VI SA/Wa 2460/11

WyrokWSA w Warszawie2012-03-22

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Piotr Borowiecki, Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik drogowy ponosi wyłączną odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli załadowca przyczynił się do powstania naruszenia?
Ratio decidendi
Przewoźnik drogowy ponosi wyłączną i obiektywną odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, niezależnie od ewentualnego przyczynienia się do naruszenia innych podmiotów, takich jak załadowca. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, co oznacza, że wina lub jej brak nie mają znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego i wydania decyzji administracyjnej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na S. N., prowadzącego działalność gospodarczą, za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Skarżący kwestionował swoją odpowiedzialność, wskazując, że winę ponosi załadowca. Organy administracji obu instancji utrzymały w mocy decyzję o nałożeniu kary, uznając przewoźnika za odpowiedzialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2012 r. sprawy ze skargi S. N. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym oddala skargę Decyzją z [...] października 2011 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w całości w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] sierpnia 2011 r. nr [...], którą nałożono na S. N. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...] "T." karę pieniężną w wysokości 23 600 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) - dalej jako k.p.a., art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1 i 1b pkt 1, art. 40 c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.) - dalej jako udp oraz Ip. 6 pkt 6 lit. d) i e), Ip. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do udp oraz art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.)- dalej jako prd. Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...] sierpnia 2011 r. nr [...] nałożył na S. N. karę pieniężną w wysokości 23 600 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. W odwołaniu od decyzji organu I instancji skarżący wnosił o jej uchylenie i umorzenie postępowania w sprawie. Wskazywał, iż odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie ponieść powinien załadowca. Podnosił naruszenie zasady praworządności wynikającej z art. 2 i 7 Konstytucji RP w zw. z naruszeniem zasad ogólnych zawartych w art. 6-16 k.p.a. Po rozpatrzeniu odwołania, Główny Inspektor Transportu Drogowego, utrzymując w całości w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego uznał, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie. Powołał się na wyżej wskazaną podstawę materialną odpowiedzialności strony oraz zasady wynikające z art. 61 prd precyzujące w jaki sposób należy dokonywać załadunku i art. 64 ust. 1 prd wskazujący, że ruch pojazdu nienormatywnego po danej drodze publicznej wymaga zezwolenia. Wywodził, że to podmiot wykonujący przejazd przed rozpoczęciem przejazdu winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. W interesie podmiotu wykonującego przejazd leży dopracowanie się sprawnego systemu załadunku pojazdów tak, by nie były przekraczane normy wymagane przepisami o drogach publicznych. Podmiot wykonujący przejazd jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenia tych regulacji. Organ odwoławczy uznał, że stan faktyczny w sprawie został prawidłowo ustalony i w oparciu o niego wymierzono właściwą karę. Potwierdził, że w dniu [...] czerwca 2011 r. w miejscowości S. (droga powiatowa nr [...]) zatrzymano do kontroli drogowej pojazd marki [...] o nr rejestracyjnym [...] z naczepą marki [...] o nr rejestracyjnym [...], kierowany przez T. C. działającego w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy S. N. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...] "T." . W punkcie kontrolnym znajdującym się w miejscowości W. przy drodze krajowej nr [...] dokonano ważenia zespołu pojazdów. Ustalono, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z [...] października 2010 r. zatwierdzającym stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy wagi samochodowej do ważenia pojazdów w ruchu typ [...][...] o nr fabr. [...] i znaku zatwierdzenia typu [...]. Waga legitymowała się w chwili kontroli ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w T. z przewidzianym terminem ważności do dnia [...] marca 2013 r. Dokumenty te zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Został on również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...], który podpisał bez wnoszenia uwag. Pojazd zważono jednokrotnie, kierowca nie wnosił o powtórne ważenie. W wyniku ważenia oraz pomiarów pojazdu ustalono nacisk 28,411 t na potrójnej osi, co oznacza przekroczenie o 6,61t, zaś masa zespołu pojazdów wyniosła 41,96 t, co oznacza przekroczenie o 1,96 t. Stwierdzono zatem przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep przy odległości pomiędzy osiami składowymi naczep, większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy. Organ ustalił, że przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, czyli takim, którego naciski przekraczają dopuszczalne naciski osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t. Organ powołał się na wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określonych w załączniku nr 2 do ustawy udp. Stwierdził, że z protokołu kontroli podpisanego przez kierowcę bez zastrzeżeń wynika, że dokumenty potwierdzające ww. okoliczności znajdują się w aktach sprawy i zostały okazane kierowcy kontrolowanego zespołu pojazdów przed rozpoczęciem ważenia. Odnosząc się do argumentów odwołania wskazał, że to podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za naruszenia powstałe w związku z jego działalnością. Powinien tak zorganizować załadunek pojazdu, aby nie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. Przytoczony art. 61 prd wyraźnie wskazuje, iż ładunek umieszczony na pojeździe nie może powodować przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ustawodawca pozostawia w gestii przewoźnika sposób w jaki dokona on rozmieszczenia i zabezpieczenia ładunku. Środki zastosowane przez przedsiębiorcę w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem okazały się niewystarczające. To wykonujący przewóz drogowy, jako sprawujący fizyczne władztwo nad pojazdem poruszającym się po drodze, w świetle obowiązujących przepisów jest zawsze odpowiedzialny za naruszenia norm dotyczących parametrów pojazdu. Wszak to nie załadowca, kimkolwiek jest decyduje o wyborze trasy, czy zachowaniu się na drodze podczas wykonywania przewozu, dlatego podmiot wykonujący przewóz odpowiada obligatoryjnie z tytułu stwierdzonych naruszeń. W przypadkach, w których przewoźnik ma trudności z odpowiednim rozmieszczeniem ładunku na poszczególne osie i prawidłowym określeniem masy całkowitej zespołu pojazdów, winien rozważyć po prostu możliwość ładowania mniejszej ilości towaru Podniósł, że kary w ustawie o drogach publicznych określono w sposób sztywny w ramach poszczególnych przewinień, a decyzja wydawana na podstawie tych przepisów ma związany, a nie uznaniowy charakter. Nie ma możliwości prawnej anulowania, czy też zmniejszenia wysokości nałożonej kary pieniężnej, gdyż jej wysokość wynika bezpośrednio z załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Wskazał też, że przywoływany w odwołaniu przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 udp przewiduje, równolegle i w zależności od okoliczności sprawy, możliwość dodatkowego nakładania kar pieniężnych także na podmioty inne niż wykonujący przejazd: nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku. Nie wyklucza to odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd, jak oczekuje skarżący. Organ odwoławczy nie uwzględnił w tym zakresie argumentacji podnoszonej w odwołaniu. Uznał, że brak jest możliwości wyłączenia odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd z tytułu stwierdzonych naruszeń i jej "przeniesienia" na załadowcę. Za naruszenie przepisów zawsze odpowiedzialność ponosi podmiot wykonujący przewóz. Jego odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie ma bowiem charakter obligatoryjny, w przeciwieństwie do innych podmiotów wymienionych w powyższym przepisie. Ich odpowiedzialność za naruszenia ma charakter fakultatywny. Następuje dopiero po stwierdzeniu, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nie wyklucza to możliwości wszczęcia dodatkowego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na załadowcę, jednakże fakt ten nie zwalnia przewoźnika od odpowiedzialności - nawet w przypadku wykazania, że załadowca przyczynił się do powstania naruszeń. Organ II instancji odnosząc się do pozostałych zarzutów stwierdził, że organ I instancji prowadził postępowanie w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli, a tym bardziej nie naruszył fundamentalnej zasady działania organu administracji publicznej w demokratycznym państwie prawa, o którym mowa w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący podniósł te same argumenty co w odwołaniu. Zarzucił naruszenie zasad praworządności wynikających z art. 2 i 7 Konstytucji RP, zasad ogólnych zawartych w art. 6 - 16 k.p.a. z powodu przerzucenia na niego odpowiedzialności za naruszenie normy prawnej zawartej w art. 13g ust. Ib, pkt 2 ustawy z dnia z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Zdaniem skarżącego naruszenia prawa dopuścił się załadowca, który dysponując urządzeniem pomiarowym - wagą - oraz dowodem rejestracyjnym zespołu samochodowego dokonał załadunku masy betonu asfaltowego przekraczając DMC. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, prezentując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Jego zdaniem w toku postępowania administracyjnego zostały podjęte wszelkie kroki niezbędne dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, który nie pozostawia wątpliwości w zakresie odpowiedzialności przewoźnika. Przepis art. 13 g ust. 1 b ustawy o drogach publicznych zawiera katalog enumeratywnie wymienionych podmiotów, na które nakładana jest kara. Przy czym z jego konstrukcji wynika, iż na podmiot dokonujący przewozu zawsze nakładana jest kara, natomiast na podmioty wymienione w pkt 2 (jeśli jednoznacznie zostanie wykazane, iż przyczyniły się do powstania naruszeń) kara nakładana jest równolegle. Wskazał, że skarżący nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby podważyć ustalenia zawarte w protokole kontroli, w tym nie załączył do odwołania dowodu z zeznania kierowcy. Ocenił, że organ I instancji nie naruszył zasad postępowania wynikających z k.p.a. W sposób wszechstronny dokonał oceny stanu faktycznego, działał w granicach i zgodnie z przepisami prawa. Organ I instancji pouczył stronę o przysługujących jej prawach w piśmie zawiadamiającym o wszczęciu postępowania oraz w uzasadnieniu swej decyzji odniósł się do zaistniałego stanu faktycznego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd administracyjny wykonuje wymiar sprawiedliwości, poddając kontroli wydawane i podjęte przez organy administracji publicznej akty i czynności. Kontroli tej dokonuje pod względem zgodności z prawem, badając czy właściwie zastosowane zostały przepisy prawa materialnego oraz przestrzegano przepisów proceduralnych w postępowaniu administracyjnym. Dokonując oceny zasadności wniesionej przez skarżącego skargi, Sąd doszedł do przekonania, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem nie ma uzasadnionych podstaw. Zgodnie z przepisem art. 61 ust. 1 u.r.d. ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu. Według przepisu art. 61 ust. 2 pkt 1 u.r.d. ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Jeżeli masa, naciski osi lub wymiary pojazdu wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi, przejazd pojazdu jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia (art. 61 ust. 11 u.r.d.). Zgodnie natomiast z przepisem art. 13g ust. 1 u.d.p. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, określonego ww. przepisami u.r.d. lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się w drodze decyzji administracyjnej karę pieniężną. Wysokość tej kar określa załącznik nr 2 do ustawy o drogach publicznych (vide: art. 13g ust. 2 u.d.p.). Jak stanowi art. 40c ust. 1 u.d.p., w wypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalną masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez wymaganego zezwolenia, Inspektor Inspekcji Transportu Drogowego oraz funkcjonariusz Policji, mają prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej, ustalonej zgodnie z ww. art. 13g ust. 2 u.d.p. W niniejszym przypadku, podczas kontroli drogowej pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...] z naczepą marki [...] o nr rejestracyjnym [...], kierowanego przez T. C. stwierdzono nacisk 28,411 ton na potrójnej osi, co oznacza przekroczenie dopuszczalnych norm o 6,61 t oraz stwierdzono, że masa zespołu pojazdów wyniosła 41,96 t, co oznacza przekroczenie dopuszczalnej dmc o 1,96 t. Nie zostało zakwestionowane, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z dnia [...] października 2010 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów, że waga samochodowa do ważenia pojazdów posiadała w chwili kontroli ważne świadectwo legalizacji ponownej. Dokumenty te zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Protokół kontroli T. C. podpisał bez uwag, nie wnosił także o powtórne ważenie. Poza sporem pozostaje, że nie okazał zezwolenia na przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym. Nadto, w aktach sprawy znajdują się protokoły z pomiaru równości terenu na stanowisku kontroli pojazdów, gdzie dokonano ważenia przedmiotowego zespołu pojazdów oraz świadectwo legalizacji pionowej wagi, której użyto podczas ważenia. Stwierdzić należy, że świadectwa legalizacji wag stanowią dokumenty urzędowe, którym kodeks postępowania administracyjnego przyznaje zwiększoną moc w zakresie tego "co zostało w nich urzędowo stwierdzone". Z art. 76 § 3 k.p.a. wynika, że dopuszczalne jest przeprowadzenie dowodu tylko przeciwko treści dokumentu, a taki wniosek w rozpoznawanej sprawie nie został złożony. W orzecznictwie przyjmuje się również, iż protokół kontroli, jako dokument urzędowy, korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń. Obrazuje on stan faktyczny, który później może być trudny do odtworzenia. Dlatego podpisanie bez zastrzeżeń przez osobę kontrolowaną protokołu kontroli drogowej stanowi dowód w sprawie (por. wyrok NSA z 17 czerwca 2008 r., II GSK 89/08), wyrok NSA z 28 kwietnia 2008 r., II GSK 50/08). W ocenie Sądu, dokumenty te stanowią dowody w sprawie w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego i w oparciu o nie możliwe było ustalenie przez organ prawidłowego stanu faktycznego sprawy. W tak zarysowanych okolicznościach faktycznych, kiedy jedynym argumentem odwołania była podnoszona odpowiedzialność załadowcy nie ma wątpliwości w zakresie ustaleń faktycznych. Zatem zarzuty naruszenia art. 6-16 k.p.a., a tym bardziej art. 2 i 7 Konstytucji RP nie znajdują uzasadnienia. Kary za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, określone są w ustawie o drogach publicznych. Za przekroczenie dopuszczalnej wielkości parametrów pojazdu i nacisków osi kara została przewidziana w art. 13g u.d.p., który stanowi, że w przypadku przekroczenia dopuszczalnej wielkości więcej niż jednego parametru, karę ustala się jako sumę wysokości kar, z tytułu każdego przekroczenia. Jeżeli przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi występują na kilku osiach pojedynczych lub osiach wielokrotnych pojazdu, karę ustala się jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia (art. 13g ust. 1a u.d.p.). Wysokość kar pieniężnych określa stosowny załącznik do u.d.p. (art. 13g ust. 2 u.d.p.). Jednocześnie ustawodawca wprowadzając powyższe unormowania nie przewidział żadnej górnej granicy sumy tych kar. Oznacza to, że uprawniony organ, w przypadku stwierdzenia przejazdu po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub niezgodnie z zawartymi w nim warunkami, wymierza karę pieniężną w rzeczywistej wysokości, wynikającej z sumowania kar, określonych za każde przekroczenie. Wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określa załącznik nr 2 do ustawy udp. Lp. 6 pkt 6 tego załącznika określa stawkę za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 8,01 - dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 mi nie większej niż 1,4 m o sumie nacisków osi: lit. d) powyżej 24,81 do 26,3 t - kara 9000 zł lit. e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 1,51 powyżej 26,31 - kara 7000 zł. Lp. 9 pkt 5 lit. b) tego załącznika nr 2 przewiduje za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy - powyżej 40,0 t do 50,01 -karę 600 zł. Oznacza to, że wysokość kary pieniężnej została ustalona właściwie w łącznej kwocie 23 600 zł, stanowiącej sumę kar za każde ze stwierdzonych naruszeń. Mając powyższe fakty i rozważania na względzie, Sąd doszedł do wniosku, że ważenie zespołu pojazdów zostało przeprowadzone prawidłowo, zaś otrzymane wyniki ważenia zostały podane po uwzględnieniu tolerancji 200 kg + 2%, dla każdej osi. Odnosząc się do twierdzeń skarżącego wskazującego, na brak jego odpowiedzialności wobec - jego zdaniem odpowiedzialności załadowcy - stwierdzić należy, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się jednolicie, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność osoba lub organ je prowadzący. To na nich spoczywa ciężar administracyjnej odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób trzecich, którymi w wykonywaniu swojej działalności gospodarczej się posługują. Nadto odpowiedzialność administracyjna ma charakter obiektywny. Oznacza to, że organy administracji, stosując przepisy prawa administracyjnego nie relatywizują stwierdzonych uchybień pod kątem umyślności bądź nieumyślności działania strony postępowania administracyjnego. Kwestia winy, czy jej braku w zachowaniu się strony tego postępowania nie ma znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego i wydania decyzji administracyjnej. Zasadnie zatem przyjął organ odwoławczy, że skarżący nie może uwolnić się od odpowiedzialności administracyjnej poprzez wykazanie, że nie miał wpływu i nie godził się na postanie ww. naruszeń. Zdaniem Sądu, każdy przedsiębiorca zajmujący się profesjonalnie przewozem ładunku po drogach publicznych powinien z należytą starannością, dokładnie i szczegółowo zarówno przygotowywać towar do przewozu, jak i wybierać drogę swego przejazdu, w taki sposób, aby nie naruszyć jakichkolwiek norm prawa drogowego oraz przepisów dotyczących warunków technicznych użytkowanego przez siebie pojazdu. Wobec tego skarżący przed rozpoczęciem przejazdu, powinien zbadać, czy załadunek został przeprowadzony prawidłowo tzn. w taki sposób, aby nie przekraczać dopuszczalnych norm nacisku na osie. To w jego interesie leżało bowiem takie przygotowanie ładunku do przewozu, aby był on odpowiednio rozłożony i zabezpieczony tak, aby ruch pojazdu nie powodował jego przesunięć. W przedmiotowej sprawie skarżący jest podmiotem wykonującym przewóz. To przewoźnik winien wypracować takie rozwiązania prawne ze swymi kontrahentami, by nie dochodziło do naruszeń obowiązujących przepisów prawa (por. wyroki II GSK 760/08, II GSK 335/08, II GSK 764/10 publikowane w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query). Na marginesie należy stwierdzić, że kierowca skarżącego miał pełną świadomość, jaką ilość ładunku załadował na pojazd, że masa brutto przekracza DMC pojazdu, co wynika wprost z kwitu ważenia nr [...] z dnia [...] czerwca 2011 r., w którym wskazano masę netto 28360 kg i wagę brutto 44080 kg (podczas gdy DMC pojazdu wynosiła 40t). Odnośnie podnoszonej w toku postępowania odpowiedzialności załadowcy stwierdzić należy, że z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest zawsze odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i DMC. Odpowiedzialność ta może być, ale niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika, dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Innymi słowy, ewentualne stwierdzenie odpowiedzialności załadowcy nie zwalnia od odpowiedzialności administracyjnej przewoźnika. W tym zakresie żadne zarzuty ani wnioski dowodowe nie były podnoszone w trakcie czynności kontrolnych, ani w toku postępowania administracyjnego. Należy podkreślić, że odpowiedzialność administracyjna ma charakter obiektywny. Oznacza to, że organy administracji, stosując przepisy prawa administracyjnego nie relatywizują stwierdzonych uchybień pod kątem umyślności bądź nieumyślności działania strony postępowania administracyjnego. Innymi słowy, kwestia winy w zachowaniu się strony tego postępowania nie ma znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego i wydania decyzji administracyjnej. Zasadnie zatem przyjął organ odwoławczy, że skarżący nie może uwolnić się od odpowiedzialności administracyjnej poprzez wykazanie, że nie miał wpływu i nie godził się na postanie ww. naruszeń. Zdaniem Sądu, każdy przedsiębiorca, zajmujący się profesjonalnie przewozem ładunku po drogach publicznych powinien z należytą starannością, dokładnie i szczegółowo zarówno przygotowywać towar do przewozu, jak i wybierać drogę swego przejazdu, w taki sposób, aby nie naruszyć jakichkolwiek norm prawa drogowego oraz przepisów dotyczących warunków technicznych użytkowanego przez siebie pojazdu. Wobec tego skarżący, działający poprzez swojego pracownika – kierowcę - powinien zbadać przed rozpoczęciem przejazdu, czy załadunek został przeprowadzony prawidłowo tzn. w taki sposób, aby nie przekraczać dopuszczalnych norm nacisku na osie. To w jego interesie leżało takie przygotowanie ładunku do przewozu, aby był on odpowiednio rozłożony i zabezpieczony tak, aby ruch pojazdu nie powodował jego przesunięć. Dla potwierdzenia powyższej argumentacji należy przywołać stanowisko Naczelnego Sądu Najwyższego w wyroku z 13 lutego 2009 r. stanowiące, że przedsiębiorca wykonujący transport drogowy musi mieć świadomość nieuchronności ponoszenia konsekwencji w przypadkach wykonywania przewozu pojazdem nienormatywnym, a organ nie ma obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność istnienia lub nieistnienia winy po stronie przedsiębiorcy (sygn. akt II GSK 760/08 – baza CBOISA). Także i to, że kwestia braku wpływu czy dochowania należytej staranności przewoźnika nie miała znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego i wydania decyzji administracyjnej (wyrok NSA z dnia 2 grudnia 2009 r. II GSK 240/09). Tym samym, wbrew zarzutom skargi, organ odwoławczy jak i I instancji prowadziły postępowanie działając na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP) i w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli, nie naruszając zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP). Jednocześnie organ I instancji wypełnił także obowiązek wynikający z art. 6-16 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy - dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Organ I instancji ocenił zaistniały stan faktyczny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 k.p.a.). Odnosząc się do zarzutu pisma skarżącego z [...] marca 2012 r. należy wskazać, że skarga została złożona w terminie do organu w dniu [...] listopada 2011 r. Trzydziestodniowy termin na złożenie odpowiedzi na skargę mijał [...] grudnia 2011 r., który jest, jak i dzień następny [...] grudnia 2011 r. dniem wolnym od pracy. Główny Inspektorat Transportu Drogowego nadał odpowiedź na skargę i przesłał skargę do tut. Sądu w dniu następnym tj. [...] grudnia 2011 r., co wynika ze stempla pocztowego na kopercie. Tym samym zarzut naruszenia art. 54 § 2 p.p.s.a. nie znalazł uzasadnienia. Zgodnie z art. 83 § 2 p.p.s.a. jeżeli ostatni dzień terminu przypada na sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy. Taka sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie. Dwa ustawowo wolne dni od pracy [...] i [...] grudnia oznaczają, że dzień [...] grudnia – jest dniem następnym, w którym upłynął organowi termin. Został on dochowany przez nadanie przesyłek w palcówce urzędu pocztowego Poczty Polskiej. Sąd uznał więc, że organy obu instancji ustaliły stan faktyczny sprawy w sposób prawidłowy i dokonały jego prawidłowej subsumcji pod stosowne normy prawne. Działały przy tym w oparciu o obowiązujące przepisy prawne, zaś całe postępowanie prowadzone było w sposób zgodny z wyrażoną w art. 8 k.p.a. zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, a uzasadnienie decyzji odpowiada wymaganiom określonym w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Z powyższych względów Sąd, na zasadzie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło