VI SA/Wa 320/13
WyrokWSA w Warszawie2013-06-06
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Zdzisław Romanowski, Dorota Wdowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka, która sprzedała towar i dokonała jego załadunku na pojazd, może być uznana za załadowcę odpowiedzialnego za nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że spółka, która dokonała załadunku towaru na pojazd, może być uznana za załadowcę odpowiedzialnego za nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Kluczowe jest wykazanie, że spółka miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W tym przypadku, spółka, mimo świadomości masy ładunku, umożliwiła wyjazd pojazdu na drogę publiczną, tym samym mając wpływ na powstanie naruszenia. Ignorancja obowiązków nałożonych na załadowcę oznacza co najmniej godzenie się na naruszenie.Stan faktyczny
Spółka "P." S.A. została obciążona karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, w związku z przekroczeniem dopuszczalnych nacisków osi i masy całkowitej pojazdu. Spółka kwestionowała swoją rolę jako załadowcy, twierdząc, że jest jedynie sprzedawcą towaru i nie ma wpływu na wybór pojazdu ani jego ładowność. Organy administracji uznały spółkę za załadowcę, wskazując na jej wpływ na powstanie naruszenia poprzez wydanie towaru w określonej ilości i umożliwienie wyjazdu pojazdu na drogę publiczną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędzia WSA Dorota Wdowiak (spr.) Protokolant ref. staż. Katarzyna Skurzyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 czerwca 2013 r. sprawy ze skargi "P." S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę
Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD, organ odwoławczy) decyzją z dnia [...] grudnia 2012 r., nr [...], działając podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., jak również art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40 c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm., dalej u.d.p.) oraz lp. 6 pkt 6 lit. d),lp. 6 pkt 7 lit. d) i e), lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do ww. ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm., dalej: "p.r.d."), art. 5 w związku z art. 8 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poza. 1321), po rozpatrzeniu odwołania spółki "P." S.A. z siedzibą w [...] (dalej: skarżąca spółka, strona skarżąca) od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2012 r., nr [...], nakładającej karę pieniężną w wysokości 14.400 zł za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną.
Stan sprawy przedstawiał się następująco.
W dniu [...] listopada 2011 r. w miejscowości [...], na drodze wojewódzkiej nr [...], zatrzymano do kontroli zespół pojazdów składający się z ciągnika marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] wraz z naczepą marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. Zespołem pojazdów kierował [...], który wykonywał przewóz drogowy żwiru z [...] do [...] w imieniu przedsiębiorcy [...] prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...]. Kierowca okazał do kontroli: wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy, prawo jazdy, dowody rejestracyjne, dokument WZ oraz wykresówkę. Ponadto przesłuchano go w charakterze świadka. Załadowcą przewożonego towaru była spółka "P.’’ S.A. z siedzibą w [...].
Kontrolowany zespół pojazdów zważono przy zastosowaniu wag przenośnych do pomiarów statycznych typu SAW 10C o numerach fabrycznych [...],[...]. Wagi te legitymowały się w chwili kontroli ważnymi świadectwami legalizacji ponownej. Kierowca zeznał podczas kontroli, iż załadunku dokonano w [...] w [...] należącym do skarżącej spółki. Załadunek odbywał się ładowarką niewyposażoną w wagę, pojazd został zważony po załadunku, a kontrolowany kierowca został poinformowany o rzeczywistej masie ładunku, jak również nie dokonywał po wyjeździe z kopalni doładunku.
W wyniku ważenia, po odjęciu możliwych błędów ważenia, uzyskano wartość 43,9 t co do masy całkowitej pojazdu i stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 3,9 t.
W wyniku ważenia pojedynczej napędowej osi pojazdu, po odjęciu możliwych błędów ważenia, uzyskano wartość 11,3 t i stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu o 3,3 t.
Natomiast w wyniku ważenia potrójnej osi nienapędowej naczepy, po odjęciu możliwych błędów ważenia, uzyskano wartość 25,7 t i stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku na potrójnej osi nienapędowej naczepy o 3,9 t.
Dokonane ustalenia utrwalono w protokole kontroli z dnia [...] listopada
2011 r., nr [...].
Po prawidłowo wszczętym postępowaniu administracyjnym, [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z dnia [...] września 2012 r., nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 14.400 zł. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t dla:
1. pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych,
2. potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m, oraz
3. dopuszczalnej masy całkowitej.
Pismem z dnia [...] października 2012 r. skarżąca spółka wniosła odwołanie od powyższej decyzji, w którym wskazała, iż nie występuje w roli załadowcy, lecz jako sprzedająca towar, gdyż nie zawierała żadnej umowy z przewoźnikiem na przewóz towarów, nikomu nie zlecała usług przewozowych. W dalszej części wskazała, że dokonała faktycznej czynności załadunku towaru, natomiast nie miała “swobody" w określeniu, a jedynie dokonała jednorazowej czynnosci sprzedaży towaru,
w ilości żądanej przez kierowcę. Tym samym, w jej ocenie nie występuje ona w roli załadowcy, lecz jako sprzedawca towaru, podczas gdy ustawa o drogach publicznych nie nakłada na sprzedającego kary pieniężnej. W dalszej części odwołania strona skarżąca wyjaśniła, iż nie posiada uprawnień do wglądu do dowodów rejestracyjnych pojazdów, celem określenia DMC danego pojazdu, a specjalistycznego sprzętu pozwalającego określić nacisk na osie pojazdu nie posiada. Na poparcie argumentacji dołączyła szereg załączników i wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania.
Wskazaną na wstępie decyzją z dnia [...] grudnia 2012 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy.
GITD w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odwołując się do treści art. 64 ust. 1 u.r.d. oraz art. 13g ust. 1 i ust. 1b, a także art. 40 c u.d.p. wskazał, że już sam ruch pojazdu nienormatywnego po danej drodze publicznej wymaga zezwolenia, a podmiot wykonujący przejazd przed rozpoczęciem przejazdu winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Powołując się zaś na treść art. 41 ust. 4 i 5 u.d.p. GITD przypomniał, że wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, ustalone zostały rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia 14 lipca 2010 r. (odpowiednio: Dz. U. nr 138, poz. 932
i poz. 933 ze zm.). W oparciu o te przepisy organ odwoławczy stwierdził, że droga wojewódzka nr [...], na której dokonano kontroli nie została wymieniona w ww. rozporządzeniach. Zatem zastosowanie jego zdaniem w sprawie znajduje art. 41 ust. 6 u.d.p, w myśl którego drogi inne niż określone na podstawie art. 41 ust. 4 i 5 u.d.p. stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
GITD badając przebieg i wyniki kontroli uznał, że miejsce ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z [...] listopada 2011 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. Przedmiotowy pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych, które to wagi legitymowały się w dniu kontroli ważnymi świadectwami legalizacji ponownej, z datą ważności do [...] lutego 2013 r. GITD stwierdził również, że powyższe dokumenty zostały okazane kontrolowanemu kierowcy przed dokonaniem ważenia, który został nadto poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach.
Organ odwoławczy uznał, że kontrolowany pojazd zważono jednokrotnie,
a kierowca nie wnosił o ponowne ważenie. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli, z którego wynika, że doszło do naruszenia następujących dopuszczalnych norm:
- nacisk 11,3 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 3,3 t,
- nacisk 25,7 t na potrójnej osi nienapędowej naczepy - przekroczenie o 3,9 t,
- łączna masa zespołu pojazdów 43,9 t - przekroczenie dmc o 3,9 t,
- przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Mając na uwadze powyższe naruszenia GITD wskazał, że wysokość kar pieniężnych za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określona jest w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych. I tak w niniejszej sprawie zastosowano zapisy a) lp. 6 za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t:
- pkt 6) dla dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m o sumie nacisków osi:
• lit. d) powyżej 24,8 do 26,3 t – 9.000 zł
- pkt 7) dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych o nacisku osi:
• lit. d) powyżej 9,01 do 9,5 t – 1.200 zł
• lit. e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 0,5 t powyżej 9,5 t dodatkowo 900 zł
b) lp. 9 za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej:
- pkt 5 pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego
i trzyosiowej naczepy:
• lit. b) powyżej 40,0 t do 50,0 t – 600 zł
Zatem w sprawie kara pieniężna wyniosła: 9.000 zł + 1.200 zł + 4 x 900 zł + 600 zł = 14.400 zł.
GITD rozważył argumenty odwołania i stwierdził, że w świetle ww. stanu faktycznego sprawy oraz obecnie obowiązujących regulacji prawnych, nie mogły one stanowić podstawy do uchylenia decyzji WITD.
Organ odwoławczy zauważył, że ustawodawca wprowadzając art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi
i dopuszczalnej masy całkowitej. W procesie załadunku uczestniczą nie tylko sami kierowcy pojazdów. Decydującą rolę w tych czynnościach odgrywają zwykle załadowcy wydający ładunek do przewozu.
Organ odrzucił stanowisko, iż tylko jeden z podmiotów będących częścią łańcucha: załadowca (sprzedawca), przewoźnik, odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Zauważył również, że art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu, wskazuje jedynie jego wpływ lub godzenie się na powstanie naruszeń.
W ocenie organu odwoławczego materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż strona skarżąca jako załadowca towaru miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu członowego składającego się
z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy może wynosić 40 t. Jakkolwiek załadowca nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru
i kontroli środka transportu, którym załadunek jest przemieszczany poza terenem przedsiębiorstwa to bezsprzecznym jest, iż załadowca powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm, tymczasem skarżąca spółka wydała żwir w ilości 32, 4 t, co znajduje potwierdzenie
w dokumencie WZ nr [...] z dnia [...] listopada 2011 r. Ponadto, sama strona skarżąca w treści odwołania nie kwestionowała, iż jest "sprzedawcą", czy też "ładującym".
GITD wyjaśnił, że poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji
w stosunku do załadowcy, ustawodawca pośrednio nałożył na niego pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów ustaw o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Nie są one zapisane wprost w prawie, co oznacza, że ustawodawca dał wolną rękę podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. w doborze środków umożliwiających zabezpieczenie się przed konsekwencjami finansowymi z tytułu zaistnienia przekroczenia parametrów pojazdu, w załadunku którego uczestniczyły. Załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne z kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane.
Organ odwoławczy zwrócił również uwagę na przepisy ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 z późn. zm.) określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 prawa przewozowego, czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Skoro zaś strona skarżąca była wydającym rzeczy to jednocześnie zasadnym było przyjęcie, że w tym zakresie mieściło się dokonanie przez nią czynności załadunku na podstawie art. 47 w zw. z art. 43 prawa przewozowego.
Pismem z dnia [...] stycznia 2013 r. skarżąca spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję GITD., wnosząc o uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia oraz utrzymanej przez nią w mocy decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego
z dnia [...] września 2012 r. i umorzenie postępowania alternatywnie o uchylenie ww. decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania zarzuciła naruszenie:
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. oraz art. 47
i 43 ust. 2 ustawy - Prawo przewozowe, poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie,
- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 12, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niedokładne wyjaśnienie sprawy, nie poddanie wnikliwej analizie okoliczności faktycznych występujących w sprawie w celu ustalenia podmiotów odpowiedzialnych za zaistniały stan, nie rozpatrzenie argumentów strony skarżącej.
W uzasadnieniu skarżąca spólka zarzuciła organom Inspekcji Transportu Drogowego brak wnikliwości i staranności w ustaleniu podmiotu odpowiedzialnego za dokonanie naruszenia przepisów prawa. Skarżąca spółka podkreśliła, że nie jest załadowcą w niniejszej sprawie. Stwierdziła, że jest podmiotem gospodarczym, którego przedmiotem działania jest wydobywanie i sprzedaż kruszyw, a odbioru sprzedanych kruszyw dokonują kupujący własnym transportem lub zawierają umowy przewozu z przewoźnikami.
Jedyną transakcją zawieraną przez stronę skarżącą jest umowa sprzedaży żądanej przez kupującego ilości kruszywa, ponadto, skarżąca spółka nie ma wpływu na to, jaką ilość i jakim pojazdem kupujący odbierze zakupiony towar. Jeśli kupujący zleci przewóz przewoźnikowi, to umowa jest to przewozu, a zatem i jej warunki uzgadniane są pomiędzy stronami umowy przewozu. Ponadto, strona skarżąca jako sprzedawca, nie ma uprawnień aby legitymować przewoźnika na okoliczność ładowności jego pojazdu, jak i do żądania okazania dowodu rejestracyjnego pojazdu, a tylko z tego dokumentu można odczytać warunki techniczne.
Ustawa - Prawo o ruchu drogowym nie zawiera definicji "załadowcy". Dlatego w tym celu w ocenie strony skarżącej, należy posiłkowo posłużyć się definicją zawartą w innych przepisach - w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 3 kwietnia 2003 r. w sprawie określenia zasad przewozu towarów niebezpiecznych, którego przepisy mogą być stosowane odpowiednio do transportu drogowego.
Skarżąca spółka podkreśliła, że przewoźnik, jako wyspecjalizowany podmiot gospodarczy powinien być odpowiedzialny za naruszenie przepisów ustawy o drogach publicznych i w umowie przewozu umawiać się na taką ilość kursów, aby przepisów tych nie naruszyć. Nadto, na żadnym etapie postępowania organy rozstrzygające nie wykazały, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, aby skarżąca spółka miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiazków w zakresie załadunku.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogwego podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarzonej decyzji, wnosząc o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.; zwaną dalej p.p.s.a.).
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżone decyzje nie naruszają prawa.
W działaniu organu Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2012 r., wydaną po rozpatrzeniu odwołania spółki "P." S.A. z siedzibą w [...], od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2012 r. o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 14.400 zł, którą utrzymano zaskarżoną decyzję organu I instancji w całości w mocy.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. oraz art. 47 i 43 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe – poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 12, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niedokładne wyjaśnienie sprawy.
Zgodnie z przepisem art. 13 g ust. 1b pkt 2 u.d.p., mającym zastosowanie w sprawie niniejszej z mocy art. 5 w zw. z art. 8 ustawy z dnia 18 sierpnia 2001 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2001 r. nr 222, poz. 1321), karę pieniężną, o której mowa w ust. 1 art. 13g wspomnianej ustawy, tj. karę za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu nakłada się na: nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
W niniejszej sprawie należało zatem wyjaśnić, czy postępowanie poprzedzające nałożenie kary pieniężnej zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy oraz czy organ prawidłowo zastosował przesłanki odpowiedzialności załadowcy, albowiem przy nałożeniu kary na załadowcę rzeczą organu jest wskazanie okoliczności i dowodów na ich poparcie dla przypisania odpowiedzialności załadowcy.
W orzecznictwie sądów administracyjnych ukształtował się pogląd, że załadowca lub nadawca, który dopuścił do przekroczenia ładowności pojazdu oraz dopuścił do wyjazdu pojazdu nienormatywnego na drogi publiczne bez zezwolenia zawsze wypełnia przesłankę wpływu. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 lutego 2012r., sygn. akt II GSK 1503/10 "niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podał on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu" (vide też wyrok NSA z dnia 24 sierpnia 2010 sygn. akt II GSK 717/09).
Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje, że skarżąca spółka odpowiadała za załadunek żwiru. Przede wszystkim nie wykazała, by ze swej strony podjęła jakiekolwiek działania cywilno - prawne, które wskazywałyby, że scedowała profesjonalny załadunek wydobytego żwiru na rzecz innego podmiotu. W ocenie Sądu organ administracji prawidłowo ustalił, że spółka "P." S.A. była załadowcą żwiru z należącego do niej [...] w [...]. Okoliczności ładowania pojazdu potwierdzają zeznania kierowcy [...], który zeznał także, że DMC pojazdu była znana wagowemu, kontrolowany pojazd po załadunku został zważony, a kierowca został poinformowany o rzeczywistej masie ładunku oraz, że istniała możliwość odsypania ładunku. Zatem skarżąca spółka - załadowca posiadała odpowiednią wiedzę
w zakresie możliwości przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów w wielkości 40 t, ładując towar (żwir) na naczepę o łącznej masie w ilości 32,4 t, co wynika z dokumentu WZ [...] z dnia [...] listopada 2011 r. Wobec powyższego, skarżąca spółka była świadoma, że wypuszczając z miejsca załadunku pojazd o takich parametrach zostaną przekroczone dopuszczalne normy w zakresie masy całkowitej zespołu pojazdów i dopuszczalnych nacisków osi pojazdu. Przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi jest konsekwencją przekroczenia masy całkowitej zespołu pojazdow
Odnosząc się do zarzutu skargi, iż w toku niniejszego postępowania nie zebrano bezspornych dowodów wskazujących na odpowiedzialność spółki jako załadowcy, Sąd zauważa, że dowody w postaci protokołu kontroli, zeznań kierowcy, jak również dokumentu WZ, są wiarygodne i całkowicie wystarczające do ustalenia pochodzenia towaru i załadowcy. W tej sytuacji nie są zasadne również argumenty podnoszone w skardze, że organy Inspekcji Transportu Drogowego nie podjęły żadnych czynności zmierzających do ustalenia rodzaj przewożonego materiału, nie pobrały i nie porównały jego próbek. Wbrew argumentom strony skarżącej, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, odpowiada ona jako załadowca, bowiem godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego przez przewoźnika, udostępniając mu swoje złoże żwiru. Natomiast zgłoszenie dowodów na okoliczności przeciwne obciążało skarżącą. W konsekwencji, w ocenie Sądu, zarzuty skargi odnośnie braku jednoznacznego ustalenia, iż to strona skarżąca była załadowcą nie znajdują uzasadnienia. Oznacza to, że nie zwolniła się ona od odpowiedzialności administracyjnej wynikającej
z załadunku towaru. Strona skarżąca wywodziła także, że wydała żądaną ilość towaru, jednocześnie stwierdzając, iż nie posiada ona uprawnień do wglądu do dowodów rejestracyjnych pojazdów, celem określenia ładowności danego pojazdu. Jednocześnie nie wykazała, że podjęła jakąkolwiek próbę, aby taki wgląd do dokumentów rejestracyjnych pojazdu uzyskać.
Kontynuując rozpatrzenie zarzutów naruszenia prawa procesowego, stwierdzić należy, że nałożona na skarżącą spółkę kara pieniężna w kwocie 14.400 zł jest wysoka. Trzeba jednakże zauważyć, że kary stosowane w przypadku naruszenia przepisów regulujących sprawy transportu drogowego, a zwłaszcza przewozy pojazdami przeładowanymi, szczególnie niszczącymi drogi, (przejazdy pojazdami ponadnormatywnymi) są szczególnie dotkliwe. W tym przypadku ustawa o drogach publicznych, stanowiąca podstawę nakładania takich kar, nie wprowadza żadnych ograniczeń (inaczej niż w przypadku kar nakładanych na podstawie ustawy o transporcie drogowym). Dotkliwość tę pogłębia też charakter wydawanych w tych sprawach decyzji, mających z założenia charakter decyzji związanych, nie pozostawiających organowi administracji żadnych "luzów interpretacyjnych", żadnej możliwości uznania. Wiąże się z tym ustalona w jednolity sposób, sztywna wysokość kar, które są nakładane w zasadzie niezależnie od winy przedsiębiorcy i nie podlegają miarkowaniu. Stąd w tym postępowaniu tak istotne znaczenie ma ścisłe ustalenie stanu faktycznego, który ma stanowić przesłankę do nałożenia kary; w istocie przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) na tym, wstępnym etapie postępowania przedsiębiorca ma wpływ na ewentualne nałożenie kary.
Podstawę materialną decyzji z zakresu transportu drogowego, ale wydanej na podstawie ustawy o drogach publicznych stanowi
z założenia ustalenie stanu faktycznego, dokonanego w wyniku przeprowadzonej kontroli na drodze (najczęściej). Z przeprowadzonych czynności kontrolnych sporządzany jest następnie protokół, który kontrolowany może podpisać bądź odmówić jego podpisania; kontrolowany może również wnieść do protokołu kontroli swoje zastrzeżenia. Protokół kontroli, będący podstawowym dowodem w sprawie, jest sporządzony przez organ kontrolny, ale przy współudziale kontrolowanego,
z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Protokół kontroli jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. dokumentem urzędowym. Dokument ten, sporządzony w przepisanej formie, przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania, stanowi dowód tego, co zostało
w nim urzędowo stwierdzone. Zgodnie z art. 74 ust. 1 ustawy z dnia 6 września
2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz.874, z późn. zm.) – dalej u.t.d., protokół kontroli sporządza się tak, aby z niego wynikało, kto, kiedy, gdzie i jakich czynności dokonał, kto i w jakim charakterze był przy tym obecny, co i w jaki sposób w wyniku tych czynności ustalono i jakie uwagi zgłosiły obecne osoby. Art. 74 ust. 2 u.t.d. przewiduje również możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego skontrolowany kierowca skorzystał, nie wnosząc jednocześnie żadnych uwag i zastrzeżeń do protokołu kontroli. Jak podkreśla się w orzecznictwie (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2004 r., sygn. akt II SA 4151/02, LEX nr 148941) znaczenia dowodowego protokołu kontroli nie sposób przecenić, gdyż obrazuje on stan faktyczny, który później nie sposób jest już odtworzyć. Również większość czynności kontrolnych wykonywanych na drodze, zwłaszcza polegających na ważeniu pojazdu w celu sprawdzenia, czy nie zostały przekroczone dopuszczalne parametry pojazdu przewożącego ładunek, mają charakter czynności jednorazowej, niepowtarzalnej.
W tym stanie rzeczy, organ odwoławczy działa w dziedzinie transportu drogowego w ramach szczególnych uwarunkowań – jest on w istocie związany wynikami kontroli, udokumentowany w protokole kontroli sporządzonym przez organ I instancji, chyba że stwierdzi istnienie przesłanek, które pozwalają zakwestionować wyniki kontroli w części lub w całości. Jest to szczególnie złożone w przypadku tzw. przejazdów ponadnormatywnych (nienormatywnych), opartych na materialno-prawnych czynnościach związanych z ważeniem pojazdów, gdzie wynik ważenia znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w protokole kontroli. Protokół kontroli zawiera w sobie wyniki ważenia i to on jest jednocześnie wydrukiem z ważenia (wagi są połączone z komputerem, który wyniki pomiarów automatycznie generuje w protokole kontroli). Z tych też powodów zarzut skarżącej spółki, iż przy rozpatrywaniu przedmiotowej sprawy oparto się wyłącznie na ustaleniach poczynionych w trakcie kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] listopada 2011 r., w tym
w szczególności na zeznaniach kierowcy kontrolowanego zespołu pojazdów, jest niezasadny.
W ocenie Sądu, podniesione przez skarżącą spółkę zarzuty naruszenia
w rozpatrywanej sprawie przepisów prawa materialnego, są również bezzasadne.
Odpowiedzialność administracyjną załadowcy regulują przede wszystkim dwie ustawy: ustawa o transporcie drogowym oraz ustawa o drogach publicznych.
Artykuł 93 ust. 8 u.t.d. daje formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane
z przewozem, a w szczególności spedytora, nadawcy, załadowcy, organizatora wycieczki oraz organizatora transportu, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy. Karę pieniężną nakłada się na te podmioty za naruszenie obowiązków lub warunków wynikających z przepisów ustawy lub innych przepisów wymienionych w art. 92 ust. 1 u.t.d. Karę nakłada się w drodze decyzji administracyjnej, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Obowiązuje w tym zakresie ograniczenie wysokości kary, o którym mowa w art. 92 ust. 2 powołanej ustawy.
Natomiast w myśl art. 13g ust. 1 u.d.p. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 2 ww. ustawy, stanowiącym podstawę materilnoprawną zaskarżonej decyzji, karę pieniężną za przejazd pojazdem normatywnym bez zezwolenia nakłada się również na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W tym przypadku ustawa nie zawiera ograniczenia wysokości kary.
Z powołanych przepisów wynika ponadto, że odpowiedzialność podmiotów, o których mowa we wskazanych powyżej przepisach, nie powstaje z mocy samego prawa, tak jak w przypadku przedsiębiorcy wykonującego przejazd, który obiektywnie odpowiada za stwierdzone naruszenie, lecz karę pieniężną wymierza się na ww. podmioty w przypadku jednoznacznego stwierdzenia, że miały one wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W świetle art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. na organie administracyjnym spoczywa więc obowiązek należytego i wszechstronnego wyjaśnienia sprawy pod kątem ewentualnej odpowiedzialności podmiotów wymienionych w tym przepisie. Innymi słowy, o ile w przypadku przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy wystarczy stwierdzenie naruszenia określonych przepisów związanych z tym przewozem, to w przypadku załadowcy należy jeszcze jednoznacznie wykazać jego wpływ lub godzenie się na powstanie naruszeń za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu, na podstawie okoliczności sprawy i zebranych dowodów.
W ocenie Sądu, w rozpatrywanej sprawie organ odwoławczy jednoznacznie udowodnił, że skarżąca spółka jako załadowca miała wpływ na powstanie naruszenia – przepisów dotyczących parametrów pojazdu wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny, a co za tym idzie - wypełnił ten obowiązek ustawowy w stopniu uzasadniającym utrzymanie zaskarżonej decyzji w obrocie prawnym.
Miał zatem rację organ orzekający w sprawie, stwierdzając, iż mimo, że skarżąca spółka miała świadomość o masie ładunku, jaki został załadowany na kontrolowany pojazd, co wynika z okazanego przez kierowcę dokumentu WZ, to jednak umożliwiła wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną, a tym samym miała wpływ na powstanie naruszenia przewozu drogowego dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu.
W tej sytuacji nie ma wątpliwości, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że skarżąca spółka - jako załadowca - co najmniej godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Nie twierdziła nawet, a tym samym nie wskazywała w toku całego postępowania żadnych dowodów na to, że poczyniła jakiekolwiek ustalenia, choćby z wypytania kierowcy
o dopuszczalna masę całkowitą, czy i do jakiej wagi może ładować pojazd, by nie narazić się na odpowiedzialność z art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. Ignorancja obowiązków, które nakłada ustawodawca na załadowcę w art. 13g ust. 1b u.d.p. oznacza, że co najmniej godził się on na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, bowiem miał wpływ na to, z jakim obciążeniem przewoźnik wyjedzie na drogi publiczne.
Ponadto, szukając definicji słowa "załadowca" w przepisach cytowanego
w skardze rozporządzenia odnoszącego się do podmiotu, w którego imieniu lub
z którego upoważnienia zawarto z przewoźnikiem umowę na przewóz towarów drogą morską, skarżąca spółka pominęła, że chodzi o podmiot dokonujący załadunku towaru. Ustawa - Prawo przewozowe w art. 43 i 44 używa terminu "czynności ładunkowe". Nie zatem budzi wątpliwości, że czynności tych dokonuje podmiot dokonujący załadunku towaru. Przepis art. 43 ust. 1 prawa przewozowego stanowi bowiem, że jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Przepis ust. 2 tego art. stanowi, że nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. Ze stanu faktycznego niniejszej sprawy w sposób nie budzący wątpliwości wynika, że spółka "P.’’ S.A. nie wykazała, by miało miejsce umowne wyłączenie jej czynności ładunkowych, a ona sama nie był załadowcą.
Powyższe oznacza, że w działaniu organów Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydających sporne decyzje, Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca i z tego względu na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.u. Nr 153, poz. 127, z późn. zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło