VI SA/Wa 1482/12

WyrokWSA w Warszawie2012-10-04

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Jolanta Królikowska-Przewłoka, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podmiot dokonujący załadunku towaru (załadowca) może ponosić odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, jeśli nie był wykonawcą przewozu, a jedynie sprzedawcą towaru?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że załadowca, nawet jeśli nie jest wykonawcą przewozu, może ponosić odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Odpowiedzialność ta wynika z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i powstaje, gdy okoliczności sprawy jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. W przypadku załadowcy, brak działań mających na celu ustalenie, czy pojazd po załadunku nie stał się nienormatywny, może być podstawą do przypisania mu odpowiedzialności.
Stan faktyczny
Spółka "P." S.A. została obciążona karą pieniężną za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu podczas przewozu żwiru. Spółka, będąca sprzedawcą żwiru, kwestionowała swoją odpowiedzialność jako załadowcy, twierdząc, że nie miała wpływu na wybór pojazdu ani jego załadunek. Organy administracji uznały spółkę za załadowcę odpowiedzialnego za naruszenie, wskazując na jej wpływ na powstanie naruszenia poprzez umożliwienie wyjazdu przeładowanym pojazdem. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 października 2012 r. sprawy ze skargi "P." S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego (w skrócie: GITD) decyzją z dnia [...] maja 2012 r., nr [...], po rozpatrzeniu odwołania "P." S.A. z siedzibą w W. (dalej jako: "skarżąca, Spółka") od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (w skrócie: [...]WITD) z dnia [...] marca 2012 r., nr [...] o nałożeniu na Spółkę kary pieniężnej w wysokości 600 zł, utrzymał zaskarżoną decyzję w całości. Jako podstawę rozstrzygnięcia powołał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), dalej: "k.p.a.", art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, ust. 2, art. 40c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.), dalej" "u.d.p." oraz lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do u.d.p., ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.), dalej: "p.r.d.". Do wydania powyższej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: W dniu [...] marca 2009 r. w miejscowości B. na drodze wojewódzkiej nr [...] przeprowadzono kontrolę pojazdu marki M. o nr rej. [...] wraz z naczepą marki R. o nr rej [...]. Zespołem pojazdów kierował P. F., który wykonywał przewóz drogowy żwiru w imieniu przedsiębiorstwa V. S.A. z siedzibą w P. Załadowcą przewożonego towaru był P. S.A. Przebieg kontroli utrwalono protokołami nr [...] i [...] z dnia [...] marca 2009r. Po dokonaniu ważenia zespołu pojazdów, po odjęciu możliwych błędów ważenia, stwierdzono, że masa całkowita pojazdu wynosi 42,630 t. Oznaczało to przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 0,630 t. W tej sytuacji, zgodnie z Załącznikiem 2 u.d.p. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...] czerwca 2009 r., wydał decyzję nr [...] nakładającą na stronę karę pieniężną w wysokości 600 zł. Spółka wniosła odwołanie. W wyniku postępowania odwoławczego GITD decyzją z dnia [...] lipca 2009 r., nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...] listopada 2009r. wydał decyzję nr [...] nakładającą na stronę karę pieniężną w wysokości 600 zł. P. S.A. od niniejszego rozstrzygnięcia złożyła odwołanie. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2010 r., nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Po ponownym rozpoznaniu sprawy [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...] kwietnia 2010 r. wydał decyzję nr [...] nakładającą na Spółkę karę pieniężną w wysokości 600 zł. Wskutek kolejnego odwołania P. S.A. GITD decyzją z dnia [...] września 2011 r., nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania [...]WITD. Następną decyzją z dnia [...] marca 2012r., nr [...][...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na Spółkę karę pieniężną również w wysokości 600 zł. W odwołaniu od tej decyzji Spółka podnosiła iż nie jest spedytorem, nadawcą towaru ani załadowcą, gdyż nie wystawiała żadnego dokumentu przewozowego. Skarżąca traktowała siebie jako producenta kruszywa, będącego jednocześnie sprzedawcą towaru. Wobec tego nie miała obowiązku znajomości przepisów dotyczących organizacji transportu i pojazdów ciężarowych. Zdaniem strony nie można jej było przypisać roli załadowcy Ponadto zauważyła, że w niniejszej sprawie zapłaciła karę pieniężną i mimo tego otrzymała kolejną decyzję. Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] maja 2012 r., nr [...] utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Stwierdził, że w myśl art. 13g ust. 1 u.d.p. za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b u.d.p., karę nakłada się na: podmiot wykonujący przejazd; nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W myśl art. 40c u.d.p. w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalną masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego (...) ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej (...). Stwierdził, że w przypadku pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy, zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r. dopuszczalna masa całkowita może wynosić 42 t włącznie w myśl lp. 9 pkt 11 załącznika nr 2 u.d.p. W załączniku tym określone są wysokości kar pieniężnych (o których nowa w powołanym wyżej art. 13g ust. 1 ww. ustawy), za przekroczenie dopuszczalnej masy oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach. Organ odwoławczy ustalił, że ważenia dokonano przy pomocy stacjonarnej wagi do pomiarów dynamicznych o nr fabrycznym [...] i znaku fabrycznym [...]. Waga legitymowała się w chwili kontroli ważnym świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w [...] z przewidywanym terminem ważności do dnia [...] października 2010 r. Powyższy dokument został okazany kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia [...] marca 2009 r., który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag. W wyniku ważenia oraz pomiarów pojazdu stwierdzono, że masa całkowita zespołu pojazdów wynosiła 42,63 t czyli stwierdzono przekroczenie o 0,63 t. Przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach określona jest w załączniku nr 2 do u.t.d. Kara ta, zgodnie z Lp. 9 pkt 11: "za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy, zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r.: lit. powyżej 42,0 t do 52,0 t " i wynosi 600 zł. Organ odwoławczy nie uznał argumentów odwołania. Stwierdził, że w trakcie przeprowadzonego przez organ I instancji ponownego postępowania zostały wyjaśnione wszystkie istotne dla sprawy okoliczności. Kontrola drogowa wykazała, iż kontrolowany pojazd był nienormatywny, zaś załadowcą była Spółka P. S.A. Jego zdaniem, wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Oznacza to, że nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, by ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. Zauważył, że art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. Zdaniem GITD materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż P. S.A. jako załadowca towaru miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy, zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r. może wynosić 42 t włącznie. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (42,63 t po odjęciu błędów pomiarów). Mimo to załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną, chociaż zostało załadowane na niego 27,60 t przy jego łącznej masie własnej – 15,92 t. Załadowca był więc świadom przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej. Organ podkreślił, że choć załadowca nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym załadunek jest przemieszczany poza teren jego przedsiębiorstwa, to mimo to załadowca dokonując załadunku, powinien zwrócić uwagę czy pojazd po załadunku nie będzie przekraczał dopuszczalnych norm. Masa całkowita pojazdu lub zespołu pojazdu wynika także z przepisów ogólnie obowiązujących. Z rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262) wynika, że załadowca powinien zbadać masę całkowitą pojazdu. Oznacza to, jego zdaniem, że w interesie tych podmiotów (w tym załadowcy) jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien tak skonstruować relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane. Zdaniem GITD także przepisy ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 z późn. zm., dalej: "p.przew."), zwłaszcza jej art. 47 w zw. z art. 43 pozwalają na uznanie, że skoro Spółka była wydającą rzeczy, to także w zakresie tym mieściło się dokonanie przez nią czynności załadunku w rozumieniu powołanych przepisów. Na powyższą decyzję Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzuca naruszenie przepisów: - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 13 g ust. 1b pkt u.d.p. oraz art. 43 i 47 p.przew. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, - naruszenie przepisów postępowania, tj. art., art. 7, 12, 77 § 1 k.p.a. poprzez niedokładne wyjaśnienie sprawy, nie poddanie wnikliwej analizie okoliczności faktycznych występujących w sprawie w celu ustalenia podmiotów odpowiedzialnych za zaistniały stan, nie rozpatrzenie argumentów skarżącego. Podnosiła m.in., że skarżący jest podmiotem gospodarczym, którego przedmiotem działania jest wydobywanie i sprzedaż kruszyw, a odbioru sprzedanych kruszyw dokonują kupujący własnym transportem lub zawierają umowy przewozu z przewoźnikami. Jedyną transakcją zawieraną przez skarżącego jest umowa sprzedaży żądanej przez kupującego ilości kruszywa. Skarżący nie ma wpływu na to jaką ilość i jakim pojazdem kupujący odbierze zakupiony towar. Jeśli kupujący zleci przewóz przewoźnikowi, to umowa przewozu, a zatem i jej warunki uzgadniane są pomiędzy stronami umowy przewozu. Skarżący, jako sprzedawca nie ma uprawnień aby legitymować przewoźnika na okoliczność ładowności jego pojazdu. Nie ma uprawnień żądania do okazania dowodu rejestracyjnego pojazdu, a tylko z tego dokumentu można odczytać warunki techniczne. To przewoźnik jako podmiot gospodarczy powinien być odpowiedzialny za naruszenie przepisów Prawa o ruchu drogowym i w umowie przewozu umawiać się na taką ilość kursów aby przepisów tych nie naruszyć. Ustawa - Prawo o ruchu drogowym nie zawiera definicji "załadowcy". Dlatego w tym celu należy posiłkowo posłużyć się definicją zawartą w innych przepisach. Spółka w swojej bogatej już korespondencji w tej sprawie odwoływała się do definicji załadowcy zawartej w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 3.04.2003 r. w sprawie określenia zasad przewozu towarów niebezpiecznych, którego przepisy mogą być stosowane odpowiednio do transportu drogowego. Zgodnie z § 2 pkt 6) tego rozporządzenia - pod pojęciem "załadowcy" rozumie się podmiot, w którego imieniu lub z którego upoważnienia zawarto z przewoźnikiem umowę na przewóz towarów drogą morską. W leksykonie transportowym pojęcie "załadowcy" zdefiniowane zostało jako przedsiębiorstwo zlecające przedsiębiorstwom logistycznym usługi logistyczne. Pojęcie "załadowcy" zawarte ww. źródłach jest znacząco bliższe okoliczności faktycznych występujących w niniejszej sprawie, niż przytoczone przez organ ze słownika języka polskiego, mające wręcz zabarwienie potoczne. Powoływany przez organy przepis art. 13 g ust. 1b w pkt 1 u.d.p. w pierwszym rzędzie, wymienia jako podmiot odpowiedzialny za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych - podmiot wykonujący przejazd. Podniosła, że Inspektor Wojewódzki nie uwzględnia intencji ustawodawcy, który nie przypadkiem wymienił w takiej kolejności podmioty odpowiedzialne za przejazd nienormatywnych pojazdów, gdyż w pierwszym rzędzie wpływ na ilość załadowanego towaru ma podmiot wykonujący przejazd. On ma wiedzę na temat ładowności pojazdu, którym dysponuje, a ponadto ma interes w tym, aby podczas jednego kursu zabrać więcej towaru. Sprzedawca, którym w tym przypadku jest skarżąca nie ma interesu aby towar był zabrany jednym kursem czy mniejszą ilością kursów, gdyż to nie ona pokrywa koszty transportu. Zarzuciła, że organy rozstrzygające pominęły pierwszoplanową odpowiedzialność wykonującego przejazd, a skupiły się na odpowiedzialności sprzedawcy traktując go jako załadowcę. Tym bardziej, że odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13g ust. 1b pkt 2) jest odpowiedzialnością subsydiarną, ograniczoną do sytuacji, gdy z okoliczności sprawy wynika jednoznacznie, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. A zatem takiemu podmiotowi trzeba jednoznacznie udowodnić, że ponosi odpowiedzialność, gdy tymczasem w przypadku podmiotu wykonującego przejazd pojazdem nienormatywnym jego odpowiedzialność jest automatyczna, bo oparta na ryzyku. Zdaniem skarżącej organy rozstrzygające nie wykazały, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, by miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków w zakresie załadunku. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał stanowisko wnosząc o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Jednocześnie wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012, poz. 270, dalej: "p.p.s.a."). Kontrolując zaskarżoną decyzję z punktu widzenia powyższych zasad Sąd uznał skargę za niezasadną. W ocenie Sądu, organ II instancji prawidłowo dokonał analizy stwierdzonego podczas kontroli stanu faktycznego i w związku z tym prawidłowo decyzją z [...] marca 2012 r. utrzymał w mocy nałożoną karę pieniężną w wysokości 600 zł. Na wstępie należy podnieść, ze nie jest kwestionowana wysokość nałożonej kary, a zasada odpowiedzialności skarżącej Spółki. Podstawę materialnoprawną nałożenia na skarżącą kary pieniężnej stanowił art. 13g u.d.p. Zgodnie z tym przepisem – jego ust. 1 - za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Z kolei w ust. 1b cyt. artykułu przewidziano, iż karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Oznacza to, że obowiązujące prawo nakłada również na załadowcę pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych, więc niewątpliwie w jego interesie jest poznanie tych regulacji i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Przepis art. 13g ust. 1 b u.d.p. został dodany art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 192, poz. 1381) i wszedł w życie z dniem 3 listopada 2007 r. W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na dokonującego przejazdu pojazdem nienormatywnym. Po zmianie ustawy kara za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, niezależnie od kary nałożonej na podmiot wykonujący przejazd. Z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej (druk sejmowy V.2106) wynika, że ta zmiana ustawowa miała na celu m.in. zapobieżeniu dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy. Środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym, zarówno na podmioty wykonujące przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b u.d.p. ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach: przewoźnik za przejazd pojazdem nienormatywnym, a nadawca, załadowca lub spedytor za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13g ust.1b pkt 2 u.d.p. powstaje w ściśle określonych w tym przepisie warunkach, które muszą być wykazane w toku postępowania administracyjnego prowadzonego zgodnie z zasadami obowiązującej procedury. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym podkreśla się, iż istotne przy tym jest, że posługując się pojęciami nieostrymi: "godzenie się" jak i "wpływ" ustawodawca wprowadził wymóg, aby to godzenie się na powstanie naruszenia lub wpływ na jego powstanie wynikało jednoznacznie z okoliczności sprawy i dowodów w niej zgromadzonych. To zatem z okoliczności faktycznych konkretnej sprawy administracyjnej ma w sposób jednoznaczny wynikać, iż nadawca, załadowca lub spedytor poprzez swoje działanie lub też zaniechanie spowodował naruszenie obowiązków lub warunków przewozu ( por. wyrok NSA z dnia 8.02.2012r., sygn. akt II GSK 1503/10). Godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu (por. wyrok NSA z dnia 19 kwietnia 2012 .r, sygn. akt II GSK 329/11, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Zatem konstrukcja analizowanego art. 13g ust. 1b u.d.g. wskazuje, że możliwość nałożenia na dany podmiot kary pieniężnej poprzedzać musi ustalenie, czy spełnia on przesłanki umożliwiające zakwalifikowanie go jako jednego z wymienionych enumeratywnie adresatów cytowanej normy prawnej. Następną dopiero kwestią była konieczność wykazania, że okoliczności sprawy i dowody przypisane temu podmiotowi "jednoznacznie wskazują", że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Należy podkreślić, iż z art. 64 ust. 1 p.r.d. wynika, że ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia. Poza sporem pozostaje, że takiego zezwolenia kierowca nie okazał. Jak już wskazywano skarżąca nie zakwestionowała istotnych ustaleń, iż to ona dokonywała załadunku. Nadto nie podjęła żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie jest pojazdem nienormatywnym. W takiej sytuacji działaniem uprawnionym byłoby nie tylko ważenie masy ładunku, ale i całego pojazdu po załadunku i udokumentowane podjęcie próby wglądu do dokumentów pojazdu. Tym samym niedopuszczalnym byłoby przyjęcie zasadności argumentacji skarżącej, iż to wyłącznie wykonujący transport przedsiębiorca odpowiada za przekroczenie masy całkowitej pojazdu, jako decydujący o wielkości załadunku i znający masę pojazdu. Notatka służbowa pracownika skarżącej informująca o treści tablicy skierowanej do kierowców przewoźnika (k. 9 akt adm.) nie miała żadnego wpływu na wyłączenie odpowiedzialności Spółki, skoro na nią jako załadowcę został nałożony obowiązek takiego załadowywania towaru, aby nie zostały przekroczone dopuszczalne normy. Aprobata dla takiego rozumowania prowadziłoby do niemożności zastosowania wobec załadowcy sankcji z art. 13g ust. 1b u.d.p. Skoro ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę to uznać należy, że ma rację organ administracji w ocenie, że obowiązki dokonującego załadunku nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru w celu jego sprzedaży. Profil prowadzonego przez Spółkę przedsiębiorstwa, jest niewątpliwie związany z ciągłością przewozów wydobywanego przez nią kruszywa, a co za tym idzie – z możliwością naruszeń przepisów zabraniających przeładowania pojazdów wykonujących transport drogowy. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relacje z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa także w powyższym zakresie. Tym samym twierdzenia strony skarżącej, iż nie ma możliwości kontroli załadunku, w żaden sposób nie mogą stanowić uzasadnienia zwolnienia się od odpowiedzialności, o której mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. W ocenie Sądu, skarżąca, jako załadowca, miała przy tym rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, bowiem to ona dokonywała załadunku, zaś dokument WZ (k. – 13 akt adm.), którego treści strona nie podważa, stanowił dowód na to, że nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Ponadto w dowodzie tym figurował nr rejestracyjny pojazdu. Skarżąca tego zapisu nie wyjaśniła, na jakiej podstawie był dokonywany. Ponadto, gdyby Spółka zaniechała sprawdzania dokumentów pojazdu czy kierowcy, to mogłoby dochodzić do nadużyć, gdyż mogłyby być załadowywane pojazdy, z których właścicielami nie została zawarta umowa sprzedaży żwiru, co wiązałoby się z kolei ze szkodą w działalności skarżącej. Nieprawdopodobna wydaje się taka organizacja pracy zakładu, aby świadomie przyzwalano na możliwość powstawania szkody. W tych okolicznościach skarżący nie może skutecznie podnosić mających wpływ na wynik sprawy zarzutów naruszenia procedury w zakresie ustaleń faktycznych, jak i niewłaściwej oceny tych ustaleń w świetle przepisów prawa materialnego art. 13g ust. 1b u.d.p. stanowiącego podstawę jego odpowiedzialności. W ocenie Sądu taka organizacja załadunku i ważenia stanowi o nierealizowaniu obowiązujących norm w zakresie obowiązków, jakie ustawodawca nałożył także na załadowcę. Jego odpowiedzialność powstaje obok odpowiedzialności przewoźnika, a nie zamiast niej, jest niezależna i wynika wprost z art. 13g ust. 1b udp. Oznacza to, że umożliwienie przez załadowcę wyjazdu przeładowanego pojazdu na drogę publiczną stanowi spełnienie przesłanek do przyjęcia jego odpowiedzialności za przejazd tym nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu, takim zezwoleniem nie dysponował, natomiast skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. W konsekwencji uprawniony jest wniosek organu, iż skarżąca spółka miała wpływ na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy zespołu pojazdów. Przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdu znalazło potwierdzenie w wynikach dokonanych pomiarów nacisków. Odnosząc się do zarzutów procesowych naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 i 107 §1 k.p.a. wskazać należy, że przepisy p.p.s.a. stanowią, że wyeliminowanie z obrotu decyzji administracyjnej nastąpić może wówczas, gdy naruszenie prawa procesowego może mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W niniejszej sprawie skarżący okoliczności tej nie wykazuje. Protokół kontroli wagi pojazdu załadowanego przez skarżącą jest podstawowym dowodem w tej sprawie. Kontrola dopuszczalnej masy całkowietej pojazdu wykazała i nie jest to przedmiotem sporu, że naruszenia dopuszczalnych norm dotyczy masy całkowitej pojazdu 42,63 t , bowiem przekroczenie nastąpiło o 0,63 t. Okoliczności ważenia, wpisane od protokołu kontroli drogowej, nie kwestionowane wyniki ważenia, potwierdziły zeznania kierowcy, jako świadka. Wynika z nich, że załadowca nie miał zastrzeżeń do masy załadowanego pojazdu. W tej sytuacji nie ma wątpliwości, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że załadowca co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nie twierdził nawet, a tym samym nie wskazywał w toku całego postępowania żadnych dowodów na to, że poczynił jakiekolwiek ustalenia, choćby z wypytania kierowcy o dopuszczalna masę całkowitą, czy i do jakiej wagi może ładować pojazd, by nie narazić się na odpowiedzialność z art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. Ignorancja obowiązków, które nakłada ustawodawca na załadowcę w art. 13g ust. 1b u.d.p. oznacza, że co najmniej godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, bowiem miał wpływ na to, z jakim obciążeniem przewoźnik wjedzie na drogi publiczne. Ponadto, szukając definicji słowa "załadowca" w przepisach cytowanego w skardze rozporządzenia odnoszącego się do podmiotu, w którego imieniu lub z którego upoważnienia zawarto z przewoźnikiem umowę na przewóz towarów drogą morską, skarżący pominął, że chodzi o podmiot dokonujący załadunku towaru. Ustawa - Prawo przewozowe w art. 43 i 44 używa terminu "czynności ładunkowe". Nie zatem budzi wątpliwości, że czynności tych dokonuje podmiot dokonujący załadunku towaru. Przepis art. 43 ust. 1 u.d.p. stanowi bowiem, że jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Przepis ust. 2 tego art. stanowi, że nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. Ze stanu faktycznego w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że skarżący nie wykazał, by miało miejsce umowne wyłączenie jego czynności ładunkowych, a on sam nie był załadowcą. Powyższe oznacza, że w działaniu organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydających sporne decyzje, Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca i z tego względu na mocy art. 151 p.p.s.a. skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło