II SA/Wr 265/13
WyrokWSA we Wrocławiu2013-06-25
Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski, Mieczysław Górkiewicz, Andrzej Wawrzyniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o pozwoleniu na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego została wydana z naruszeniem przepisów prawa, w szczególności przepisów Prawa budowlanego, Kodeksu postępowania administracyjnego oraz ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty, stwierdzając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazano na niewłaściwą wykładnię przepisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w szczególności w zakresie skali i formy zabudowy oraz wysokości budynku, a także na nieprawidłowe ustalenie odległości miejsc postojowych od okien i granic działki. Ponadto, organy nie przeprowadziły należytego postępowania wyjaśniającego i nie rozważyły wszystkich istotnych dowodów i argumentów stron.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi K.P. na decyzję Wojewody D. utrzymującą w mocy decyzję Starosty Powiatu W. zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Skarżący zarzucał naruszenie przepisów Prawa budowlanego, Kodeksu postępowania administracyjnego oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w tym dotyczące skali i formy zabudowy, wysokości budynku, odległości miejsc postojowych, odprowadzenia wód opadowych oraz zmiany stosunków wodnych. Skarżący podnosił również zarzuty dotyczące naruszenia procedury administracyjnej przez organ I instancji.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody D. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty Powiatu W. i stwierdził, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana. Zasądził od Wojewody D. na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz Sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak Protokolant: Starszy asystent sędziego Katarzyna Grott po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 4 czerwca 2013 r. sprawy ze skargi K.P. na decyzję Wojewody D. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z zagospodarowaniem terenu I. uchyla decyzję I i II instancji; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana; III. zasądza od Wojewody D. na rzecz strony skarżącej kwotę 500 zł (słownie: pięćset złotych) tytułem zwrotu poniesionych kosztów postępowania sądowego.
Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu decyzją z dnia [...] r. Nr [...], podjętą na podstawie przepisu art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), zwanej dalej "k.p.a.", oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 ze zm.), zwanej dalej "Prawem budowlanym", po rozpatrzeniu odwołania K.P. od decyzji Starosty Powiatu W. z dnia [...] r. Nr [...] zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej na rzecz "JGI.J.K. i G.F." Sp.j. pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z zagospodarowaniem terenu na działkach nr 96/16 i nr 96/4 w K., gmina D., tj. zjazdem z drogi publicznej, miejscami postojowymi, ciągiem pieszo jezdnym, oświetleniem terenu, zewnętrzną kanalizacją deszczową ze zbiornikiem retencyjnym o poj. 17 m3 oraz zewnętrzną instalacją kanalizacji sanitarnej, Wojewoda D. utrzymał w mocy w/w decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia Wojewoda wskazał, że w odwołaniu od decyzji organu I instancji K.P. podniósł, iż Starosta wydał sporną decyzję, nie czekając na wpłynięcie ewentualnych uwag dotyczących nieprawidłowości w załączonej do wniosku o pozwolenie na budowę dokumentacji projektowej, co naruszyło art. 10 § 1 k.p.a.. Odwołujący wniósł, aby w rozpatrywanej sprawie uwzględnić wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 27 września 2012 r. uchylający wraz z poprzedzającą ją decyzją decyzję Wojewody D. z dnia 30 kwietnia 2012 r. Nr [...], którą utrzymano w mocy decyzję Starosty Powiatu W. z dnia 15 lutego 2012 r. Nr [...] udzielającą pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego na działce nr 94/14 przy ul. [...] w K.. Zarzucił, że projektowany budynek nie spełnia wymagań § 5 ust. 1 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczącego nawiązywania skalą i formą do istniejącego miejscowego budownictwa oraz przekracza dopuszczalną wysokość budynku opisaną w planie. Podniósł także, że zaprojektowano miejsca postojowe w nieprawidłowej odległości od okien budynku oraz od granic działek sąsiednich. Wskazał, że przyjęte rozwiązanie projektowe z odprowadzeniem ścieków deszczowych do bezodpływowego zbiornika na ścieki ma na celu wyłącznie uchylenie się inwestora od kosztów związanych z budową kanalizacji deszczowej oraz od obowiązku uzyskania wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Zarzucił, że następować będzie zalewanie sąsiednich działek z uwagi na brak zabezpieczeń, które uniemożliwiałyby wylewanie się ścieków deszczowych ze zbiorników, oraz z uwagi na znaczne podniesienie terenu działki i wykonanie muru oporowego. Odwołujący podniósł także nielegalne odprowadzenie ścieków z garażu podziemnego do gruntu.
Po przeprowadzeniu analizy całości akt sprawy, Wojewoda stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie projekt budowlany obejmuje budowę budynku wielorodzinnego (18 lokali mieszkalnych) z garażem podziemnym (14 miejsc parkingowych), zlokalizowanego na terenie działki nr 96/16 w K. przy ul. [...] wraz z zagospodarowaniem terenu, zjazdem z drogi publicznej (działka nr 96/4 dr), miejscami postojowymi (9 miejsc), ciągiem pieszo jezdnym, instalacją zewnętrzną kanalizacji deszczowej ze zbiornikiem retencyjnym o poj. 17 m3, instalacją zewnętrzną kanalizacji sanitarnej, elektroenergetyczną z oświetleniem terenu, instalacją zewnętrzną wody na cele przeciwpożarowe, z wyłączeniem przyłączy do sieci kanalizacji deszczowej, kanalizacji sanitarnej, wodociągowej, sieci gazowej, telekomunikacyjnej i elektroenergetycznej.
W pierwszej kolejności organ wskazał, że każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami (art. 4 Prawa budowlanego). Przepis art. 32 ust. 4 pkt 1 i 2 Prawa budowlanego stanowi, że pozwolenie na budowę może być wydane wyłącznie temu, kto: złożył wniosek w tej sprawie w okresie ważności decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli jest ona wymagana zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz złożył oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W omawianej sprawie inwestor złożył wniosek wraz z elementami wymaganymi przepisem art. 33 ust. 2 Prawa budowlanego, tj.: projekt budowlany spełniający wymagania rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie zakresu i formy projektu budowlanego (Dz. U. Nr 120, poz. 1133) oraz oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
Zgodnie z brzmieniem art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza: 1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko; 2) zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi; 3) kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1 b, a także zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7; 4) wykonanie - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7. Przedłożony projekt budowlany został sporządzony i sprawdzony przez osoby posiadające stosowne uprawnienia budowlane i legitymujące się przynależnością do właściwej do zakresu uprawnień izby samorządu zawodowego. Projektant inwestycji sprawdzający złożyli także stosowne oświadczenia o sporządzeniu projektu budowlanego zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej oraz została sporządzona informacja dotyczącą bezpieczeństwa i ochrony zdrowia ze względu na specyfikę projektowanego obiektu budowlanego (s. 67 i 67a oraz s. 116-119 opisu technicznego do projektu budowlanego).
W odniesieniu do spełnienia wymagań zawartych w art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego Wojewoda stwierdził, że przedmiotową inwestycję zaplanowano na terenie działki nr 96/16 (budynek z zagospodarowaniem terenu) i nr 96/4 dr (zjazd z drogi) przy ul. [...] w K., który to teren położony jest na obszarze objętym ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w obrębie K. w gminie D. - część "B", przyjętego uchwałą Rady Gminy D. z dnia 31 stycznia 2006 r. Nr [...], opublikowaną w Dzienniku Urzędowym Województwa D. Nr [...], poz. [...]. Teren ten opisany jest na rysunku planu symbolem MU, który jako przeznaczenie podstawowe wskazuje tereny zabudowy mieszkaniowo-usługowej w ramach której dopuszcza się lokalizację budynków mieszkalnych, mieszkalno-usługowych oraz usługowych (§ 5 ust. 11 tekstu planu). Zarówno z tego zapisu, jak i analizy innych zapisów planu nie wynika, że na tym terenie zakazana jest budowa budynków mieszkalnych wielorodzinnych. Bowiem w przypadku, gdy brak jest definicji budynku mieszkalnego w planie, pod pojęciem budynku mieszkalnego należy rozumieć zarówno budynek mieszkalny jednorodzinny jak i wielorodzinny. W tym przypadku można posiłkować się – zdaniem organu - definicją budynku mieszkalnego określoną w § 3 pkt 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 ze zm.), które pod tym pojęciem rozumie budynek mieszkalny wielorodzinny i budynek mieszkalny jednorodzinny. Oznacza to, że na terenie MU dopuszcza się m.in. lokalizację budynków mieszkalnych wielorodzinnych. Gdyby plan nie dopuszczał możliwości zabudowy wielorodzinnej na tym obszarze, wówczas niewątpliwie w ustaleniach planu dotyczącego tego obszaru znalazłby się wymóg sytuowania - wskazanej wprost - zabudowy jednorodzinnej, tak jak ma to miejsce na terenach oznaczonych symbolami np. MN1, MN2, MNt, MNt1 itd.. Innymi słowy, gdyby intencją twórców planu było przeznaczenie tego terenu wyłącznie pod budownictwo jednorodzinne, to po prostu takie przeznaczenie zostałoby przez nich uchwalone.
W odniesieniu do kwestii zgodności wysokości budynku z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, Wojewoda stwierdził, że w planie określono lokalne warunki, zasady i standardy kształtowania zabudowy i urządzania terenu MU, na którym m.in. "wysokość modernizowanej lub nowo realizowanej zabudowy nie może przekroczyć 3 kondygnacji naziemnych (poddasze użytkowe liczone jako jedna kondygnacja), lecz nie więcej niż 10 m licząc od poziomu terenu (najniższego) do okapu dachu" (§ 5 ust. 11 pkt 3 lit. a). W związku z tak sformułowanymi wymaganiami, organ zgodził się z zarzutem odwołania, że powstaje wątpliwość co do przyjęcia dolnego poziomu odniesienia przy liczeniu wysokości budynku do okapu dachu, tzn. określonego w planie poziomu terenu (najniższego). Należy zwrócić uwagę na określone w planie pojęcie terenu. Zgodnie z § 3 pkt 4 tekstu planu pod tym pojęciem należy rozumieć obszar o określonej funkcji, ograniczony na rysunkach planu liniami rozgraniczającymi te obszary od innych obszarów oznaczonych symbolem funkcji, zgodnie z oznaczeniami graficznymi przyjętymi w planowaniu przestrzennym i objaśnionymi w legendzie. Organ I instancji uznał, że terenem, od którego należy liczyć wysokość budynku do okapu, jest najniższy poziom terenu działki objętej zainwestowaniem. Z takim stanowiskiem zgodził się Wojewoda.
Ponadto organ II instancji wskazał, że na rysunku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wprowadzono 22 tereny oznaczone symbolem MU. Tereny te różne są pod względem zajmowanej powierzchni w planie, a ponadto są względem siebie rozrzucone, a poszczególne odległości pomiędzy nimi dochodzą nawet do kilku kilometrów. Analiza treści mapy przedstawiającej rysunek planu prowadzi do wniosku, że obszary te wyznaczono niezależnie od zróżnicowania konfiguracji terenu, którego dotyczą (zobrazowanej przez układ rysunku poziomic). Przez niektóre tereny przebiegają poziomice, a niektóre tereny są bardziej płaskie. Różnice w wysokości terenu wahają się na poziomie ok. 3 m, o czym świadczy mapa w formie elektronicznej z oznaczeniem punktów wysokościowych na działkach, uwzględniająca przeznaczenia terenów przewidziane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a przygotowana przez pracowników Powiatowego Zakładu Katastralnego we W. (w dyspozycji pracowników Starostwa Powiatowego we W. i organu odwoławczego). Istniejąca ok. 3 metrowa różnica w poziomie terenów oznaczonych symbolem MU w przybliżeniu może stanowić wysokość jednej kondygnacji budynku. Przy założeniu, że wysokość budynku należy oceniać od najniższej rzędnej wśród wszystkich 22 terenów oznaczonych symbolem MU, w skrajnym przypadku, przy uwzględnieniu różnic wysokościowych poszczególnych terenów MU, mogłoby to nawet prowadzić do konieczności ograniczenia wysokości planowanego budynku o jedną kondygnację, niezależnie od dopuszczonej dla terenu MU zabudowy o wysokości do 3 kondygnacji. Ponadto powyższe oznaczałoby, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ograniczałby prawo własności, w tym prawo do zabudowy nieruchomości w sposób nieprecyzyjny i niejednoznaczny, uzależniając w pewnym sensie od uznaniowości organu. Bowiem w celu ustalenia dopuszczalnej wysokości zabudowy działki inwestor (a także organ administracji architektoniczno-budowlanej w prowadzonych postępowaniach) musiałby znać wszystkie rzędne działek objętych 22 terenami oznaczonymi symbolem MU. Równocześnie żaden właściciel nieruchomości nie mając tych danych nie mógłby zaplanować żadnego przedsięwzięcia budowlanego, a właściwy organ dokonać weryfikacji projektu budowlanego z ustaleniami planu. W tej sytuacji zarówno teza, że poprzez określony w § 5 ust. 11 pkt 3 lit. a planu najniższy poziomu terenu, jako poziom do obliczania dopuszczalnej wysokości budynku, należy rozumieć najniższy poziom terenu z wszystkich najniższych poziomów poszczególnych obszarów oznaczonych symbolem MU, jak i teza, że przez poziom ten należy rozumieć najniższy poziom tego terenu MU, na którym położona jest działka planowanego zainwestowania, prowadziłaby do nieuprawnionego zróżnicowania inwestorów w prawie do zagospodarowania swojej nieruchomości. W ocenie Wojewody taka interpretacja zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest błędna.
Biorąc powyższe pod uwagę w rozpatrywanej sprawie punktem odniesienia do obliczania dopuszczalnej wysokości planowanego budynku winien być najniższy poziom terenu na działce planowanego zainwestowania. Jak wynika z akt sprawy (s. nr 69 i nr 74b oraz rys. nr A11) wysokość projektowanego budynku do okapu wynosi 9,98 m (8,84 m + (133.60 m n.p.m. -132.46 m n.p.m.) = 9,98 m) i jest to wysokość obliczona do najniższego punktu terenu na działce objętej zainwestowaniem, tj. od poziomu 132.46 m n.p.m.. Oznacza to, że zaplanowany budynek nie przekracza wymaganej ustaleniami planu wysokości 10 m.
Wojewoda dodał jeszcze, że spełnione są również wymagania dotyczące wysokości zabudowy w zakresie określenia dopuszczalności zabudowy do 3 kondygnacji. Zaprojektowano bowiem obiekt, który posiada trzy kondygnacje naziemne oraz jedną kondygnację podziemną przeznaczoną na garaż. Kondygnacja garażu spełnia definicję kondygnacji podziemnej, określoną § 3 pkt 17 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Pod tym pojęciem należy rozumieć kondygnację zagłębioną ze wszystkich stron budynku, co najmniej do połowy jej wysokości w świetle poniżej poziomu przylegającego do niego terenu, a także każdą usytuowaną pod nią kondygnację. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zgodnie z wykładnią celowościową nie rozstrzyga w kwestii ilości kondygnacji podziemnych, lecz jedynie w kwestii ilości kondygnacji naziemnych, bowiem ich ilość może potencjalnie wpływać na zagospodarowanie przestrzenne. Takie rozwiązanie projektowe nie narusza ustaleń planu w omawianym zakresie.
W dalszej kolejności organ stwierdził, że inwestycja zgodna jest z planem w zakresie przeznaczenia minimum 40 % powierzchni działki na teren biologicznie czynny. W planie określono, że dla terenu MU dopuszcza się przeznaczanie pod zabudowę (w tym utwardzone nawierzchnie, dojścia i dojazdy, parkingi i tarasy) maksymalnie do 60% powierzchni działek, pozostałą część należy użytkować jako czynną biologicznie (trawniki, zieleń ozdobna, ogrody itp.) - § 5 ust. 11 pkt 3 lit. c planu. Jak wynika z opisu technicznego (s. 74b) projekt przewiduje przeznaczenie 57,74 % powierzchni działki nr 96/16 (1408 m2) na powierzchnię pod zabudowę i powierzchnie utwardzone na terenie (812,91 m2), obejmującą powierzchnię zabudowy budynku (444,14 m2), powierzchnię pochylni do garażu podziemnego (48,20 m2), powierzchnię schodów zewnętrznych do garażu podziemnego (10,18 m2), powierzchnię miejsc postojowych (113,00 m2), powierzchnię ciągów pieszo-jezdnych (156,95 m2), powierzchnię ciągów pieszych (26,93 m2), miejsce składowania odpadów (13,51 m2). Przy czym powierzchnia biologicznie czynna będzie wynosić 595,11 m2 i stanowić będzie 42,26 % powierzchni działki.
W odniesieniu natomiast do zarzutu odwołania niespełnienia wymagań § 5 ust. 1 pkt 1 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w zakresie niedopasowania skalą i formą projektowanego obiektu do otaczającej zabudowy, Wojewoda stwierdził, że przepis ten zawarty w ustępie 1 tekstu planu zatytułowanym "Ogólne zasady kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu", stanowi, że kształtowanie zabudowy winno uwzględniać istniejące walory krajobrazowe oraz skalę, formę, detal architektoniczny i materiały charakterystyczne dla miejscowego budownictwa. Przepis ten jako przepis ogólny został skonkretyzowany w odniesieniu do terenów oznaczonych na rysunku planu symbolem MU przez przepisy szczególne, określone w § 5 ust. 11 pkt 3 lit a, b, c i d, dotyczące wymagań zabudowy w zakresie wysokości, kształtu i nachylenia dachów, wielkości powierzchni działki przeznaczonej pod zabudowę i tereny biologicznie czynne oraz dopuszczenia sytuowania urządzeń towarzyszących oraz elementów reklamowych. W sytuacji, gdy zaprojektowana inwestycja spełnia powyższe szczegółowe wymagania planu, trudno kwestionować, że nie spełniona została zacytowana wyżej klauzula generalna planu, zawarta w § 5 ust. 1 pkt 1. W ocenie organu odwoławczego nie występuje sprzeczność w zakresie skali i formy zaprojektowanego budynku z budownictwem miejscowym, tym bardziej, że odwołujący nie wskazuje żadnych argumentów w tym zakresie, w tym dodatkowych - poza szczegółowymi wymienionymi w planie - parametrów, które rzeczywiście w sposób szczególny charakteryzowały przywołane w planie "miejscowe budownictwo". Takich też parametrów nie znalazł organ II instancji.
W tym miejscu Wojewoda przywołał fragment uzasadnienia wydanego w innej sprawie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 29 maja 2008 r. (sygn. akt II SA/Wr 136/08), w którym Sąd odnosząc się do kwestii dopuszczalności zabudowy wielorodzinnej na terenie opisanym na rysunku omawianego planu zagospodarowania przestrzennego symbolem MU m.in. stwierdził, że "stanowi proces nieuchronny przekształcanie się miejscowości położonych na obrzeżach wielkich miast w dzielnice tych miast bądź tereny mieszkaniowe dla ich mieszkańców. Zachowanie historycznego charakteru dotychczasowych wsi znajdujących się w pobliżu dużej aglomeracji jest zarówno utrudnione, jak i niekoniecznie korzystne dla ich mieszkańców. Nie dziwi zatem dopuszczenie w planie miejscowym zabudowy wielorodzinnej, chociaż na ograniczonym obszarze wsi i z licznymi ograniczeniami odnośnie jej kształtu i wpływu na otoczenie. Krytyka tego rozwiązania planistycznego powinna być zgłaszana na etapie przyjmowania planu miejscowego. Nie ma sprzeczności pomiędzy ogólnymi postanowieniami planu bądź prognozami zawartymi w Studium, a ustaleniami szczegółowymi planu dla poszczególnych terenów. Przepisy te należy traktować łącznie i traktować jako zgodne między sobą chociaż z niejednakową intensywnością ustalenia szczegółowe mogą realizować założenia ogólne. Nie można jednak przekreślać mocy prawnej ustaleń szczegółowych z powołaniem się na przepisy ogólne.".
Kolejną kwestią jest zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, do czego obliguje art. 35 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego. W ocenie Wojewody w rozpatrywanej sprawie spełnione są wymagania dotyczące zabezpieczenia na terenie inwestycji wymaganej ilości miejsc postojowych, który to wymóg wynika z ustaleń planu (Ustala się obowiązek wydzielenia w obrębie własności odpowiedniej ilości miejsc postojowych dla samochodów użytkowników stałych i przebywających okresowo - § 5 ust. 1 pkt 4), jak i rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Zagospodarowując działkę budowlaną, należy urządzić, stosownie do jej przeznaczenia i sposobu zabudowy, miejsca postojowe dla samochodów użytkowników stałych i przebywających okresowo, w tym również miejsca postojowe dla samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne. Liczbę i sposób urządzenia miejsc postojowych należy dostosować do wymagań ustalonych w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, z uwzględnieniem potrzebnej liczby miejsc, z których korzystają osoby niepełnosprawne - § 18 rozporządzenia). Inwestor dla zaprojektowanych 18 mieszkań przewidział 23 miejsca postojowe, w tym 14 miejsc w garażu podziemnym (w tym jedno miejsce dla osoby niepełnosprawnej) oraz 9 miejsc postojowych na terenie (w tym jedno miejsce dla osoby niepełnosprawnej), co stanowi współczynnik 1,28 miejsca postojowego na 1 mieszkanie. W ocenie organu analiza dokonaną przez projektanta w zakresie zapotrzebowania na miejsca postojowe jest prawidłowa (s. 72 projektu budowlanego). Ponadto projekt przewiduje zgrupowanie po 2 i po 3 miejsca postojowe po północnej stronie wjazdu i ciągu pieszo jezdnego oraz zlokalizowanie 4 miejsc postojowych po południowej stronie ciągu. Dwa miejsca zlokalizowane są w odległości 7,01 m od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, przy wyznaczonym minimum na poziomie 7 m) oraz w odległości wymaganego minimum 3 m od granicy z sąsiednią działką budowlaną nr 96/14. Trzy miejsca postojowe wydzielone przez miejsce gromadzenia odpadków stałych - śmietnik (placyk o szerokości 2,7 m), zlokalizowane są w odległości 14,65 m od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym oraz w odległości 3 m od granicy z sąsiednią w/w działką budowlaną. Miejsce postojowe dla osoby niepełnosprawnej (w ramach zgrupowania 4 miejsc postojowych) położone będzie w odległości 8,18 m od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym (przy wyznaczonym minimum na poziomie 5 m) oraz w odległości 3 m od granicy z sąsiednią działką budowlaną nr 96/17. Natomiast pozostałe 3 miejsca oddalone będą od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym o 11,78 m (przy wyznaczonym minimum na poziomie 7 m) oraz od sąsiedniej działki budowlanej o 3 m. Powyższe rozwiązania projektowe spełniają zatem wymagania § 19 i § 20 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W ocenie organu, w sytuacji braku konkretnych kryteriów dotyczących pojęcia określonego w § 19 w/w rozporządzenia, tj. "wydzielonych miejsc postojowych", rozdzielenie poprzez osłonę śmietnikową zgrupowania po 2 i po 3 miejsca postojowe, nie narusza wymagań przepisów.
Projektowany budynek nie jest przesłaniany i nie niesie ograniczeń związanych z przesłanianiem budynków na sąsiednich działkach. Stosowne wyjaśnienia w tej materii zawarto w projekcie budowlanym (s. 70-71 projektu budowlanego i rys. U2 Analiza nasłonecznienia i rys. U3 Analiza przesłaniania). Powyższą kwestię normuje § 13 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie stanowiący, że odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń - co uznaje się za spełnione, jeżeli: 1) między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż: a) wysokość przesłaniania - dla obiektów przesłaniających o wysokości do 35 m, b) 35 m - dla obiektów przesłaniających o wysokości ponad 35 m, 2) zostały zachowane wymagania, o których mowa w § 57 i 60. W rozpatrywanej sprawie wynosząca 8,30 m odległość między elementem przesłaniającym planowanego budynku na działce nr 96/16, a ścianą z otworami okiennym projektowanego budynku na sąsiedniej działce nr 96/14, jest większa od wysokości przesłaniania wynoszącej 8,04 m (względem okien z parapetem na poziomie 0,8 m). Także wynosząca 8, 28 m odległość między elementem przesłaniającym planowanego budynku na działce nr 96/14, a ścianą z otworami okiennym projektowanego budynku na sąsiedniej działce nr 96/16, jest większa od wysokości przesłaniania wynoszącej 8,28 m (względem okien z parapetem na poziomie 0,8 m). Natomiast w sytuacji, gdy najbliżej istniejąca zabudowa na działce nr 98/28 i nr 98/29 znajduje się w odległości ok. 17 m (pomiar z mapy), przy wysokości budynku do okapu 9,98 m, czy nawet maksymalnej wysokości budynku do kalenicy na poziomie 15,09 m (9.98 m + (13,95-8,84)) - licząc do najniższego punktu na sąsiednich działkach na poziomie 132.46 m n.p.t. - przesłanianie nie będzie miało miejsca i to zarówno w odniesieniu do projektowanego budynku, jak i zabudowy istniejącej. Mieszkania wielopokojowe w projektowanym budynku na działce nr 96/16 mają zapewnione nasłonecznienie w dniach równonocy (21 marca i 21 września): 4 godziny (od 7.00 do 12.00) - mieszkanie M6 i M7, od 13.00 do 17.00 - mieszkanie M5 oraz 8 godzin (od 8.00 do 17.00) - mieszkania M8, M9, M10. Natomiast mieszkania wielopokojowe w projektowanym budynku na działce nr 96/14 mają zapewnione nasłonecznienie w dniach równonocy (21 marca i 21 września): 4 godziny (od 7.00 do 12.00) - mieszkanie M2 i M3, od 13.00 do 17.00 - mieszkanie M1 i M4. W dalszej kolejności w budynkach na działkach nr 98/28 i nr 98/29 pomieszczenia z otworami okiennymi na elewacji wschodniej mają zapewniony czas nasłonecznienia w godzinach od 7.00 do 12.00, pomieszczenia z otworami okiennymi na elewacji zachodniej mają zapewnione nasłonecznienie w godzinach od 13.00 do 15.30. Dodatkowo w budynku na działce nr 98/28 pomieszczenia z otworami okiennymi na elewacji południowej mają zapewniony czas nasłonecznienia w godzinach od 8.00 do 17.00. Przedmiotowy projekt budowlany przewiduje również, że pomieszczenia przeznaczone ludzi spełniają wymagany stosunek powierzchni okien do podłogi na poziomie 1:8.
W dalszej kolejności zastrzeżeń organu odwoławczego nie budzi również spełnienie określonych w § 23 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie wymogów dotyczących lokalizacji miejsca gromadzenia odpadów stałych. Miejsce to bowiem zaplanowano w odległości 11,71 m od okien i drzwi do budynków z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi (przy wymaganym minimum na poziomie 10 m) oraz 3 m od granicy z sąsiednią działką.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, że przyjęte rozwiązania projektowe z odprowadzeniem ścieków deszczowych do bezodpływowego zbiornika na ścieki ma na celu wyłącznie uchylenie się od kosztów związanych z budową kanalizacji deszczowej oraz od obowiązku uzyskania wymaganego pozwolenia wodnoprawnego, Wojewoda stwierdził, że kwestia związana z odprowadzeniem wód opadowych została wyjaśniona przez projektanta (s. 73 i s. 77a projektu budowlanego - rys. nr U4 Plansza zbiorcza sieci zamierzenia budowlanego polegającego na realizacji sieci kanalizacji deszczowej, kanalizacji sanitarnej oraz wodociągowej - rysunek poglądowy). W pierwszej kolejności wskazał, że budowa sieci kanalizacji deszczowej nie należy do obowiązków inwestora realizującego inwestycję na swojej nieruchomości, lecz należy do zadań własnych gminy. Projekt budowlany przewiduje docelowe odprowadzenie wód opadowych do sieci kanalizacji deszczowej - lecz według odrębnego opracowania - na postawie zgody na odprowadzenie wód opadowych z przedmiotowej nieruchomości nr [...], wydanej przez Wydział Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w Starostwie Powiatowym we W.. W związku z opóźnieniami w pracach budowlanych nad siecią kanalizacji deszczowej w ul. [...], zaproponowano na działce nr 96/16 rozwiązanie tymczasowe, polegające na zagospodarowaniu wód opadowych z powierzchni dachu projektowanego budynku poprzez retencjonowanie deszczówki w projektowanym zbiorniku o pojemności V=17 m3. Wody te będą wykorzystywane do utrzymywania zieleni w terenie, a pozostałe wody będą wypompowywane ze zbiornika i wywożone beczkowozem. W tym miejscu w kontekście zarzutu odwołania, dotyczącego zakwestionowania przyjętego sposobu gromadzenia wód opadowych w zakresie zaproponowania zbyt małego zbiornika, Wojewoda stwierdzić, że to projektant bierze odpowiedzialność za przyjęte rozwiązania projektowe, a w tym przypadku organ administracji nie ma podstaw, aby te rozwiązania kwestionować. Ponadto w sytuacji braku w sąsiedztwie inwestycji kanalizacji ogólnospławnej i deszczowej przewidziano system powierzchniowego odprowadzenia wód opadowych z terenu nieruchomości na własny nieutwardzony teren, co zgodnie jest z wymaganiami § 28 ust. 2 w/w rozporządzenia (w razie braku możliwości przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, dopuszcza się odprowadzanie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych). Wody opadowe z terenów utwardzonych odprowadzane będą powierzchniowo przez odpowiednio ukształtowane spadki nawierzchni, a przejmować je będą pasy terenów zielonych oraz ażurowe nawierzchnie krat trawnikowych przeznaczone na miejsca postojowe.
Ponadto, wody opadowe odprowadzone będą (bez szkody dla gruntów sąsiednich - spełnienie wymagań § 29 w/w rozporządzenia) zgodnie z naturalnym spadkiem w kierunku terenów zielonych. W związku z wyrównaniem terenu inwestycji oraz w celu zabezpieczenia przed potencjalnym zalewaniem sąsiednich działek nr 98/28 (współwłasność odwołującego się), nr 98/29, nr 98/21 oraz nr 96/17, projektant przewidział na odcinkach wschodniej i południowej granicy działki mur oporowy, którego dolny poziom posadowienia wynosić będzie 131.42 m n.p.m., a górny poziom przewidziano na poziomie 133.14 m n.p.t.. Mur ten wyposażony będzie w balustradę o wysokości 1,10 m.
W odniesieniu do zarzutu odwołania dotyczącego nielegalnego odprowadzenie ścieków z garażu podziemnego do gruntu tutejszy organ stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie taka sytuacja nie ma miejsca. Jak wynika z projektu budowlanego (s. 90) w posadzce garażu o spadku 1% przewidziano kanalizację odwadniająca wraz z wpustami. Przewidziano także zagłębienie pod osadzenie separatora piasku i substancji ropopochodnych wyposażonego w osadnik i pompownię. Substancje te będą okresowo wypompowywane, celem wywiezienia na składowisko odpadów.
Wojewoda stwierdził również bezzasadność zarzutu dotyczącego braku pozwolenia wodnoprawnego z uwagi na przypadek szczególnego korzystania z wód. W rozpatrywanej sprawie odprowadzanie wód opadowych i roztopowych z terenu nieruchomości do gruntu nie jest szczególnym korzystaniem z wód wykraczającym poza korzystanie powszechne lub zwykłe w rozumieniu przepisu art. 37 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (t.j. Dz. U. z 2012 r. Nr 145 ze zm.) i nie wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego na podstawie art. 122 tej ustawy.
W dalszej kolejności organ wskazał, że kwestia odprowadzenia ścieków została rozwiązana zgodnie z wymaganiami art. 34 ust. 3 pkt 3 lit. a Prawa budowlanego. Norma ta stanowi, że projekt budowlany powinien zawierać stosownie do potrzeb oświadczenie właściwych jednostek organizacyjnych o zapewnieniu dostaw energii, wody, ciepła i gazu, odbioru ścieków oraz o warunkach przyłączenia obiektu do sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych, gazowych, elektroenergetycznych, telekomunikacyjnych oraz dróg lądowych. Nadto, oświadczenia właściwych jednostek organizacyjnych o zapewnieniu dostaw mediów oraz o warunkach przyłączenia obiektów do wskazanych w tej normie sieci nie są stanowiskami organów, wymaganymi przez przepisy szczególne, lecz ustosunkowaniem się właściwych jednostek organizacyjnych świadczących usługi do przedstawionych im potrzeb przygotowywanej inwestycji. Stanowisko to potwierdza jedynie, że istnieje faktycznie możliwość wykonania takich podłączeń na określonych warunkach technicznych. Inwestor dysponuje warunkami przyłączenia przedmiotowego budynku do sieci oraz zapewnieniem dostawy wody i odbioru ścieków, wydanymi przez Z.U.K. Sp. z o.o. w K. (pismo z dnia 21 grudnia 2011 r. znak: [...]). Dodatkowo w aktach znajduje się w formie kserokopii decyzja Zarządu Powiatu W. z dnia 18 kwietnia 2011 r. [...] wyrażająca zgodę na budowę kanalizacji sanitarnej, deszczowej oraz wodociągowej w pasie drogi powiatowej nr [...], działka nr 479dr, obręb K. gminie D..
Ponadto budynek będzie zasilany w energię elektryczną na podstawie warunków przyłączenia wydanych przez T.D. S.A. Oddział we W. Rejon Dystrybucji O. z dnia 20 lutego 2012 r. znak: [...].
Paliwo gazowe dostarczane będzie za pomocą przyłącza gazu zgodnie warunkami przyłączenia wydanymi przez D.S.G. Sp. z o.o. Oddział Gazowniczy W. z dnia 31 marca 2011 r. znak: [...] oraz zgodnie z zapewnieniem dostawy, wydanym przez P.G.N.iG. S.A. D. Oddział Obrotu Gazem we W. Gazownia W. z dnia 17 marca 2011 r. znak: [...].
W aktach sprawy znajdują się również techniczne warunki przyłączenia do sieci telefonicznej (pismo T.P. S.A. Pion Technicznej Obsługi Klienta Region Operacyjnego Utrzymania Sieci i Usług we W. z dnia 15 grudnia 2010 r.) oraz pozytywna opinia Zespołu Uzgadniania Dokumentacji Projektowej w Starostwie Powiatowym we W. z dnia 11 maja 2011 r., dotycząca projektu wodociągu wraz z przyłączami do budynków przy ul. [...] oraz kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami do studni rewizyjnych przy ul. [...] w K.).
W rozpatrywanej sprawie inwestor zaplanował jeden zjazd na działkę - ul. [...]. Ul. [...] – jak podkreślił Wojewoda - nie jest drogą publiczną w rozumieniu ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, z późn. zm.), lecz stanowi gminną drogę wewnętrzną. W tej sytuacji nie jest wymagane dysponowanie przez inwestora zezwoleniem zarządcy drogi na lokalizację zjazdu zgodnie z art. 29 tej ustawy. Inwestor dysponuje natomiast uzgodnieniem z zarządcą drogi lokalizacji zjazdu z działki nr 96/16 na działkę drogową nr 96/4 (pismo Urzędu Gminy D. z dnia 16 grudnia 2010 r. znak: [...]). Wskazane uzgodnienie zawiera załącznik graficzny, na którym przedstawiony została lokalizacja zjazdu.
Odnosząc się zaś do sugestii odwołującego, aby w rozpatrywanej sprawie uwzględnić wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, który zapadł w innej sprawie administracyjnej, lecz dotyczącej również nieruchomości położonej w K., organ wskazał, że wyrok ten nie jest prawomocny, bowiem inwestor złożył skargę kasacyjną. Ponadto, organ zwrócił uwagę na art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. z 2012 r. Dz. U. Nr 270), który stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. W sytuacji zatem odrębności spraw administracyjnych organ nie ma obowiązku uwzględniania oceny prawnej wyrażonej w wyroku sądu dotyczącego innej sprawy.
W odniesieniu do zastosowania procedury administracyjnej organ stwierdził zgodność z przepisami postępowania administracyjnego.
Odnośnie zaś zarzutu odwołania dotyczącego wydania kwestionowanej decyzji przed ewentualnym wniesieniem uwag dotyczących nieprawidłowości w dokumentacji projektowej, stwierdził, że w przedmiotowej sprawie Starosta Powiatu W. pismem z dnia 29 sierpnia 2012 r. zawiadomił strony o "zamiarze wydania decyzji", wskazując na możliwość zapoznania się ze zgromadzonymi dowodami i wypowiedzenia się co do zebranych materiałów oraz złożenia swoich zastrzeżeń przed wydaniem decyzji. Jednocześnie w piśmie tym wskazano siedmiodniowy termin od otrzymania zawiadomienia do skorzystania przez strony z przysługującego im uprawnienia. Jak wynika z akt stronami, które najpóźniej odebrały w/w zawiadomienie, są D.P. i odwołujący – K.P.. Jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbyło się to w dniu 13 września 2012 r., a zatem strony dysponowały siedmiodniowym terminem do skorzystania z przysługującego im prawa, co do możliwości wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji, a termin ten upływał w dniu 20 września 2012 r. (czwartek). W dniu 18 września 2012 r. K.P. skorzystał z przysługującego mu uprawnienia przeglądając akta sprawy i uzyskując kserokopie wybranych dokumentów. W tej sytuacji, biorąc pod uwagę dzień wydania spornej decyzji, tj. 21 września 2012 r., nie można zakwestionować – zdaniem Wojewody - że wymienione strony pozbawione zostały uprawnienia do zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz możliwości wypowiedzenia się przed wydaniem spornego rozstrzygnięcia. Stwierdził zatem, że okoliczność faktyczna - stosownie do art. 81 k.p.a. normującego przebieg prowadzonego przez organ I instancji postępowania wyjaśniającego - mogła być uznana za udowodnioną bowiem strony miały możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów.
W związku z powyższym oraz biorąc pod uwagę zgromadzony materiał dowodowy, Wojewoda stwierdził, że zgodnie z przepisem art. 35 ust. 4 Prawa budowlanego w razie spełnienia wymagań określonych w ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4 właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Wobec powyższego, orzekł jak wyżej.
W skardze na powyższą decyzję K.P. zarzucił jej naruszenie prawa, w tym w szczególności: art. 10 ust. 1, art. 107 ust. 3, art. 77 ust. 1, art. 78 ust.1, art. 80, art. 6 i art. 7 k.p.a., art. 19 ust 1 i ust. 2, art. 28 ust. 2, art. 29 oraz art. 36 ust. 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 1 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, art. 29, art. 37 oraz art. 122 ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2012 r. poz. 145) oraz art. 5 ust. 1 pkt. 1, art. 6 ust. 3, art. 5 ust. 1 pkt. 4, art. 5 ust. 11 pkt. 3 lit. a, art. 7 ust. 4 pkt. 1 uchwały Rady Gminy D. z dnia 31 stycznia 2006 r. Nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w obrębie K. w gminie D. – część "B". W związku z powyższymi zarzutami wniósł o uchylenie decyzji organu I i II instancji oraz cofnięcie postępowania do ponownego rozpatrzenia przez Starostę Powiatu W. i zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że skarżący złożył odwołanie od decyzji organu I instancji, w uzasadnieniu którego szczegółowo i kompleksowo opisany został szereg nieprawidłowości i naruszeń prawa, jakie miały miejsce przy wydawaniu decyzji przez Starostę, oraz przesłał dodatkowe pismo, do którego dołączył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 27 września 2012 r. (sygn. akt II SA/Wr 427/12), który dotyczył inwestycji zlokalizowanej w sąsiedztwie działki nr 96/16 (na działce 94/14), dokładnie na tym samym terenie MU. W wyroku tym Sąd zajął szczegółowe stanowisko, praktycznie do wszystkich zarzutów, jakie skarżący stawiał również decyzji Starosty Powiatu W. z dnia [...] r. Nr [...]. Pomimo tego, że obie planowane inwestycje na działce nr 96/16 oraz na działce 94/14 są do siebie bardzo podobne i zlokalizowane na tym samym terenie, Wojewoda całkowicie zignorował wyrok Sądu, twierdząc, że nie ma on dla niego żadnego znaczenia, gdyż nie dotyczy tej konkretnej inwestycji. Wydając zaskarżoną decyzję zignorował lub odrzucił także wszystkie dowody podnoszone w odwołaniu i utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Zdaniem skarżącego doszło jednak do naruszenia procedury administracyjnej przez Starostę Powiatu W.. W dniu 13 marca 2012 r. otrzymał zawiadomienie o zamiarze wydania decyzji w związku z postępowaniem o pozwolenia na budowę dla działki nr 96/16. W dniu 18 września 2012 r. próbował zapoznać się z aktami postępowania (ze względu na brak uporządkowania akt oraz sprzeczności w dokumentach, w istocie nie byłem w stanie w tak krótkim terminie prawidłowo zapoznać się z treścią akt). Następnie w dniu 19 września 2012 r. skarżący wysłał do Starostwa Powiatowego uwagi dotyczące dokumentacji projektowej (listem poleconym). Moje pismo wysłane w dniu 19 września 2012 r. zostało zarejestrowane w Starostwie 24 września 2012 r.. Jednocześnie już w dniu 21 września 2012 r. wydana została decyzja o pozwoleniu na budowę Nr [...]. Jak więc jasno wynika z tych dat Starosta Powiatu W. po raz kolejny nie miał zamiaru czekać aż miną ustawowe terminy i pospieszył się z wydaniem decyzji. Pozbawił tym samym skarżącego praw gwarantowanych przez k.p.a., w tym w szczególności jego art. 10 § 1.
Pomijając opisane powyżej naruszenie procedury, w niniejszej sprawie od samego początku postępowania podstawową kwestią sporną była kwestia zgodności projektu budowlanego z uchwałą Rady Gminy D. z dnia 31 stycznia 2006 r. Nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w obrębie K. w gminie D. - część "B" (dalej "m.p.z.p."). Zarówno organ I jak i II instancji uznał, że ma prawo decydowania o tym, które z zapisów m.p.z.p. mają moc obowiązującą, a które można pominąć. Tymczasem obowiązujące przepisy prawa nie dają takich uprawnień ani Staroście, ani Wojewodzie. Jak słusznie zauważył WSA we Wrocławiu w przytaczanym już wyroku z dnia 27 września 2012 r. "Sąd zatem w pełni podziela poglądy prezentowane w doktrynie, że przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jako aktu prawa miejscowego, mające moc powszechnie obowiązującą - muszą być przestrzegane bez względu na to, czy jego rozwiązania budzą krytyczny stosunek, dopóki nie zostaną zmienione w trybie w/w ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (por. Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Komentarz pod red. Z. Niewiadomskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2004, s. 143).". Stanowisko to jest w pełni zgodne z orzecznictwem innych Sądów, w tym z cytowanym przez strony wyrokiem z dnia 4 grudnia 2007 (sygn. akt II SA/Ke 450/07), w którym stwierdzono, że "stosownie do art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2.04.1997r. (Dz. U. nr 78, poz. 483), źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia oraz akty prawa miejscowego. Te ostatnie są źródłami prawa powszechnie obowiązującego na obszarze działania organów, które je ustanowiły. Zgodnie z art. 14 ust. 8 ustawy z dnia 27.03.2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. nr 6, poz. 41 ze zm.) plan miejscowy jest aktem prawa miejscowego, co oznacza, że ma moc wiążącą tak jak każdy inny akt normatywny i musi być respektowany bez względu na to, czy jego rozwiązania budzą kontrowersje, dopóki nie zostanie uchylony lub zmieniony.".
Podsumowując skarżący stwierdził, jeśli Wojewoda D. uważa, że jakiś zapis miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest niezgodny z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, wtedy powinien bezpośrednio po uchwaleniu m.p.z.p. (lub też w każdym dowolnym momencie) wystąpić do WSA we Wrocławiu z wnioskiem o unieważnienie części lub całości planu. Bezprawne jest natomiast samodzielne decydowanie przez Wojewodę (jak również Starostę), które z zapisów m.p.z.p. mogą być unieważnianie lub pomijane. Nie powinna bowiem podlegać sporom kwestia, że na etapie postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę, organ I jak i II instancji, ma obowiązek sprawdzić zgodność projektu budowlanego z ustaleniami m.p.z.p., a nie badać zgodność zapisów m.p.z.p. z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
Oprócz sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami m.p.z.p. (art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego), właściwy organ ma także obowiązek sprawdzić zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi (art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego). Zapisy Prawa budowlanego wprost więc określają że projekt budowlany musi być zgodny z zarówno z m.p.z.p., jak również z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Jak słusznie zauważył to w swoim orzeczeniu z dnia 30 czerwca 2010 r. (sygn. akt VII SA/Wa 747/10) WSA w Warszawie "według art. 35 ust. 1 Prawa budowlanego projekt budowlany musi być zgodny zarówno z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jak i przepisami techniczno-budowlanymi - zatem z zapisami tego aktu prawnego, który wprowadza większe ograniczenia". Oznacza to, że Starosta (w postępowaniu odwoławczym Wojewoda) ma obowiązek porównać zapisy m.p.z.p., z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. W sytuacji gdy przepisy regulują tą samą (konkretną) kwestię bardziej restrykcyjnie niż plan miejscowy, wtedy należy sprawdzić zgodność projektu z danym przepisem. Logiczne jest bowiem, że jeśli projekt będzie zgodny z tym przepisem, będzie również zgodny z planem miejscowym (jako wprowadzającym mniejsze ograniczenia). Organy I lub II instancji w żadnym wypadku nie mają jednak prawa wybierać z m.p.z.p. lub przepisów wyłącznie tych zapisów, które są im wygodne, a jednocześnie pomijać pozostałe. W uzasadnieniu decyzji Starosta Powiatu Wrocławskiego bezprawnie nadał sobie uprawnienia do decydowania o tym, które z zapisów m.p.z.p. mają moc obowiązującą, a które można pominąć lub zastąpić sformułowania z innych aktów prawnych. Pomimo szczegółowego uzasadnienia, w odwołaniu do Wojewody D., że przypisywanie sobie takich kompetencji przez Starostę Powiatu W. jest bezprawne, Wojewoda w żaden sposób nie ustosunkował się do tych zarzutów. W zamian za to wydając skarżoną decyzję w istocie w pełni zaakceptował i potwierdził prawo Starosty do przypisywania sobie w/w uprawnień. Ignorując tą cześć odwołania, Wojewoda naruszył przepisy k.p.a., w tym w szczególności art. 10 ust. 1, art. 77 ust. 1 oraz art. 107 ust. 3 k.p.a.. Przytoczona powyżej kwestia jest kluczowa do rozstrzygnięcia, czy planowana inwestycja jest zgodna z m.p.z.p..
W związku z powyższym skarżący wniósł o jednoznaczne zajęcie stanowiska przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, czy zgodne z prawdą jest twierdzenie, że plan miejscowy obowiązuje w takiej formie, w jakiej został ogłoszony w dzienniku urzędowym czy prawdziwe jest twierdzenie, że moc obowiązującą mają wszystkie artykuły oraz definicje zawarte w planie miejscowym czy prawdziwe jest twierdzenie, że w związku z powyższym ani Starosta, ani Wojewoda, nie posiadają uprawnień do decydowania, który z zapisów (definicji) planu miejscowego można pominąć lub zastąpić zapisami (definicjami) z innych aktów prawa. Bez jednoznacznego ustosunkowania się do powyższych kwestii nie da się stwierdzić, czy planowana na działce nr 96/16 inwestycja jest zgodna z obowiązującym na tym terenie planem miejscowym. Pomijając bowiem niewygodne dla Inwestora zapisy planu miejscowego (lub zastępując je zapisami z innych aktów prawnych), zawsze można pozostawić tylko takie ograniczenia, z którymi planowana inwestycja będzie zgodna.
Ponadto, dużą część uzasadnienia skarżonej decyzji Wojewoda poświecił na udowadnianie, że na terenie MU we wsi K. dopuszczalne jest budownictwo wielorodzinne. Z tym, że nigdy skarżący nie twierdził, że jest inaczej. Skoro pomiędzy stronami postępowania nie ma w tym zakresie sporu, cała argumentacja i polemika w tym zakresie jest bezcelowa i powinna zostać pominięta. Jedynym jej skutkiem jest bowiem zaciemnienie sytuacji i utrudnienie w rozsądzeniu faktycznie spornych kwestii.
Na etapie uwag przesyłanych Staroście kilkakrotnie skarżący podkreślał, że dokumentacja projektowa jest nieczytelna. Przy takim stanie dokumentacji nie ma możliwości stwierdzenia, czy jest ona kompletna i zgodna z przepisami prawa. Nie jest zachowana numeracja poszczególnych punktów części opisowej projektu. Do tego opisy zawarte w tych punktach są sprzeczne, co w praktyce uniemożliwia jednoznaczne stwierdzenie na jakie zamierzenie budowlane Inwestor próbuje uzyskać pozwolenie. Dodatkowym, bardzo istotnym potwierdzeniem sprzeczności dokumentacji projektowej, jest pismo inwestora z dnia 20 stycznia 2013 r., które zostało przekazanie Wojewodzie, a z którym nie miałem szansy się zapoznać przed wydaniem skarżonej decyzji. Pismo to wprowadza kolejne wątpliwości w zakresie zamierzeń Inwestora. Inwestor na stronie nr 7 w/w pisma opisuje plany budowy antresoli, o czym z kolei nie było żadnego śladu w dokumentacji, z jaką do tej pory miałem możliwość się zapoznać. W dalszej części swojego pisma inwestor udowadnia, że przewidzianych w projekcie 11 miejsc postojowych jest liczbą wystarczającą. Skarżący wskazał, że nie wiem skąd wzięła się taka liczba miejsc postojowych, kiedy z innych części projektu wynika, że ma ich być łącznie 23. Kolejne niezgodności dotyczą kwestii "pogrupowania" tych miejsc i ich rozmieszczenia na działce. Ogólnie pismo to bardzo wyraźnie podkreśla wewnętrzną sprzeczność składanych przez Inwestora dokumentów oraz opisowej części projektu. W tej sytuacji, brak jest możliwości jednoznacznego określenia, co tak naprawdę inwestor planuje wybudować, w bezpośrednim sąsiedztwie mojej nieruchomości. Jest to też o tyle istotne, że pomimo takich sprzeczności, część uzasadnienia skarżonej decyzji została przekopiowana z w/w pisma inwestora. Nie informując skarżącego o fakcie wpływu w/w pisma i nie dając mi szansy zapoznania się z jego treścią, po raz kolejny naruszone zostały podstawowe prawa określone w art. 10 ust. 1 k.p.a..
Skarżący podniósł ponadto naruszenia prawa co do:
1) niezgodności z planem miejscowym skali i formy budynku: Projektowany budynek nie spełnia – zdaniem skarżącego - wymagań zawartych w art. 5 ust. 1 pkt. 1 m.p.z.p., który stanowi, że ogólne zasady kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu: Kształtowanie zabudowy winno uwzględniać istniejące walory krajobrazowe oraz, skalę, formę, detal architektoniczny i materiały charakterystyczne dla miejscowego budownictwa. W przedstawionym projekcie brak jest wymaganej analizy w zakresie spełnienia w/w punktu planu miejscowego. Projektowany budynek odbiega znacząco skalą od już istniejącej zabudowy. Forma budynku również w żaden sposób nie nawiązuje do formy istniejącego, miejscowego budownictwa. Plan miejscowy obejmujący tereny oznaczone symbolem MU we wsi K. rzeczywiście w swojej istocie umożliwia na równych zasadach zabudowę mieszkalną jednorodzinną, wielorodzinną, mieszkaniowo-usługową oraz usługową. Nie oznacza to jednak, że każdy z tych typów zabudowy może być realizowany na dowolnych warunkach. Ograniczenia zapisane w m.p.z.p. dotyczą bowiem na równych zasadach wszystkich typów budynków, w tym również budynków wielorodzinnych. Tak też powinno być również interpretowane pismo Kierownika Wydziału Architektury, Planowania Przestrzennego i Geodezji Urzędu Gminy D. z dnia 25 czerwca 2007 r.. Pismo to nie jest wprawdzie dowodem na to, że m.p.z.p. dla wsi K. nie pozwala na powstawanie na terenach oznaczonych symbolem MU budynków wielorodzinnych (można natomiast z niego wywnioskować, że do takiego dopuszczenia prawdopodobnie doszło w sposób bezprawny, ale to zagadnienie nie dotyczy postępowania o pozwolenie na budowę). Z pisma tego natomiast jednoznacznie wynika, że ograniczenia zawarte w art. 5 ust. 1 pkt 1 m.p.z.p. zostały wprowadzone, w sposób celowy i dotyczą wszystkich budynków objętych obszarem planu. W tym świetle argumentacja Starosty Powiatu W., że art. 5 ust. 1 pkt 1 m.p.z.p. może być pomijany, gdyż nie dotyczy budynków wielorodzinnych, jest bezpodstawna. W sumie bardzo podobny charakter ma argumentacja Wojewody, według którego wymagania art. 5 ust. 1 pkt. 1 m.p.z.p. mają charakter ogólny, i zostały "skonkretyzowane" w zapisach "szczegółowych" art. 5 ust. 11 pkt. 3. Oznacza to według Wojewody, że "przepisy szczegółowe" unieważniają "przepisy ogólne" - jeśli bowiem budynek spełnia wymagania art. 5 ust. 11 pkt. 3 (zapisy szczegółowe, wyłącznie dla terenów MU), to niejako z automatu jest też zgodny z wymaganiami "ogólnymi" zawartymi w art. 5 ust. 1 pkt. 1 (zapisami wspólnymi dla wszystkich typów terenów w m.p.z.p.). Taka argumentacja jest całkowicie sprzeczna z podstawowymi zasadami logiki. Wyciąganie bowiem tego typu wniosków, z podanych powyżej zależności, nie powinno mieć nigdy miejsca. Szczególnie w sytuacji, gdy w odwołaniu od decyzji Starosty, znalazło się szereg argumentów wyjaśniających dlaczego tego typu argumentacja jest nieprawidłowa.
Potwierdzeniem braku podstaw do takiego traktowania przepisów są również zasady tworzenia prawa (w ujęciu części wspólnej i potem rozszerzających zasad specyficznych) wynikające z Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki prawodawczej". W przepisach ogólnych zamieszcza się również inne, niż wskazane w ust. 1, postanowienia wspólne dla wszystkich albo dla większości przepisów merytorycznych zawartych w ustawie (art. 21 ust. 2). Z kolei art. 23 ust. 1 w/w rozporządzenia mówi, że w przepisach szczegółowych nie reguluje się tych spraw, które zostały wyczerpująco unormowane w przepisach ogólnych.
Podsumowując, w ramach danego aktu prawa miejscowego, jakim jest w/w uchwała, przepisy szczegółowe mogą faktycznie doprecyzowywać przepisy ogólne, jednak nigdy nie mogą ich unieważniać. W przypadku w/w uchwały przepis ogólny oznacza, że jest on wspólny dla wszystkich poszczególnych terenów i dlatego zgodnie z art. 21 ust. 2 cytowanego rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów, znajduje się on w osobnym ustępie (ze wspólnymi zapisami dla wszystkich pozostałych ustępów tego artykułu uchwały).
Niezależnie od powyższych uwag, wymagania zawarte w art. 5 ust. 1 pkt. 1 planu miejscowego i tak zawsze muszą zostać bezwzględnie spełnione przez wszystkie projektowane budynki. I w żadnym wypadku niedopuszczalne jest twierdzenie, że wystarczy żeby planowana inwestycja spełniała wymagania zawarte w ustępie dotyczącym wyłącznie terenów MU (ust. 11). Projektowane budynki (na obszarach oznaczonych MU) muszą bowiem spełniać łącznie wszystkie wymagania zawarte art. 5 ust. 1 oraz ust. 11 planu miejscowego.
Przedstawione powyżej ignorowanie, przez organy obu instancji, przedstawionych dowodów, a następnie arbitralne wydawania bezpodstawnych rozstrzygnięć, jest wprost niezgodne z art. 10 ust. 1, art. 77 ust. 1, art. 107 ust. 3, art. 6 i art. 7 k.p.a.. Takie rozstrzygnięcia pozbawione są bowiem jakiejkolwiek podstawy prawnej, a dodatkowo zamiast pogłębiać, naruszają zaufanie obywateli do działań organów administracji publicznej.
2) przekroczenia dopuszczalnej wysokości budynku: Projektowany budynek jest sprzeczny z wymaganiami planu miejscowego obejmującego działkę nr 94/14 w zakresie dopuszczalnej wysokości. Plan miejscowy szczegółowo i jednoznacznie określa sposób liczenia wysokości projektowanych budynków. Zgodnie z art. 3 planu miejscowego ilekroć w dalszych przepisach niniejszej uchwały jest mowa o: 4) terenie - należy przez to rozumieć obszar o określonej funkcji, ograniczony na rysunkach planu liniami rozgraniczającymi te obszary od innych obszarów oznaczonych symbolem funkcji, zgodnie z oznaczeniami graficznymi przyjętymi w planowaniu przestrzennym i objaśnionymi w legendzie. Art. 5 ust. 11 pkt. 3 lit. a planu miejscowego stanowi, że wysokość modernizowanej lub noworealizowanej zabudowy nie może przekroczyć 3 kondygnacji naziemnych (poddasze użytkowe liczone jako jedna kondygnacja) lecz nie więcej niż 10 m licząc od poziomu terenu (najniższego) do okapu dachu. Art. 3 planu miejscowego zawiera jednoznaczną definicję terenu, stanowiąc, że ilekroć w dalszych przepisach niniejszej uchwały jest mowa o "terenie" należy przez to rozumieć obszar o określonej funkcji, ograniczony na rysunkach planu liniami rozgraniczającymi te obszary od innych obszarów oznaczonych symbolem funkcji. Plan miejscowy obejmujący przedmiotową działkę przez swoje jednoznaczne i precyzyjne zapisy nie pozostawia żadnej swobody w zakresie sposobu liczenia wysokości projektowanych budynków. Nie ma żadnej możliwości prawnej do ignorowania wymagań zawartych w planie miejscowym i w związku z tym nie można ograniczać definicji "terenu" tylko do powierzchni działki objętej wnioskiem o pozwolenie na budowę.
Organy I i II instancji zamiast definicji z m.p.z.p. stosują definicję z warunków technicznych w najnowszym brzmieniu (po nowelizacji z dnia 12 marca 2009 r.). Art. 3 ust. 15 warunków technicznych (brzmienie obecne od dnia 12 marca 2009 r. stanowi, że poziomie terenu - należy przez to rozumieć przyjętą w projekcie rzędną terenu w danym miejscu działki budowlanej. Skarżący zwrócił uwagę, że na dzień uchwalania m.p.z.p. definicja ta brzmiała zupełnie inaczej. Art. 3 ust. 15 warunków technicznych (brzmienie aktualne na dzień ogłoszenia m.p.z.p., po nowelizacji z dnia 7 kwietnia 2004 r. brzmi: poziomie terenu — należy przez to rozumieć poziom projektowanego lub urządzonego terenu przed wejściem głównym do budynku nie będącym wejściem wyłącznie do pomieszczeń gospodarczych lub pomieszczeń technicznych. Definicji w tym brzmieniu nie da się w żaden logiczny sposób połączyć – zdaniem skarżącego - z zasadą liczenia maksymalnej dopuszczalnej wysokości budynków zapisanej w m.p.z.p. (art. 5 ust. 11 pkt. 3 lit. a m.p.z.p.). Skoro warunki techniczne w momencie uchwalania m.p.z.p. jako poziom terenu definiowały tylko jeden konkretny punkt, niemożliwe byłoby zastosowanie liczenia wysokości od najniższego poziomu terenu, tak jak tego z kolei ostało zapisane m.p.z.p.. W żadnej mierze nie da się więc logicznie uzasadnić, że przynajmniej czysto teoretycznie taka mogła być intencja przy uchwalaniu m.p.z.p..
Zamiast odniesienia się do przedstawianych dowodów i argumentów w uzasadnieniu skarżonej decyzji Wojewoda po raz kolejny przedstawił swoje rozważania na temat liczenia wysokości, od poziomu najniższego terenu dla wszystkich obszarów MU na terenie K.. Skarżący podniósł, że nigdy nie zgłaszał podobnych uwag i nie wiem skąd u Wojewody ponownie pojawia się taki pomysł na interpretację zapisów planu miejscowego. Wydaje się, że jego jedynym celem jest zaciemnienie faktycznego sensu zapisów planów, który jednoznacznie nakazuje liczenie maksymalnej dopuszczalnej wysokości budynków (do okapu) od najniższego poziomu terenu na danym, konkretnym terenie (w tym przypadku danym terenie MU). Teza, że taki zapis prowadzi do nieuprawnionego zróżnicowania inwestorów w prawie do zagospodarowania swojej nieruchomości, jest wręcz zadziwiający. Po pierwsze plany miejscowe ze swej istoty różnicują inwestorów (właścicieli działek) w prawie do ich zagospodarowania. Z kolei jeśli Wojewoda uznaje, że opisane powyżej zróżnicowanie jest nieuprawnione, wtedy ma obowiązek skorzystać ze swoich uprawnień w celu doprowadzenia do sądowego unieważnienia nielegalnych zapisów planu miejscowego. Tak jak to było cytowane na wstępie niniejszej skargi, plan zagospodarowania przestrzennego jest aktem prawa miejscowego, co oznacza, że ma moc wiążącą tak jak każdy inny akt normatywny i musi być respektowany bez względu na to, czy jego rozwiązania budzą kontrowersje, dopóki nie zostanie uchylony lub zmieniony (wyrok z dnia 4 grudnia 2007 r., sygn. akt II SA/Ke 450/07). Wojewoda D. nie może sobie w żadnym przypadku przypisywać uprawnień przynależnym Sądom i arbitralnie decydować o nieważności (jako niezgodnych z prawem) wybranych zapisów planu miejscowego. Postępowanie o pozwolenie na budowę ma za zadanie sprawdzić zgodność projektu budowlanego z ustaleniami m.p.z.p., a nie badać zgodność zapisów m.p.z.p. z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
3) nieprawidłowości odległości miejsc postojowych od okien budynku oraz od granic sąsiedniej działki: Na działce 96/16 zlokalizowanych zostało 9 miejsc postojowych (oprócz miejsc w garażu podziemnym). Inwestor jednak usytuował je w odległościach dopuszczalnych dla parkingów nie większych niż 4 miejscowych. Przedstawiona przez Starostę i Wojewodę argumentacja, że zachowanie takich odległości jest możliwe, dzięki podzieleniu tych miejsc parkingowych na trzy "grupy", oddzielone od siebie ciągiem pieszo-jezdnym lub śmietnikiem, jest – zdaniem skarżącego - niedopuszczalną próbą obejścia prawa. Cytowany przez Starostę art. 19 rozporządzenia w swojej treści nie zawiera żadnych sformułowań o "grupowaniu" miejsc postojowych, a następnie o zmniejszaniu w ten sposób wymaganych odległości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami (art. 19 rozporządzenia Ministra Infrastruktury) oraz orzecznictwem sądowym (z dnia 8 lutego 2011 r. oraz opisywanym powyżej wyrokiem WSA we Wrocławiu w sprawie działki 94/14) nie zostały zachowane prawidłowe odległości tych miejsc zarówno od granicy działki sąsiedniej, jak również od okien budynku. "W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, iż pomimo oddzielenia pasem zieleni izolacyjnej (nieokreślonej bliżej w projekcie budowlanym) 4 stanowisk postojowych oznaczonych na projekcie zagospodarowania działki numerami 3-6 od stanowiska oznaczonego numerem 10, należy przyjąć, jak słusznie zwraca uwagę skarżący, że w tej części działki wydzielonych zostało 5 miejsc postojowych. Odmienna ocena przyjętych rozwiązań w projekcie budowlanym przedłożonym w niniejszej sprawie prowadziłaby, zdaniem Sądu, do obejścia określonego w powołanym §19 ust. 2 pkt. 2 rozporządzenia wymogu sytuowania 5 miejsc parkingowych w odległości co najmniej 6 m od granicy działki budowlanej (sygn. akt II SA/Lu 661/10).".
Organy obu instancji w uzasadnieniach swoich decyzji próbują przekonywać, że skoro inwestor "pogrupował" miejsca postojowe w grupy, z których żadna nie przekracza 4 miejsc, to miał prawo do zastosowania najmniejszych, dopuszczalnych odległości tych miejsc od okien budynku oraz granic działek sąsiednich. Argumentacja ta jest całkowicie pozbawiona podstaw prawnych. W aktualnym brzmieniu art. 19 warunków technicznych nie ma bowiem żadnej wzmianki o możliwości "grupowania" miejsc postojowych. Art. 19 ust. 1 warunków technicznych (brzmienie aktualne) stanowi, że odległość wydzielonych miejsc postojowych, w tym również zadaszonych, lub otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, budynku zamieszkania zbiorowego, z wyjątkiem hotelu, budynku opieki zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także od placu zabaw i boiska dla dzieci i młodzieży, nie może być mniejsza niż: 7 m - w przypadku do 4 stanowisk włącznie,10 m - w przypadku 5 do 60 stanowisk włącznie, 20 m - w przypadku większej liczby stanowisk, z uwzględnieniem § 276 ust. 1. Błędna argumentacja organów, w której wspomina się o grupowaniu miejsc postojowych, może mieć swoje źródła w pierwotnym brzmieniu art. 19 warunków technicznych, przed nowelizacją z dnia 7 kwietnia 2004 r.. Art. 19 ust. 1 warunków technicznych (brzmienie przed nowelizacją z dnia 7 kwietnia 2004 r.) brzmiał: Najbliższa odległość rzeczywista wydzielonego, niezadaszonego zgrupowania miejsc postojowych lub otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, zamieszkania zbiorowego (z wyjątkiem hoteli), opieki zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także od placu zabaw dziecięcych i boisk dla dzieci i młodzieży nie może być mniejsza niż: 1) dla zgrupowania do 4 stanowisk włącznie - 7 m, 2) dla zgrupowania od 5 do 60 stanowisk włącznie - 10 m, 3) dla większych zgrupowań - 20 m, z zachowaniem warunków określonych w § 276 ust. 1.
Skarżący jednak zwrócił uwagę, że zapis w tym brzmieniu nie obowiązuje już od prawie 9 lat. Porównując oba brzmienia tego artykułu warunków technicznych i analizując historię zmian, można dojść wyłącznie do wniosku, że wszelkie grupowanie miejsc postojowych nic nie zmienia w zasadach ich lokalizacji. Z cytowanych powyżej zapisów jednoznacznie wynika, że obecne brzmienie art. 19 warunków technicznych w sposób celowy uniemożliwia grupowanie miejsc postojowych i w ten sposób obchodzenie ograniczeń zapisanych w tym artykule. Taka teza jest też w pełni zgodna z istniejącym orzecznictwem w tym zakresie. W związku z powyższym skarżący wniósł o to, żeby Sąd w sposób możliwie jak najbardziej czytelny i jednoznaczny przedstawił, jak w istocie należy stosować zapisy art. 19 ust. 1 i 2 warunków technicznych. W tym w szczególności, czy dopuszczalne jest stosowanie najmniejszych odległości wymienionych w tym artykule, niezależnie od faktycznej ilości miejsc postojowym, zaplanowanych na działce objętej wnioskiem o pozwolenie na budowę.
W skarżonej decyzji Wojewoda (a wcześniej Starostwa Powiatu W.) po raz kolejny całkowicie zignorowali przedstawione dowody i w żaden sposób nie odnieśli się do nich w treści uzasadnienia. W uzasadnieniu nie ma też bowiem ani jednego słowa na temat cytowanych w odwołaniu orzeczeń. W związku z powyższym po raz kolejny naruszony został art. 10 ust. 1, art. 107 ust. 3, art. 77 ust. 1 k.p.a.. Przedstawionych argumentów nie można jednak ignorować, bo mają kluczowe znaczenie dla określenia czy planowana inwestycja jest zgodna z art. 19 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Nie można bowiem poprzez sztuczne rozdzielenie miejsc postojowych niewielką przerwą udawać, że dzięki temu są to niezależne parkingi i w związku z tym przybliżać je na odległość 7 m od okien budynków (i 3 m do granicy działki), a nie jak wymaga tego treść art. 19 ust. 1 cytowanego rozporządzenia zachować odległość 10 m. Jak to już było argumentowane, jeśli w tak banalny sposób możliwe byłoby obejście ograniczeń narzucanych przez art. 19 ust. 1 i ust. 2 w/w rozporządzenia, w Polsce nie byłoby żadnego parkingu większego niż na 4 miejsca postojowe. Czymkolwiek bowiem oddzielając od siebie kolejne miejsca postojowe (może nawet zwykłą linią) można byłoby uznać, że zawsze dzięki temu można zachować najmniejsze odległości od okien budynków (7 m) i od granic z sąsiednimi działkami (3 m). Pozostanie jednak pytanie, w jakim celu rozporządzenie różnicuje te odległości w zależności od ilości miejsc postojowych.
4) niezgodności z prawem odprowadzenie wody deszczowej, braku kanalizacji deszczowej oraz braku pozwolenia wodnoprawnego: W uwagach przesyłanych Staroście oraz w odwołaniu do Wojewody wielokrotnie skarżący podkreślał błędy projektowe oraz obchodzenie obowiązujących przepisów w zakresie odprowadzenia wód opadowych. Wielokrotnie też w sposób szczegółowy uzasadniałem dlaczego w tym przypadku inwestor był zobowiązany do uzyskania pozwolenia wodno-prawnego. Wszystkie te argumenty zostały jednak całkowicie pominięte i zignorowane. Oba organy nie uznały za stosowne się do nich odnieść w jakikolwiek sposób. Udawanie w uzasadnieniu skarżonej decyzji, że w ogóle takie dowody nie były przedstawiane, po raz kolejny narusza wymagania zawarte w art. 10 ust. 1, art. 107 ust. 3, art. 77 ust. 1 k.p.a..
Pomijając nawet powyższą argumentację, jest jeszcze wiele innych powodów, zdaniem skarżące, które decydują o tym, że rozwiązania przyjęte przez inwestora są sprzeczne z przepisami oraz z m.p.z.p.. W pierwszej kolejności należało bowiem sprawdzić, w jaki sposób zagadnienie odprowadzenia ścieków deszczowych jest regulowane w m.p.z.p.. Art. 7 ust. 4 pkt 1 m.p.z.p. stanowi, że w zakresie odprowadzenia wód deszczowych ustala się rozbudowę kanalizacji deszczowej na terenach zabudowy istniejącej oraz nowego zainwestowania wg warunków określonych przez administratora sieci i odbiorników. Zgodnie z załączonymi dokumentami z dnia 18 kwietnia 2011 r. ([...]) oraz 2 maja 2011 r. ([...]) inwestor uzyskał zgodę na wykonanie kanalizacji deszczowej oraz odprowadzenie wód opadowych do rowu melioracyjnego zlokalizowanego na działce 518/1. Co ważne jest to jedyne zapewnienie odbiory ścieków deszczowych (wymagane art. 34 ust. 3 pkt. 3a ustawy Prawo budowlane). Opóźnienia w wykonaniu kanalizacji deszczowej, a właściwie brak podjęcia jakikolwiek działań w celu wykonania wyżej opisanych wymagań, w całości są wynikiem celowych działań inwestora i żadnym wypadku nie mogą służyć jako pretekst do bezprawnego rozprowadzania wód opadowych do gruntu. Należy też podkreślić, że jednym z warunków podanych w piśmie [...] jest uzyskanie przez inwestora pozwolenia wodnoprawnego. Nie powinno więc budzić wątpliwości, że sposób zagospodarowania wód deszczowych przewidziany przez inwestora, jest w sposób rażący sprzeczny z postanowieniami m.p.z.p., dokładnie z art. 7 ust. 4 pkt. 1. Dodatkowo jest też sprzeczny z warunkami przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej wydanych przez samo Starostwo Powiatowe we W. ([...]). Przyjmując jednak nawet założenie, że istnieją nieznane mi powody, dla których oprowadzenie ścieków deszczowych w inny sposób niż do kanalizacji deszczowej, byłoby legalne, wtedy zastosowanie ma art. 28 ust. 2 warunków technicznych, który stanowi, że w razie braku możliwości przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, dopuszcza się odprowadzanie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych. Z artykułu tego wprost wynika, że jeśli nie ma możliwości doprowadzenia wody deszczowej do odpowiedniej kanalizacji, wtedy można wody opadowe odprowadzić wyłącznie na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych. Prawo nie przewiduje możliwości odprowadzenia ścieków deszczowych wyłącznie do bezodpływowych zbiorników na ścieki. Nie powinna podlegać sporowi, że zbiornik bezodpływowy (szczelny) to zupełnie co innego niż zbiornik retencyjny (definicje obu tych zbiorników są zupełnie różne). Jeśli przepisy dopuszczają stosowanie zbiorników retencyjnych, nie oznacza to wcale, że zamiennie dopuszczają również stosowanie zbiorników bezodpływowych. Brak takiego zezwolenia jest całkowicie uzasadniony merytorycznie. W praktyce bowiem nie da się zapewnić szczelności takich zbiorników i niewypływaniu nieczystości na zewnątrz. W tym przypadku inwestor oczywiście także nie zaprojektował żadnych zabezpieczeń, a co dopiero takich, które dawałyby gwarancję, że w żadnej sytuacji nie dojdzie do wypływu tych nieczystości na zewnątrz zbiornika (czyli po prostu przepełnienia zbiornika).
Logicznym następstwem konieczności odprowadzania ścieków deszczowych do gruntu jest konieczność uzyskania przez onwestora pozwolenia wodnoprawnego. Pozwolenie to jest wymagane z co najmniej z dwóch kolejnych powodów (dodatkowych, oprócz wymogu zawartego w uzgodnieniu [...]). Po pierwsze obowiązek ten wynika z art. 36 ust. 2 ustawy - Prawo wodne. W tym przypadku inwestor buduje dla potrzeb osiemnastu gospodarstw domowych, zatem nie służy to zaspokojeniu potrzeb własnego gospodarstwa domowego i wykracza poza korzystanie zwykłe, co zgodnie z art. 37 Prawa wodnego jest korzystaniem szczególnym, które w związku z art. 122 ust. 1 pkt. 1 Prawa wodnego wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. Po drugie w załączonej dokumentacji brak jest bilansu ścieków deszczowych. Biorąc jednak pod uwagę samą powierzchnię dachu i pomijając powierzchnię utwardzoną na działce, bilans ścieków deszczowych wykazuje na znaczne przekroczenie 5 m3 na dobę, co tylko dodatkowo potwierdza konieczność uzyskania przez Inwestora pozwolenia wodno- prawnego. Według ustawy - Prawo wodne każde wykorzystanie wód wykraczające poza wykorzystanie na potrzeby własne gospodarstwa domowego, jest wykorzystaniem szczególnym i wymaga uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. Dodatkowo nawet jeśli woda będzie wykorzystana wyłącznie na potrzeby własnego gospodarstwa domowego i tak jeśli planowane jest odprowadzenie do gruntu ponad 5 m3 ścieków deszczowych na dobę, wtedy i tak wymagane jest uzyskanie pozwolenia wodno-prawnego (zgodnie z art. 36 ust. 4 ustawy - Prawo wodne).
W przypadku skarżonej decyzji nie ulga więc wątpliwości, że inwestor przed uzyskaniem pozwolenia na budowę powinien uprzednio wystąpić o pozwolenie wodnoprawne i brak takowego pozwolenia powoduje, że zaskarżona decyzja jest wadliwa.
Podsumowując skarżący wskazał, że przyjęte przez inwestora rozwiązanie z odprowadzeniem ścieków deszczowych do bezodpływowego zbiornika ma na celu wyłącznie uchylenia się od kosztów związanych z budową kanalizacji deszczowej oraz od obowiązku uzyskania wymaganego pozwolenia wodnoprawnego. Jest to jednak całkowicie nielegalna próba obejścia obowiązujących przepisów, czego w żadnym wypadku nie powinien sankcjonować Starosta Powiatu W., ani tym bardziej Wojewoda D..
Uzupełniając powyższe, skarżący zwrócił też uwagę, że inwestor zaprojektował zbiornik bezodpływowy na ścieki deszczowe o pojemności 17 m3. Zgodnie z warunkami technicznymi właz do takiego zbiornika powinien być odpowiednio oddalony od okien budynku oraz od granicy sąsiedniej działki. Art. 36 ust. 3 warunków technicznych stanowi, że odległości pokryw i wylotów wentylacji z dołów ustępów nieskanalizowanych o liczbie miejsc większej niż 4 oraz zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe i kompostowników o pojemności powyżej 10 m3 do 50 m3 powinny wynosić co najmniej: od okien i drzwi zewnętrznych do pomieszczeń wymienionych w ust. 1 pkt 1 - 30 m, od granicy działki sąsiedniej - 7,5 m, od linii rozgraniczającej drogi (ulicy) lub ciągu pieszego - 10 m. Nie ulega wątpliwości, że ścieki deszczowe są nieczystościami ciekłymi. Wynika to jednoznacznie z definicji zawartych w ustawie z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz w ustawie z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska. Dodatkowo ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach definiuje także pojęcia zbiornika bezodpływowego. Art. 2 ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach stanowi, że ilekroć w ustawie jest mowa o: 1) nieczystościach ciekłych - rozumie się przez to ścieki gromadzone przejściowo w zbiornikach bezodpływowych; 5) zbiornikach bezodpływowych - rozumie się przez to instalacje i urządzenia przeznaczone do gromadzenia nieczystości ciekłych w miejscu ich powstawania.
W kolejnej ustawie znajduje się potwierdzenie, że wody opadowe i roztopowe, w tym w szczególności z garażu podziemnego, są ściekami. Według art. 3 pkt 38 ustawy - Prawo ochrony środowiska ilekroć w ustawie jest mowa o ściekach — rozumie się przez to wprowadzane do wód lub do ziemi: c) wody opadowe lub roztopowe, ujęte w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacyjne, pochodzące z powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni, w szczególności z miast, portów, lotnisk, terenów przemysłowych, handlowych, usługowych i składowych, baz transportowych oraz dróg i parkingów. Nie ulega więc wątpliwości, zdaniem skarżącego, że jeśli projekt przewiduje gromadzenie ścieków deszczowych w zbiorniku bezodpływowym, lokalizacja tego zbiornika (a dokładnie jego pokryw i wylotów wentylacyjnych) musi być zgodna z wymaganiami narzuconymi przez art. 36 warunków technicznych. W przypadku skarżonej decyzji wymagania te nie są spełnione, w tym co również jest istotne, nawet w stosunku do okien budynku na mojej działce.
Podsumowując, przewidziany przez inwestora sposób zagospodarowania ścieków deszczowych jest sprzeczny z wieloma różnymi regulacjami. W tym w szczególności z: art. 7 ust. 4 pkt. 1 m.p.z.p. (plan miejscowy nakazuje odprowadzenie ścieków deszczowych do kanalizacji deszczowej), art. 28 ust. 2 warunków technicznych (warunki techniczne nie pozwalają na gromadzenie ścieków deszczowych wyłącznie w bezodpływowym zbiorniku), art. 36 ust. 3 warunków technicznych (nieprawidłowe usytuowanie włazu i odpowietrzenia do zbiornika bezodpływowego), art. 37 związku z art. 122 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo wodne (brak wymaganego pozwolenia wodnoprawnego).
5) nielegalnego odprowadzenia ścieków z garażu podziemnego do gruntu: Projekt przewiduje odpompowywanie ścieków z garażu podziemnego do opisanego powyżej zbiornika bezodpływowego, gdzie będą się one mieszać z pozostałymi ściekami deszczowymi. Wbrew stanowisku przedstawionego przez Wojewodę inwestor nie przewidział żadnego dodatkowego zbiornika przeznaczonego wyłącznie na ścieki z garażu podziemnego. Takiego dodatkowego zbiornika nie zauważył też Starosta Powiatu W.o, który w swojej decyzji zawarł następujące zdanie (s. nr 4 decyzji): "Również ścieki z garażu podziemnego są odprowadzone, za pośrednictwem seperatora, do ww. bezodpływowego zbiornika na ścieki". Inwestor następnie zakłada, że takimi zmieszanymi ściekami będą podlewane tereny bezpośrednio przylegające do mojej działki. Biorąc pod uwagę różnicę w projektowanych poziomach terenów, skutkiem takiego działania będzie zanieczyszczenie mojej nieruchomości. Dodając do tego opisywany wcześniej brak zabezpieczeń przed niekontrolowanym wypływem ścieków ze zbiornika, przyjęte rozwiązanie odprowadzenia ścieków z garażu podziemnego jest rażąco niezgodne z obowiązującymi przepisami a także z obowiązującym na tym terenie planie miejscowym (art. 7 ust. 4 pkt. 1).
6) zalewania działki skarżącego wodami opadowymi: W nawiązaniu do wcześniejszego punktu, niezgodne z prawem zagospodarowanie wód opadowych, w połączeniu ze znacznym podniesieniem terenu, spowoduje zalewanie działki skarżącego wodami opadowymi z działki nr 96/16. Ze względu na bardzo wysoki stan wód gruntowych na tym terenie oraz niską przepuszczalność gruntu nie ma żadnej możliwości, aby po utwardzeniu aż 60% powierzchni działki pozostała część terenu była w stanie przyjąć całość wód opadowych (i roztopowych). Dodatkowe znaczenie ma tu fakt, że inwestor planuje także budowę garażu podziemnego oraz zbiornika na wodę do celów p.poż., których posadowienie planowane jest znacznie poniżej poziomu wód gruntowych. Będzie to bowiem skutkować dodatkowym, bardzo istotnym zmniejszeniem chłonności terenu działki i wypchnięciem wód opadowych na sąsiednie tereny. Biorąc pod uwagę umiejscowienie zbiornika na ścieki deszczowe (szczególnie w powiązaniu z podwyższeniem terenu i lokalizacją projektowanego budynku) każde jego przepełnienie i przelanie będzie powodowało zalanie mojej działki. Ze względu na ukształtowanie terenu oraz bariery w spływie wody (budynek Inwestora) jedynym możliwym kierunkiem spływu będzie teren mojej działki. Mur oporowy niewiele tu zmieni. Nawet jeśli woda nie będzie w stanie przelać się ponad górną krawędzią muru, to bez najmniejszego problemu przesiąknie pod murem. W tych okolicznościach twierdzenie przez organy obu instancji, że nie dojdzie do zalewnia terenu mojej nieruchomości jest jednoznaczne ze stwierdzeniem, że na terenie działki nr 96/16 nie obowiązuje prawo grawitacji oraz prawo naczyń połączonych. Skarżący chciałby, żeby Starostwa Powiatu W. oraz Wojewoda D. wytłumaczyli mi w sposób szczegółowy oraz przekonywujący, jak udało im się wyłączyć tą konkretną działkę, że zdawałoby się powszechnie obowiązujących praw fizyki. Arbitralne stwierdzenia, że nie dojdzie do zalewania mojej działki, w żaden sposób nie wyczerpują tak skomplikowanego zagadnienia.
W ocenie skarżącego nie ulega wątpliwości, że jakikolwiek deszcz nawalny spowoduje przepełnienie zbiornika i wypływ ścieków deszczowych na zewnątrz. I to nawet w sytuacji, gdy wcześniej ten zbiornik będzie w 100% opróżniony. W praktyce nie jest to możliwe, żeby po każdym, nawet niewielkim opadzie, zbiornik był opróżniany, czego skutkiem będzie jego przepełniania się nawet w przypadku mniejszych deszczy. Przyjmując nawet założenia, że zbiornik byłby osuszany po każdym deszczu, i tak wystarczy opad około 30 mm na m2, żeby znacznie przepełnić projektowany zbiornik. Takie opady we Wrocławiu i jego okolicach występują nawet kilka razy w ciągu roku. Można więc przyjąć, że inwestor przewidział wylot swojej kanalizacji deszczowej (wylotem tym w tej sytuacji będzie właz do zbiornika), bezpośrednio przy granicy z moją działką. Nakładając na to planowaną różnicę w wysokości terenu, w mojej ocenie Inwestor w istocie zaplanował sobie odpływ wody deszczowej ze swojej działki na tren mojej nieruchomości. W kontekście skarżący pokreślił, że plan miejscowy faktycznie pozwala na zabudowanie aż 60% powierzchni działek na terenie MU. Z tym, że prawo to jest nierozerwalnie związana z obowiązkiem odprowadzenia wody deszczowej do kanalizacji deszczowej. Jest to bowiem jedyny sposób niedopuszczenia do zalewnia sąsiednich działek, jeśli na własnej działce tereny biologicznie czynne zostały we większości zlikwidowane.
7) niezgodnego z prawem podwyższenia terenu działki nr 96/16: Inwestor przewidział bardzo istotne podwyższenie terenu swojej działki, w tym w na granicy z nieruchomością skarżącego. Dodatkowo przewidział też wykonanie muru oporowego. Pomijając kwestie estetyczne (betonową ścianę na granicy działki trudno będzie uznać za coś estetycznego) i wynikający stąd spadek wartości nieruchomości, takie działanie jest niezgodne z prawem. Podwyższenie terenu działki nr 96/16 jest wyłącznie wynikiem kalkulacji biznesowych inwestora. Po pierwsze wynika z zaplanowania przez inwestora garażu podziemnego. Aby zminimalizować koszty zwiane z głębokością posadowienia garażu inwestor planuje znaczne podwyższenie terenu działki. Drugim powodem jest wysokość i rozmiary planowanego na sąsiedniej działce (nr 96/14) budynku wielorodzinnego. Podwyższenie ternu działki nr 96/16 do wysokości terenu na działce nr 96/14 spowoduje, że oba planowane budynki będą mogły być do siebie bardziej zbliżone, czyli w istocie będą mogły być większe (planowany budynek na działce nr 96/14 przestanie przesłaniać budynek na działce nr 96/16). Tak więc inwestor, aby maksymalizować swoje zyski zupełnie nie zważa, że planowane przez niego działania wywrą negatywne skutki dla sąsiednich nieruchomości. Każde, a szczególnie tak istotne podwyższenie terenu (do tego wraz z budową garażu podziemnego oraz utwardzeniem większości powierzchni działki) zmienia bowiem stosunki wodne na terenie działki oraz na trenie działek przyległych. Szczególnie duże zmiany zachodzą na terenach takich jak nasze nieruchomości, czyli o gruntach słabo przepuszczalnych i z bardzo wysokim stanem wód gruntowych (w projekcie znajduje się zresztą analiza geologiczna potwierdzająca charakterystykę gruntu). Przepisy prawa jednak w sposób jednoznaczny zabraniają takich działań. Art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne stanowi, że właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. Zgodnie zaś z § 29 warunków technicznych dokonywanie zmiany naturalnego spływu wód opadowych w celu kierowania ich na teren sąsiedniej nieruchomości jest zabronione.
Podsumowując, Starosta Powiatu W. nie powinien wydać pozwolenia na budowę, jeśli projektowana inwestycja, jak to ma miejsce w tym przypadku, doprowadzi do zmiany stosunków wodnych oraz doprowadzi do zalewania działek sąsiednich. Nie mam bowiem żadnych możliwości, że przy takim podwyższeniu terenu działki, w połączeniu z zabudowaniem większości jej terenu, nie dojdzie do zalewnia sąsiednich działek. Woda zawsze bowiem spłynie na tereny niższej położone. Obecne ukształtowanie terenu działki skarżącego oraz działki nr 96/16 uniemożliwia spływ wody w moim kierunku. Po zabudowie działki nr 96/16, zgodnie ze skarżoną decyzją, sytuacja ta ulegnie zmianie, co jest wprost niezgodne z art. 29 ustawy - Prawo wodne oraz art. 29 warunków technicznych. Skarżący zwrócił też uwagę, że każde podwyższenie terenu konkretnej działki, w stosunku do działek sąsiednich, zmienia naturalny spływ wód. Dlatego też takie podwyższenia, w przypadku braku kanalizacji deszczowej, w żadnym razie nie powinny być dokonywane. Jest to bowiem rażąco niezgodne z w/w przepisami.
Z uwagi na opisany powyższej cały szereg naruszeń, zarówno prawa procesowego jak i prawa materialnego, skarżący wniósł jak na wstępie niniejszej skargi.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda D. wniósł o jej oddalenie, powtarzając całą argumentację (włącznie ze stwierdzeniami w odniesieniu do zarzutu "odwołania", zamiast "skarga") zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę pod względem zgodności z prawem działalności administracji publicznej. Przedmiotem dokonywanej przez niego kontroli jest zbadanie, czy organy administracji w toku rozpoznania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Czyni to wedle stanu prawnego i na podstawie akt sprawy, istniejących w dniu wydania zaskarżonej decyzji. Po myśli zaś art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Uchylenie decyzji administracyjnej przez sąd następuje tylko w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 ust. 1 lit. a) ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), naruszenia prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) i naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c).
Badając pod tym kątem podjęte w niniejszej sprawie decyzje, Sąd doszedł do przekonania, podzielając w tym względzie zarzuty skargi, że naruszają one przepisy procedury administracyjnej, zaś uchybienia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Materialnoprawną podstawę podjętego rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowią przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania zaskarżonej decyzji.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z art. 34 ust. 1 Prawa budowlanego projekt budowlany powinien spełniać wymagania określone w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli jest ona wymagana zgodnie z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, lub w pozwoleniu, o którym mowa w art. 23 i art. 23a ustawy z dnia 21 marca 1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, jeżeli jest ono wymagane. W myśl zaś art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko.
Z treści przytoczonego powyżej przepisu jednoznacznie zatem wynika, że organ administracji architektoniczno-budowlanej zobowiązany jest do wykazania, iż planowana inwestycja zgodna jest m.in. z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Badanie zgodności projektowanego obiektu budowlanego z rozwiązaniami przestrzenno-prawnymi nakłada na organ architektoniczno-budowlany obowiązek analizy treści poszczególnych postanowień miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i oceny złożonego projektu pod kątem jego zgodności z rozwiązaniami przestrzenno-prawnymi.
Niesporne jest w niniejszej sprawie, że teren będący przedmiotem przewidywanego zainwestowania objęty jest ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w obrębie K. w gminie D. – część "B", uchwalonym uchwałą Rady Gminy D. z dnia 31 stycznia 2006 r. Nr [...] (Dziennik Urzędowy Województwa D. Nr 53, poz. 882 ze zm.). Zauważyć przy tym należy, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru wsi K., uchwalony w/w uchwałą Rady Gminy D., jest zgodnie z art. 14 ust. 8 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz. U. z 2012 poz. 647 ze zm.) aktem prawa miejscowego. Oznacza to w myśl postanowień art. 87 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, że jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa. Innymi słowy, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest częścią systemu prawnego państwa. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego różni się w porównaniu z innymi normami powszechnie obowiązującymi tylko tym, że ustalenia jego obowiązują na obszarze danej gminy (por. R. Hauser, M. Mzyk, Z. Niewiadomski, M. Rzążewska, Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym z komentarzem, Warszawa 1995 r., s. 28).
Sąd zatem w pełni podziela poglądy prezentowane w doktrynie, że przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jako aktu prawa miejscowego, mające moc powszechnie obowiązującą - muszą być przestrzegane bez względu na to, czy jego rozwiązania budzą krytyczny stosunek, dopóki nie zostaną zmienione w trybie w/w ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (por. Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Komentarz pod red. Z. Niewiadomskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2004, s. 143).
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ I instancji związany postanowieniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru wsi K., mającymi moc przepisów powszechnie obowiązujących, winien był w procesie wydawania decyzji o pozwoleniu na budowę – stosować do wykładni postanowień planu metody właściwe do wykładni aktów normatywnych, zwłaszcza, że wykładnia postanowień planu dokonana powinna być na podstawie analizy części tekstowej, jak i graficznej. Powyższe jest o tyle istotne, że skoro na organ administracji architektoniczno-budowlanej nałożony został w art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego obowiązek badania zgodności projektowanego obiektu budowlanego z rozwiązaniami przestrzenno-prawnymi, to ten właśnie organ winien podjąć czynności zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, czy to poprzez zastosowanie procedury przewidzianej w art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, czy też postępowania wyjaśniającego zmierzającego do właściwej wykładni postanowień planu, a co w niniejszej sprawie nie zostało w sposób należyty wykazane.
Należy tutaj zauważyć, że planowana w niniejszej sprawie inwestycja polega na budowie budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z zagospodarowaniem terenu na działkach nr 96/16 i nr 96/4 w K., gmina D., tj. zjazdem z drogi publicznej, miejscami postojowymi, ciągiem pieszo jezdnym, oświetleniem terenu, zewnętrzną kanalizacją deszczową ze zbiornikiem retencyjnym o poj. 17 m3 oraz zewnętrzną instalacją kanalizacji sanitarnej. Wskazane powyżej działki nr 96/16 i nr 96/4 znajdują się na terenie opisany jest na rysunku planu symbolem MU, który jako przeznaczenie podstawowe wskazuje tereny zabudowy mieszkaniowo-usługowej w ramach której dopuszcza się lokalizację budynków mieszkalnych, mieszkalno-usługowych oraz usługowych (§ 5 ust. 11 tekstu planu). Ponadto, przepis § 5 opisanego wyżej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru wsi K., zatytułowany "Przeznaczenie terenów i zasady kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu" w ust. 1 określa "Ogólne zasady kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu". Przepis § 5 ust. 1 pkt 1 tego planu stanowi: "Kształtowanie zabudowy winno uwzględniać istniejące walory krajobrazowe oraz, skalę, formę, detal architektoniczny i materiały charakterystyczne dla miejscowego budownictwa.". Zdaniem Sądu regulacja § 5 ust. 1 pkt 1 planu wskazuje, że w każdej indywidualnej sprawie właściwy organ przed wydaniem rozstrzygnięcia w sprawie pozwolenia na budowę winien wcześniej dokonać oceny projektowanej zabudowy uwzględniając przy tym wszystkie elementy taksatywne wymienione w tymże przepisie, innymi słowy przeprowadzić na obszarze objętym przedmiotowym planem analizę cech zabudowy zagospodarowania terenu w zakresie warunków, o których jest mowa w § 5 ust. 1 pkt 1 planu (takie stanowisko zaprezentowano również w powoływanym przez skarżącego wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 27 września 2012 r. (sygn. akt II SA/Wr 427/12).
W tym miejscu należy – odnosząc się do argumentów zawartych w skardze w kwestii uwzględnienia powyższego wyroku w niniejszej sprawie – należy wskazać, że słusznie Wojewoda stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że ze względu na przepis art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w sytuacji odrębności spraw administracyjnych organ nie ma obowiązku uwzględniania oceny prawnej wyrażonej w wyroku sądu dotyczącego innej sprawy, jednakże – w ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie – organy orzekające w niniejszej sprawie mogły chociażby pomocniczo wziąć pod uwagę rozważania zawarte w tym wyroku ze względu na podobieństwo obu spraw, co jednak nie jest podstawą rozstrzygnięcia niniejszego wyroku.
Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy organy winne będą przeanalizować i dać temu wyraz z uzasadnianiu podejmowanych rozstrzygnięć zapisy planu miejscowego, tj. § 5 ust. 1 pkt 1. Wyjaśnienie tych kwestii jest istotne z wagi na fakt, że skarżący zarówno w toku postępowania, jak i w złożonej skardze, powołując się przede wszystkim na przepis § 5 ust. 1 pkt 1 opisanego wyżej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru wsi Kiełczów, podnosił, że projekt budowlany planowanej inwestycji nie jest dopasowany skalą i formą do otaczającej zabudowy, naruszając tym samym postanowienia przedmiotowego planu, przykładowo w zakresie przyjętej wysokości tegoż obiektu, jak i ilości kondygnacji.
Organ II instancji w kwestii zgodności projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odniósł się wprawdzie do § 5 ust. 1 pkt 1 planu, ale ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że skoro zaprojektowana inwestycja spełnia szczegółowe wymagania planu, które konkretyzują w/w przepis, to cyt. "trudno kwestionować, że nie spełniona została zacytowana wyżej klauzula generalna planu, zawarta w § 5 ust. 1 pkt 1". Z powyższym stwierdzeniem nie sposób się zgodzić, bowiem – jak wskazano to wyżej – miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest aktem prawa miejscowego i organy zobowiązane są do ich przestrzegania i to niezależnie od tego, czy określone przepisy znajdują się w części ogólnej czy tez szczególnej uchwały.
Uchybienie powyższe jest o tyle istotne, że organ dokonując przedmiotowej oceny, obowiązany jest przy tym również przestrzegać ogólnych zasad regulujących postępowanie wyjaśniające przed organami administracji publicznej. Stosownie zatem do zasady wyrażonej w art. 7 k.p.a. organy administracji zobowiązane są do podjęcia wszelkich działań niezbędnych do dokładnego ustalenia stanu faktycznego związanego z planowanym zamierzeniem inwestycyjnym. Realizację tej zasady przewiduje przede wszystkim art. 77 § 1 k.p.a., który nakłada obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. W myśl zaś art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy przy tym dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Realizując ten obowiązek organ może m.in. wystąpić do innych organów lub instytucji o udzielenie będących w ich posiadaniu informacji, bądź udostępnienie dokumentów, mogących przyczynić się do wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych. Zgodnie bowiem z art. 80 k.p.a. ocena, czy dana okoliczność została udowodniona winna być dokonana na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Określone w powołanych przepisach zasady odnoszą się do postępowania przed organem pierwszej instancji, jak i organem odwoławczym, który w myśl art. 136 k.p.a. może przeprowadzić dodatkowe postępowania w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie, bądź zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi pierwszej instancji.
Z akt sprawy nie wynika natomiast, by analiza taka została przeprowadzona. W świetle powyższego przyjąć należy, że skoro zaskarżone w niniejszej sprawie decyzje nie zawierają ustaleń świadczących o tym, że podjęte zostały wszelkie niezbędne kroki do dokładnego wyjaśnienia - ustalenia stanu faktycznego, jak również nie zebrano i nie rozpatrzono materiału dowodowego, o którym mowa w cyt. wyżej przepisie § 5 ust. 1 pkt 1 m.p.z.p., a który to przepis wbrew stanowisku organu odwoławczego stosuje się również do konkretnej planowanej inwestycji, to nie można przyjąć, by organy sprostały regułom proceduralnym zmierzającym do ustalenia prawdy obiektywnej.
Uchybienie to ma także znaczenie w świetle przedłożonego przez skarżącego pisma Kierownika Wydziału Architektury, Planowania Przestrzennego i Geodezji Urzędu Gminy D. z dnia 25 czerwca 2007r., Nr [...], w którym stwierdzono m.in., że cyt.: "Wieś K. jest obszarem typowo wiejskim, na terenie, którego zlokalizowane są liczne zagrody rolnicze, domki jednorodzinne, w związku, z czym aby kontynuować taką zabudowę, wprowadzono do w/w uchwały zapis § 5 ust. 1 pkt 1, który mówi iż kształtowanie zabudowy winno uwzględniać istniejące walory krajobrazowe oraz skalę, formę, detal architektoniczny i materiały charakterystyczne dla miejscowego budownictwa". Na terenie wsi K., nigdy nie było zabudowy wielorodzinnej, w związku, z czym obecnie lokalizowanie zabudowy wielorodzinnej o trzech kondygnacjach na takiej małej powierzchni działek, jest niezgodne z w/w zapisem prawa miejscowego, który mówi o skali i formie zabudowy. Wskazana zabudowa wielorodzinna ma zostać zlokalizowana na terenie działek 92/17, 92/22, 92/23, 92/24, 92/25, 92/26, 92/27, które zgodnie z planem miejscowym przeznaczone są pod zabudowę MU – mieszkaniowo–usługową. Zamiarem zapisu planu, dla terenów oznaczonych symbolem "MU – przeznaczenie podstawowe – tereny zabudowy mieszkaniowo-usługowej w ramach, której dopuszcza się lokalizację budynków mieszkalnych, mieszkalno-usługowych oraz usługowych" była lokalizacja wyłącznie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z drobnymi usługami, takimi jak: fryzjer, krawiec, mały sklepik, biura pracownie plastyczne etc. Aby utrzymać charakter obszaru, na którym znajdują się wyłącznie domki jednorodzinne, dla terenów MU wprowadzono również zapis iż, cyt. "dopuszcza się przeznaczenie pod zabudowę (w tym utwardzone nawierzchnie, dojścia i dojazdy, parkingi i tarasy) maksymalnie do 60% powierzchni działek, pozostałą część należy traktować jako czynna biologicznie (trawniki, zieleń ozdobna, ogrody itp.)". Zabudowa wielorodzinna to zabudowa typowo miejska, lokalizowana na terenie miast a nie wsi. Zgodnie z zasadami planowania przestrzennego przy projektowaniu zabudowy wielorodzinnej w planie miejscowym sporządza się bilans wszystkich funkcji, które muszą zostać zlokalizowane w budowie wielorodzinnej tj.: usługi (handlu, gastronomii itp.), usługi oświaty (przedszkola, szkoły), zieleni, komunikacji, funkcji, które są niezbędne dla przyszłych mieszkańców takich osiedli. Przy realizacji planu miejscowego K., takich analiz nikt nie przeprowadzał dla zabudowy wielorodzinnej, gdyż nie były one potrzebne. Wprowadzenie obecnie na terenach wiejskich, w tym miejscu zabudowy wielorodzinnej jest nieuzasadnione i niewskazane. Jednocześnie informuję, iż stanowisko gminy w tej sprawie, zostało również przekazane do Starostwa Powiatowego we W., gdzie toczy się postępowanie administracyjne w sprawie wydania pozwolenia na budowle dla planowanej inwestycji.".
Wprawdzie powyższe pismo dotyczy innej inwestycji, jednakże identyczny stan faktyczny (budowa 3-kondygnaycjnego budynku na terenie objętym tym samym planem miejscowym) sprawia, że w okolicznościach niniejszej sprawy pominięcie tego stanowiska Gminy D., gdy to właśnie Rada tej Gminy uchwaliła przedmiotowy plan zagospodarowania przestrzennego, a tym samym nie rozważenie przez organy wydające w sprawie kwestionowane pozwolenie na budowę, potwierdza stanowisko Sądu o naruszeniu nie tylko w/w art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, lecz także naruszeniu art. 107 § 3 k.p.a..
Kolejną kwestią sporną w niniejszej sprawie jest zgodność wysokości planowanego budynku z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i związanej z nią kwestia dolnego poziomu odniesienia przy liczeniu wysokości budynku do okapu dachu, tzn. określonego w planie poziomu terenu (najniższego).
Należy tutaj zauważyć, że zgodnie z § 5 ust. 11 pkt 3 lit. a planu na terenie objętym symbolem MU wysokość modernizowanej lub nowo realizowanej zabudowy nie może przekroczyć 3 kondygnacji naziemnych (poddasze użytkowe liczone jako jedna kondygnacja), lecz nie więcej niż 10 m licząc od poziomu terenu (najniższego) do okapu dachu. Przy czym istotne jest, że choć w omawianym planie zagospodarowania brak jest definicji sformułowania "poziom terenu", tym niemniej w § 3 pkt 4 tekstu planu zawarta została definicja sformułowania "terenu", a pod którym to pojęciem rozumie się obszar o określonej funkcji, ograniczony na rysunkach planu liniami rozgraniczającymi te obszary od innych obszarów oznaczonych symbolem funkcji, zgodnie z oznaczeniami graficznymi przyjętymi w planowaniu przestrzennym i objaśnionymi w legendzie.
Organy orzekające w niniejszej sprawie uznały, że terenem, od którego należy liczyć wysokość budynku do okapu, jest najniższy poziom terenu działki objętej zainwestowaniem. Natomiast skarżący podnosi, że nie ma żadnej możliwości prawnej do ignorowania wymagań zawartych w planie miejscowym i w związku z tym nie można ograniczać definicji "terenu" tylko do powierzchni działki objętej wnioskiem o pozwolenie na budowę, a należy objąć ja wszystkie tereny o symbolu MU objęte planem.
Zauważyć przy tym należy, że w tymże samym § 5 ust. 11 pkt 3, lecz oznaczonym lit. c uchwałodawca ustalając procentową wielkość zabudowy powierzchni, wielkość tę ustalił używając jednoznacznego sformułowania "powierzchni działek", gdy zaś w § 5 ust. 11 pkt 3 lit. d stanowiąc o dopuszczeniu sytuowania urządzeń towarzyszących oraz elementów reklamowych używa sformułowania "w obrębie własności", jak i podobnie czyni to w § 5 ust. 1 pkt 4 stanowiąc o obowiązku wydzielenia miejsc postojowych w obrębie własności. Skoro tak, to zgodzić się należy ze skarżącym, że wysokość projektowanego budynku na przedmiotowej działce 94/14 należy liczyć – mając na uwadze postanowienia § 3 pkt 4 planu, czyli od najniższego poziomu terenu oznaczonego symbolem "MU" obejmującego również działki nr 96/16 i nr 96/4. Tym samym Sąd nie podziela tym samym stanowiska organów, że terenem, od którego należy liczyć wysokość zamierzonego budynku jest najniższy poziom terenu działki objętej zainwestowaniem (tak też WSA we Wrocławiu w wyroku z dnia 27 września 2012 r. sygn. akt II SA/Wr 427/12).
W ocenie Sądu powoływanie się przez organ I instancji na definicję "poziomu terenu" zamieszczoną w § 3 pkt 15 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690, ze zm.) i odnoszenie jej do niniejszej sprawy jest nieuprawnione z tej to przede wszystkim przyczyny, że o sposobie ustalania - mierzenia wysokości zabudowy decydowałby w takiej sytuacji projektant w projekcie budowlanym, gdy zaś - jak to już wyżej Sąd podkreślił - ustalenia m.p.z.p. mają charakter normatywny, a zatem są powszechnie obowiązujące. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jako akt prawa miejscowego wydawany na podstawie przepisów ustawy - należy, podobnie jak rozporządzenia naczelnych organów administracji do kategorii normatywnych aktów podustawowych. Oznacza to, że zapisy obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mają znaczenie pierwszorzędne i to one decydują przy podejmowaniu decyzji o pozwoleniu na budowę, co oznacza, że przedmiotowe decyzje winny były być zgodne z ustaleniami planu, a co w niniejszej sprawie nie zostało wykazane.
Ponadto, uzasadnianie swojego stanowiska przez organ II instancji tym możliwością ograniczenia wysokości planowanego budynku o jedną kondygnację (przy założeniu, że wysokość budynku należy oceniać od najniższej rzędnej wśród wszystkich 22 terenów oznaczonych symbolem MU, w skrajnym przypadku, przy uwzględnieniu różnic wysokościowych poszczególnych terenów MU), czy ograniczenia prawa własności, świadczą o nierównym traktowaniu stron postepowania. Wojewoda wskazuje w zaskarżonej decyzji jedynie na interes właścicieli nieruchomości, które są przeznaczone pod nowe inwestycje, pomijając całkowicie interesy pozostałych stron postępowania – również właścicieli nieruchomości, którym przysługuje również prawo własności (w tym m.in. skarżącego).
Obowiązkiem każdego organu administracji jest jak najstaranniejsze wyjaśnienie podstawy faktycznej i prawej, co wypływa również z zasad ogólnych wyrażonych w art. 9 k.p.a. (zasada udzielania informacji), art. 7 k.p.a. (zasada wyjaśnienia stanu faktycznego), art. 11 k.p.a. (zasada przekonywania, czyli wyjaśniania stronom zasadności przesłanek, którymi kierują się przy załatwieniu sprawy). Na postawie art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Zasada zawarta w art. 7 k.p.a. nabiera szczególnego wymiaru w sytuacji, gdy w sprawie występują sporne interesy stron, a taka sytuacja zaistniała w rozpatrywanej sprawie. Z jednej strony inwestor, któremu udzielono pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z zagospodarowaniem terenu, a z drugiej strony – skarżący sprzeciwiający się tej budowie. W takiej sytuacji zadaniem organu administracji było przeprowadzenie wszechstronnej analizy argumentów obu stron, ich przedyskutowanie z udziałem zainteresowanych osób i podjęcie decyzji, w której uzasadnieniu wyraźnie będzie stwierdzone, jakie względy wzięte pod uwagę zostały przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, dlaczego pewne argumenty zostały przedłożone nad inne i w jaki sposób zagwarantowano to, by interesy strony, dla której decyzja będzie negatywna, zostały w możliwie największym stopniu zabezpieczone. Brak wyjaśnienia wszystkich okoliczności w uzasadnieniu decyzji, a rozstrzygających sporne interesy stron (jak to miało miejsce w niniejszej sprawie), stanowi naruszenie art. 107 § 4 k.p.a..
Ustosunkowując się do zarzutu skargi dotyczącego nieprawidłowości odległości miejsc postojowych od okien budynku oraz od granic sąsiedniej działki, Sąd w pełni się z nim zgadza. Należy bowiem wskazać, że zgodnie z § 19 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2002 r. Nr 75, poz. 690 ze zm.) odległość wydzielonych miejsc postojowych, w tym również zadaszonych, lub otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, budynku zamieszkania zbiorowego, z wyjątkiem hotelu, budynku opieki zdrowotnej, oświaty i wychowania, a także od placu zabaw i boiska dla dzieci i młodzieży, nie może być mniejsza niż:
1) 7 m - w przypadku do 4 stanowisk włącznie,
2) 10 m - w przypadku 5 do 60 stanowisk włącznie,
3) 20 m - w przypadku większej liczby stanowisk, z uwzględnieniem § 276 ust. 1.
Odległość wydzielonych miejsc postojowych lub otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od granicy działki budowlanej nie może być mniejsza niż (ust. 2 § 19):
1) 3 m - w przypadku do 4 stanowisk włącznie,
2) 6 m - w przypadku 5-60 stanowisk włącznie,
3) 16 m - w przypadku większej liczby stanowisk.
W rozpoznawanej sprawie na działce nr 96/16 zlokalizowano 9 miejsc postojowych, przy czym zostały one umiejscowione w odległości do 7 m od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym, tj. w odległości przeznaczonej dla wydzielonych miejsc postojowych do 4 stanowisk włącznie. Zdaniem organów usytuowanie takie jest możliwe poprzez podzielenie tych miejsc postojowych na trzy "grupy" (po 2 i po 3 miejsca postojowe po północnej stronie wjazdu i ciągu pieszo jezdnego oraz zlokalizowanie 4 miejsc postojowych po południowej stronie ciągu) oddzielone od siebie ciągiem pieszo-jezdnym lub śmietnikiem. W ocenie Sądu takie działanie jest niezgodne z powołanymi wyżej przepisami rozporządzenia, bowiem w istocie mamy do czynienia z 9 stanowiskami postojowymi, a nie z 4. Stąd odległość tych miejsc postojowych winna wynosić co najmniej 10 m od okien pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi w budynku mieszkalnym (zgodnie z zacytowanym § 19 ust. 1 pkt 2 w/w rozporządzenia) oraz - co najmniej 6 m od granicy działki budowlanej (ust. 2 pkt 2 § 19 w/w rozporządzenia). Tym samym Sąd nie podzielił stanowiska Wojewody, że w sytuacji braku konkretnych kryteriów dotyczących pojęcia określonego w § 19 w/w rozporządzenia, tj. "wydzielonych miejsc postojowych", rozdzielenie poprzez osłonę śmietnikową zgrupowania po 2 i po 3 miejsca postojowe, nie narusza wymagań przepisów.
W konsekwencji powyższych ustaleń, stwierdzić należało, że w niniejszej sprawie organy zaniechały wyjaśnienia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Te uchybienia dają już podstawę do stwierdzenia, że w sprawie naruszone zostały przepisy postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.. Dostrzeżone braki postępowania, w ocenie Sądu, mogą mieć istotny wpływ na wynik sprawy i stąd też koniecznym było uchylenie zaskarżonej decyzji, jak i utrzymanej nią w mocy decyzji pierwszoinstancyjnej.
Uchybieniem organu było także pominięcie, a tym samym i nie rozważenie zapisu art. 89 § 2 k.p.a., zgodnie z którym organ powinien przeprowadzić rozprawę, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy jest to potrzebne do wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych albo w drodze oględzin. Powyższa regulacja oznacza, że o przeprowadzeniu rozprawy nie decyduje uznanie organu, lecz wystąpienie jednej z przesłanek wymienionych w cyt. wyżej art. 89 § 2 k.p.a.. I tak potrzeba uzgodnienia interesów stron jak i potrzeba wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych, albo w drodze oględzin - uzasadnia obowiązek przeprowadzenia rozprawy (por. B. Adamiak i J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wyd. C.H.BECK, Warszawa 2006, s. 434).
Uwzględniając powyższe, Sąd działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł o uchyleniu zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Zgodnie zaś z art. 152 w/w ustawy Sąd orzekł, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu. O kosztach postępowania orzeczono w oparciu o przepis art. 200 w/w ustawy.
k.g.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło