VI SA/Wa 2139/11
WyrokWSA w Warszawie2012-02-29
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Andrzej Czarnecki, Zbigniew Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca będący nadawcą towaru, który zawarł umowę cywilnoprawną z nabywcą, na mocy której koszty załadunku i transportu ponosi nabywca, może zostać obciążony karą pieniężną za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, jeśli okoliczności sprawy wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Umowa cywilnoprawna, nawet jeśli przenosi odpowiedzialność za załadunek i transport na nabywcę, nie może wyłączyć odpowiedzialności administracyjnoprawnej nadawcy (załadowcy) ukształtowanej przepisami prawa publicznego, w tym ustawy o drogach publicznych. Jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ nadawcy lub jego zgodę na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu, może on zostać obciążony karą pieniężną.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na K.T. (nadawcę piasku) za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. K.T. zawarł umowę z M. S.A. (nabywcą), która przenosiła koszty załadunku i transportu na nabywcę. K.T. twierdził, że nie był nadawcą ani załadowcą w rozumieniu przepisów, a dokument WZ służył jedynie potwierdzeniu pochodzenia towaru. Organy administracji uznały go za nadawcę mającego wpływ na naruszenie.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 lutego 2012 r. sprawy ze skargi K.T. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2011 r., wydaną po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez stronę – p. K. T., prowadzącego działalność gospodarczą pn. K. (nadawca, skarżący), [...], od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2011 r., dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 1440 złotych, utrzymano zaskarżoną decyzję w całości w mocy.
Zaskarżoną decyzję wydano w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu.
Powyższe ustalono podczas kontroli drogowej, która odbyła się dnia [...] maja 2011 r. na drodze krajowej nr [...] w m. [...]. Zatrzymano do kontroli drogowej pojazd marki [...] o nr rej. [...]. Powyższy pojazd był kierowany przez p. (...), który wykonywał przewóz drogowy w imieniu oraz na rzecz przedsiębiorcy (podmiot wykonujący przejazd): (...) - S. Ze zgromadzonej w trakcie kontroli dokumentacji wynika, że nadawcą (będącym stroną postępowania) był przedsiębiorca: K. T. – K.
W podstawie prawnym zaskarżonej decyzji przywołano art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.; dalej: K.p.a.), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1b pkt 2, art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, ze zm.) oraz lp. 9 pkt 15 lit. c) załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.)
W odwołaniu od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego skarżący (nadawca) wniósł o jej uchylenie. Wskazał, iż kopalnia na dokumencie WZ potwierdza jedynie miejsce pochodzenia piasku i ma zagwarantowany stały dostęp do dokumentacji związanej z obrotem piaskiem tylko na terenie [...]. Stwierdził, iż zgodnie z umową z dnia [...] kwietnia 2011 r. zawartą z M. S.A. odbiór i załadunek piasku leży po stronie nabywcy
Organ odwoławczy podniósł, że w myśl art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych, za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej.
Zgodnie z art. 13g ust. 1b, powyższą karę nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Zgodnie z art. 40c w/w. ustawy w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalna masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego (...) ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej (...).
Stosownie do art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia.
W przypadku podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1,8 m dopuszczalny jest nacisk osi do 14,5 t włącznie - w myśl zapisów lp. 6 pkt 9 załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. W przypadku czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 t, dopuszczalna masa całkowita może wynosić do 32 t włącznie - w myśl zapisów lp. 9 pkt 15 załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. W załączniku tym określone są wysokości kar pieniężnych (o których nowa w powołanym wyżej art. 13g ust. 1 w/w. ustawy), za przekroczenie dopuszczalnej masy oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach.
Pojazd został zważony przy pomocy wagi stacjonarnej do określania masy całkowitej pojazdu [...], typ [...] o nr [...]. Waga legitymowała się w chwili kontroli ważnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w [...] dnia [...] lipca 2008 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli, który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag.
W wyniku ważenia oraz pomiarów pojazdu stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - masa całkowita pojazdu 41,10 t - przekroczenie o 9,10 t.
Wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określona jest w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Kara ta, określona w lp. 9 pkt 15 lit c) załącznika: "Za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 t: - powyżej 37 t do 42 t, wynosi 1440 zł.
Cytowany wyżej ustęp 1b artykułu 13g ustawy o drogach publicznych zawiera katalog enumeratywnie wymienionych podmiotów, na które nakładana jest kara. Z takiej konstrukcji przepisu wynika, iż na podmiot dokonujący przewozu zawsze jest nakładana kara, natomiast na podmioty wymienione w pkt 2 - jeśli jednoznacznie zostanie wykazane, iż podmioty te przyczyniły się do powstania naruszeń) kara jest nakładana równolegle.
Taką interpretację potwierdza art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, dający formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy.
A zatem organ I instancji miał pełne prawo wszcząć postępowanie również wobec podmiotu, który pełnił rolę nadawcy i nałożyć nań karę w oparciu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do w/w podmiotów przyjąć należy, że obowiązujące prawo nakłada na nie pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. W ich interesie jest zatem poznanie tych regulacji i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Tym samym nadawca winien tak skonstruować swe relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki podmiotami wykonującymi przejazd, by do naruszeń w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdów nie dochodziło.
Wykładnia art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych wykazuje, iż ma on szersze zastosowanie, niż tylko wobec załadowców. Nawet jeśli przyjąć, iż czynności załadunkowych fizycznie skarżący by nie wykonywał, to nie sposób uznać, iż to nie skarżący był nadawcą ładunku. Przedsiębiorca nie tylko sprzedał towar, tj. piasek będący przedmiotem przewozu, ale i wydał ów towar "na zewnątrz", co wynika wprost z dokumentu WZ nr [...] z dnia [...] maja 2011 r. Dokument ten spełnia wymogi określone w art. 38 ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601 z późn. zm.), w myśl którego nadawca (dostawca) składa przewoźnikowi na przesyłkę towarową list przewozowy, a jeżeli przy danym rodzaju przewozu jest to powszechnie przyjęte, w inny sposób dostarcza informacji niezbędnych do prawidłowego wykonania przewozu. W liście przewozowym nadawca zamieszcza:
1) nazwę i adres nadawcy, jego podpis oraz określenie placówki przewoźnika zawierającej umowę,
2) miejsce przeznaczenia przesyłki oraz nazwę i adres odbiorcy,
3) określenie rzeczy, masy, liczby sztuk przesyłki, sposobu opakowania i oznaczenia.
Przepisy Prawa przewozowego określają obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Z istoty umowy przewozu wynika zatem określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania nadawcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik.
Organ odwoławczy po analizie zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie stwierdził, iż zachodzą przesłanki zawarte w art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, zgodnie z którym karę o której mowa w ust. 1 nakłada się na nadawcę, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Jakkolwiek nadawca nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym załadunek jest przemieszczany poza terenem przedsiębiorstwa, to bezsprzecznym jest, iż nadawca powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. Również dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynika z zapisów ustawy Prawo o ruchu drogowym wraz z obowiązującymi rozporządzeniami. To właśnie nadawca powinien zbadać możliwą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, na który dokonano załadunku wziąwszy pod uwagę przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2003 r. Nr 32 poz. 262).
Zdaniem organu II instancji, ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że nadawca miał wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu wypuszczając na drogę pojazd nieromatywny. Dodać należy, iż w ten sposób nadawca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Zgodnie z art. 4 pkt 25 ustawy o drogach publicznych pojazd niemornmatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi.
Uzasadniając następnie swoje stanowisko organ II instancji odwołał się do przepisów art. 61 ustawy Prawo o ruchu drogowym, określającym sposób dokonywania załadunku, oraz art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych.
W ocenie organu, lektura tych przepisów w związku z przepisami Prawa przewozowego prowadzi do wniosku, że obowiązki nadawcy, czy załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Podmioty te są odpowiedzialne za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Wszak podstawowe instrumenty do zagwarantowania odpowiedniego stanu prawnego pojazdu, na który dokonywany jest załadunek, spoczywają właśnie w rękach nadawcy/załadowcy, u którego znajduje się ładunek podejmowany następnie do przewozu - operacji będącej następstwem zawarcia transakcji sprzedaży. To nadawca (często będący jednocześnie sprzedawcą, jak w rozpatrywanym przypadku) winien też czuwać nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę). Dlatego też wprowadzenie regulacji umożliwiającej nakładanie kar pieniężnych na nadawców za przyczynienie się do powstania na ich terenie naruszeń prawa miało jak najbardziej racjonalne uzasadnienie.
Okoliczność, że skarżący był nadawcą ładunku i miał wpływ lub godził się na powstanie naruszeń stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej, poprzez fakt, że zgodził się na wydanie towaru w ilości powodującej znaczne przekroczenie powyższych norm, w ocenie organu odwoławczego nie budzi żadnych wątpliwości. W świetle materiału dowodowego skarżący, co wskazano wyżej, był niewątpliwie nadawcą ładunku, a podmiot taki, w myśl cytowanego wyżej art. 13g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych również może zostać ukarany za naruszenia norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. W tej sytuacji, organ I instancji słusznie nałożył karę na skarżącego.
Skargę na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2011 r. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nadawca, zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie:
1. art. 13 g ust. 1b pkt. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych oraz art. 93 ust. 8 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874, z późn. zm.) poprzez ich zastosowanie, podczas gdy skarżący nie jest żadnym z podmiotów, o których mowa w powołanych przepisach, a w konsekwencji wszczęcie i prowadzenie postępowania oraz wydanie decyzji wobec osoby, która nie powinna być stroną w sprawie;
2. przepisów postępowania administracyjnego, zawartych w K.p.a., a mianowicie:
- zasady praworządności i prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 6 i 7 K.p.a., - poprzez brak kontroli i nadzoru nad przestrzeganiem prawa w postępowaniu przez organ I instancji, podczas gdy organ I instancji rażąco naruszył tę zasadę,
- podstawowych reguł postępowania dowodowego oraz zasady swobodnej oceny dowodów określonych w art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a.,
- zasady czynnego udziału strony w postępowaniu określonej w art. 10 K.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy za pomocą posiadanych dowodów, jak i wyjaśnień strony postępowania oraz pominięcie złożonych przez stronę wyjaśnień przed wydaniem decyzji z powodu nie powiadomienia o zebranym materiale dowodowym i uniemożliwienie stronie wypowiedzenia się co do niego.
Mając na względzie powyższe skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, alternatywnie - o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt. 4 K.p.a., jako wydanej wobec osoby niebędącej stroną w sprawie, a także zasądzenie kosztów postępowania sądowego.
Według skarżącego, ze stanowiskiem organu II instancji nie sposób się zgodzić. Podstawową kwestią w niniejszej sprawie jest bowiem nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich kluczowych okoliczności sprawy, brak współpracy w tym zakresie ze skarżącym oraz niezebranie pełnego materiału dowodowego pozwalającego na prawidłowe ustalenie podmiotu odpowiedzialnego i bezkrytyczne przyjęcie za własne ustaleń organu I instancji poprzez wybiórczą ocenę dowodu, jakim był w tej sprawie dla organów dokument WZ.
Skarżący nie kwestionuje treści przepisów ustawy o drogach publicznych, jak też ustawy o transporcie drogowym i nie próbuje dokonywać jego odmiennej od przyjętej przez organ wykładni. Zarówno przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 pierwszej z ustaw oraz art. 93 ust. 8 drugiej z nich są bowiem na tyle jasne i precyzyjne, że wykładni takiej nie wymagają. Oba przepisy zawierają katalog enumeratywnie wymienionych podmiotów, na które może zostać nałożona kara.
Zgodnie z art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, wszczęcie postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy, nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, w szczególności wobec: 1) spedytora; 2) nadawcy; 3) załadowcy; 4) organizatora wycieczki; 5) organizatora transportu.
Natomiast art. 13g ust. 1b stanowi, że karę pieniężną za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
W przedmiotowej sprawie skarżący nie jest żadnym z wymienionych podmiotów. Powyższe starał się wyjaśniać w toku postępowania, lecz zarówno organ I instancji, jak i II instancji, wyjaśnień tych w ogóle nie wziął pod uwagę podczas wydawania decyzji. Co więcej, nie próbował wyjaśnień tych w jakikolwiek sposób potwierdzić, przykładowo żądając przedłożenia stosownych dowodów, w tym umowy zawartej pomiędzy skarżącym a M. SA, bądź też przesłuchać odpowiednich świadków. Swoje rozstrzygnięcie oparł jedynie na posiadanym dokumencie WZ, z którego wynikało jedynie, że wystawcą tego dokumentu był skarżący. W żaden sposób nie można z niego wyczytać, że skarżący był jednocześnie nadawcą lub załadowcą. Co więcej, skarżący wyjaśniał, że dokument ten wystawia jedynie w celu potwierdzenia źródła pochodzenia piasku i dokument ten jest także podstawą do wystawienia faktury VAT z tytułu sprzedaży. Towar (piasek) wydawał przewoźnikowi pracownik M. SA, na co jednoznacznie wskazuje podpis p. (...) – pracownika tej firmy, uwidoczniony w pozycji: wydał. Pracownik ten nie był nigdy i nie jest w żaden sposób związany ze skarżącym jakimkolwiek stosunkiem współpracy, zatem skarżący nie może za niego odpowiadać.
Jak wyjaśniano w toku sprawy, w dniu [...] kwietnia 2011 r. skarżący zawarł umowę na dostawę kruszywa z M. SA jako nabywcą. Zgodnie ze Szczegółowymi Warunkami Dostaw Kruszywa (dalej: umowa), przedmiotem umowy jest udostępnienie złoża piasku w Kopalnia [...], należącej do skarżącego (pkt. 2.1.1 umowy). Środki i koszt transportu, jak również koszty załadunku i rozładunku leżą po stronie nabywcy (pkt. 4.1.2 i 4.1.3 umowy). Zgodnie z pkt. 4.2.1, ilościowy odbiór następuje na wadze zlokalizowanej w kopalni. Zgodnie z Postanowieniami Dodatkowymi umowy, obowiązek odbioru i załadunku piasku z kopalni należy do nabywcy. Rozliczanie ilości odbywa się na podstawie dokumentów WZ wystawionych przez dostawcę (kopalnię) z wagi nabywcy, z czego 1 egzemplarz dokumentu WZ otrzymuje dostawca, a samochody nabywcy załadowane piaskiem, wyjeżdżające z kopalni muszą być każdorazowo ważone.
Z powyższego jednoznacznie wynika, wbrew temu co twierdzą organy obu instancji, że zarówno nadawcą kruszywa, jak i jego załadowcą, nie jest skarżący jako kopalnia, lecz nabywca kruszywa od skarżącego - firma M. SA lub jej przedstawiciele czy pracownicy. Co więcej, to nabywca miał obowiązek odebrać kruszywo z kopalni, ważyć na własnej wadze, załadować i przewieźć na własny koszt i odpowiedzialność. Dokument WZ, jak wyjaśniał skarżący w toku sprawy, służył jedynie potwierdzeniu źródła pochodzenia i umożliwiał nadzór nad ilością odebranego z kopalni piasku przez nabywcę.
Zatem rażącym nadużyciem ze strony organu II instancji było wywiedzenie z treści dokumentu WZ, że jest to list przewozowy, który jednoznacznie potwierdza, kto jest nadawcą towaru i że jest nim skarżący.
Elementy niezbędne listu przewozowego wskazuje powołany już wyżej art. 38 ust. 2 prawa przewozowego.
O ile nie ma jakichś szczególnych wymogów co do formy listu przewozowego, byleby zawierał on dane określone w art. 38 ust. 2 prawa przewozowego, to nie każdy dokument może stanowić list przewozowy. Szczególnie nie może stanowić listu przewozowego dokument WZ, który nie tylko służy zupełnie innym celom przedsiębiorcy (jest to dokument magazynowy przedsiębiorstwa, wydanie z magazynu), lecz - co więcej - znajdujący się w aktach sprawy dokument WZ skarżącego nie zawiera żadnego z elementów wskazanych w art. 38 ust. 2 prawa przewozowego, zatem takim listem nie jest. Co więcej, nie można zgodzić się także z konkluzją organu II instancji, że zgodnie z art. 43 prawa przewozowego czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy, zatem skoro nadawcą w dokumencie WZ jest, zdaniem organu skarżący, to jest on jednocześnie załadowcą - wykonującym czynności załadunkowe. Tymczasem powołany przepis stanowi, że jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Przepis ten in principio pominął w zupełności organ II instancji, powołując go w uzasadnieniu swojej decyzji wywodząc, że czynności załadunkowe należą bezwzględnie do nadawcy. Tymczasem w niniejszej sprawie czynności załadunkowe zgodnie z zawartą umową należały do nabywcy, czyli w rozumieniu niniejszego przepisu odbiorcy kruszywa – M. SA, o ile wywnioskować można, że w rozumieniu tego przepisu nadawcą był skarżący, z czym nie można się zgodzić.
W świetle przedstawionych okoliczności, a także w rzeczywistym stanie faktycznym stwierdzić należy, że zaskarżona decyzja nie może się ostać, albowiem zawiera wadę skutkująca koniecznością wyeliminowania jej z obrotu prawnego, gdyż narusza w sposób oczywisty i mający wpływ na wynik sprawy podstawowe przepisy i zasady rządzące postępowaniem administracyjnym.
W konsekwencji, odwołując się do zasady prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.) oraz art. 77 § 1 K.p.a. skarżący uznał za zasadnym zarzut, że Główny Inspektor Transportu Drogowego nie ustalił w sposób pełny i wyczerpujący stanu faktycznego, który mógł być podstawą rozstrzygnięcia.
W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych, istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, stanowi takie naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, i obliguje sąd administracyjny do uchylenia decyzji4. W wyrou z 14.5.1985 r. NSA przyjął: "Załatwienie sprawy administracyjnej przez wydanie decyzji opartej na błędnie ustalonym stanie faktycznym jest sprzeczne z obowiązującą w postępowaniu administracyjnym zasadą prawdy obiektywnej, naruszając w ten sposób przepisy postępowania administracyjnego, przede wszystkim art. 7 K.p.a., ale także inne przepisy tego Kodeksu normujące sposób dochodzenia do ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego sprawy. Takie naruszenie przepisów procedury ma wpływ na wynik sprawy, jeżeli błąd w ustaleniach faktycznych doprowadził do innego rozstrzygnięcia od tego, które powinno zapaść na podstawie prawidłowych ustaleń. Kontroli sądu podlega zarówno prawidłowość ustalenia stanu faktycznego, jak i wpływ ewentualnych uchybień w tym zakresie na treść zaskarżonej decyzji. Nieprawidłowe ustalenie podstawy faktycznej decyzji jest naruszeniem przepisów postępowania, mającym wpływ na wynik sprawy".
Nadto w doktrynie i orzecznictwie podkreśla się stanowczo, że decyzja administracyjna nie może być oparta na domniemanej okoliczności faktycznej, nieustalonej w postępowaniu administracyjnym, której prawdziwości strona przeczy, a rozpatrzenie przez organ administracji publicznej całokształtu materiału dowodowego oraz dokonanie jego wszechstronnej oceny, zgodnie z wymaganiami art. 80 K.p.a., jest możliwe dopiero po wyczerpaniu wszystkich ujawnionych w toku postępowania administracyjnego możliwości dowodowych, dotyczących istotnych okoliczności faktycznych. Sąd Najwyższy w wyroku z 23.11.1994 r. podkreślił, iż: "Jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym czy nie w pełni rozpatrzonym. Zarzut dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego (art. 80 KPA), zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 KPA), a więc przy podjęciu wszelkich kroków niezbędnych dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści (art. 7 KPA)".
Tym samym, skoro zaskarżona decyzja została wydana na podstawie niedokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, na podstawie niewyczerpująco zebranych i ocenionych dowodów, przerzucenia ciężaru dowodu na stronę pragnącą wykazać jej rację i w sposób zaprzeczający całkowicie zasadzie pogłębiania zaufania obywatela do organu administracji publicznej, a co za tym idzie, w sposób sprzeczny z demokratycznym państwem prawnym, narusza ona rażąco art. 6, art. 7, art. 8, art. 77, 78 i 80 K.p.a., co uzasadnia jej uchylenie i nakazanie organowi ponowne przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego.
Konsekwencją błędnego ustalenia stanu faktycznego jest zatem naruszenie także art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych oraz art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym poprzez ich zastosowanie, podczas gdy skarżący nie jest żadnym z podmiotów, o których mowa w powołanych przepisach, a w konsekwencji wszczęcie i prowadzenie postępowania oraz wydanie decyzji wobec osoby, która nie powinna być stroną w sprawie. Powyższe okoliczności wskazują jednoznacznie, że postępowanie było prowadzone wobec podmiotu nie będącego stroną w sprawie, a w konsekwencji wobec podmiotu nie będącego stroną została wydana zaskarżona decyzja. Takie działanie wypełnia przesłankę z art. 156 § 1 pkt. 4 K.p.a., skutkującą nieważnością wydanego rozstrzygnięcia. Zasadnym zdaje się zatem być twierdzenie, że zaskarżona decyzja zawiera nie tylko wady skutkujące wyeliminowaniem jej z obrotu prawnego w trybie zwyczajnym, lecz w trybie stwierdzenia jej nieważności. Skoro więc sądy administracyjne powołane są do oceny legalności działania administracji, tut. Sąd rozpoznając niniejsza skargę może także z urzędu wziąć pod rozwagę nieważność postępowania.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi, powtarzając w zasadzie argumentację podniesioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W ocenie organu, ze zgromadzonej w trakcie kontroli dokumentacji jednoznacznie wynika, że stroną postępowania w rozpatrywanej sprawie był nadawca.
Polemizując z zarzutami sprecyzowanymi w skardze, dotyczącymi błędnego zakwalifikowania strony skarżącej jako podmiotu, o którym mowa w art. 13 g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, tj. nadawcy towaru, organ odwoławczy zaznaczył, iż analiza dowodu z dokumentu WZ nr [...] z dnia [...].05.2011 r. prowadzi do wniosku, że strona nie tylko sprzedała towar w postaci piasku będącego przedmiotem przewozu, ale również dokonała wydania jego na zewnątrz (dowód: dokument WZ nr [...] z dnia [...].05.2011 r.).
Wbrew twierdzeniom pełnomocnika strony skarżącej, z dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie nie wynika, aby nadawcą kruszywa, jak i jego załadowcą była firma M. S.A. lub jej przedstawiciele czy pracownicy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; zwaną dalej p.p.s.a.).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2011 r., którą utrzymano w całości w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2011 r., nakładającą na stronę - p. K. T., prowadzącego działalność gospodarczą pn. K. [...], karę pieniężną w wysokości 1440 złotych.
Skarżący zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów postępowania, a w szczególności art. 6 i 7 K.p.a. oraz art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. (naruszenie podstawowych reguł postępowania dowodowego oraz zasady swobodnej oceny dowodów), a także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 13 g ust. 1b pkt. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych oraz art. 93 ust. 8 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym - poprzez ich zastosowanie, podczas gdy skarżący nie jest żadnym z podmiotów, o których mowa w powołanych przepisach, a w konsekwencji wszczęcie i prowadzenie postępowania oraz wydanie decyzji wobec osoby, która nie powinna być stroną w sprawie.
Zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego mają w rozpatrywanej sprawie charakter wyraźnie akcesoryjny i służą wzmocnieniu zarzutów naruszenia prawa materialnego. Zresztą organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę wprost stwierdził, odwołując się do akt sprawy, że w sprawie nie doszło do naruszenia art. 6 i 7 K.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, a postępowanie organu I instancji zostało wsparte analizą stanu faktycznego sprawy i dowodów zgromadzonych w postępowaniu. Ponadto mając na względzie treść art. 77 K.p.a. organy obu instancji w sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Nadto w przeprowadzonych postępowaniach organy obu instancji w sposób wszechstronny zbadały istotę przedmiotowej sprawy i na tej podstawie wydały swoje rozstrzygnięcia, nie ograniczając czynnego udziału strony w postępowaniu, do której zostało m.in. skierowane w dniu [...] czerwca 2011 r. zawiadomienie o wszczęciu postępowania; strona ustosunkowała się o tego zawiadomienia na piśmie w dniu [...] czerwca 2011 r. Organ odwoławczy zaznaczył również, że rozstrzygnięcia, które zapadły wobec strony posiadają wszystkie przewidziane prawem elementy, jakie ustawodawca przewidział dla decyzji administracyjnej (art. 107 § 3 K.p.a.).
Odnosząc się natomiast do zarzutów naruszenia prawa materialnego, to w rozpatrywanej sprawie – w ocenie Sądu – sprowadzają się one do kwestii czy i w jakim zakresie można w drodze umowy między stronami, a więc czynności prywatno-prawnej, zmienić bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa publicznego (w rozpatrywanej sprawie – głównie prawa administracyjnego) dotyczące odpowiedzialności podmiotów związanych z wykonywaniem transportu drogowego, a w szczególności: 1) podmiotu wykonującego przejazd, a zwłaszcza – co w rozpatrywanej sprawie bardziej istotne - 2) nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego (art. 13 g ust. 1b pkt. 2 ustawy o drogach publicznych).
Według skarżącej, odwołującej się w tym zakresie do art. 13 g ust. 1b pkt. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych oraz art. 93 ust. 8 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, po pierwsze, w wyniku zawartej z M. S.A. umowy nie była ona żadnym z podmiotów wymienionych w powołanych przepisach, więcej – nie była wręcz stroną postępowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie zaś – z okoliczności sprawy i dowodów nie wynika, że miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Jak wyjaśnił skarżący w skardze i piśmie pełnomocnika z dnia [...] lutego 2012 r., w dniu [...] kwietnia 2011 r. zawarł on umowę na dostawę kruszywa z M. SA jako nabywcą. Zgodnie ze Szczegółowymi. Warunkami Dostaw Kruszywa stanowiącymi załącznik do umowy, opartej na Ogólnych Warunkach Dostaw Kruszyw (OWDK) M. S.A. z dostawcami, obowiązujących w umowach zawieranych przez ten podmiot z dostawcami kruszywa, przedmiotem umowy jest udostępnienie złoża piasku w Kopalnia [...], należącej do skarżącego (pkt. 2.1.1 umowy). Środki i koszt transportu, jak również koszty załadunku i rozładunku leżą po stronie nabywcy (pkt. 4.1.2 i 4.1.3 umowy). Zgodnie z pkt. 4.2.1, ilościowy odbiór następuje na wadze zlokalizowanej w kopalni. Zgodnie z Postanowieniami Dodatkowymi umowy, obowiązek odbioru i załadunku piasku z kopalni należy do nabywcy. Rozliczanie ilości odbywa się na podstawie dokumentów WZ wystawionych przez dostawcę (kopalnię) z wagi nabywcy, z czego 1 egzemplarz dokumentu WZ otrzymuje dostawca, a samochody nabywcy załadowane piaskiem, wyjeżdżające z kopalni muszą być każdorazowo ważone.
Z powyższego jednoznacznie wynika, że zarówno nadawcą kruszywa, jak i jego załadowcą, nie jest skarżący jako kopalnia, lecz nabywca kruszywa od skarżącego - firma M. S.A. lub jej przedstawiciele czy pracownicy. Co więcej, to nabywca miał obowiązek odebrać kruszywo z kopalni, ważyć na własnej wadze, załadować i przewieźć na własny koszt i odpowiedzialność. Dokument WZ, jak wyjaśniał skarżący w toku sprawy, służył jedynie potwierdzeniu źródła pochodzenia i umożliwiał nadzór nad ilością odebranego z kopalni piasku przez nabywcę. Zatem rażącym nadużyciem ze strony organu II instancji było wywiedzenie z treści dokumentu WZ, że jest to list przewozowy, który jednoznacznie potwierdza, kto jest nadawcą towaru i że jest nim skarżący.
Inaczej mówiąc, skarżący próbuje udowodnić, że w wyniku zawartej przez przedsiębiorcę umowy z M. S.A. rola przedsiębiorcy - p. K. T., prowadzącego działalność gospodarczą pn. K., [...], będącego właścicielem złoża, sprowadzała się do kontroli ilości i jakości wywożonego (dostarczanego) kruszywa oraz zapewnieniu wynikającego z prawa geologicznego i górniczego nadzoru geologicznego, geodezyjnego oraz bezpieczeństwa i higieny pracy, zleconego zresztą podmiotom zewnętrznym.
W ocenie pełnomocnika skarżącego, wyrażonej w powołanym wyżej piśmie, "...Kopalnia nie dokonywała "dostaw" w literalnym tego słowa znaczeniu, nie "nadawała ładunków" oraz nie organizowała transportu." (...). "Cała odpowiedzialność, od moment wydobycia piasku, aż do wywozu z Kopalni ciążyła wyłącznie na Nabywcy. Na terenie Kopalni nie było żadnego przedstawiciela ze strony Dostawcy (Kopalni), ponieważ nie przewidywała tego ani umowa, ani też stan faktyczny tego nie wymagał. (...) Natomiast weryfikacja ilości wydobytego kruszywa, który był przedmiotem sprzedaży odbywała się poprzez ważenie wydobytego kruszywa, który był przedmiotem sprzedaży odbywała się poprzez ważenie wydobytego kruszywa na wadze, należącej do nabywcy, a znajdującj się na terenie Kopalni. Wagę piasku potwierdzał tzw. kwit wagowy. Kwit ten był sporządzany przez Nabywcę. Natomiast dokument w-z był tylko opieczętowywany przez Kopalnię i wypisywany przez pracowników Nabywcy i służył jedynie dla celów potwierdzenia źródła pochodzenia piasku."
Kopalnia, a właściwie K. T., prowadzący działalność gospodarczą pn. K., [...], zawarł umowę o przedstawionej wyżej treści z M. S.A., korzystając z uznanej w Kodeksie cywilnym zasady swobody umów. W myśl art. 3531 Kodeksu, strony zawierające umowę mogą bowiem ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z treści tego przepisu nie wynika jednak bezwzględna wolność zawierania umów, gdyż ograniczają ją m.in. ustawy, w tym również ustawy z zakresu prawa administracyjnego, a w rozpatrywanym przypadku – szeroko rozumianego prawa transportu drogowego (m.in. ustawa o drogach publicznych, ustawa o transporcie drogowym, ustawa-Prawo o ruchu drogowym, ustawa-Prawo przewozowe i in.). Należy przy tym zauważyć, że w podstawie prawnej i uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odwołano się wyłącznie do przepisów rangi ustawowej.
Reasumując, zasada swobody umów, odnosząca się do prawa prywatnego (cywilnego) nie może służyć obejściu ustawowych przepisów prawa publicznego, a w szczególności szeroko rozumianego prawa transportu drogowego, określającego również zasady odpowiedzialności stron w relacjach uregulowanych tymi przepisami. Sąd nie wypowiada się przy tym o ważności takiej umowy, gdyż nie stanowi to przedmiotu sprawy. Sąd stwierdza jedynie, że w drodze przedstawionej tutaj umowy cywilno-prawnej między Dostawcą i Nabywcą nie można wyłączyć odpowiedzialności administracyjno-prawnej Dostawcy (załadowcy), ukształtowanej m.in. przez przepisy art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych, art. 64 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, dającego formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy. Ius publicum privatorum pactis mutari non potest (Prawo publiczne nie może być zmieniane umowami osób prywatnych). Inaczej mówiąc, po pierwsze, dla Sądu nie ulega wątpliwości, że p. K. T., prowadzący działalność gospodarczą pn. K., [...], jest stroną w rozpatrywanej sprawie, gdyż to właśnie on jako Dostawca (załadowca, nadawca) zawarł przedmiotową umowę z M. S.A., po drugie - niezależnie od treści zawartej między w/w stronami jej postanowienia nie mogą znosić odpowiedzialności załadowcy (nadawcy) ukształtowanej przez przepisy szeroko rozumianego prawa transportu drogowego, oczywiście przy spełnieniu przewidzianych w tych przepisach przesłanek odpowiedzialności administracyjno-prawnej załadowcy (nadawcy). Postanowienia umowy mające na celu zniesienie odpowiedzialności załadowcy, określonej w przepisach odpowiednich ustaw prawa administracyjnego, regulujących szeroko rozumiane relacje z zakresu transportu rogowego, są – w ocenie Sądu – nieważne z mocy samego prawa. Jest to, w ocenie Sądu, wyraźne naruszenie zasady swobody umów.
Z tego m.in. powodu Sąd nie widzi podstaw do uwzględnienia zgłoszonego przez skarżącego wniosku (alternatywnego) o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt. 4 K.p.a., jako wydanej wobec osoby niebędącej stroną w sprawie.
Dalej, odnosząc przedstawione wyżej oceny do poglądów wyrażonych w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego odnośnie odpowiedzialności załadowcy na podstawie art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych należy zauważyć, że NSA w wyroku z dnia 15 września 2011 r., sygn. akt II GSK 764/10, LEX nr 966210, stwierdził, że: "Wymienione w art. 13 g ust. 1b u.d.p. podmioty ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach: przewoźnik za przejazd pojazdem nienormatywnym, a załadowca za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu, zatem zachowanie się obu podmiotów kształtuje rozłączna odpowiedzialność w zakresie naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych. Ustawodawca przewidział możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego i w jego konsekwencji nałożenia kary pieniężnej wobec nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku w sytuacji, w której okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmioty te miały wpływ lub godziły się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego." Podobnie w wyroku NSA z dnia 28 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 120/10, LEX nr 952793, uznano, że :"W przypadku podmiotów określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego. Innymi słowy, samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W takiej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu."
Z przedstawionych też wynika wyraźnie, że przesłanką odpowiedzialności załadowcy na podstawie art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych jest jednoznaczne wskazanie jego wpływu lub zgody na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. W ocenie Sądu, umowa zmierzająca do obejścia powszechnie obowiązującego prawa materialnego rangi ustawy, regulującego odpowiedzialność załadowcy, stanowi dowód zgody załadowcy na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Odnosząc się do kolejnej kwestii, mającej w rozpatrywanej sprawie istotne znaczenie dla odpowiedzialności załadowcy, tzn. funkcji i charakteru wystawionego dokumentu WZ, nie sposób zgodzić się ze skarżącym, że dokument ten, jak wyjaśniał skarżący w toku sprawy, służył jedynie potwierdzeniu źródła pochodzenia i umożliwiał nadzór nad ilością odebranego z kopalni piasku przez nabywcę. Po pierwsze, w dokumencie tym nie ma określenia ilości towaru, a zatem nie może on służyć jako instrument nadzoru nad ilością odebranego z kopalni piasku przez nabywcę. Dalej, skarżący przyjmuje całkowicie odmienną funkcję tego dokumentu, twierdząc że nie był to – jak się powszechnie, zgodnie z obowiązującymi przepisami przyjmuje – dowód wydania towaru od dostawcy. W ocenie Sądu, dyskusja na temat charakteru tego dokumentu jako listu przewozowego (co twierdzi organ, a neguje skarżący) nie ma istotnego znaczenia w sprawie. W świetle art. art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, określających przesłanki odpowiedzialności załadowcy, istotne znaczenie ma bowiem fakt, że dokument ten był opatrzony pieczęcią przedsiębiorcy [...]), i znajdował się w pojeździe, co przy kompletnie nieczytelnym podpisie osoby wydającej, bez określenia jej nazwiska i stanowiska, uzasadniało w wystarczającym stopniu twierdzenie organu kontrolującego, że załadowca (dostawca) wyraził zgodę na wywóz towaru objętego tym dokumentem (piasku) poza teren Kopalni, na drogę publiczną. Należy więc zgodzić się z organem odwoławczym, że analiza dowodu z dokumentu WZ nr [...] z dnia [...].05.2011 r. prowadzi do wniosku, że strona nie tylko sprzedała towar w postaci piasku będącego przedmiotem przewozu, ale również dokonała wydania jego na zewnątrz (dowód: dokument WZ nr [...] z dnia [...].05.2011 r.).
Ponadto oceniając zaskarżoną decyzję Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.u. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło