I OSK 1322/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-07-05

Skład orzekający: Małgorzata Pocztarek, Małgorzata Borowiec, Wojciech Jakimowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, przypadający po 31 grudnia 1982 r., może zostać wliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego, jeśli osoba ta jednocześnie pobierała naukę w szkole średniej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił rozkazy odmawiające policjantowi wliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat. Sąd podkreślił, że ustawa o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym nie uzależnia możliwości zaliczenia takiego okresu od wymiaru czasu poświęconego na pracę, a fakt łączenia pracy z nauką w szkole średniej nie stanowi przeszkody, pod warunkiem faktycznego wykonywania pracy.
Stan faktyczny
Policjant M.B. wnioskował o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców (od 14 czerwca 1988 r. do 30 kwietnia 1992 r.) do wysługi lat, od której zależy wzrost uposażenia. Komendant Główny Policji odmówił, uznając zeznania świadków potwierdzające pracę za niewiarygodne, ze względu na fakt, że M.B. w tym okresie był uczniem technikum i praca w gospodarstwie była "mało prawdopodobna" lub stanowiła jedynie "doraźną pomoc". Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił rozkazy organu, wskazując na brak stanowczego ustalenia stanu faktycznego w uzasadnieniu. Komendant Główny Policji złożył skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.), Sędzia NSA Małgorzata Borowiec, Sędzia del. WSA Wojciech Jakimowicz, Protokolant asystent sędziego Marcin Rączka, po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 2523/11 w sprawie ze skargi M.B. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 16 września 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 marca 2012 r., sygn. akt II SA/Wa 2523/11, po rozpoznaniu skargi M.B. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 16 września 2011 r. nr [...]w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat, uchylił zaskarżony rozkaz personalny, oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z 4 lipca 2011 r. i stwierdził, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że raportem z dnia 10 marca 2011 r. asp. M.B. zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o "ponowne przeliczenie wysługi przepracowanych lat z uwzględnieniem okresu pracy w gospodarstwie po ukończeniu 16 roku życia", tj. okresu od 14 czerwca 1988 r. do 30 kwietnia 1992 r. Komendant Główny Policji, działając na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 06 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.) w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczeniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), po rozpatrzeniu wniosku ww., rozkazem personalnym z dnia 04 lipca 2011 r. nr 4440 odmówił przyznania wymienionemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 14 czerwca 1988 r. do dnia 30 kwietnia 1992 r. Pismem z dnia 18 lipca 2011 r. M.B. złożył odwołanie od ww. rozkazu personalnego z dnia 04 lipca 2011 r., wnosząc o jego uchylenie w całości. Przedmiotowe odwołanie zostało przesłane Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji, który przekazał je Komendantowi Głównemu Policji, jako organowi właściwemu w sprawie. Komendant Główny Policji, po rozpatrzeniu ww. sprawy, działając na podstawie art. 127 § 3 oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.) - dalej: kpa, rozkazem personalnym z dnia 16 września 2011 r. nr [...], utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu ww. rozkazu personalnego organ II instancji wyjaśnił, że zaliczenie policjantowi do wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym może nastąpić w oparciu o unormowania ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310). Wskazał, że unormowania te stanowią odrębne przepisy w rozumieniu § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 06 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.), zgodnie z którym do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od której zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Organ II instancji podniósł, iż w myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Komendant zaznaczył, że pojęcie "domownika" wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym nie zostało zdefiniowane w powołanej ustawie z dnia 20 lipca 1990 r., lecz ustawodawca odesłał w zakresie ustalania jego normatywnej treści do przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Organ II instancji wyjaśnił, że do oceny stanu faktycznego mającego miejsce w okresie od 14 czerwca 1988 r. do 30 kwietnia 1992 r. mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 268 z późn. zm.), a następnie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. Nr 7, poz. 24 z późn. zm.). Podniósł, iż zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r., przez określenie domownika należało rozumieć członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania. Z kolei treść art. 6 pkt 2 obowiązującej aktualnie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, stanowi, że domownikiem jest osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Organ II instancji zaznaczył, że zgodnie z art. 3 ust. 1 ww. ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy, zgodnie z art. 1, jest obowiązany stwierdzić okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Zgodnie zaś z art. 3 ust. 2 ww. ustawy, jeżeli organ, o którym mowa w ust. 1, nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie. Natomiast z art. 3 ust. 3 ww. ustawy wynika, że w przypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo. W ocenie Komendanta Głównego Policji, w rozpoznawanej sprawie, wobec braku stosownego zaświadczenia z urzędu gminy, należało oprzeć się na przedstawionych przez M.B., a następnie uzupełnionych przez organ, zeznaniach świadków. Komendant podkreślił, że świadectwa te są uwzględniane jedynie w przypadku zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, a organy je wydające opierają się na danych z akt osobowych pracowników oraz posiadanych ewidencji. Zwrócono uwagę, że ocena przedstawionych dokumentów należy każdorazowo do pracodawcy, który stwierdza fakt spełnienia wymogów określonych w ustawie i podejmuje decyzję o zaliczeniu danego okresu do pracowniczego stażu pracy. Dodano, że pracodawca może zakwestionować zaświadczenie urzędu gminy albo treść przedstawionych innych dokumentów, jeżeli dysponuje dowodami wskazującymi na odmienny stan faktyczny niż wskazany w tych dokumentach. Komendant wyjaśnił, że w rozpoznawanej sprawie świadkowie stwierdzili, że M.B. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców – S. i C. B. w [...]w okresie od 14 czerwca 1988 r. do 30 kwietnia 1992 r. Zeznali, że praca była stała i wykonywana w pełnym wymiarze czasu, zaznaczyli, że poza pracą w gospodarstwie rolnym rodziców u M.B. nie było innego źródła utrzymania i że nie jest im wiadomym, czy z tytułu tej pracy ww. był ubezpieczony. Poinformowali, że widywali M.B. w zasadzie codziennie, podczas różnych prac w gospodarstwie należącym do jego rodziców. Stwierdzili, że wykonywał on prace w gospodarstwie również przed 14 czerwca 1988 r. i po 30 kwietnia 1992 r., aż do jesieni 1992 r. Dodatkowo zeznali, że ww. pracował stale i był widoczny o różnych porach dnia – zarówno w godzinach porannych, jak i popołudniowo-wieczornych. Organ II instancji uznał ww. zeznania świadków za niewiarygodny dowód potwierdzający świadczenie przez M.B. pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w okresie od 14 czerwca 1988 r. do 30 kwietnia 1992 r., w rozumieniu przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, wskazując, że pozostają one w sprzeczności z innymi posiadanymi przez organ dowodami, znajdującymi się w aktach osobowych policjanta. Komendant Główny Policji podał, iż z akt osobowych ww. wynika, że M.B., zamieszkując w miejscowości [...], w latach 1987-1992 był uczniem Technikum Budowlanego w [...], co oznacza, że uczestniczył w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie 7-8 godzin lekcyjnych, co wymagało dodatkowo długotrwałych dojazdów do i ze szkoły (ponad 20 km w jedną stronę). Koniecznym było także poświęcenie przez ww. czasu na domowe przygotowanie się do zajęć. W związku z powyższym, zdaniem Komendanta, wobec konieczności wypełniania obowiązków szkolnych, mało prawdopodobnym było, aby miał on możliwość świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym w pełnym wymiarze czasu pracy. Organ II instancji zaznaczył dodatkowo, że ww. policjant w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji nie przedstawił żadnej informacji o prowadzeniu przez rodziców gospodarstwa rolnego, jak również o swojej pracy w tym gospodarstwie. Tym samym, w ocenie organu II instancji, bardziej prawdopodobnym jest, że ww. świadczył w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym okresie jedynie doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Taką też pomoc obserwowali świadkowie, uznając ją za wykonywanie pracy w charakterze domownika. W związku z powyższym Komendant Główny Policji stwierdził, że brak jest podstaw do przyznania ww. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od 14 czerwca 1988 r. do 30 kwietnia 1992 r. Pismem z dnia 24 października 2011 r. M.B. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 16 września 2011 r. nr [...], wnosząc o jego uchylenie w całości, uchylenie rozkazu go poprzedzającego, zaliczenie wnioskowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od 14 czerwca 1988 r. do 30 kwietnia 1992 r. do pracowniczego stażu pracy oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Skarżący zarzucił zaskarżonemu rozstrzygnięciu błędną wykładnię prawa materialnego, nadinterpretację obowiązujących przepisów oraz podważenie wiarygodności świadków, które, w ocenie skarżącego, jest nie do przyjęcia. W odpowiedzi na ww. skargę organ, uznając, że skarga nie jest zasadna, wniósł o jej oddalenie. Sąd I instancji uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd wskazał, że istota sprawy w niniejszym postępowaniu sprowadzała się do oceny tego, czy uzasadnienie skarżonego rozkazu personalnego spełniało wymogi art. 107 § 3 kpa. Zgodnie z wyżej powołanym przepisem, uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Pierwsza część zdania zacytowanej normy prawnej wskazuje więc na to, iż ustalenie stanu faktycznego winno nastąpić w sposób stanowczy. Organ po przeprowadzeniu postępowania dowodowego i po dokonaniu oceny zebranego materiału dowodowego winien przedstawić, w uzasadnieniu decyzji, stan faktyczny, jaki wyłonił się w wyniku dokonania powyższych czynności. Konkludując, ustalenie stanu faktycznego nie może mieć charakteru hipotetycznego. Skoro bowiem ustawodawca w art. 107 § 3 kpa posłużył się sformułowaniem "fakty, które organ uznał za udowodnione", to nie może budzić wątpliwości, iż intencją prawodawcy było nałożenie na organ obowiązku ustalenia konkretnych faktów, a nie jedynie założeń, czy przypuszczeń. W ocenie Sądu I instancji, uzasadnienie skarżonego rozkazu personalnego nie spełnia ww. kryteriów. Nie zawiera bowiem przedstawienia ustalonego stanu faktycznego. Sąd przede wszystkim zwrócił uwagę, iż organ, badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia technikum z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił, w sposób stanowczy, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Stwierdził jedynie, iż łączenie powyższych obowiązków jest "mało prawdopodobnym" oraz, iż "bardziej prawdopodobnym" jest, że skarżący świadczył jedynie doraźną pomoc w gospodarstwie rolnym rodziców. Posłużenie się przez organ w uzasadnieniu skarżonego rozkazu personalnego ww. pojęciami nieostrymi nie może być uznane jako prawidłowe ustalenie stanu faktycznego. Treść omawianego uzasadnienia zawiera bowiem jedynie przypuszczenia organu co do faktów. To zaś nie jest równoznaczne z ustaleniem faktów, który to obowiązek spoczywa na organie zgodnie z brzmieniem cytowanego przepisu art. 107 § 3 kpa. Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę kasacyjną złożył Komendant Główny Policji. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego tj. § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczeniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż osoba, która stale pobierała naukę w szkole średniej o statusie technikum budowlanego mogła stale pracować w gospodarstwie rolnym. Ponadto organ zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi w zw. z art. 7 k.p.a., art. 77 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a., co miało istotny wpływ na wynik sprawy. W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono m. in., iż Komendant Główny Policji we wcześniejszych swoich rozkazach konsekwentnie podnosił, że w jego ocenie, przywołane zeznania świadków nie mogą zostać uznane za wiarygodny dowód potwierdzający świadczenie przez M.B. od dnia 14 czerwca 1988 r. do dnia 30 kwietnia 1992 r. pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zauważyć bowiem należy, że zeznania te pozostają w sprzeczności z innymi posiadanymi przez organ dowodami, znajdującymi się w aktach osobowych policjanta. Przede wszystkim trudno stwierdzić, że M.B. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, skoro praca ta nie mogła być świadczona w wymiarze pozwalającym na uznanie jej za pracę o charakterze stałym. Powyższe wynika z faktu, że wymieniony policjant, jak ustalono na podstawie akt osobowych, zamieszkując w miejscowości [...], w latach 1987-1992 był uczniem Technikum Budowlanego w [...]. W rezultacie uczestniczył w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie 7-8 godzin lekcyjnych, co wymagało dodatkowo długotrwałych dojazdów do i ze szkoły (z miejscowości [...]do [...]i z powrotem - ponad 20 km w jedną stronę). Koniecznym było także poświęcanie przez wymienionego czasu na domowe przygotowanie się do zajęć szkolnych. Mało prawdopodobnym jest zatem, aby M.B., wobec konieczności wypełniania obowiązków szkolnych, co było wówczas jego głównym zadaniem i celem, miał możliwość świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym, jak twierdzą świadkowie w pełnym wymiarze czasu pracy. Ta ocena Komendanta Głównego Policji jest jak najbardziej trafna i logiczna, opierająca się o doświadczenie życiowe, przez co nie można uznać, aby była dowolna. Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji, Komendant Główny Policji prawidłowo ocenił cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Badanie tego materiału doprowadziło z kolei organ do jednoznacznych ustaleń faktycznych, których wynikiem było kategoryczne stwierdzenie, że na skutek pobierania nauki w systemie dziennym w szkole średniej M.B. nie mógł być traktowany, jako domownik stale pracujący w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: W myśl art. 174 P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1). W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. W pierwszej kolejności należy przypomnieć, że zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z powyższego wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany zawartymi w niej podstawami i wnioskami (art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 176 P.p.s.a.). Związanie wnioskami skargi kasacyjnej oznacza niemożność wyjścia poza tę część wyroku Sądu pierwszej instancji, której strona nie zaskarżyła. Związanie natomiast podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że Naczelny Sąd Administracyjny jest władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Nie jest natomiast dopuszczalna w postępowaniu kasacyjnym rozszerzająca wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie zarzutów skargi kasacyjnej, czy też ich uściślanie. Prawidłowe wskazanie podstaw kasacyjnych polega na podaniu konkretnych przepisów prawa, które zostały naruszone oraz wyjaśnienie na czym to naruszenie polegało (art. 176 P.p.s.a.). Nie jest natomiast wystarczające powtórzenie wyrażenia ustawowego, że uchybienie mogło mieć wpływ na wynik sprawy bez szczegółowego wyjaśnienia rzeczywistego wpływu uchybienia na wynik konkretnej, zaskarżonej skargą kasacyjną sprawy. Wskazanie i uzasadnienie podstaw kasacyjnych należy do tzw. koniecznych cech skargi kasacyjnej (art. 176 P.p.s.a.). Przez przytoczenie podstaw kasacyjnych rozumieć należy przede wszystkim dokładne wskazanie podstawy kasacyjnej oraz określenie tych przepisów prawa, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - uległy naruszeniu przez sąd wydający zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie skargi kasacyjnej ma zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie polegało i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni przepisu, niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu, lub uzasadnienie zarzutu niewłaściwego zastosowania przepisu, zaś w odniesieniu do uchybień przepisom procesowym - wykazanie, że zarzucane uchybienie rzeczywiście mogło mieć wpływ na wynik (rozstrzygnięcie) sprawy. Zarzut błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania prawa materialnego wymaga, aby wskazano w skardze kasacyjnej, na czym polega błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie, które zarzuca się sądowi pierwszej instancji, oraz jak powinna wyglądać w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną prawidłowa wykładnia danego przepisu oraz jego właściwe zastosowanie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt I OSK 1650/11, zamieszczony na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA). Zarzut naruszenia prawa musi być postawiony wyraźnie, to znaczy należy wskazać konkretny przepis prawa i określić sposób jego naruszenia, gdyż Naczelny Sąd Administracyjny nie powinien formułować za stronę zarzutów skargi kasacyjnej. Podkreślenia wymaga, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest nie tylko zobowiązany, ale wręcz nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej bądź do poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny. Jedynie w sytuacji, gdy treść uzasadnienia skargi kasacyjnej pozwala na jednoznaczne określenie, jaką postać naruszenia prawa wnoszący skargę kasacyjną chciał powołać w zarzutach skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny może przeprowadzić kontrolę merytoryczną zarzutu. Wadliwość zarzutu jest bowiem możliwa do usunięcia w drodze rozumowania poprzez analizę argumentacji zawartej w uzasadnieniu środka odwoławczego, co nie narusza ani autonomii strony postępowania kasacyjnego do stanowienia o formie i treści zarzutów podnoszonych w postępowaniu kasacyjnym, ani związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej na mocy art. 183 § 1 P.p.s.a. To obszerne przypomnienie ogólnych wymogów formalnych skargi kasacyjnej było konieczne, biorąc pod uwagę treść sformułowanych zarzutów. Autor skargi kasacyjnej zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania oraz naruszenie prawa materialnego. Wobec tego w pierwszej kolejności podlegają rozpoznaniu zarzuty odnoszące się do uchybień procesowych, gdyż tylko prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy może być podstawą rozważań dotyczących podnoszonych w skardze kasacyjnej kwestii materialnoprawnych. Zarzuty te jednak wbrew obowiązkom wskazywanym na wstępie niniejszych wywodów, nie zostały przez autora skargi kasacyjnej w jakikolwiek sposób uzasadnione. Jest to o tyle na gruncie rozpoznawanej sprawy istotne, że Sąd I instancji nie stosował bezpośrednio przepisów art. 7 K.p.a., art. 77 K.p.a. i art. 107 § 3 K.p.a., których naruszenie zarzucono w skardze kasacyjnej, tym samym nie mógł samoistnie dopuścić się ich naruszenia, o ile nie doszło również do naruszenia przepisów procedury sądowoadministracyjnej, regulującej zasady kontroli prawidłowości ustaleń przez organ administracyjny. W tym zakresie skarżący kasacyjnie powołał przepis art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a., ale w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie zawarł wyjaśnienia w jaki sposób przepis powyższy został naruszony, co pozbawia Naczelny Sąd Administracyjny możliwości kasacyjnej kontroli tak sformułowanego (niedookreślonego) zarzutu. Pozbawia takiej możliwości także nie zawarcie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej jakiegokolwiek wywodu co do ewentualnego wpływu naruszenia przywołanych przepisów procesowych na wynik sprawy. Podstawa kasacyjna naruszenia przepisów prawa materialnego również nie została prawidłowo zredagowana. Zarzucono w tej mierze błędną wykładnię przepisów § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy i art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 ze zm.), w kontekście poglądu o konieczności zastosowania tych przepisów materialnoprawnych w stosunku do skarżącego. Pogląd ten przypisano Sądowi I instancji, chociaż analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala na tak daleko idące wnioski. Sąd I instancji nie przesądził bowiem, że skarżący spełnia przesłanki pozwalające na nadanie mu statusu "domownika" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. W wywodach prawnych Sądu I instancji zawarto jedynie ocenę, co do tego że organ nie ustalił jednoznacznie, czy skarżący z racji uczęszczania do Technikum mógł wykonywać w pełnym wymiarze pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Sąd uchylając zaskarżone rozkazy zwrócił uwagę na to, że ich uzasadnienie posługuje się pojęciami nieostrymi jak np." mało prawdopodobne ", czy "bardziej prawdopodobne ", co nie może być uznane za prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy. W tym miejscu należy przypomnieć, że piśmiennictwie przyjmuje się, iż przepis art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy nie uzależnia możliwości wliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do okresu, od którego zależą uprawnienia pracownicze, od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie. Oznacza to, że można zaliczyć i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. [...] Praca w gospodarstwie nie była wykonywana, jeżeli pracownik uczył się w szkole oddalonej od miejsca zamieszkania w odległości wykluczającej codzienny powrót do domu i mieszkał w internacie czy akademiku (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32). Podobnie T. Śmigiewicz-Podgórska w artykule "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14, wyraziła zasługujący na aprobatę pogląd, że "Zgodnie z przepisami ustawy, fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana". Dopiero zatem po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy, w tym także wielkości, struktury i rodzaju gospodarstwa rolnego, liczby osób w nim pracujących oraz rzeczywistych technicznych uwarunkowań konieczności pracy skarżącego w tym gospodarstwie, możliwa będzie kontrola prawidłowości zastosowanych w sprawie określonych przepisów prawa materialnego. Podniesiony w skardze kasacyjnej na podstawie przepisu art. 174 pkt 1 P.p.s.a. zarzut naruszenia przywoływanych przepisów prawa był zatem przedwczesny, a tym samym nie można uznać go za usprawiedliwiony. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło