I OSK 3005/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-05-22

Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Małgorzata Pocztarek, Ewa Kwiecińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, świadczony przez osobę uczącą się, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego, jeśli praca ta miała charakter stały?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo pobieranie nauki w szkole, nawet w systemie dziennym lub zaocznym, nie wyklucza możliwości zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat policjanta, pod warunkiem, że praca ta miała charakter stały i była istotna dla funkcjonowania gospodarstwa. Ocena stałości pracy musi być dokonywana indywidualnie, na tle okoliczności konkretnej sprawy, uwzględniając zakres pomocy i jej znaczenie dla gospodarstwa, a nie tylko fakt okazjonalnego pomagania.
Stan faktyczny
A. D. wnioskowała o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców i brata. Organy Policji odmówiły, uznając pracę za doraźną pomoc w obowiązkach domowych ze względu na naukę wnioskodawczyni. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że nauka nie wyklucza stałej pracy w gospodarstwie. Komendant Stołeczny Policji wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię pojęcia stałej pracy. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek Sędzia WSA del. Ewa Kwiecińska Protokolant starszy asystent sędziego Joanna Ukalska po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Stołecznego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 września 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 699/13 w sprawie ze skargi A. D. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 19 września 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 699/13 po rozpoznaniu skargi A. D. uchylił rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Rejonowego Policji [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy. A. D. raportem z dnia 17 września 2012 r. zwróciła się do Komendanta Rejonowego Policji [...] o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 23 marca 2001 r. do dnia 21 lutego 2002 r. oraz pracy w gospodarstwie rolnym należącym do brata od dnia 22 lutego 2002 r. do dnia 26 maja 2008 r. Komendant Rejonowy Policji [...], po rozpatrzeniu powyższego wniosku, rozkazem personalnym z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U Nr 152, poz. 1732 ze zm. – dalej jako "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r.") oraz art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310 ze zm. – dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r."), odmówił A. D. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za wnioskowany okres pracy w gospodarstwie rolnym. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że z jednobrzmiących zeznań świadków oraz ich oświadczeń wynika tylko, to że A. D. pomagała w gospodarstwie rolnym rodziców a następnie brata. W latach 2000-2004 wymieniona uczęszczała do Liceum Zawodowego Zespołu Szkół w [...], w latach 2004-2006 do Policealnego Studium Zawodowego w [...] oraz w latach 2004-2007 do Wyższej Szkoły [...]. W okresie od 1 sierpnia 2002 do 28 lutego 2008 r. była uprawniona do renty rodzinnej, która wypłacana była do rąk jej matki. Z tych też względów pracę A. D. w gospodarstwie rolnym można uznać jedynie za doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, wymaganych od osoby bliskiej rolnika. Pomocy takiej, jak również pracy w czasie ferii i wakacji, nie można natomiast kwalifikować jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Tymczasem A. D. podejmując służbę w Policji, w swym życiorysie wskazała tylko, że "wychowywała się w na wsi w gospodarstwie rodziców", nie podała natomiast, by pracowała w gospodarstwie rodziców i brata. Komendant Stołeczny Policji po rozpoznaniu odwołania A. D., rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy rozkaz personalny z dnia [...] grudnia 2012 r. W uzasadnieniu swej decyzji organ odwoławczy stwierdził, że zaliczenie policjantowi okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, może nastąpić w oparciu o przepisy ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 3 tej ustawy oraz art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50 poz. 291 ze zm. – dalej jako "ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r.") warunkiem zaliczenia do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym jest wykonywanie przez domownika w takim gospodarstwie stałej pracy. Pojęcie domownika powiązane jest ze świadczeniem stałej pracy, a nie dorywczą, choć systematyczną pomocą. Stała praca polegać ma na pewnej systematyczności, a co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo a nie tylko wówczas gdy taką pomoc deklaruje domownik. Z powyższych względów organ I instancji prawidłowo uznał, że A. D. we wnioskowanym okresie świadczyła tylko okazjonalną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, czyli wykonywała czynności, jakich zwyczajowo oczekuje się i wymaga od dzieci rolników. W analizowanym okresie wymieniona uczęszczała do Liceum Zawodowego Zespołu Szkół [...], oddalonego około 20 km od wsi G., w której położone było gospodarstwo rolne. W latach 2004-2006 uczestniczyła w zajęciach w Policealnym Studium Zawodowym w [...]. Jednocześnie w latach 2004-2007, była studentką Wyższej Szkoły [...]. Z oświadczenia policjantki wynika ponadto, że Policealne Studium [...] oraz Centrum Nauki i Biznesu [...] – oddalone około 40 km od domu, ukończyła w systemie zaocznym, dojeżdżając na zajęcia komunikacją PKS lub samochodem z innymi słuchaczami. A. D. nie wskazała, w jakim okresie kształciła się jeszcze w Centrum Nauki i Biznesu w [...], ale skoro zawarła taką informację, to uznać należy, że naukę tam odbywała także we wnioskowanym okresie. A. D. do szkoły ponadpodstawowej, oddalonej od domu o 20 km, codziennie dojeżdżała około 40 minut. Do domu wracała po godzinie 16-stej. Z tych względów oraz wobec faktu, iż w okresie 2004-2006 skarżąca studiowała na dwóch różnych uczelniach, nawet uwzględniając, że zajęcia odbywały się w systemie zaocznym, to po doliczeniu czasu potrzebnego na dojazd w obydwie strony oraz czasu niezbędnego do przygotowania się do zajęć i na odpoczynek, trudno uznać, by mogła wówczas wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Wymieniona niewątpliwie pomagała w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta z uwagi na naukę, nie mogła jednak mieć charakteru stałego. W ocenie organu stałości pracy A. D. nie potwierdzają również zeznania świadków. T. T. oświadczył, że A. D. nie pracowała sama w gospodarstwie, gdyż oprócz niej Państwo D. mieli jeszcze siedmioro dzieci. Świadek wskazał przy tym, że praca była podzielona, dzieci miały dyżury przy karmieniu zwierząt i dojeniu krów. Natomiast świadek A. S. wskazał na prace, które A. D. miała wykonywać w okresie sezonowym i przy zwierzętach. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie A. D. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Komendanta Stołecznego Policji oraz utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji. Wyraziła przy tym pogląd, że organy obu instancji dokonały błędnej wykładni pojęcia stałej pracy domownika, wykraczając poza definicję wskazaną w ustawie. Ponadto organy nie poparły swojej argumentacji żadnymi dowodami, które mogłyby podważać złożone przez nią dokumenty. Podkreśliła, że podczas uczęszczania do szkoły średniej i dalszej nauki w systemie zaocznym mieszkała w domu rodzinnym, nie była zarejestrowana jako osoba bezrobotna, co świadczy o tym, że jej praca w gospodarstwie rolnym rodziców i brata miała charakter stały, a nie doraźny. Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej jako "P.p.s.a."), uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W uzasadnieniu Sąd I instancji stwierdził, że organy Policji błędnie zinterpretowały art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., przyjmując, że sama nauka w szkole ponadpodstawowej a następnie szkole policealnej i szkole wyższej wyklucza możliwość wykonywania przez osobę bliską rolnika pracy w gospodarstwie rolnym. Pojęcie "wykonywanie pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie wyjaśnił Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał, że "stałość pracy w gospodarstwie rolnym" nie oznacza nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania pracy w gospodarstwie. Ponadto zestawienie definicji domownika oraz definicji rolnika wskazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do wykonywania prac określonych przez rolnika. Dla zakwalifikowania pomocy domownika w gospodarstwie rolnym jako stałej pracy wystarczające jest wykonywanie przez tegoż domownika wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze wynikającym z potrzeb danego gospodarstwa, terminów prac oraz używania sprzętu ułatwiającego te prace. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. o sygn. akt II UKN 3/98, w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą. W wyroku z dnia 13 listopada 1998 r., sygn. akt II UKN 299/98 (publ. OSNP 1999/24/799) Sąd Najwyższy wyraził ponadto pogląd, że dopuszczalność uwzględnienia pracy w gospodarstwie rolnym o charakterze stałym należy oceniać poprzez jej wykonywanie w wymiarze nie niższym niż połowa normalnie wymaganego czasu pracy w rolnictwie. Wykonywanie niektórych czynności rolniczych w gospodarstwie rolnym, w okresie odbywania nauki w szkole średniej, wymagającej codziennych kilkusetkilometrowych dojazdów do niej, nie podlega zaliczeniu do okresów pracy w gospodarstwie rolnym. W wyroku tym SN nie zastrzegł, iż pobieranie nauki w szkole średniej w ogóle wyklucza możliwość zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego. Takie uznanie wyłączone jest jedynie w przypadku pobierania nauki w miejscowości znacznie oddalonej od gospodarstwa rolnego, bowiem wówczas nie jest możliwe wykonywanie pracy w gospodarstwie w wymiarze ponad połowy wymaganego czasu pracy w rolnictwie. Zdaniem WSA w Warszawie charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy samego rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności. Nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik, a zatem może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można w konsekwencji przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomaga rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i jednocześnie pobiera naukę, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Powyższe stanowisko znajduje również odzwierciedlenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyroku z dnia 29 lipca 2011 r. o sygn. akt I OSK 321/11 (publ. cbois.nsa.gov.pl) NSA stwierdził między innym, że nauka w szkole w systemie zaocznym, niepołączona z wykonywaniem dodatkowych zajęć zarobkowych, nie stanowi przeszkody do uznania, że w okresie pobierania takiej nauki osoba bliska rolnika mogła jednocześnie wykonywać stałą pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym. NSA wskazał też, że ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy ustalaniu stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca w gospodarstwie nie musi polegać na codziennym wykonywaniu wszystkich czynności rolniczych, gdyż nie zawsze będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika, potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w jego pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa i świadczenia pracy w wymiarze niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia, polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Ten aspekt jest bardzo istotny, ponieważ stały charakter pomocy w gospodarstwie rolnym może być pojmowany w sposób o wiele bardziej racjonalny, przy rozumieniu "stałości" jako pozostawania w tym samym miejscu, trwałemu związaniu się z jakimś miejscem lub jakąś osobą (por. wyrok Sądu Najwyższego o sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP 2007/19-20/292). Pojmowana w ten sposób cecha "stałości" świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. W ocenie Sądu I instancji organy Policji nie uwzględniły wskazanego rozumienia pojęcia "domownik". Ponadto przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy nie uwzględniły całości zgromadzonego materiału dowodowego, naruszając tym samym art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Organ w sposób przekonywujący nie wyjaśnił przy tym, dlaczego odmówił wiary zeznaniom świadków. Stanowisko organu w tym zakresie jest zresztą niekonsekwentne, albowiem oceniając charakter pracy skarżącej w gospodarstwie rolnym, w ogóle nie odwołał się on do części zeznań świadków. Zdaniem Sądu organ w swojej ocenie nie uwzględnił również powierzchni gospodarstwa rolnego oraz okoliczności, że było ono uprawiane bez pomocy pracowników najemnych. Rozpoznając sprawę ponownie organ winien ustalić stan faktyczny przy uwzględnieniu całości materiału dowodowego. Ewentualne odmówienie wiarygodności zgromadzonym w sprawie dowodom, musi być przy tym szczegółowo uzasadnione, tak aby stanowisko organu mogło być przez sąd zweryfikowane. Następnie organ zobowiązany jest do dokonania subsumpcji stanu faktycznego pod stosowne normy prawne, przy wykładni których organ powinien uwzględnić przedstawione powyżej stanowisko Sądu w zakresie interpretacji pojęcia "domownik". Fakt nauki skarżącej nie mógł wpłynąć negatywnie na charakter pomocy udzielanej przez skarżącą rodzicom i bratu przy prowadzeniu ich gospodarstwa rolnego. W skardze kasacyjnej Komendant Stołeczny Policji zaskarżył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 września 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 699/13 w całości, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie skargi, albo poprzez uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 1 i pkt 2 P.p.s.a. zarzucono naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ stwierdził, że WSA w Warszawie nie odniósł się do warunku wynikającego z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., tj. że praca w gospodarstwie rolnym musiała mieć charakter stały i osoba wykonująca taką pracę nie mogła być związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Wskazuje to jednoznacznie na traktowanie przez tę osobę pracy w gospodarstwie rolnym jako pracy a nie pomocy rolnikowi. Nie można uznać, że młody 16-letni człowiek, uczący się w szkole ponadpodstawowej, mieszkający razem z rodzicami, nie pozostaje na ich utrzymaniu tylko pracuje w ich gospodarstwie, żeby się utrzymać. Odmienny wniosek byłby zupełnie nieuzasadniony w świetle doświadczenia życiowego. Zgodnie z art. 7 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. domownik podlega ubezpieczeniu wypadkowemu, chorobowemu i macierzyńskiemu z mocy ustawy. Art. 3 tej ustawy stanowi, że ubezpieczenie rolników ma charakter wnioskowy i nie jest obowiązkowe. Tak więc osoba zamieszkująca z rolnikiem i pracująca w gospodarstwie rolnym, dla której praca w tym gospodarstwie stanowi podstawowe źródło utrzymania, powinna być objęta ubezpieczeniem wypadkowym, chorobowym i macierzyńskim. W wyroku z dnia 20 września 2006 r. sygn. akt II SA/Wa 983/06 WSA w Warszawie wskazał, że zmiana pojęcia domownika od dnia 1 stycznia 1991 r. polega na dopuszczeniu możliwości łączenia nauki w szkole ponadpodstawowej z pracą w gospodarstwie. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 października 2006 r. sygn. akt II UK 42/06, podkreślając jednocześnie, że domownik musi wypełniać kryteria określone w art. 6 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., w tym podlegać obowiązkowi ubezpieczenia. Jedynym wyjątkiem jest podleganie obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów. Zdaniem organu przyjmując wykładnię dokonaną przez WSA w Warszawie, każdej osobie mieszkającej w gospodarstwie rolnym, uczącej się i pomagającej w tymże gospodarstwie, należałoby zaliczać do stażu pracowniczego okres pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia aż do czasu podjęcia pracy zawodowej. Z punktu widzenia zasad sprawiedliwości społecznej byłoby to nieuzasadnione. Dokonując wykładni zarówno ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., jak i obu ustaw o ubezpieczeniu społecznym rolników, należy mieć na uwadze, że celem ustawodawcy było zrównanie okresów pracy w gospodarstwie rolnym z okresami zatrudnienia. Nie można jednak utożsamiać pomocy rodzicom w gospodarstwie z zatrudnieniem. Praca wymaga odpowiedniego stosunku psychicznego, nastawienia, że pracując osiąga się środki na swoje utrzymanie. Rozerwanie tych dwóch pojęć prowadziłaby do nieuprawnionego wniosku, że każda osoba mieszkająca z rodzicami w gospodarstwie rolnym miałaby dodatkowo zaliczony okres kilku lat do stażu pracy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona. Zaskarżony wyrok, którym WSA w Warszawie uchylił rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji odpowiada prawu. W pierwszej kolejności należy przypomnieć, że uposażenie zasadnicze policjanta zależy między innymi od posiadanej przez funkcjonariusza wysługi lat (art. 101 ust. 1 ustawy o Policji). Do wysługi tej zalicza się przede wszystkim okresy służby w Policji (§ 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.) oraz okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w § 4 ust. 1 pkt 2 i 3 tego rozporządzenia. W omawianym zakresie uwzględnia się również – najogólniej rzecz ujmując – wcześniejsze, zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (§ 4 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.). W myśl § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. do ogólnego stażu służby zalicza się ponadto inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub uprawnienia wynikające ze stosunku służbowego. Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Z przytoczonych unormowań wynika, że zasadą jest, iż przy ustalaniu stażu mającego wpływ na wysokość uposażenia zasadniczego uwzględnia się okresy służby w Policji i w innych formacjach mundurowych, a także okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Wyjątkiem od tej zasady jest możliwość zaliczenia do wysługi lat także okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Takie uprawnienie może być zrealizowane tylko według reguł określonych w przepisach szczególnych. Odrębne regulacje jako przepisy szczególne muszą podlegać przy tym ścisłej wykładni. Stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym następuje na wniosek zainteresowanego, a zatem to on decyduje kiedy zamierza skorzystać z przysługującego mu roszczenia. W orzecznictwie pojawiają się poglądy, że ujawnienie przez pracownika (funkcjonariusza) pracy w gospodarstwie rolnym dopiero po wielu latach od podjęcia pracy (służby) może budzić wątpliwości, czy taka praca rzeczywiście była przez niego wykonywana albo czy miała ona charakter stały. Jednakże wspomniana okoliczność może co najwyżej utrudniać należyte udokumentowanie charakteru i okresów pracy w gospodarstwie rolnym, ale sama nie dyskwalifikuje jeszcze zasadności zgłoszonego żądania. W omawianej kategorii spraw istotne przede wszystkim jest to czy funkcjonariusz w dostateczny sposób wykaże, że wykonywał on stałą pracę w gospodarstwie rolnym, a nie to kiedy zdecyduje się na wystąpienie z określonym roszczeniem. Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pojęcie "domownika" definiuje między innymi powołany przez organy i Sąd I instancji art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, to należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W niniejszej sprawie spór sprowadzał się do sposobu interpretacji określenia "stała praca". Sposób odkodowania przez Sąd I instancji tego pojęcia jest w zasadzie prawidłowy. W orzecznictwie i w piśmiennictwie przyjmuje się bowiem, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym co do zasady nie wyklucza innych form aktywności domownika. Przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne zajęcie domownika. Należy zatem podzielić pogląd, że samo kształcenie się w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym z pewnością nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca położenia gospodarstwa i miejsca zamieszkania wnioskodawcy. Nie pozwala to bowiem na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Zatem samo łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym – co do zasady – nie stanowi przeszkody do zaliczenia okresu wykonywanej w gospodarstwie pracy do stażu pracowniczego, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana. Takie stanowisko od dawna prezentowane jest piśmiennictwie prawniczym (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 oraz T. Śmigiewicz-Podgórska "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14). Podobne poglądy dominują też w judykaturze, co wynika z licznych wyroków Sądu Najwyższego oraz orzeczeń sądów administracyjnych wydawanych w podobnych sprawach. WSA w Warszawie trafnie ponadto wskazał, że pracy domownika nie można oceniać taką samą miarą jak pracy samego rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz pracuje na rzecz rolnika wykonując wskazane przez niego czynności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Ustawodawca w żadnym przepisie prawa nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy". Charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy zatem analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Dla oceny czy praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała czy mogła wykonywać jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne. W rachubę nie może wchodzić każda pomoc i w każdym rozmiarze. Istotny wpływ na możliwość zakwalifikowania pomocy jako stałej pracy i na obowiązek zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) ma również zakres pomocy świadczonej przez domowników. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do aż tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika by nawet drobne prace domownika wykonywane przez niego w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należałoby bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r. sygn. akt II UKN 318/97 lex - 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r. sygn. akt II CSK 37/10 lex - 852536 oraz NSA z dnia 22 maja 2014 r. sygn. akt I OSK 1234/13 lex - 1578853 i wyrok WSA w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 5/13 lex - 1317090). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był zamysł ustawodawcy, to określone profity pracownicze połączyłby on nie ze stałą pracą w gospodarstwie lecz w istocie z zamieszkiwaniem z rolnikiem na terenie jego gospodarstwa rolnego. Zakres świadczonej pomocy nie może być zatem obojętny dla oceny czy pomoc ta może być rzeczywiście uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobne czynności, nawet systematycznie wykonywane w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz inne, ale świadczone okazjonalnie, nie stanowią stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Zatem przy ustaleniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym, a tym samym pracy mającej wpływ na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych. Celem ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. i ustawy o ubezpieczeniu społecznym nie było stworzenie dodatkowych przywilejów dla wszystkich członków rodziny rolnika pomagających mu w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Powołana ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. w swoim tytule i treści jednoznacznie odnosi się do okresów pracy w gospodarstwie, które podlegają zaliczeniu do stażu pracy, tak jak inne okresy służby i zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Ustawodawca w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. również położył akcent na pracę, która – chociaż wykonywana poza stosunkiem pracy – ma bezwzględnie mieć charakter stały. Dlatego też nie każda pomoc udzielana rolnikowi lecz wyłącznie stała praca w omawianym znaczeniu podlega zaliczeniu do stażu pracowniczego, z którym prawodawca wiąże określone uprawnienia pracownicze, w tym wymierne profity finansowe. Z powyższych względów dokonując oceny, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym należy dokładnie przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca, a następnie wnikliwie ocenić czy pomoc ta faktycznie świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy jedynie sezonowo, a także czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez wnioskodawcę charakterze i rozmiarze. Konieczność dokonywania takich ustaleń, wynika z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Przy wykładni i zastosowaniu tego przepisu, istotne bowiem jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy rzeczywiście można uznać ją za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, którym dysponował Sąd I instancji, nie pozwalał na jednoznaczną ocenę, czy A. D., najmłodsza z siedmiorga rodzeństwa, we wnioskowanym okresie rzeczywiście świadczyła na rzecz swoich rodziców a następnie swojego brata taką pomoc, którą obiektywnie można byłoby zakwalifikować jako stałą pracę domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Dlatego też uchylenie przez WSA w Warszawie kontrolowanej przezeń decyzji i decyzji organu I instancji w istocie było uzasadnione. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy będzie możliwa ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. W analizowanej kategorii spraw zasadnicze ustalenia muszą być udokumentowane w sposób wskazany w powołanych przepisach. Zeznania świadków nie powinny budzić wątpliwości co do kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są zbyt lakoniczne, to organ powinien rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, co pozwoli dopiero na rzetelną ocenę ich wiarygodności. Niedopuszczalna jest tym samym stosowana przez organy Policji praktyka żądania od świadków i wnioskodawców jedynie pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni jedynie relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter stałej pracy w gospodarstwie rolnym należy do organu prowadzącego postępowanie a nie osób przesłuchiwanych w charakterze świadków. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej, gdyż zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 - ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło