I OSK 316/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-10-14

Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Małgorzata Pocztarek, Elżbieta Kremer

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres nauki w szkole ponadpodstawowej, podczas którego osoba pomagała rodzicom w indywidualnym gospodarstwie rolnym, może być uznany za pracę stałą w charakterze domownika, uprawniającą do zaliczenia do wysługi lat policjanta?
Ratio decidendi
Okres nauki w szkole ponadpodstawowej, nawet przy pomocy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, nie może być uznany za pracę stałą w charakterze domownika, jeśli nie stanowił głównego źródła utrzymania i nie był wykonywany w wymiarze niezbędnym dla funkcjonowania gospodarstwa. Rejestracja jako osoba bezrobotna po zakończeniu nauki dodatkowo podważa twierdzenie o stałej pracy w gospodarstwie.
Stan faktyczny
Policjant G.D. domagał się zaliczenia do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1993-1995. Organy policji odmówiły, uznając, że praca ta miała charakter doraźnej pomocy, a nie stałej pracy domownika, zwłaszcza w okresie nauki skarżącego w szkole zawodowej i późniejszej rejestracji jako bezrobotny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę policjanta, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną i zasądził od G.D. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 180 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) NSA Elżbieta Kremer Protokolant sekretarz sądowy Paweł Florjanowicz po rozpoznaniu w dniu 14 października 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej G.D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 października 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1099/13 w sprawie ze skargi G.D. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 5 kwietnia 2013 r. nr [..] w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od G.D. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 22 października 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1099/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę G.D. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 5 kwietnia 2013 r. nr [..]w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Komendant Główny Policji, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kpa, po rozpatrzeniu odwołania, rozkazem personalnym z dnia 5 kwietnia 2013 r., utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia 1 lutego 2013 r. o odmowie ustalenia policjantowi G.D. wzrostu uposażenia zasadniczego, z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 3 czerwca 1993 r. do dnia 21 września 1995 r. W uzasadnieniu rozkazu Komendant Główny Policji wskazał, że podstawę materialno-prawną rozstrzygnięcia stanowiły przepisy art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz § 3 ust. 1, § 4 i § 5 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732, ze zm.). W aktach sprawy znajdują się następujące dokumenty: - postanowienie Burmistrza [..]z dnia 6 grudnia 2012 r. w przedmiocie odmowy wydania G.D. zaświadczenia o pracy w okresie od dnia 3 czerwca 1993 r. do dnia 21 września 1995 r. w gospodarstwie rolnym rodziców; - oświadczenia wnioskodawcy z dnia 6 grudnia 2012 r. oraz z dnia 16 grudnia 2012 r., w których poinformował między innymi, iż w latach 1992-1995 uczęszczał do szkoły ponadpodstawowej, dojazd do szkoły zajmował mu około 30 minut w jedną stronę, zajęcia trwały do godziny 15.00; - poświadczenie o adresach i okresach zameldowania z Urzędu Miejskiego w [..], w którym potwierdzono okres zameldowania na pobyt stały G.D. od dnia 4 lutego 1982 r. do dnia 18 maja 1998 r. pod adresem [..]78; - zeznania świadków z dnia 6 grudnia 2012 r. K.P. i T.W., z których wynika, iż w okresie od dnia 3 czerwca 1993 r. do dnia 21 września 1995 r. wnioskodawca pracował stale w gospodarstwie rolnym rodziców; - poświadczenia z Urzędu Miejskiego w [..]z dnia 10 grudnia 2012 r. zaświadczające, iż K.P. i T.W. we wnioskowanym okresie zameldowani byli na pobyt stały pod adresami: [..]77 i [..]79; - zaświadczenie z dnia 27 listopada 2012 r. ze Starostwa Powiatowego w [..], z którego wynika, iż w rejestrze ewidencji gruntów obrębu nr 8 - [..] (dotychczasowy obręb [..]) pod poz. [..], J.D. oraz jego żona Z.D. są wpisani jako właściciele gospodarstwa rolnego o pow. 1,4104 ha; - zaświadczenie z dnia 20 listopada 2012 r. z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w [..], z którego wynika, iż w okresie od dnia 1 września 1992 r. do dnia 21 czerwca 1995 r. G.D. był uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w [..]o specjalności [..]; - wyjaśnienia zainteresowanego o zmianie nazwy miejscowości. Nadto w odpowiedzi na pismo organu I instancji, świadek K.P. wskazała, iż we wskazanym okresie pracowała we własnym gospodarstwie rolnym, zaś G.D. widywała przeważnie po południu. Jej gospodarstwo rolne sąsiaduje z gospodarstwem rolnym rodziców wnioskodawcy. Natomiast T.W. stwierdził, iż we wskazanym okresie od godziny 7.00 do godziny 15.00 pracował w Zakładzie Gospodarczym w [..], zaś G.D. widywał codziennie po godzinie 15.00 jak pomagał rodzicom. W ocenie Komendanta Głównego Policji, wobec braku stosownego zaświadczenia z urzędu gminy, w rozpatrywanej sprawie należało oprzeć się na przedstawionych przez G.D. zeznaniach świadków. Organ zaznaczył, że przedstawiane w tego typu sprawie zeznania świadków powinny być na tyle wiarygodne, aby można je było potraktować jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu. Koniecznym jest tu podkreślenie, że świadectwa te są uwzględniane jedynie w przypadku zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, a organy je wydające opierają się na danych z akt osobowych pracowników oraz posiadanych ewidencji np. czasu pracy, urlopów (wypoczynkowych, bezpłatnych, związanych z rodzicielstwem). Zdaniem organu, przywołane wyżej zeznania świadków nie mogły zostać uznane za wiarygodny i wystarczający dowód, potwierdzający świadczenie przez G.D. pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym we wskazanym okresie, w charakterze domownika, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zauważyć bowiem należy, że zeznania te pozostają w sprzeczności z innymi posiadanymi przez organ dowodami, znajdującymi się w aktach osobowych policjanta, jak również nie wypełniają przesłanek mogących stanowić podstawę do zadośćuczynienia żądaniu strony. Przede wszystkim nie można stwierdzić, że G.D. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, skoro praca ta nie mogła być świadczona w wymiarze pozwalającym na uznanie jej za pracę o charakterze stałym (zgodnie z wymogami wynikającymi z przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników). Powyższe wynika z faktu, że wymieniony policjant, jak ustalono na podstawie akt osobowych i przedłożonych dokumentów, zamieszkując w miejscowości [..], od dnia 1 września 1992 r. do dnia 21 czerwca 1995 r. był uczniem Zespołu Szkół Zawodowych w [..]. W rezultacie uczestniczył w zajęciach szkolnych, co wymagało dodatkowo dojazdów do i ze szkoły, jak natomiast wskazuje strona w oświadczeniu, droga ze szkoły zajmowała ok. 30 minut w jedną stronę. Koniecznym było także poświęcanie przez policjanta czasu na domowe przygotowanie się do zajęć szkolnych oraz odpoczynek. Wobec konieczności wypełniania obowiązków szkolnych, co było wówczas jego głównym zadaniem i celem, nie miał zatem możliwości świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w wymiarze mogącym świadczyć o stałej pracy. Ponadto organ dodał, iż od dnia 22 czerwca 1995 r. do dnia 21 czerwca 2006 r., jak wynika z zaświadczenia z dnia 18 lipca 1996 r. z Rejonowego Urzędu Pracy w [..]znajdującego się w aktach osobowych policjanta, G.D. zarejestrowany był w Rejonowym Urzędzie Pracy w [..]jako bezrobotny. Skarżący został zatem zarejestrowany jako bezrobotny bezpośrednio po ukończeniu nauki w Zespole Szkół Zawodowych. Z dniem 6 lipca 2006 r. został zatrudniony w [..]. Powyższe, według organu II instancji świadczy o tym, że albo G.D. pracy w gospodarstwie rolnym w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej pomocy w tym gospodarstwie sam nie traktował jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Nie sposób bowiem przyjąć za potwierdzenie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców faktu, iż w okresie nauki w liceum policjant pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, a po ukończeniu szkoły do dnia podjęcia pierwszego zatrudnienia zaprzestał tej pracy. Organ podkreślił również, iż zgodnie z obowiązującą wówczas ustawą z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (Dz. U. z 1995 r. Nr 1, poz. 1), bezrobotnym była osoba niezatrudniona i niewykonująca innej pracy zarobkowej, zdolna i gotowa do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującego w danym zawodzie lub służbie (...). G.D. rejestrując się w dniu 22 czerwca 1995 r. w Rejonowym Urzędzie Pracy w [..]jako bezrobotny, tym samym potwierdził, iż w okresie od dnia 22 czerwca 1995 r. do dnia 21 września 1995 r. nie pracował w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. W ocenie organu II instancji, wobec przytoczonych faktów, zeznania świadków, jak również oświadczenia strony tracą na wiarygodności, albowiem pozostają w jawnej sprzeczności z powyższymi faktami. Organ w żaden sposób nie kwestionuje, iż G.D. wykonywał obowiązki, które polegały, między innymi na "sadzeniu, sianokosach, wykopkach". Wykonywanie jednakże wskazanych czynności nie jest wystarczające do uznania, iż praca wykonywana przez niego w gospodarstwie rolnym rodziców miała charakter stały, zgodnie z wymaganiami wynikającymi z przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Powyższe obowiązki stanowiły jedynie pomoc rodzicom przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, na co wskazują świadkowie twierdząc, iż "pomagał rodzicom w gospodarstwie", "pomagał przy żniwach", "pomagał rodzicom w pracach gospodarczych". Pomoc ta nie była jednakże świadczona w wymiarze mającym istotne znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa z uwagi na inne główne zajęcie strony, absorbujące czas zainteresowanego w tym okresie tj. naukę w szkole ponadpodstawowej. Komendant Główny Policji podkreślił przy tym, że niewątpliwie czynności wykonywane w gospodarstwie rolnym wymagają poświęcenia określonego czasu, jednakże nawet codzienne wykonywanie pewnych zadań w gospodarstwie, nie powinno być utożsamiane z pojęciem pracy w rozumieniu art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., bowiem pomoc w gospodarstwie rolnym nie jest synonimem świadczonej w nim pracy. Następnie organ wskazał, że praca w gospodarstwie rolnym nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11). O pracy w gospodarstwie rolnym można mówić tylko wtedy, gdy stanowiła ona główny cel i zajęcie pracującej osoby. W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie występuje. Jednocześnie organ zauważył, że wymiar obowiązków związanych z zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania danego gospodarstwa rolnego jest ściśle związany z powierzchnią tego gospodarstwa oraz rodzajem koniecznych do prowadzenia w nim prac. W tym kontekście, mając na względzie fakt, że gospodarstwo rolne rodziców G.D. miało łączną powierzchnię jedynie 1. 4104 ha, nie można uznać, że wymiar niezbędnych do zapewnienia jego prawidłowego funkcjonowania obowiązków wymagał stałej pracy trzech osób. W konsekwencji nie można uznać za udowodnione, że G.D. wykonywał w omawianym okresie stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. Konkludując, Komendant Główny Policji stwierdził, że wnioskodawca w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym okresie świadczył jedynie doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Oczywistym jest przy tym, że poczynione przez świadków obserwacje, które, co warto podkreślić, w tak długim okresie nie mogły mieć ciągłego charakteru, nie zostały uznane, w kontekście pozostałych zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodów oraz zgodnie z zasadami logicznego rozumowania, za potwierdzenie wykonywania przez G.D. stałej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. G.D. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji, zarzucając mu: 1) naruszenie przepisów postępowania t.j. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 Kpa, polegające na niewyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w szczególności charakteru pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym, przez błędne uznanie, że skarżący tylko pomagał przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, gdy w rzeczywistości praca skarżącego miała charakter trwały i ciągły, polegający na pracy a nie tylko na pomocy; 2) naruszenie przepisów postępowania t.j. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 Kpa, polegające na nielogicznym wywodzie, że zeznania świadków nie mogą być uznane za wiarygodne i być wystarczającym dowodem potwierdzającym, że skarżący świadczył pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym, gdyż dowody te pozostają w sprzeczności z innymi dowodami posiadanymi przez organ, w sytuacji gdy organ nie posiada w rzeczywistości żadnych takich dowodów przeczących zeznaniom świadków. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, argumentując jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Sąd I instancji uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd I instancji wskazał, że przepisy ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy mają odpowiednie zastosowanie do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta, z tytułu wysługi lat, za okres pracy w gospodarstwie rolnym (porównaj w tym zakresie przepis art. 102 ustawy o Policji oraz § 4 i § 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego). Następnie Sąd wskazał, że w myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 powołanej ustawy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Istotnym zagadnieniem przy stosowaniu powołanej normy prawnej jest ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin", z którym ustawodawca związał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy. Pojęcie "domownika" wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym nie zostało zdefiniowane w powołanej ustawie z dnia 20 lipca 1990 r. W zakresie ustalania jego normatywnej treści ustawodawca odesłał do przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Praca w gospodarstwie rolnym powinna być oceniana z punktu widzenia tych przepisów, które obowiązywały w całym czasie jej wykonywania (wyrok WSA w Warszawie z dnia 20 września 2006 r., sygn. II SA/Wa 983/06). Zatem do oceny stanu niniejszej sprawy odpowiednie zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. Nr 7, poz. 24 ze zm.). Zgodnie z treścią art. 6 pkt 2 obowiązującej wówczas ustawy, domownikiem jest osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Cytowana ustawa wprowadza zatem wymóg stałej pracy w gospodarstwie rolnym, jako jednego z desygnatów pojęcia domownika. Sąd I instancji zauważył, że Burmistrz [..]postanowieniem z dnia 6 grudnia 2012 r. odmówił wydania G.D. zaświadczenia o pracy w okresie od dnia 3 czerwca 1993 r. do dnia 21 września 1995 r. w gospodarstwie rolnym rodziców, a zatem zagadnienie pracy zainteresowanego w tym gospodarstwie w charakterze domownika podlegało ustaleniu przez właściwe dla miejsca pełnienia służby zainteresowanego organy Policji. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zapadłe w tym zakresie rozstrzygnięcia Komendanta Stołecznego Policji i Głównego Komendanta Policji są prawidłowe. Opierają się one na rzetelnej analizie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego i zasadach doświadczenia życiowego. Z tych też względów nieuzasadniony jest zarzut skargi naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 Kpa (w obu wskazanych przez skarżącego aspektach). Wydane w taki sposób rozkazy personalne, przy zastosowaniu szerokiego spektrum oceny materiału dowodowego, nie mają cech dowolności. Sąd I instancji podkreślił, iż na uwagę zasługuje tu analizowanie przez organ możliwości świadczenia stałej pracy w przedmiotowym gospodarstwie rolnym przez G.D. nie tylko pod kątem treści jego oświadczenia oraz zeznań świadków, ale także w zestawieniu z niewielkim rozmiarem tego gospodarstwa (1,4104 ha), brakiem prowadzenia w nim specjalistycznej produkcji, ilością osób mieszkającym w tym gospodarstwie (z akt personalnych skarżącego wynika zamieszkiwanie tam pięcioosobowej rodziny) oraz jednoczesną nauką skarżącego w Zespole Szkół Zawodowych w [..]- oddalonym o około 30 minut od tego gospodarstwa, a także w zestawieniu z faktem bezpośredniego zgłoszenia się skarżącego, po ustaniu nauki, do Urzędu Pracy w celu uzyskania świadczenia dla osób bezrobotnych. Dalej Sąd I instancji wskazał, iż to nie na organie spoczywa obowiązek dowodzenia okoliczności potwierdzających prace w gospodarstwie rolnym dla potrzeb przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. To skarżący powinien wykazać fakty potwierdzające taką pracę. Skarżący nie wykazał, aby przedmiotowe gospodarstwo rolne jego rodziców prowadziło jakąkolwiek wyspecjalizowaną produkcję roślin lub zwierząt, które znacząco absorbowałoby czas całej rodziny. Wskazywał w tym zakresie tylko ogólnie, iż wykonywał obowiązki polegające na sadzeniu, sianokosach, wykopkach, pomocy w żniwach i pomocy w pracach gospodarczych (inwentaż). W konkluzji oceny powyższych dowodów, Komendant Główny Policji stwierdził, że wnioskodawca w przedmiotowym okresie, w gospodarstwie rolnym rodziców świadczył jedynie doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika. Wykonywanie w taki sposób prac w gospodarstwie rolnym nie może być uznane za równoznaczne z wykonywaniem przez G.D. stałej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników i w dalszej konsekwencji przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Zdaniem Sądu I instancji, absurdalnym byłoby przyjęcie, iż w tak małym gospodarstwie pracował wyłącznie uczęszczający do szkoły zawodowej skarżący. Zresztą o niewielkim związku skarżącego z pracą w tym gospodarstwie dobitnie świadczy okoliczność zarejestrowania się G.D. w dniu 22 czerwca 1995 r. w Rejonowym Urzędzie Pracy w [..]jako bezrobotnego i pobierania z tego tytułu zasiłku dla bezrobotnych w okresie od dnia 22 czerwca 1995 r. do dnia 21 września 1995 r., co tym samym potwierdza fakt, iż w okresie tym, po ukończeniu szkoły, nie pracował w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Nieprzekonywujące jest zatem twierdzenie skarżącego, iż wcześniej prace w tym gospodarstwie wykonywał ucząc się jednocześnie w szkole zawodowej, gdy twierdzenie to zestawi się z faktem, iż po ukończeniu nauki, prac tych już nie wykonywał – gdyż jako bezrobotny pobierał zasiłek. W ocenie Sądu I instancji, zebrany w sprawie materiał wskazuje zatem, iż praca skarżącego w przedmiotowym gospodarstwie miała charakter zwyczajowej pomocy i nie miała, a z uwagi na cechy tego gospodarstwa i ilość zamieszkujących w nim osób, nie mogła mieć charakteru stałego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożył G.D., zaskarżając wyrok w całości, zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy w ten sposób, iż dokonano błędnej interpretacji tegoż przepisu i uznano, że w przypadku pobierania przez Skarżącego nauki w szkole średniej nie można uznać pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym rodziców jako pracy wykonywanej stale uprawniającej do zaliczenia do wysługi lat skarżącego, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego okresu pracy w gospodarstwie rolnym. W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono m. in., że w niniejszym postępowaniu skarżący udowodnił, stosownymi środkami dowodowymi przewidzianymi w ustawie, iż praca w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika była wykonywana w wymiarze uzasadniającym ustalenie, iż była to praca stała w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Podkreślono, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi, bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji "rolnika" "domownika". Następnie wskazano, iż niniejszej sprawie częściowo decyzje organów administracji są zasadne, bowiem wniosek obejmujący okres gdy skarżący był zarejestrowany w Powiatowym Urzędzie Pracy i pobierał z tego tytułu zasiłek dla bezrobotnych nie powinien zostać zaliczony do wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego na podstawie z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, bowiem podlega on zaliczeniu na podstawie innych przepisów, co nie znalazło odzwierciedlenia zarówno w decyzjach organów administracji z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy ani w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki określone w § 2 art. 183 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Zasada związania granicami skargi kasacyjnej oznacza, że Sąd II instancji może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały w niej wyraźnie wskazane jako naruszone. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako podanie przepisów, które w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną naruszył Sąd I instancji stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. w związku z art. 183 § 1 P.p.s.a., nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała pełnego składu NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010, Nr 1, poz. 1). Przypomnieć należy, iż art. 174 P.p.s.a. wymienia podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną. W świetle tego przepisu skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego, przez jego błędną wykładnię, wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, iż sąd stosując przepis popełnił błąd w subsumcji czyli, że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powinno być również wykazane, jak w ocenie strony skarżącej powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia bądź jak powinien być stosowany konkretny przepis prawa ze względu na stan faktyczny sprawy. Uzasadniając zaś naruszenie przepisów postępowania wykazać należy, że uchybienie im mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nieodpowiadająca powyższym wymaganiom, a więc pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych, uniemożliwia Sądowi II instancji ocenę jej zasadności. Podkreślić należy, iż Naczelny Sąd Administracyjny nie jest nie tylko zobowiązany, ale wręcz nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej bądź do poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny. W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na podstawie przewidzianej w art. 174 pkt 1 P.p.s.a. tj. zarzucie naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż skarżący kasacyjnie uważa, że Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni wymienionych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego, wskutek czego niezasadnie przyjął, że G.D. nie pracował systematycznie w okresie od dnia 3 czerwca 1993 r. do dnia 21 września 1995 r. w indywidualnym gospodarstwie rolnym swoich rodziców w charakterze domownika podczas pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej, a tym samym nie ma statusu domownika w rozumieniu tych przepisów. Zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawa z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz członków ich rodzin (Dz.U. z 1989 r. nr 24, poz. 133, ze zm.), domownikiem był członek rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały innemu ubezpieczeniu społecznemu, a praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło ich utrzymania. Zgodnie natomiast z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz.U. z 2013 r. poz. 1403) domownikiem jest osoba, która spełnia trzy przesłanki: ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie tego gospodarstwa bądź w jego bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w gospodarstwie rolnym. Nowa definicja domownika poszerzyła zakres tego pojęcia, ponieważ nie jest już wymagane, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania domownika, a więc nie wyklucza prowadzenia przez niego innej działalności lub kontynuacji nauki. Wpływ na wynik sprawy mają okoliczności faktyczne istotne z punktu widzenia prawa materialnego, a więc odnoszące się do materialnych przesłanek zaliczenia okresu pracy do wysługi lat. Skoro kontrowersja dotyczy pojęcia domownika, to istotne są okoliczności wyczerpujące przesłanki określone w art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz członków ich rodzin oraz w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Należy zatem ustalić indywidualnie w każdej sprawie okoliczności związane z rodzajem działalności rolniczej prowadzonej w gospodarstwie, zakresem prac wykonywanych przez rolnika i jego rodzinę, a także prac wykonywanych przez osobę zainteresowaną, częstotliwością wykonywania tych prac. Konieczne jest również ustalenie innej aktywności zainteresowanego w tym okresie i wpływem tej aktywności na możliwość świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym. W odniesieniu do zainteresowanych będących uczniami należy więc ustalić typ szkoły do której uczęszczali, rozmiar zajęć szkolnych i niezbędny wymiar pracy własnej po zajęciach szkolnych, odległość szkoły od miejsca zamieszkania (por. wyrok NSA z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11, niepublikowany, treść [w:] CBOSA, http://orzeczenia.nsa.gov.pl/). Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji oceniając zgromadzony w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy uznał, że G.D. nie spełnia przesłanki do uznania go za domownika, ponieważ we wskazanym okresie nie pracował stale w gospodarstwie rolnym rodziców. Zastosowanie przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego wynikało z oceny materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania administracyjnego przez organ. Ocena ta została przeprowadzona na podstawie akt sprawy – art. 133 § 1 P.p.s.a. i przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – art. 141 § 4 P.p.s.a.. Jej skutkiem było więc ustalenie przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy, z którego wynika, że G.D. w czasie gdy był uczniem szkoły ponadpodstawowej, nie wykonywał stale pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Naczelny Sąd Administracyjny będąc związany granicami skargi kasacyjnej nie może zweryfikować poprawności oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji. Skarga kasacyjna w swej podstawie nie powołuje bowiem wobec zaskarżonego wyroku zarzutu naruszenia przepisów postępowania, które stosował Sąd I instancji dokonując, obecnie kwestionowanej oceny materiału dowodowego. Oznacza to, że poprzez postawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia wymienionych w niej przepisów prawa materialnego, nie jest możliwe zakwestionowanie stanu faktycznego sprawy. Jest on wiążący dla Naczelnego Sądu Administracyjnego. W tym miejscu należy przypomnieć, że naruszenie przepisu prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, tj. gdy stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w obowiązującej normie prawnej. W niniejszej sprawie, wobec niepodważenia ustaleń Sądu I instancji, co do tego, że G.D. nie ma statusu domownika, jako nietrafny należy ocenić zarzuty dotyczące naruszenia zaskarżonym wyrokiem przepisów prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię. Skoro Sąd I instancji ocenił, że materiał dowodowy sprawy pozwala uznać, że w/wym. nie pracował stale w gospodarstwie rolnym, a prawidłowość tej oceny nie została zakwestionowana w skardze kasacyjnej, to nie można zarzucić Sądowi I instancji naruszenia prawa materialnego. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że niedopuszczalne jest zwalczanie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji przez zarzut naruszenia prawa materialnego ( por. wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2013r.I OSK 611/12 LEX nr 1372101). Nie ma możliwości skutecznego powoływania się na zarzut wadliwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie. Jest to konsekwencją faktu, że błędna wykładnia przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazane pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej - dowiedzenia ich wadliwości ( por. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013r. I FSK 1092/1 LEX nr 1372071 ). Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na fakt, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych zarzutów, na podstawie art. 184 P.p.s.a. w zw. z art. 204 pkt. 1 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło