapie postępowania organy badały formalne przesłanki dopuszczalności wniosku o wznowienie postępowania, nie przesądziły jeszcze – tak jak tego nie robi Sąd niniejszym wyrokiem – iż wnioskodawcy mają status strony w postępowaniu środowiskowym. Przypomnieć tu warto, że kwestia ta stanie się przedmiotem ustaleń i oceny dopiero w razie wydania postanowienia, o jakim mowa w art. 149 § 2 K.p.a. Niemniej Sąd dostrzegł uchybienie w kontrolowanym postępowaniu, które jednak nie miało wpływu na wynik postępowania. Otóż, z dniem 11 kwietnia 2011r. zmianie uległ art. 149 § 3 K.p.a., który obecnie wymaga wydania postanowienia (w miejsce decyzji) w razie odmowy wznowienia postępowania, tymczasem tak zaskarżony akt jak i go poprzedzający miały formę decyzji. Z uwagi na to, że zaskarżone rozstrzygnięcie o charakterze - nota bene - kasatoryjnym co do zasady odpowiada prawu, to w tym momencie jego forma (decyzja czy postanowienie) ma już marginalne znaczenie. Natomiast w toku ponownie prowadzonego postępowania organ oczywiście zobowiązany będzie uwzględnić zmiany legislacyjne. Tym samym, nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. m.ch.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło