I OSK 1499/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-01-14
Skład orzekający: Bożena Popowska, Małgorzata Pocztarek, Andrzej Jurkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy ucznia szkoły ponadpodstawowej w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców może zostać zaliczony do pracowniczego stażu pracy, od którego zależy wzrost uposażenia policjanta, jeśli praca ta była świadczona w charakterze domownika?Ratio decidendi
Okres pracy ucznia szkoły ponadpodstawowej w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców może zostać zaliczony do pracowniczego stażu pracy, od którego zależy wzrost uposażenia policjanta, jeśli praca ta była świadczona w charakterze domownika. Sam fakt pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej, nawet przy znacznej odległości od miejsca zamieszkania, nie wyklucza możliwości świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym, o ile zostanie ona udowodniona. Organ administracji publicznej nie może a priori odrzucać zeznań świadków potwierdzających wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym przez ucznia, jeśli nie dysponuje wystarczającymi dowodami przeczącymi tym zeznaniom.Stan faktyczny
A.G., policjant, wnioskował o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat, od której zależy wzrost jego uposażenia. Komendant Główny Policji odmówił, uznając, że w spornym okresie A.G. był uczniem szkoły ponadpodstawowej i praca w gospodarstwie nie mogła mieć charakteru stałego. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu, uznając, że organ nie zebrał wystarczającego materiału dowodowego i błędnie ocenił zeznania świadków. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną, która została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Bożena Popowska Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek Sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz (spr.) Protokolant: asystent sędziego Anna Siwonia-Rybak po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 marca 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1942/12 w sprawie ze skargi A.G. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 8 marca 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 1942/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w sprawie ze skargi A.G., uchylił zaskarżoną decyzję w postaci rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2012r. nr [...] w przedmiocie odmowy zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym oraz utrzymaną nim w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Wnioskiem z dnia 15 marca 2012 r. A.G. zwrócił się do Komendanta Głównego Policji "o ponowne przeliczenie wysługi przepracowanych lat z uwzględnieniem okresu pracy w gospodarstwie po ukończeniu 16 lat życia". Do wniosku załączył własne oświadczenie na temat pracy w gospodarstwie rolnym, zeznania dwóch świadków, zaświadczenie z urzędu Gminy L. informujące, że urząd ten nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia, zaświadczenie ze Starostwa Powiatowego w B. o istnieniu gospodarstwa rolnego oraz zaświadczenie z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego informujące o podleganiu przez J.G. oraz S.G. ubezpieczeniu społecznemu rolników.
Rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] czerwca 2012 r., wydanym na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), Komendant Główny Policji odmówił A.G. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 3 grudnia 1994 r. do dnia 21 listopada 1999 r.
W uzasadnieniu rozkazu organ podał, że pismami z dnia 27 kwietnia 2012 r. zwrócił się w trybie art. 50 § 1 K.p.a. do świadków, którzy złożyli zeznania w tej sprawie, tj. F.C. i J.M. z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: jak często widywali A.G. podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym w okresie od dnia 3 grudnia 1994 r. do dnia 21 listopada 1999 r., czy przed dniem 3 grudnia 1994 r. i po dniu 21 listopada 1999 r. również widywali A.G. podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym ojca, jakiego konkretnie rodzaju prace wykonywał, w jakim wymiarze czasu w skali doby A.G. pracował w gospodarstwie rolnym rodziców i w jakich porach dnia był przez nich widywany, w jakiej odległości grunty rolne i zabudowania gospodarskie położone są w stosunku do ich miejsca zamieszkania.
W odpowiedzi na wezwanie organu wpłynęły wyjaśnienia świadków, stanowiące uzupełnienie złożonych wcześniej zeznań.
Przechodząc do rozpatrzenia sprawy organ przytoczył treść § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego oraz art. 1 ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 1, 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 7, poz. 24 ze zm.), a następnie wyjaśnił kogo uważa się za domownika. Dalej organ wskazał, że w oświadczeniu z dnia 2 lutego 2012 r. wnioskodawca podał, iż w okresie od 3 grudnia 1994 r. do 21 listopada 1999 r. pracował w gospodarstwie rolnym w L., które było własnością jego rodziców oraz że w tym samym okresie uczył się w szkole ponadpodstawowej, a praca w gospodarstwie stanowiła jego źródło dochodu. Organ podał też, że dowodami w przedmiotowej sprawie są także zeznania świadków, wskazujące, że A.G. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w miejscowości L. w okresie od 3 grudnia 1994 r. do dnia 21 listopada 1999 r. Świadkowie zeznali, że praca ta była wykonywana stale, w pełnym wymiarze czasu pracy. Oświadczyli, że nie jest im wiadome, czy zainteresowany był ubezpieczony. Zaznaczyli natomiast, że poza pracą w gospodarstwie rolnym rodziców nie posiadał innych źródeł utrzymania. Ponadto podali, że okoliczności objęte zeznaniem są im znane, ponieważ byli bliskimi sąsiadami zainteresowanego.
Zdaniem organu, oświadczeń świadków nie można uznać za wiarygodne, gdyż w tym okresie A.G. jako uczeń technikum uczestniczył w zajęciach szkolnych w związku z czym dojeżdżał z miejscowości L. do miejscowości B. i z powrotem (ok. 27 km w jedną stronę). A to oznacza, że uczestniczył w zajęciach szkolnych, do których musiał się przygotować, a także uczestniczył w obowiązkowych dla uczniów technikum praktykach zawodowych oraz innych zajęciach, np. kurs prawa jazdy kategorii B i T. Nadto organ wyjaśnił, że tradycyjnie świadczona w chwilach wolnych doraźna pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, chociaż jest niewątpliwie obowiązkiem wymagającym, nie pozwala na uwzględnienie tego okresu do stażu wymaganego przy wzroście uposażenia z tytułu wysługi lat, bowiem głównym zadaniem i celem strony w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych, a nie świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mogła wykonywać w rozmiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa.
Organ zaznaczył przy tym, że A.G., ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, nie wspomniał o swej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, co może świadczyć o tym, że albo takiej pracy nie wykonywał, albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako głównego źródła utrzymania. Zatem trudno uznać, że A.G. - we wskazanym przez siebie okresie - wykonywał pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy. Jednocześnie organ podał, że w przypadku ewentualnego uwzględnienia żądania A.G., jego uposażenie zasadnicze wzrosłoby o 5 %, tj. o kwotę 133,50 zł miesięcznie.
Od powyższego rozkazu A.G. złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym nie zgodził się z uzasadnieniem przedmiotowej decyzji.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] sierpnia 2012 r., wydanym na podstawie art. 127 § 3 oraz art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., utrzymał w mocy własny rozkaz personalny nr [...] z dnia [...] czerwca 2012 r.
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że zeznania świadków nie mogą zostać uznane za wiarygodny dowód potwierdzający świadczenie przez A.G. od dnia 3 grudnia 1994 r. do dnia 21 listopada 1999 r. pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, gdyż zeznania te pozostają w sprzeczności z innymi posiadanymi przez organ dowodami, znajdującymi się w aktach osobowych policjanta. Z akt osobowych policjanta wynika bowiem, że w roku 1993 rozpoczął naukę w Zasadniczej Szkole Zawodowej w B., a następnie od 1996 r. uczęszczał do Technikum Mechaniczno-Elektrycznego w B., które ukończył w 1999 r., przy czym odległość gospodarstwa rolnego w L. do B. wynosiła ok. 27 km w jedną stronę. W rezultacie uczestniczył w zajęciach szkolnych, co wymagało poświęcania czasu na domowe przygotowanie się do zajęć. Kwestię tę organ ocenił jak w poprzedniej decyzji uznając, że świadczona w chwilach wolnych doraźna pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego nie pozwala na uwzględnienie tego okresu do stażu wymaganego przy wzroście uposażenia z tytułu wysługi lat, bowiem głównym zadaniem i celem A.G. w tym okresie było odbywanie zajęć szkolnych, a nie świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mógł wykonywać w rozmiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa. Dalej organ wyjaśnił, że sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik.
Powyższy rozkaz personalny stał się przedmiotem skargi A.G. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której wniesiono o: uchylenie w całości rozkazu nr [...] z dnia [...] sierpnia 2012 r. oraz poprzedzającego go rozkazu nr [...] z dnia [...] czerwca 2012 r., zaliczenie wnioskowanego okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do pracowniczego stażu pracy oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi A.G. ponowił argumenty zawarte już we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy i nie zgodził się ze stanowiskiem organu, z którego wynika, że organ prawie w całości podważył wartość materiału dowodowego w postaci wiarygodności świadków. Skarżący nie zgodził się również z interpretacją przez organ definicji domownika oraz stanowiskiem organu, iż pobieranie nauki w szkole średniej przez domownika wyklucza zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym. Skarżący nie zgodził się też ze stanowiskiem organu kwestionującym możliwość wykonywania przez niego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców jako pracy stałej i określeniem jej jako doraźnej pomocy w wykonywaniu obowiązków domowych. Zakwestionował też stanowisko dotyczące niemożności świadczenia przez niego stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w kontekście czasu dojazdu do szkoły, czasu przygotowywania się do zajęć, konieczności odbywania przez niego praktyk zawodowych czy odbywania kursu prawa jazdy.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty przedstawione w zaskarżonym rozkazie personalnym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2012 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a.", wyeliminował zakwestionowany rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny z obrotu prawnego.
W uzasadnieniu Sąd wskazał na przepisy prawa materialnego, które jego zdaniem, winny mieć zastosowanie w sprawie, a następnie wyjaśnił, że podejmując decyzję administracyjną organ był związany regułami postępowania administracyjnego, które określały jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Stąd też zobligowany był m. in. do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.). Musiał też w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzyć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami (art. 107 § 3 K.p.a.).
W ocenie Sądu uzasadnienie zaskarżonego rozkazu personalnego nie spełnia ww. kryteriów. Nie zawiera bowiem przedstawienia prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Organ badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia najpierw Zasadniczej Szkoły Zawodowej w B., a następnie od 1996 r. Technikum Mechaniczno-Elektrycznego w B. z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił w sposób stanowczy, czy taka okoliczność miała miejsce czy też nie. Stwierdził jedynie, iż rozpatrując wskazany okres trudno uznać za wiarygodne zeznania świadków: F.C. i J.M., potwierdzające, iż wykonywana przez skarżącego praca w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła jego główne źródło utrzymania, szczególnie w sytuacji, gdy stwierdzali oni, że A.G. widzieli właściwie prawie codziennie, ponieważ byli sąsiadami. Organ przywołał zeznania J.M. stwierdzające, że wiele razy pomagali sobie w pracach polowych. Podał też, że świadkowie poinformowali, iż przed dniem 3 grudnia 1994 r. również widzieli A.G. przy pomocy w gospodarstwie rolnym rodziców, a J.M. podkreślił, iż "pomagali również jego bracia razem z nim uczęszczając jeszcze do szkoły podstawowej". Natomiast po dniu 21 listopada 1999 r. A.G. pomagał "w czasie urlopu i dni wolnych od pracy zawodowej". Natomiast F.C. zeznał, że "praca w gospodarstwie rolnym odbywała się od rana do wieczora" i dlatego A.G. widywał "w różnych okresach dnia". Podał, że obaj świadkowie widywali A.G. przy wykonywaniu prac ręcznych oraz mechanicznych, takich jak praca na ciągniku i innych maszynach rolniczych.
Dalej Sąd wskazał, że organ zakwestionował stwierdzenia zawarte w zeznaniach tych świadków w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Istota sprawy w niniejszym postępowaniu sprowadzała się zatem do oceny tego, czy organ zasadnie odmówił wiarygodności zeznaniom świadków potwierdzającym fakty podnoszone przez skarżącego. Nadto Sąd wyjaśnił, że procedura dotycząca spraw zaliczania do pracowniczego stażu prac, okresów pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nakłada na stronę ubiegającą się o takie zaliczenie, obowiązek udowodnienia podnoszonych okoliczności. W ocenie Sądu strona skarżąca w niniejszym postępowaniu podołała temu obowiązkowi. Powołała świadków: F.C. i J.M., którzy zeznając w sposób spójny, logiczny i wzajemnie się uzupełniający, potwierdzili okoliczności wskazywane przez funkcjonariusza.
Zdaniem Sądu dyskredytując zeznania świadków organ winien dysponować innym materiałem dowodowym, który uznałby za wiarygodny, z którego wynikałyby fakty przeczące twierdzeniom strony i przeczące twierdzeniom świadków przez stronę wskazanych. W ocenie Sądu, organ odmawiając wiary zeznaniom świadków, nie dysponował materiałem dowodowym, z którego mógłby wywieść wnioski sprzeczne z twierdzeniami strony. W pierwszej kolejności, zdaniem Sądu, za nietrafne należało uznać konkluzje organu, sprowadzające się do twierdzenia, że całość zeznań świadków jest niezgodna z rzeczywistością, gdyż strona w materiałach składanych do organu na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji, nie wspominała o fakcie wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w spornym okresie. Zdaniem Sądu takich informacji strona nie musiała podawać organowi, gdy starała się o przyjęcie do służby, albowiem fakt wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutował na możliwość przyjęcia do służby w Policji. Stąd wnioski organu w tym zakresie Sąd uznał za zbyt daleko idące i nieoparte na realnych podstawach.
W ocenie Sądu, organ nie posiadał też materiału dowodowego umożliwiającego skuteczne zdyskredytowanie twierdzeń strony i świadków o wykonywaniu przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej w B. W ocenie Sądu sam fakt bycia uczniem szkoły ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. W sytuacji, gdy organ podnosi stanowcze twierdzenia, że nie jest możliwe świadczenie spornej pracy przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, winien dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach. Zdaniem Sądu organ przyjął jedynie a priori, że uczeń szkoły ponadpodstawowej, z uwagi na rozmiar obowiązków szkolnych, nie ma możliwości czasowych do tego, aby codziennie i systematycznie wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Takie zaś wnioski należy uznać za gołosłowne, gdyż nie zostały poparte żadnymi dowodami.
W ocenie Sądu podstawą dla wysnucia przez organ konkluzji wyrażonych w skarżonym rozkazie personalnym nie mógł być też fakt umiejscowienia gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego od szkoły (ok. 27 km), do której skarżący uczęszczał. Organ nie wyjaśnił bowiem tego, w jaki sposób strona pokonywała drogę z domu do szkoły i z powrotem (autobusem, rowerem, pieszo). Organ nie wiedząc więc, ile czasu codziennie strona poświęcała na drogę do szkoły i drogę powrotną, nie miał wystarczających podstaw ku temu, aby kategorycznie wykluczyć możliwość wykonywania przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika.
W świetle powyższego Sąd uznał, że organ nie dysponował materiałem dowodowym wystarczającym do skutecznego zdyskredytowania zeznań świadków potwierdzających świadczenie przez funkcjonariusza spornej pracy w okresie od 3 grudnia 1994 r. do 21 listopada 1999 r. Ponadto, organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców przy uwzględnieniu jego wielkości i charakteru i – co się z tym wiąże – zakresu niezbędnych prac.
Nadto Sąd wskazał, że w sprawie istotne jest, iż w rozumieniu ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się.
Konkludując Sąd wskazał, że rozpoznając przedmiotową sprawę ponownie, organ zatem zobowiązany ustalić stan faktyczny w sposób kategoryczny, dokonując przy tym oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta była swobodna, lecz nie dowolna. Organ jest oczywiście uprawniony do zakwestionowania przedłożonych przez stronę dowodów, lecz musi to uczynić w sposób przekonywujący. Wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega bowiem na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 K.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona.
Mając powyższe na względzie Sąd uznał, iż organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, 77 i 107 § 3 K.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiódł Komendant Główny Policji zaskarżając do w całości. Zakwestionowanemu wyrokowi zarzucono:
1. na podstawie art. 174 pkt 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 1, 77 i 80 K.p.a. w zw. z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a. naruszenie przepisów postępowania poprzez nieprawidłowe przeprowadzenie kontroli legalności zaskarżonego aktu polegające na przyjęciu, że:
a) organ nie przeprowadził przewidzianych prawem czynności wyjaśniających i dowodowych w przedmiocie rozpoznania wniosku strony o zaliczenie jej do pracowniczego stażu pracy okresu pracy w gospodarstwie rolnym, tj. naruszył art. 7 i 77 K.p.a.,
b) organ dokonał oceny zgromadzonych dowodów sprzecznie z zasadą wyrażoną w art. 80 K.p.a.
- co w rezultacie doprowadziło do błędnej oceny, że ziściły się przesłanki określone w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. i bezzasadnego uchylenia decyzji obu instancji.
c) przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez dokonanie zbędnej wykładni przepisów prawa materialnego, tj. art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w zakresie odkodowania pojęcia ustawowego "domownik rolnika", co wykracza poza tzw. wskazania co do dalszego postępowania.
Mając na uwadze powyższe organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku.
W uzasadnieniu organ wskazał, iż Sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że organ nie zrealizował obowiązków określonych w art. 7 i 77 K.p.a., albowiem organ przeprowadził te czynności dowodowe, które mógł przeprowadzić w ramach tego postępowania i w granicach przepisu art. 3 ust. 1 i 2 ustawy o wliczaniu okresów pracy. Następnie organ wyjaśnił, że fakt świadczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym udowadnia się poprzez złożenie stosownego zaświadczenia organu jednostki samorządu terytorialnego lub zeznaniami co najmniej dwóch świadków. W sytuacji, gdy organ jednostki samorządu terytorialnego nie może wydać zaświadczenia o żądanej treści odpada możliwość obligatoryjnego zaliczenia jakichkolwiek okresów pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Dowód ze świadków jest co prawda substytutem ww. zaświadczenia, lecz nie przesądza a priori o istnieniu faktów, na które powołuje się strona. Konkludując, w ocenie organu, organ winien przeprowadzić następujące czynności dowodowe: zobowiązać stronę do przedłożenia zaświadczenia organu jednostki samorządu terytorialnego stwierdzającego, że strona wykonywała pracę w gospodarstwie rolnym, ewentualnie uzupełnić materiał dowodowy zeznaniami świadków. Jak wskazano powyżej treść art. 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym zakreśla granice postępowania dowodowego oraz rodzaj środków dowodowych. Sąd pierwszej instancji nie wziął tej okoliczności pod uwagę i uznał, że organ winien przeprowadzić szeroko zakrojone postępowanie dowodowe z pominięciem ograniczeń ustawowych płynących z treści art. 3 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy.
Odnosząc się do kwestii zeznań świadków wskazano, że organ dokonał ich oceny, przy czym do zakwestionowania wartości takiego dowodu nie jest konieczne przeprowadzenie kontrdowodu, ale wystarczająca jest ich weryfikacja w oparciu o doświadczenie życiowe czy wiedzę. Zaś przeprowadzenie dowodów z tezą negatywną jest niedopuszczalne.
Dalej organ wskazał, że stosując jako podstawę uchylenia decyzji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Sąd pierwszej instancji nie powinien wypowiadać się w kwestii przepisów prawa materialnego, których nie zastosował. Bowiem wyjaśnienie znaczenia przepisów prawa materialnego w przypadku uchylenia decyzji z powodu uchybień formalnych wykracza poza dyspozycję art. 141 § 4 P.p.s.a.
Na rozprawie w dniu 14 stycznia 2015 r. przed Naczelnym Sądem Administracyjnym skarżący wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z treścią art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę przesłanki nieważności postępowania określone enumeratywnie w § 2 tego artykułu, które w rozpoznawanej sprawie nie występują. Tym samym sprawa ta mogła być rozpoznawana przez Naczelny Sąd Administracyjny wyłącznie w granicach wywiedzionej skargi kasacyjnej. Zaś tak rozpoznawana skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 i 80 K.p.a. oraz w powiązaniu z art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną organu Sąd pierwszej instancji naruszył powyższe przepisy, ponieważ w sposób nieprawidłowy przeprowadził kontrolę legalności zaskarżonego aktu, gdyż uznał, że: organ nie przeprowadził przewidzianych prawem czynności wyjaśniających i dowodowych co do zaliczenia skarżącemu do pracowniczego stażu pracy okresu pracy w gospodarstwie rolnym oraz iż dokonana przez organ ocena zebranych dowodów jest sprzeczna z art. 80 K.p.a., co doprowadziło do wadliwego uchylenia decyzji obu instancji.
Powyższego zarzutu nie sposób podzielić, a to z poniższych względów:
Lektura uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji prowadzi do wniosku, że podstawą uchylenia decyzji obu instancji było stwierdzenie naruszenia przez organ ww. przepisów postępowania. Zdaniem Sądu organ bez pogłębionej analizy w tym zakresie, niejako "z góry" przyjął, że fakt iż we wnioskowanym okresie skarżący był uczniem szkoły ponadpodstawowej wyklucza wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym.
Zgodnie z treścią art. 80 K.p.a. "organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona". Istota zasady swobodnej oceny dowodów polega na tym, że organ nie jest skrępowany żadnymi przepisami co do rodzaju poszczególnych dowodów i może zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie ustalić stan faktyczny. Niewątpliwie swobodna ocena nie oznacza oceny dowolnej, gdyż organ w uzasadnieniu decyzji musi wykazać dlaczego przyjął taki, a nie inny stan jako podstawę swego rozstrzygnięcia. Nadto dodać należy, że art. 80 K.p.a. nie wyznacza organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego. Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie wg swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne. Oceniając wyniki postępowania dowodowego (wiarygodność i moc dowodów), organ powinien uwzględnić treść wszystkich przeprowadzonych i rozpatrzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu tylko fakty, które uznał za udowodnione, dowody na których się oparł oraz przyczyny z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (porównaj: wyrok NSA z dn. 27.03.2013 r., sygn. akt II GSK 1940/11, LEX nr 1331838).
Odmawiając skarżącemu prawa do wzrostu uposażania zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w spornym okresie organ wskazał, że nie można uznać, by skarżący wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców, skoro nie mógł tego czynić w wymiarze pozwalającym na uznanie jej za pracę o charakterze stałym, co wynika z faktu, że w okresie tym był uczniem szkół ponadpodstawowych (od 1993 r. był uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w B., a potem Technikum Mechaniczno-Elektrycznego w B., które ukończył w 1999 r.). Zdaniem organu obowiązki szkolne wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym, tym bardziej iż szkoła była oddalona o 27 km w jedną stronę. W tej sytuacji organ nie mógł uznać zeznań świadków za wiarygodny dowód potwierdzający świadczenie przez skarżącego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy podzielić pogląd Sądu pierwszej instancji, iż stanowisko organu o niemożności świadczenia przez skarżącego stałej pracy z tego powodu, że w spornym okresie był uczniem szkół ponadpodstawowych, w tej konkretnej sprawie został wyrażony bez wystarczających ustaleń w stanie faktycznym sprawy. Organ dochodząc do takiej konkluzji nie odniósł się wystarczająco do okoliczności tej sprawy, posługując się ogólnikowymi stwierdzeniami mogącymi pasować w zasadzie do każdej sprawy tego rodzaju.
Oceniając czy strona jest domownikiem w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników organ winien mieć na względzie, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Zatem należy zaaprobować wyrażony w orzecznictwie pogląd, iż wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Nadto wskazać należy, że stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym i nieszukaniu stałego zatrudnienia poza nim. Przy czym za trafny należy uznać pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, że o stałości pracy w gospodarstwie przez domownika decyduje gotowość do świadczenia pracy na rzecz gospodarstwa bliskiej osoby w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez rolnika prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie ze strukturą gospodarstwa, przy uwzględnieniu obszaru tego gospodarstwa, liczby pracujących w nim osób i używanego sprzętu. Również w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjęto, że co do zasady nie jest już wymagane, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania domownika, a więc nie wyklucza prowadzenia przez niego innej działalności lub kontynuacji nauki (patrz: wyrok NSA z dn. 10.10.2014 r., sygn. akt I OSK 1694/13; wyrok NSA z dn. 12.08.2014 r., sygn. akt I OSK 975/13). Także i w piśmiennictwie przyjmuje się, że przepis art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) możliwości wliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do okresu, od którego zależą uprawnienia pracownicze, nie uzależnia od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie. Oznacza to, że można zaliczyć i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. O wykonywaniu pracy w gospodarstwie nie może być mowy jedynie wtedy, gdy pracownik uczył się w szkole położonej w znacznej odległości od miejsca zamieszkania, co wykluczało codzienny powrót do domu i powodowało konieczność zamieszkania w internacie czy akademiku (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32). Podobnie T. Śmigiewicz-Podgórska ("Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14) wyraziła zasługujący na aprobatę pogląd, że "zgodnie z przepisami ustawy, fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana".
Mając na uwadze powyższe rozważania uznać należy, że sam fakt, iż w spornym okresie skarżący jako uczeń szkoły ponadpodstawowej musiał wykonywać obowiązki szkolne, nawet przy wskazywanej odległości gospodarstwa rolnego od szkoły (27 km), nie wyklucza jeszcze, wbrew twierdzeniom organu, że świadczona przez niego praca miała charakter stały w rozumieniu przepisu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Ocena, czy okres pracy świadczonej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej na rzecz rodziców prowadzących gospodarstwo rolne, kwalifikuje się do zaliczenia jej do stażu pracowniczego możliwa jest dopiero po dokładnym ustaleniu stanu faktycznego, uwzględnieniu wielkości, struktury i rodzaju gospodarstwa rolnego, liczby pracujących w nim osób oraz rzeczywistych technicznych uwarunkowań konieczności pracy tej osoby w gospodarstwie (porównaj: wyrok NSA z dn. 10.10.2014 r., sygn. akt I OSK 1694/136). Niezbędne było w okolicznościach tej sprawy również ustalenie tego, w jaki sposób strona pokonywała drogę z domu do szkoły i z powrotem (autobusem, rowerem, pieszo), a więc ile czasu codziennie strona poświęcała na drogę do szkoły i drogę powrotną. Zaś takiej oceny w odniesieniu do konkretnych okoliczności niniejszej sprawy w istocie zabrakło, co trafnie dostrzegł Sąd pierwszej instancji. Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przeprowadził kontrolę legalności zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, w sposób prawidłowy, zasadnie twierdząc, że w prowadzonym postępowaniu organ naruszył przepisy art. 7, 77 i 107 § 3 P.p.s.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, co determinowało zastosowanie przez Sąd konstrukcji z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. W tym miejscu wskazać należy, wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, iż mając na uwadze materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy, organ zakwestionował zeznania świadków bez wystarczających ku temu podstaw. Ustawa o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu, w przypadku niemożności uzyskania zaświadczenia o którym mowa w jej art. 3 ust. 1, dopuszcza możliwość udowodnienia okresu pracy w gospodarstwie rolnym zeznaniami co najmniej dwóch świadków (ust. 3 art. 3 tej ustawy). Zatem jest do dowód w sprawie, a skoro tak, to jego ocena musi odbywać się zgodnie z regułami dowodowymi. Oczywiście organ ma prawo każdorazowo dokonać oceny materiału dowodowego stosownie do art. 80 K.p.a., czego nie kwestionuje Sąd pierwszej instancji, co nie oznacza, że ocena ta może być dowolna, w oderwaniu od stanu faktycznego sprawy i pozostałych, zebranych w sprawie dowodów. Odbierając bowiem przymiot wiarygodności zeznaniom świadków organ winien wskazać powody takiego działania. W szczególności organ może zakwestionować treść przedstawionych zeznań, jeżeli dysponuje dowodami wskazującymi na odmienny stan faktyczny niż wskazany w tych dokumentach. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w zakresie odkodowania pojęcia ustawowego "domownika", co – zdaniem organu – wykracza poza wskazania co do dalszego postępowania, wskazać należy, iż w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji nie naruszył tego przepisu. Wprawdzie Sąd ten dokonał wykładni pojęcia "domownika" i uchylając zaskarżony akt oraz akt go poprzedzający w podstawie rozstrzygnięcia wskazał tylko przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., jednakże uchybienie to nie mogło mieć żadnego wpływu na wynik sprawy. Nadto zauważyć należy, że wnoszący skargę kasacyjną nie zakwestionował prawidłowości dokonanej przez Sąd wykładni pojęcia "domownik", a konkretnie pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym" jako jednej z przesłanek uznania osoby za "domownika".
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny stanął na stanowisku, że podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się niezasadne. Dlatego, na podstawie art. 184 P.p.s.a., wniesioną skargę kasacyjną należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło