I OSK 290/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-10-06
Skład orzekający: Joanna Runge-Lissowska, Małgorzata Pocztarek, Marian Wolanin
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej w charakterze domownika, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej w charakterze domownika, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, jeśli spełnione są przesłanki określone w ustawie o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz w przepisach o ubezpieczeniu społecznym rolników. Samo pobieranie nauki w szkole nie wyklucza możliwości świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym, a ocena charakteru i rozmiaru tej pracy musi być dokonana indywidualnie w oparciu o całokształt materiału dowodowego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy zaliczenia policjantowi J.D. okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego. Organ uznał, że praca ta miała charakter doraźnej pomocy i nie stanowiła głównego źródła utrzymania, gdyż skarżący uczęszczał do szkoły ponadpodstawowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję organu, uznając, że nie zebrano wystarczającego materiału dowodowego do oceny charakteru pracy. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Komendanta Stołecznego Policji od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Joanna Runge-Lissowska Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędzia del. WSA Marian Wolanin Protokolant st. asystent sędziego Piotr Baryga po rozpoznaniu w dniu 6 października 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Stołecznego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1242/13 w sprawie ze skargi J.D. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia 29 kwietnia 2013 r. nr [..] w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Komendanta Stołecznego Policji na rzecz J.D. kwotę 120 zł (sto dwadzieścia), tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego
Wyrokiem z dnia 21 października 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 1242/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi J.D. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia 29 kwietnia 2013 r. nr [..]w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Rejonowego Policji Warszawa [..]z dnia 26 marca 2013 r.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że rozkazem personalnym z dnia 26 marca 2013 r. Komendant Rejonowy Policji Warszawa [..]odmówił asp. szt. J.D. ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 16 lutego 1985 r. do dnia 24 października 1988 r.
Rozpoznając sprawę wskutek wniesionego przez stronę odwołania, Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym z dnia 29 kwietnia 2013 r. utrzymał w mocy skarżony rozkaz.
Podstawę rozstrzygnięcia organu stanowiło stwierdzenie, że pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej przez skarżącego uniemożliwiało mu wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. W ocenie organu praca strony nosiła jedynie cechy doraźnej pomocy. Organ podkreślił też, że strona nie identyfikowała się ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym rodziców, skoro nie uczyniła o tej pracy wzmianki na etapie wstępowania do służby w Policji.
Od powyższego rozstrzygnięcia skargę wniosła strona, domagając się jego uchylenia. Zarzuciła organowi naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, co skutkowało niewyjaśnieniem stanu faktycznego i błędnym rozstrzygnięciem.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w skarżonym rozstrzygnięciu.
Sąd I instancji uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności Sąd I instancji podniósł, że zaliczenie policjantowi do wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym może nastąpić w oparciu o unormowania ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Unormowania te stanowią odrębne przepisy w rozumieniu § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.), zgodnie z którym do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego.
W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 powołanej ustawy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Pojęcie "domownika", wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym, nie zostało zdefiniowane w powołanej ustawie z dnia 20 lipca 1990 r., lecz ustawodawca odesłał w zakresie ustalania jego normatywnej treści do przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Praca w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika powinna być przy tym oceniana z punktu widzenia tych przepisów, które obowiązywały w całym czasie jej wykonywania.
W przedmiotowej sprawie skarżący wskazał, że pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika wykonywał w okresie m.in. od 16 lutego 1985 r. do 24 października 1988 r., zatem mają w tym przypadku zastosowanie przepisy ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. Nr 24, poz. 133 ze zm.).
Zgodnie z jej art. 2 pkt 2, domownikiem jest osoba, członek rodziny rolnika i inne osoby pracujące gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, przy czym praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania.
Następnie Sąd wyjaśnił, iż aby jednak powyższe normy prawa mogły w sprawie znaleźć zastosowanie, obowiązkiem organu było w pierwszej kolejności prawidłowe i pełne ustalenie stanu faktycznego sprawy. Ustalenie stanu faktycznego w sprawie jest bowiem zawsze zagadnieniem kluczowym i pierwszoplanowym, a także niezbędnym elementem zastosowania normy prawa materialnego.
Podejmując decyzję administracyjną, organ był związany regułami postępowania administracyjnego, które określały jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Stąd też zobligowany był m. in. do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.). Musiał też w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzyć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami (art. 107 § 3 K.p.a.).
Zdaniem Sądu I instancji, uzasadnienie skarżonego rozkazu personalnego nie spełnia ww. kryteriów. Nie zawiera bowiem przedstawienia prawidłowo ustalonego stanu faktycznego.
Organ, badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił w sposób stanowczy i ponad wszelką wątpliwość, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Organ I instancji stwierdził, iż w sprawie zarówno świadkowie, jak i sam wnioskodawca w oświadczeniu, podają, że praca w gospodarstwie rolnym rodziców była świadczona przez niego w sposób stały. Mimo tego uznał, że praca zainteresowanego, w okresie uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej, mogła stanowić jedynie pomoc rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i miała charakter pracy doraźnej. Wysnuwając powyższy wniosek, organ nie dokonał jednakże poważnej analizy zeznań świadków.
Sąd podkreślił, że dokonując oceny zeznań świadków, należy także mieć na względzie to, że specyfika pracy, świadczonej przez domownika, polega bowiem właśnie na pomocy udzielanej osobie władającej gospodarstwem. Praca świadczona przez domownika w pełnym wymiarze czasu pracy jest więc de facto pomocą w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, świadczoną w czasie wolnym od obowiązków szkolnych. Organ zatem nie dokonał w istocie analizy materiału dowodowego, w tym oświadczeń świadków, stwierdzając jedynie, iż rozpatrując wskazany okres trudno uznać, iż wykonywana przez skarżącego praca w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła jego główne źródło utrzymania, szczególnie w sytuacji, gdy uczęszczał on do szkoły ponadpodstawowej.
Sąd I instancji zauważył, że procedura, dotycząca spraw zaliczania do pracowniczego stażu pracy okresów pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nakłada na stronę, ubiegającą się o takie zaliczenie, obowiązek udowodnienia podnoszonych okoliczności. Strona skarżąca w niniejszym postępowaniu podołała temu obowiązkowi. Powołała świadków, którzy zeznając w sposób spójny, logiczny i wzajemnie się uzupełniający, potwierdzili okoliczności wskazywane przez funkcjonariusza.
W takiej sytuacji organ mógł postąpić w dwojaki sposób. Mógł uwzględnić wniosek strony o zaliczenie spornego okresu do pracowniczego stażu pracy. Mógł też dokonać negatywnej oceny zeznań świadków. W rozpoznawanej sprawie organ w istocie zanegował oświadczenia wskazanych świadków. Jednakże organ, wybierając ten drugi sposób postępowania i dyskredytując zeznania świadków, winien jednak mieć ku temu zasadne podstawy. Winien więc dysponować innym materiałem dowodowym, który uznałby za wiarygodny, z którego wynikałyby fakty przeczące twierdzeniom strony i przeczące twierdzeniom świadków przez stronę wskazanych.
W ocenie Sądu I instancji, organ, odmawiając wiary zeznaniom świadków, nie dysponował zaś materiałem dowodowym, z którego mógłby wywieść wnioski sprzeczne z twierdzeniami strony.
W pierwszej kolejności Sąd za nietrafne uznał konkluzje organu, sprowadzające się do twierdzenia, że oświadczenie skarżącego jest niezgodne z rzeczywistością, gdyż strona w materiałach, składanych do organu na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji, nie wspominała o fakcie wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w spornym okresie.
Sąd wyjaśnił, że takich informacji strona nie musiała podawać organowi, gdy starała się o przyjęcie do służby. Fakt wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutował bowiem na możliwość przyjęcia do służby w Policji. Stąd wnioski organu w tym zakresie uznać należy za zbyt daleko idące i nieoparte na realnych podstawach.
W ocenie Sądu I instancji, organ nie posiadał też materiału dowodowego, umożliwiającego skuteczne zdyskredytowanie twierdzeń strony o wykonywaniu przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej. Sam bowiem fakt bycia uczniem szkoły ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. W sytuacji, gdy organ podnosi stanowcze twierdzenia, że nie jest możliwe świadczenie spornej pracy przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, winien dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach. Takiego materiału dowodowego organ jednakże nie zebrał. Przyjął jedynie a priori, że uczeń szkoły ponadpodstawowej, z uwagi na rozmiar obowiązków szkolnych, nie ma możliwości czasowych do tego, aby codziennie i systematycznie wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Takie zaś wnioski należy uznać za gołosłowne, gdyż nie zostały poparte żadnymi dowodami.
Sąd I instancji dodał również, że podstawą dla wysnucia przez organ konkluzji wyrażonych w skarżonym rozkazie personalnym nie mógł być też fakt znacznej odległości gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego od szkoły, do której skarżący uczęszczał. Organ przyjął bowiem za skarżącym, iż dojazdy do szkoły i ze szkoły do domu, zabierały w sumie ok. godziny do półtorej godziny czasu dziennie. Niewątpliwie nie był to więc znaczący czas, uniemożliwiający świadczenie pracy w charakterze domownika.
W świetle powyższego, Sąd I instancji uznał, że organ nie dysponował materiałem dowodowym, wystarczającym do skutecznego zdyskredytowania zeznań świadków, potwierdzających świadczenie przez funkcjonariusza spornej pracy w okresie wskazanym we wniosku. Ponadto organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców, przy uwzględnieniu jego wielkości i charakteru – co się z tym wiąże – zakresu niezbędnych prac oraz liczby pracujących w nim osób.
Sąd I instancji wskazał ponadto, że szukając intencji przyświecającej ustawodawcy tworzącemu prawo do zaliczania okresu pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, zasadnym jest odniesienie się do aktualnej ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, zgodnie z którą, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby bowiem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjmować, że skoro osoba, mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Ocena taka musi być dokonywana w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych. W wyroku z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11 (publ. https://cbois.nsa.gov.pl) NSA wskazał, iż obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy.
Sąd I instancji podkreślił, że rozpoznając przedmiotową sprawę ponownie, organ będzie zobowiązany ustalić stan faktyczny w sposób kompletny, dokonując przy tym oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta była swobodna, lecz nie dowolna.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Stołeczny Policji, zaskarżając go w całości zarzucił mu naruszenie przepisów prawa materialnego tj.
1) art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów
pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. Nr 54, poz. 310), art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 24, poz. 133), oraz art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291).
W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ podniósł, że Sąd I instancji wskazał, iż w przedmiotowej sprawie powinien mieć zastosowanie przepis art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, jednakże oceny pojęcia "domownika" dokonał według przepisu art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Jak można uznać, że młody 16-letni człowiek, uczący się w szkole ponadpodstawowej, mieszkający razem z rodzicami nie pozostaje na ich utrzymaniu tylko pracuje w ich gospodarstwie, żeby się utrzymać. Taki wniosek jest zupełnie nieuzasadniony w świetle doświadczenia życiowego. Zgodnie z art. 7 ustawy z 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników, domownik podlega ubezpieczeniu wypadkowemu, chorobowemu i macierzyńskiemu z mocy ustawy. Art. 3 powoływanej ustawy stanowi, że ubezpieczenie rolników ma charakter wnioskowy i nie jest obowiązkowe. Tak więc osoba zamieszkująca z rolnikiem i pracująca w gospodarstwie rolnym, dla której praca w tym gospodarstwie stanowi podstawowe źródło utrzymania powinna być objęta ubezpieczenie wypadkowym, chorobowym i macierzyńskim. W wyroku z 20 września 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt II SA/Wa 983/2006 wskazał, że zmiana pojęcia domownika od 1 stycznia 1991 roku polega na dopuszczeniu możliwości łączenia nauki w szkole ponadpodstawowej z pracą w gospodarstwie. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 4 października 2006 r. (sygn. akt II UK 42/2006 – Lex), wskazując jednocześnie, że domownik musi wypełniać kryteria określone w art. 6 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników /powoływanej/ w tym obowiązkowi ubezpieczenia. Jedynym wyjątkiem jest podleganie obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów.
Przyjmując wykładnię dokonaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie należałoby zaliczać do stażu pracowniczego każdej osobie mieszkającej w gospodarstwie rolnym, uczącej się i pomagającej w tymże gospodarstwie, jako okres pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, co z punktu widzenia zasad sprawiedliwości społecznej byłoby nieuzasadnione. Dokonując wykładni przywołanych przepisów, zarówno ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy , jak i obu ustaw o ubezpieczeniu społecznym rodziców należy wskazać, że celem ustawodawcy było zrównanie okresów pracy w gospodarstwie rolnym z okresami zatrudnienia. Nie można bowiem utożsamiać pomocy rodzicom w ich pracy z zatrudnieniem.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną J.D. wniósł o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki określone w § 2 art. 183 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Zasada związania granicami skargi kasacyjnej oznacza, że Sąd II instancji może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały w niej wyraźnie wskazane jako naruszone. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako podanie przepisów, które w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną naruszył Sąd I instancji stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. w związku z art. 183 § 1 P.p.s.a., nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała pełnego składu NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010, Nr 1, poz. 1). Przypomnieć należy, iż art. 174 P.p.s.a. wymienia podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną. W świetle tego przepisu skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego, przez jego błędną wykładnię, wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powinno być również wykazane, jak w ocenie strony skarżącej powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca powyższym wymaganiom, a więc pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych, uniemożliwia Sądowi II instancji ocenę jej zasadności. Podkreślić należy, iż Naczelny Sąd Administracyjny nie jest nie tylko zobowiązany, ale wręcz nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej bądź do poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na podstawie przewidzianej w art. 174 pkt 1 P.p.s.a. tj. zarzucie naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego.
W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że przedmiotem skargi, wniesionej przez J.D. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie był rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia 29 kwietnia 2013 r., utrzymujący w mocy rozkaz personalny Komendanta Rejonowego Policji Warszawa [..]z dnia 26 marca 2013 r. o odmowie ustalenia skarżącemu wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Zaskarżonym zaś wyrokiem, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – orzekając na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. - uchylił oba rozkazy personalne z uwagi na stwierdzenie, że naruszają one przepisy art. 7, 77 i art. 107 § 3 k.p.a.
Zdaniem Sądu I instancji, organ nie dysponował bowiem w sprawie materiałem dowodowym, wystarczającym do skutecznego zdyskredytowania zeznań świadków, potwierdzających świadczenie przez funkcjonariusza Policji spornej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców okresie od dnia 16 lutego 1985 r. do dnia 24 października 1988 r. a ponadto Komendant Stołeczny Policji nie dokonał w istocie analizy materiału dowodowego, stwierdzając jedynie, że trudno uznać by wykonywana przez skarżącego praca w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła jego główne źródło utrzymania, szczególnie w sytuacji, gdy uczęszczał on do szkoły ponadpodstawowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaznaczył również, że organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców, przy uwzględnieniu jego wielkości i charakteru.
Przy tak określonym stanowisku Sądu I instancji nie można było zatem twierdzić (jak wywodzono to w uzasadnieniu skargi kasacyjnej), że przyczyną uchylenia zaskarżonych decyzji była błędna, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wykładnia pojęcia domownika. Sąd bowiem jedynie przytoczył przepisy prawa materialnego, mające w tej sprawie zastosowanie (art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin), w tym również definicję domownika rolnika, określoną w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników a dodatkowo zauważył, że gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Ponadto, Sąd podkreślił tylko, że, jeśli osoba, mająca status domownika, realnie pomaga rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, to nie można - tylko z tego powodu, że osoba taka jednocześnie pobiera naukę w szkole - twierdzić, wykonywana przez nią praca nie może mieć charakteru stałego. Sąd zaakcentował przy tym jednocześnie, że ocena taka musi być dokonywana w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych.
Z tym stanowiskiem, nakazującym zindywidualizowanie poszczególnych sytuacji faktycznych, zgadza się też skład orzekający w tej sprawie i jest ono zgodne z powszechnie przyjmowaną w orzecznictwie wykładnią art. art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników ( vide wyroki: Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11 i Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006, publ. OSNP 2007/19-20/292). Należy również podzielić pogląd, że samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie może stanowić jedynej przeszkody do uznania, że osoba bliska rolnika pracowała w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Uwaga ta odnosi się przy tym do pracy domownika w rozumieniu zarówno art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników jak i art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (wyrok NSA z dnia 22 października 2010 r. sygn. akt I OSK 650/10 lex nr 1338917 i wyrok WSA w Kielcach z dnia 8 września 2011 r. sygn. akt II SA/Ke 428/11 lex nr 966370).
Z powyższych względów dokonując oceny, czy osoba bliska rolnika faktycznie świadczyła pracę w gospodarstwie rolnym, należy przeanalizować przebieg czynności wykonywanych przez wnioskodawcę oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób – w całym wnioskowanym okresie – pracowało w nim na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał zainteresowany, a następnie ocenić czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy jedynie sezonowo, a także czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania, liczbę członków rodziny rolnika i liczbę zatrudnianych w gospodarstwie osób w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez wnioskodawcę charakterze i rozmiarze.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na jednoznaczną ocenę, czy J.D. we wnioskowanym okresie rzeczywiście świadczył na rzecz swoich rodziców taką pomoc, którą obiektywnie można byłoby zakwalifikować jako pracę domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Dlatego też uchylenie przez WSA w Warszawie kontrolowanej przezeń decyzji i decyzji organu I instancji w istocie było uzasadnione. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy będzie możliwa ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 i art. 204 pkt. 2 - ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło